Ma ktos moze taki Kołowrotek - Multiplikator JAXON Casting Express ??? Ogolnie mam problem i pytam bo sam juz nie wiem co robic. Gdy lowie na tym kolowrotku przy wyrzucie blechy szpula mi sie za szybko odwija i placze mi sie zylka sam juz nie wiem co robic proowalem wszystkiego ale moze czegosnie wiem dlatego tu zadaje to pytanie. Z gory dzieki za pomoc.
Witam! Odpowiem nieco wymijająco - czy wspomniany multiplikator, to pierwszy tego rodzaju kołowrotek, jakiego kolega używa, czy już wcześniej wędkował przy użyciu podobnego sprzętu? Pytam dlatego, że od tego zależy moja odpowiedź. Przede wszystkim multiplikator wymaga regulacji i zupełnie innej techniki rzutów niż kołowrotek ze szpulą stałą, więc jeżeli kolega już wcześniej miał styczność z nimi podam tylko metody regulacji i rozwiązania problemów. Natomiast jeśli jest to pierwszy "multik" - będę musiał nieco rozszerzyć temat. Pozdrawiam i czekam na odzew. Dodatkowo proszę o podanie typu wędziska i ciężaru przynęty.
Witaj kolego.
Na poczatek napisze ze jest to moj pierwszy sezon zabawy w spining i wlasnie sprzedawca w sklepie polecil mi multiplikator na poczatek bo powiedzial ze sa lepsze.
Grzegorz posiadam wedke Mikado 2,29m ciezar wyrzutu 35g uchwyt castingowy przelotki u gory a ciezar mojej przynety to blaszki obrotowe 1-4 max20g i male woblerki.
Licze ze mi jakos pomozesz bo jestem juz zrezygnowanyco do tego kolowrotka.
Z gory dziekuje za pomoc i pozdrawiam.
Niezbyt dobrze się stało, że nie mając kogoś, kto cię pokieruje trafiło ci rozpoczynać przygodę z multiplikatorem. Sprzedawca tylko w niewielkim stopniu miał rację - owszem multiplikator jest bardzo dobrym kołowrotkiem, ale wyłącznie do niektórych zadań. W zasadzie umiejąc nawet prawidłowo wykonywać rzuty kołowrotkiem o szpuli stałej, zamieniając go na multik musisz całą naukę zacząć od podstaw. Żeby nie zamieszczać zbyt długiego posta, podam ci w skrócie kilka najpotrzebniejszych wskazówek, a resztę niebawem znajdziesz na moim blogu. 1. Na początek musisz się ograniczyć do przynęt cięższych. W twoim przypadku będą to głównie wahadłówki 15-35g, przy czym najlepiej zacząć od ok 20-30g. Rzucanie za pomocą multiplikatora stanowczo łatwiejsze jest przy użyciu ciężkich przynęt, w miarę nabywania doświadczenia możesz stosować również większe obrotówki, natomiast tradycyjne lekkie woblerki to już sztuka, dodatkowo wymagająca wedziska o odpowiednim ciężarze wyrzutu. 2.W czasie nauki, przy każdej zmianie ciężaru przynęty musisz na nowo wyregulować multiplikator. Jeśli już nauczysz się prawidłowo rzucać, regulacja będzie niezbędna jedynie przy dużej różnicy ciężaru przynęt, za hamowanie będzie tedy odpowiadał twój kciuk i technika rzutu. 3.Regulacja wygląda następująco: - po zamontowaniu kołowrotka do wędziska i założeniu przynęty (na początek polecam np. Algę 2 lub po prostu ciężarek 15-30g) ustawiamy hamulec magnetyczny - rzutowy, na zdjęciu zaznaczony strzałką.
Na początku naszej nauki pokrętło powinno znajdować się w pozycji MAX. W bardzie zaawansowanych multiplikatorach hamulec reguluje się po otwarciu prawej obudowy za pomocą przesuwnych tulejek, jednak jeśli dobrze pamiętam twój Jaxon ma hamulec taki jak na zdjęciu, więc na razie pozostańmy przy wspomnianym ustawieniu. - teraz kolej na śrubę dociskową, która w nowych multiplikatorach służy w zasadzie do regulacji luzu szpuli, ale w trakcie nauki wykorzystujemy ją jako dodatkowy hamulec mechaniczny. Na zdjęciu śruba oznaczona strzałką.
Aby prawidłowo wyregulować docisk, wędkę trzymamy poziomo, przynętę podkręcamy jak najbliżej szczytówki, a następnie przytrzymując szpulę kciukiem wciskamy sprzęgło kołowrotka. Po puszczeniu szpuli przynęta powinna płynnie i niezbyt szybko opuszczać się na dół. Jeżeli przynęta spada zbyt szybko śrubę dokręcamy. Optymalny czas opadania z wysokości 1,5m to ok. 1,5-3sekundy. Zauważysz, że dla ciężkich przynęt śrubę należy dokręcić dość mocno - do wyczuwalnego oporu. Taka regulacja docisku obowiązuje na początku nauki, w miarę nabywania wprawy, śrubę należy stopniowo odkręcać. Prawidłowo w normalnym użytkowaniu powinna być ona dokręcona jedynie na tyle, aby szpula nie miała bocznego luzu, a za obroty podczas rzutu będzie odpowiedzialny już tylko hamulec magnetyczny i docisk kciuka na szpulę. 4. Wykonywanie rzutów. Najlepiej zacząć od rzutów bocznych z wędziskiem trzymanym jedną ręką i szczytówką poruszającą się nieco poniżej linii naszych bioder. Przynętę podkręcamy blisko szczytówki, odległość to ok. 15-25cm, na początek nawet mniejsza - z przynętą przy samej przelotce szczytowej - wtedy łatwiej wyczujemy ładowanie się wędziska. Rzut wygląda następująco: - wyobraź sobie, że stoisz pośrodku tarczy zegara, tak aby twoja prawa ręka wskazywała godzinę 12-tą; - wędzisko trzymasz tak, aby stanowiło przedłużenie twojej ręki (rzucamy całym ramieniem, a nie nadgarstkiem), dolnik znajduje się na wysokości biodra lub trochę wyżej, a szczytówka w obszarze pomiędzy kolanami i biodrem; - szpulę przytrzymujemy kciukiem i zwalniamy sprzęgło kołowrotka; - ruch wędziska zaczynamy od godziny 9-tej (przed sobą), wędka wędruje w poziomie płynnym ruchem w kierunku godziny 3-ciej, stopniowo przyspieszając; - na godz. 2-giej zatrzymujemy wędzisko na ułamek sekundy, tak by przynęta naprężyła (naładowała) wędkę i tą samą drogą wracamy również stopniowo przyspieszając; - koniec ruchu (zatrzymanie wędki) powinno nastąpić na godzinie 10-tej, jednak puszczanie szpuli odbywa się pomiędzy godz.12-tą, a 11-tą (wcześniej niż przy rzutach kołowrotkiem ze szpulą stałą; - ważna jest płynność ruchu zarówno do tyłu, jak i do przodu. Przy rzutach multiplikatorem nie "strzelamy" ze szczytówki, ale płynnie rozpędzamy przynętę. Przypomina to nieco "rzucanie ziemniakiem za pomocą wierzbowej witki", jeśli zbyt mocno szarpniemy - ziemniak spadnie z tyłu lub pod nogi ;-) - po rzucie przynęta powinna poruszać się równolegle do ziemi lub nieco w górę, jeśli na końcu wymachu podniesiemy szczytówkę; - jeśli w pierwszych rzutach przynęta leci za bardzo w lewo, należy wcześniej puścić szpulę kołowrotka i zatrzymać wędzisko między godz. 9-tą a 10-tą; - po opanowaniu rzutu bocznego można próbować rzutów znad głowy wykonywanych w identyczny sposób z zatrzymaniem wędziska na godz. 11-tej; 5. W trakcie nauki zwracamy uwagę przede wszystkim na płynność naszych ruchów i staramy się na początku rzucać delikatnie i na niewielką odległość (kilka metrów), skupiając się na stronie technicznej. Kiedy już potrafimy powtarzać prawidłowe rzuty, możemy nieco poluzować docisk szpuli - pozwoli nam to wykonać dłuższy rzut przy użyciu tej samej siły. W żadnym przypadku nie należy na początku nauki starać się zarzucać jak najdalej przez silny wymach - doprowadzi to niestety tylko do splątania żyłki... Kiedy nabywając doświadczenia w rzutach dojdziemy do momentu, w którym śrubę dociskową dokręciliśmy tylko do usunięcia luzu szpuli, możemy już zająć się regulacją hamulca magnetycznego luzując go po każdych kilku prawidłowych rzutach o kolejne "oczko", aż do momentu kiedy pojawi się plątanie żyłki, wtedy cofamy go o "oczko" i mamy prawidłowo wyregulowany multiplikator, a zasięg rzutów zależy już tylko od ciężaru przynęty i naszej wprawy. Na koniec kilka ważnych spraw: - w trakcie rzutu cały czas obserwujemy lot przynęty i kiedy znajduje się ona ok.0,5-1m nad wodą, zatrzymujemy szpulę kołowrotka kciukiem; - jeżeli splątanie występuje już na początku rzutu, staramy się wykonać rzut płynniej i mniej energicznie jednocześnie dokręcając nieco śrubę dociskową; - jeśli zaś plątanie występuje w połowie rzutu, w trakcie lotu przynęty, musimy dokręcić hamulec magnetyczny lub nieco wcześniej puszczać szpulę, jeśli mimo wszystko szpula kręci się zbyt szybko można przyhamować ją pojedynczymi dotknięciami kciuka; - na początku nauki przynętę do rzutu podkręcamy jak najbliżej przelotki szczytowej; - ucząc się lepiej jest rzucać blisko, ale płynnie i celnie, a nie daleko. Tyle na początek, nieco obszerniejszy materiał niebawem na moim blogu. Pozdrawiam!
Ma ktos moze taki Kołowrotek - Multiplikator JAXON Casting Express ???
Ogolnie mam problem i pytam bo sam juz nie wiem co robic.
Gdy lowie na tym kolowrotku przy wyrzucie blechy szpula mi sie za szybko odwija i placze mi sie zylka sam juz nie wiem co robic proowalem wszystkiego ale moze czegosnie wiem dlatego tu zadaje to pytanie.
Z gory dzieki za pomoc.
Witam! Odpowiem nieco wymijająco - czy wspomniany multiplikator, to pierwszy tego rodzaju kołowrotek, jakiego kolega używa, czy już wcześniej wędkował przy użyciu podobnego sprzętu? Pytam dlatego, że od tego zależy moja odpowiedź. Przede wszystkim multiplikator wymaga regulacji i zupełnie innej techniki rzutów niż kołowrotek ze szpulą stałą, więc jeżeli kolega już wcześniej miał styczność z nimi podam tylko metody regulacji i rozwiązania problemów. Natomiast jeśli jest to pierwszy "multik" - będę musiał nieco rozszerzyć temat. Pozdrawiam i czekam na odzew. Dodatkowo proszę o podanie typu wędziska i ciężaru przynęty.
Witaj kolego.
Na poczatek napisze ze jest to moj pierwszy sezon zabawy w spining i wlasnie sprzedawca w sklepie polecil mi multiplikator na poczatek bo powiedzial ze sa lepsze.
Grzegorz posiadam wedke Mikado 2,29m ciezar wyrzutu 35g uchwyt castingowy przelotki u gory a ciezar mojej przynety to blaszki obrotowe 1-4 max20g i male woblerki.
Licze ze mi jakos pomozesz bo jestem juz zrezygnowanyco do tego kolowrotka.
Z gory dziekuje za pomoc i pozdrawiam.
Niezbyt dobrze się stało, że nie mając kogoś, kto cię pokieruje trafiło ci rozpoczynać przygodę z multiplikatorem. Sprzedawca tylko w niewielkim stopniu miał rację - owszem multiplikator jest bardzo dobrym kołowrotkiem, ale wyłącznie do niektórych zadań. W zasadzie umiejąc nawet prawidłowo wykonywać rzuty kołowrotkiem o szpuli stałej, zamieniając go na multik musisz całą naukę zacząć od podstaw. Żeby nie zamieszczać zbyt długiego posta, podam ci w skrócie kilka najpotrzebniejszych wskazówek, a resztę niebawem znajdziesz na moim blogu.
1. Na początek musisz się ograniczyć do przynęt cięższych. W twoim przypadku będą to głównie wahadłówki 15-35g, przy czym najlepiej zacząć od ok 20-30g. Rzucanie za pomocą multiplikatora stanowczo łatwiejsze jest przy użyciu ciężkich przynęt, w miarę nabywania doświadczenia możesz stosować również większe obrotówki, natomiast tradycyjne lekkie woblerki to już sztuka, dodatkowo wymagająca wedziska o odpowiednim ciężarze wyrzutu.
2.W czasie nauki, przy każdej zmianie ciężaru przynęty musisz na nowo wyregulować multiplikator. Jeśli już nauczysz się prawidłowo rzucać, regulacja będzie niezbędna jedynie przy dużej różnicy ciężaru przynęt, za hamowanie będzie tedy odpowiadał twój kciuk i technika rzutu.
3.Regulacja wygląda następująco:
- po zamontowaniu kołowrotka do wędziska i założeniu przynęty (na początek polecam np. Algę 2 lub po prostu ciężarek 15-30g) ustawiamy hamulec magnetyczny - rzutowy, na zdjęciu zaznaczony strzałką.
Na początku naszej nauki pokrętło powinno znajdować się w pozycji MAX. W bardzie zaawansowanych multiplikatorach hamulec reguluje się po otwarciu prawej obudowy za pomocą przesuwnych tulejek, jednak jeśli dobrze pamiętam twój Jaxon ma hamulec taki jak na zdjęciu, więc na razie pozostańmy przy wspomnianym ustawieniu.
- teraz kolej na śrubę dociskową, która w nowych multiplikatorach służy w zasadzie do regulacji luzu szpuli, ale w trakcie nauki wykorzystujemy ją jako dodatkowy hamulec mechaniczny. Na zdjęciu śruba oznaczona strzałką.
Aby prawidłowo wyregulować docisk, wędkę trzymamy poziomo, przynętę podkręcamy jak najbliżej szczytówki, a następnie przytrzymując szpulę kciukiem wciskamy sprzęgło kołowrotka. Po puszczeniu szpuli przynęta powinna płynnie i niezbyt szybko opuszczać się na dół. Jeżeli przynęta spada zbyt szybko śrubę dokręcamy. Optymalny czas opadania z wysokości 1,5m to ok. 1,5-3sekundy. Zauważysz, że dla ciężkich przynęt śrubę należy dokręcić dość mocno - do wyczuwalnego oporu. Taka regulacja docisku obowiązuje na początku nauki, w miarę nabywania wprawy, śrubę należy stopniowo odkręcać. Prawidłowo w normalnym użytkowaniu powinna być ona dokręcona jedynie na tyle, aby szpula nie miała bocznego luzu, a za obroty podczas rzutu będzie odpowiedzialny już tylko hamulec magnetyczny i docisk kciuka na szpulę.
4. Wykonywanie rzutów. Najlepiej zacząć od rzutów bocznych z wędziskiem trzymanym jedną ręką i szczytówką poruszającą się nieco poniżej linii naszych bioder. Przynętę podkręcamy blisko szczytówki, odległość to ok. 15-25cm, na początek nawet mniejsza - z przynętą przy samej przelotce szczytowej - wtedy łatwiej wyczujemy ładowanie się wędziska.
Rzut wygląda następująco:
- wyobraź sobie, że stoisz pośrodku tarczy zegara, tak aby twoja prawa ręka wskazywała godzinę 12-tą;
- wędzisko trzymasz tak, aby stanowiło przedłużenie twojej ręki (rzucamy całym ramieniem, a nie nadgarstkiem), dolnik znajduje się na wysokości biodra lub trochę wyżej, a szczytówka w obszarze pomiędzy kolanami i biodrem;
- szpulę przytrzymujemy kciukiem i zwalniamy sprzęgło kołowrotka;
- ruch wędziska zaczynamy od godziny 9-tej (przed sobą), wędka wędruje w poziomie płynnym ruchem w kierunku godziny 3-ciej, stopniowo przyspieszając;
- na godz. 2-giej zatrzymujemy wędzisko na ułamek sekundy, tak by przynęta naprężyła (naładowała) wędkę i tą samą drogą wracamy również stopniowo przyspieszając;
- koniec ruchu (zatrzymanie wędki) powinno nastąpić na godzinie 10-tej, jednak puszczanie szpuli odbywa się pomiędzy godz.12-tą, a 11-tą (wcześniej niż przy rzutach kołowrotkiem ze szpulą stałą;
- ważna jest płynność ruchu zarówno do tyłu, jak i do przodu. Przy rzutach multiplikatorem nie "strzelamy" ze szczytówki, ale płynnie rozpędzamy przynętę. Przypomina to nieco "rzucanie ziemniakiem za pomocą wierzbowej witki", jeśli zbyt mocno szarpniemy - ziemniak spadnie z tyłu lub pod nogi ;-)
- po rzucie przynęta powinna poruszać się równolegle do ziemi lub nieco w górę, jeśli na końcu wymachu podniesiemy szczytówkę;
- jeśli w pierwszych rzutach przynęta leci za bardzo w lewo, należy wcześniej puścić szpulę kołowrotka i zatrzymać wędzisko między godz. 9-tą a 10-tą;
- po opanowaniu rzutu bocznego można próbować rzutów znad głowy wykonywanych w identyczny sposób z zatrzymaniem wędziska na godz. 11-tej;
5. W trakcie nauki zwracamy uwagę przede wszystkim na płynność naszych ruchów i staramy się na początku rzucać delikatnie i na niewielką odległość (kilka metrów), skupiając się na stronie technicznej. Kiedy już potrafimy powtarzać prawidłowe rzuty, możemy nieco poluzować docisk szpuli - pozwoli nam to wykonać dłuższy rzut przy użyciu tej samej siły. W żadnym przypadku nie należy na początku nauki starać się zarzucać jak najdalej przez silny wymach - doprowadzi to niestety tylko do splątania żyłki... Kiedy nabywając doświadczenia w rzutach dojdziemy do momentu, w którym śrubę dociskową dokręciliśmy tylko do usunięcia luzu szpuli, możemy już zająć się regulacją hamulca magnetycznego luzując go po każdych kilku prawidłowych rzutach o kolejne "oczko", aż do momentu kiedy pojawi się plątanie żyłki, wtedy cofamy go o "oczko" i mamy prawidłowo wyregulowany multiplikator, a zasięg rzutów zależy już tylko od ciężaru przynęty i naszej wprawy.
Na koniec kilka ważnych spraw:
- w trakcie rzutu cały czas obserwujemy lot przynęty i kiedy znajduje się ona ok.0,5-1m nad wodą, zatrzymujemy szpulę kołowrotka kciukiem;
- jeżeli splątanie występuje już na początku rzutu, staramy się wykonać rzut płynniej i mniej energicznie jednocześnie dokręcając nieco śrubę dociskową;
- jeśli zaś plątanie występuje w połowie rzutu, w trakcie lotu przynęty, musimy dokręcić hamulec magnetyczny lub nieco wcześniej puszczać szpulę, jeśli mimo wszystko szpula kręci się zbyt szybko można przyhamować ją pojedynczymi dotknięciami kciuka;
- na początku nauki przynętę do rzutu podkręcamy jak najbliżej przelotki szczytowej;
- ucząc się lepiej jest rzucać blisko, ale płynnie i celnie, a nie daleko.
Tyle na początek, nieco obszerniejszy materiał niebawem na moim blogu. Pozdrawiam!
Tinca dziekuje za taki nadmiar wiadomości