Spróbuj skręcić hamulec wolnego biegu szpuli po naciśnięciu zapadki. Czyli tym małym pokrętłem pod korbką i hamulcem głównym(gwiazdkowym). Może rzucasz za lekkimi przynętami? I pokombinuj z dociskaniem szpuli przy wyrzucaniu.
Ustawiamy docisk szpuli tak aby po naciśnięciu dźwigni przynęta powoli opadała w dół. Tą czynność pwtarzamy dla każdej innej wagowo przynety. Proponuję też na początek użyć plecionki którą znacznie łatwiej rozplątać niż żyłkę a także wykonywać płynne wymachy kijem przy zarzucaniu przynety (nie tak ostre jak przy klasycznym spinningu). No i na początek lepsze będą wahadłowki i koguty czy inne dość ciężkie o dobrej aerodynamice przynęty. Najgorzej latają duże lekkie gumy i woblery. Kapitalnie lecą jerki. Szpulę należy też kontrolować kciukiem wtedy rzuty na początku będą krótsze ale bez splątań. Po kilku wyprawach będzie już tylko lepiej :)))
Ustawiamy docisk szpuli tak aby po naciśnięciu dźwigni przynęta powoli opadała w dół. Tą czynność pwtarzamy dla każdej innej wagowo przynety. Proponuję też na początek użyć plecionki którą znacznie łatwiej rozplątać niż żyłkę a także wykonywać płynne wymachy kijem przy zarzucaniu przynety (nie tak ostre jak przy klasycznym spinningu). No i na początek lepsze będą wahadłowki i koguty czy inne dość ciężkie o dobrej aerodynamice przynęty. Najgorzej latają duże lekkie gumy i woblery. Kapitalnie lecą jerki. Szpulę należy też kontrolować kciukiem wtedy rzuty na początku będą krótsze ale bez splątań. Po kilku wyprawach będzie już tylko lepiej :)))
Witam
Mam problrm z tym multiplikatorem przy wyrzucie szpula sie cofa i robi się wielki kłobek zylki.Pomoze mi ktos w ustawieniu tego cuda z góry dziekuje
Spróbuj skręcić hamulec wolnego biegu szpuli po naciśnięciu zapadki. Czyli tym małym pokrętłem pod korbką i hamulcem głównym(gwiazdkowym). Może rzucasz za lekkimi przynętami? I pokombinuj z dociskaniem szpuli przy wyrzucaniu.
tak chyba trafiłes lekie przynety to chyba bedzie przyczyna minimum 10 gr chyba musi byc
Ustawiamy docisk szpuli tak aby po naciśnięciu dźwigni przynęta powoli opadała w dół. Tą czynność pwtarzamy dla każdej innej wagowo przynety. Proponuję też na początek użyć plecionki którą znacznie łatwiej rozplątać niż żyłkę a także wykonywać płynne wymachy kijem przy zarzucaniu przynety (nie tak ostre jak przy klasycznym spinningu). No i na początek lepsze będą wahadłowki i koguty czy inne dość ciężkie o dobrej aerodynamice przynęty. Najgorzej latają duże lekkie gumy i woblery. Kapitalnie lecą jerki. Szpulę należy też kontrolować kciukiem wtedy rzuty na początku będą krótsze ale bez splątań. Po kilku wyprawach będzie już tylko lepiej :)))
Ustawiamy docisk szpuli tak aby po naciśnięciu dźwigni przynęta powoli opadała w dół. Tą czynność pwtarzamy dla każdej innej wagowo przynety. Proponuję też na początek użyć plecionki którą znacznie łatwiej rozplątać niż żyłkę a także wykonywać płynne wymachy kijem przy zarzucaniu przynety (nie tak ostre jak przy klasycznym spinningu). No i na początek lepsze będą wahadłowki i koguty czy inne dość ciężkie o dobrej aerodynamice przynęty. Najgorzej latają duże lekkie gumy i woblery. Kapitalnie lecą jerki. Szpulę należy też kontrolować kciukiem wtedy rzuty na początku będą krótsze ale bez splątań. Po kilku wyprawach będzie już tylko lepiej :)))