Reklama
  • barrakuda812013-10-01 21:13:14

    Dziś byłem świadkiem jak jeden taki Rambo z psem zagonił w polu nad jeziorem kota na drzewo i kropnął go z tej swojej bazooki z odległosci półtora metra!Kot spadł a ten mu trach z drugiej rury.Fakt że od zabudowan daleko ale to chyba jakis popier....y sadysta!Krew mi sie zagotowała i jakby nie te jego "rury" na plecach to chyba bym mu nie odpuscił.Czytałem ze mysliwi maja prawo w pewnych okolicznosciach do takich zachowań ale temu kowbojowi sie wyraznie nudziło.  Nie rozumiem czerpania przez nich radochy z zabijania nie z głodu a z proznosci.Jest tez druga strona medalu_sa potrzebnym w ekosystemie szczytowym drapieznikiem ktorego w naturze brak,dokarmiaja zwierzyne itd. ale takie zachowania moim zdaniem sa karygodne i niedopuszczalne.Niby jestesmy troche do nich podobni ale jednak wiele nas rózni.Jest tu jakis wedkarz- mysliwy który móglby to skomentować?

  • ryukon1975 2013-10-01 21:20:06

    Skomentować to by mógł właściciel kota na najbliższej Komendzie Policji - teoria.

    Kot przepadł- praktyka.

  • zbynio5o 2013-10-01 21:34:46

    Szkoda żeś nie zareagowął zanim zabił to zwierze. To że miał broń nic nie znaczy ,przecież by Cie nie zabił jak tego kota. Trza było dzwonić na policje, teraz to po ptokach a twój post tylko wkór...a innych.

  • Forum wedkuje.pl 2013-10-01 21:40:43

    Nigdy nie rozumiałem myśliwych nawet tych "normalnych" ale to co opisałeś to już szczególne kur....o.

  • Reklama
  • zbynio 33 2013-10-01 21:46:07

    naprawdę psychol. pewnie z niego taki myśliwy, że na pocieszenie kot mu został i jeszcze mu poprawił. normalnie masakra. na szczęście dzika zwierzyna jest mądrzejsza od nich.

  • grisza-78 2013-10-01 21:46:32

    "przecież by Cie nie zabił jak tego kota"


    No nie wiem, nie wiem ;)


    Wędkarze też nie są święci. Kiedyś stałem za krzakiem, jakieś 10-15 m ode mnie młody koleś ( nie widział mnie ) wyjął szczupaka. Ryba skakała tak bardzo na trawie, że chłopak nie mógł jej złapać w ręce. W końcu jakoś uchwycił szczupaka, drugą ręką podniósł jakiegoś grubszego patyka i zaczął napier*****ć szczupaka po łbie krzycząc -  nie wierzgaj się, bo cię zaj***ę !!! Wychyliłem się zza krzaka i zapytałem, czy gość dobrze się czuje??? !!!!!! Z głowy szczupaka został naleśnik, speszony chłopak szybko schował rybę do torby, zabrał wędkę i jak ruszył, to chyba sprinter na 100 m by go nie dogonił. Jednym słowem - sadystów nie brakuje.

  • Forum wedkuje.pl 2013-10-01 22:22:33

    Witam! Myśliwym nie jestem choć byłem już kandydatem  do przystąpienia do koła łowieckiego a wcześniej przez ok.15 lat chodziłem z ojcem po lesie gdyż on był myśliwym.Tak więc co mogę odpowiedzieć na ten temat to tyle iż owszem myśliwy ma prawo zastrzelić wałęsające się psy lub koty bez opieki właściciela bądź opiekuna ,wtedy było 500 m od najbliższych zabudowań.Chodzi o to by błąkające się zostawione na pastwę losu zwierzaki nie goniły saren po polu w przypadku psów lub polując na kuropatwy lub bażanty jeśli chodzi o koty.  A to jak jakiś myśliwy ustosunkuje się do tego przyzwolenia to już jest jego decyzja. Oczywiście ja osobiście nie miał bym sumienia zastrzelić psa ale są różni tzw.pseudo-myśliwi którzy walą do wszystkiego co się rusza ,czasem nawet się nawzajem postrzelą.Myślistwo jak i wędkarstwo do naprąwdę piękne dziedziny sportu czy hobby dla ludzi którzy mają pod czaszką mózg a nie styropian ale zawsze znajdą się jacyś "łowcy wrażeń" i póki nie zmieni się mentalność ludzi ,to wciąż będziemy świadkami łamania etyki czy to w lesie czy nad wodą.

  • Wachta 2013-10-01 22:47:00

    Witam! Myśliwym nie jestem choć byłem już kandydatem  do przystąpienia do koła łowieckiego a wcześniej przez ok.15 lat chodziłem z ojcem po lesie gdyż on był myśliwym.Tak więc co mogę odpowiedzieć na ten temat to tyle iż owszem myśliwy ma prawo zastrzelić wałęsające się psy lub koty bez opieki właściciela bądź opiekuna ,wtedy było 500 m od najbliższych zabudowań.Chodzi o to by błąkające się zostawione na pastwę losu zwierzaki nie goniły saren po polu w przypadku psów lub polując na kuropatwy lub bażanty jeśli chodzi o koty.  A to jak jakiś myśliwy ustosunkuje się do tego przyzwolenia to już jest jego decyzja. Oczywiście ja osobiście nie miał bym sumienia zastrzelić psa ale są różni tzw.pseudo-myśliwi którzy walą do wszystkiego co się rusza ,czasem nawet się nawzajem postrzelą.Myślistwo jak i wędkarstwo do naprąwdę piękne dziedziny sportu czy hobby dla ludzi którzy mają pod czaszką mózg a nie styropian ale zawsze znajdą się jacyś "łowcy wrażeń" i póki nie zmieni się mentalność ludzi ,to wciąż będziemy świadkami łamania etyki czy to w lesie czy nad wodą.

    Zgadzam się z kolegą,  kot i pies bez obroży to szkodnik, do odstrzału. Oni też mają swój regulamin.

  • Reklama
  • Wachta 2013-10-01 22:53:24

    Podejrzewam, że mają swój regulamin, dotyczący likwidacji szkodników. Taka errata.

  • rysiek38 2013-10-01 22:58:41

    A czym sie różni sarna od psa lub kuropatwa od kota - kazde zwierze ma to samo prawo do życia i ewentualnie zabija ale tak by ta śmierć nie była bezssensowna- to taka mała filozofia.jedynie człowiek jest na tyle bezczelny że ustala zasady co może żyć a co nie,czemu np sumik ma byc usmiercony a taki pan karp np jest czczony jak pogański bożek a tego co odstrzelił kota to bym mu własnorecznie jaja wyrwał -no chyba że go zjadł zamiast np .kuraka co do uboju męczy się w klatce

  • Forum wedkuje.pl 2013-10-01 23:11:52

    Witam! Myśliwym nie jestem choć byłem już kandydatem  do przystąpienia do koła łowieckiego a wcześniej przez ok.15 lat chodziłem z ojcem po lesie gdyż on był myśliwym.Tak więc co mogę odpowiedzieć na ten temat to tyle iż owszem myśliwy ma prawo zastrzelić wałęsające się psy lub koty bez opieki właściciela bądź opiekuna ,wtedy było 500 m od najbliższych zabudowań.Chodzi o to by błąkające się zostawione na pastwę losu zwierzaki nie goniły saren po polu w przypadku psów lub polując na kuropatwy lub bażanty jeśli chodzi o koty.  A to jak jakiś myśliwy ustosunkuje się do tego przyzwolenia to już jest jego decyzja. Oczywiście ja osobiście nie miał bym sumienia zastrzelić psa ale są różni tzw.pseudo-myśliwi którzy walą do wszystkiego co się rusza ,czasem nawet się nawzajem postrzelą.Myślistwo jak i wędkarstwo do naprąwdę piękne dziedziny sportu czy hobby dla ludzi którzy mają pod czaszką mózg a nie styropian ale zawsze znajdą się jacyś "łowcy wrażeń" i póki nie zmieni się mentalność ludzi ,to wciąż będziemy świadkami łamania etyki czy to w lesie czy nad wodą.

    Cześć. Nie chce być nie miły ale mógł byś mi wytłumaczyć co jest pięknego w zabijaniu zwierząt, często bardzo ładnych  ???

  • rysiek38 2013-10-01 23:23:29

    co do pięknych to nie wiem czy to morze być kryterium - morze tak grubych czy np.uposledzonych ludzi też mozna odstrzelić?myśle że nie tędy droga.
    tu podam przykład wychodząc ze wstępnego założenia że każde życie wymaga szacunku.
    Ilu z nas na nocnej zasiadce a nawet dziennej wali komary np?a lituje się nad innym stworzeniem a przecież każdy gatunek ma swoją rolę w przyrodzie

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2013-10-01 23:40:53

    co do pięknych to nie wiem czy to morze być kryterium - morze tak grubych czy np.uposledzonych ludzi też mozna odstrzelić?myśle że nie tędy droga.
    tu podam przykład wychodząc ze wstępnego założenia że każde życie wymaga szacunku.
    Ilu z nas na nocnej zasiadce a nawet dziennej wali komary np?a lituje się nad innym stworzeniem a przecież każdy gatunek ma swoją rolę w przyrodzie

    nie wiem czy to do mnie aluzja ale jeśli tak to chyba mnie źle kolego zrozumiałeś ;) dla mnie czy zwierze jest piękne czy brzydkie, zdrowe czy chore to strzelanie dla przyjemności do zwierząt to nieporozumienie, delikatnie mówiąc

  • Kowal73 2013-10-01 23:43:51

    "przecież by Cie nie zabił jak tego kota"


    No nie wiem, nie wiem ;)


    Wędkarze też nie są święci. Kiedyś stałem za krzakiem, jakieś 10-15 m ode mnie młody koleś ( nie widział mnie ) wyjął szczupaka. Ryba skakała tak bardzo na trawie, że chłopak nie mógł jej złapać w ręce. W końcu jakoś uchwycił szczupaka, drugą ręką podniósł jakiegoś grubszego patyka i zaczął napier*****ć szczupaka po łbie krzycząc -  nie wierzgaj się, bo cię zaj***ę !!! Wychyliłem się zza krzaka i zapytałem, czy gość dobrze się czuje??? !!!!!! Z głowy szczupaka został naleśnik, speszony chłopak szybko schował rybę do torby, zabrał wędkę i jak ruszył, to chyba sprinter na 100 m by go nie dogonił. Jednym słowem - sadystów nie brakuje.


    No tak,kot to nie ryba a patyk to nie strzelba myśliwska...:)jeśli uciekamy się do broni to w wypadku zagrożenia:))) Grześ ,,nie lubimy razem hałasu,a tym bardziej brudu nad wodą:))))))

  • cebullos 2013-10-02 00:07:34

    co do myśliwych to faktycznie mogli by sie zajmowac tym co potrzeba..
    prosty przykład... siedzimy sobie z kolego na łowisku.. zestawy wyziwzione późna pora idziemy spac.. ja do auta kolega na łóżko.. koło 3 w nocy budą mnie mega hałasy.. patrze a tu stado dzików grasuje obok mojego auta... zaspany nie wiem co robic.. nagle sms do mózgu Roman spi obok na łóżku.. zanim sie zebrałem usłyszałem jak kolega odstrasza je na wszekaliego rodzaju sposoby :P
    no i ja sie pytam gdzie są władcy lasu z dubeltówkami ?!
    dodam że las obok łowiska znajduje sie z całkeim drugiej strony..
    z tego co słyszałem ludzie obok swoich domów maja problemy z dzikami.. ba boja sie puszcza dzieci samodzielnie żeby nie doszło do jakiejś przykrej sytuacji...
    dodam iż jakiś czas temu dziki spłoszone staranowały wędkarzowi wędki... poprostu je połamały w biegu..

  • JKarp 2013-10-02 06:12:28

    CześćNo cóż - komentując zachowanie gieroja ze strzelbą myślę, że to marny pajac-myśliwy skoro aż drugi raz strzelił. My mamy zapisy o sumiku i innych rybach a oni o kotach i psach - jedno chore i drugie chore.
    Natomiast temat dzików:http://forum.gazeta.pl/forum/w,93,146422141,146422141,dziki_wlasnosc_Skarbu_Panstwa.html
    Idę ja sobie rano do garażu ( około czwarta rano ) bo na rybki jedziemy. I na jednym z przejść przez jezdnię ja idę prosto na drugą stronę o stadko dzików w stronę równolegle przeciwną jakieś 7 - 10 metrów obok mnie...JK

  • Iras1975 2013-10-02 08:13:53

    Cześć No cóż - komentując zachowanie gieroja ze strzelbą myślę, że to marny pajac-myśliwy skoro aż drugi raz strzelił. My mamy zapisy o sumiku i innych rybach a oni o kotach i psach - jedno chore i drugie chore.
    Natomiast temat dzików: http://forum.gazeta.pl/forum/w,93,146422141,146422141,dziki_wlasnosc_Skarbu_Panstwa.html
    Idę ja sobie rano do garażu ( około czwarta rano ) bo na rybki jedziemy. I na jednym z przejść przez jezdnię ja idę prosto na drugą stronę o stadko dzików w stronę równolegle przeciwną jakieś 7 - 10 metrów obok mnie... JK



    No nie wiem Janusz.. podobno koty mają wiele żyć i raczej powiniem mu jeszcze kilka razy poprawić. ;)

    Kolejny temat dnia, a może nawet tygodnia.. kot zdechł no i proszę jakie zainteresowanie tematem. Nie macie już o czym pisać?

    Żenada...

  • Reklama
  • jacenty75 2013-10-02 08:31:07

    Zabił czy nie to jedno ale z drugiej strony to autor postu chyba trochę ukoloryzował ten opis ponieważ wydaje mi się, że po strzale z 1,5m z dubeltówki to z kota by nie było co zbierać a co dopiero dobijać, no chyba, że się mylę albo myśliwy do d.....y, a może to była wiatrówka?:)

  • Zibi60 2013-10-02 08:33:44

  • Zibi60 2013-10-02 08:38:49

    "Idę ja sobie rano do garażu ( około czwarta rano ) bo na rybki jedziemy. I na jednym z przejść przez jezdnię ja idę prosto na drugą stronę o stadko dzików w stronę równolegle przeciwną jakieś 7 - 10 metrów obok mnie...JK"

    Janusz, pewnie im "wlazłeś w szkodę" !

  • ryukon1975 2013-10-02 09:39:43

    CześćNo cóż - komentując zachowanie gieroja ze strzelbą myślę, że to marny pajac-myśliwy skoro aż drugi raz strzelił. My mamy zapisy o sumiku i innych rybach a oni o kotach i psach - jedno chore i drugie chore.
    Natomiast temat dzików:http://forum.gazeta.pl/forum/w,93,146422141,146422141,dziki_wlasnosc_Skarbu_Panstwa.html
    Idę ja sobie rano do garażu ( około czwarta rano ) bo na rybki jedziemy. I na jednym z przejść przez jezdnię ja idę prosto na drugą stronę o stadko dzików w stronę równolegle przeciwną jakieś 7 - 10 metrów obok mnie...JK

     

     

     

     

     

     

     

    Dlatego ze granica pomiędzy lasem a ludzkimi osiedlami już dawno uległa zatarciu. Sarny, dziki i inne zwierzęta biegają nocą 10 m od domów. Wiec pisanie że myśliwy ma prawo strzelać do zwierząt domowych bo zakłócają spokój leśnym zwierzętom jest trochę na wyrost. Martwe prawo PL i żaden rozsądny myśliwy nie będzie strzelał. Przynajmniej u mnie nie praktykuje się tego choć każdy wie że takie pseudo prawo istnieje.

     



     

  • zbynio 33 2013-10-02 09:47:14

    CześćNo cóż - komentując zachowanie gieroja ze strzelbą myślę, że to marny pajac-myśliwy skoro aż drugi raz strzelił. My mamy zapisy o sumiku i innych rybach a oni o kotach i psach - jedno chore i drugie chore.
    Natomiast temat dzików:http://forum.gazeta.pl/forum/w,93,146422141,146422141,dziki_wlasnosc_Skarbu_Panstwa.html
    Idę ja sobie rano do garażu ( około czwarta rano ) bo na rybki jedziemy. I na jednym z przejść przez jezdnię ja idę prosto na drugą stronę o stadko dzików w stronę równolegle przeciwną jakieś 7 - 10 metrów obok mnie...JK
    Janusz niema co porównywać. sumik nie będzie za Tobą biegał i nie będzie chciał Cie zjeść ;), nie zniszczy Ci ogródka ani upraw, nie spowoduje, że rzeka wyleje, nie zagryzie Ci zwierząt domowych, nie zagraża życiu ludzi itd... uważam, że myśliwym w tej chwili przyroda wymknęła się z pod kontroli. ten myśliwy delikatnie mówiąc był nadgorliwy, ale muszą strzelać bo mamy plagę dzików, saren itd... w tym roku wygnałem 2 odyńce z ogródka. z dzikami,bobrami to jest normalnie masakra. tak jak pisał Piotrek strzelanie dla przyjemności to nieporozumienie, delikatnie mówiąc, ale strzelać muszą, aby utrzymać równowagę w ekosystemie. tak jak my musimy kontrolować zarybianie łowisk....

  • cinek123 2013-10-02 09:53:06

    Kot powinien siedziec w domu i byc nakarmiony a nie niszczyc polska przyrode. gratki dla mysliwego, a wypowiedzi typu psychol to wsadz sobie w 4 litery

  • JKarp 2013-10-02 09:54:43

    Krzysztof skrzyżowanie Wysockiego z Piłsudskiego. Do granic miasta całkiem daleko, te bloki wokół mają z 25 lat. http://goo.gl/maps/L3LLM
    Nawet jak ja szły na " zielonym". Najpierw myślałem, że to psy... Ciepło mi się zrobiło jak dobrze się przyjrzałem, że to dziki. A po Legionowie już od kilku lat spacerują i nikt mądry nie wie jak ich przegonić do lasu. Wyjdź rano z psem i traf na takie stadko :-(
    JK

  • Reklama
  • barrakuda81 2013-10-02 10:07:01

    Szczerze to nawet ze wzgledów bezpieczeństwa zakwestionowałbym uprawianie mysliwstwa poza wyznaczonymi obszarami.Wszedzie moga byc ludzie!Przecież duza czesc z Was teraz spaceruje po lasach szukajac grzybów,nierzadko z rodzinami,dziecmi.Strach pomyslec co mogłoby sie stac gdyby jakis napalony snajper pomylil człowieka z np. dzikiem...To naprawde moze byc cholernie niebezpieczne.Mieszkam w małej miejscowosci a do lasu mam 50 m wiec lubie w ramach wolnego czasu np wyskoczyc na grzyby.Zabieram psa żeby sobie pobiegał.Nie zadnego wyzła czy ogara ale sznaucera miniature ktory mysz to moze by złapał.Teraz sie dwa razy zastanowie bo moze sie to dla psiaka tragicznie skonczyc.Wszedzie na polach ambony mysliwych,normalnie co 200 m.Paranoja!Jak biegam lub spaceruje to tylko zerkam do gory czy tam ktos nie siedzi.Uwazam że przepisy powinny byc bardziej restrykcyjne wzgledem uzywania broni,nawet gładkolufowej w poblizu osiedli ludzkich i wszedzie tam gdzie jest prawdopodobienstwo ze moga przebywac ludzie.Wyobrazacie sobie sytuacje zeby wojsko zrobiło sobie strzelnice np 200m od przedszkola?!!!Pocisk jak nie trafi w cel to leci dalej.Nie raz juz słyszałem szum srutu uderzajacego o liscie drzewa nad moja głowa.Nie miał juz tej predkosci aby mi zagrozic ale to żaden argument, a poza tym nie czuje sie bezpiecznie nawet na rybach gdy wokół biegaja faceci z bronia i np wala do kaczek,nierzadko we mgle.Na strzelnicach sa kulochwyty ograniczajace jakiekolwiek ryzyko do minmum a w lesie jedynym "bezpiecznikiem" jest zdrowy rozsądek mysliwego.Nie chce tu uogulniac i ufam ze wiekszosc polujacych to ludzie opanowani i rozsadni ale problem dostrzegam.I nie tyle chodzi tu o tego nieszczesnego kota który moim zdaniem został ubity z czystej checi zabicia czegokolwiek ale o to ze kazdy z nas moze kiedys znalezc sie w sytuacji zagrozenia przez czyjąś niekompetencje.Ja nie chiałbym byc takim kotem a Wy? 

  • ryukon1975 2013-10-02 10:09:52

    Janusz wiem jak to jest. U mnie zimą np. sarny nie śpią w lesie tylko w krzakach na łąkach pomiędzy domami i nikt na to nie zważa. Skoro ludziom nie przeszkadzają zwierzęta leśne na wsi to dlaczego myśliwemu ma przeszkadzać kot który wszedł 10 m w las ?

    Dziki jadąc na ryby rano mijam też często, nie są takie groźne na jakie wyglądają.:)

     

  • barrakuda81 2013-10-02 10:14:45

    CześćNo cóż - komentując zachowanie gieroja ze strzelbą myślę, że to marny pajac-myśliwy skoro aż drugi raz strzelił. My mamy zapisy o sumiku i innych rybach a oni o kotach i psach - jedno chore i drugie chore.
    Natomiast temat dzików:http://forum.gazeta.pl/forum/w,93,146422141,146422141,dziki_wlasnosc_Skarbu_Panstwa.html
    Idę ja sobie rano do garażu ( około czwarta rano ) bo na rybki jedziemy. I na jednym z przejść przez jezdnię ja idę prosto na drugą stronę o stadko dzików w stronę równolegle przeciwną jakieś 7 - 10 metrów obok mnie...JK
    Janusz niema co porównywać. sumik nie będzie za Tobą biegał i nie będzie chciał Cie zjeść ;), nie zniszczy Ci ogródka ani upraw, nie spowoduje, że rzeka wyleje, nie zagryzie Ci zwierząt domowych, nie zagraża życiu ludzi itd... uważam, że myśliwym w tej chwili przyroda wymknęła się z pod kontroli. ten myśliwy delikatnie mówiąc był nadgorliwy, ale muszą strzelać bo mamy plagę dzików, saren itd... w tym roku wygnałem 2 odyńce z ogródka. z dzikami,bobrami to jest normalnie masakra. tak jak pisał Piotrek strzelanie dla przyjemności to nieporozumienie, delikatnie mówiąc, ale strzelać muszą, aby utrzymać równowagę w ekosystemie. tak jak my musimy kontrolować zarybianie łowisk....

    Oczywiscie że sa potrzebni bo sa jak juz pisałem drapieznikiem ostatecznym ale dlaczego tak jest?Bo dawno temu sami wytłukli wilki,rysie,zbiki itd.Moze nawet baaardzo dawno, wiec posrednio sami pija piwo ktorego ich pradziadowie nawarzyli.Obysmy nie mieli takiej sytuacji jak w UK gdzie swego czasu zaniechano odstrzału jeleni i teraz jest plaga.Ja to wszystko rozumiem ale tolerancja u mnie konczy sie tam gdzie zaczyna sie głupota i chce tylko zaapelowac o rozsadek do mysliwych w szczegolnosci.



  • zbynio5o 2013-10-02 10:33:55

    Kot powinien siedziec w domu i byc nakarmiony a nie niszczyc polska przyrode. gratki dla mysliwego, a wypowiedzi typu psychol to wsadz sobie w 4 litery



    Kot niszczy polską przyrode :))))))))))))))))))))  Post Roku !!!!



  • Jędrula 2013-10-02 11:42:15

    Cześć No cóż - komentując zachowanie gieroja ze strzelbą myślę, że to marny pajac-myśliwy skoro aż drugi raz strzelił. My mamy zapisy o sumiku i innych rybach a oni o kotach i psach - jedno chore i drugie chore.
    Natomiast temat dzików: http://forum.gazeta.pl/forum/w,93,146422141,146422141,dziki_wlasnosc_Skarbu_Panstwa.html
    Idę ja sobie rano do garażu ( około czwarta rano ) bo na rybki jedziemy. I na jednym z przejść przez jezdnię ja idę prosto na drugą stronę o stadko dzików w stronę równolegle przeciwną jakieś 7 - 10 metrów obok mnie... JK



    No nie wiem Janusz.. podobno koty mają wiele żyć i raczej powiniem mu jeszcze kilka razy poprawić. ;)

    Kolejny temat dnia, a może nawet tygodnia.. kot zdechł no i proszę jakie zainteresowanie tematem. Nie macie już o czym pisać?

    Żenada...

     

     

     

    Irek poniekąd ma racje ale faktem jest , że sytuacja jest niecodzienna i może razić , z drugiej strony jak myśliwy strzela do sarny czy zająca to też takiej akcji daleko do normalności .

    Miejmy nadzieję , że ów myśliwy strzelał do tego biednego kociambra z jakimś pożytecznym zamysłem a nie dla sportu ?

    Pamiętam , będąc kiedyś nad Odrą na rybkach widziałem coś podobnego . Siedziałem w małej zatoczce , mocno zagłębionej w brzegu , w pewnym momencie usłyszałem strzały i hałas jakby buldożer przedzierał się przez las deszczowy . Nagle , nade mną , tuż nad głowa ze stromego brzegu skoczyły trzy sarny i w tym samym momencie jedna z nich oberwała w szyje z dwururki . Widok bardzo nieprzyjemny , moje zwieracze też mocno odczuły ten fakt . Sarna wpadła do wody i popłynęła z nurtem jeszcze żywa . W tej chwili zacząłem mocno wydzierać gardło i na moja miejscówkę przyszło trzech myśliwych , przeprosili , twierdząc , że nie wiedzieli , że ktoś w takim   "" buszu"" może być nad rzeką . Poszliśmy razem sprawdzić wtedy mojego pięknego Fiacika , czy nie ma dziurek po śrucie i panowie udali się w dół rzeki szukać zdobyczy . Nawiasem mówiąc byli przygotowani na taka okoliczność bo mieli wielki zwój linki i kawał ciężkiej , ostro zakończonej kotwiczki .

    Po wszystkim poszedłem z powrotem na miejscówkę , wycisnąłem podkoszulek , uprałem majtki i zacząłem ponownie łowić .

     



  • cinek123 2013-10-02 12:28:11

    zbynio5o jestes malo inteligentny. jak widze kota ktory wydusil 16 kuropatw dla zabawy to mnie szlag trafia. zadnej nie zjadl. mam sasiadow ktorzy maja po 10 kotow i tepie ich jak tylko moge. kot nie jest potrzebny a oryginal polskiego kota to rys i zbik. (nie wypowiadaj sie jak gow... wiesz)

  • zbynio5o 2013-10-02 12:38:04

    Cinku, masz szczęście że moje koty nie czytają neta, bo by cie wdupiły bez masła, tępicielu przyrodniku :)))

    ...a te kuropatwy na polu rolnika, to zapewne zającami sie żywią ? Och ! bez sensu ta gadka.

  • Forum wedkuje.pl 2013-10-02 13:00:45

    Kot powinien siedziec w domu i byc nakarmiony a nie niszczyc polska przyrode. gratki dla mysliwego, a wypowiedzi typu psychol to wsadz sobie w 4 litery



    Kot niszczy polską przyrode :))))))))))))))))))))  Post Roku !!!!



    :)))))))))

  • zbynio 33 2013-10-02 14:02:06

    Janusz wiem jak to jest. U mnie zimą np. sarny nie śpią w lesie tylko w krzakach na łąkach pomiędzy domami i nikt na to nie zważa. Skoro ludziom nie przeszkadzają zwierzęta leśne na wsi to dlaczego myśliwemu ma przeszkadzać kot który wszedł 10 m w las ?

    Dziki jadąc na ryby rano mijam też często, nie są takie groźne na jakie wyglądają.:)

     


    ten myśliwy był po prostu chory.
    wszystko pięknie wygląda dopóki nie wchodzi Ci w szkodę. jak nie przeszkadzają zwierzęta leśne ludziom na wsi??? przeszkadzają i to bardzo. będę miał czas to porobię zdjęcia co potrafią sarny w rui, albo do czego są zdolne dziki, lub bobry. wciągu nocy znikają hektary. słyszeliście o zabitym niedawno nieostrożnym wędkarzu przez bobra? skubaniec przegryzł mu tętnice w kroczu.

  • JKarp 2013-10-02 14:10:00

    "Cinku, masz szczęście że moje koty nie czytają neta, bo by cie wdupiły bez masła, tępicielu przyrodniku :)))
    ...a te kuropatwy na polu rolnika, to zapewne zającami sie żywią ? Och ! bez sensu ta gadka."
    Mój Skuter jakby żył sam by to zrobił, to był bandzior jeden ... Tinka jest za grzeczna i za skora do głasków ale pomóc Twoim  Zbyniu Kotom pomoże ;-)
    JK

  • zbynio 33 2013-10-02 14:15:03

    Szczerze to nawet ze wzgledów bezpieczeństwa zakwestionowałbym uprawianie mysliwstwa poza wyznaczonymi obszarami.Wszedzie moga byc ludzie!Przecież duza czesc z Was teraz spaceruje po lasach szukajac grzybów,nierzadko z rodzinami,dziecmi.Strach pomyslec co mogłoby sie stac gdyby jakis napalony snajper pomylil człowieka z np. dzikiem...To naprawde moze byc cholernie niebezpieczne.Mieszkam w małej miejscowosci a do lasu mam 50 m wiec lubie w ramach wolnego czasu np wyskoczyc na grzyby.Zabieram psa żeby sobie pobiegał.Nie zadnego wyzła czy ogara ale sznaucera miniature ktory mysz to moze by złapał.Teraz sie dwa razy zastanowie bo moze sie to dla psiaka tragicznie skonczyc.Wszedzie na polach ambony mysliwych,normalnie co 200 m.Paranoja!Jak biegam lub spaceruje to tylko zerkam do gory czy tam ktos nie siedzi.Uwazam że przepisy powinny byc bardziej restrykcyjne wzgledem uzywania broni,nawet gładkolufowej w poblizu osiedli ludzkich i wszedzie tam gdzie jest prawdopodobienstwo ze moga przebywac ludzie.Wyobrazacie sobie sytuacje zeby wojsko zrobiło sobie strzelnice np 200m od przedszkola?!!!Pocisk jak nie trafi w cel to leci dalej.Nie raz juz słyszałem szum srutu uderzajacego o liscie drzewa nad moja głowa.Nie miał juz tej predkosci aby mi zagrozic ale to żaden argument, a poza tym nie czuje sie bezpiecznie nawet na rybach gdy wokół biegaja faceci z bronia i np wala do kaczek,nierzadko we mgle.Na strzelnicach sa kulochwyty ograniczajace jakiekolwiek ryzyko do minmum a w lesie jedynym "bezpiecznikiem" jest zdrowy rozsądek mysliwego.Nie chce tu uogulniac i ufam ze wiekszosc polujacych to ludzie opanowani i rozsadni ale problem dostrzegam.I nie tyle chodzi tu o tego nieszczesnego kota który moim zdaniem został ubity z czystej checi zabicia czegokolwiek ale o to ze kazdy z nas moze kiedys znalezc sie w sytuacji zagrozenia przez czyjąś niekompetencje.Ja nie chiałbym byc takim kotem a Wy? 

    zgadzam się, ale nie wszyscy chodzą z psem miniaturką. niektórzy chodzą z hartami. a wiesz jak wygląda spotkanie zająca z hartem?? wygląda to tak jakby zając biegł w zwolnionym tempie. dlatego też apeluje o rozsądek jednych jak i drugich.

  • zbynio5o 2013-10-02 14:30:32

    Janusz, kiedyś za kota dwa worki zboża i rower dawali, najlepsze z pod Łodzi pochodziły a teraz wróg przyrody. Kuropatwy dusi, kłusolom do wnyków nie ma co wejść, hehehe !


  • zbynio 33 2013-10-02 14:35:03

    o kole od rowera już nie wspomnę

  • ryukon1975 2013-10-02 14:37:06

    Janusz wiem jak to jest. U mnie zimą np. sarny nie śpią w lesie tylko w krzakach na łąkach pomiędzy domami i nikt na to nie zważa. Skoro ludziom nie przeszkadzają zwierzęta leśne na wsi to dlaczego myśliwemu ma przeszkadzać kot który wszedł 10 m w las ?

    Dziki jadąc na ryby rano mijam też często, nie są takie groźne na jakie wyglądają.:)

     

     


    ten myśliwy był po prostu chory.
    wszystko pięknie wygląda dopóki nie wchodzi Ci w szkodę. jak nie przeszkadzają zwierzęta leśne ludziom na wsi??? przeszkadzają i to bardzo. będę miał czas to porobię zdjęcia co potrafią sarny w rui, albo do czego są zdolne dziki, lub bobry. wciągu nocy znikają hektary. słyszeliście o zabitym niedawno nieostrożnym wędkarzu przez bobra? skubaniec przegryzł mu tętnice w kroczu.


     

     

     

     

     

     

    Skoro komuś zwierzęta leśne przeszkadzają niech je zabija tak jak myśliwi domowe.

    Mi nie przeszkadzają a szkody to nie mają w czym robić bo rolnictwo tu upadło wraz z komuną. Wtedy mogłem zobaczyć wszystko w promieniu kilometra od domu, teraz w niektórych kierunkach nawet 150 m nie widzę bo drzewami zarosło już takimi po kilkanaście metrów. "Działka rolna 5 klasa zalesiona" tak się to teraz nazywa, jedna obok drugiej bez granic :) W sklepach to już nawet mleko nie jest z Polski.

  • Jędrula 2013-10-02 14:37:18

  • ryukon1975 2013-10-02 14:38:59



     

    Tam choć o żywego kota chodziło a nie martwego. :)

  • Bernard51 2013-10-02 15:56:05

    Do czegośmy doszli do kotów na forum? Jak kolega wcześniej napisał że kropnął go z 1,5m i kot spadł ( barwnie opisane), gdyby użył naboju z śrutem najmniejszym "0"na ptactwo to z 1,5m kot wyfrunąl by na koronę drzewa.Po drugie nie ma takiej możliwości aby mysliwy samotnie spacerował po lesie z flintą ( nie zezwalaja na to przepisy) jedynie "łowczy selekcjoner"który nie może odstrzczelić zwierzęcia domowego, co najwyżej może o tym powiadomić że w tym i w tym rejonie wałęsają się psy lub koty bezpańskie które robią spustoszenie wśród zwierzyny łownej.
    Kolego skoro byłeś ponoć świadkiem takiej sytuacji trzeba bylo zgłosić to na policje na pewno rzeczony delikwent pozbył by się pozwolenia na broń i przestał by być myśliwym. Odstrzał wałęsającej się zwierzyny domowej może odbywać się zespołowo w czasie polowania z protokołem włącznie o ustrzeleniu jakiejś sztuki, ale w praktyce różnie bywa.A dlaczego , bo ubitą bezpańską zwierzynę trzeba oddać do utylizacji na koszt koła łowieckiego.

  • zbynio 33 2013-10-02 17:07:53

    Janusz wiem jak to jest. U mnie zimą np. sarny nie śpią w lesie tylko w krzakach na łąkach pomiędzy domami i nikt na to nie zważa. Skoro ludziom nie przeszkadzają zwierzęta leśne na wsi to dlaczego myśliwemu ma przeszkadzać kot który wszedł 10 m w las ?

    Dziki jadąc na ryby rano mijam też często, nie są takie groźne na jakie wyglądają.:)

     

     


    ten myśliwy był po prostu chory.
    wszystko pięknie wygląda dopóki nie wchodzi Ci w szkodę. jak nie przeszkadzają zwierzęta leśne ludziom na wsi??? przeszkadzają i to bardzo. będę miał czas to porobię zdjęcia co potrafią sarny w rui, albo do czego są zdolne dziki, lub bobry. wciągu nocy znikają hektary. słyszeliście o zabitym niedawno nieostrożnym wędkarzu przez bobra? skubaniec przegryzł mu tętnice w kroczu.


     

     

     

     

     

     

    Skoro komuś zwierzęta leśne przeszkadzają niech je zabija tak jak myśliwi domowe.

    Mi nie przeszkadzają a szkody to nie mają w czym robić bo rolnictwo tu upadło wraz z komuną. Wtedy mogłem zobaczyć wszystko w promieniu kilometra od domu, teraz w niektórych kierunkach nawet 150 m nie widzę bo drzewami zarosło już takimi po kilkanaście metrów. "Działka rolna 5 klasa zalesiona" tak się to teraz nazywa, jedna obok drugiej bez granic :) W sklepach to już nawet mleko nie jest z Polski.


    dowcipny jesteś. a z mlekiem to się mylisz Kolego. jest kilka mleczarń polskich tylko i wyłącznie, chyba że u was nie ma produktów np Mlekovita... "od morza aż do tatr"

  • rysiek38 2013-10-02 17:12:04

    A moim zdaniem to człowiek sam sie powinien odstrzelić (co zreszta szyni w konfliktach zbrojnych)bo do czasu ucywilizowania się przyroda sama sobie radziła z proporcją ilosciową gatunków

  • zbynio 33 2013-10-02 17:14:27



     

    Tam choć o żywego kota chodziło a nie martwego. :)


    sprawa była o martwego;)

  • zbynio 33 2013-10-02 17:18:19

    A moim zdaniem to człowiek sam sie powinien odstrzelić (co zreszta szyni w konfliktach zbrojnych)bo do czasu ucywilizowania się przyroda sama sobie radziła z proporcją ilosciową gatunków

    wiesz Rysiu tak było jak nie było ludzi. gdybyśmy teraz przestali ingerować w przyrodę to po prostu niektóre gatunki by zniknęły.

  • zbynio 33 2013-10-02 17:38:49

    zbynio5o jestes malo inteligentny. jak widze kota ktory wydusil 16 kuropatw dla zabawy to mnie szlag trafia. zadnej nie zjadl. mam sasiadow ktorzy maja po 10 kotow i tepie ich jak tylko moge. kot nie jest potrzebny a oryginal polskiego kota to rys i zbik. (nie wypowiadaj sie jak gow... wiesz)

    bzdury. mam 10 kotów i 4 psy. kotom jedyne co udaje się złapać to ewentualnie gołąb, szpak. gdybyś wiedział cokolwiek o kuropatwach to byś wiedział, że jakby podszedł do jednej to reszta by uciekła. z resztą ja nigdy nie widziałem kota głęboko w lesie. podchodzą pod mój dom kuropatwy i jak żyję nie widziałem żeby któryś kot upolował jakąś. błysnąłeś kolego.

  • lynx 2013-10-02 17:40:34

    Janusz wiem jak to jest. U mnie zimą np. sarny nie śpią w lesie tylko w krzakach na łąkach pomiędzy domami i nikt na to nie zważa. Skoro ludziom nie przeszkadzają zwierzęta leśne na wsi to dlaczego myśliwemu ma przeszkadzać kot który wszedł 10 m w las ?

    Dziki jadąc na ryby rano mijam też często, nie są takie groźne na jakie wyglądają.:)

     

     


    ten myśliwy był po prostu chory.
    wszystko pięknie wygląda dopóki nie wchodzi Ci w szkodę. jak nie przeszkadzają zwierzęta leśne ludziom na wsi??? przeszkadzają i to bardzo. będę miał czas to porobię zdjęcia co potrafią sarny w rui, albo do czego są zdolne dziki, lub bobry. wciągu nocy znikają hektary. słyszeliście o zabitym niedawno nieostrożnym wędkarzu przez bobra? skubaniec przegryzł mu tętnice w kroczu.


    Chyba od morza aż do Szanghaju.

     

     

     

     

     

    Skoro komuś zwierzęta leśne przeszkadzają niech je zabija tak jak myśliwi domowe.

    Mi nie przeszkadzają a szkody to nie mają w czym robić bo rolnictwo tu upadło wraz z komuną. Wtedy mogłem zobaczyć wszystko w promieniu kilometra od domu, teraz w niektórych kierunkach nawet 150 m nie widzę bo drzewami zarosło już takimi po kilkanaście metrów. "Działka rolna 5 klasa zalesiona" tak się to teraz nazywa, jedna obok drugiej bez granic :) W sklepach to już nawet mleko nie jest z Polski.


    dowcipny jesteś. a z mlekiem to się mylisz Kolego. jest kilka mleczarń polskich tylko i wyłącznie, chyba że u was nie ma produktów np Mlekovita... "od morza aż do tatr"


  • lynx 2013-10-02 17:40:41

    Janusz wiem jak to jest. U mnie zimą np. sarny nie śpią w lesie tylko w krzakach na łąkach pomiędzy domami i nikt na to nie zważa. Skoro ludziom nie przeszkadzają zwierzęta leśne na wsi to dlaczego myśliwemu ma przeszkadzać kot który wszedł 10 m w las ?

    Dziki jadąc na ryby rano mijam też często, nie są takie groźne na jakie wyglądają.:)

     

     


    ten myśliwy był po prostu chory.
    wszystko pięknie wygląda dopóki nie wchodzi Ci w szkodę. jak nie przeszkadzają zwierzęta leśne ludziom na wsi??? przeszkadzają i to bardzo. będę miał czas to porobię zdjęcia co potrafią sarny w rui, albo do czego są zdolne dziki, lub bobry. wciągu nocy znikają hektary. słyszeliście o zabitym niedawno nieostrożnym wędkarzu przez bobra? skubaniec przegryzł mu tętnice w kroczu.


     

     

     

     

     

     

    Skoro komuś zwierzęta leśne przeszkadzają niech je zabija tak jak myśliwi domowe.

    Mi nie przeszkadzają a szkody to nie mają w czym robić bo rolnictwo tu upadło wraz z komuną. Wtedy mogłem zobaczyć wszystko w promieniu kilometra od domu, teraz w niektórych kierunkach nawet 150 m nie widzę bo drzewami zarosło już takimi po kilkanaście metrów. "Działka rolna 5 klasa zalesiona" tak się to teraz nazywa, jedna obok drugiej bez granic :) W sklepach to już nawet mleko nie jest z Polski.


    dowcipny jesteś. a z mlekiem to się mylisz Kolego. jest kilka mleczarń polskich tylko i wyłącznie, chyba że u was nie ma produktów np Mlekovita... "od morza aż do tatr"


  • lynx 2013-10-02 17:43:52

    zbynio5o jestes malo inteligentny. jak widze kota ktory wydusil 16 kuropatw dla zabawy to mnie szlag trafia. zadnej nie zjadl. mam sasiadow ktorzy maja po 10 kotow i tepie ich jak tylko moge. kot nie jest potrzebny a oryginal polskiego kota to rys i zbik. (nie wypowiadaj sie jak gow... wiesz)

    bzdury. mam 10 kotów i 4 psy. kotom jedyne co udaje się złapać to ewentualnie gołąb, szpak. gdybyś wiedział cokolwiek o kuropatwach to byś wiedział, że jakby podszedł do jednej to reszta by uciekła. z resztą ja nigdy nie widziałem kota głęboko w lesie. podchodzą pod mój dom kuropatwy i jak żyję nie widziałem żeby któryś kot upolował jakąś. błysnąłeś kolego.

    Kot niekarmiony, głodny bedzie polował dosyc daleko ale jak jest najedzony to nawet myszy na podwórku nie upoluje. U mnie dwa koty pozwoliły uciec nornicy. To, że daleko polują sam widziałem.

  • lynx 2013-10-02 17:45:41

    Janusz wiem jak to jest. U mnie zimą np. sarny nie śpią w lesie tylko w krzakach na łąkach pomiędzy domami i nikt na to nie zważa. Skoro ludziom nie przeszkadzają zwierzęta leśne na wsi to dlaczego myśliwemu ma przeszkadzać kot który wszedł 10 m w las ?

    Dziki jadąc na ryby rano mijam też często, nie są takie groźne na jakie wyglądają.:)

     

     


    ten myśliwy był po prostu chory.
    wszystko pięknie wygląda dopóki nie wchodzi Ci w szkodę. jak nie przeszkadzają zwierzęta leśne ludziom na wsi??? przeszkadzają i to bardzo. będę miał czas to porobię zdjęcia co potrafią sarny w rui, albo do czego są zdolne dziki, lub bobry. wciągu nocy znikają hektary. słyszeliście o zabitym niedawno nieostrożnym wędkarzu przez bobra? skubaniec przegryzł mu tętnice w kroczu.


    Chyba od morza aż do Szanghaju.

     

     

     

     

     

    Skoro komuś zwierzęta leśne przeszkadzają niech je zabija tak jak myśliwi domowe.

    Mi nie przeszkadzają a szkody to nie mają w czym robić bo rolnictwo tu upadło wraz z komuną. Wtedy mogłem zobaczyć wszystko w promieniu kilometra od domu, teraz w niektórych kierunkach nawet 150 m nie widzę bo drzewami zarosło już takimi po kilkanaście metrów. "Działka rolna 5 klasa zalesiona" tak się to teraz nazywa, jedna obok drugiej bez granic :) W sklepach to już nawet mleko nie jest z Polski.


    dowcipny jesteś. a z mlekiem to się mylisz Kolego. jest kilka mleczarń polskich tylko i wyłącznie, chyba że u was nie ma produktów np Mlekovita... "od morza aż do tatr"



    Wsadziłem Ci sie w tekst.
    Mlekowita od morza do Szanghaju. Nie słyszałeś jak ostatnio zablokowali mleko z Chin bo było podtrute?

  • lynx 2013-10-02 17:51:33

    Pocieszę was, że nie wszyscy myśliwi to mięsiarze czy sadyści.
    Mój kolega zapisał sie do koła łowieckiego bo mu tak troche wypadało /jak to dzisiejsi biznesmeni/.
    Pytam go kiedyś co odstrzeliles? Nic. A strzelałeś? tak, dwa razy na wiwat. To po co tam chodzisz jak ci to nie bardzo pasuje. Moge załatwic parę spraw i dobrego bigosu sie najem i przy okazji łykne troche świerzego powietrza.
    A ty dużo ryb nałapałeś? Nie. To po co zadajesz głupie pytania.



Reklama
Reklama