Wobek nr. 1 - od 30 do profesorów Mikro wobek - smużak nr. 2 : do 50 cm /rzadko większe/ Mikro wobek imitacja owadów jw. tonący/ schodzący do 1 metra nr. 3 Obrotówka - szary koniec.
U mnie bolka często łowię na wahadłówki - długie wąskie - dobrą marką jest w tych blachach Polspin chociaż ja je lekko spłaszczam młotkiem żeby im trochę akcja "zanikła" . Woblery własnoróbki , a co do Salmo thrilla to model 7 cm jeszcze się nadaje do łowienia chociaz żadna rewelacja a w tym większym modelu wymieniałem nawet ster i też nie bardzo pracował poza tym źle wyważony często plączący się - nie polecam , przereklamowany.
U mnie bolka często łowię na wahadłówki - długie wąskie - dobrą marką jest w tych blachach Polspin chociaż ja je lekko spłaszczam młotkiem żeby im trochę akcja "zanikła" . Woblery własnoróbki , a co do Salmo thrilla to model 7 cm jeszcze się nadaje do łowienia chociaz żadna rewelacja a w tym większym modelu wymieniałem nawet ster i też nie bardzo pracował poza tym źle wyważony często plączący się - nie polecam , przereklamowany.
A ja przeciwnie, uważam że to jeden z lepszych woblerków robionych masowo. Szczególnie hologram i lusterko.
Bolki ??? własnoręcznie zrobiony puchowczyk z białych piór
marabuta z dodatkiem kilku promieni lamety flashowej ze złotą główka o średnicy 3 – 7 mm o całkowitej długości nieprzekraczającej 5cm
poza tym źle wyważony często plączący się - nie polecam , przereklamowany.
Ps. Co do "plączenia" Salmo to racja, kleniówki zaczepiają sie kotwica o kotwicę podczas długich i wysokich lotów. Jedyna rada to lądowanie wobka przy napiętej żyłce, akurat przy bolkach to powinien być według mnie standard, gdyż żerujący wali w przynętę nierzadko po dotknięciu tafli wody przez wobka.
Tylko smukły wobler z ustawionym pionowo sterem....praktycznie bez widocznej pracy.
Polecam Hunter A.Lipińskiego. Drogi (26 zł) ale daje rade ;-)
Mam takiego:). Wydaje mi się, że lepiej się sprawdza w dużym prądzie niż na spokojniejszej wodzie - od razu schodzi głębiej. Poza tym też nie pracuje :(
Tylko smukły wobler z ustawionym pionowo sterem....praktycznie bez widocznej pracy.
Polecam Hunter A.Lipińskiego. Drogi (26 zł) ale daje rade ;-)
Mam takiego:). Wydaje mi się, że lepiej się sprawdza w dużym prądzie niż na spokojniejszej wodzie - od razu schodzi głębiej. Poza tym też nie pracuje :(
Wiesz generalnie woblerki boleniowe nie pracują jak inne - po prostu kolebią się na boki i zmieniają delikatnie kierunek (+/_ 10 cm 3-4 razy na metr) Może zwijasz za wolno ?
U mnie bardzo dobrze biorą na obrotówki typu aglia nr 1.
Wolę woblerki.
Witaj
jak dla mnie nr 1 są woblery ze sterem jak i bezsterowce , na blachy i gumy też parę złowiłem ale nie z takim efektem jak na woblerki :)
Wobek nr. 1 - od 30 do profesorów
Mikro wobek - smużak nr. 2 : do 50 cm /rzadko większe/
Mikro wobek imitacja owadów jw. tonący/ schodzący do 1 metra nr. 3
Obrotówka - szary koniec.
Ja bolki na poppery łowie,imitują one ukleje lub okonka.Rozmiar 7 do 10cm.Na obrotówki jeszcze nie złapałem.
Rozumiem. A czy woblery typu salmo thrill - ze sterem ustawionym pionowo, Wam też nie pracują???
U mnie bolka często łowię na wahadłówki - długie wąskie - dobrą marką jest w tych blachach Polspin chociaż ja je lekko spłaszczam młotkiem żeby im trochę akcja "zanikła" . Woblery własnoróbki , a co do Salmo thrilla to model 7 cm jeszcze się nadaje do łowienia chociaz żadna rewelacja a w tym większym modelu wymieniałem nawet ster i też nie bardzo pracował poza tym źle wyważony często plączący się - nie polecam , przereklamowany.
U mnie bolka często łowię na wahadłówki - długie wąskie - dobrą marką jest w tych blachach Polspin chociaż ja je lekko spłaszczam młotkiem żeby im trochę akcja "zanikła" . Woblery własnoróbki , a co do Salmo thrilla to model 7 cm jeszcze się nadaje do łowienia chociaz żadna rewelacja a w tym większym modelu wymieniałem nawet ster i też nie bardzo pracował poza tym źle wyważony często plączący się - nie polecam , przereklamowany.
A ja przeciwnie, uważam że to jeden z lepszych woblerków robionych masowo. Szczególnie hologram i lusterko.
Bolki ??? własnoręcznie zrobiony puchowczyk z białych piór marabuta z dodatkiem kilku promieni lamety flashowej ze złotą główka o średnicy 3 – 7 mm o całkowitej długości nieprzekraczającej 5cm
Tylko smukły wobler z ustawionym pionowo sterem....praktycznie bez widocznej pracy.
Polecam Hunter A.Lipińskiego. Drogi (26 zł) ale daje rade ;-)
poza tym źle wyważony często plączący się - nie polecam , przereklamowany.
Ps. Co do "plączenia" Salmo to racja, kleniówki zaczepiają sie kotwica o kotwicę podczas długich i wysokich lotów. Jedyna rada to lądowanie wobka przy napiętej żyłce, akurat przy bolkach to powinien być według mnie standard, gdyż żerujący wali w przynętę nierzadko po dotknięciu tafli wody przez wobka.
Tylko smukły wobler z ustawionym pionowo sterem....praktycznie bez widocznej pracy.
Polecam Hunter A.Lipińskiego. Drogi (26 zł) ale daje rade ;-)
Mam takiego:). Wydaje mi się, że lepiej się sprawdza w dużym prądzie niż na spokojniejszej wodzie - od razu schodzi głębiej. Poza tym też nie pracuje :(
Tylko smukły wobler z ustawionym pionowo sterem....praktycznie bez widocznej pracy.
Polecam Hunter A.Lipińskiego. Drogi (26 zł) ale daje rade ;-)
Mam takiego:). Wydaje mi się, że lepiej się sprawdza w dużym prądzie niż na spokojniejszej wodzie - od razu schodzi głębiej. Poza tym też nie pracuje :(
Wiesz generalnie woblerki boleniowe nie pracują jak inne - po prostu kolebią się na boki i zmieniają delikatnie kierunek (+/_ 10 cm 3-4 razy na metr) Może zwijasz za wolno ?