Powiem albo cos nowego, albo coś wiadomego. Otóż dla mnie najlepsze są kanapki białego z makaronem i w pierwszych miesiącach po zimie staram się łowić z toni tj. max. do 4-5 metrów głębokości.
Leszcz lubi dużo zjeść.Jako przynęta może być kukurydza,makaron gwiazdki,białe robaki,czerwone robaki,kastery.Do zanęty dobrze jest dodać kasterów i pociętych czerwonych robaków.Ja swojego największego leszcza złowiłem na kukurydze konserwową.
Osobiście najlepsze efekty miałem na kanapkę makaron[kolanka gotuje na słodko,hartuje zimna wodą i posypuje cynamonem],a do tego czerwone robaczki.Leszcze to łakomczuchy,na różnych łowiskach do innych rzeczy się przyzwyczajają.Nasza pasja wymaga tego żebyśmy eksperymentowali.Powodzenia.
możesz spróbować też na pęczak albo czasami lubią się skubnąć na ryż dmuchany , oczywiście zgadzam się z tym wszystkim co polecili ci poprzedni koledzy.Pamiętaj że każdy zbiornik ma swoje zasady musisz prubować
Ja na tej samej rzece na różnych odcinkach łapałem dorodne leszcze na całkiem odmienne przynęty.I tak na odcinku miejskim skusiły się tylko na kukurydze i pszenice,a odcinek rzeki poza miastem obdarzał leszczami,które łakomiły się na białe robaki i rosówki.Ujmując jednym słowem,nie ma reguły i trzeba eksperymentować:)
Leszcz jest typowym, ciepłolubnym gatunkiem dennym, poszukującym pokarmu w mulistym podłożu. Do jego ulubionych przysmaków można zaliczyć larwy owadów ochotkowatych i mięczaki, choć nie pogardzi również bezkręgowcami czy pokarmem pochodzenia roślinnego. Dobrymi przynętami na leszcza są także tradycyjne białe robaki, rosówki, groch oraz kukurydza. Równie istotne, co rodzaj przynęty, jest zachowanie podczas połowu - zwłaszcza większe okazy można bowiem skłonić do przybycia na nasze stanowisko tylko dzięki odpowiedniemu, niekiedy kilkudniowemu nęceniu, ostrożnemu zachowaniu na łowisku czy sprawnemu holowaniu zaciętej sztuki. Podobnie jak w przypadku większości ryb, również polowanie na leszcza warunkują zmieniające się pory roku i pogoda. Sezon połowu trwa co prawda od wczesnej wiosny do późnej jesieni, ale najlepsze efekty osiągniemy tuż przed i zaraz po tarle oraz od połowy lipca do końca sierpnia. Jeśli chodzi o technikę, to najczęściej leszcz poławiany jest z gruntu, a bardzo istotną kwestią jest prawidłowe zanęcanie w celu ściągnięcia ryby w łowisko i jak najdłuższego jej utrzymania. Z kolei najlepszym miejscem na udane łowy są duże jeziora typu leszczowego i sielawowego, natomiast na próżno szukać dużych okazów w małych i płytkich akwenach. Powracając do pór roku, warto zwrócić uwagę na fakt, iż na wiosnę, jeszcze przed tarłem, leszcze chętnie przedostają się na płytkie wody przybrzeżne, które są najlepszymi miejscami do połowu wiosennych, choć co prawda mniejszych sztuk. W końcu maja i w czerwcu ryby można znaleźć już na głębszej wodzie, m.in. półkach położonych na szybko opadającym dnie na głębokości 5 metrów czy rynnach wdzierających się w przybrzeżne wypłycenia i wyraźnie wznoszących się ku swemu końcowi. W takich miejscach nasze szanse na złowienie dorodnego okazu wzrastają zwłaszcza, gdy wypłycenia przy rynnach są silnie nasłonecznione. Z kolei wraz ze zbliżającym się latem i w samym letnim sezonie leszcza można z powrotem szukać w płytszych rejonach akwenu, choć nie wszędzie. Ich ulubione miejsca to większe dołki, a właściwie ich skraj, przewężenia idące z głębi jeziora czy szybko opadające wyspowe dna z półkami. Im bliżej jesieni - w sierpniu i w początkach września, duże sztuki powinniśmy znowu łowić na dużych głębokościach, nawet 15 metrów, na głębokich półkach opadającego dna czy też połaciach równi, położonych przy głównych korytarzach jeziora. Inną kwestią są metody połowu leszcza, ale to już temat na osobne rozważania
Na zalewie sulejowskim bardzo skuteczne są kluski tzw gwiazdki przeplatane z białym robakiem lub cieniutko pokrojoną przysmażoną wątróbką. Można także łowić na ciasto ale to mało skuteczne...
Witam . Leszcze łowię na wieprzu a biorą z wiosny na białe robaki a potem bliżej jesieni na czerwone robaki ale i na kukurydzę też podchodzą , nęcę parzoną pszenicą . pozdro
Na jeziorze najbardziej sprawdza: biały , czerwony robak kukurydza ciasto ( makaron raczej daję do zanęty)
Na rzece - Wiśle - gdzie czasami przesiaduję:
pęczak, pszenica - dosłownie jedno ziarno (im więcej na haku tym gorzej) oczywiście ja łowię z prądem pod sama główką przeważnie grunt od 4 do 6 m. czerwony i biały robak też, ale trzeba się też bawić z małym okoniem, kiełbiem jazgarzen itp. pozdr.
Leszcz
– słodkowodna ryba charakteryzująca się wygrzbieconym i ścieśnionym po
bokach ciałem. Jej grzbiet ma kolor od grafitowo-szarego do czarnego,
zwykle z zielonym połyskiem. Boki ryby są jaśniejsze, metalicznie
połyskujące, a brzuch białawy, z perłowym połyskiem. Starsze osobniki
posiadają zwykle charakterystyczny, złoty połysk łusek. Dorastają do
30-50 cm długości, maksymalnie do 75 cm, osiągając wagę około 6kg. Leszcz,
jako ryba spokojnego żeru, preferuje spokojne rzeki, zbiorniki
zaporowe i większe, obfite w pokarm jeziora, o miękkim, mulistym
podłożu. Leszcz należy do typowych ryby stadnych - młode przebywają
grupami w pobliżu brzegu, natomiast większe osobniki bytują głównie w
głębokich partiach wody.
Gdzie, kiedy i jak złowić leszcza
Leszcz
jest typowym, ciepłolubnym gatunkiem dennym, poszukującym pokarmu w
mulistym podłożu. Do jego ulubionych przysmaków można zaliczyć larwy
owadów ochotkowatych i mięczaki, choć nie pogardzi również bezkręgowcami
czy pokarmem pochodzenia roślinnego. Dobrymi przynętami na leszcza
są także tradycyjne białe robaki, rosówki, groch oraz kukurydza. Równie
istotne, co rodzaj przynęty, jest zachowanie podczas połowu - zwłaszcza
większe okazy można bowiem skłonić do przybycia na nasze stanowisko
tylko dzięki odpowiedniemu, niekiedy kilkudniowemu nęceniu, ostrożnemu
zachowaniu na łowisku czy sprawnemu holowaniu zaciętej sztuki. Podobnie jak w przypadku większości ryb, również polowanie na leszcza
warunkują zmieniające się pory roku i pogoda. Sezon połowu trwa co
prawda od wczesnej wiosny do późnej jesieni, ale najlepsze efekty
osiągniemy tuż przed i zaraz po tarle oraz od połowy lipca do końca
sierpnia. Jeśli chodzi o technikę, to najczęściej leszcz
poławiany jest z gruntu, a bardzo istotną kwestią jest prawidłowe
zanęcanie w celu ściągnięcia ryby w łowisko i jak najdłuższego jej
utrzymania. Z kolei najlepszym miejscem na udane łowy są duże jeziora
typu leszczowego i sielawowego, natomiast na próżno szukać dużych okazów
w małych i płytkich akwenach. Powracając do pór roku, warto zwrócić
uwagę na fakt, iż na wiosnę, jeszcze przed tarłem, leszcze chętnie
przedostają się na płytkie wody przybrzeżne, które są najlepszymi
miejscami do połowu wiosennych, choć co prawda mniejszych sztuk. W końcu
maja i w czerwcu ryby można znaleźć już na głębszej wodzie, m.in.
półkach położonych na szybko opadającym dnie na głębokości 5 metrów czy
rynnach wdzierających się w przybrzeżne wypłycenia i wyraźnie
wznoszących się ku swemu końcowi. W takich miejscach nasze szanse na
złowienie dorodnego okazu wzrastają zwłaszcza, gdy wypłycenia przy
rynnach są silnie nasłonecznione. Z kolei wraz ze zbliżającym się latem i
w samym letnim sezonie leszcza
można z powrotem szukać w płytszych rejonach akwenu, choć nie wszędzie.
Ich ulubione miejsca to większe dołki, a właściwie ich skraj,
przewężenia idące z głębi jeziora czy szybko opadające wyspowe dna z
półkami. Im bliżej jesieni - w sierpniu i w początkach września, duże
sztuki powinniśmy znowu łowić na dużych głębokościach, nawet 15 metrów,
na głębokich półkach opadającego dna czy też połaciach równi, położonych
przy głównych korytarzach jeziora. Inną kwestią są metody połowu leszcza, ale to już temat na osobne rozważania.
Najładniejsze leszcze łowiłem na kanapkę złożoną z kukurydzy i dendrobeny.Leszcze dobrze też biorą na białe robaczki lub rosówki.Lecz ja bym ci bardziej poradził łowienie na grunt niż na spławik ale to twój wybór.Pozdrawiam
na co złowić leszcza .chodzi mi o przynęte?
Praktycznie moim zdaniem na wiele przynęt : czerwone robaki, rosówka,kukurydza, ciasto, ryż dmuchany, białe robaki, pęczak. Pozdr
Ja robię kanapki z kukurydzy i białych robaków lub pinki:)
Witam latem łowiłem leszcze na białe robaki , pinkę , kukurydze .Pozdro
Ja polecam Tobie pinkę,różnego rodzaju ziarna np. kukurydza oraz robaczki.
Powiem albo cos nowego, albo coś wiadomego. Otóż dla mnie najlepsze są kanapki białego z makaronem i w pierwszych miesiącach po zimie staram się łowić z toni tj. max. do 4-5 metrów głębokości.
Leszcz lubi dużo zjeść.Jako przynęta może być kukurydza,makaron gwiazdki,białe robaki,czerwone robaki,kastery.Do zanęty dobrze jest dodać kasterów i pociętych czerwonych robaków.Ja swojego największego leszcza złowiłem na kukurydze konserwową.
Ja , mojego który mam w profilu złapałem na białego robaka
Ja łowie na kukurydze, białe robaki , pinki
Osobiście najlepsze efekty miałem na kanapkę makaron[kolanka gotuje na słodko,hartuje zimna wodą i posypuje cynamonem],a do tego czerwone robaczki.Leszcze to łakomczuchy,na różnych łowiskach do innych rzeczy się przyzwyczajają.Nasza pasja wymaga tego żebyśmy eksperymentowali.Powodzenia.
ja glownie lapie na bialego robaka i kukurydze.
możesz spróbować też na pęczak albo czasami lubią się skubnąć na ryż dmuchany , oczywiście
zgadzam się z tym wszystkim co polecili ci poprzedni koledzy.Pamiętaj że każdy zbiornik ma swoje zasady musisz prubować
Pozdrawiam i życzę ładnych okazów
Ja na tej samej rzece na różnych odcinkach łapałem dorodne leszcze na całkiem odmienne przynęty.I tak na odcinku miejskim skusiły się tylko na kukurydze i pszenice,a odcinek rzeki poza miastem obdarzał leszczami,które łakomiły się na białe robaki i rosówki.Ujmując jednym słowem,nie ma reguły i trzeba eksperymentować:)
Ja zawsze łowiłem na Czerwone Robaki i Kukurydze
Leszcz jest typowym, ciepłolubnym gatunkiem dennym, poszukującym pokarmu w mulistym podłożu. Do jego ulubionych przysmaków można zaliczyć larwy owadów ochotkowatych i mięczaki, choć nie pogardzi również bezkręgowcami czy pokarmem pochodzenia roślinnego.
Dobrymi przynętami na leszcza są także tradycyjne białe robaki, rosówki, groch oraz kukurydza. Równie istotne, co rodzaj przynęty, jest zachowanie podczas połowu - zwłaszcza większe okazy można bowiem skłonić do przybycia na nasze stanowisko tylko dzięki odpowiedniemu, niekiedy kilkudniowemu nęceniu, ostrożnemu zachowaniu na łowisku czy sprawnemu holowaniu zaciętej sztuki.
Podobnie jak w przypadku większości ryb, również polowanie na leszcza warunkują zmieniające się pory roku i pogoda. Sezon połowu trwa co prawda od wczesnej wiosny do późnej jesieni, ale najlepsze efekty osiągniemy tuż przed i zaraz po tarle oraz od połowy lipca do końca sierpnia. Jeśli chodzi o technikę, to najczęściej leszcz poławiany jest z gruntu, a bardzo istotną kwestią jest prawidłowe zanęcanie w celu ściągnięcia ryby w łowisko i jak najdłuższego jej utrzymania. Z kolei najlepszym miejscem na udane łowy są duże jeziora typu leszczowego i sielawowego, natomiast na próżno szukać dużych okazów w małych i płytkich akwenach.
Powracając do pór roku, warto zwrócić uwagę na fakt, iż na wiosnę, jeszcze przed tarłem, leszcze chętnie przedostają się na płytkie wody przybrzeżne, które są najlepszymi miejscami do połowu wiosennych, choć co prawda mniejszych sztuk. W końcu maja i w czerwcu ryby można znaleźć już na głębszej wodzie, m.in. półkach położonych na szybko opadającym dnie na głębokości 5 metrów czy rynnach wdzierających się w przybrzeżne wypłycenia i wyraźnie wznoszących się ku swemu końcowi. W takich miejscach nasze szanse na złowienie dorodnego okazu wzrastają zwłaszcza, gdy wypłycenia przy rynnach są silnie nasłonecznione. Z kolei wraz ze zbliżającym się latem i w samym letnim sezonie leszcza można z powrotem szukać w płytszych rejonach akwenu, choć nie wszędzie. Ich ulubione miejsca to większe dołki, a właściwie ich skraj, przewężenia idące z głębi jeziora czy szybko opadające wyspowe dna z półkami. Im bliżej jesieni - w sierpniu i w początkach września, duże sztuki powinniśmy znowu łowić na dużych głębokościach, nawet 15 metrów, na głębokich półkach opadającego dna czy też połaciach równi, położonych przy głównych korytarzach jeziora.
Inną kwestią są metody połowu leszcza, ale to już temat na osobne rozważania
ja leszcze łowie na białe robaki i zanente z kaszy gryczanej i makaronu
ja łowie tylko i wyłącznie na białe i ochotke to najlepsze
ja preferuje białe robaki i kukurydze ale czasem używam ciasta ze sklepu wędkarskiego "miód" na leszcza
jak tam z leszczami dawno nie byłem naco i o kturej coś morze mi doradzicie
Boziu , jak w tej szkole uczą ortografii ... Co drugi post z takimi bykami że oczy łzawią ..........Nie mam na myśli rzecz jasna polskich ogonków :P
Ja na Wiśle łowię na czerwonego z gruntu albo kuku. Na Bzurze na pinkę,pęczak albo kuku. A na jeziorze albo stawie kuku albo pinka.
na kolację...
najlepiej na wędke
najlepiej na wędke
też prawda...
U mnie najlepsze okazały się białe robaki chociaż też są dobre czerwone, pinka, kukurydza i makaron
Ja łowie leszcze na białego robaka labo na kanapkę biały robak i kukurydza
Tam, gdzie lowie, czyli na Kryspinowie tylko na kanapke z bialego robaka i kukurydze.
Jeżeli chcesz wiedzieć wszystko o leszczach to proponuje odwiedz sobie stronke od Bodzia bogdanbarton.pl
Na Wisle w Toruniu najlepsze efekty mam na kanapke trzy mady i dwa kompasiaki
Ja na bugu łowie bardzo popularną kanapka czyli białe robaki i kukurydza
Na zalewie sulejowskim bardzo skuteczne są kluski tzw gwiazdki przeplatane z białym robakiem lub cieniutko pokrojoną przysmażoną wątróbką. Można także łowić na ciasto ale to mało skuteczne...
Witam . Leszcze łowię na wieprzu a biorą z wiosny na białe robaki a potem bliżej jesieni na czerwone robaki ale i na kukurydzę też podchodzą , nęcę parzoną pszenicą . pozdro
Moim zdaniem leszcza najlepiej da się złowić na przynęty takie jak:
-czerwone robaki
-białe
-rasówki
-pinki
Na jeziorze najbardziej sprawdza:
biały , czerwony robak
kukurydza
ciasto ( makaron raczej daję do zanęty)
Na rzece - Wiśle - gdzie czasami przesiaduję:
pęczak, pszenica - dosłownie jedno ziarno (im więcej na haku tym gorzej) oczywiście ja łowię z prądem pod sama główką przeważnie grunt od 4 do 6 m.
czerwony i biały robak też, ale trzeba się też bawić z małym okoniem, kiełbiem jazgarzen itp.
pozdr.
Na domaniowie jat hitem(jak dla mnie)bialy robak kilka sztuk lub biały z pinka i czerwony z pinką
Odra Wroclaw popularne są biały, pinka, czerwony, ciasto z kaszy i styropian. Można je łączyć
Leszcz – słodkowodna ryba charakteryzująca się wygrzbieconym i ścieśnionym po bokach ciałem. Jej grzbiet ma kolor od grafitowo-szarego do czarnego, zwykle z zielonym połyskiem. Boki ryby są jaśniejsze, metalicznie połyskujące, a brzuch białawy, z perłowym połyskiem. Starsze osobniki posiadają zwykle charakterystyczny, złoty połysk łusek. Dorastają do 30-50 cm długości, maksymalnie do 75 cm, osiągając wagę około 6kg. Leszcz, jako ryba spokojnego żeru, preferuje spokojne rzeki, zbiorniki zaporowe i większe, obfite w pokarm jeziora, o miękkim, mulistym podłożu. Leszcz należy do typowych ryby stadnych - młode przebywają grupami w pobliżu brzegu, natomiast większe osobniki bytują głównie w głębokich partiach wody.
Gdzie, kiedy i jak złowić leszcza
Leszcz jest typowym, ciepłolubnym gatunkiem dennym, poszukującym pokarmu w mulistym podłożu. Do jego ulubionych przysmaków można zaliczyć larwy owadów ochotkowatych i mięczaki, choć nie pogardzi również bezkręgowcami czy pokarmem pochodzenia roślinnego.
Dobrymi przynętami na leszcza są także tradycyjne białe robaki, rosówki, groch oraz kukurydza. Równie istotne, co rodzaj przynęty, jest zachowanie podczas połowu - zwłaszcza większe okazy można bowiem skłonić do przybycia na nasze stanowisko tylko dzięki odpowiedniemu, niekiedy kilkudniowemu nęceniu, ostrożnemu zachowaniu na łowisku czy sprawnemu holowaniu zaciętej sztuki.
Podobnie jak w przypadku większości ryb, również polowanie na leszcza warunkują zmieniające się pory roku i pogoda. Sezon połowu trwa co prawda od wczesnej wiosny do późnej jesieni, ale najlepsze efekty osiągniemy tuż przed i zaraz po tarle oraz od połowy lipca do końca sierpnia. Jeśli chodzi o technikę, to najczęściej leszcz poławiany jest z gruntu, a bardzo istotną kwestią jest prawidłowe zanęcanie w celu ściągnięcia ryby w łowisko i jak najdłuższego jej utrzymania. Z kolei najlepszym miejscem na udane łowy są duże jeziora typu leszczowego i sielawowego, natomiast na próżno szukać dużych okazów w małych i płytkich akwenach.
Powracając do pór roku, warto zwrócić uwagę na fakt, iż na wiosnę, jeszcze przed tarłem, leszcze chętnie przedostają się na płytkie wody przybrzeżne, które są najlepszymi miejscami do połowu wiosennych, choć co prawda mniejszych sztuk. W końcu maja i w czerwcu ryby można znaleźć już na głębszej wodzie, m.in. półkach położonych na szybko opadającym dnie na głębokości 5 metrów czy rynnach wdzierających się w przybrzeżne wypłycenia i wyraźnie wznoszących się ku swemu końcowi. W takich miejscach nasze szanse na złowienie dorodnego okazu wzrastają zwłaszcza, gdy wypłycenia przy rynnach są silnie nasłonecznione. Z kolei wraz ze zbliżającym się latem i w samym letnim sezonie leszcza można z powrotem szukać w płytszych rejonach akwenu, choć nie wszędzie. Ich ulubione miejsca to większe dołki, a właściwie ich skraj, przewężenia idące z głębi jeziora czy szybko opadające wyspowe dna z półkami. Im bliżej jesieni - w sierpniu i w początkach września, duże sztuki powinniśmy znowu łowić na dużych głębokościach, nawet 15 metrów, na głębokich półkach opadającego dna czy też połaciach równi, położonych przy głównych korytarzach jeziora.
Inną kwestią są metody połowu leszcza, ale to już temat na osobne rozważania.
W tamtym roku najlepsze efekty miałem na parę pinek, koniecznie ruszających się jeszcze na haku he
Najładniejsze leszcze łowiłem na kanapkę złożoną z kukurydzy i dendrobeny.Leszcze dobrze też biorą na białe robaczki lub rosówki.Lecz ja bym ci bardziej poradził łowienie na grunt niż na spławik ale to twój wybór.Pozdrawiam
Ja tam złowiłem tylko raz leszcza na kanałe w Mielnie. Wzioł na białe robaki.