Łowią nim koledzy ale jak na razie bez efektów. Ja ogólnie uważam tego typu przynęty za cienkie ponieważ łowią tylko jak ryby są bardzo aktywne. Działają głównie na ryby małe i średnie. Bolenie bardzo szybko „uczą” się je rozpoznawać i bardzo szybko przestają działać. Po za tym u mnie bolenie są niesamowicie wyćwiczone i na takie przynęty nie biorą już od wielu lat. Jak widzę na filmach na Odrze nadal rzucają się na wszystko co się im podsunie i to na dodatek prowadzone super szybko. To jest żywy dowód, że przynęta jest cienka bo szuka frajera i nie daje mu czasu na zastanowienie. Udowodniłem już nie raz, że bolenia można złowić na wiele przynęt, łowiąc je np. ma rippery 16 cm. Ale to nie oznacza, że to super przynęta. Ja mam w swoim arsenale kilka przynęt które są adresowane na różne miejsca i okazje. Te przynęty różnią się od siebie zasadniczo. Uważam, że kolekcjonowanie podobnych przynęt to wyrzucanie kasy w błoto. Nie miałem nigdy sytuacji aby zamiana jednego woblerka lusterkującego drobno na inny podobny spowodowała natłok brań. Natomiast zamiana jednego na diametralnie inny, nie raz dokonywała cudów. Tak dokładnie to używam: 3 chlapaki, mój „Łamaniec”, wobler „Ołówek” i moją wersję woblera Walk Dog. Mój najnowszy wobler jeszcze bez nazwy który lusterkuje, a jak się go zaczyna podszarpywać robi nieregularne zwody na boki. To absolutna nowość wśród woblerów. Używam też Siudak 7 cm, oraz 3 modele moich uklei. Najwięcej łowię wersja RH12 =12 cm/28 g. Pada na to sporo boleni z dna, solidne sandacze i sumy.
Prawie wszystkie swoje największe bolenie na Wiśle złowiłem na srebrną obrotówkę D.A.M Effzett-przynęta maksymalnie skuteczna,potem Polspingowska ,,Makrela,,14gram,no i gumki Lunker City Shaker
Łowią nim koledzy ale jak na razie bez efektów. Ja ogólnie uważam tego typu przynęty za cienkie ponieważ łowią tylko jak ryby są bardzo aktywne. Działają głównie na ryby małe i średnie. Bolenie bardzo szybko „uczą” się je rozpoznawać i bardzo szybko przestają działać. Po za tym u mnie bolenie są niesamowicie wyćwiczone i na takie przynęty nie biorą już od wielu lat. Jak widzę na filmach na Odrze nadal rzucają się na wszystko co się im podsunie i to na dodatek prowadzone super szybko. To jest żywy dowód, że przynęta jest cienka bo szuka frajera i nie daje mu czasu na zastanowienie. Udowodniłem już nie raz, że bolenia można złowić na wiele przynęt, łowiąc je np. ma rippery 16 cm. Ale to nie oznacza, że to super przynęta. Ja mam w swoim arsenale kilka przynęt które są adresowane na różne miejsca i okazje. Te przynęty różnią się od siebie zasadniczo. Uważam, że kolekcjonowanie podobnych przynęt to wyrzucanie kasy w błoto. Nie miałem nigdy sytuacji aby zamiana jednego woblerka lusterkującego drobno na inny podobny spowodowała natłok brań. Natomiast zamiana jednego na diametralnie inny, nie raz dokonywała cudów. Tak dokładnie to używam: 3 chlapaki, mój „Łamaniec”, wobler „Ołówek” i moją wersję woblera Walk Dog. Mój najnowszy wobler jeszcze bez nazwy który lusterkuje, a jak się go zaczyna podszarpywać robi nieregularne zwody na boki. To absolutna nowość wśród woblerów. Używam też Siudak 7 cm, oraz 3 modele moich uklei. Najwięcej łowię wersja RH12 =12 cm/28 g. Pada na to sporo boleni z dna, solidne sandacze i sumy.
Jakbyś zamieścił fotki tych wobków myślę, że wielu z Nas byłoby wdzięcznych :))
Kol.piotr...nie tylko u Ciebie bolki są ostrożne.Rap to rybka nie dla laików,ja łowię te większe na wobki max 1m schodzenia.Ale są różne rzeki i metody...
Kol.piotr...nie tylko u Ciebie bolki są ostrożne.Rap to rybka nie dla laików,ja łowię te większe na wobki max 1m schodzenia.Ale są różne rzeki i metody...
Też uważam, żę spirit jest dobry. Na pewno zdecydowanie lepszy od thrilla salmo.
A ja w sumie nie takiego olbrzyma jak niektórzy ale 65 cm na własnego wobka i zreszta wszystkie złowiłem właśnie na nie.Uwazam że spirit ani thril nie sa tak dobrymi woblerami jak niektórzy sądzą zdecydowanie lepszy od nich jest Gloog Hermes na którego zawsze miałem przynajmniej jakis atak bolka w przeciwieństwie do tej dwójki.
Kiedyś były w sprzedaży przynęty na bolenia zwane "torpeda" - stożkowata oliwka na sztywnym drucie ze śmigiełkiem i dolutowaną na sztywno kotwicą. Mój kolega zmajstrował na wzór sklepowy kilka samoróbek i własnie na jedną z nich trafiłem bolka 3,38kg za zaporą w Dębe
Nie spinninguję długo bo od jakichś 3 lat, a i tak okazję wypadu na porządne łowiska mam kilka razy w roku. Pierwsze 2 bolki w życiu trafiłem w totalnej "bawarce" na Sanie na nietypową gumkę. Korpus jak w twisterze ok.5cm z małym kopytkiem zamiast standardowego ogonka. Nie mierzyłem ale pierwszy miał ok60cm a drugi ok. 40cm. Trzeciego (ok.35cm) niedaleko Wawelu na przedświcie na łamanego Storka w barwach okonia, natomiast czwartego (ok.20cm) na Solińskiej zatoczce na fantastyczną imitację konika polnego dostępnego na allegro. Kolega z Krakowa w tym roku wyciągnął gdzieś na Wiśle ponad 10 sztuk w ciągu trzech godzinnych wypadów na Spirity 7cm.Pozdrawia Pluszcz. P.S. Wracając do imitacji konika to muszę ją polecić na małe i średnie rzeki górskie i nizinne na klenie i potokowce. W załączniku zdjęcie z allegro tego fenomenalnego wobka.
Białe kopyto bolek 5,3 kg rzeka Wisła, ale jeździłem prawie codzienniena 2-3 godziny przez 2 miesiące (lipiec i sierpień), do tego jeszcze 4 sztuki około 2 kg a na wodzie aż się czasami woda gotowała od ataków boleni czasami po 4-7 ataków w jednym czasie w promieniu kilkunastu metrów. Może polecicie jakieś przynęty, które zwiększa ilość brań.Na kolejny sezon udało mi się zakupić ukleje RH 12 cm i te najmniejsze, 1 ołówek RH, kilka Hermesów i Holo Reflex Easy Cast, łapałem na thrila ale nie miałem ani jednego brania na tego wobka.
Jak w tytule:D
Kopyto-Bolek 67cm
Kopytko "67 cm" chyba trochę duże:-)))
spinnmad 70cm :)
91 cm na specjalistyczną przynętę na duże bolenie i nie tylko http://www.rhlures.com/U-12.jpg
91 cm na specjalistyczną przynętę na duże bolenie i nie tylko http://www.rhlures.com/U-12.jpg
Ile ja bym dał Robert żebyś mnie nauczył na te przynęty łowić...
salmo thrill - boleń 82cm
Kopyto relaks , bolek 86cm
salmo thrill - boleń 82cm
Jaki rozmiar wobka??
zielony ( oliwkowy) 7cm :)
W moim przypadku jeżeli chodzi o thrilla w grę wchodzą tylko wersje 7cm na te większe wiele razy próbowałem ale .... z zerowym efektem :(
Kastmaster, 76cm - ponad 3kg (ważony na precyzyjnej ręce :] )
Kopyto relax perła 10cm - boleń 78cm Wisła Grochale
Chomikus, masz zdjęcie tego bolenie 82 cm? To byłby rekord na Thrilla.
Robert a co sądzisz o wobku Hunter Spirit Lipińskiego??
Łowią nim koledzy ale jak na razie bez efektów. Ja ogólnie uważam tego typu przynęty za cienkie ponieważ łowią tylko jak ryby są bardzo aktywne. Działają głównie na ryby małe i średnie. Bolenie bardzo szybko „uczą” się je rozpoznawać i bardzo szybko przestają działać. Po za tym u mnie bolenie są niesamowicie wyćwiczone i na takie przynęty nie biorą już od wielu lat. Jak widzę na filmach na Odrze nadal rzucają się na wszystko co się im podsunie i to na dodatek prowadzone super szybko. To jest żywy dowód, że przynęta jest cienka bo szuka frajera i nie daje mu czasu na zastanowienie. Udowodniłem już nie raz, że bolenia można złowić na wiele przynęt, łowiąc je np. ma rippery 16 cm. Ale to nie oznacza, że to super przynęta. Ja mam w swoim arsenale kilka przynęt które są adresowane na różne miejsca i okazje. Te przynęty różnią się od siebie zasadniczo. Uważam, że kolekcjonowanie podobnych przynęt to wyrzucanie kasy w błoto. Nie miałem nigdy sytuacji aby zamiana jednego woblerka lusterkującego drobno na inny podobny spowodowała natłok brań. Natomiast zamiana jednego na diametralnie inny, nie raz dokonywała cudów. Tak dokładnie to używam: 3 chlapaki, mój „Łamaniec”, wobler „Ołówek” i moją wersję woblera Walk Dog. Mój najnowszy wobler jeszcze bez nazwy który lusterkuje, a jak się go zaczyna podszarpywać robi nieregularne zwody na boki. To absolutna nowość wśród woblerów. Używam też Siudak 7 cm, oraz 3 modele moich uklei. Najwięcej łowię wersja RH12 =12 cm/28 g. Pada na to sporo boleni z dna, solidne sandacze i sumy.
Kopyto 8cm,bolek 4,3kg
Prawie wszystkie swoje największe bolenie na Wiśle złowiłem na srebrną obrotówkę D.A.M Effzett-przynęta maksymalnie skuteczna,potem Polspingowska ,,Makrela,,14gram,no i gumki Lunker City Shaker
Łowią nim koledzy ale jak na razie bez efektów. Ja ogólnie uważam tego typu przynęty za cienkie ponieważ łowią tylko jak ryby są bardzo aktywne. Działają głównie na ryby małe i średnie. Bolenie bardzo szybko „uczą” się je rozpoznawać i bardzo szybko przestają działać. Po za tym u mnie bolenie są niesamowicie wyćwiczone i na takie przynęty nie biorą już od wielu lat. Jak widzę na filmach na Odrze nadal rzucają się na wszystko co się im podsunie i to na dodatek prowadzone super szybko. To jest żywy dowód, że przynęta jest cienka bo szuka frajera i nie daje mu czasu na zastanowienie. Udowodniłem już nie raz, że bolenia można złowić na wiele przynęt, łowiąc je np. ma rippery 16 cm. Ale to nie oznacza, że to super przynęta. Ja mam w swoim arsenale kilka przynęt które są adresowane na różne miejsca i okazje. Te przynęty różnią się od siebie zasadniczo. Uważam, że kolekcjonowanie podobnych przynęt to wyrzucanie kasy w błoto. Nie miałem nigdy sytuacji aby zamiana jednego woblerka lusterkującego drobno na inny podobny spowodowała natłok brań. Natomiast zamiana jednego na diametralnie inny, nie raz dokonywała cudów. Tak dokładnie to używam: 3 chlapaki, mój „Łamaniec”, wobler „Ołówek” i moją wersję woblera Walk Dog. Mój najnowszy wobler jeszcze bez nazwy który lusterkuje, a jak się go zaczyna podszarpywać robi nieregularne zwody na boki. To absolutna nowość wśród woblerów. Używam też Siudak 7 cm, oraz 3 modele moich uklei. Najwięcej łowię wersja RH12 =12 cm/28 g. Pada na to sporo boleni z dna, solidne sandacze i sumy.
Jakbyś zamieścił fotki tych wobków myślę, że wielu z Nas byłoby wdzięcznych :))
Robert a co sądzisz o wobku Hunter Spirit Lipińskiego??
Jest zaj....ty.
Kol.piotr...nie tylko u Ciebie bolki są ostrożne.Rap to rybka nie dla laików,ja łowię te większe na wobki max 1m schodzenia.Ale są różne rzeki i metody...
Kol.piotr...nie tylko u Ciebie bolki są ostrożne.Rap to rybka nie dla laików,ja łowię te większe na wobki max 1m schodzenia.Ale są różne rzeki i metody...
Też uważam, żę spirit jest dobry. Na pewno zdecydowanie lepszy od thrilla salmo.
Moje bolki złowiłem na białe perłowe kopytka relaxa( 7cm) , najdłuższy miał 70 cm.
woblerek zolto czarny :)
A ja w sumie nie takiego olbrzyma jak niektórzy ale 65 cm na własnego wobka i zreszta wszystkie złowiłem właśnie na nie.Uwazam że spirit ani thril nie sa tak dobrymi woblerami jak niektórzy sądzą zdecydowanie lepszy od nich jest Gloog Hermes na którego zawsze miałem przynajmniej jakis atak bolka w przeciwieństwie do tej dwójki.
Witam,
Kiedyś były w sprzedaży przynęty na bolenia zwane "torpeda" - stożkowata oliwka na sztywnym drucie ze śmigiełkiem i dolutowaną na sztywno kotwicą. Mój kolega zmajstrował na wzór sklepowy kilka samoróbek i własnie na jedną z nich trafiłem bolka 3,38kg za zaporą w Dębe
Paradoskalnie na zupełnie nieboleniowe przynety. Dwa największe złowiłem na
- obrotówkę nr 3 effzet
- białego paprocha na główce 2 gr
na typowe boleniowe przynęty (woblery, białe gumy, wąskie wahadłówki) trafiały się mniejsze.
Największe bolenie(i najwięcej brań)miałem i mam na obrotówkę D.A.M Effzett numer 1(srebrna)-pozdrawiam
Ja swojego największego złowiłem na dosyć prostą srebrną błystkę wahadłową.
Na żywca (okonia 16cm) boleń 74cm
71 cm 3,20 wobler Kenarta 6 cm biało-niebieski
Nie spinninguję długo bo od jakichś 3 lat, a i tak okazję wypadu na porządne łowiska mam kilka razy w roku. Pierwsze 2 bolki w życiu trafiłem w totalnej "bawarce" na Sanie na nietypową gumkę. Korpus jak w twisterze ok.5cm z małym kopytkiem zamiast standardowego ogonka. Nie mierzyłem ale pierwszy miał ok60cm a drugi ok. 40cm. Trzeciego (ok.35cm) niedaleko Wawelu na przedświcie na łamanego Storka w barwach okonia, natomiast czwartego (ok.20cm) na Solińskiej zatoczce na fantastyczną imitację konika polnego dostępnego na allegro. Kolega z Krakowa w tym roku wyciągnął gdzieś na Wiśle ponad 10 sztuk w ciągu trzech godzinnych wypadów na Spirity 7cm.Pozdrawia Pluszcz.
P.S. Wracając do imitacji konika to muszę ją polecić na małe i średnie rzeki górskie i nizinne na klenie i potokowce. W załączniku zdjęcie z allegro tego fenomenalnego wobka.
Białe kopyto bolek 5,3 kg rzeka Wisła, ale jeździłem prawie codzienniena 2-3 godziny przez 2 miesiące (lipiec i sierpień), do tego jeszcze 4 sztuki około 2 kg a na wodzie aż się czasami woda gotowała od ataków boleni czasami po 4-7 ataków w jednym czasie w promieniu kilkunastu metrów. Może polecicie jakieś przynęty, które zwiększa ilość brań.Na kolejny sezon udało mi się zakupić ukleje RH 12 cm i te najmniejsze, 1 ołówek RH, kilka Hermesów i Holo Reflex Easy Cast, łapałem na thrila ale nie miałem ani jednego brania na tego wobka.