Żółty, niełuskany, cały. I nie "groszek", tylko GROCH.
czemu nie groszek ? Widziałem wędkarzy łowiących na groszek z efektami. Sam ostatnio próbowałe tego cuda, ale tego dnia na co kolwiek było trudno skusić rybki do brania, więc efektów nie było, no ale kolega jedno branie miał :)
Żółty, niełuskany, cały. I nie "groszek", tylko GROCH.
czemu nie groszek ? Widziałem wędkarzy łowiących na groszek z efektami. Sam ostatnio próbowałe tego cuda, ale tego dnia na co kolwiek było trudno skusić rybki do brania, więc efektów nie było, no ale kolega jedno branie miał :)
Żółty, niełuskany, cały. I nie "groszek", tylko GROCH.
czemu nie groszek ? Widziałem wędkarzy łowiących na groszek z efektami. Sam ostatnio próbowałe tego cuda, ale tego dnia na co kolwiek było trudno skusić rybki do brania, więc efektów nie było, no ale kolega jedno branie miał :)
Żółty, niełuskany, cały. I nie "groszek", tylko GROCH.
czemu nie groszek ? Widziałem wędkarzy łowiących na groszek z efektami. Sam ostatnio próbowałe tego cuda, ale tego dnia na co kolwiek było trudno skusić rybki do brania, więc efektów nie było, no ale kolega jedno branie miał :)
Żółty, niełuskany, cały. I nie "groszek", tylko GROCH.
czemu nie groszek ? Widziałem wędkarzy łowiących na groszek z efektami. Sam ostatnio próbowałe tego cuda, ale tego dnia na co kolwiek było trudno skusić rybki do brania, więc efektów nie było, no ale kolega jedno branie miał :)
oczywiście groszek konserwowy
:))))))))))))))))))))
Mastiff, poważnie...
ostatnio kupując ten żółty groch niełuskany kupiłem też coś takiego jak ten żółty, tylko że zielonego koloru.
Zgadzam się z kol.Mastiff.Łowię na żółty niełuskany gotowany groch.Nigdy nie próbowałem na groszek konserwowy i osobiście nie widziałem by ktoś na taki łowił.
ostatnio kupując ten żółty groch niełuskany kupiłem też coś takiego jak ten żółty, tylko że zielonego koloru.
Ja nie neguję, śmieję się tylko, że ryby są nieprzewidywalne. Mój kolega kiedyś nad morzem wysypał do wody niechcący wszystkie białe robaki łowiąc przy falochronie i z braku laku założył na haczyk kawałek gumy do żucia prosto z pyska i złowił okonka :)))))))))
Zgadzam się z kol.Mastiff.Łowię na żółty niełuskany gotowany groch.Nigdy nie próbowałem na groszek konserwowy i osobiście nie widziałem by ktoś na taki łowił.
może warto spróbowac. Ja osobiście na następny wypad zabieram ze sobą puchę co mi zależy. Tak jak pisałem wcześniej,efektów na groszk nie miałem, ale widziałem jak leszki ładnie na niego brały.
może warto spróbowac. Ja osobiście na następny wypad zabieram ze sobą
puchę co mi zależy. Tak jak pisałem wcześniej,efektów na groszk nie
miałem, ale widziałem jak leszki ładnie na niego brały.
Próbować zawsze warto bo jak się nie podejmie próby to się człowiek nie dowie jak jest naprawdę.:) Wiem po sobie bo stosuję różne przynęty na różne gatunki ryb i aż żal mi czasem wędkarzy którzy utkwili w martwym punkcie z czerwonym robakiem czy rosówką na haku na wszystkie gatunki ryb,na wszystkie pory roku i na wszystkie łowiska.Jednak dzięki ich zaparciu i wiarę w robala nie ubywa ryb w wodzie a to mnie cieszy.:)
Witam. Na jaki groszek łapać ryby (konserwowy, czy zielony ze stronga)
z góry dzięki
najlepiej konserwowy
Żółty, niełuskany, cały. I nie "groszek", tylko GROCH.
Żółty, niełuskany, cały. I nie "groszek", tylko GROCH.
czemu nie groszek ? Widziałem wędkarzy łowiących na groszek z efektami. Sam ostatnio próbowałe tego cuda, ale tego dnia na co kolwiek było trudno skusić rybki do brania, więc efektów nie było, no ale kolega jedno branie miał :)
Żółty, niełuskany, cały. I nie "groszek", tylko GROCH.
czemu nie groszek ? Widziałem wędkarzy łowiących na groszek z efektami. Sam ostatnio próbowałe tego cuda, ale tego dnia na co kolwiek było trudno skusić rybki do brania, więc efektów nie było, no ale kolega jedno branie miał :)
oczywiście groszek konserwowy
Żółty, niełuskany, cały. I nie "groszek", tylko GROCH.
czemu nie groszek ? Widziałem wędkarzy łowiących na groszek z efektami. Sam ostatnio próbowałe tego cuda, ale tego dnia na co kolwiek było trudno skusić rybki do brania, więc efektów nie było, no ale kolega jedno branie miał :)
oczywiście groszek konserwowy
:))))))))))))))))))))
Żółty, niełuskany, cały. I nie "groszek", tylko GROCH.
czemu nie groszek ? Widziałem wędkarzy łowiących na groszek z efektami. Sam ostatnio próbowałe tego cuda, ale tego dnia na co kolwiek było trudno skusić rybki do brania, więc efektów nie było, no ale kolega jedno branie miał :)
oczywiście groszek konserwowy
:))))))))))))))))))))
Mastiff, poważnie...
Żółty, niełuskany, cały. I nie "groszek", tylko GROCH.
czemu nie groszek ? Widziałem wędkarzy łowiących na groszek z efektami. Sam ostatnio próbowałe tego cuda, ale tego dnia na co kolwiek było trudno skusić rybki do brania, więc efektów nie było, no ale kolega jedno branie miał :)
oczywiście groszek konserwowy
:))))))))))))))))))))
Mastiff, poważnie...
ostatnio kupując ten żółty groch niełuskany kupiłem też coś takiego jak ten żółty, tylko że zielonego koloru.
Zgadzam się z kol.Mastiff.Łowię na żółty niełuskany gotowany groch.Nigdy nie próbowałem na groszek konserwowy i osobiście nie widziałem by ktoś na taki łowił.
Mastiff, poważnie...
ostatnio kupując ten żółty groch niełuskany kupiłem też coś takiego jak ten żółty, tylko że zielonego koloru.
Ja nie neguję, śmieję się tylko, że ryby są nieprzewidywalne. Mój kolega kiedyś nad morzem wysypał do wody niechcący wszystkie białe robaki łowiąc przy falochronie i z braku laku założył na haczyk kawałek gumy do żucia prosto z pyska i złowił okonka :)))))))))
Zgadzam się z kol.Mastiff.Łowię na żółty niełuskany gotowany groch.Nigdy nie próbowałem na groszek konserwowy i osobiście nie widziałem by ktoś na taki łowił.
może warto spróbowac. Ja osobiście na następny wypad zabieram ze sobą puchę co mi zależy. Tak jak pisałem wcześniej,efektów na groszk nie miałem, ale widziałem jak leszki ładnie na niego brały.
może warto spróbowac. Ja osobiście na następny wypad zabieram ze sobą puchę co mi zależy. Tak jak pisałem wcześniej,efektów na groszk nie miałem, ale widziałem jak leszki ładnie na niego brały.
Próbować zawsze warto bo jak się nie podejmie próby to się człowiek nie dowie jak jest naprawdę.:) Wiem po sobie bo stosuję różne przynęty na różne gatunki ryb i aż żal mi czasem wędkarzy którzy utkwili w martwym punkcie z czerwonym robakiem czy rosówką na haku na wszystkie gatunki ryb,na wszystkie pory roku i na wszystkie łowiska.Jednak dzięki ich zaparciu i wiarę w robala nie ubywa ryb w wodzie a to mnie cieszy.:)