Koledzy mam taki oto spławik i nie wiem na co on jest. Pomóżcie. Czy na rzekę czy na morze lub jezioro? I na jakie ryby? Dane tego spławika to: wypór 5g i długość 30 cm. Zrobiłem zdjęcie na kartce żeby było lepiej go widać. Z góry dzięki i połamania kija :)
Nadaje się on do przepływanki na głęboki, acz wolno płynący kanał a prze4de wszystkim zaś , do bata na jeziora , na głębszą wodę . Na przykład wtedy , gdy łowi się leszcze i duże płocie , krąpie z dna na wodzie o głębokości 5 - 7 m przy pomocy długiej wędki typu bat ( 7 -8 i więcej metrów ) - zakłada się zawsze dość wyporne spławiki , z dwóch wszakże powodów : 1): Przynętę trzeba utrzymać na dnie , w czym pomaga obciążenie zestawu i wyporność spławika . Zachodzi też konieczność szybkiego sprowadzenia przynęty na dno ,w obawie przed agresywnym atakiem dużych uklei żerujących w powierzchniowej strefie krawędzi litoralu oraz strefy pelagialu. Ciężkim zestawem łowi się dużo szybciej , gdy duże ryby żerują intensywnie a dzięki gramaturze zestawu i sprowadzeniu go do dna - przynęta nie będzie atakowana np: przez ukleje. 2): Długim batem trudno jest zarzucać lekkie spławiki , dlatego sensowne jest używania wyłącznie spławików od 1,5 g wzwyż .
Spławik nadaje się również do łowienia improwizowaną bolonką na rzekach o nieco wolniejszym nurcie. Kolejna sytuacja, gdzie ten model zda egzamin , to połów karpia na spławik , w płytkich wodach i z użyciem dużej przynęty ( ziemniak , rosówka , kilka ziaren kukurydzy itp.). Dzięki sporemu obciążeniu rozłożonemu na dwie części ( pierwsza nad przyponem , druga 30 cm wyżej ) i długiemu przyponowi ( 60 -1m ) leżącemu na dnie - taka metoda jest skuteczna na cwane karpie w stawach oraz jeziorach , gdzie ten intruz obcego pochodzenia występuje( a występować nie powinien ).
jest dość długi, a cienki więc raczej na jeziorko.. delikatny, będzie pokazywał najmniejsze brania. Polecam na lina : )
Na lina , nie z taką gramaturą , raczej - 1,5 - 2g .Na jezioro jak najbardziej ,ale tylko na karpia , na płytkich (2,5 m) akwenach oraz oczywiście na głębokich toniach , podczas łowienia np: leszczy , krąpi , płoci - na długiego bata (6 -9 m) . Nie oznacza to jednak ,że lin nie weźmie - tylko ,że taki połów wcale nie będzie świadczył o pełnej jego celowości ( lin jako przyłów - bo raczej nikt nie zakłada 5-gramowych spławików klasycznych na tę buszującą na płyciznach rybę ).
hmm, nie no, mogłem to napisać, bo to oczywiste. Na linka no to właśnie 1-2 g spławik. Lecz znowu na karpia to nie potrzebny jest tego typu spławik. Okej, waga na karpia odpowiednia, lecz karp raczej nie bawi się z żarciem, tylko jak ma brać, to bierze z impetem. Hmm, więc może to na jakiegoś większego leszczyka ? : )
hmm, nie no, mogłem to napisać, bo to oczywiste. Na linka no to właśnie 1-2 g spławik. Lecz znowu na karpia to nie potrzebny jest tego typu spławik. Okej, waga na karpia odpowiednia, lecz karp raczej nie bawi się z żarciem, tylko jak ma brać, to bierze z impetem. Hmm, więc może to na jakiegoś większego leszczyka ? : )
Napisałem ,że na karpia - kiedy przynęta jest duża (kostka ziemniaka , rosówka) , a woda niezbyt głęboka (2,5 m) . Na takich wodach można też zastosować waggler . Zestaw z metrowym przyponem i obciążenie dwu-częściowe sprawia ,że karp biorąc - nie czuje dużego oporu. Albo można zrobić tak : oliwka przelotowa na dnie i 60 cm powyżej 3 śruciny dopełniające wyważenie spławika . Do przynęt takich jak rosówka , pęk czerwonych , kostka z kaszy manny , rozmaite kluski - spławik cięższy będzie raczej dobry. Na wodach głębszych ( 6 -8 m) łowi się długim (6 -9 m) batem , właśnie spławikami rzędu 3-6 g , ponieważ wyrzut zestawu lekkiego ( do 1 grama a nawet więcej ) jest niezmiernie trudny podczas operowania długim batem (7 -9m) . Zestaw musi być też możliwie szybko sprowadzony do strefy żerowania ryb - aby uniknąć ataków żarłocznych uklei przebywających w górnych partiach wody , strefy pelagialu i krawędzi litoralu . Tak , więc leszcze , krąpie , okonie , płocie - przy pogodzie wietrznej oraz w głębokiej toni - łowi się spławikami 2 do nawet 6 g (szczególnie leszcze , które preferują przynęty mocno przytrzymane).
Co ciekawe , taki spławik ( 5 - gramowy ,że przypomnę), dobry będzie również na okonia metodą żywcową - pod warunkiem ,że głębokość łowiska jest niezbyt wielka. Jednak nie polecam tej barbarzyńskiej techniki połowu .Można go też zastosować na płytkiej wodzie , na węgorza - na małego trupka . Chodzi o to , by przynęta była ponad dywanem roślin i miała niezbyt duże obciążenie .
Siemka
Koledzy mam taki oto spławik i nie wiem na co on jest. Pomóżcie. Czy na rzekę czy na morze lub jezioro? I na jakie ryby? Dane tego spławika to: wypór 5g i długość 30 cm. Zrobiłem zdjęcie na kartce żeby było lepiej go widać. Z góry dzięki i połamania kija :)
Spławik na wodę stojącą ,mocowany na stałe ,do laski lub zestawu skróconego ,równie dobrze sprawdzi się przy odległościówce
Nadaje się on do przepływanki na głęboki, acz wolno płynący kanał a prze4de wszystkim zaś , do bata na jeziora , na głębszą wodę . Na przykład wtedy , gdy łowi się leszcze i duże płocie , krąpie z dna na wodzie o głębokości 5 - 7 m przy pomocy długiej wędki typu bat ( 7 -8 i więcej metrów ) - zakłada się zawsze dość wyporne spławiki , z dwóch wszakże powodów :
1): Przynętę trzeba utrzymać na dnie , w czym pomaga obciążenie zestawu i wyporność spławika . Zachodzi też konieczność szybkiego sprowadzenia przynęty na dno ,w obawie przed agresywnym atakiem dużych uklei żerujących w powierzchniowej strefie krawędzi litoralu oraz strefy pelagialu. Ciężkim zestawem łowi się dużo szybciej , gdy duże ryby żerują intensywnie a dzięki gramaturze zestawu i sprowadzeniu go do dna - przynęta nie będzie atakowana np: przez ukleje.
2): Długim batem trudno jest zarzucać lekkie spławiki , dlatego sensowne jest używania wyłącznie spławików od 1,5 g wzwyż .
Spławik nadaje się również do łowienia improwizowaną bolonką na rzekach o nieco wolniejszym nurcie.
Kolejna sytuacja, gdzie ten model zda egzamin , to połów karpia na spławik , w płytkich wodach i z użyciem dużej przynęty ( ziemniak , rosówka , kilka ziaren kukurydzy itp.). Dzięki sporemu obciążeniu rozłożonemu na dwie części ( pierwsza nad przyponem , druga 30 cm wyżej ) i długiemu przyponowi ( 60 -1m ) leżącemu na dnie - taka metoda jest skuteczna na cwane karpie w stawach oraz jeziorach , gdzie ten intruz obcego pochodzenia występuje( a występować nie powinien ).
jest dość długi, a cienki więc raczej na jeziorko.. delikatny, będzie pokazywał najmniejsze brania. Polecam na lina : )
jest dość długi, a cienki więc raczej na jeziorko.. delikatny, będzie pokazywał najmniejsze brania. Polecam na lina : )
Na lina , nie z taką gramaturą , raczej - 1,5 - 2g .Na jezioro jak najbardziej ,ale tylko na karpia , na płytkich (2,5 m) akwenach oraz oczywiście na głębokich toniach , podczas łowienia np: leszczy , krąpi , płoci - na długiego bata (6 -9 m) . Nie oznacza to jednak ,że lin nie weźmie - tylko ,że taki połów wcale nie będzie świadczył o pełnej jego celowości ( lin jako przyłów - bo raczej nikt nie zakłada 5-gramowych spławików klasycznych na tę buszującą na płyciznach rybę ).
spory spławiczek na staw jeziorko lecz właśnie na większą rybę gdyż 5g to dość dużo i to jest dobry spławik na karpika ;]
hmm, nie no, mogłem to napisać, bo to oczywiste. Na linka no to właśnie 1-2 g spławik. Lecz znowu na karpia to nie potrzebny jest tego typu spławik. Okej, waga na karpia odpowiednia, lecz karp raczej nie bawi się z żarciem, tylko jak ma brać, to bierze z impetem. Hmm, więc może to na jakiegoś większego leszczyka ? : )
Możesz użyć spokojnie tego spławika do szybkiej przepływanki, na średnim uciągu.
hmm, nie no, mogłem to napisać, bo to oczywiste. Na linka no to właśnie 1-2 g spławik. Lecz znowu na karpia to nie potrzebny jest tego typu spławik. Okej, waga na karpia odpowiednia, lecz karp raczej nie bawi się z żarciem, tylko jak ma brać, to bierze z impetem. Hmm, więc może to na jakiegoś większego leszczyka ? : )
Napisałem ,że na karpia - kiedy przynęta jest duża (kostka ziemniaka , rosówka) , a woda niezbyt głęboka (2,5 m) . Na takich wodach można też zastosować waggler . Zestaw z metrowym przyponem i obciążenie dwu-częściowe sprawia ,że karp biorąc - nie czuje dużego oporu.
Albo można zrobić tak : oliwka przelotowa na dnie i 60 cm powyżej 3 śruciny dopełniające wyważenie spławika . Do przynęt takich jak rosówka , pęk czerwonych , kostka z kaszy manny , rozmaite kluski - spławik cięższy będzie raczej dobry.
Na wodach głębszych ( 6 -8 m) łowi się długim (6 -9 m) batem , właśnie spławikami rzędu 3-6 g , ponieważ wyrzut zestawu lekkiego ( do 1 grama a nawet więcej
) jest niezmiernie trudny podczas operowania długim batem (7 -9m) . Zestaw musi być też możliwie szybko sprowadzony do strefy żerowania ryb - aby uniknąć ataków żarłocznych uklei przebywających w górnych partiach wody , strefy pelagialu i krawędzi litoralu . Tak , więc leszcze , krąpie , okonie , płocie - przy pogodzie wietrznej oraz w głębokiej toni - łowi się spławikami 2 do nawet 6 g (szczególnie leszcze , które preferują przynęty mocno przytrzymane).
Co ciekawe , taki spławik ( 5 - gramowy ,że przypomnę), dobry będzie również na okonia metodą żywcową - pod warunkiem ,że głębokość łowiska jest niezbyt wielka. Jednak nie polecam tej barbarzyńskiej techniki połowu .Można go też zastosować na płytkiej wodzie , na węgorza - na małego trupka . Chodzi o to , by przynęta była ponad dywanem roślin i miała niezbyt duże obciążenie .