Jeśli chcesz ryzykować skąpaniem się, czy swoim życiem to tak. Bo na pewno i ta część zamarznięta wcale nie jest zbyt bezpieczna. A na pewno bliżej krawędzi. Tym bardziej że teraz są cieplejsze dni i lód kruszeje i się roztapia, tak więc z chwili na chwilę jest coraz słabszy. Ja już wolał bym łowić w miejscu gdzie nie ma już lodu. Zazwyczaj przy krawędzi lodu rybka się zbiera. I zwykła spławikówka to super sprawa.Pamiętaj że lód zawsze szybciej puszcza od brzegu, bo grunt szybciej się nagrzewa i oddaje ciepło. Tak więc wejście to duże ryzyko.
czy moge łowić na wpół zamarzniętym stawie?
Możesz, ale pod warunkiem ,że nie będziesz wchodził na jego zamarzniętą część ;-).
No wejścia na zamarzniętą część też nikt nie zakazuje ;)
czy moge łowić na wpół zamarzniętym stawie?
Jeśli chcesz ryzykować skąpaniem się, czy swoim życiem to tak. Bo na pewno i ta część zamarznięta wcale nie jest zbyt bezpieczna. A na pewno bliżej krawędzi. Tym bardziej że teraz są cieplejsze dni i lód kruszeje i się roztapia, tak więc z chwili na chwilę jest coraz słabszy.
Ja już wolał bym łowić w miejscu gdzie nie ma już lodu. Zazwyczaj przy krawędzi lodu rybka się zbiera. I zwykła spławikówka to super sprawa.Pamiętaj że lód zawsze szybciej puszcza od brzegu, bo grunt szybciej się nagrzewa i oddaje ciepło. Tak więc wejście to duże ryzyko.