Reklama
  • grisza-782013-03-09 21:26:37

    Już w dniu, kiedy nastąpiło przerwanie tamy na rzece Stążce usłyszeliśmy słowa „zagrożenie ekologiczne”, czy nawet „katastrofa ekologiczna”. Na razie zniszczeniu uległa przede wszystkim stara infrastruktura – pozostałość po młynie. Inne – przyrodnicze skutki - mogą być jednak nieporównywalnie poważniejsze.

    Taki widok w okolicach zniszczonej tamy jest częsty. Fot. Zuza Kasprzyk

    W osadzie Rudzki Młyn (gmina Cekcyn) doszło do przerwania tamy, pozostałości po starym młynie, będącej w fatalnym stanie technicznym. Grobla spiętrzała w tym miejscu od ponad stu lat rzekę Stążkę. Według danych z geoportal.gov.pl, lustro wody na silnie zarośniętym rozlewisku miało około 6 ha. Zdarzenie miało miejsce 27 lutego.

    Syzyfowa praca strażaków

    Początkowe informacje przekazane w dniu przerwania tamy przez dowódcę akcji st.kpt. Krzysztofa Łangowskiego budziły niepokój. To on pierwszy zwrócił uwagę na ewentualne zagrożenie dla środowiska przyrodniczego. Mówił także o prawdopodobnym zagrożeniu dla mostu w Świcie. Strażacy uporali się jednak z tym szybko. Więcej problemów sprawiała próba zablokowania spływu wody ze zbiornika. Strażacy układali worki z piaskiem. Silny nurt nie ułatwiał zadania. Zwieziono dwie wywrotki piasku. Jeszcze tego samego dnia podczas akcji betonowe elementy infrastruktury zaczęły pękać i osuwać się do wody. Obecnie widać podmyte brzegi i osypującą się do wody ziemię, w miejscu gdzie stoją zdewastowane elementy grobli. Do ratowniczej akcji ściągnięto strażaków ochotników z gminy Cekcyn (m.in. Nowego Sumina, Zdroi, Cekcyna). Niestety ich praca okazała się syzyfowa. Piaskowa zapora nie powstrzymała natury.

    Źródło- Tygodnik Tucholski

  • Forum wedkuje.pl 2013-03-10 12:21:53

    Przykry widok

  • rav74 2013-03-10 13:01:03

    Problem wcześniej zgłaszał pewnie nie jeden człowiek, który zauważył fakt, że dojść może do takiego zdarzenia, ale co tam? I tak wygląda teraz obraz zniszczeń.  

  • Pitbul 2013-03-12 09:53:27

    Wbrew wszystkiemu należy sięcieszyć i ZABRAĆ DO ROBOTY !?Każde nienaturalne spiętrzenie prowadzi do obniżenia poziomu wód gruntowych (ciśnienie) i zbierania się przed zaporą złogów szkodliwych w przypadku "uwolnienia wody". Dlatego proponuję wykorzystać aktualną katastrofę, udokumentowanym zdjęciami i protokołami (wierzę, że nie tylko wszczęto larum w necie) zgłoszeniem do ZO PZW (jako dzierżawcy wody) i RZGW (jako dzierżawiącemu wodę. Kwit zgłoszenia (kopia z potwierdzeniem przyjęcia/wpływy), po 14 dniach od złożenia (max 20 dni od braku wpływu odpowiedzi)  - do http://www.cba.gov.pl/  lub/i http://www.wws.pl/   a przede wszystkim (do wiadomości Zarządu Okręgu - powinien wyliczyć straty i podjąć środki)Zgłoszenia do "wytłuszczonych" powinny trafić w przypadku braku reakcji na zgłoszony problem ze strony ZO do tych innych ... Tu musisz ustalić co jak i kiedy...Jak masz władze koła "z jajami" to pójdzie łatwo.powodzeniaT.

  • Reklama


Reklama
Reklama