Fajnie pięknie, ale gra jest po fińsku :D Nie wiem jak Wy, ale ja znam po fińsku maksymalnie 10słów :D Wolę FishSim2, przynajmniej mogę popatrzeć na piękne łowiska i wyobrażać sobie jak to będzie w kwietniu 2010 ]:->
Jak po angielsku? Mam zainstalowaną i jest po fińsku o.O Mogę screeny zrobić jak nie wierzysz :D Specjalnie na skype szukałem kumpla z Finlandii, żeby mi to przetłumaczył ;d Ale w sumie dałem sobie radę sam, okonia złowiłem - a jak :p Wiem, że wiosną to nad wodą, a zimą przed kompem. Chodziło mi o to, że zimą można połowić wirtualnie wybierając sobie letnią albo wiosenną datę :)
E tam panowie ja przez zimę kompletnie odpoczywam od rybek. Albo zajmuję się chemią, modelarstwem a jak nie to siedzę sobie milusio w fotelu i robię na szydełku. I tak sobie czas powoli leci i nim się człowiek obejrzy już jest wiosna i znowu ruszam na łowy :)
Próbowałem modelarstwa, jeżeli to jest relaksujące hobby (tak też mówią o wędkarstwie) to chyba mam ADHD :p Skleiłem z papieru i plastiku Yamato, Rodneya, HMS Ark Royal, ORP Orła (II i III), kilka czołgów (M1 Abrams, T-80, Tygrysa, 7-TP), samolotów i śmigłowców (BlackHawk, "Huey", japońskiego Zero itp)... ojciec mnie zaraził, ale nie miałem cierpliwości. On też ją stracił :p Stało to tak na meblach podzielone wg epok i się kurzyło... Szydełkować nie próbowałem, może warto zacząć... :D Chemia? A ileż można pić? ^^ Ryby muszą być :P Ja tam wole posiedzieć na kompie, pograć w jakieś gierki, poczytać ciekawą literaturę (wędkarską, fantasy, czasami wędkarską-fantasy :D ), ułożyć taktykę i plan wypraw na następny sezon itp
Dużo czytam cały rok więc niekoniecznie tylko w zimę. A chemia nie tylko alkohole. Zboczenie można powiedzieć zawodowe jak przystało na chemiczkę :) Zawsze szuka się czegoś nowego, jakieś efektowne doświadczenie a potem wszystko chce się próbować :) Ale muszę uważać bo mój maluszek podpatruje i też wtedy chce robić to co siostra :)
A malowanie też jest fajne. Osobiście bardzo lubię ale jakoś ostatnio nie mam natchnienia do malowania. Może podsuniecie mi jakiś fajny pomysł co panowie.
Po fińsku? Hahaha! Gdzieś czytałem, że fiński jest najtrudniejszym językiem po chińskim, a na trzeci miejscu w tej klasyfikacji znajdował się język polski. Teraz już rozumiem dlaczego na naszym Portalu jest tyle wpisów z błędami ortograficznymi, że o innych mniejszego kalibru nie wspomnę. Wszak, "polski język, trudna język". A co do zimowych wieczorów, to są one dla mnie za krótkie, żeby ze wszystkim się wyrobić. Co do literatury "Science fiction" to byłem jej zapalonym czytelnikiem w okresie studiów i zgromadziłem sporą biblioteczkę.
Na zimowe wieczory to polecam posłuchać Rysia... Rysia z Łeby oczywiście :D. Ten chłopak to ma dopiero talent... A poza tym "...wszystkie Ryśki to fajne chłopy" :D. Pozdrawiam<object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Jn6ZMk6MCfo&hl=pl_PL&fs=1&"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/Jn6ZMk6MCfo&hl=pl_PL&fs=1&" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object>
Na zimowe wieczory to polecam posłuchać Rysia... Rysia z Łeby
oczywiście :D. Ten chłopak to ma dopiero talent... A poza tym
"...wszystkie Ryśki to fajne chłopy" :D. Pozdrawiam
To nie jest zły pomysł z tą akwarelką i wspomnieniami z minionego lata :) Tylko teraz to mi brak czasu, ale jeszcze tydzień i będą ferie to może coś namaluję :)
...co wtorek gram w klubie w szachy , angelika zaskoczyłaś mnie , musisz pograć w kurniku jest to dobra szkoła. Kiedyś jak byłem młody grałem w turniejach szachowych , miałem wypełnioną normę na mistrz krajowego ..pozdr...
Ja też kiedyś bardzo lubiłem grać w szachy. Jest to gra która wymaga maksymalnej koncentracji i skupienia, a te cechy są bardzo przydatne w nauce. Często grałem w szachy jeszcze w szkole podstawowej i wygrywałem z nauczycielami, z którymi grałem. Potem miałem kolegę z którym często grałem, przy czym prezentowaliśmy podobny poziom. Gdy kiedyś leżałem miesiąc w szpitalu po kontuzji kolana, grywałem z pielęgniarzem, który grywał w zawodach szachowych. W szachy byłem lepszy od niego, natomiast w warcaby, on był lepszy. Potem jeszcze grywałem z komputerem, a od wielu lat już nie mam czasu na tą grę, ale bardzo ją cenię. MOżę jeszcze kiedyś wrócę do tej gry, ale to już pewnie na emeryturze. Hihi!
Niby ta, ale nawet trzeba znaleźć czas żeby zagrać na tym kurniku. Najpierw trzeba dociągnąć do tej emerytury żeby sobie myśleć co się na niej będzie robić, ale oczywiście ja życzę dużo zdrówka i żebyście wszyscy żyli 100 latek, a może i dłużej :) A tak swoją drogą to ciekawe ile mamy jeszcze szachistów na naszym portalu :)
W szachy umiem grać ale gram bardzo rzadko, czasami dla przyjemności jak nie ma co robić.Częsciej grywam w warcaby z moja babcią.W warcaby tez sie gra na szachownicy.To jest taka prostrza wersja szach.
No i zabrałam się za malowanie tylko trochę inne niż ta akwarelka :) Bawię się w malowanie na szkle i chyba mi się ono bardziej podoba od akwareli :) Buziaczki:*
Koleżanko ,,angeliko” jak malowanie na szkle to chyba nie będziesz malowała okna . Technika dosyć trudna wymagająca czasu na schnięcie . Proponuję farby akrylowe , można ciekawe efekty otrzymać i możliwości większe . Rozpuszcza się to woda więc nie ma na świeżo problemy ze zmywaniem , a jak zaschnie to niczym nie da się usunąć , oczywiście wcześniej należy odtłuścić szkło . Po namalowaniu czy można obejrzeć koleżanki pracę (no oczywiście na zdjęciu )
Ale to nie są witraże :) Mój drogi witraże to łączenie kolorowych szkiełek w jakiś obraz a ja malowałam farbami na szklanej płytce :) I ot co cała różnica dość znacząca :)
Oj warto i to bardzo, otworzyć się na świat w tedy człowiek,wie że może jeszcze coś dla niego zrobić.Już nie mogę się doczekać tych malowideł, czekam z utęsknieniem Pozdrawiam PA.
A za błąd przepraszam-zamiast witraże miało brzmieć malowidła.
Ale ja jestem bardzo otwarta na świat tylko nie widzę jakoś sensu pokazywać swoich bohomazów bo wiem że maluję przeciętnie :) Ale obiecałam to dotrzymam słowa :)
Dla Tych którzy chcą spróbować swoich sil na lodzie nie wychodząc z domu polecam :http://www.kalassa.net/propilkki2/index.php?id=1 :)
link ktory podalem nie chce przeniesc na strone :
http://www.kalassa.net/propilkki2/index.php?id=1
Fajnie pięknie, ale gra jest po fińsku :D
Nie wiem jak Wy, ale ja znam po fińsku maksymalnie 10słów :D
Wolę FishSim2, przynajmniej mogę popatrzeć na piękne łowiska i wyobrażać sobie jak to będzie w kwietniu 2010 ]:->
po angielsku Marcinie po angirlsku:) a wiosna to ja moge nad woda rybki polowic a nie przed komputerem :)
Jak po angielsku? Mam zainstalowaną i jest po fińsku o.O
Mogę screeny zrobić jak nie wierzysz :D
Specjalnie na skype szukałem kumpla z Finlandii, żeby mi to przetłumaczył ;d
Ale w sumie dałem sobie radę sam, okonia złowiłem - a jak :p
Wiem, że wiosną to nad wodą, a zimą przed kompem.
Chodziło mi o to, że zimą można połowić wirtualnie wybierając sobie letnią albo wiosenną datę :)
spojrz:
link
link
link
przepraszam -bledy w linkach :
link
link
link
E tam panowie ja przez zimę kompletnie odpoczywam od rybek. Albo zajmuję się chemią, modelarstwem a jak nie to siedzę sobie milusio w fotelu i robię na szydełku. I tak sobie czas powoli leci i nim się człowiek obejrzy już jest wiosna i znowu ruszam na łowy :)
Próbowałem modelarstwa, jeżeli to jest relaksujące hobby (tak też mówią o wędkarstwie) to chyba mam ADHD :p Skleiłem z papieru i plastiku Yamato, Rodneya, HMS Ark Royal, ORP Orła (II i III), kilka czołgów (M1 Abrams, T-80, Tygrysa, 7-TP), samolotów i śmigłowców (BlackHawk, "Huey", japońskiego Zero itp)... ojciec mnie zaraził, ale nie miałem cierpliwości. On też ją stracił :p Stało to tak na meblach podzielone wg epok i się kurzyło...
Szydełkować nie próbowałem, może warto zacząć... :D
Chemia? A ileż można pić? ^^
Ryby muszą być :P
Ja tam wole posiedzieć na kompie, pograć w jakieś gierki, poczytać ciekawą literaturę (wędkarską, fantasy, czasami wędkarską-fantasy :D ), ułożyć taktykę i plan wypraw na następny sezon itp
Dużo czytam cały rok więc niekoniecznie tylko w zimę. A chemia nie tylko alkohole. Zboczenie można powiedzieć zawodowe jak przystało na chemiczkę :) Zawsze szuka się czegoś nowego, jakieś efektowne doświadczenie a potem wszystko chce się próbować :) Ale muszę uważać bo mój maluszek podpatruje i też wtedy chce robić to co siostra :)
A malowanie też jest fajne. Osobiście bardzo lubię ale jakoś ostatnio nie mam natchnienia do malowania. Może podsuniecie mi jakiś fajny pomysł co panowie.
Po fińsku? Hahaha! Gdzieś czytałem, że fiński jest najtrudniejszym językiem po chińskim, a na trzeci miejscu w tej klasyfikacji znajdował się język polski. Teraz już rozumiem dlaczego na naszym Portalu jest tyle wpisów z błędami ortograficznymi, że o innych mniejszego kalibru nie wspomnę. Wszak, "polski język, trudna język". A co do zimowych wieczorów, to są one dla mnie za krótkie, żeby ze wszystkim się wyrobić. Co do literatury "Science fiction" to byłem jej zapalonym czytelnikiem w okresie studiów i zgromadziłem sporą biblioteczkę.
A dłuuugie zimowe wieczory to po pierwsze kobieta, po drugie kobieta a po trzecie majsterkowanie wędkarskie.
Na zimowe wieczory to polecam posłuchać Rysia... Rysia z Łeby oczywiście :D. Ten chłopak to ma dopiero talent... A poza tym "...wszystkie Ryśki to fajne chłopy" :D. Pozdrawiam<object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Jn6ZMk6MCfo&hl=pl_PL&fs=1&"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/Jn6ZMk6MCfo&hl=pl_PL&fs=1&" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object>
Koleżanko Angeliko a w jakiej technice malujesz?
Może warto poćwiczyć akwarelę i np. przypomnieć sobie letnie łąki pełne kwiatów?
Pozdro
Proszę moderatorów o usunięcie mojego wpisu #72105 włącznie z tym z uwagi na błąd.
Na zimowe wieczory to polecam posłuchać Rysia... Rysia z Łeby oczywiście :D. Ten chłopak to ma dopiero talent... A poza tym "...wszystkie Ryśki to fajne chłopy" :D. Pozdrawiam
ten duecik też umili nam oczekiwanie na wędkowanie
To nie jest zły pomysł z tą akwarelką i wspomnieniami z minionego lata :)
Tylko teraz to mi brak czasu, ale jeszcze tydzień i będą ferie to może coś namaluję :)
w wieczory zimowe gram w szachy na Playchess.com- serwer szachowy.Czas leci .że człowiek nie obejrzy się ,a już jest po pólnocy ...
Ja wolę prawdziwe szachy ale nie mam z kim grać :(
Bo nikomu się albo nie chce albo są zajęci :(
A ja sobie gram w karty w pana na kurniku
No to mamy prawdopodobieństwo że kiedyś na mnie trafisz jako na przeciwnika :)
Bo zdarza mi się tam grać :)
...co wtorek gram w klubie w szachy , angelika zaskoczyłaś mnie , musisz pograć w kurniku jest to dobra szkoła. Kiedyś jak byłem młody grałem w turniejach szachowych , miałem wypełnioną normę na mistrz krajowego ..pozdr...
Jurku widzisz lubię zaskakiwać ludzi :)
Dobrze będę się szkolić, może kiedyś uda nam się zagrać partyjkę :)
Buziaki panowie :*
Angeliko zaskakujesz pozytywnie ,może zagramy- szkol się ..pozdr..
Ja też kiedyś bardzo lubiłem grać w szachy. Jest to gra która wymaga maksymalnej koncentracji i skupienia, a te cechy są bardzo przydatne w nauce. Często grałem w szachy jeszcze w szkole podstawowej i wygrywałem z nauczycielami, z którymi grałem. Potem miałem kolegę z którym często grałem, przy czym prezentowaliśmy podobny poziom. Gdy kiedyś leżałem miesiąc w szpitalu po kontuzji kolana, grywałem z pielęgniarzem, który grywał w zawodach szachowych. W szachy byłem lepszy od niego, natomiast w warcaby, on był lepszy. Potem jeszcze grywałem z komputerem, a od wielu lat już nie mam czasu na tą grę, ale bardzo ją cenię. MOżę jeszcze kiedyś wrócę do tej gry, ale to już pewnie na emeryturze. Hihi!
...no na emeryturze jak znalazł , ale teraz możesz grać w szachy w kurniku ...
Niby ta, ale nawet trzeba znaleźć czas żeby zagrać na tym kurniku.
Najpierw trzeba dociągnąć do tej emerytury żeby sobie myśleć co się na niej będzie robić, ale oczywiście ja życzę dużo zdrówka i żebyście wszyscy żyli 100 latek, a może i dłużej :)
A tak swoją drogą to ciekawe ile mamy jeszcze szachistów na naszym portalu :)
W szachy umiem grać ale gram bardzo rzadko, czasami dla przyjemności jak nie ma co robić.Częsciej grywam w warcaby z moja babcią.W warcaby tez sie gra na szachownicy.To jest taka prostrza wersja szach.
No i zabrałam się za malowanie tylko trochę inne niż ta akwarelka :)
Bawię się w malowanie na szkle i chyba mi się ono bardziej podoba od akwareli :)
Buziaczki:*
Ban za free. życzę wszystkim powodzenia Daniel
Koleżanko ,,angeliko” jak malowanie na szkle to chyba nie będziesz malowała okna . Technika dosyć trudna wymagająca czasu na schnięcie . Proponuję farby akrylowe , można ciekawe efekty otrzymać i możliwości większe . Rozpuszcza się to woda więc nie ma na świeżo problemy ze zmywaniem , a jak zaschnie to niczym nie da się usunąć , oczywiście wcześniej należy odtłuścić szkło . Po namalowaniu czy można obejrzeć koleżanki pracę (no oczywiście na zdjęciu )
No nie wiem nie wiem. Głównie maluję tylko dla siebie i nikt nie ogląda moich prac
W kurniku gram w brydża praktycznie od początku. Założył go chłopak z Mazur Marek Futrega z Morąga.Ostatnio częściej układam kulki .
Koleżanka Angelika,boi się że zauroczymy jej malowidła,a zobaczył bym te witraże.Pozdrawiam
Ale to nie są witraże :)
Mój drogi witraże to łączenie kolorowych szkiełek w jakiś obraz a ja malowałam farbami na szklanej płytce :) I ot co cała różnica dość znacząca :)
Nie daj się prosić i pozwól że my ocenimy czy to arcydzieła . Co ci zależy i warto otworzyć się na świat .
No dobra jak wszystkie ładnie wyschną to wam wstawię zdjęcia żebyście mnie już nie męczyli :)
Oj warto i to bardzo, otworzyć się na świat w tedy człowiek,wie że może jeszcze coś dla niego zrobić.Już nie mogę się doczekać tych malowideł, czekam z utęsknieniem Pozdrawiam PA.
A za błąd przepraszam-zamiast witraże miało brzmieć malowidła.
Ale ja jestem bardzo otwarta na świat tylko nie widzę jakoś sensu pokazywać swoich bohomazów bo wiem że maluję przeciętnie :) Ale obiecałam to dotrzymam słowa :)
A wiesz Angeliko,ile nie które bohomazy są warte na świecie,możesz jeszcze zarobić dużo kasy i być sławna jak nie którzy malarze.PA
No wiem że za niektóre bohomazy można nieźle zarobić. To się okaże że mieliście przyjemność rozmawiać ze świetną artystka :D
Dodałam wam poje ostatnie 3 prace w mojej galerii pod nazwą BOHOMAZY :)
Miłego oglądania i komentowania :)
I moja ostatnia praca, z której jestem w miarę zadowolona, która jest wykonana w drewnie :)
Zapraszam do oglądania :)
Najlepsza jest ciepła charbata / kawa na zimno