Znany światowy producent przynęt, tajwańska firma Evergrass International, właściciel marki Strike Pro, podpisał nową umowę dystrybucyjną w Polsce. Uzgodniono, że Design-Fishing Sp. z o.o., właściciel marki Dragon zajmie się dystrybucją produktów Strike Pro na terenie Polski od stycznia 2020. Obie firmy utrzymywały przyjacielskie stosunki od ponad piętnastu lat, a obecna umowa jest rozszerzeniem tej współpracy. „Jesteśmy podekscytowani tym krokiem naprzód i możliwością zapewnienia klientom lepszego i szerszego dostępu do produktów Strike Pro w Polsce” - powiedział przedstawiciel firmy Evergrass. Strike Pro zostało wyróżnione w kategori twardych przynęt na Targach Efttex 2019 w Brukseli za przynętę „Miuras Mouse”.
Nadchodzi też czas na szczupaka i inne twarde drapieżniki. Powiedziałbym że wręcz pędzi dużymi krokami więc wszystko przed nami.
Nadchodzi i to szybko. Ja już robię zapasy.
Zazdroszczę Wam optymizmu i entuzjazmu:-) Ja wątpię żebym na PZW trafił choćby wymiarowego.Chyba że Wisła obdarzy - to jedyna opcja.Stojące wody mojego okręgu proponuję władzom związku wsadzić sobie tam gdzie słońce nie dochodzi wraz z dobrodziejstwem ( raczej złodziejstwem ) inwentarza...Gdzie nie "zarybiajo" jeszcze coś pływa a tam gdzie łapy umoczą zanika życie biologiczne.Ale przynety zawsze chętnie obejrzę choćby ze względów kolekcjonerskich:-)
Jakub teraz to raczej na płyciznach, bynajmniej u mnie na bocznych korytach.Owszem dłubię ale efekty niegodne obiektywu.Klenie, okonie, szczupaczki max po 6 dych w przyłowie, czasem ledwo wymiarowy bolo....Generalnie jak są kamienie i metr wody to tam zawsze coś siedzi ale to jeszcze nie to.Trochę żółci wylałem bo jest mi po ludzku przykro że w wodach na których wędkuję najczęściej jest taka bieda.Niestety niczego to nie zmieni jak zwykle:-(
Aleksandrze u mnie też jest słabo.Nie mówię o tym okresie bo wiadomo że upały z reguły rybom nie służą natomiast cały rok jest kiepski.Wisła zawiodła tylko w tym roku więc O.K. -miała prawo.Przynajmniej w kwestii boleni.Taki rok choć może jeszcze jesienią zaskoczy.Wody stojące typu jeziora, starorzecza i wszystko na czym łapy trzyma PZW i co bezmyślnie i nieudolnie zarybia to nędza jakiej świat nie widział.Jest takie jezioro gdzie uwielbiałem łowić okonie ( zresztą niejedno ).Październik to było święto.Łowiłem i małe dwudziestaki, i średnie trzydziestaki aż po ryby ponadczterdziestocentymetrowe.Rzadko ale się trafiały.Fioletowy twister czy małe kopytko i zabawa pewna.Dziś trudno w tym okresie złowić tu JAKIEGOKOLWIEK okonia! Zaprosiłbym chętnie któregoś mądralę z zarządu PZW i zaproponował powiedzmy tysiąc złotych jeśli przez cały dzień złowi i pokaże mi wymiarową rybę typu okoń ,szczupak,sandacz.Uwierz mi - nie będzie tego w stanie dokonać...Wisła jest całą moją nadzieją na realizację swojej pasji.Ona i jej starorzecza, boczne koryta.Tu ci szubrawcy jeszcze łap nie wsadzili i jeszcze ryba jest.Może chociaż okoni połowię, może kleni ale to raczej późną jesienią.Stojące wody nadają się tylko do rekultywacji...Takie to jest zarządzanie wodami w tym kraju bo nie zgadzam się na całkowite obwinianie wędkarzy.Owszem mają niejedno na sumieniu ale nie takie spustoszenie.Zaznaczam że żadnych rybaków tu nie ma i kłusowników nie widziałem co nie znaczy że ich całkiem nie ma.
Nadchodzi też czas na szczupaka i inne twarde drapieżniki. Powiedziałbym że wręcz pędzi dużymi krokami więc wszystko przed nami.
No raczy ...:) Zapierd...la aż huczy,bez przygotowania ktoś migiem wisienkę z tortu zapyli.
Barrakuda--więcej optymizmu i samozaparcia,sto wypadów bez ryby? trudno,sto pierwszy musi więc dać i to grubo.
Skoro coś tam jeszcze pływa w dolnej wiśle tam gdzie łowię to i u ciebiemusi jeszcze coś pływać.
A Strike Pro? -wabiki legenda,porsche wśród syrenek.
I apropo tytułowego Strike Pro--ładuję szczupca co zasmakował w tej marce.
Sto dwa cm wycholowany na plećce 006 invisible braid coś tam coś tam ,kijku do 8g ,i na florocarbonowej nitce na 2,5 kg.
Cała akcja pośród chcszczy,badyli i zasieków przeróżnych.
Oby wlazł bo waży ciut ponad 5mb
Ps.nie wlazł,widzę że nic tu się nie zmienia
Piękny zedzik...100 wypadów bez ryby? Nie ,aż tak źle nie jest ale na tyle gorzej że musze się troche mazac;-)
No fakt ,szału ni ma,Wisła jednak ma taką moc i magię w sobie że nie mozna się poddawać.
A zedzik taki se,z 85+,muszę się nauczyć że nie robi się zdjęć przy włączonej latarce czołowej bo nie wyjdą.
Znany światowy producent przynęt, tajwańska firma Evergrass International, właściciel marki Strike Pro, podpisał nową umowę dystrybucyjną w Polsce.
Uzgodniono, że Design-Fishing Sp. z o.o., właściciel marki Dragon zajmie się dystrybucją produktów Strike Pro na terenie Polski od stycznia 2020.
Obie firmy utrzymywały przyjacielskie stosunki od ponad piętnastu lat, a obecna umowa jest rozszerzeniem tej współpracy.
„Jesteśmy podekscytowani tym krokiem naprzód i możliwością zapewnienia klientom lepszego i szerszego dostępu do produktów Strike Pro w Polsce” - powiedział przedstawiciel firmy Evergrass.
Strike Pro zostało wyróżnione w kategori twardych przynęt na Targach Efttex 2019 w Brukseli za przynętę „Miuras Mouse”.
Ciekawe jakie będą ceny.
Nadchodzi też czas na szczupaka i inne twarde drapieżniki. Powiedziałbym że wręcz pędzi dużymi krokami więc wszystko przed nami.
Czekam na update w tym wątku, kiedy pojawią się ceny
Nadchodzi też czas na szczupaka i inne twarde drapieżniki. Powiedziałbym że wręcz pędzi dużymi krokami więc wszystko przed nami.
Nadchodzi i to szybko. Ja już robię zapasy.
Zazdroszczę Wam optymizmu i entuzjazmu:-) Ja wątpię żebym na PZW trafił choćby wymiarowego.Chyba że Wisła obdarzy - to jedyna opcja.Stojące wody mojego okręgu proponuję władzom związku wsadzić sobie tam gdzie słońce nie dochodzi wraz z dobrodziejstwem ( raczej złodziejstwem ) inwentarza...Gdzie nie "zarybiajo" jeszcze coś pływa a tam gdzie łapy umoczą zanika życie biologiczne.Ale przynety zawsze chętnie obejrzę choćby ze względów kolekcjonerskich:-)
barrakuda81 teraz jest niżówka. Nie powinieneś z mikro przynętami obławiać jakichś dołków? Ja już się weekendu nie mogę doczekać
Jakub teraz to raczej na płyciznach, bynajmniej u mnie na bocznych korytach.Owszem dłubię ale efekty niegodne obiektywu.Klenie, okonie, szczupaczki max po 6 dych w przyłowie, czasem ledwo wymiarowy bolo....Generalnie jak są kamienie i metr wody to tam zawsze coś siedzi ale to jeszcze nie to.Trochę żółci wylałem bo jest mi po ludzku przykro że w wodach na których wędkuję najczęściej jest taka bieda.Niestety niczego to nie zmieni jak zwykle:-(
Piotrze, zapraszam do mnie, dopiero będziesz miał powody do narzekania... ;((
Aleksandrze u mnie też jest słabo.Nie mówię o tym okresie bo wiadomo że upały z reguły rybom nie służą natomiast cały rok jest kiepski.Wisła zawiodła tylko w tym roku więc O.K. -miała prawo.Przynajmniej w kwestii boleni.Taki rok choć może jeszcze jesienią zaskoczy.Wody stojące typu jeziora, starorzecza i wszystko na czym łapy trzyma PZW i co bezmyślnie i nieudolnie zarybia to nędza jakiej świat nie widział.Jest takie jezioro gdzie uwielbiałem łowić okonie ( zresztą niejedno ).Październik to było święto.Łowiłem i małe dwudziestaki, i średnie trzydziestaki aż po ryby ponadczterdziestocentymetrowe.Rzadko ale się trafiały.Fioletowy twister czy małe kopytko i zabawa pewna.Dziś trudno w tym okresie złowić tu JAKIEGOKOLWIEK okonia! Zaprosiłbym chętnie któregoś mądralę z zarządu PZW i zaproponował powiedzmy tysiąc złotych jeśli przez cały dzień złowi i pokaże mi wymiarową rybę typu okoń ,szczupak,sandacz.Uwierz mi - nie będzie tego w stanie dokonać...Wisła jest całą moją nadzieją na realizację swojej pasji.Ona i jej starorzecza, boczne koryta.Tu ci szubrawcy jeszcze łap nie wsadzili i jeszcze ryba jest.Może chociaż okoni połowię, może kleni ale to raczej późną jesienią.Stojące wody nadają się tylko do rekultywacji...Takie to jest zarządzanie wodami w tym kraju bo nie zgadzam się na całkowite obwinianie wędkarzy.Owszem mają niejedno na sumieniu ale nie takie spustoszenie.Zaznaczam że żadnych rybaków tu nie ma i kłusowników nie widziałem co nie znaczy że ich całkiem nie ma.
Nadchodzi też czas na szczupaka i inne twarde drapieżniki. Powiedziałbym że wręcz pędzi dużymi krokami więc wszystko przed nami.
No raczy ...:) Zapierd...la aż huczy,bez przygotowania ktoś migiem wisienkę z tortu zapyli.
Barrakuda--więcej optymizmu i samozaparcia,sto wypadów bez ryby? trudno,sto pierwszy musi więc dać i to grubo.
Skoro coś tam jeszcze pływa w dolnej wiśle tam gdzie łowię to i u ciebiemusi jeszcze coś pływać.
A Strike Pro? -wabiki legenda,porsche wśród syrenek.
I apropo tytułowego Strike Pro--ładuję szczupca co zasmakował w tej marce.
Sto dwa cm wycholowany na plećce 006 invisible braid coś tam coś tam ,kijku do 8g ,i na florocarbonowej nitce na 2,5 kg.
Cała akcja pośród chcszczy,badyli i zasieków przeróżnych.
Oby wlazł bo waży ciut ponad 5mb Ps.nie wlazł,widzę że nic tu się nie zmienia
Piękny zedzik...100 wypadów bez ryby? Nie ,aż tak źle nie jest ale na tyle gorzej że musze się troche mazac;-)
Piękny zedzik...100 wypadów bez ryby? Nie ,aż tak źle nie jest ale na tyle gorzej że musze się troche mazac;-)
No fakt ,szału ni ma,Wisła jednak ma taką moc i magię w sobie że nie mozna się poddawać.
A zedzik taki se,z 85+,muszę się nauczyć że nie robi się zdjęć przy włączonej latarce czołowej bo nie wyjdą.