Witam. Mam problem (tak mi się wydaje).Mam stawik o szer. 10m i dł. 15m i głębokości około 2.2 m do okoła porośnięty jest tatarakiem i jest jedna mała wierzba która lekko wpada do wody. W lipcu ubiegłego roku wpuściłem 40 szt. karpia ( 3-5 cm ) i 5 szt. małej tołpygi (ok 1,5 cm) bo do tego czasu był tam tylko i wyłącznie karaś którego było dość sporo i żeby złowić większą sztukę trzeba było trochę czasu, cierpliwości i szczęścia. Ostatnio wpadł mi do głowy pomysł żeby powiększyć ten stawik albo wpuścić 1 szczupaczka bo zauważyłem że karaś chyba zaczął karłowacieć. I właśnie nie wiem co robić. Proszę o pomoc. Czy po powiększeniu długo bym czekał na to bym mógł zarybić i łowić większe okazy? Pozdrawiam i czekam na pomoc.
Nie radzę wpuszczać sandacza do takiego małego stawu nie przeżyje. Jeśli chodzi o powiększenie stawu to jak najbardziej zawsze to rybki mają więcej miejsca i tlenu, a porządek z karasiami zrobi z trzy cztery szczupaki i z dwa sumy . Pozdrawiam i powodzenia:)
Dziękuje bardzo za pomoc. Odnośnie tego szczupaka to jaki duży powinien on być i czy nie będzie atakował tych karpików które wpuściłem ubiegłego lata? Jeszcze jedno pytanko, co sądzicie o tym gdybym wpuścił jeszcze lina? Jeżeli tak to ile szt. Polubiłem ten mój stawik ale chciałbym żeby przynosił mi więcej przyjemności z wędkowania. Co byście zrobili na moim miejscu? Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc. :)
Ja bym wpuścił jednego szczupaka, ale jeszcze lepszą opcją byłoby z 5 okoni.
Co ty radzisz. Jeden szczupak będzie selekcjonował a pięć okoni wytrze się i po dwóch latach albo trzech będą same okonie, kanibale i trochę dużych karasi a z małych nie będzie już nic. okoń w stawie i sum to plaga i niczym tego nie odłowisz. Ktoś doradzał szczupaka i tego się trzymaj. Powiększenie zawsze jest wskazane.
Lina powinieneś tak samo. Możesz wpuścic płotki i wzdręgi. Bardzo dobrze się utrzymują w stawiku. Kilkanaście słonecznic to bedą ladnie pływać stadkiem. Karaś popularny czyli złocisty to bardzo ładna ryba i dobrze trzyma się w stawie. Trochę dennych, troche powierzchniowych one nie zajmują sobie nawzajem terenu. Tylko nie słuchaj nikogo kto doradza ci wpuścić okonie i sumy. .Zniszczą ci staw. Już nie jeden tak zrobił a potem przeklinał Powodzenia.
Jeszcze. Szczupak jak nie będzie miał co jeść to będzie sie czepiał i karpi i może je poranić. Jak powpuszczasz to co ci napisałem i jak się powyciera to powinien karpie zostawić w spokoju. Nie musi być duży, taki ze 30 cm. Na tym wikcie bedzie szybko rósł. Czy będzies miał tam japonce?
japońce wpuszczałem jakoś na początku kwietnia ubiegłego roku i to takie większe. o ile dobrze pamiętam to chyba 12 szt. wielkości takiej jak na zdjęciu bo to akurat jedna z nich. tego lina ile szt najlepiej? przypominam że stawik nie jest za duży.
Japońce wpuszczałem na początku kwietnia ubiegłego roku o ile dobrze pamiętam. dokładnie 12 szt. takich jak na zdjęciu bo to akurat jedna z nich. Odnośnie tego lina to ile szt. byście radzili? przypominam że staw nie jest duży.
Lina powinieneś tak samo. Możesz wpuścic płotki i wzdręgi. Bardzo dobrze się utrzymują w stawiku. Kilkanaście słonecznic to bedą ladnie pływać stadkiem. Karaś popularny czyli złocisty to bardzo ładna ryba i dobrze trzyma się w stawie. Trochę dennych, troche powierzchniowych one nie zajmują sobie nawzajem terenu. Tylko nie słuchaj nikogo kto doradza ci wpuścić okonie i sumy. .Zniszczą ci staw. Już nie jeden tak zrobił a potem przeklinał Powodzenia.
Z wszystkim się zgadzam , lecz jeśli chodzi o suma to mam podobny staw i wpuściłem tam dwa. Jak wiadomo ta ryba sprząta padlinę w danym zbiorniku co jest bardzo ważne ,żeby taki staw był w dobrej kondycji, czego sam szczupak niestety nie zrobi . Gdyby urósł do dużych rozmiarów z łatwością można go wyłowić i zamienić na mniejsze egzemplarze , aby nie siał zbyt dużego zagrożenia dla innych ryb. Dodatkowo mam kilka amurów ,żeby roślinność za mocno nie rozprzestrzeniała się.
ktoś wyżej pisał żeby wpuścić słonecznicę. Nie radzę bo rozmnaża się szybko i uniemożliwią ci łowienie innych rybek gdyż po zarzuceniu wędki od razu będą skubać przynętę. Znajomy raz wpuścił parę okoni do sporego stawu. Po jakichś dwóch latach tak się one rozmnożyły że nie było żadnych małych rybek tylko same wygłodniałe okonki wielkości 15cm
japońce wpuszczałem jakoś na początku kwietnia ubiegłego roku i to takie większe. o ile dobrze pamiętam to chyba 12 szt. wielkości takiej jak na zdjęciu bo to akurat jedna z nich. tego lina ile szt najlepiej? przypominam że stawik nie jest za duży.
Wpuść po kilka lub kilkanascie szt. Potem sie wytrą i stan sie ureguluje. japonczyki powinny Ci sie wytrzeć w tym roku to szczupak bedzie miał zagryzkę.
Lina powinieneś tak samo. Możesz wpuścic płotki i wzdręgi. Bardzo dobrze się utrzymują w stawiku. Kilkanaście słonecznic to bedą ladnie pływać stadkiem. Karaś popularny czyli złocisty to bardzo ładna ryba i dobrze trzyma się w stawie. Trochę dennych, troche powierzchniowych one nie zajmują sobie nawzajem terenu. Tylko nie słuchaj nikogo kto doradza ci wpuścić okonie i sumy. .Zniszczą ci staw. Już nie jeden tak zrobił a potem przeklinał Powodzenia.
Z wszystkim się zgadzam , lecz jeśli chodzi o suma to mam podobny staw i wpuściłem tam dwa. Jak wiadomo ta ryba sprząta padlinę w danym zbiorniku co jest bardzo ważne ,żeby taki staw był w dobrej kondycji, czego sam szczupak niestety nie zrobi . Gdyby urósł do dużych rozmiarów z łatwością można go wyłowić i zamienić na mniejsze egzemplarze , aby nie siał zbyt dużego zagrożenia dla innych ryb. Dodatkowo mam kilka amurów ,żeby roślinność za mocno nie rozprzestrzeniała się.
Z tym sumem to bym sie zgodzil ale jednego aby sie nie wytarł. Padline posprzątają rózne robaczki.
4 szczupaki takie koło 50 cm zrobia porządek w jeden sezon,zawsze jezeli sytuacja wyrywa sie z pod kontroli mozesz odłowic ryby,pogadaj może ktoś weżmie od Ciebie te karasie,na takim małym stawiku odłowienie ryb to zaden problem,jezeli tych karasi jest naprawde duzo to zapytaj w kole czy zdecydowaliby sie je przebadac i "przygarnąć":)
Wpusc szczupaka,moze nawet dwa czy trzy..Trzymaj reke na pulsie i obserwuj co będzie się działo..Jesli karpiki sa małe wpuść małe szczupaczki,jest szansa że wytną karasie a karpiką się upiecze...Szczupak rosnie dość szybko,ale naprawdę jest zbawienny w takim stawiku...Będzie i karas który zacznie rosnąc,bedzie i karpik i będzie szczupak.....Co do lina,jak masz możliwość to wpuszczaj smiało,piekna ryba.......Sum w tym oczku to nieporozumienie,jedna zima i po zawodach,sandacz......zdechnie w pare tyg..okoń hmmmm....zrobi porządek,ale na korzyść samego okonia,w jednej chwili ze stawu z karasiami zrobi się staw z okonikami,wytną prawie wszystko a urosną o centymetr a jak się jeszcze wytrą to masz problem...Szczupak to taki prawdziwy pan doktor co w ""łape nie bierze za usługi"".....Okoń,sandacz czy sum to gatunki piękne,ale nie do życia w takich warunkach....Pozdrawiam;-)
Nie za duzo tych szczupaków. Ja do takeigo 15 x 20 wpuscilem 4. Po dwoch latach same sczupaki zostaly do tego sie wytarly.... Nawet zaby charataly a porosly zaj***scie szybko. Najlepszym rozwiazaniem do tego stawu bedzie wpuszczenie po 1 osobniku suma, szczupaka, nie wytra sie a bedzie miało co ganiac z sandaczem jest roznei zalezy od natlenienia wody. Raz sie utrzyma w tkaim stawiku a raz nei ale mozesz smialo sprobowac. Okoni nie polecam bo będą ikre wcinac po calosci.
A ja mam staw wielkości 20x50m o głębokości od 2 do 3 m. miałem tam na początku bardzo dużo karasia, wpuściłem 3 szczupłe, w rezultacie nie było widać zmian w ilości karasia. Rok później wpuściłem prawie 20 szczupaków o wielkości od 20 do 40 cm. Kilka niestety padło niedługo po wpuszczeniu. Teraz szczupaki podrosły już do sporych rozmiarów, ponad 80 cm, ale karasia nadal jest zatrzęsienie... o złowieniu szczupaka na spining można tylko pomarzyć. Więc to, że szczupak wytnie wszystko, jest moim zdaniem jest raczej przesadzone... Ktoś kto się nie zna powiedział, a cała reszta powtarza (bez urazy). Może ktoś zna dobry sposób aby pozbyć się nadmiaru karasia? oddam go za darmo. W stawie nie ma możliwości spuszczenia wody.
Witam. Moj staw to 20x55x1.8m. Praktycznie co roku mam przyduche. Uwazam, ze problemem jest karas japoniec ktorego jest ogromna ilosc. Doslownie plaga. Wedka tego nie wylapie . Na chwile obecna zlapalem ze sto sztuk w mniej niz w godzine. Karas skarlowacial. Najlepszym rozwiazaniem bylby szczupak i to pare dobrych sztuk. Moze Panowie znaja gdzie w okolicach Szczytno - Przasnysz mozna kupic szczupaka?
Ja mam podobną sytuację jak kolega, plaga japońca. Również można pełne wiadro w chwilę nałapać, a i przyducha się zdarzyła, której przyczyną jak mi się wydaje był nadmiar ryb a dokładniej japońca w stawie.
Napisze krótko. Co by to nie było kolega ma przerąbane i musi coś z tym zrobić. Ja osobiście nie mam własnego stawiku ale może kiedyś coś wykopie, ale widziałem co robią wydry itp. rozumiem ludzi którzy lubią zwierzęta bo i Ja je lubie. Niestety koledzy mający problem z takim szkodnikiem muszą takie stworzenie wyeliminować bo jeżeli zwierze zostanie przegonione to prędzej czy później wróci chyba że wcześniej wytnie wszystkie ryby, więc radze zgładzić intruza łukiem ale zastosować do strzał grot myśliwski, bo tak jak koledzy się wypowiadają takie zwierzęta mają dobry węch i żadna pułapka nie pomorze. Jeżeli ma się broń palną to sprawa jest prosta, gorzej jak nie ma się tej pierwszej opcji wtedy trzeba kombinować z łukiem, wiadomo że żadna wiatrówka bez zezwolenia nic nie da albo zastosować metode bardzo drastyczną, a mianowicie rozłożyć drut wokół miejsca które chcemy chronić i ten drut podpiąć pod siłe, zwierze albo się usmaży albo ucieknie i raczej nie wróci.
Znów farmazony na temat prywatnego stawu... Nie wydaje mi się aby to miało coś wspólnego z wędkarstwem, choć oczywiście istnieje na tym forum specjalna, odrębna rubryka, gdzie właściciele stawów oraz hodowcy mogą wymienić doświadczenia. Problem z "japońcem" - chyba ktoś w pośredni lub nawet bezpośredni sposób, postarał się o to, by ta ryba w takim stawie była? Sztuką jest, dziwić się obecności ryby w stawie, zwłaszcza kiedy samemu się ją tam umieściło. Dziecinada, jakich mało.
Znów farmazony na temat prywatnego stawu... Nie wydaje mi się aby to miało coś wspólnego z wędkarstwem, choć oczywiście istnieje na tym forum specjalna, odrębna rubryka, gdzie właściciele stawów oraz hodowcy mogą wymienić doświadczenia. Problem z "japońcem" - chyba ktoś w pośredni lub nawet bezpośredni sposób, postarał się o to, by ta ryba w takim stawie była? Sztuką jest, dziwić się obecności ryby w stawie, zwłaszcza kiedy samemu się ją tam umieściło. Dziecinada, jakich mało.
Skoro Cię nie interesują te farmazony to przecież nie musisz się udzielać w tej dyskusji. A po 2 nie zawsze jest tak, że ktoś kto się opiekuje jakimś stawem miał wpływ na jego zarybienia od początku.
A ja mam staw wielkości 20x50m o głębokości od 2 do 3 m. miałem tam na początku bardzo dużo karasia, wpuściłem 3 szczupłe, w rezultacie nie było widać zmian w ilości karasia. Rok później wpuściłem prawie 20 szczupaków o wielkości od 20 do 40 cm. Kilka niestety padło niedługo po wpuszczeniu. Teraz szczupaki podrosły już do sporych rozmiarów, ponad 80 cm, ale karasia nadal jest zatrzęsienie... o złowieniu szczupaka na spining można tylko pomarzyć. Więc to, że szczupak wytnie wszystko, jest moim zdaniem jest raczej przesadzone... Ktoś kto się nie zna powiedział, a cała reszta powtarza (bez urazy). Może ktoś zna dobry sposób aby pozbyć się nadmiaru karasia? oddam go za darmo. W stawie nie ma możliwości spuszczenia wody.
Potwierdzam Twoją wypowiedz! Mój staw jest trochę mniejszy(36x17x2,5) od Twojego i na początku miałem ok. 10 szczupaków, ale po 1 roku ich obecności nie zauważyłem poprawy w liczebności karasia, wydaje mi się nawet, że ich przybyło:( Dlatego wiosną ubiegłego roku wpuściłem jeszcze 20szt szczupaka i 2 sumy a karasia nadal jest masa! Może po tej zimie jak się wytrą szczupłe i będzie ich więcej to zrobią porządek...
WITAM. Od Mojego ostatniego postu minęło ponad rok czasu. 20 szczupak ów wpuszczono w tamtym roku. 25-35 cmLegenda jest ,ze przy ogromnej ilości karasia zrobi porządek. Jest ich nawet więcej. Wyparl całkowicie karasia pospolitego . Zabiera pokarm dla ryb karpiowatych i jeszcze przez przerybienie nim prawdopodobnie Moje karpie zaczęły chorować. Szczupaki rosną jak na drożdżach. Naprawdę liczę ,ze zębaty się rozmnozyl . Nie pisać pierdol o jakims zarybianiu. Nikt nigdy go nie wpuścił.
Kolejny post po prawie roku czasu :) Tydzien temu prawdopodobnie zaobserwowalem tarło szczupaka. W trawie aż się gotowało:) Mam nadzieję,że wreszcie wytrze się zębaty. No chyba, że wpuściłem same samice ;/ Szczupaki łapane tamtego roku na jesień miały 60-70 cm więc przyrosty ogromne. Niestety karasia dalej mnóstwo. Popełniłem jeden błąd. Sum. Wali w Moje liny . Strasznie je kaleczy. Pozdrawiam.
W zamkniętym zbiorniku wodnym ciągle przybywa ryb, ilościowo i wagowo. Jeżeli ludzie, inne drapieżniki, albo choroby, nie ograniczą ich masy, to zrobi to przyducha i karłowacenie.
No chyba, że wpuściłem same samice ;/ Szczupaki łapane tamtego roku na jesień miały 60-70 cm więc przyrosty ogromne.
Duże szczupaki to prawdopodobie samice.
Witam.
Mam problem (tak mi się wydaje).Mam stawik o szer. 10m i dł. 15m i głębokości około 2.2 m do okoła porośnięty jest tatarakiem i jest jedna mała wierzba która lekko wpada do wody. W lipcu ubiegłego roku wpuściłem 40 szt. karpia ( 3-5 cm ) i 5 szt. małej tołpygi (ok 1,5 cm) bo do tego czasu był tam tylko i wyłącznie karaś którego było dość sporo i żeby złowić większą sztukę trzeba było trochę czasu, cierpliwości i szczęścia. Ostatnio wpadł mi do głowy pomysł żeby powiększyć ten stawik albo wpuścić 1 szczupaczka bo zauważyłem że karaś chyba zaczął karłowacieć. I właśnie nie wiem co robić. Proszę o pomoc. Czy po powiększeniu długo bym czekał na to bym mógł zarybić i łowić większe okazy? Pozdrawiam i czekam na pomoc.
wpuść szczupaka i kilka sandaczy i nie długo będzie gitara :)
Nie radzę wpuszczać sandacza do takiego małego stawu nie przeżyje. Jeśli chodzi o powiększenie stawu to jak najbardziej zawsze to rybki mają więcej miejsca i tlenu, a porządek z karasiami zrobi z trzy cztery szczupaki i z dwa sumy . Pozdrawiam i powodzenia:)
Może sumy niekoniecznie ;D na początku ładnie by zjadały karasie lecz w miarę wzrostu mogłyby się przerzucić na inne rybki i siać spustoszenie :D
w tak małym stawie jeden szczupak w zupełności wystarczy
Ja bym wpuścił jednego szczupaka, ale jeszcze lepszą opcją byłoby z 5 okoni.
tu trzeba drapieznika: szczupak i okon, musza ganiac bialoryb aby zachowac rownowage
Dziękuje bardzo za pomoc. Odnośnie tego szczupaka to jaki duży powinien on być i czy nie będzie atakował tych karpików które wpuściłem ubiegłego lata? Jeszcze jedno pytanko, co sądzicie o tym gdybym wpuścił jeszcze lina? Jeżeli tak to ile szt. Polubiłem ten mój stawik ale chciałbym żeby przynosił mi więcej przyjemności z wędkowania. Co byście zrobili na moim miejscu? Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc. :)
Ja bym wpuścił jednego szczupaka, ale jeszcze lepszą opcją byłoby z 5 okoni.
Co ty radzisz. Jeden szczupak będzie selekcjonował a pięć okoni wytrze się i po dwóch latach albo trzech będą same okonie, kanibale i trochę dużych karasi a z małych nie będzie już nic. okoń w stawie i sum to plaga i niczym tego nie odłowisz. Ktoś doradzał szczupaka i tego się trzymaj.
Powiększenie zawsze jest wskazane.
Lina powinieneś tak samo. Możesz wpuścic płotki i wzdręgi. Bardzo dobrze się utrzymują w stawiku. Kilkanaście słonecznic to bedą ladnie pływać stadkiem. Karaś popularny czyli złocisty to bardzo ładna ryba i dobrze trzyma się w stawie. Trochę dennych, troche powierzchniowych one nie zajmują sobie nawzajem terenu. Tylko nie słuchaj nikogo kto doradza ci wpuścić okonie i sumy. .Zniszczą ci staw. Już nie jeden tak zrobił a potem przeklinał
Powodzenia.
Jeszcze. Szczupak jak nie będzie miał co jeść to będzie sie czepiał i karpi i może je poranić. Jak powpuszczasz to co ci napisałem i jak się powyciera to powinien karpie zostawić w spokoju. Nie musi być duży, taki ze 30 cm. Na tym wikcie bedzie szybko rósł. Czy będzies miał tam japonce?
wpuść szczupaka i kilka sandaczy i nie długo będzie gitara :)
Zapros mnie nad ten staw, bo karasie zawsze ze mna wspolpracuja... ;>
japońce wpuszczałem jakoś na początku kwietnia ubiegłego roku i to takie większe. o ile dobrze pamiętam to chyba 12 szt. wielkości takiej jak na zdjęciu bo to akurat jedna z nich. tego lina ile szt najlepiej? przypominam że stawik nie jest za duży.
Japońce wpuszczałem na początku kwietnia ubiegłego roku o ile dobrze pamiętam. dokładnie 12 szt. takich jak na zdjęciu bo to akurat jedna z nich. Odnośnie tego lina to ile szt. byście radzili? przypominam że staw nie jest duży.
Lina powinieneś tak samo. Możesz wpuścic płotki i wzdręgi. Bardzo dobrze się utrzymują w stawiku. Kilkanaście słonecznic to bedą ladnie pływać stadkiem. Karaś popularny czyli złocisty to bardzo ładna ryba i dobrze trzyma się w stawie. Trochę dennych, troche powierzchniowych one nie zajmują sobie nawzajem terenu. Tylko nie słuchaj nikogo kto doradza ci wpuścić okonie i sumy. .Zniszczą ci staw. Już nie jeden tak zrobił a potem przeklinał
Powodzenia.
Z wszystkim się zgadzam , lecz jeśli chodzi o suma to mam podobny staw i wpuściłem tam dwa. Jak wiadomo ta ryba sprząta padlinę w danym zbiorniku co jest bardzo ważne ,żeby taki staw był w dobrej kondycji, czego sam szczupak niestety nie zrobi . Gdyby urósł do dużych rozmiarów z łatwością można go wyłowić i zamienić na mniejsze egzemplarze , aby nie siał zbyt dużego zagrożenia dla innych ryb. Dodatkowo mam kilka amurów ,żeby roślinność za mocno nie rozprzestrzeniała się.
Moim zdaniem najlepiej poradzi sobie z nimi szczupak.
ktoś wyżej pisał żeby wpuścić słonecznicę. Nie radzę bo rozmnaża się szybko i uniemożliwią ci łowienie innych rybek gdyż po zarzuceniu wędki od razu będą skubać przynętę. Znajomy raz wpuścił parę okoni do sporego stawu. Po jakichś dwóch latach tak się one rozmnożyły że nie było żadnych małych rybek tylko same wygłodniałe okonki wielkości 15cm
przez dwa lata okoń napewno nie urósł do 15 cm
japońce wpuszczałem jakoś na początku kwietnia ubiegłego roku i to takie większe. o ile dobrze pamiętam to chyba 12 szt. wielkości takiej jak na zdjęciu bo to akurat jedna z nich. tego lina ile szt najlepiej? przypominam że stawik nie jest za duży.
Wpuść po kilka lub kilkanascie szt. Potem sie wytrą i stan sie ureguluje. japonczyki powinny Ci sie wytrzeć w tym roku to szczupak bedzie miał zagryzkę.
Lina powinieneś tak samo. Możesz wpuścic płotki i wzdręgi. Bardzo dobrze się utrzymują w stawiku. Kilkanaście słonecznic to bedą ladnie pływać stadkiem. Karaś popularny czyli złocisty to bardzo ładna ryba i dobrze trzyma się w stawie. Trochę dennych, troche powierzchniowych one nie zajmują sobie nawzajem terenu. Tylko nie słuchaj nikogo kto doradza ci wpuścić okonie i sumy. .Zniszczą ci staw. Już nie jeden tak zrobił a potem przeklinał
Powodzenia.
Z wszystkim się zgadzam , lecz jeśli chodzi o suma to mam podobny staw i wpuściłem tam dwa. Jak wiadomo ta ryba sprząta padlinę w danym zbiorniku co jest bardzo ważne ,żeby taki staw był w dobrej kondycji, czego sam szczupak niestety nie zrobi . Gdyby urósł do dużych rozmiarów z łatwością można go wyłowić i zamienić na mniejsze egzemplarze , aby nie siał zbyt dużego zagrożenia dla innych ryb. Dodatkowo mam kilka amurów ,żeby roślinność za mocno nie rozprzestrzeniała się.
Z tym sumem to bym sie zgodzil ale jednego aby sie nie wytarł. Padline posprzątają rózne robaczki.
4 szczupaki takie koło 50 cm zrobia porządek w jeden sezon,zawsze jezeli sytuacja wyrywa sie z pod kontroli mozesz odłowic ryby,pogadaj może ktoś weżmie od Ciebie te karasie,na takim małym stawiku odłowienie ryb to zaden problem,jezeli tych karasi jest naprawde duzo to zapytaj w kole czy zdecydowaliby sie je przebadac i "przygarnąć":)
Wpusc szczupaka,moze nawet dwa czy trzy..Trzymaj reke na pulsie i obserwuj co będzie się działo..Jesli karpiki sa małe wpuść małe szczupaczki,jest szansa że wytną karasie a karpiką się upiecze...Szczupak rosnie dość szybko,ale naprawdę jest zbawienny w takim stawiku...Będzie i karas który zacznie rosnąc,bedzie i karpik i będzie szczupak.....Co do lina,jak masz możliwość to wpuszczaj smiało,piekna ryba.......Sum w tym oczku to nieporozumienie,jedna zima i po zawodach,sandacz......zdechnie w pare tyg..okoń hmmmm....zrobi porządek,ale na korzyść samego okonia,w jednej chwili ze stawu z karasiami zrobi się staw z okonikami,wytną prawie wszystko a urosną o centymetr a jak się jeszcze wytrą to masz problem...Szczupak to taki prawdziwy pan doktor co w ""łape nie bierze za usługi"".....Okoń,sandacz czy sum to gatunki piękne,ale nie do życia w takich warunkach....Pozdrawiam;-)
Nie za duzo tych szczupaków. Ja do takeigo 15 x 20 wpuscilem 4. Po dwoch latach same sczupaki zostaly do tego sie wytarly.... Nawet zaby charataly a porosly zaj***scie szybko. Najlepszym rozwiazaniem do tego stawu bedzie wpuszczenie po 1 osobniku suma, szczupaka, nie wytra sie a bedzie miało co ganiac z sandaczem jest roznei zalezy od natlenienia wody. Raz sie utrzyma w tkaim stawiku a raz nei ale mozesz smialo sprobowac. Okoni nie polecam bo będą ikre wcinac po calosci.
A ja mam staw wielkości 20x50m o głębokości od 2 do 3 m. miałem tam na początku bardzo dużo karasia, wpuściłem 3 szczupłe, w rezultacie nie było widać zmian w ilości karasia. Rok później wpuściłem prawie 20 szczupaków o wielkości od 20 do 40 cm. Kilka niestety padło niedługo po wpuszczeniu. Teraz szczupaki podrosły już do sporych rozmiarów, ponad 80 cm, ale karasia nadal jest zatrzęsienie... o złowieniu szczupaka na spining można tylko pomarzyć. Więc to, że szczupak wytnie wszystko, jest moim zdaniem jest raczej przesadzone... Ktoś kto się nie zna powiedział, a cała reszta powtarza (bez urazy). Może ktoś zna dobry sposób aby pozbyć się nadmiaru karasia? oddam go za darmo. W stawie nie ma możliwości spuszczenia wody.
Nie karasia miałem na myśli tylko japońca rzecz jasna.
Witam. Moj staw to 20x55x1.8m. Praktycznie co roku mam przyduche. Uwazam, ze problemem jest karas japoniec ktorego jest ogromna ilosc. Doslownie plaga. Wedka tego nie wylapie . Na chwile obecna zlapalem ze sto sztuk w mniej niz w godzine. Karas skarlowacial. Najlepszym rozwiazaniem bylby szczupak i to pare dobrych sztuk. Moze Panowie znaja gdzie w okolicach Szczytno - Przasnysz mozna kupic szczupaka?
Ja mam podobną sytuację jak kolega, plaga japońca. Również można pełne wiadro w chwilę nałapać, a i przyducha się zdarzyła, której przyczyną jak mi się wydaje był nadmiar ryb a dokładniej japońca w stawie.
Napisze krótko. Co by to nie było kolega ma przerąbane i musi coś z tym zrobić. Ja osobiście nie mam własnego stawiku ale może kiedyś coś wykopie, ale widziałem co robią wydry itp. rozumiem ludzi którzy lubią zwierzęta bo i Ja je lubie. Niestety koledzy mający problem z takim szkodnikiem muszą takie stworzenie wyeliminować bo jeżeli zwierze zostanie przegonione to prędzej czy później wróci chyba że wcześniej wytnie wszystkie ryby, więc radze zgładzić intruza łukiem ale zastosować do strzał grot myśliwski, bo tak jak koledzy się wypowiadają takie zwierzęta mają dobry węch i żadna pułapka nie pomorze. Jeżeli ma się broń palną to sprawa jest prosta, gorzej jak nie ma się tej pierwszej opcji wtedy trzeba kombinować z łukiem, wiadomo że żadna wiatrówka bez zezwolenia nic nie da albo zastosować metode bardzo drastyczną, a mianowicie rozłożyć drut wokół miejsca które chcemy chronić i ten drut podpiąć pod siłe, zwierze albo się usmaży albo ucieknie i raczej nie wróci.
Znów farmazony na temat prywatnego stawu... Nie wydaje mi się aby to miało coś wspólnego z wędkarstwem, choć oczywiście istnieje na tym forum specjalna, odrębna rubryka, gdzie właściciele stawów oraz hodowcy mogą wymienić doświadczenia.
Problem z "japońcem" - chyba ktoś w pośredni lub nawet bezpośredni sposób, postarał się o to, by ta ryba w takim stawie była? Sztuką jest, dziwić się obecności ryby w stawie, zwłaszcza kiedy samemu się ją tam umieściło.
Dziecinada, jakich mało.
Znów farmazony na temat prywatnego stawu... Nie wydaje mi się aby to miało coś wspólnego z wędkarstwem, choć oczywiście istnieje na tym forum specjalna, odrębna rubryka, gdzie właściciele stawów oraz hodowcy mogą wymienić doświadczenia.
Problem z "japońcem" - chyba ktoś w pośredni lub nawet bezpośredni sposób, postarał się o to, by ta ryba w takim stawie była? Sztuką jest, dziwić się obecności ryby w stawie, zwłaszcza kiedy samemu się ją tam umieściło.
Dziecinada, jakich mało.
Skoro Cię nie interesują te farmazony to przecież nie musisz się udzielać w tej dyskusji.
A po 2 nie zawsze jest tak, że ktoś kto się opiekuje jakimś stawem miał wpływ na jego zarybienia od początku.
A ja mam staw wielkości 20x50m o głębokości od 2 do 3 m. miałem tam na początku bardzo dużo karasia, wpuściłem 3 szczupłe, w rezultacie nie było widać zmian w ilości karasia. Rok później wpuściłem prawie 20 szczupaków o wielkości od 20 do 40 cm. Kilka niestety padło niedługo po wpuszczeniu. Teraz szczupaki podrosły już do sporych rozmiarów, ponad 80 cm, ale karasia nadal jest zatrzęsienie... o złowieniu szczupaka na spining można tylko pomarzyć. Więc to, że szczupak wytnie wszystko, jest moim zdaniem jest raczej przesadzone... Ktoś kto się nie zna powiedział, a cała reszta powtarza (bez urazy). Może ktoś zna dobry sposób aby pozbyć się nadmiaru karasia? oddam go za darmo. W stawie nie ma możliwości spuszczenia wody.
Potwierdzam Twoją wypowiedz! Mój staw jest trochę mniejszy(36x17x2,5) od Twojego i na początku miałem ok. 10 szczupaków, ale po 1 roku ich obecności nie zauważyłem poprawy w liczebności karasia, wydaje mi się nawet, że ich przybyło:( Dlatego wiosną ubiegłego roku wpuściłem jeszcze 20szt szczupaka i 2 sumy a karasia nadal jest masa! Może po tej zimie jak się wytrą szczupłe i będzie ich więcej to zrobią porządek...
Moze Panowie znaja gdzie w okolicach Szczytno - Przasnysz mozna kupic szczupaka?
Tam są jeziora gdzie szczupaka jeszcze troszkę jest. Trzeba było jakiegoś złowić samemu. Abo kolego po kiju poprosić.
WITAM. Od Mojego ostatniego postu minęło ponad rok czasu. 20 szczupak ów wpuszczono w tamtym roku. 25-35 cmLegenda jest ,ze przy ogromnej ilości karasia zrobi porządek. Jest ich nawet więcej. Wyparl całkowicie karasia pospolitego . Zabiera pokarm dla ryb karpiowatych i jeszcze przez przerybienie nim prawdopodobnie Moje karpie zaczęły chorować. Szczupaki rosną jak na drożdżach. Naprawdę liczę ,ze zębaty się rozmnozyl . Nie pisać pierdol o jakims zarybianiu. Nikt nigdy go nie wpuścił.
Kolejny post po prawie roku czasu :) Tydzien temu prawdopodobnie zaobserwowalem tarło szczupaka. W trawie aż się gotowało:) Mam nadzieję,że wreszcie wytrze się zębaty. No chyba, że wpuściłem same samice ;/ Szczupaki łapane tamtego roku na jesień miały 60-70 cm więc przyrosty ogromne. Niestety karasia dalej mnóstwo. Popełniłem jeden błąd. Sum. Wali w Moje liny . Strasznie je kaleczy. Pozdrawiam.
W zamkniętym zbiorniku wodnym ciągle przybywa ryb, ilościowo i wagowo. Jeżeli ludzie, inne drapieżniki, albo choroby, nie ograniczą ich masy, to zrobi to przyducha i karłowacenie.
No chyba, że wpuściłem same samice ;/ Szczupaki łapane tamtego roku na jesień miały 60-70 cm więc przyrosty ogromne. Duże szczupaki to prawdopodobie samice.