ogólnie piwo przeniczne jest spoko ale max 3 bo zabardzo muli organizm hehehe i w kuflu kiepsko wyglada, zabardzo metenie:)))
metne tak ale to wina drozdzy. ale jak jest goraco nic tak pragnienia nie gasi teraz wiosna pije mocniejsze piwa typu porter. ogolnie to w ciagu roku zmieniam browarka 3 4 razy
jesmi masz okazje i czy w twoim regioneie jest dostepne piwo harde to naprawde ci polecam, raz sprobujesz i zawsze bedziesz je pil tak jak ja:))) pyszne ale tzreba uwazac bo szybko kladzie na glebe heheheheh
jesmi masz okazje i czy w twoim regioneie jest dostepne piwo harde to naprawde ci polecam, raz sprobujesz i zawsze bedziesz je pil tak jak ja:))) pyszne ale tzreba uwazac bo szybko kladzie na glebe heheheheh
Potwierdzam słowa kolegi Pocisk22, i to właśnie on mnie do Hardego przekonał. Tanie, mocne i ta moc nie wpływa negatywnie na smak. Na wiosenne i letnie feederowanie będzie jak znalazł, bo spinning i piwo nie idą ze sobą w parze, o czym też zdążyliśmy się przekonać. Za to przy metodach gruntowych nic tak nie umila czasu jak zimne piwko i w tym roku z pewnością niejednokrotnie umili wyprawy na białą rybę.
Ja myślę, że te te wszystkie upodobania w dużej mierze zależne są od regionu w którym mieszkamy i każdy będzie zwolennikiem lokalnego browaru. Ja preferuje warkę czerwoną a jak tylko mam okazję znaleść się bliżej pomorza to preferuję specjala czarnego - pozdrawiam kol. baaloonstyle.
Żubr,Żywiec,Lech i Tyskie, te gatunki dla mnie są w podobnej klasie. Oczywiście latem obowiązkowo ZIMNE. Z łowiska do baru mamy ok. 50 m. I tak : kto złowi rybe , ten leci po piwo ( jeżeli brakuje). W doborowym towarzystwie, piwo smakuje dwa razy lepiej : ))
dębowe mocne sztuk 1 jeśli jadę samochodem sam a w innym przypadku 0,7l czystej
w ciągu dnia jak jest upał, to zimne piwko jak najbardziej,a z jakiego browaru to już nie aż takie ważne. Może być Tyskie,Warka,Okocim,itp. No ale jak zasiadka jest na noc to wieczorkiem jak najbardziej 0,7l czystej, a jeszcze lepiej dobry swojaczek :)
dębowe mocne sztuk 1 jeśli jadę samochodem sam a w innym przypadku 0,7l czystej
w ciągu dnia jak jest upał, to zimne piwko jak najbardziej,a z jakiego browaru to już nie aż takie ważne. Może być Tyskie,Warka,Okocim,itp. No ale jak zasiadka jest na noc to wieczorkiem jak najbardziej 0,7l czystej, a jeszcze lepiej dobry swojaczek :)
koledzy z Płocka, zapomnieliscie już o kasztelenie niepasteryzowanym:) ale jesli mam okazje wypić specjala, to takze jak koledzy wyżej nigdy nie odmówie. Niestey u nas w Płocku ciezko dostac;(
Nad woda wszystko smakuje,gorzołka najbardziej he he .Piwko rózne Tychy ,ale na jesień kumpel raz kupił Karpackie i tak sie w sumie ostatnio przyjeło.W garazu mam skrzynke na wymiane to przeważnie zawsze jest zabierana.Piwo dośc tanie a dobre,tzn nad woda dobre bo w domu kupuje praktycznie same Tychy lub Calrsbergi(moja też w miare je lubi),ale na rybkach karpackie wchodzi miodzio.
z piwem i innym alkoholem trzeba na lowisko uwazac sam jest tego przykladaem 6 mocnych piw i zerowy wynki spiningowy
ha ha ha....siedze z kumplem i łowimy na spławik.Jesteśmy po o,7 i kilka piw,lato wieczór jest fajnie.Brania sa non stop ,ale kumpel wypity nie może zaciąc i wkur...mówi jak będziesz widział branie u mnie to powiedz bo juz ledwo widze.Ja patrze przed wode i widze u niego branie....krzycze .....RĄBAJ...Jak zacioł to żyłka z rybą wylądowały 20 metrów na drzewa ,a że był już zmrok przez pół godziny szukaliśmy ryby z spławikiem na drzewach.
perwer behehehhehe dobre opowiesci wedkarskie z promilami sa najepsze ja przez 4 godzin lowilem bez przełorzonej zylki przez jedna przelotkie i niezauwarzylem tego heehh
To nic kiedyś jeden poszedł łowic na stawy halemba w Rudzie śląskiej.Z miejscowym walnoł litra i zadowolony.Staw bardzo wąski ,ale długi.Zarzucił i siedzi.Przyjechał o 4 ,inni wędkarze zaczeli sie schodzic.Jeden wyciągno karpia ,drugi(bo było zarybienie) ,a on siedzi.Nagle na przedciwko niego siada wędkarz i podnosi jego koszyczek z przypłonem i krzyczy...kur...[pierwszy raz widze żeby ktoś z krzaków rybe wyciągnoł.
To nic kiedyś jeden poszedł łowic na stawy halemba w Rudzie śląskiej.Z
miejscowym walnoł litra i zadowolony.Staw bardzo wąski ,ale
długi.Zarzucił i siedzi.Przyjechał o 4 ,inni wędkarze zaczeli sie
schodzic.Jeden wyciągno karpia ,drugi(bo było zarybienie) ,a on
siedzi.Nagle na przedciwko niego siada wędkarz i podnosi jego koszyczek z
przypłonem i krzyczy...kur...[pierwszy raz widze żeby ktoś z krzaków
rybe wyciągnoł.
To nic kiedyś jeden poszedł łowic na stawy halemba w Rudzie śląskiej.Z miejscowym walnoł litra i zadowolony.Staw bardzo wąski ,ale długi.Zarzucił i siedzi.Przyjechał o 4 ,inni wędkarze zaczeli sie schodzic.Jeden wyciągno karpia ,drugi(bo było zarybienie) ,a on siedzi.Nagle na przedciwko niego siada wędkarz i podnosi jego koszyczek z przypłonem i krzyczy...kur...[pierwszy raz widze żeby ktoś z krzaków rybe wyciągnoł.
a co to jest przypłon ? Nie że się czepiam,ale naprawdę nie wiem...
słowo przypłon tez mi nie jest w wędkarstwie znany ,lecz nie przykładam sie w moich postach do pisowni ,tylko pisze szybko i publikuje.Oczywiście że chodzi o słowo przypon(- cienka żyłka lub plecionka używana w wędkarstwie służąca do połączenia haczyka, kotwiczki, sztucznej przynęty, ciężarka albo kombinacji tych elementów z żyłką główną).
Jak by ktoś nie wiedział o jaki staw mi chodzi to o nie barkowy ani kolanowy tylko wode.
słowo przypłon tez mi nie jest w wędkarstwie znany ,lecz nie przykładam sie w moich postach do pisowni ,tylko pisze szybko i publikuje.Oczywiście że chodzi o słowo przypon(- cienka żyłka lub plecionka używana w wędkarstwie służąca do połączenia haczyka, kotwiczki, sztucznej przynęty, ciężarka albo kombinacji tych elementów z żyłką główną).
Jak by ktoś nie wiedział o jaki staw mi chodzi to o nie barkowy ani kolanowy tylko wode.
słowo przypłon tez mi nie jest w wędkarstwie znany ,lecz nie przykładam sie w moich postach do pisowni ,tylko pisze szybko i publikuje.Oczywiście że chodzi o słowo przypon(- cienka żyłka lub plecionka używana w wędkarstwie służąca do połączenia haczyka, kotwiczki, sztucznej przynęty, ciężarka albo kombinacji tych elementów z żyłką główną).
Jak by ktoś nie wiedział o jaki staw mi chodzi to o nie barkowy ani kolanowy tylko wode.
z piwem i innym alkoholem trzeba na lowisko uwazac sam jest tego przykladaem 6 mocnych piw i zerowy wynki spiningowy
LUBIE bardzo piwo ale mam żelazną zasade (żadnego alkocholu w pracy i na rybach)do pracy idę zarabiać pieniądze a na ryby idę się zrelaksować i pobyć z naszą polską jakże piękną przyrodą,a po zatym panowie pamiętajcie że za prowadzenie łodzi z silnikiem w stanie nietżeżwości możemy stracić prawo jazdy ( po spożyciu alkocholu obowiązuje zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych w ruchu londowym,wodnym i powietrznym)>pozdrawiam
Cześć Bochniak! Toś Ty chyba jeszcze nigdy Złotej Rybki nie złowił ? Ona na pierwsze życzenie zawsze daje skrzynke piwa, na drugie skrzynke wódki a na trzecie... to wszyscy wiedzą jak ją złowią. I jak tu nie pić ? Ale masz racje ! Ja też po wódce nie siadam za sterami samolotu :))) POZDROWIONKA.
za z moim kolega po fachu wedkarskim preferjemy browar amber a dokladnie piwo HARDE 7,2%
ja pijam prawie wyłącznie lecha premium
Żubr lech premium byle nie przesadzić bo z wędkowania nici
Okocim pszeniczne zachęcam do spróbowania
ogólnie piwo przeniczne jest spoko ale max 3 bo zabardzo muli organizm hehehe i w kuflu kiepsko wyglada, zabardzo metenie:)))
ogólnie piwo przeniczne jest spoko ale max 3 bo zabardzo muli organizm hehehe i w kuflu kiepsko wyglada, zabardzo metenie:)))
metne tak ale to wina drozdzy. ale jak jest goraco nic tak pragnienia nie gasi teraz wiosna pije mocniejsze piwa typu porter. ogolnie to w ciagu roku zmieniam browarka 3 4 razy
żubr
jesmi masz okazje i czy w twoim regioneie jest dostepne piwo harde to naprawde ci polecam, raz sprobujesz i zawsze bedziesz je pil tak jak ja:))) pyszne ale tzreba uwazac bo szybko kladzie na glebe heheheheh
dębowe mocne sztuk 1 jeśli jadę samochodem sam a w innym przypadku 0,7l czystej
dębowe mocne sztuk 1 jeśli jadę samochodem sam a w innym przypadku 0,7l czystej
dębowe mocne sztuk 1 jeśli jadę samochodem sam a w innym przypadku 0,7l czystej
Uuuuu Mienta, dziś chyba nigdzie nie jedziesz bo Ci się dwoi. Albo.... mi.
mnie się dwoi ale to wina mojego kompa coś się haczy
jesmi masz okazje i czy w twoim regioneie jest dostepne piwo harde to naprawde ci polecam, raz sprobujesz i zawsze bedziesz je pil tak jak ja:))) pyszne ale tzreba uwazac bo szybko kladzie na glebe heheheheh
Potwierdzam słowa kolegi Pocisk22, i to właśnie on mnie do Hardego przekonał. Tanie, mocne i ta moc nie wpływa negatywnie na smak. Na wiosenne i letnie feederowanie będzie jak znalazł, bo spinning i piwo nie idą ze sobą w parze, o czym też zdążyliśmy się przekonać. Za to przy metodach gruntowych nic tak nie umila czasu jak zimne piwko i w tym roku z pewnością niejednokrotnie umili wyprawy na białą rybę.
perla chmielowa ale najchętniej to pojechalbym razem z kol. mienta na rybki ( chodzi o czyścioche )
ja tez sie pisze na czysta polska:L
Wyszła teraz perła chmielowa niepasteryzowana ,jest z........sta
Zabieram tylko Specjal czarny :))
dębowe mocne sztuk 1 jeśli jadę samochodem sam a w innym przypadku 0,7l czystej
Aha, sam jak jedziesz to browarek, a jak kogoś wieziesz, to 0,7 czystej.........hmmmmmmm.... tiaaaaaaa. :)
Perełka niepasteryzowana dobra, ale mi i tak w lato najlepiej wchodzi zimna wareczka lub taterka;) Stare dobre przyzwyczajenie:)))
Ja myślę, że te te wszystkie upodobania w dużej mierze zależne są od regionu w którym mieszkamy i każdy będzie zwolennikiem lokalnego browaru. Ja preferuje warkę czerwoną a jak tylko mam okazję znaleść się bliżej pomorza to preferuję specjala czarnego - pozdrawiam kol. baaloonstyle.
skrzynka żywca i heja na żywca
Żubr,Żywiec,Lech i Tyskie, te gatunki dla mnie są w podobnej klasie.
Oczywiście latem obowiązkowo ZIMNE. Z łowiska do baru mamy ok. 50 m.
I tak : kto złowi rybe , ten leci po piwo ( jeżeli brakuje).
W doborowym towarzystwie, piwo smakuje dwa razy lepiej : ))
dębowe mocne sztuk 1 jeśli jadę samochodem sam a w innym przypadku 0,7l czystej
Aha, sam jak jedziesz to browarek, a jak kogoś wieziesz, to 0,7 czystej.........hmmmmmmm.... tiaaaaaaa. :)
bo jak mają prawko zabrac to niech biorą za konkrety a nie za browarka hehehe
dębowe mocne sztuk 1 jeśli jadę samochodem sam a w innym przypadku 0,7l czystej
w ciągu dnia jak jest upał, to zimne piwko jak najbardziej,a z jakiego browaru to już nie aż takie ważne. Może być Tyskie,Warka,Okocim,itp. No ale jak zasiadka jest na noc to wieczorkiem jak najbardziej 0,7l czystej, a jeszcze lepiej dobry swojaczek :)
warka,warka,warka...zimna...
lech zubr....byle zimne:)i nie za duzo:)
dębowe mocne sztuk 1 jeśli jadę samochodem sam a w innym przypadku 0,7l czystej
w ciągu dnia jak jest upał, to zimne piwko jak najbardziej,a z jakiego browaru to już nie aż takie ważne. Może być Tyskie,Warka,Okocim,itp. No ale jak zasiadka jest na noc to wieczorkiem jak najbardziej 0,7l czystej, a jeszcze lepiej dobry swojaczek :)
dobry bimberek to poezja
Zimny Carlsberg ale tylko butelka
Najlepsze piwko to S....s........s....
Smirnoff!
koledzy z Płocka, zapomnieliscie już o kasztelenie niepasteryzowanym:) ale jesli mam okazje wypić specjala, to takze jak koledzy wyżej nigdy nie odmówie. Niestey u nas w Płocku ciezko dostac;(
Żywiec raz jeszcze..............
Zimny Lech. Bez żadnych politycznych aluzji:P
Zimny Lech. Bez żadnych politycznych aluzji:P
Eeeeeeeeeeeeee............powiedzmy.?
Nad woda wszystko smakuje,gorzołka najbardziej he he .Piwko rózne Tychy ,ale na jesień kumpel raz kupił Karpackie i tak sie w sumie ostatnio przyjeło.W garazu mam skrzynke na wymiane to przeważnie zawsze jest zabierana.Piwo dośc tanie a dobre,tzn nad woda dobre bo w domu kupuje praktycznie same Tychy lub Calrsbergi(moja też w miare je lubi),ale na rybkach karpackie wchodzi miodzio.
z piwem i innym alkoholem trzeba na lowisko uwazac
sam jest tego przykladaem 6 mocnych piw i zerowy wynki spiningowy
Zimny Lech. Bez żadnych politycznych aluzji:P
już cię lubię kolego hehe
z piwem i innym alkoholem trzeba na lowisko uwazac
sam jest tego przykladaem 6 mocnych piw i zerowy wynki spiningowy
ha ha ha....siedze z kumplem i łowimy na spławik.Jesteśmy po o,7 i kilka piw,lato wieczór jest fajnie.Brania sa non stop ,ale kumpel wypity nie może zaciąc i wkur...mówi jak będziesz widział branie u mnie to powiedz bo juz ledwo widze.Ja patrze przed wode i widze u niego branie....krzycze .....RĄBAJ...Jak zacioł to żyłka z rybą wylądowały 20 metrów na drzewa ,a że był już zmrok przez pół godziny szukaliśmy ryby z spławikiem na drzewach.
perwer behehehhehe dobre opowiesci wedkarskie z promilami sa najepsze
ja przez 4 godzin lowilem bez przełorzonej zylki przez jedna przelotkie i niezauwarzylem tego heehh
To nic kiedyś jeden poszedł łowic na stawy halemba w Rudzie śląskiej.Z miejscowym walnoł litra i zadowolony.Staw bardzo wąski ,ale długi.Zarzucił i siedzi.Przyjechał o 4 ,inni wędkarze zaczeli sie schodzic.Jeden wyciągno karpia ,drugi(bo było zarybienie) ,a on siedzi.Nagle na przedciwko niego siada wędkarz i podnosi jego koszyczek z przypłonem i krzyczy...kur...[pierwszy raz widze żeby ktoś z krzaków rybe wyciągnoł.
To nic kiedyś jeden poszedł łowic na stawy halemba w Rudzie śląskiej.Z miejscowym walnoł litra i zadowolony.Staw bardzo wąski ,ale długi.Zarzucił i siedzi.Przyjechał o 4 ,inni wędkarze zaczeli sie schodzic.Jeden wyciągno karpia ,drugi(bo było zarybienie) ,a on siedzi.Nagle na przedciwko niego siada wędkarz i podnosi jego koszyczek z przypłonem i krzyczy...kur...[pierwszy raz widze żeby ktoś z krzaków rybe wyciągnoł.
z zycia wziete
Jak jest gorąco, parno, spokojnie i błogo, to każde piwko chyba, byleby było zimne.....
To nic kiedyś jeden poszedł łowic na stawy halemba w Rudzie śląskiej.Z miejscowym walnoł litra i zadowolony.Staw bardzo wąski ,ale długi.Zarzucił i siedzi.Przyjechał o 4 ,inni wędkarze zaczeli sie schodzic.Jeden wyciągno karpia ,drugi(bo było zarybienie) ,a on siedzi.Nagle na przedciwko niego siada wędkarz i podnosi jego koszyczek z przypłonem i krzyczy...kur...[pierwszy raz widze żeby ktoś z krzaków rybe wyciągnoł.
a co to jest przypłon ? Nie że się czepiam,ale naprawdę nie wiem...
słowo przypłon tez mi nie jest w wędkarstwie znany ,lecz nie przykładam sie w moich postach do pisowni ,tylko pisze szybko i publikuje.Oczywiście że chodzi o słowo przypon(- cienka żyłka lub plecionka używana w wędkarstwie służąca do połączenia haczyka, kotwiczki, sztucznej przynęty, ciężarka albo kombinacji tych elementów z żyłką główną).
Jak by ktoś nie wiedział o jaki staw mi chodzi to o nie barkowy ani kolanowy tylko wode.
Przedciwko to jest na przed przeciwka.
wyciągno -na wsi łajno czasami chłop wyciągno
koszyczek-element wyposażenia czerwonego kapturka.
raczej ZIMNE
słowo przypłon tez mi nie jest w wędkarstwie znany ,lecz nie przykładam sie w moich postach do pisowni ,tylko pisze szybko i publikuje.Oczywiście że chodzi o słowo przypon(- cienka żyłka lub plecionka używana w wędkarstwie służąca do połączenia haczyka, kotwiczki, sztucznej przynęty, ciężarka albo kombinacji tych elementów z żyłką główną).
Jak by ktoś nie wiedział o jaki staw mi chodzi to o nie barkowy ani kolanowy tylko wode.
Przedciwko to jest na przed przeciwka.
wyciągno -na wsi łajno czasami chłop wyciągno
koszyczek-element wyposażenia czerwonego kapturka.
a, przypon ! To już wiem o co chodzi...
słowo przypłon tez mi nie jest w wędkarstwie znany ,lecz nie przykładam sie w moich postach do pisowni ,tylko pisze szybko i publikuje.Oczywiście że chodzi o słowo przypon(- cienka żyłka lub plecionka używana w wędkarstwie służąca do połączenia haczyka, kotwiczki, sztucznej przynęty, ciężarka albo kombinacji tych elementów z żyłką główną).
Jak by ktoś nie wiedział o jaki staw mi chodzi to o nie barkowy ani kolanowy tylko wode.
Przedciwko to jest na przed przeciwka.
wyciągno -na wsi łajno czasami chłop wyciągno
koszyczek-element wyposażenia czerwonego kapturka.
super odpowiedż! uśmiałam się do łez-pozdrawiam.
Dziękuje Alu ,troszke w tym finezji z domieszką humoru ,ale nie idzie do tego inaczej podejśc.Pozdrawiam
z piwem i innym alkoholem trzeba na lowisko uwazac
sam jest tego przykladaem 6 mocnych piw i zerowy wynki spiningowy
LUBIE bardzo piwo ale mam żelazną zasade (żadnego alkocholu w pracy i na rybach)do pracy idę zarabiać pieniądze a na ryby idę się zrelaksować i pobyć z naszą polską jakże piękną przyrodą,a po zatym panowie pamiętajcie że za prowadzenie łodzi z silnikiem w stanie nietżeżwości możemy stracić prawo jazdy ( po spożyciu alkocholu obowiązuje zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych w ruchu londowym,wodnym i powietrznym)>pozdrawiam
Cześć Bochniak!
Toś Ty chyba jeszcze nigdy Złotej Rybki nie złowił ?
Ona na pierwsze życzenie zawsze daje skrzynke piwa, na drugie skrzynke wódki
a na trzecie... to wszyscy wiedzą jak ją złowią. I jak tu nie pić ?
Ale masz racje ! Ja też po wódce nie siadam za sterami samolotu :)))
POZDROWIONKA.