Witam . Panowie chciałbym dodać do zanęty groch aby skusić większe liny do podejścia i tu pytam jaki groch jest lepszy : zielony słodki z puszki ? Czy może zwykły jasny gotowany ? Dodam że nęcę samą kukurydzą konserwową i liny max do 2kg podchodzą dlatego chciałbym dodać groch aby i te większe się w końcu pojawiły bo wiem że są z 3 z przodu :) z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam :)
Jeżeli chodzi o liny to lepszy będzie gotowany ale gdy nie bedzie efektów możesz spróbować łowić na groszek z puszki. Łowiłem kilka razy na groszek z puszki i efekty były całkiem dobre,brały głównie większe płocie i jazie.
No jest w tarle a co ma piernik do wiatraka to ze chce go złowić to nie znaczy ze chce go zabrać. Wszyscy uważają ze każdy jest mięsiarzem tylko nie on sam.
A co do tego grochu te ja stosuje groch gotowany rzadko stosuje ten z puszki bo mam lepsze wyniki na ten gotowany :D
No jest a co ma piernik do wiatraka to ze chce go złowić to nie znaczy ze chce go zabrać. Wszyscy uważają ze każdy jest mięsiarzem tylko nie on sam.
A co do tego grochu te ja stosuje groch gotowany rzadko stosuje ten z puszki bo mam lepsze wyniki na ten gotowany :D
Nie ma co się unosić bo sądzę, że kolega Dawid wspominając o tarle miał na myśli, że lin niemal w ogóle nie interesuje się wówczas przynętą. Nawet gdyby stosować cudowne przynęty lin w czasie tarła brał nie będzie.
Do autora wątku: Swoją drogą te liny do 2 kg które łowisz to już piękne okazy. Skoro łowisz liny do 2 kg to ja bym nic nie kombinował z zanętą czy przynętą.
Do autora wątku: Swoją drogą te liny do 2 kg które łowisz to już
piękne okazy. Skoro łowisz liny do 2 kg to ja bym nic nie kombinował z
zanętą czy przynętą.
Nić dodać, też bym nie kombinował tylko wieczorem lub b.wcześno z rana próbował bym założyć rosówkę. Tak lin jest w tarle ale to już końcówka za parę dni powinien powoli już żerować.
Witam. Na moim jeziorku lin już kończy tarło bo zbiornik nie za wielki i woda cieplejsza niż w innych . Dziękuję za pomoc co do tego grochu i od niedzieli będę już sypał i mam nadzieję że i te większe dadzą się skusić .
Musisz sobie spróbować sam, który będzie lepszy na Twoim łowisku. I tak jak wcześniej zostało wspomniane, lin ma teraz tarło, więc brania mogą być słabe.
Do autora wątku: Swoją drogą te liny do 2 kg które łowisz to już
piękne okazy. Skoro łowisz liny do 2 kg to ja bym nic nie kombinował z
zanętą czy przynętą.
Nić dodać, też bym nie kombinował tylko wieczorem lub b.wcześno z rana próbował bym założyć rosówkę. "Tak lin jest w tarle ale to już końcówka za parę dni powinien powoli już żerować."
Tarło lina nie ma jednolitego przebiegu we wszystkich wodach Polski.Wszystko zależy od temperatury wody, zwyczajów ryb, warunków tlenowych, czynników atmosferycznych i pogody, warunków panujących w danym akwenie czy cieku itd... Rozród lina przebiega zwykle ciągami, które są przerywane, by po pewnym czasie - ryby znów wróciły do aktu rozrodczego.Efeketem takich zwyczajów jest niezwykłe rozciągnięcie w czasie - tarła tego gatunku.Są przecież jeziora, gdzie lin - nie leniąc się zbytnio - wyciera się w czerwcu, a w lipcu żeruje już jak "ta lala". Są również wody, gdzie lin trze się typowo - partiami. Są wreszcie jeziora głębokie i niezbyt żyzne ( n:p na Suwalszczyźnie), gdzie woda ociepla się dopiero późnym latem i lin trze się dopiero wówczas; ostatnie wszakże zabłąkane sztuki będące w amorach - można spotkać tam, nawet w... sierpniu.
Witam . Panowie chciałbym dodać do zanęty groch aby skusić większe liny do podejścia i tu pytam jaki groch jest lepszy : zielony słodki z puszki ? Czy może zwykły jasny gotowany ? Dodam że nęcę samą kukurydzą konserwową i liny max do 2kg podchodzą dlatego chciałbym dodać groch aby i te większe się w końcu pojawiły bo wiem że są z 3 z przodu :) z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam :)
Zdecydowanie gotowany groch ;-)
Mi to sie zdaje że teraz lin to w tarle jest
Jeżeli chodzi o liny to lepszy będzie gotowany ale gdy nie bedzie efektów możesz spróbować łowić na groszek z puszki. Łowiłem kilka razy na groszek z puszki i efekty były całkiem dobre,brały głównie większe płocie i jazie.
No jest a co ma piernik do wiatraka to ze chce go złowić to nie znaczy ze chce go zabrać. Wszyscy uważają ze każdy jest mięsiarzem tylko nie on sam.
A co do tego grochu te ja stosuje groch gotowany rzadko stosuje ten z puszki bo mam lepsze wyniki na ten gotowany :D
No jest w tarle a co ma piernik do wiatraka to ze chce go złowić to nie znaczy ze chce go zabrać. Wszyscy uważają ze każdy jest mięsiarzem tylko nie on sam.
A co do tego grochu te ja stosuje groch gotowany rzadko stosuje ten z puszki bo mam lepsze wyniki na ten gotowany :D
No jest a co ma piernik do wiatraka to ze chce go złowić to nie znaczy ze chce go zabrać. Wszyscy uważają ze każdy jest mięsiarzem tylko nie on sam.
A co do tego grochu te ja stosuje groch gotowany rzadko stosuje ten z puszki bo mam lepsze wyniki na ten gotowany :D
Nie ma co się unosić bo sądzę, że kolega Dawid wspominając o tarle miał na myśli, że lin niemal w ogóle nie interesuje się wówczas przynętą. Nawet gdyby stosować cudowne przynęty lin w czasie tarła brał nie będzie.
Do autora wątku:
Swoją drogą te liny do 2 kg które łowisz to już piękne okazy. Skoro łowisz liny do 2 kg to ja bym nic nie kombinował z zanętą czy przynętą.
Do autora wątku:
Swoją drogą te liny do 2 kg które łowisz to już piękne okazy. Skoro łowisz liny do 2 kg to ja bym nic nie kombinował z zanętą czy przynętą.
Nić dodać, też bym nie kombinował tylko wieczorem lub b.wcześno z rana próbował bym założyć rosówkę. Tak lin jest w tarle ale to już końcówka za parę dni powinien powoli już żerować.
Witam. Na moim jeziorku lin już kończy tarło bo zbiornik nie za wielki i woda cieplejsza niż w innych . Dziękuję za pomoc co do tego grochu i od niedzieli będę już sypał i mam nadzieję że i te większe dadzą się skusić .
Musisz sobie spróbować sam, który będzie lepszy na Twoim łowisku. I tak jak wcześniej zostało wspomniane, lin ma teraz tarło, więc brania mogą być słabe.
Do autora wątku:
Swoją drogą te liny do 2 kg które łowisz to już piękne okazy. Skoro łowisz liny do 2 kg to ja bym nic nie kombinował z zanętą czy przynętą.
Nić dodać, też bym nie kombinował tylko wieczorem lub b.wcześno z rana próbował bym założyć rosówkę. "Tak lin jest w tarle ale to już końcówka za parę dni powinien powoli już żerować."
Tarło lina nie ma jednolitego przebiegu we wszystkich wodach Polski.Wszystko zależy od temperatury wody, zwyczajów ryb, warunków tlenowych, czynników atmosferycznych i pogody, warunków panujących w danym akwenie czy cieku itd... Rozród lina przebiega zwykle ciągami, które są przerywane, by po pewnym czasie - ryby znów wróciły do aktu rozrodczego.Efeketem takich zwyczajów jest niezwykłe rozciągnięcie w czasie - tarła tego gatunku.Są przecież jeziora, gdzie lin - nie leniąc się zbytnio - wyciera się w czerwcu, a w lipcu żeruje już jak "ta lala". Są również wody, gdzie lin trze się typowo - partiami. Są wreszcie jeziora głębokie i niezbyt żyzne ( n:p na Suwalszczyźnie), gdzie woda ociepla się dopiero późnym latem i lin trze się dopiero wówczas; ostatnie wszakże zabłąkane sztuki będące w amorach - można spotkać tam, nawet w... sierpniu.
wiecie co, ja chodze na lina i żaden z waszych sposobów mi sie nie sprawdza..... kurde co tu jeszcze wymyśleć hm...