Kukurydza, biały, pęczak, czerwony- najbradziej lubię to robię z tego kanapki np :
-Kukurydza+czerwony
-Kukurydza+ biały (chyba najbardziej popularna zaraz po tej wyżej)
-Kukurydza +pęczak
-Biały+pęczak
-Biały+ czerwony
-Pęczak + biały+ czerwony
I inne podam np biały+czerwony+biały+kukurydza+pęczak+biały
U mnie na rzece są to wszelkiego rodzaju ziarna,kukurydza,pszenica itp.. Łatwo dostępne,łatwe w przygotowaniu w domowych warunkach i tanie. Bierze na nie większość gatunków ryb w rzece poza typowymi drapieżnikami. Robactwo tylko okresowo bo w pełni lata nie poleży dłużej jak minutę i już jest atakowane przez drobnicę typu kiełbie.Jednak wiosna na jazia czy klenia jakaś większa rosówka jak najbardziej.:)
Trudno tak juz: najdziwniejsza a zarazem najskuteczniejsza-moze chrupka kukurydziana o smaku trskawkowym lub kakaowym ale tylko zimna woda no co jeszcze dziwne moglo by byc rosowa nie jest dziwna ale skuteczna zawsze, nie widze zabardzo wiecej zeby oba kryteria spelnialo moze jeszcze czerwona fasoloa z puszki ale czy az tak skuteczna
Pszenica moczona w miodzie, dobra a nawet doskonała na płocie. Co do spinningu blachy dziadkowej produkcji, jeszcze nie wyczyszczone ale już się do tego zabieram
Pszenica namoczona w miodzie, doskonała na płoć i leszcze. Co do spinningu to blachy dziadkowej produkcji, niezawodne na każdy rodzaj drapieżnika. Jeszcze nie są wyczyszczone bo trochę w piwnicy leżały, ale niedługo mam zamiar je wyczyścić
Także zwykła kukurydza konserowowa z białym robakiem się sprawdza jak nie płoć to ładne krąpie biorą, polecam też kombinowanie z kolorem kukurydzy, bo ryby czasami lubią uderzyć w coś nowego. Polecam także tzw. kłódki których trzeba szukać w wodzie. Doświadczeni wędkarze wiedzą o czym mówię.
co jak co ale ja wiem co to kłodki ;) Jeśli mamy to samo na myśli;)
Larwy chruścika (kłódki), po Polsku Panowie tak się to nazywa.:)
U mnie to się potocznie nazywa "kobuchami"
Potoczne nazwy są jak najbardziej dobre.
Jednak na forum trzeba tak napisać nazwę żeby każdy wiedział o co chodzi. Z nazwą "kobuch" spotykam się pierwszy raz i powiem szczerze że nigdy bym się nie domyślił o co chodzi.:)
U mnie tak samo się zwą("kobuchy") ale pomimo wielu prób nic na nie nie złowiłem.
Pszenica lepsza.:)))
Ja łowiłem na kobuchy jakieś 20 lat temu, jak jeszcze białych robaków nie było w sklepach... Myślę, że późną wiosną pochodzę po rzeczce i ich poszukam. Na Warcie w okolicach Poznania na pszenice lipa była, za to na rogalińskich dołkach ( starorzecze Warty ) rybki brały.
Moim skromnym zdaniem nie ma czegoś takiego jak najskuteczniejsza :) Ja polecam pinki , kuku, czerwony ) Jak kto woli :) Na spinning nic nie polece bo w tym sezonie zaczne dopiero łowić :) Na wiśle złowiłem małego suma na pęczek czerwonego.
Wczoraj wieczorem zamoczylem pinki w browarze rano przesypalem do pudelka i na ryby Zarzucilem i siedze po jakims czasie slysze dziwne odglosy sygnalizator pewnie siada ale spogladam pod nogi i co widze pinki hak wytargaly na brzeg i czkaja tak piskliwie ze musilem je zdjac z haka i do piwa ponownie wlozyc, moze nie ten gatunek byl??Albo za dlugo plywaly w browarze??ten przepis nie sprawdzil mi sie...
Jaka jest wasza najdziwniejsza i najskuteczniejsza przynęta???
I na jaką rybe jej używacie? ;)
robak czerwony o każdej porze roku.
Kukurydza, biały, pęczak, czerwony- najbradziej lubię to robię z tego kanapki np : -Kukurydza+czerwony -Kukurydza+ biały (chyba najbardziej popularna zaraz po tej wyżej) -Kukurydza +pęczak -Biały+pęczak -Biały+ czerwony -Pęczak + biały+ czerwony I inne podam np biały+czerwony+biały+kukurydza+pęczak+biały
U mnie na rzece są to wszelkiego rodzaju ziarna,kukurydza,pszenica itp..
Łatwo dostępne,łatwe w przygotowaniu w domowych warunkach i tanie.
Bierze na nie większość gatunków ryb w rzece poza typowymi drapieżnikami.
Robactwo tylko okresowo bo w pełni lata nie poleży dłużej jak minutę i już jest atakowane przez drobnicę typu kiełbie.Jednak wiosna na jazia czy klenia jakaś większa rosówka jak najbardziej.:)
Trudno tak juz: najdziwniejsza a zarazem najskuteczniejsza-moze chrupka kukurydziana o smaku trskawkowym lub kakaowym ale tylko zimna woda no co jeszcze dziwne moglo by byc rosowa nie jest dziwna ale skuteczna zawsze, nie widze zabardzo wiecej zeby oba kryteria spelnialo moze jeszcze czerwona fasoloa z puszki ale czy az tak skuteczna
Wszystko to co żyje w wodzie. Od larw ważki przez kiełże aż po pijawki. Nie ma nic skuteczniejszego.
Żółty ser, czerwone i białe robaki, rosówki
Jaka jest wasza najdziwniejsza i najskuteczniejsza przynęta???
I na jaką rybe jej używacie? ;)
na bolenie poper srebrno czarny 12 cm.
Małe woblery do 5 cm.Różne,czyli różna głębokość i rodzaj pracy.
Łowie na nie klenie,jazie,okonie.
Kogut.:)
robak czerwony o każdej porze roku.
Dodaj jeszcze ...i na każdą rybę ! ...i zrobi się wesoło ;)
A takie to tylko na dobrego "koguta" można złapać.;)
Ten już się złapał.
Patrzcie jak wybałuszył gały.:)
Ten już się złapał.
Patrzcie jak wybałuszył gały.:)
A to co jego szyję zdobi to odwrócone serce czy ....?;)
Nie mam pojęcia jak to jest z anatomią u koguta.:)
Chyba jednak serce... ta "kurka" poprzestawiała w nim bieguny.;)
To moje najskuteczniejsze przynęty boleniowe.
Zestaw ubiegłoroczny.
Turkuć podjadek na suma.
Nowość 2012 na jazie i klenie.Wobki zrobione przez naszego portalowego kolegę.Dziś dostałem i naprawdę jestem pod wrażeniem,piękne wykonanie.
Ja bardzo lubię łowić na cykady, nie będę wklejał zdjęcia bo są widoczne w pudełku kolegi @hefeed8
Nowość 2012 na jazie i klenie.Wobki zrobione przez naszego portalowego kolegę.Dziś dostałem i naprawdę jestem pod wrażeniem,piękne wykonanie.
nie no piękne wobki
Oby były łowne to najważniejsze. Powodzenia Krzychu! I czekam na pierwsze informacje z połowu na nie.
Oby były łowne to najważniejsze. Powodzenia Krzychu! I czekam na pierwsze informacje z połowu na nie.
Przemówił twórca tych dzieł.
Marek twoje wobki i mój wędkarski instynkt to wybuchowa mieszanka nad wodą.:)
Wszystko wyłowię.:)
Ostatnio czytałem że jazie biorą nie tylko na małe wobki mogą zagryść nawet wobler 5-6cm!!!
Pszenica moczona w miodzie, dobra a nawet doskonała na płocie.
Co do spinningu blachy dziadkowej produkcji, jeszcze nie wyczyszczone ale już się do tego zabieram
Pszenica namoczona w miodzie, doskonała na płoć i leszcze.
Co do spinningu to blachy dziadkowej produkcji, niezawodne na każdy rodzaj drapieżnika. Jeszcze nie są wyczyszczone bo trochę w piwnicy leżały, ale niedługo mam zamiar je wyczyścić
Każdy pisze o pszenicy. Coś czuje że będę eksperymentował z zapachami;)
Także zwykła kukurydza konserowowa z białym robakiem się sprawdza jak nie płoć to ładne krąpie biorą, polecam też kombinowanie z kolorem kukurydzy, bo ryby czasami lubią uderzyć w coś nowego. Polecam także tzw. kłódki których trzeba szukać w wodzie. Doświadczeni wędkarze wiedzą o czym mówię.
co jak co ale ja wiem co to kłodki ;) Jeśli mamy to samo na myśli;)
co jak co ale ja wiem co to kłodki ;) Jeśli mamy to samo na myśli;)
Larwy chruścika (kłódki), po Polsku Panowie tak się to nazywa.:)
Właśnie zapomniałem jak to robactwo się fachowo nazywa
Człowiek uczy się całe życie.:)
Przynęt jest tyle że czasem sam się zastanawiam, na co ja właściwie łowię.:)
Każdy pisze o pszenicy. Coś czuje że będę eksperymentował z zapachami;)
Dawno dawno temu ugotowałem sobie sporą porcję pszenicy(jakieś 2kg) którą następnego dnia miałem użyć jako zanętę i przynętę na płocie...
Opłukałem, wsypałem do foliowego worka i... zamiast włożyć do lodówki położyłem na tapczanie gdzie miałem już przygotowane kilkanaście numerów WW.
Po jakiejś godzinie czytania opakowanie było puste...:)
Pszenica to moja "ulubiona" przynęta(na płocie), a kukurydza z puszki śmiało może z nią konkurować.;)
Rybki są podobnego zdania.:)
Ostatnio czytałem że jazie biorą nie tylko na małe wobki mogą zagryść nawet wobler 5-6cm!!!
Zdarza się.
Ja złowiłem kilka jazi około kilogramowych na wobler 6 cm,taki smukły o kształcie zbliżonym do ołówka.
Ostatnio czytałem że jazie biorą nie tylko na małe wobki mogą zagryść nawet wobler 5-6cm!!!
Zdarza się.
Ja złowiłem kilka jazi około kilogramowych na wobler 6 cm,taki smukły o kształcie zbliżonym do ołówka.
Żarłoczność niektórych ryb jest przerażająca;)
Ostatnio czytałem że jazie biorą nie tylko na małe wobki mogą zagryść nawet wobler 5-6cm!!!
Zdarza się.
Ja złowiłem kilka jazi około kilogramowych na wobler 6 cm,taki smukły o kształcie zbliżonym do ołówka.
Żarłoczność niektórych ryb jest przerażająca;)
Szczególnie tej która zeżarła 2 kg pszenicy czytając WW.:)))
Dobra była.:)
Ale w marcu moze zaczac kielkowac dobrze sprawdz
Ale w marcu moze zaczac kielkowac dobrze sprawdz
Efekt juz widac, jeszcze nie dawno byłem łysy.:)
Ja jeszcze kilka włosów mam,nie potrzebuję takiej kuracji.
Co do skutecznych przynęt,jaź /kleń z lekką domieszką bolenia.
co jak co ale ja wiem co to kłodki ;) Jeśli mamy to samo na myśli;)
Larwy chruścika (kłódki), po Polsku Panowie tak się to nazywa.:)
U mnie to się potocznie nazywa "kobuchami"
U mnie tak samo się zwą("kobuchy") ale pomimo wielu prób nic na nie nie złowiłem.
Pszenica lepsza.:)))
co jak co ale ja wiem co to kłodki ;) Jeśli mamy to samo na myśli;)
Larwy chruścika (kłódki), po Polsku Panowie tak się to nazywa.:)
U mnie to się potocznie nazywa "kobuchami"
Potoczne nazwy są jak najbardziej dobre.
Jednak na forum trzeba tak napisać nazwę żeby każdy wiedział o co chodzi.
Z nazwą "kobuch" spotykam się pierwszy raz i powiem szczerze że nigdy bym się nie domyślił o co chodzi.:)
U mnie tak samo się zwą("kobuchy") ale pomimo wielu prób nic na nie nie złowiłem.
Pszenica lepsza.:)))
Ja łowiłem na kobuchy jakieś 20 lat temu, jak jeszcze białych robaków nie było w sklepach... Myślę, że późną wiosną pochodzę po rzeczce i ich poszukam. Na Warcie w okolicach Poznania na pszenice lipa była, za to na rogalińskich dołkach ( starorzecze Warty ) rybki brały.
Kumplowi sie wylał browar na pinki. Płoc i wzdręgi zaczeły dobrze brać ,tak że polecam pinki moczone w browarze.
Kumplowi sie wylał browar na pinki. Płoc i wzdręgi zaczeły dobrze brać ,tak że polecam pinki moczone w browarze.
Bo ryby też wiedzą co jest dobre.:)
Moim skromnym zdaniem nie ma czegoś takiego jak najskuteczniejsza :) Ja polecam pinki , kuku, czerwony ) Jak kto woli :) Na spinning nic nie polece bo w tym sezonie zaczne dopiero łowić :) Na wiśle złowiłem małego suma na pęczek czerwonego.
Wczoraj wieczorem zamoczylem pinki w browarze rano przesypalem do pudelka i na ryby
Zarzucilem i siedze po jakims czasie slysze dziwne odglosy sygnalizator pewnie siada ale spogladam pod nogi i co widze pinki hak wytargaly na brzeg i czkaja tak piskliwie ze musilem je zdjac z haka i do piwa ponownie wlozyc, moze nie ten gatunek byl??Albo za dlugo plywaly w browarze??ten przepis nie sprawdzil mi sie...
Najskuteczniejsza przynęta będzie ta w którą uwierzysz...tyle w temacie:)
P:)