Witam chciałbym się dowiedzieć jak wygląda sytuacja rozbicia namiotu nad brzegiem jeziora i zrobienie biwaku powiedzmy 3 dni - czy istnieje prawo mówiące ,że jest to zabronione - tak jak biwakowanie w lesie (wiem że mozna tylko w niektórych miejscach do tego przeznaczonych) - czy jest to karalne a może trzeba zdobyć jakies pozwolenie?
W spisie dostępnych łowisk dla każdego okręgu są wypisane dodatkowe zakazy i nakazy dotyczące łowisk, więc wydaje mi się że wystarczy dokładnie poczytać i tak jak napisał poprzednik raczej są jeszcze tablice informacyjne.
Witam myślę że wszystko napisali ci koledzy ja bym tylko prosił żeby podczas takiego biwaku nie zostawiać nad wodą syfu bo to jest nie etyczne pozdrawiam i życzę dużych wrażeń i miłego odpoczynku.
Tak jak radza koledzy, a poza tym warto dowiedzieć sie w odpowiednim nadleśnictwie, lub konkretnego leśniczego dla danego rejonu. Ja organizując kiedyś biwak nad jeziorem dla kilkorga dzieci z obozu harcerskiego, informowałem sie właśnie u leśniczego i po uzyskaniu jego zgody na piśmie, byłem spokojny, że nikt sie do mnie z dzieciakami nie przyczepi i nie każe zwijać majdanu. W tym kraju lepiej miec pewność i jakiś świstek na niektóre inicjatywy w terenie i nie tylko.
A czy ktoś się orientuje jak to wygląda na zbiorniku Ostrowy nad Okszą? - żeby nie pisać nowego tematu zapytam tez czy mozna tam liczyć na karpika i z czym sie tam nastawić jako przyneta oraz zaneta - a może ktoś jakies fajne miejscóweczki przedstawi?
Witam chciałbym się dowiedzieć jak wygląda sytuacja rozbicia namiotu nad brzegiem jeziora i zrobienie biwaku powiedzmy 3 dni - czy istnieje prawo mówiące ,że jest to zabronione - tak jak biwakowanie w lesie (wiem że mozna tylko w niektórych miejscach do tego przeznaczonych) - czy jest to karalne a może trzeba zdobyć jakies pozwolenie?
Wydaje mi się, że jeżeli biwakowanie jest zakazane to powinna być nad wodą stosowna tablica...
W spisie dostępnych łowisk dla każdego okręgu są wypisane dodatkowe zakazy i nakazy dotyczące łowisk, więc wydaje mi się że wystarczy dokładnie poczytać i tak jak napisał poprzednik raczej są jeszcze tablice informacyjne.
Witam myślę że wszystko napisali ci koledzy ja bym tylko prosił żeby podczas takiego biwaku nie zostawiać nad wodą syfu bo to jest nie etyczne pozdrawiam i życzę dużych wrażeń i miłego odpoczynku.
Tak jak radza koledzy, a poza tym warto dowiedzieć sie w odpowiednim nadleśnictwie, lub konkretnego leśniczego dla danego rejonu. Ja organizując kiedyś biwak nad jeziorem dla kilkorga dzieci z obozu harcerskiego, informowałem sie właśnie u leśniczego i po uzyskaniu jego zgody na piśmie, byłem spokojny, że nikt sie do mnie z dzieciakami nie przyczepi i nie każe zwijać majdanu. W tym kraju lepiej miec pewność i jakiś świstek na niektóre inicjatywy w terenie i nie tylko.
Witam..
Zobacz tylko czy nad Jeziorem są tabliczki z zakazem biwakowania, jeśli nie ma śmiało możesz sie rozbijać, <nikt ci nic nie może zrobić>;)
Życzę miłego bowakowania..:)
Pozdrawiam..:)
Wielkie dzięki za odpowiedzi - uspokoiliście mnie - teraz moge już sie szykowac do biwakowania - więlkie dzięki:)
A czy ktoś się orientuje jak to wygląda na zbiorniku Ostrowy nad Okszą? - żeby nie pisać nowego tematu zapytam tez czy mozna tam liczyć na karpika i z czym sie tam nastawić jako przyneta oraz zaneta - a może ktoś jakies fajne miejscóweczki przedstawi?