Witam, bylem w ciagu ostatnich 10 dni w dwoch miejscach nad Lubrzanka. Stan wody jest nizszy niz podczas najwiekszych letnich suszy. Zal serce sciska bo z pieknej rzeczki zrobilo sie bajoro o zerowym przeplywie a po bystrzaj w okolicy Mojczy czy Sukowa nie ma sladu.
Winne tym razem nie sa susze, a, jak sadze, pospieszne napelnianie Cedzyny..
Wlasnie grzebie w necie, zeby zrozumiec na ile przepisy gospodarki wodnej i ochrony srodowiska okreslaja o ile mozna obnizyc poziom wody w takich sytuacjach. Moze ktorys z kolegow wie?
Witam,
bylem w ciagu ostatnich 10 dni w dwoch miejscach nad Lubrzanka. Stan wody jest nizszy niz podczas najwiekszych letnich suszy. Zal serce sciska bo z pieknej rzeczki zrobilo sie bajoro o zerowym przeplywie a po bystrzaj w okolicy Mojczy czy Sukowa nie ma sladu.
Winne tym razem nie sa susze, a, jak sadze, pospieszne napelnianie Cedzyny..
Wlasnie grzebie w necie, zeby zrozumiec na ile przepisy gospodarki wodnej i ochrony srodowiska okreslaja o ile mozna obnizyc poziom wody w takich sytuacjach. Moze ktorys z kolegow wie?
Pozdrawienia,
Radek