chodzi mi o te kołowrotek a dokładnie o ułożenie taj sprężyny z tym srebrnym zagiętym po której stronie ma to być i w jakiej pozycji proszę o dokładny opis
nie będę zakładał nowego wątku, jeśli pozwolisz podepnę się pod ten. Ja mam problem z Mistrall Space Master 1000, otóż bardzo często żyłka układająca się na rolce kabłąka, wchodzi pod obudowę. Nie potrafię tego opisać, na zdjęciu poniżej zaznaczyłem czarną linią jak powinna leżeć żyłka, a czerwoną jak czasem się dzieje (wcina się pomiędzy rolkę a obudowę...). Dodam że dokręciłem śrubkę, ale to nic nie dało, czego może być to przyczyna?
I proponuję aby pozostawić temat stricte pod zadawanie pytań co do usterek i porad odnośnie kołowrotków i wędzisk.
tu się zgodzę. @obcy. Ja bym wymienił rolkę. Taka samoą albo spróbował z większego modelu (gdzieś czytałem, że to działa ale gdzie?) @Kwasek. Ta wajcha powinna być w kabłąku. Sprężyna jest ok. to zagięte musi być umieszczone w otworze w kabłąku. Nie tym głównym "osiowym" tylko tam po boku. Ja tez z tym miałem problem 3 godziny siedziałem. Musisz to lekko wdusić włożyć w to miejsce w kabłąku a nastepnie przykręcić kabłąk ale UWAGA to lubi wyskoczyc. PozdrawaimJames
Michał, tzn jak obrócić? całkiem rozłożyć kabłąk i wtedy obrócić tak?
nic nie trzeba obracac. To nie zadna pomylka przy zlozeniu...to tylko zla koncepcja inzynierkow z mistralla...wyjmij spod rolki taka mala tulejke...zostaw same lozysko, zamien miejscami podkladke z tworzywa i gitara. Jutro postaram sie na moim blogu w tescie mistralla opisac rozwiazanie tego problemu bo sam tez go mialem.
nie będę zakładał nowego wątku, jeśli pozwolisz podepnę się pod ten. Ja mam problem z Mistrall Space Master 1000, otóż bardzo często żyłka układająca się na rolce kabłąka, wchodzi pod obudowę. Nie potrafię tego opisać, na zdjęciu poniżej zaznaczyłem czarną linią jak powinna leżeć żyłka, a czerwoną jak czasem się dzieje (wcina się pomiędzy rolkę a obudowę...). Dodam że dokręciłem śrubkę, ale to nic nie dało, czego może być to przyczyna?
Drut kabłąka powinien być od dołu, a nie z boku.Zobacz na zdjęciu.
Sprężyna założona jest prawidłowo,tylko musisz obrócić ten haczyk do góry i trzeba go włożyć do obudowy kabłąka.Tam jest na to specjalny otworek.W obudowie kabłąka jest też zabudowana rolka.Jeżeli nie zrozumiałeś to wyślę ci zdjęcie tego mechanizmu.
Michał, tzn jak obrócić? całkiem rozłożyć kabłąk i wtedy obrócić tak?
nic nie trzeba obracac. To nie zadna pomylka przy zlozeniu...to tylko zla koncepcja inzynierkow z mistralla...wyjmij spod rolki taka mala tulejke...zostaw same lozysko, zamien miejscami podkladke z tworzywa i gitara. Jutro postaram sie na moim blogu w tescie mistralla opisac rozwiazanie tego problemu bo sam tez go mialem. Nie rozumiem Mistrala Co ma rolka z podkładkami do żyłki.Przecież to nie rolka się źle układa tylko żyłka nie wchodzi na swoje miejsce z powodu źle ustawionego kabłąka, który powinien być od dołu.Ustaw kabłąk od dołu a gwarantuje Ci ,że żyłka będzie wchodziła idealnie na swoje miejsce.Pozdrawiam Bogdan
Michał, tzn jak obrócić? całkiem rozłożyć kabłąk i wtedy obrócić tak?
nic nie trzeba obracac. To nie zadna pomylka przy zlozeniu...to tylko zla koncepcja inzynierkow z mistralla...wyjmij spod rolki taka mala tulejke...zostaw same lozysko, zamien miejscami podkladke z tworzywa i gitara. Jutro postaram sie na moim blogu w tescie mistralla opisac rozwiazanie tego problemu bo sam tez go mialem. Nie rozumiem Mistrala Co ma rolka z podkładkami do żyłki.Przecież to nie rolka się źle układa tylko żyłka nie wchodzi na swoje miejsce z powodu źle ustawionego kabłąka, który powinien być od dołu.Ustaw kabłąk od dołu a gwarantuje Ci ,że żyłka będzie wchodziła idealnie na swoje miejsce.Pozdrawiam Bogdan Przepraszam Mistrala.to czerwcowy0520 coś kombinuje! i chyba on sam nie wie co.Bo jeżeli wyjmiesz spod łożyska tulejkę, to łożysko zostanie bez "gniazda" i nie będzie się obracało ,tylko będzie "chodziło sobie na piechotę". czerwcowyo520 mam pytanie ? Czy na pewno udało Ci się naprawić tą usterkę w taki sposób jak to opisujesz?.Nie wierzę! Przy tym remoncie musiałeś obrócić kabłąk ( nawet o tym nie wiedząc).A wystarczy go nawet lekko przestawić,aby była poprawa, ale najlepiej jest jeżeli jest on od dołu, w/g mojego zdjęcia.Pozdrawiam Bogdan
Problem polega na tym że rolka miała luzy: normalny czyli na boki i z góry na dół przez co plecionka wpadała pod obudowę i roli od strony kabłąka. Ja zamieniłem podkładki i wywaliłem ta tulejkę i u mnie też śmiga...z ciekawości spróbuje z tym obruceniem kabłąka ale nie wiem co to da...zobaczymy...a Ty Bogdan nie gorączkuj się tak bo jak mówie że działa to działa!!!!
Michał, tzn jak obrócić? całkiem rozłożyć kabłąk i wtedy obrócić tak?
nic nie trzeba obracac. To nie zadna pomylka przy zlozeniu...to tylko zla koncepcja inzynierkow z mistralla...wyjmij spod rolki taka mala tulejke...zostaw same lozysko, zamien miejscami podkladke z tworzywa i gitara. Jutro postaram sie na moim blogu w tescie mistralla opisac rozwiazanie tego problemu bo sam tez go mialem. Nie rozumiem Mistrala Co ma rolka z podkładkami do żyłki.Przecież to nie rolka się źle układa tylko żyłka nie wchodzi na swoje miejsce z powodu źle ustawionego kabłąka, który powinien być od dołu.Ustaw kabłąk od dołu a gwarantuje Ci ,że żyłka będzie wchodziła idealnie na swoje miejsce.Pozdrawiam Bogdan Przepraszam Mistrala.to czerwcowy0520 coś kombinuje! i chyba on sam nie wie co.Bo jeżeli wyjmiesz spod łożyska tulejkę, to łożysko zostanie bez "gniazda" i nie będzie się obracało ,tylko będzie "chodziło sobie na piechotę". czerwcowyo520 mam pytanie ? Czy na pewno udało Ci się naprawić tą usterkę w taki sposób jak to opisujesz?.Nie wierzę! Przy tym remoncie musiałeś obrócić kabłąk ( nawet o tym nie wiedząc).A wystarczy go nawet lekko przestawić,aby była poprawa, ale najlepiej jest jeżeli jest on od dołu, w/g mojego zdjęcia.Pozdrawiam Bogdan
We wszystkich moich kręciołach, a są to dobre kręcioły a nie jakieś śmeicie kabłąk jest delikatnie z boku...nie wiem w czym niby to obrucenie ma pomóc w zredukowaniu luzów rolki która lata na boki i z góry na dół przez co powiększa się szczelina pomiędzy nią a jej obudową od strony kabłąka...no chyba że takie ustawienie kabłąka jak mówisz ją dociśnie i zredukuje te luzy...inaczej to nie wiem
Michał, tzn jak obrócić? całkiem rozłożyć kabłąk i wtedy obrócić tak?
nic nie trzeba obracac. To nie zadna pomylka przy zlozeniu...to tylko zla koncepcja inzynierkow z mistralla...wyjmij spod rolki taka mala tulejke...zostaw same lozysko, zamien miejscami podkladke z tworzywa i gitara. Jutro postaram sie na moim blogu w tescie mistralla opisac rozwiazanie tego problemu bo sam tez go mialem. Nie rozumiem Mistrala Co ma rolka z podkładkami do żyłki.Przecież to nie rolka się źle układa tylko żyłka nie wchodzi na swoje miejsce z powodu źle ustawionego kabłąka, który powinien być od dołu.Ustaw kabłąk od dołu a gwarantuje Ci ,że żyłka będzie wchodziła idealnie na swoje miejsce.Pozdrawiam Bogdan Przepraszam Mistrala.to czerwcowy0520 coś kombinuje! i chyba on sam nie wie co.Bo jeżeli wyjmiesz spod łożyska tulejkę, to łożysko zostanie bez "gniazda" i nie będzie się obracało ,tylko będzie "chodziło sobie na piechotę". czerwcowyo520 mam pytanie ? Czy na pewno udało Ci się naprawić tą usterkę w taki sposób jak to opisujesz?.Nie wierzę! Przy tym remoncie musiałeś obrócić kabłąk ( nawet o tym nie wiedząc).A wystarczy go nawet lekko przestawić,aby była poprawa, ale najlepiej jest jeżeli jest on od dołu, w/g mojego zdjęcia.Pozdrawiam Bogdan
We wszystkich moich kręciołach, a są to dobre kręcioły a nie jakieś śmeicie kabłąk jest delikatnie z boku...nie wiem w czym niby to obrucenie ma pomóc w zredukowaniu luzów rolki która lata na boki i z góry na dół przez co powiększa się szczelina pomiędzy nią a jej obudową od strony kabłąka...no chyba że takie ustawienie kabłąka jak mówisz ją dociśnie i zredukuje te luzy...inaczej to nie wiem
Absolutnie nie, ani nie dociśnie, ani też nie zredukuje.Luz jest luzem, ale, żeby żyłka wpadała na swoje miejsce lepiej jak kabłąk jest od dołu.Ale jeżeli kabłąk jest lekko z boku i jest dobrze, tzn,że jest dobrze i nic nie trzeba tam poprawiać.(Chyba ,że są luzy, taka szpara pomiędzy rolką a ścianką).Wtedy trzeba je koniecznie usunąć. Ale to już rzeczywiście masz rację,że to jest wina inżynierków. Pozdrawiam Bogdan.
Michał, tzn jak obrócić? całkiem rozłożyć kabłąk i wtedy obrócić tak?
nic nie trzeba obracac. To nie zadna pomylka przy zlozeniu...to tylko zla koncepcja inzynierkow z mistralla...wyjmij spod rolki taka mala tulejke...zostaw same lozysko, zamien miejscami podkladke z tworzywa i gitara. Jutro postaram sie na moim blogu w tescie mistralla opisac rozwiazanie tego problemu bo sam tez go mialem. Nie rozumiem Mistrala Co ma rolka z podkładkami do żyłki.Przecież to nie rolka się źle układa tylko żyłka nie wchodzi na swoje miejsce z powodu źle ustawionego kabłąka, który powinien być od dołu.Ustaw kabłąk od dołu a gwarantuje Ci ,że żyłka będzie wchodziła idealnie na swoje miejsce.Pozdrawiam Bogdan Przepraszam Mistrala.to czerwcowy0520 coś kombinuje! i chyba on sam nie wie co.Bo jeżeli wyjmiesz spod łożyska tulejkę, to łożysko zostanie bez "gniazda" i nie będzie się obracało ,tylko będzie "chodziło sobie na piechotę". czerwcowyo520 mam pytanie ? Czy na pewno udało Ci się naprawić tą usterkę w taki sposób jak to opisujesz?.Nie wierzę! Przy tym remoncie musiałeś obrócić kabłąk ( nawet o tym nie wiedząc).A wystarczy go nawet lekko przestawić,aby była poprawa, ale najlepiej jest jeżeli jest on od dołu, w/g mojego zdjęcia.Pozdrawiam Bogdan
We wszystkich moich kręciołach, a są to dobre kręcioły a nie jakieś śmeicie kabłąk jest delikatnie z boku...nie wiem w czym niby to obrucenie ma pomóc w zredukowaniu luzów rolki która lata na boki i z góry na dół przez co powiększa się szczelina pomiędzy nią a jej obudową od strony kabłąka...no chyba że takie ustawienie kabłąka jak mówisz ją dociśnie i zredukuje te luzy...inaczej to nie wiem
Absolutnie nie, ani nie dociśnie, ani też nie zredukuje.Luz jest luzem, ale, żeby żyłka wpadała na swoje miejsce lepiej jak kabłąk jest od dołu.Ale jeżeli kabłąk jest lekko z boku i jest dobrze, tzn,że jest dobrze i nic nie trzeba tam poprawiać.(Chyba ,że są luzy, taka szpara pomiędzy rolką a ścianką).Wtedy trzeba je koniecznie usunąć. Ale to już rzeczywiście masz rację,że to jest wina inżynierków. Pozdrawiam Bogdan. Aha czerwcowy Ty masz całkiem inną usterkę niż obcy.U ciebie żyłka wchodzi w szparę ,a dla obcego zostawała prawie na kabłąku (po prostu nie wpadała na rolkę).Stąd chyba te całe nieporozumienie.
Michał, tzn jak obrócić? całkiem rozłożyć kabłąk i wtedy obrócić tak?
nic nie trzeba obracac. To nie zadna pomylka przy zlozeniu...to tylko zla koncepcja inzynierkow z mistralla...wyjmij spod rolki taka mala tulejke...zostaw same lozysko, zamien miejscami podkladke z tworzywa i gitara. Jutro postaram sie na moim blogu w tescie mistralla opisac rozwiazanie tego problemu bo sam tez go mialem. Nie rozumiem Mistrala Co ma rolka z podkładkami do żyłki.Przecież to nie rolka się źle układa tylko żyłka nie wchodzi na swoje miejsce z powodu źle ustawionego kabłąka, który powinien być od dołu.Ustaw kabłąk od dołu a gwarantuje Ci ,że żyłka będzie wchodziła idealnie na swoje miejsce.Pozdrawiam Bogdan Przepraszam Mistrala.to czerwcowy0520 coś kombinuje! i chyba on sam nie wie co.Bo jeżeli wyjmiesz spod łożyska tulejkę, to łożysko zostanie bez "gniazda" i nie będzie się obracało ,tylko będzie "chodziło sobie na piechotę". czerwcowyo520 mam pytanie ? Czy na pewno udało Ci się naprawić tą usterkę w taki sposób jak to opisujesz?.Nie wierzę! Przy tym remoncie musiałeś obrócić kabłąk ( nawet o tym nie wiedząc).A wystarczy go nawet lekko przestawić,aby była poprawa, ale najlepiej jest jeżeli jest on od dołu, w/g mojego zdjęcia.Pozdrawiam Bogdan
We wszystkich moich kręciołach, a są to dobre kręcioły a nie jakieś śmeicie kabłąk jest delikatnie z boku...nie wiem w czym niby to obrucenie ma pomóc w zredukowaniu luzów rolki która lata na boki i z góry na dół przez co powiększa się szczelina pomiędzy nią a jej obudową od strony kabłąka...no chyba że takie ustawienie kabłąka jak mówisz ją dociśnie i zredukuje te luzy...inaczej to nie wiem
Absolutnie nie, ani nie dociśnie, ani też nie zredukuje.Luz jest luzem, ale, żeby żyłka wpadała na swoje miejsce lepiej jak kabłąk jest od dołu.Ale jeżeli kabłąk jest lekko z boku i jest dobrze, tzn,że jest dobrze i nic nie trzeba tam poprawiać.(Chyba ,że są luzy, taka szpara pomiędzy rolką a ścianką).Wtedy trzeba je koniecznie usunąć. Ale to już rzeczywiście masz rację,że to jest wina inżynierków. Pozdrawiam Bogdan. Aha czerwcowy Ty masz całkiem inną usterkę niż obcy.U ciebie żyłka wchodzi w szparę ,a dla obcego zostawała prawie na kabłąku (po prostu nie wpadała na rolkę).Stąd chyba te całe nieporozumienie.
No właśnie chyba tak to jest, ale z opisu usterki kolegi obcy91 cyt."Ja mam
problem z Mistrall Space Master 1000, otóż bardzo często żyłka
układająca się na rolce kabłąka, wchodzi pod obudowę. Nie potrafię tego
opisać, na zdjęciu poniżej zaznaczyłem czarną linią jak powinna leżeć
żyłka, a czerwoną jak czasem się dzieje (wcina się pomiędzy rolkę a
obudowę...). ", wynika że usterka jest identyczna jak u mnie tzn. żyłka układa się na rolce normalnie ale potem wchodzi pod obudowę rolki od strony kabłąka, ale teraz to już sam nie wiem:) zamotałem się:) Ogólnie rolka jest spieprzona bo wewnętrzne bebeszki są za małe i wogóle rozwiązanie podkładki tez jest dziwne...w każdym bądź razie usterkę usunąłem a mistral śmiga bez zarzutu.
Tzn. u mnie było tak że pomiędzy rolką a tą grafitową obudową była szpara, szerokości ok.1mm. i często po zarzuceniu, ta żyłka nie trafiała w rowek na rolce tylko właśnie tam pomiędzy rolkę a obudowę... Ale teraz po odpowiednim zgięciu kabłąka szpara znikła całkowicie. Czyli tak jak Bogdan pisał, że widocznie było minimalnie źle ustawiony kabłąk co powodowało wcinanie się żyłki. Tak wg. mnie.
Tzn. u mnie było tak że pomiędzy rolką a tą grafitową obudową była szpara, szerokości ok.1mm. i często po zarzuceniu, ta żyłka nie trafiała w rowek na rolce tylko właśnie tam pomiędzy rolkę a obudowę... Ale teraz po odpowiednim zgięciu kabłąka szpara znikła całkowicie. Czyli tak jak Bogdan pisał, że widocznie było minimalnie źle ustawiony kabłąk co powodowało wcinanie się żyłki. Tak wg. mnie.
Czyli to samo co u mnie aczkolwiek u mnie wchodziła praktycznie po każdym rzucie...ciekawy jestem czy jeśli bym złożył ja tak jak było fabrycznie i spróbował ustawić ten kabłąk inaczej dałoby to efekt...muszę spróbować
W "Ciemno" trudno jest ustalić przyczynę usterki. Więc proszę robić zdjęcia usterki, najlepiej klika z różnych stron.Gdy ja mam to w swoich rękach i widzę, to pomysły usunięcia usterki czy wady fabrycznej przychodzą same do głowy. Postaram się pomóc każdemu. Pozdrawiam Bogdan
chodzi mi o te kołowrotek a dokładnie o ułożenie taj sprężyny z tym
srebrnym zagiętym po której stronie ma to być i w jakiej pozycji proszę o
dokładny opis kwasek123! naprawiłeś już sobie ten kołowrotek?
Wady fabryczne (przy montażu) zdarzają się nawet w młynkach za spore pieniądze. Najczęstsze błędy to zły montaż podkładek w sprzęgle, mechanizm zbijania kabłąka - zamienione elementy między modelami no i rolka kabłąka - zły dobór elementów składowych.
Jeśli linka wchodzi między rolkę prowadzącą a jej obudowę to wystarczy wyeliminować luz podłużny poprzez dodanie podkładki dystansowej do rolki od strony ramienia kabłąka. Należy tak dobrać grubość podkładki albo ich ilość by rolka dalej się płynnie obracała. Odginanie drutu kabłąka nie jest dobrym rozwiązaniem ponieważ nie rozwiązuje problemu luźnej rolki a osłabia kabłąk.
Panowie kabłąk nie ma nic wspólnego z wchodzenie żyłki pod rolkę, a właściwie przed nią. Chodzi o to,że np. rolka ma szerokość 5 mm a szczelina na nią przewidziana ma 5,5 mm, stąd powstaje szczelina no. ok 0,5 mm , w którą wpada żyłka. Powodów może byc wiele, np.za cienka podkładka metalowa z przodu rolki tj, od strony śruby mocującej, wieć rolka "wpada" z prozdu pod obudowę z z tyłu powstaje szparka, drugi powód to zadługi trzpień osadzenia rolki, który np.winien miec długość 6 mm, a ma 6,5 i powoduje to samo co wyżej opisałem. Naprawa może być różna. Najprościej wytnij z folii teflonowej pierścień o średnicy rolki i np. grubości 0,5 mm i poprostu podłóż go przed rolkę ( od strony śruby mocującej kabłąk) wtedy ta podkładka "odsunie" rolkę od śruby i spowoduje zakrycie tylnej szczeliny. Drugie rozwiażanie to .... spiłowanie lekkie trzpienia na którym kręci się rolka, co spowoduje skrócenie szczeliny przedzianej na rolkę i uszczelnienie jej tyłu. Patrząc na zdjęcie wydaje mi się, że u Ciebie rolka za duża chowa się w obudowie (od strony śruby) stąd "dziura " powstajaca z tyłu, w którą wpada żyłka, zsuwająca się z drutu kabłaka ( tj od strony drutu). Zrób podkałdkę teflonową ( teflon można kupić w firmach zaopatrzenia technicznego, składnicach itp. lub ...... w sklepach dla Pań) daj z prozdu rolki ( tj od śruby) rolka "pójdzie" Ci trochę od sruby i zakryje tylną szczelinę. Ja często stosuję teflon do pieczenia, problem tylko taki,że on ma grubość kilku setnych mm, ale to działa i wycisza nawet zwykłe cierne rolki) .
nie będę zakładał nowego wątku, jeśli pozwolisz podepnę się pod ten.
Ja mam problem z Mistrall Space Master 1000, otóż bardzo często żyłka układająca się na rolce kabłąka, wchodzi pod obudowę. Nie potrafię tego opisać, na zdjęciu poniżej zaznaczyłem czarną linią jak powinna leżeć żyłka, a czerwoną jak czasem się dzieje (wcina się pomiędzy rolkę a obudowę...).
Dodam że dokręciłem śrubkę, ale to nic nie dało, czego może być to przyczyna?
Pierwsza rada - spróbuj obrócić tę tulejkę prowadzącą żyłkę na odwrót. A jeśli to nie pomoże, to najlepszym rozwiązaniem jest dotoczenie z nierdzewki takiej rolki, tylko szerszej o 3-4 mm. To powinno zdystansować położenie żyłki i zapobiec wpadaniu jej do łuzy. Sam tak kiedyś zrobiłem i pomogło. Ale ja sobie to mogę samodzielnie utoczyć. Sprawa nie powinna być droga jeśli złapiesz kontakt z jakimś fajnym tokarczykiem. Ja bym ci to utoczył za browarka :)
chodzi mi o te kołowrotek a dokładnie o ułożenie taj sprężyny z tym srebrnym zagiętym po której stronie ma to być i w jakiej pozycji proszę o dokładny opis
nie będę zakładał nowego wątku, jeśli pozwolisz podepnę się pod ten.
Ja mam problem z Mistrall Space Master 1000, otóż bardzo często żyłka układająca się na rolce kabłąka, wchodzi pod obudowę. Nie potrafię tego opisać, na zdjęciu poniżej zaznaczyłem czarną linią jak powinna leżeć żyłka, a czerwoną jak czasem się dzieje (wcina się pomiędzy rolkę a obudowę...).
Dodam że dokręciłem śrubkę, ale to nic nie dało, czego może być to przyczyna?
I proponuję aby pozostawić temat stricte pod zadawanie pytań co do usterek i porad odnośnie kołowrotków i wędzisk.
I proponuję aby pozostawić temat stricte pod zadawanie pytań co do usterek i porad odnośnie kołowrotków i wędzisk.
tu się zgodzę. @obcy. Ja bym wymienił rolkę. Taka samoą albo spróbował z większego modelu (gdzieś czytałem, że to działa ale gdzie?)
@Kwasek. Ta wajcha powinna być w kabłąku. Sprężyna jest ok. to zagięte musi być umieszczone w otworze w kabłąku. Nie tym głównym "osiowym" tylko tam po boku. Ja tez z tym miałem problem 3 godziny siedziałem. Musisz to lekko wdusić włożyć w to miejsce w kabłąku a nastepnie przykręcić kabłąk ale UWAGA to lubi wyskoczyc. PozdrawaimJames
Co do tego mistrala, spróbuj obrócić tą rolkę może przy smarowaniu została odwrotnie założona.
Michał, tzn jak obrócić? całkiem rozłożyć kabłąk i wtedy obrócić tak?
Michał, tzn jak obrócić? całkiem rozłożyć kabłąk i wtedy obrócić tak?
nic nie trzeba obracac. To nie zadna pomylka przy zlozeniu...to tylko zla koncepcja inzynierkow z mistralla...wyjmij spod rolki taka mala tulejke...zostaw same lozysko, zamien miejscami podkladke z tworzywa i gitara. Jutro postaram sie na moim blogu w tescie mistralla opisac rozwiazanie tego problemu bo sam tez go mialem.
nie będę zakładał nowego wątku, jeśli pozwolisz podepnę się pod ten.
Ja mam problem z Mistrall Space Master 1000, otóż bardzo często żyłka układająca się na rolce kabłąka, wchodzi pod obudowę. Nie potrafię tego opisać, na zdjęciu poniżej zaznaczyłem czarną linią jak powinna leżeć żyłka, a czerwoną jak czasem się dzieje (wcina się pomiędzy rolkę a obudowę...).
Dodam że dokręciłem śrubkę, ale to nic nie dało, czego może być to przyczyna?
Drut kabłąka powinien być od dołu, a nie z boku.Zobacz na zdjęciu.
Sprężyna założona jest prawidłowo,tylko musisz obrócić ten haczyk do góry i trzeba go włożyć do obudowy kabłąka.Tam jest na to specjalny otworek.W obudowie kabłąka jest też zabudowana rolka.Jeżeli nie zrozumiałeś to wyślę ci zdjęcie tego mechanizmu.
Michał, tzn jak obrócić? całkiem rozłożyć kabłąk i wtedy obrócić tak?
nic nie trzeba obracac. To nie zadna pomylka przy zlozeniu...to tylko zla koncepcja inzynierkow z mistralla...wyjmij spod rolki taka mala tulejke...zostaw same lozysko, zamien miejscami podkladke z tworzywa i gitara. Jutro postaram sie na moim blogu w tescie mistralla opisac rozwiazanie tego problemu bo sam tez go mialem.
Nie rozumiem Mistrala Co ma rolka z podkładkami do żyłki.Przecież to nie rolka się źle układa tylko żyłka nie wchodzi na swoje miejsce z powodu źle ustawionego kabłąka, który powinien być od dołu.Ustaw kabłąk od dołu a gwarantuje Ci ,że żyłka będzie wchodziła idealnie na swoje miejsce.Pozdrawiam Bogdan
Michał, tzn jak obrócić? całkiem rozłożyć kabłąk i wtedy obrócić tak?
nic nie trzeba obracac. To nie zadna pomylka przy zlozeniu...to tylko zla koncepcja inzynierkow z mistralla...wyjmij spod rolki taka mala tulejke...zostaw same lozysko, zamien miejscami podkladke z tworzywa i gitara. Jutro postaram sie na moim blogu w tescie mistralla opisac rozwiazanie tego problemu bo sam tez go mialem.
Nie rozumiem Mistrala Co ma rolka z podkładkami do żyłki.Przecież to nie rolka się źle układa tylko żyłka nie wchodzi na swoje miejsce z powodu źle ustawionego kabłąka, który powinien być od dołu.Ustaw kabłąk od dołu a gwarantuje Ci ,że żyłka będzie wchodziła idealnie na swoje miejsce.Pozdrawiam Bogdan
Przepraszam Mistrala.to czerwcowy0520 coś kombinuje! i chyba on sam nie wie co.Bo jeżeli wyjmiesz spod łożyska tulejkę, to łożysko zostanie bez "gniazda" i nie będzie się obracało ,tylko będzie "chodziło sobie na piechotę". czerwcowyo520 mam pytanie ? Czy na pewno udało Ci się naprawić tą usterkę w taki sposób jak to opisujesz?.Nie wierzę! Przy tym remoncie musiałeś obrócić kabłąk ( nawet o tym nie wiedząc).A wystarczy go nawet lekko przestawić,aby była poprawa, ale najlepiej jest jeżeli jest on od dołu, w/g mojego zdjęcia.Pozdrawiam Bogdan
Bogdan ma rację i tak też zrobiłem, wedle jego wskazówek i wszystko teraz działa.
Problem polega na tym że rolka miała luzy: normalny czyli na boki i z góry na dół przez co plecionka wpadała pod obudowę i roli od strony kabłąka. Ja zamieniłem podkładki i wywaliłem ta tulejkę i u mnie też śmiga...z ciekawości spróbuje z tym obruceniem kabłąka ale nie wiem co to da...zobaczymy...a Ty Bogdan nie gorączkuj się tak bo jak mówie że działa to działa!!!!
Michał, tzn jak obrócić? całkiem rozłożyć kabłąk i wtedy obrócić tak?
nic nie trzeba obracac. To nie zadna pomylka przy zlozeniu...to tylko zla koncepcja inzynierkow z mistralla...wyjmij spod rolki taka mala tulejke...zostaw same lozysko, zamien miejscami podkladke z tworzywa i gitara. Jutro postaram sie na moim blogu w tescie mistralla opisac rozwiazanie tego problemu bo sam tez go mialem.
Nie rozumiem Mistrala Co ma rolka z podkładkami do żyłki.Przecież to nie rolka się źle układa tylko żyłka nie wchodzi na swoje miejsce z powodu źle ustawionego kabłąka, który powinien być od dołu.Ustaw kabłąk od dołu a gwarantuje Ci ,że żyłka będzie wchodziła idealnie na swoje miejsce.Pozdrawiam Bogdan
Przepraszam Mistrala.to czerwcowy0520 coś kombinuje! i chyba on sam nie wie co.Bo jeżeli wyjmiesz spod łożyska tulejkę, to łożysko zostanie bez "gniazda" i nie będzie się obracało ,tylko będzie "chodziło sobie na piechotę". czerwcowyo520 mam pytanie ? Czy na pewno udało Ci się naprawić tą usterkę w taki sposób jak to opisujesz?.Nie wierzę! Przy tym remoncie musiałeś obrócić kabłąk ( nawet o tym nie wiedząc).A wystarczy go nawet lekko przestawić,aby była poprawa, ale najlepiej jest jeżeli jest on od dołu, w/g mojego zdjęcia.Pozdrawiam Bogdan
We wszystkich moich kręciołach, a są to dobre kręcioły a nie jakieś śmeicie kabłąk jest delikatnie z boku...nie wiem w czym niby to obrucenie ma pomóc w zredukowaniu luzów rolki która lata na boki i z góry na dół przez co powiększa się szczelina pomiędzy nią a jej obudową od strony kabłąka...no chyba że takie ustawienie kabłąka jak mówisz ją dociśnie i zredukuje te luzy...inaczej to nie wiem
Michał, tzn jak obrócić? całkiem rozłożyć kabłąk i wtedy obrócić tak?
nic nie trzeba obracac. To nie zadna pomylka przy zlozeniu...to tylko zla koncepcja inzynierkow z mistralla...wyjmij spod rolki taka mala tulejke...zostaw same lozysko, zamien miejscami podkladke z tworzywa i gitara. Jutro postaram sie na moim blogu w tescie mistralla opisac rozwiazanie tego problemu bo sam tez go mialem.
Nie rozumiem Mistrala Co ma rolka z podkładkami do żyłki.Przecież to nie rolka się źle układa tylko żyłka nie wchodzi na swoje miejsce z powodu źle ustawionego kabłąka, który powinien być od dołu.Ustaw kabłąk od dołu a gwarantuje Ci ,że żyłka będzie wchodziła idealnie na swoje miejsce.Pozdrawiam Bogdan
Przepraszam Mistrala.to czerwcowy0520 coś kombinuje! i chyba on sam nie wie co.Bo jeżeli wyjmiesz spod łożyska tulejkę, to łożysko zostanie bez "gniazda" i nie będzie się obracało ,tylko będzie "chodziło sobie na piechotę". czerwcowyo520 mam pytanie ? Czy na pewno udało Ci się naprawić tą usterkę w taki sposób jak to opisujesz?.Nie wierzę! Przy tym remoncie musiałeś obrócić kabłąk ( nawet o tym nie wiedząc).A wystarczy go nawet lekko przestawić,aby była poprawa, ale najlepiej jest jeżeli jest on od dołu, w/g mojego zdjęcia.Pozdrawiam Bogdan
We wszystkich moich kręciołach, a są to dobre kręcioły a nie jakieś śmeicie kabłąk jest delikatnie z boku...nie wiem w czym niby to obrucenie ma pomóc w zredukowaniu luzów rolki która lata na boki i z góry na dół przez co powiększa się szczelina pomiędzy nią a jej obudową od strony kabłąka...no chyba że takie ustawienie kabłąka jak mówisz ją dociśnie i zredukuje te luzy...inaczej to nie wiem
Absolutnie nie, ani nie dociśnie, ani też nie zredukuje.Luz jest luzem, ale, żeby żyłka wpadała na swoje miejsce lepiej jak kabłąk jest od dołu.Ale jeżeli kabłąk jest lekko z boku i jest dobrze, tzn,że jest dobrze i nic nie trzeba tam poprawiać.(Chyba ,że są luzy, taka szpara pomiędzy rolką a ścianką).Wtedy trzeba je koniecznie usunąć. Ale to już rzeczywiście masz rację,że to jest wina inżynierków. Pozdrawiam Bogdan.
Wracając do wątku Mistrala Space master-a mam dokładnie ten sam problem.
Jest to wada fabryczna ;/
Michał, tzn jak obrócić? całkiem rozłożyć kabłąk i wtedy obrócić tak?
nic nie trzeba obracac. To nie zadna pomylka przy zlozeniu...to tylko zla koncepcja inzynierkow z mistralla...wyjmij spod rolki taka mala tulejke...zostaw same lozysko, zamien miejscami podkladke z tworzywa i gitara. Jutro postaram sie na moim blogu w tescie mistralla opisac rozwiazanie tego problemu bo sam tez go mialem.
Nie rozumiem Mistrala Co ma rolka z podkładkami do żyłki.Przecież to nie rolka się źle układa tylko żyłka nie wchodzi na swoje miejsce z powodu źle ustawionego kabłąka, który powinien być od dołu.Ustaw kabłąk od dołu a gwarantuje Ci ,że żyłka będzie wchodziła idealnie na swoje miejsce.Pozdrawiam Bogdan
Przepraszam Mistrala.to czerwcowy0520 coś kombinuje! i chyba on sam nie wie co.Bo jeżeli wyjmiesz spod łożyska tulejkę, to łożysko zostanie bez "gniazda" i nie będzie się obracało ,tylko będzie "chodziło sobie na piechotę". czerwcowyo520 mam pytanie ? Czy na pewno udało Ci się naprawić tą usterkę w taki sposób jak to opisujesz?.Nie wierzę! Przy tym remoncie musiałeś obrócić kabłąk ( nawet o tym nie wiedząc).A wystarczy go nawet lekko przestawić,aby była poprawa, ale najlepiej jest jeżeli jest on od dołu, w/g mojego zdjęcia.Pozdrawiam Bogdan
We wszystkich moich kręciołach, a są to dobre kręcioły a nie jakieś śmeicie kabłąk jest delikatnie z boku...nie wiem w czym niby to obrucenie ma pomóc w zredukowaniu luzów rolki która lata na boki i z góry na dół przez co powiększa się szczelina pomiędzy nią a jej obudową od strony kabłąka...no chyba że takie ustawienie kabłąka jak mówisz ją dociśnie i zredukuje te luzy...inaczej to nie wiem
Absolutnie nie, ani nie dociśnie, ani też nie zredukuje.Luz jest luzem, ale, żeby żyłka wpadała na swoje miejsce lepiej jak kabłąk jest od dołu.Ale jeżeli kabłąk jest lekko z boku i jest dobrze, tzn,że jest dobrze i nic nie trzeba tam poprawiać.(Chyba ,że są luzy, taka szpara pomiędzy rolką a ścianką).Wtedy trzeba je koniecznie usunąć. Ale to już rzeczywiście masz rację,że to jest wina inżynierków. Pozdrawiam Bogdan.
Aha czerwcowy Ty masz całkiem inną usterkę niż obcy.U ciebie żyłka wchodzi w szparę ,a dla obcego zostawała prawie na kabłąku (po prostu nie wpadała na rolkę).Stąd chyba te całe nieporozumienie.
Michał, tzn jak obrócić? całkiem rozłożyć kabłąk i wtedy obrócić tak?
nic nie trzeba obracac. To nie zadna pomylka przy zlozeniu...to tylko zla koncepcja inzynierkow z mistralla...wyjmij spod rolki taka mala tulejke...zostaw same lozysko, zamien miejscami podkladke z tworzywa i gitara. Jutro postaram sie na moim blogu w tescie mistralla opisac rozwiazanie tego problemu bo sam tez go mialem.
Nie rozumiem Mistrala Co ma rolka z podkładkami do żyłki.Przecież to nie rolka się źle układa tylko żyłka nie wchodzi na swoje miejsce z powodu źle ustawionego kabłąka, który powinien być od dołu.Ustaw kabłąk od dołu a gwarantuje Ci ,że żyłka będzie wchodziła idealnie na swoje miejsce.Pozdrawiam Bogdan
Przepraszam Mistrala.to czerwcowy0520 coś kombinuje! i chyba on sam nie wie co.Bo jeżeli wyjmiesz spod łożyska tulejkę, to łożysko zostanie bez "gniazda" i nie będzie się obracało ,tylko będzie "chodziło sobie na piechotę". czerwcowyo520 mam pytanie ? Czy na pewno udało Ci się naprawić tą usterkę w taki sposób jak to opisujesz?.Nie wierzę! Przy tym remoncie musiałeś obrócić kabłąk ( nawet o tym nie wiedząc).A wystarczy go nawet lekko przestawić,aby była poprawa, ale najlepiej jest jeżeli jest on od dołu, w/g mojego zdjęcia.Pozdrawiam Bogdan
We wszystkich moich kręciołach, a są to dobre kręcioły a nie jakieś śmeicie kabłąk jest delikatnie z boku...nie wiem w czym niby to obrucenie ma pomóc w zredukowaniu luzów rolki która lata na boki i z góry na dół przez co powiększa się szczelina pomiędzy nią a jej obudową od strony kabłąka...no chyba że takie ustawienie kabłąka jak mówisz ją dociśnie i zredukuje te luzy...inaczej to nie wiem
Absolutnie nie, ani nie dociśnie, ani też nie zredukuje.Luz jest luzem, ale, żeby żyłka wpadała na swoje miejsce lepiej jak kabłąk jest od dołu.Ale jeżeli kabłąk jest lekko z boku i jest dobrze, tzn,że jest dobrze i nic nie trzeba tam poprawiać.(Chyba ,że są luzy, taka szpara pomiędzy rolką a ścianką).Wtedy trzeba je koniecznie usunąć. Ale to już rzeczywiście masz rację,że to jest wina inżynierków. Pozdrawiam Bogdan.
Aha czerwcowy Ty masz całkiem inną usterkę niż obcy.U ciebie żyłka wchodzi w szparę ,a dla obcego zostawała prawie na kabłąku (po prostu nie wpadała na rolkę).Stąd chyba te całe nieporozumienie.
No właśnie chyba tak to jest, ale z opisu usterki kolegi obcy91 cyt."Ja mam problem z Mistrall Space Master 1000, otóż bardzo często żyłka układająca się na rolce kabłąka, wchodzi pod obudowę. Nie potrafię tego opisać, na zdjęciu poniżej zaznaczyłem czarną linią jak powinna leżeć żyłka, a czerwoną jak czasem się dzieje (wcina się pomiędzy rolkę a obudowę...). ", wynika że usterka jest identyczna jak u mnie tzn. żyłka układa się na rolce normalnie ale potem wchodzi pod obudowę rolki od strony kabłąka, ale teraz to już sam nie wiem:) zamotałem się:) Ogólnie rolka jest spieprzona bo wewnętrzne bebeszki są za małe i wogóle rozwiązanie podkładki tez jest dziwne...w każdym bądź razie usterkę usunąłem a mistral śmiga bez zarzutu.
Wracając do wątku Mistrala Space master-a mam dokładnie ten sam problem.
Jest to wada fabryczna ;/
Opisz konkretnie co się dzieje a gwarantuje Ci że albo ja albo kolega szczupak1951 Ci pomoże
Swoją droga spieprzyć całkiem przyzwoity kręcioł taką pierdołą to mega KICHA i WSTYD...
Tzn. u mnie było tak że pomiędzy rolką a tą grafitową obudową była szpara, szerokości ok.1mm. i często po zarzuceniu, ta żyłka nie trafiała w rowek na rolce tylko właśnie tam pomiędzy rolkę a obudowę...
Ale teraz po odpowiednim zgięciu kabłąka szpara znikła całkowicie.
Czyli tak jak Bogdan pisał, że widocznie było minimalnie źle ustawiony kabłąk co powodowało wcinanie się żyłki. Tak wg. mnie.
Tzn. u mnie było tak że pomiędzy rolką a tą grafitową obudową była szpara, szerokości ok.1mm. i często po zarzuceniu, ta żyłka nie trafiała w rowek na rolce tylko właśnie tam pomiędzy rolkę a obudowę...
Ale teraz po odpowiednim zgięciu kabłąka szpara znikła całkowicie.
Czyli tak jak Bogdan pisał, że widocznie było minimalnie źle ustawiony kabłąk co powodowało wcinanie się żyłki. Tak wg. mnie.
Czyli to samo co u mnie aczkolwiek u mnie wchodziła praktycznie po każdym rzucie...ciekawy jestem czy jeśli bym złożył ja tak jak było fabrycznie i spróbował ustawić ten kabłąk inaczej dałoby to efekt...muszę spróbować
W "Ciemno" trudno jest ustalić przyczynę usterki. Więc proszę robić zdjęcia usterki, najlepiej klika z różnych stron.Gdy ja mam to w swoich rękach i widzę, to pomysły usunięcia usterki czy wady fabrycznej przychodzą same do głowy. Postaram się pomóc każdemu. Pozdrawiam Bogdan
chodzi mi o te kołowrotek a dokładnie o ułożenie taj sprężyny z tym srebrnym zagiętym po której stronie ma to być i w jakiej pozycji proszę o dokładny opis
kwasek123! naprawiłeś już sobie ten kołowrotek?
Dzięki mi też pomogło!
miałem podobny problem z Mistrall Shogun 20fd zrobiłem tak jak napisał czerwcowy i jest dobrze.
Wady fabryczne (przy montażu) zdarzają się nawet w młynkach za spore pieniądze. Najczęstsze błędy to zły montaż podkładek w sprzęgle, mechanizm zbijania kabłąka - zamienione elementy między modelami no i rolka kabłąka - zły dobór elementów składowych.
Jeśli linka wchodzi między rolkę prowadzącą a jej obudowę to wystarczy wyeliminować luz podłużny poprzez dodanie podkładki dystansowej do rolki od strony ramienia kabłąka. Należy tak dobrać grubość podkładki albo ich ilość by rolka dalej się płynnie obracała. Odginanie drutu kabłąka nie jest dobrym rozwiązaniem ponieważ nie rozwiązuje problemu luźnej rolki a osłabia kabłąk.
Panowie kabłąk nie ma nic wspólnego z wchodzenie żyłki pod rolkę, a właściwie przed nią. Chodzi o to,że np. rolka ma szerokość 5 mm a szczelina na nią przewidziana ma 5,5 mm, stąd powstaje szczelina no. ok 0,5 mm , w którą wpada żyłka. Powodów może byc wiele, np.za cienka podkładka metalowa z przodu rolki tj, od strony śruby mocującej, wieć rolka "wpada" z prozdu pod obudowę z z tyłu powstaje szparka, drugi powód to zadługi trzpień osadzenia rolki, który np.winien miec długość 6 mm, a ma 6,5 i powoduje to samo co wyżej opisałem. Naprawa może być różna. Najprościej wytnij z folii teflonowej pierścień o średnicy rolki i np. grubości 0,5 mm i poprostu podłóż go przed rolkę ( od strony śruby mocującej kabłąk) wtedy ta podkładka "odsunie" rolkę od śruby i spowoduje zakrycie tylnej szczeliny. Drugie rozwiażanie to .... spiłowanie lekkie trzpienia na którym kręci się rolka, co spowoduje skrócenie szczeliny przedzianej na rolkę i uszczelnienie jej tyłu. Patrząc na zdjęcie wydaje mi się, że u Ciebie rolka za duża chowa się w obudowie (od strony śruby) stąd "dziura " powstajaca z tyłu, w którą wpada żyłka, zsuwająca się z drutu kabłaka ( tj od strony drutu). Zrób podkałdkę teflonową ( teflon można kupić w firmach zaopatrzenia technicznego, składnicach itp. lub ...... w sklepach dla Pań) daj z prozdu rolki ( tj od śruby) rolka "pójdzie" Ci trochę od sruby i zakryje tylną szczelinę. Ja często stosuję teflon do pieczenia, problem tylko taki,że on ma grubość kilku setnych mm, ale to działa i wycisza nawet zwykłe cierne rolki) .
nie będę zakładał nowego wątku, jeśli pozwolisz podepnę się pod ten.
Ja mam problem z Mistrall Space Master 1000, otóż bardzo często żyłka układająca się na rolce kabłąka, wchodzi pod obudowę. Nie potrafię tego opisać, na zdjęciu poniżej zaznaczyłem czarną linią jak powinna leżeć żyłka, a czerwoną jak czasem się dzieje (wcina się pomiędzy rolkę a obudowę...).
Dodam że dokręciłem śrubkę, ale to nic nie dało, czego może być to przyczyna?
Pierwsza rada - spróbuj obrócić tę tulejkę prowadzącą żyłkę na odwrót. A jeśli to nie pomoże, to najlepszym rozwiązaniem jest dotoczenie z nierdzewki takiej rolki, tylko szerszej o 3-4 mm. To powinno zdystansować położenie żyłki i zapobiec wpadaniu jej do łuzy. Sam tak kiedyś zrobiłem i pomogło. Ale ja sobie to mogę samodzielnie utoczyć. Sprawa nie powinna być droga jeśli złapiesz kontakt z jakimś fajnym tokarczykiem. Ja bym ci to utoczył za browarka :)
Panowie patrzcie na daty...
Panowie patrzcie na daty... A co ma data publikacji do przydatnej porady ? Każda dobry pomysł czy wskazówka są cenne.
Widocznie kolega nie lubi odgrzerwanych kotletów. Kwestia biustu... sorry ... gustu.