Witam wszystkich kolegów wędkarzy.Wszystkich,którzy mają dość siedzenia nad pustymi,martwymi zbiornikami i rzekami,a jeszcze muszą za to dużo płacić -namawiam do poparcia inicjatywy zmian w prawie o wędkarstwie i Pzw,którymi zajmuje się Pan poseł z Ruchu Palikota -Pan Makowski Tomasz.Ja dowiedziałem się o tych działaniach z prasy,np w "Faktach i Mitach" nr9 z 7 Marca br.-jest artykuł p.t."Ryba psuje się od PZW".Polecam artykuł i namawiam do popierania działań posła Makowskiego(np.info.na e-mail:Tomasz.Makowski@sejm.pl).Adres e-mail ze strony sejmowej P.posła.Przecież nasza,wędkarzy sytuacja dojrzała do tego,aby przestać łowić(!),przestać płacić -albo organizować wielkie poparcie zmian!
Inicjatywa jak najbardziej słuszna - tylko
jaka jest gwarancja , że partia posiadająca w swoich szeregach Grodzkiego i
Biedronia nie wprowadzi np. nakazu stosowania przez karpiarzy 2-osobowego łóżka
z zintegrowaną poduszką ?
Witam wszystkich kolegów wędkarzy.Wszystkich,którzy mają dość siedzenia nad pustymi,martwymi zbiornikami i rzekami,a jeszcze muszą za to dużo płacić -namawiam do poparcia inicjatywy zmian w prawie o wędkarstwie i Pzw,którymi zajmuje się Pan poseł z Ruchu Palikota -Pan Makowski Tomasz.Ja dowiedziałem się o tych działaniach z prasy,np w "Faktach i Mitach" nr9 z 7 Marca br.-jest artykuł p.t."Ryba psuje się od PZW".Polecam artykuł i namawiam do popierania działań posła Makowskiego(np.info.na e-mail:Tomasz.Makowski@sejm.pl).Adres e-mail ze strony sejmowej P.posła.Przecież nasza,wędkarzy sytuacja dojrzała do tego,aby przestać łowić(!),przestać płacić -albo organizować wielkie poparcie zmian!
Pozdrawiam-norwid1.
witam, możesz podać jakieś przykłady zmian, które ma w zamiarze ten polityk? Napisałem sobie przed chwilą do niego zobaczymy może coś mi prześle. Poprę każdego, kto zwali pzw ze śmierdzących nóg na paskudny ryj...nawet jeśli będzie to dwóch panów w tym jeden z białym welonem
"Od lat wędkarze płacą gigantyczne haracze za samo prawo
do łowienia w jeziorach, rzekach i zbiornikach wodnych, które są niemal
pozbawione wymiarowych ryb, nie mówiąc o okazach."
Niecałe 200 zł za możliwość wędkowania na przynajmniej kilkunastu jeziorach i kilku rzekach. Gdzie w łowisku komercyjnym płaci się 350 zł za jedno łowisko. Jakoś wędkuje i wypuszczam dużo ryb przekraczających wymiar ochronny, jak też sporo ryb z łowisk PZW trafia do parady rekordów.
"Nareszcie zmiany w prawie wędkarskim"... Czytam tytuł posta. Zachęca do kliknięcia i zapoznania się z treścią. Kabotynizm i propaganda Goebellsów z Ruchu Palikota jest żenująca. Zero konkretnych działań tylko granie na emocjach.
Witam. Zapewniam kolegę,że nie należę do "Ruchu Palikota" ani do żadnej innej partii.Artykuł przeczytałem przypadkowo we wspomnianej gazecie i pomyślałem,że dobrze byłoby doczekać się zmian na lepsze w prawie dotyczącym nas-wędkarzy. Nie mam nic wspólnego z żadną propagandą,ale mam dość siedzenia z wędkami nad pustymi,martwymi wodami,więc w dobrej wierze -chciałem podzielić się przeczytanymi wiadomościami.Pozdrawiam.
Witam.Wiem na ten temat tyle,ile przeczytałem w gazecie"Fakty i Mity".Ja również napisałem do Pana Posła,ale jak dotąd nie otrzymałem odpowiedzi.Pozdrawiam.
"PZW nie kontroluje wód, bo to wykonuje państwo poprzez swoją administrację oraz odpowiednie służby, ale użytkuje te 217 tys. ha wód zgodnie z przyjętymi w operatach rybackich naukowymi zasadami racjonalnej gospodarki rybackiej"
Dziwne,ale ja tych naukowych zasad racjonalnej gospodarki jakoś nie mogę zaobserwowac. 8(
Koledzy wędkarze. Bądżmy jak najdalej od polityków i polityki. Niech się żrą w tym cyrku przy Wiejskiej aby nie nad naszymi wodami. Bo jak znam życie zaraz znajdzie się kilku geszefciarzy którzy i te bezrybne wody nam zabiorą . Powstaną spółki, stowarzyszenia etc.etc. I nawet za siedzenie nad rzeką czy jeziorem przyjdzie zapłacić Z poważaniem Julian
W wodach nie ma ryb nie tylko dlatego, że PZW źle gospodaruje, ale przede wszystkim dlatego, że my wędkarze nie mamy takiej kultury jak chociażby mieszkańcy skandynawii i nie dorośliśmy do wód pełnych ryb. Czemu wszyscy zawsze szukają winnych we władzach, politykach itd. a nie zaczną zmian od siebie samych. Ludzie narzekają, że politycy kradną, że nie wiele robią dla dobra kraju, a tym czasem cały naród zachowuje się tak samo. Jestem patriotą ale subiektywnie patrząc Polacy (w tym ja pewnie również, choć staram się z tym walczyć) to lenie, obiboki i oszuści.
Nie wierzę nikomu z Ruchu Grodzkiego ani tej parszywej gazecie którą promował morderca ks.Popiełuszki, były esbek, bandyta. Jak dla mnie niech politycy się odwalą od naszych wód i PZW bo oni jeszcze nigdy nic na lepsze nie zmienili, a większość jak zwykle przekoloryzowana. Gdzie te puste zbiorniki ? Wystarczy wejść w nasz temat "Jak było dziś na rybach", wystarczy samemu pojechać i przy odrobinie inicjatywy i szczęścia rybki biorą. Nie ma okazów ? No przepraszam bardzo proszę kupić jakąkolwiek gazetę o tematyce wędkarskiej i poczytać wykaz rekordów, wydarzenie z ostatnich dni, pewien pan z mojego koła pojechał na trocie i złapał Troc 88 cm ;) Ciężko o wymiar ? No nie przesadzajmy, aż tak ciężko złapać szczupaka 50 ke, klenia 25 cm ?
W wodach nie ma ryb nie tylko dlatego, że PZW źle gospodaruje, ale przede wszystkim dlatego, że my wędkarze nie mamy takiej kultury jak chociażby mieszkańcy skandynawii i nie dorośliśmy do wód pełnych ryb. Czemu wszyscy zawsze szukają winnych we władzach, politykach itd. a nie zaczną zmian od siebie samych. Ludzie narzekają, że politycy kradną, że nie wiele robią dla dobra kraju, a tym czasem cały naród zachowuje się tak samo. Jestem patriotą ale subiektywnie patrząc Polacy (w tym ja pewnie również, choć staram się z tym walczyć) to lenie, obiboki i oszuści.
witam , zgadzam się z "julianem",im mniej polityki nad wodą tym lepiej,pomyślmy nad tym żeby ryb było więcej w wodach, tylko jedno mogli by doprecyzować w tym gmachu na wiejskiej,chodzi o jednakowa opłatę ,dla mnie mogła by być jednakowa na wszystkie wody,wiadomo,że składka roczna może nieco wzrosnąć "pożyjom uwidiom:
Mam wrażenie, że panowie zapominacie, iż PZW i wędkarstwo będzie działaś w takich ramach na jakie będzie pozwalać prawo. Więc obrażanie się na tych co je stanowią nie brzmi poważnie.
Witam. Zapewniam kolegę,że nie należę do "Ruchu Palikota" ani do żadnej innej partii.Artykuł przeczytałem przypadkowo we wspomnianej gazecie i pomyślałem,że dobrze byłoby doczekać się zmian na lepsze w prawie dotyczącym nas-wędkarzy. Nie mam nic wspólnego z żadną propagandą,ale mam dość siedzenia z wędkami nad pustymi,martwymi wodami,więc w dobrej wierze -chciałem podzielić się przeczytanymi wiadomościami.Pozdrawiam.
Jeśli masz dość takiej sytuacji, to zrób coś by się to zmieniło. A zacznij od aktywnego uczestnictwa w zebraniach koła. No i jak tak patrzę na Pana to myślę że nawet mógł by startować do władz koła i się wykazać.
"PZW nie kontroluje wód, bo to wykonuje państwo poprzez swoją administrację oraz odpowiednie służby, ale użytkuje te 217 tys. ha wód zgodnie z przyjętymi w operatach rybackich naukowymi zasadami racjonalnej gospodarki rybackiej"
Dziwne,ale ja tych naukowych zasad racjonalnej gospodarki jakoś nie mogę zaobserwowac. 8(
Jestem w posiadaniu takiego operatu. I powiem wam że jest tak napisany że gospodarz wody ma naprawdę luzik... (znikome wymagane ilości zarybienia co do ogromu ha wody). Tyle że to od nas członków zależy, czy wyegzekwujemy racjonalne zarybianie. To znaczy zgodne z uzyskanym pożytkiem (odłowionymi rybami). Gospodarz ma za zadanie utrzymać zdrową populację ryb i nie może degradować naturalnego środowiska jak tęż zagrażać naturalnym gatunkom ryb....
Nie no panowie tylko nie dopuszczajcie do tego by politycy zaczeli rzdzic nam w łowisku.Moze i dzialania pzw nie podobaja sie wszystkim,ale ja osobiscie nie wierze w to co niektorzy z was pisza,mianowicie ze mamy puste zbiorniki. One wcale nie sa puste a ze nie mozecie zlowic duzej ryby to wcale nie znaczy ze jej tam nie ma,moze byc co prawda bardzo ograniczona jej ilosc (klusownictwo) ale czyja to wina,kto wedkuje nad tymi zbiornikami ,My czy szefostwo z Pzw. Kazdy z Nas widzi co sie dzieje nad woda,ale ilu z nas cos z tym zrobi osobiscie...
Paweł masz 100% racji. Sam jeżdzilem w latach 70-siątych do Kuligowa nad Bug do Janówka na Narew. Co wynika z moich paru letnich obserwacji ? Zaczęły się działki skończyła się ryba. Ps. Do tego doszło że tkzw.,,działkowicze " śmiali się nam wędkarzom w żywe oczy. Bo jak mówi stare Polskie przysłowie. Chłop żywemu nie przepuści. A kto twierdzi że tak nie jest niech pierwszy rzuci kamieniem. Julian
Nie no panowie tylko nie dopuszczajcie do tego by politycy zaczeli rzdzic nam w łowisku.Moze i dzialania pzw nie podobaja sie wszystkim,ale ja osobiscie nie wierze w to co niektorzy z was pisza,mianowicie ze mamy puste zbiorniki. One wcale nie sa puste a ze nie mozecie zlowic duzej ryby to wcale nie znaczy ze jej tam nie ma,moze byc co prawda bardzo ograniczona jej ilosc (klusownictwo) ale czyja to wina,kto wedkuje nad tymi zbiornikami ,My czy szefostwo z Pzw. Kazdy z Nas widzi co sie dzieje nad woda,ale ilu z nas cos z tym zrobi osobiscie... Politycy mają bezpośredni wpływ na wędkarstwo. Minister Rolnictwa, Ochrony Środowiska, itd. Ustalają przepisy i akty prawne które obowiązują i nas wędkarzy. To dzięki ich decyzjom jest coś zakazane lub dopuszczone... A my jako zwykli wędkarze musimy wędkować zgodnie z tymi przepisami, inaczej zostaniemy ukarani, o ile nas na tym przyłapią (na nie stosowaniu się do tych przepisów).
W wodach nie ma ryb nie tylko dlatego, że PZW źle gospodaruje, ale przede wszystkim dlatego, że my wędkarze nie mamy takiej kultury jak chociażby mieszkańcy skandynawii i nie dorośliśmy do wód pełnych ryb. Czemu wszyscy zawsze szukają winnych we władzach, politykach itd. a nie zaczną zmian od siebie samych. Ludzie narzekają, że politycy kradną, że nie wiele robią dla dobra kraju, a tym czasem cały naród zachowuje się tak samo. Jestem patriotą ale subiektywnie patrząc Polacy (w tym ja pewnie również, choć staram się z tym walczyć) to lenie, obiboki i oszuści.
Nie no panowie tylko nie dopuszczajcie do tego by politycy zaczeli rzdzic nam w łowisku.Moze i dzialania pzw nie podobaja sie wszystkim,ale ja osobiscie nie wierze w to co niektorzy z was pisza,mianowicie ze mamy puste zbiorniki. One wcale nie sa puste a ze nie mozecie zlowic duzej ryby to wcale nie znaczy ze jej tam nie ma,moze byc co prawda bardzo ograniczona jej ilosc (klusownictwo) ale czyja to wina,kto wedkuje nad tymi zbiornikami ,My czy szefostwo z Pzw. Kazdy z Nas widzi co sie dzieje nad woda, ale ilu z nas cos z tym zrobi osobiscie... Bardzo rozsądna i z życia wzięta wypowiedź.
CześćWędkujemy my ale kluczowe decyzje podejmuje szefostwo PZW .Zawsze jak widzę, że coś jest nie tak staram się powiadomić odpowiednie służby - 99% moich zgłoszeń jest weryfikowanych i w końcu pojawiają się odpowiedni ludzie :-) Jednak to rybacy na ZZ stawiają sieci wyławiając większość ryb z wody. Co prawda wędkarze też nie są bez winy - dlatego muszą być zmiany w prawie dotyczące rybaków oraz limitów dobowych dla wędkarzy. Następnie powinno się zmienić wysokość kar za kłusownictwo w każdej postaci ale coś słyszałem, że chcą podnieść próg wartości przestępstwa z kwoty powyżej 250 zł do kwoty powyżej 1000 zł :-(JK
2) w art. 7 ust. 2a otrzymuje brzmienie:
„2a. Posiadanie zezwolenia, o którym mowa w ust. 2, potwierdza
dokument wydany w formie pisemnej lub elektronicznej przez uprawnionego
do rybactwa w obwodzie rybackim określający podstawowe warunki
uprawiania amatorskiego połowu ryb ustalone przez uprawnionego do
rybactwa wynikające z potrzeby prowadzenia racjonalnej gospodarki
rybackiej w tym obwodzie rybackim, uwzględniającej w szczególności
wymiary gospodarcze, limity połowu, czas, miejsce i technikę połowu ryb.
Zezwolenie może także wprowadzać warunek prowadzenia rejestru
amatorskiego połowu ryb, a w przypadku wprowadzenia tego warunku,
określać sposób prowadzenia tego rejestru.”;
Ponadto przychylając się do zgłaszanych przez środowisko uwag,
uszczegółowiono ust. 2a w art. 7 ustawy o rybactwie przyjmując, iż
zezwolenie na amatorski połów ryb w obwodzie rybackim może zostać wydane
także w formie elektronicznej, co jest istotne ze względu na objętość
dokumentu oraz jego dostępność.
Co do przepisów karnych.
3) w art. 27 a:
a) ust. 3 otrzymuje brzmienie:
„3. W razie ukarania za wykroczenia określone w ust. 1, sąd może
orzec o podaniu orzeczenia o ukaraniu do publicznej wiadomości, na koszt
ukaranego.”,
b) w ust. 4 wprowadzenie do wyliczenia otrzymuje brzmienie:
„W razie ukarania za wykroczenia określone w ust. 1, sąd może dodatkowo orzec, odpowiednio:”,
4) w art. 27b:
a) ust. 3 otrzymuje brzmienie:
„3. W razie ukarania za wykroczenia określone w ust. 1, sąd może
orzec o podaniu orzeczenia o ukaraniu do publicznej wiadomości, na koszt
ukaranego.”,
b) w ust. 4 wprowadzenie do wyliczenia otrzymuje brzmienie:
„W razie ukarania za wykroczenia określone w ust. 1, sąd może dodatkowo orzec, odpowiednio:”.
Od czasu wejścia w życie ustawy z dnia 24 września 2010 r. o zmianie
ustawy o rybactwie śródlądowym (Dz. U. Nr 200, poz. 1322) kwestionowana
jest możliwość stosowania postępowania mandatowego do wykroczeń
rybackich popełnionych na podstawie art. 27a i 27b tej ustawy z uwagi na
brzmienie art. 96 § 2 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001r. - Kodeks
postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz. U. z 2008 r. Nr 133, poz.
848, z późn. zm.).
Witam wszystkich kolegów wędkarzy.Wszystkich,którzy mają dość siedzenia nad pustymi,martwymi zbiornikami i rzekami,a jeszcze muszą za to dużo płacić -namawiam do poparcia inicjatywy zmian w prawie o wędkarstwie i Pzw,którymi zajmuje się Pan poseł z Ruchu Palikota -Pan Makowski Tomasz.Ja dowiedziałem się o tych działaniach z prasy,np w "Faktach i Mitach" nr9 z 7 Marca br.-jest artykuł p.t."Ryba psuje się od PZW".Polecam artykuł i namawiam do popierania działań posła Makowskiego(np.info.na e-mail:Tomasz.Makowski@sejm.pl).Adres e-mail ze strony sejmowej P.posła.Przecież nasza,wędkarzy sytuacja dojrzała do tego,aby przestać łowić(!),przestać płacić -albo organizować wielkie poparcie zmian!
Pozdrawiam-norwid1.
Inicjatywa jak najbardziej słuszna - tylko jaka jest gwarancja , że partia posiadająca w swoich szeregach Grodzkiego i Biedronia nie wprowadzi np. nakazu stosowania przez karpiarzy 2-osobowego łóżka z zintegrowaną poduszką ?
Witam wszystkich kolegów wędkarzy.Wszystkich,którzy mają dość siedzenia nad pustymi,martwymi zbiornikami i rzekami,a jeszcze muszą za to dużo płacić -namawiam do poparcia inicjatywy zmian w prawie o wędkarstwie i Pzw,którymi zajmuje się Pan poseł z Ruchu Palikota -Pan Makowski Tomasz.Ja dowiedziałem się o tych działaniach z prasy,np w "Faktach i Mitach" nr9 z 7 Marca br.-jest artykuł p.t."Ryba psuje się od PZW".Polecam artykuł i namawiam do popierania działań posła Makowskiego(np.info.na e-mail:Tomasz.Makowski@sejm.pl).Adres e-mail ze strony sejmowej P.posła.Przecież nasza,wędkarzy sytuacja dojrzała do tego,aby przestać łowić(!),przestać płacić -albo organizować wielkie poparcie zmian!
Pozdrawiam-norwid1.
witam, możesz podać jakieś przykłady zmian, które ma w zamiarze ten polityk? Napisałem sobie przed chwilą do niego zobaczymy może coś mi prześle. Poprę każdego, kto zwali pzw ze śmierdzących nóg na paskudny ryj...nawet jeśli będzie to dwóch panów w tym jeden z białym welonem
http://forumwedkarskie.pl/topic/1155-nieuczciwe-praktyki-pzw/
A pan Makowski posiada jakąś stronę www na które można by było się zapoznać z jego postulatami ?
p.s. naprawdę jest mężczyzną ?
Niech żyje PZW, niech żyje 100 lat i jeszcze dłużej.
http://forumwedkarskie.pl/topic/1155-nieuczciwe-praktyki-pzw/
Moim zdaniem jest to wypowiedź pod publikę.
"Od lat wędkarze płacą gigantyczne haracze za samo prawo do łowienia w jeziorach, rzekach i zbiornikach wodnych, które są niemal pozbawione wymiarowych ryb, nie mówiąc o okazach."
Niecałe 200 zł za możliwość wędkowania na przynajmniej kilkunastu jeziorach i kilku rzekach. Gdzie w łowisku komercyjnym płaci się 350 zł za jedno łowisko.
Jakoś wędkuje i wypuszczam dużo ryb przekraczających wymiar ochronny, jak też sporo ryb z łowisk PZW trafia do parady rekordów.
Reszta to też pisane na wyrost...
"Nareszcie zmiany w prawie wędkarskim"... Czytam tytuł posta. Zachęca do kliknięcia i zapoznania się z treścią. Kabotynizm i propaganda Goebellsów z Ruchu Palikota jest żenująca. Zero konkretnych działań tylko granie na emocjach.
Odpowiedź ZG PZW
Witam. Zapewniam kolegę,że nie należę do "Ruchu Palikota" ani do żadnej innej partii.Artykuł przeczytałem przypadkowo we wspomnianej gazecie i pomyślałem,że dobrze byłoby doczekać się zmian na lepsze w prawie dotyczącym nas-wędkarzy.
Nie mam nic wspólnego z żadną propagandą,ale mam dość siedzenia z wędkami nad pustymi,martwymi wodami,więc w dobrej wierze -chciałem podzielić się przeczytanymi wiadomościami.Pozdrawiam.
Witam.Wiem na ten temat tyle,ile przeczytałem w gazecie"Fakty i Mity".Ja również napisałem do Pana Posła,ale jak dotąd nie otrzymałem odpowiedzi.Pozdrawiam.
Nareszcie "czytam" o zmianach w prawie wędkarskim i nigdzie ich nie widzę (nawet w okularach).
Czy macie to samo co ja?
Odpowiedź ZG PZW
"PZW nie kontroluje wód, bo to wykonuje państwo poprzez swoją administrację oraz odpowiednie służby, ale użytkuje te 217 tys. ha wód zgodnie z przyjętymi w operatach rybackich naukowymi zasadami racjonalnej gospodarki rybackiej"
Dziwne,ale ja tych naukowych zasad racjonalnej gospodarki jakoś nie mogę zaobserwowac. 8(
Ruch Palikota, no no poważni ludzie może nawet poważniejsi od swojego szefa to teraz napewno sie coś ruszy :)
Przez chwile myślałem że jestem na wp. klikasz wątek na pozór z ciekawym tematem-otwierasz a tam zupełnie inny temat i mydlenie oczu...
Koledzy wędkarze. Bądżmy jak najdalej od polityków i polityki. Niech się żrą w tym cyrku przy Wiejskiej aby nie nad naszymi wodami. Bo jak znam życie zaraz znajdzie się kilku geszefciarzy którzy i te bezrybne wody nam zabiorą . Powstaną spółki, stowarzyszenia etc.etc. I nawet za siedzenie nad rzeką czy jeziorem przyjdzie zapłacić
Z poważaniem
Julian
W wodach nie ma ryb nie tylko dlatego, że PZW źle gospodaruje, ale przede wszystkim dlatego, że my wędkarze nie mamy takiej kultury jak chociażby mieszkańcy skandynawii i nie dorośliśmy do wód pełnych ryb. Czemu wszyscy zawsze szukają winnych we władzach, politykach itd. a nie zaczną zmian od siebie samych. Ludzie narzekają, że politycy kradną, że nie wiele robią dla dobra kraju, a tym czasem cały naród zachowuje się tak samo. Jestem patriotą ale subiektywnie patrząc Polacy (w tym ja pewnie również, choć staram się z tym walczyć) to lenie, obiboki i oszuści.
Nie wierzę nikomu z Ruchu Grodzkiego ani tej parszywej gazecie którą promował morderca ks.Popiełuszki, były esbek, bandyta.
Jak dla mnie niech politycy się odwalą od naszych wód i PZW bo oni jeszcze nigdy nic na lepsze nie zmienili, a większość jak zwykle przekoloryzowana.
Gdzie te puste zbiorniki ? Wystarczy wejść w nasz temat "Jak było dziś na rybach", wystarczy samemu pojechać i przy odrobinie inicjatywy i szczęścia rybki biorą.
Nie ma okazów ? No przepraszam bardzo proszę kupić jakąkolwiek gazetę o tematyce wędkarskiej i poczytać wykaz rekordów, wydarzenie z ostatnich dni, pewien pan z mojego koła pojechał na trocie i złapał Troc 88 cm ;) Ciężko o wymiar ? No nie przesadzajmy, aż tak ciężko złapać szczupaka 50 ke, klenia 25 cm ?
W wodach nie ma ryb nie tylko dlatego, że PZW źle gospodaruje, ale przede wszystkim dlatego, że my wędkarze nie mamy takiej kultury jak chociażby mieszkańcy skandynawii i nie dorośliśmy do wód pełnych ryb. Czemu wszyscy zawsze szukają winnych we władzach, politykach itd. a nie zaczną zmian od siebie samych. Ludzie narzekają, że politycy kradną, że nie wiele robią dla dobra kraju, a tym czasem cały naród zachowuje się tak samo. Jestem patriotą ale subiektywnie patrząc Polacy (w tym ja pewnie również, choć staram się z tym walczyć) to lenie, obiboki i oszuści.
Podpisuje się pod Twoim stwierdzeniem.
witam , zgadzam się z "julianem",im mniej polityki nad wodą tym lepiej,pomyślmy nad tym żeby ryb było więcej w wodach, tylko jedno mogli by doprecyzować w tym gmachu na wiejskiej,chodzi o jednakowa opłatę ,dla mnie mogła by być jednakowa na wszystkie wody,wiadomo,że składka roczna może nieco wzrosnąć "pożyjom uwidiom:
Mam wrażenie, że panowie zapominacie, iż PZW i wędkarstwo będzie działaś w takich ramach na jakie będzie pozwalać prawo. Więc obrażanie się na tych co je stanowią nie brzmi poważnie.
Juz Ruch palikota to nic dobrego nie zrobi, a napewno nie za darmo
Witam. Zapewniam kolegę,że nie należę do "Ruchu Palikota" ani do żadnej innej partii.Artykuł przeczytałem przypadkowo we wspomnianej gazecie i pomyślałem,że dobrze byłoby doczekać się zmian na lepsze w prawie dotyczącym nas-wędkarzy.
Nie mam nic wspólnego z żadną propagandą,ale mam dość siedzenia z wędkami nad pustymi,martwymi wodami,więc w dobrej wierze -chciałem podzielić się przeczytanymi wiadomościami.Pozdrawiam.
Jeśli masz dość takiej sytuacji, to zrób coś by się to zmieniło. A zacznij od aktywnego uczestnictwa w zebraniach koła. No i jak tak patrzę na Pana to myślę że nawet mógł by startować do władz koła i się wykazać.
Odpowiedź ZG PZW
"PZW nie kontroluje wód, bo to wykonuje państwo poprzez swoją administrację oraz odpowiednie służby, ale użytkuje te 217 tys. ha wód zgodnie z przyjętymi w operatach rybackich naukowymi zasadami racjonalnej gospodarki rybackiej"
Dziwne,ale ja tych naukowych zasad racjonalnej gospodarki jakoś nie mogę zaobserwowac. 8(
Jestem w posiadaniu takiego operatu. I powiem wam że jest tak napisany że gospodarz wody ma naprawdę luzik... (znikome wymagane ilości zarybienia co do ogromu ha wody).
Tyle że to od nas członków zależy, czy wyegzekwujemy racjonalne zarybianie. To znaczy zgodne z uzyskanym pożytkiem (odłowionymi rybami). Gospodarz ma za zadanie utrzymać zdrową populację ryb i nie może degradować naturalnego środowiska jak tęż zagrażać naturalnym gatunkom ryb....
Nie no panowie tylko nie dopuszczajcie do tego by politycy zaczeli rzdzic nam w łowisku.Moze i dzialania pzw nie podobaja sie wszystkim,ale ja osobiscie nie wierze w to co niektorzy z was pisza,mianowicie ze mamy puste zbiorniki. One wcale nie sa puste a ze nie mozecie zlowic duzej ryby to wcale nie znaczy ze jej tam nie ma,moze byc co prawda bardzo ograniczona jej ilosc (klusownictwo) ale czyja to wina,kto wedkuje nad tymi zbiornikami ,My czy szefostwo z Pzw. Kazdy z Nas widzi co sie dzieje nad woda,ale ilu z nas cos z tym zrobi osobiscie...
Paweł masz 100% racji. Sam jeżdzilem w latach 70-siątych do Kuligowa nad Bug do Janówka na Narew. Co wynika z moich paru letnich obserwacji ? Zaczęły się działki skończyła się ryba.
Ps. Do tego doszło że tkzw.,,działkowicze " śmiali się nam wędkarzom w żywe oczy. Bo jak mówi stare Polskie przysłowie. Chłop żywemu nie przepuści. A kto twierdzi że tak nie jest niech pierwszy rzuci kamieniem.
Julian
Nie no panowie tylko nie dopuszczajcie do tego by politycy zaczeli rzdzic nam w łowisku.Moze i dzialania pzw nie podobaja sie wszystkim,ale ja osobiscie nie wierze w to co niektorzy z was pisza,mianowicie ze mamy puste zbiorniki. One wcale nie sa puste a ze nie mozecie zlowic duzej ryby to wcale nie znaczy ze jej tam nie ma,moze byc co prawda bardzo ograniczona jej ilosc (klusownictwo) ale czyja to wina,kto wedkuje nad tymi zbiornikami ,My czy szefostwo z Pzw. Kazdy z Nas widzi co sie dzieje nad woda,ale ilu z nas cos z tym zrobi osobiscie...
Politycy mają bezpośredni wpływ na wędkarstwo.
Minister Rolnictwa, Ochrony Środowiska, itd. Ustalają przepisy i akty prawne które obowiązują i nas wędkarzy.
To dzięki ich decyzjom jest coś zakazane lub dopuszczone...
A my jako zwykli wędkarze musimy wędkować zgodnie z tymi przepisami, inaczej zostaniemy ukarani, o ile nas na tym przyłapią (na nie stosowaniu się do tych przepisów).
W wodach nie ma ryb nie tylko dlatego, że PZW źle gospodaruje, ale przede wszystkim dlatego, że my wędkarze nie mamy takiej kultury jak chociażby mieszkańcy skandynawii i nie dorośliśmy do wód pełnych ryb. Czemu wszyscy zawsze szukają winnych we władzach, politykach itd. a nie zaczną zmian od siebie samych. Ludzie narzekają, że politycy kradną, że nie wiele robią dla dobra kraju, a tym czasem cały naród zachowuje się tak samo. Jestem patriotą ale subiektywnie patrząc Polacy (w tym ja pewnie również, choć staram się z tym walczyć) to lenie, obiboki i oszuści.
O to to to to.....
Nie no panowie tylko nie dopuszczajcie do tego by politycy zaczeli rzdzic nam w łowisku.Moze i dzialania pzw nie podobaja sie wszystkim,ale ja osobiscie nie wierze w to co niektorzy z was pisza,mianowicie ze mamy puste zbiorniki. One wcale nie sa puste a ze nie mozecie zlowic duzej ryby to wcale nie znaczy ze jej tam nie ma,moze byc co prawda bardzo ograniczona jej ilosc (klusownictwo) ale czyja to wina,kto wedkuje nad tymi zbiornikami ,My czy szefostwo z Pzw. Kazdy z Nas widzi co sie dzieje nad woda, ale ilu z nas cos z tym zrobi osobiscie...
Bardzo rozsądna i z życia wzięta wypowiedź.
CześćWędkujemy my ale kluczowe decyzje podejmuje szefostwo PZW .Zawsze jak widzę, że coś jest nie tak staram się powiadomić odpowiednie służby - 99% moich zgłoszeń jest weryfikowanych i w końcu pojawiają się odpowiedni ludzie :-)
Jednak to rybacy na ZZ stawiają sieci wyławiając większość ryb z wody. Co prawda wędkarze też nie są bez winy - dlatego muszą być zmiany w prawie dotyczące rybaków oraz limitów dobowych dla wędkarzy. Następnie powinno się zmienić wysokość kar za kłusownictwo w każdej postaci ale coś słyszałem, że chcą podnieść próg wartości przestępstwa z kwoty powyżej 250 zł do kwoty powyżej 1000 zł :-(JK
Obawiam się, że wszelkie wezwania, by polityka trzymała się z dala od łowisk świadczą o poważnej naiwności życiowej.
Wprawdzie to nie zmiany w prawie wędkarskim a zmian ustawy o rybactwie śródlądowym 2013r
Polecam
Jak na razie to nie widać tego lobby wędkarskiego a rybacy osiągają swoje.
To wina wędkarzy bo nie upominają się o swoje u polityków. Jaki jest elektorat rybacki a jaki wędkarski? Wędkarstwo nic niema wspólnego z polityka ,ale przychylniej spojrzał bym na posła który to spowodował by korzystne zapisy dla wędkarzy w ustawie o rybactwie śródlądowym Polecam przeczytac.
http://www.pzw.org.pl/home/forum/12/2702/rejestry_polowu_ryb__doswiadczalne_sprawdzenie_czy_czemus_sluza/#11
Adres do projektu zmian ustawy o rybactwie śródlądowym 2013r
http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/druk.xsp?documentId=6F23026EF01AD34BC1257B1900690244
2) w art. 7 ust. 2a otrzymuje brzmienie:
„2a. Posiadanie zezwolenia, o którym mowa w ust. 2, potwierdza dokument wydany w formie pisemnej lub elektronicznej przez uprawnionego do rybactwa w obwodzie rybackim określający podstawowe warunki uprawiania amatorskiego połowu ryb ustalone przez uprawnionego do rybactwa wynikające z potrzeby prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej w tym obwodzie rybackim, uwzględniającej w szczególności wymiary gospodarcze, limity połowu, czas, miejsce i technikę połowu ryb. Zezwolenie może także wprowadzać warunek prowadzenia rejestru amatorskiego połowu ryb, a w przypadku wprowadzenia tego warunku, określać sposób prowadzenia tego rejestru.”;
Ponadto przychylając się do zgłaszanych przez środowisko uwag, uszczegółowiono ust. 2a w art. 7 ustawy o rybactwie przyjmując, iż zezwolenie na amatorski połów ryb w obwodzie rybackim może zostać wydane także w formie elektronicznej, co jest istotne ze względu na objętość dokumentu oraz jego dostępność.
Co do przepisów karnych.
3) w art. 27 a:
a) ust. 3 otrzymuje brzmienie:
„3. W razie ukarania za wykroczenia określone w ust. 1, sąd może orzec o podaniu orzeczenia o ukaraniu do publicznej wiadomości, na koszt ukaranego.”,
b) w ust. 4 wprowadzenie do wyliczenia otrzymuje brzmienie:
„W razie ukarania za wykroczenia określone w ust. 1, sąd może dodatkowo orzec, odpowiednio:”,
4) w art. 27b:
a) ust. 3 otrzymuje brzmienie:
„3. W razie ukarania za wykroczenia określone w ust. 1, sąd może orzec o podaniu orzeczenia o ukaraniu do publicznej wiadomości, na koszt ukaranego.”,
b) w ust. 4 wprowadzenie do wyliczenia otrzymuje brzmienie:
„W razie ukarania za wykroczenia określone w ust. 1, sąd może dodatkowo orzec, odpowiednio:”.
Od czasu wejścia w życie ustawy z dnia 24 września 2010 r. o zmianie ustawy o rybactwie śródlądowym (Dz. U. Nr 200, poz. 1322) kwestionowana jest możliwość stosowania postępowania mandatowego do wykroczeń rybackich popełnionych na podstawie art. 27a i 27b tej ustawy z uwagi na brzmienie art. 96 § 2 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz. U. z 2008 r. Nr 133, poz. 848, z późn. zm.).