Drodzy koledzy i koleżanki po kiju.Kilka mc temu moja 2,5 roczna córeczka zachorwała na bardzo poważną chorobę o nazwie limfohstiocytoza hemofagocytarna,leczenie jest bardzo ciężkie i długie a rokowania niepewne.Maja bo tak na imie naszej córce w zasadzie od narodzenia uczestniczyła razem z nami rodzicami w różnych wędkarskich wyprawach.Chcieliśmy zaszczepić w niej pasję do wędkowania,teraz świat się nam zawalił ,w jednej chwili diagnoza tak okropna sprawiła że z ludzi wesołych ,mających swoje pasje i marzenia staliśmy sie jednym wielkim kłębkiem nerwów o to co przyniesie jutro.Leczenie naszej córki jest bardzo kosztowne.Aby córka mogła żyć musi byc poddawana ciągłemu leczeniu chemioterapią(co 2 tyg ) i innymi lekami które już bierze w domu.Bez waszej pomocy nie damy rady ,dlatego prosimy was o pomoc,wejdzcie na naszego bloga ,tam jest opisane wszystko i namiary jak można pomóc. Chcielibyśmy jeszcze nie raz iść z tym dzieckiem na ryby...Chcemy aby żyła z wasza pomocą się uda. Adres bloga to ; majusiaprosiopomoc.blogspot.com
musisz zalożyć krs i poprośić wędkarzy żeby 1 procent z dochodu rocznego przekazali na malą pewnie przejdzie to przez fundacje sprawdż tak mi się wydaje ale napewno brać wędkarska się zjednoczy jak coś pytaj pomogę pisz Mossak
Witam ponownie,otóż to że dziecko mam zgłoszone już do fundacji tylko że nie nadali jej jeszcze numeru subkonta dla niej,a znając czas oczekiwania ( na umowe czekałem 2 mc-e) wysla mi numer pod koniec okresu rozliczeniowego.
Możesz to zrobić przez inną fundacje na przelewie trzeba zaznaczyć imie i nazwisko na kogo i oni ci pieniążki przeleją na krs mają 14 dni monituj wiesz jak budzetówka jak kogoś w dupe nie kopniesz to się nie ruszy ja mam już parę osób co też przeleją
ja i tak musze dostac jeszcze 2 pity do rozliczenia, narazie dostałem jedynie z PUPu, takze mi sie nie spieszy, czasu na rozliczenie jest sporo. ps @zebzek79 udospteniłem info o blogu, w miare mozliwosci, bede co jakis czas go aktualizował na fb
Przykre to.sam mam niewesolo ale tak sie3 sklada że gralem w paru kapelkach może uda mi sie odnowić stare kontakty i zrobić jakiś koncercik.kokosy to niebedą ale zawsze coś może wpaść
Drodzy koledzy i koleżanki po kiju.Kilka mc temu moja 2,5 roczna
córeczka zachorwała na bardzo poważną chorobę o nazwie limfohstiocytoza
hemofagocytarna,leczenie jest bardzo ciężkie i długie a rokowania
niepewne.Maja bo tak na imie naszej córce w zasadzie od narodzenia
uczestniczyła razem z nami rodzicami w różnych wędkarskich
wyprawach.Chcieliśmy zaszczepić w niej pasję do wędkowania,teraz świat
się nam zawalił ,w jednej chwili diagnoza tak okropna sprawiła że z
ludzi wesołych ,mających swoje pasje i marzenia staliśmy sie jednym
wielkim kłębkiem nerwów o to co przyniesie jutro.Leczenie naszej córki
jest bardzo kosztowne.Aby córka mogła żyć musi byc poddawana ciągłemu
leczeniu chemioterapią(co 2 tyg ) i innymi lekami które już bierze w
domu.Bez waszej pomocy nie damy rady ,dlatego prosimy was o
pomoc,wejdzcie na naszego bloga ,tam jest opisane wszystko i namiary jak
można pomóc. Chcielibyśmy jeszcze nie raz iść z tym dzieckiem na ryby...Chcemy aby żyła z wasza pomocą się uda. Adres bloga to ; majusiaprosiopomoc.blogspot.com
Dawaj chłopie nr konta tutaj. Nie ma co czekać, do bogaczy nie należę ale w obliczu choroby Maji na pewno coś wyskrobię. Nie wstydź się bo dziecko jest warte każdej pomocy.
Jesteśmy rodzicami 2,5 rocznej Majki która od października 2012r walczy z groźną chorobą nowotworową o nazwie Limfohistiocytoza Hemofagocytarna (córka jest leczona w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Lublinie.) Jest to zespół chorób krwi i szpiku,a rokowania są niepewne.
Do tej pory, nasza córeczka przeszła już kilkanaś cie serii dawek chemioterapii( na dzień dzisiejszy jest to 16 tydz leczenia) i ciągłe leczenie lekami immunospupresyjnymi.
Przed nami jeszcze długie leczenie chemioterapią według schematu HLH 2004. Przewi dywany okres leczenia to 40tyg ,po tym okresie powinien nastąpi ć przeszczep komórek macierzystych szpiku w przypadku gdy okaże się to na podłożu genetycznym( nie wiemy jeszcze)Jeśli nastąpi reemisja wtedy po raz drugi będzie leczona od początku, a przeszczep wtedy też będzie konieczny.
Choroba
Majki stawia przed nami duże bariery finansowe,z którymi ciężko jest
nam sobie poradzić,zwłaszcza że w chwili obecnej musimy z dzieckiem
regularnie jeździć do Lublina oddalonego o 200km od naszego miejsca
zamieszkania na chemioterapię.
Po 2 m -cach
pobytu w szpitalu leczeni jesteśmy ambulatoryjnie.Koszty podróży i
zakupy masy leków które dziecko musi zażywać są dla nas ogromnym
wyzwaniem nie wspominając innych potrzebach życiowych.
Staramy się wszyscy zapewnić dziecku wszystko czego potrzebuje i w miarę normalnie żyć ,ale sami nie damy rady.
Dlatego
zwracamy się do Państwa z wielką prośbą o pomoc na leczenie naszej
córeczki,która bez intensywnego leczenia nie przeżyje. Dzieck a na razie nie przypisano do Fundacji(ciągle oczekujemy na nadanie numeru ewidencyjnego by mieć możliwość korzystania z subkonta) , a my nie możemy czekać ,bo leczenie idzie swoim tokiem.
Z góry chcemy serdecznie podziękować ofiarodawcom,którym nie jest obojętny los naszego dziecka.
Dane do przelewu na konto :
Gajda Wioletta pbs/rzeszow nr rachunku
39864211263012112198330001
dla osób chcących nam pomóc z zagranicy
podaje dodatkowe dane S.W.I.F.T code: POLUPLPR nr IBAN PL 39864211263012112198330001 Posiadam również konto na paypal adres powiazany z kontem to: wiolettagajda@o2.pl ( je śli to nie wystarczy proszę pyta ć podam więcej danych)
Jesteśmy rodzicami 2,5 rocznej Majki która od października 2012r walczy z groźną chorobą nowotworową o nazwie Limfohistiocytoza Hemofagocytarna (córka jest leczona w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Lublinie.) Jest to zespół chorób krwi i szpiku,a rokowania są niepewne.
Do tej pory, nasza córeczka przeszła już kilkanaś cie serii dawek chemioterapii( na dzień dzisiejszy jest to 16 tydz leczenia) i ciągłe leczenie lekami immunospupresyjnymi.
Przed nami jeszcze długie leczenie chemioterapią według schematu HLH 2004. Przewi dywany okres leczenia to 40tyg ,po tym okresie powinien nastąpi ć przeszczep komórek macierzystych szpiku w przypadku gdy okaże się to na podłożu genetycznym( nie wiemy jeszcze)Jeśli nastąpi reemisja wtedy po raz drugi będzie leczona od początku, a przeszczep wtedy też będzie konieczny.
Choroba
Majki stawia przed nami duże bariery finansowe,z którymi ciężko jest
nam sobie poradzić,zwłaszcza że w chwili obecnej musimy z dzieckiem
regularnie jeździć do Lublina oddalonego o 200km od naszego miejsca
zamieszkania na chemioterapię.
Po 2 m -cach
pobytu w szpitalu leczeni jesteśmy ambulatoryjnie.Koszty podróży i
zakupy masy leków które dziecko musi zażywać są dla nas ogromnym
wyzwaniem nie wspominając innych potrzebach życiowych.
Staramy się wszyscy zapewnić dziecku wszystko czego potrzebuje i w miarę normalnie żyć ,ale sami nie damy rady.
Dlatego
zwracamy się do Państwa z wielką prośbą o pomoc na leczenie naszej
córeczki,która bez intensywnego leczenia nie przeżyje. Dzieck a na razie nie przypisano do Fundacji(ciągle oczekujemy na nadanie numeru ewidencyjnego by mieć możliwość korzystania z subkonta) , a my nie możemy czekać ,bo leczenie idzie swoim tokiem.
Z góry chcemy serdecznie podziękować ofiarodawcom,którym nie jest obojętny los naszego dziecka.
Dane do przelewu na konto :
Gajda Wioletta pbs/rzeszow nr rachunku
39864211263012112198330001
dla osób chcących nam pomóc z zagranicy
podaje dodatkowe dane S.W.I.F.T code: POLUPLPR nr IBAN PL 39864211263012112198330001 Posiadam również konto na paypal adres powiazany z kontem to: wiolettagajda@o2.pl ( je śli to nie wystarczy proszę pyta ć podam więcej danych)
Córeczka ma też przetokę wieńcową na sercu o której dowiedzieliśmy się przy okazji tej choroby,leczenie serca będzie prowadzone po zakończeniu choroby HLH
Podaj publicznie Zbyszek. Dla pewności, bo myślę, że wielu jest podobnego zdania. Szkoda by była, gdyby pieniądze gdzieś wsiąkły. A to norma teraz przecież...
Na razie mamy tylko KRS w fundacji ,ale po dzisiejszej rozmowie z pracownikiem fundacji można wpłacać 1 % na podane konto niżej,proszę tylko uważnie przepisać dane dziecka bo muszą ręcznie to księgować, bo bez numeru inaczej się nie da,a jeśli będzie błąd pieniądze nie trafia do dziecka tylko na poczet fundacji. Proszę też o info jeśli ktos przekaże 1 % by w razie czego mozna było reklamowac.
Dane potrzebne do Pit za 2012 1) KRS : 0000037904 2) (nr ewidencyjny -na razie brak ) Rubryka ,,Informacje uzupełniające" cel 1% z dopiskiem Maja Gajda 38-100 Strzyżów
Nr konta dla zbiórek pieniężnych : (Darowizny) BPH S.A. Oddział w Warszawie 15 1060 0076 0000 3310 0018 2615 z dopiskiem :Darowizna na leczenie i rehabilitację dla Maja Gajda 38-100 Strzyżów
To poprawione dane bo wcześniej nie mieliśmy numeru dziecka Dla osób mogących przekazać 1 %
Dane potrzebne do Pit za 2012
KRS : 0000037904 Maja Gajda 12987 - wpisuje się w rubryce,,Informacje uzupełniające" -cel 1%
Szanowni Darczyńcy, prosimy o wyrażenie zgody w formularzu PIT na przekazanie swoich danych organizacji pożytku publicznego – dzięki temu będziemy wiedzieli, kto udzielił wsparcia. Uwaga-Do Pit nie podajemy numeru konta
prawdopodobnie będę musiał zrobić korektę więc będę miał to na uwadze jeśli da się to poprawić także , ale szlag mnie trafia jak traktuje nasz rząd chore dzieci bo sam takze sporo wydaję na wieloletnie leczenie mojej córki.
Na rząd można tylko popatrzeć przez pryzmat różowych okularów i pośmiać się z tego co wyprawiają między sobą,to na co można liczyć.Tylko dzięki takim jak wy dajemy radę.
To poprawione dane bo wcześniej nie mieliśmy numeru dziecka Dla osób mogących przekazać 1 %
Dane potrzebne do Pit za 2012
KRS : 0000037904 Maja Gajda 12987 - wpisuje się w rubryce,,Informacje uzupełniające" -cel 1%
Szanowni Darczyńcy, prosimy o wyrażenie zgody w formularzu PIT na przekazanie swoich danych organizacji pożytku publicznego – dzięki temu będziemy wiedzieli, kto udzielił wsparcia. Uwaga-Do Pit nie podajemy numeru konta
Pozdrawiam
Dotarły do mnie Pity i przekazałem je mojej szanownej księgowej ( szwagierce), w przyszłym tygodniu jak mnie zapewniła zostaną wysłane.Pozdrawiam
Drodzy koledzy,tak jak w ubiegłym roku bardzo was prosimy o wsparcie ,jesli to mozliwe jeszcze i przekazanie naszej córeczce swojego 1 % . Obecnie nasza córeczka jest po przeszczepie szpiku i dochodzi do siebie,ale o tym wszystkim możecie przeczytać na blogu http://majusiaprosiopomoc.blogspot.com Nasza córeczka choruje od pazdziernika 2012 roku bardzo duzo juz przeszła w swoim 4 letnim życiu.Dzieki wam ,mozemy kontynuowac leczenie i walczymy do utraty tchu ,by moc wkrotce cieszyc sie z pokonania choroby i spokojnie wyjsc na ryby ze3 zdrowa juz córeczką.
Drodzy koledzy,tak jak w ubiegłym roku bardzo was prosimy o wsparcie ,jesli to mozliwe jeszcze i przekazanie naszej córeczce swojego 1 % . Obecnie nasza córeczka jest po przeszczepie szpiku i dochodzi do siebie,ale o tym wszystkim możecie przeczytać na blogu http://majusiaprosiopomoc.blogspot.com Nasza córeczka choruje od pazdziernika 2012 roku bardzo duzo juz przeszła w swoim 4 letnim życiu.Dzieki wam ,mozemy kontynuowac leczenie i walczymy do utraty tchu ,by moc wkrotce cieszyc sie z pokonania choroby i spokojnie wyjsc na ryby ze3 zdrowa juz córeczką.
Drodzy koledzy i koleżanki po kiju.Kilka mc temu moja 2,5 roczna córeczka zachorwała na bardzo poważną chorobę o nazwie limfohstiocytoza hemofagocytarna,leczenie jest bardzo ciężkie i długie a rokowania niepewne.Maja bo tak na imie naszej córce w zasadzie od narodzenia uczestniczyła razem z nami rodzicami w różnych wędkarskich wyprawach.Chcieliśmy zaszczepić w niej pasję do wędkowania,teraz świat się nam zawalił ,w jednej chwili diagnoza tak okropna sprawiła że z ludzi wesołych ,mających swoje pasje i marzenia staliśmy sie jednym wielkim kłębkiem nerwów o to co przyniesie jutro.Leczenie naszej córki jest bardzo kosztowne.Aby córka mogła żyć musi byc poddawana ciągłemu leczeniu chemioterapią(co 2 tyg ) i innymi lekami które już bierze w domu.Bez waszej pomocy nie damy rady ,dlatego prosimy was o pomoc,wejdzcie na naszego bloga ,tam jest opisane wszystko i namiary jak można pomóc.
Chcielibyśmy jeszcze nie raz iść z tym dzieckiem na ryby...Chcemy aby żyła z wasza pomocą się uda.
Adres bloga to ; majusiaprosiopomoc.blogspot.com
Ja niestety nie mogę pomóc, ale panowie jest nas spora grupka myślę ,że ktoś się napewno znajdzie
podaj krs to z podatku wysle na malą zdrówka
musisz zalożyć krs i poprośić wędkarzy żeby 1 procent z dochodu rocznego przekazali na malą pewnie przejdzie to przez fundacje sprawdż tak mi się wydaje ale napewno brać wędkarska się zjednoczy jak coś pytaj pomogę pisz Mossak
Witam ponownie,otóż to że dziecko mam zgłoszone już do fundacji tylko że nie nadali jej jeszcze numeru subkonta dla niej,a znając czas oczekiwania ( na umowe czekałem 2 mc-e) wysla mi numer pod koniec okresu rozliczeniowego.
Możesz to zrobić przez inną fundacje na przelewie trzeba zaznaczyć imie i nazwisko na kogo i oni ci pieniążki przeleją na krs mają 14 dni monituj wiesz jak budzetówka jak kogoś w dupe nie kopniesz to się nie ruszy ja mam już parę osób co też przeleją
Rozliczać się będę dopiero w marcu więc czekam na KRS.
Trzymam kciuki za Waszą córkę!
Witajcie,za kilka dni powinienem otrzymać nr ewidencyjny dziecka,jeśli zechcecie zaczekać, to dam wam znać i z góry serdecznie dziękujemy za pomoc.
ja i tak musze dostac jeszcze 2 pity do rozliczenia, narazie dostałem jedynie z PUPu, takze mi sie nie spieszy, czasu na rozliczenie jest sporo. ps @zebzek79 udospteniłem info o blogu, w miare mozliwosci, bede co jakis czas go aktualizował na fb
Ja się już rozliczyłem ale napewno postaram się pomóc !!!!!
Cieszymy się że się odzywacie ,ze dajecie nam iskierkę nadziei.Wioletta i Zbyszek z Mają.
CześćTrzymajcie się i dużo zdrowia dla Majki :-)JK
Jej buzia nie pozwoli mi zapomniec przy rozliczaniu.
Jesteśmy z Wami.
Przykre to.sam mam niewesolo ale tak sie3 sklada że gralem w paru kapelkach może uda mi sie odnowić stare kontakty i zrobić jakiś koncercik.kokosy to niebedą ale zawsze coś może wpaść
Drodzy koledzy i koleżanki po kiju.Kilka mc temu moja 2,5 roczna córeczka zachorwała na bardzo poważną chorobę o nazwie limfohstiocytoza hemofagocytarna,leczenie jest bardzo ciężkie i długie a rokowania niepewne.Maja bo tak na imie naszej córce w zasadzie od narodzenia uczestniczyła razem z nami rodzicami w różnych wędkarskich wyprawach.Chcieliśmy zaszczepić w niej pasję do wędkowania,teraz świat się nam zawalił ,w jednej chwili diagnoza tak okropna sprawiła że z ludzi wesołych ,mających swoje pasje i marzenia staliśmy sie jednym wielkim kłębkiem nerwów o to co przyniesie jutro.Leczenie naszej córki jest bardzo kosztowne.Aby córka mogła żyć musi byc poddawana ciągłemu leczeniu chemioterapią(co 2 tyg ) i innymi lekami które już bierze w domu.Bez waszej pomocy nie damy rady ,dlatego prosimy was o pomoc,wejdzcie na naszego bloga ,tam jest opisane wszystko i namiary jak można pomóc.
Chcielibyśmy jeszcze nie raz iść z tym dzieckiem na ryby...Chcemy aby żyła z wasza pomocą się uda.
Adres bloga to ; majusiaprosiopomoc.blogspot.com
Dawaj chłopie nr konta tutaj. Nie ma co czekać, do bogaczy nie należę ale w obliczu choroby Maji na pewno coś wyskrobię. Nie wstydź się bo dziecko jest warte każdej pomocy.
Szanowni Państwo,
Jesteśmy rodzicami 2,5 rocznej Majki która od października 2012r walczy z groźną chorobą nowotworową o nazwie Limfohistiocytoza Hemofagocytarna (córka jest leczona w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Lublinie.) Jest to zespół chorób krwi i szpiku,a rokowania są niepewne.
Do tej pory, nasza córeczka przeszła już kilkanaś cie serii dawek chemioterapii( na dzień dzisiejszy jest to 16 tydz leczenia) i ciągłe leczenie lekami immunospupresyjnymi.
Przed nami jeszcze długie leczenie chemioterapią według schematu HLH 2004. Przewi dywany okres leczenia to 40tyg ,po tym okresie powinien nastąpi ć przeszczep komórek macierzystych szpiku w przypadku gdy okaże się to na podłożu genetycznym( nie wiemy jeszcze)Jeśli nastąpi reemisja wtedy po raz drugi będzie leczona od początku, a przeszczep wtedy też będzie konieczny.
Choroba Majki stawia przed nami duże bariery finansowe,z którymi ciężko jest nam sobie poradzić,zwłaszcza że w chwili obecnej musimy z dzieckiem regularnie jeździć do Lublina oddalonego o 200km od naszego miejsca zamieszkania na chemioterapię.
Po 2 m -cach pobytu w szpitalu leczeni jesteśmy ambulatoryjnie.Koszty podróży i zakupy masy leków które dziecko musi zażywać są dla nas ogromnym wyzwaniem nie wspominając innych potrzebach życiowych.
Staramy się wszyscy zapewnić dziecku wszystko czego potrzebuje i w miarę normalnie żyć ,ale sami nie damy rady.
Dlatego zwracamy się do Państwa z wielką prośbą o pomoc na leczenie naszej córeczki,która bez intensywnego leczenia nie przeżyje. Dzieck a na razie nie przypisano do Fundacji(ciągle oczekujemy na nadanie numeru ewidencyjnego by mieć możliwość korzystania z subkonta) , a my nie możemy czekać ,bo leczenie idzie swoim tokiem.
Z góry chcemy serdecznie podziękować ofiarodawcom,którym nie jest obojętny los naszego dziecka.
Dane do przelewu na konto :
Gajda Wioletta
pbs/rzeszow nr rachunku 39864211263012112198330001
dla osób chcących nam pomóc z zagranicy podaje dodatkowe dane
S.W.I.F.T code: POLUPLPR
nr IBAN PL 39864211263012112198330001
Posiadam również konto na paypal adres powiazany z kontem to:
wiolettagajda@o2.pl ( je śli to nie wystarczy proszę pyta ć podam więcej danych)
Bez adresu domowego przelew dojdzie ? Jeżeli tak, to wysyłam
Szanowni Państwo,
Jesteśmy rodzicami 2,5 rocznej Majki która od października 2012r walczy z groźną chorobą nowotworową o nazwie Limfohistiocytoza Hemofagocytarna (córka jest leczona w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Lublinie.) Jest to zespół chorób krwi i szpiku,a rokowania są niepewne.
Do tej pory, nasza córeczka przeszła już kilkanaś cie serii dawek chemioterapii( na dzień dzisiejszy jest to 16 tydz leczenia) i ciągłe leczenie lekami immunospupresyjnymi.
Przed nami jeszcze długie leczenie chemioterapią według schematu HLH 2004. Przewi dywany okres leczenia to 40tyg ,po tym okresie powinien nastąpi ć przeszczep komórek macierzystych szpiku w przypadku gdy okaże się to na podłożu genetycznym( nie wiemy jeszcze)Jeśli nastąpi reemisja wtedy po raz drugi będzie leczona od początku, a przeszczep wtedy też będzie konieczny.
Choroba Majki stawia przed nami duże bariery finansowe,z którymi ciężko jest nam sobie poradzić,zwłaszcza że w chwili obecnej musimy z dzieckiem regularnie jeździć do Lublina oddalonego o 200km od naszego miejsca zamieszkania na chemioterapię.
Po 2 m -cach pobytu w szpitalu leczeni jesteśmy ambulatoryjnie.Koszty podróży i zakupy masy leków które dziecko musi zażywać są dla nas ogromnym wyzwaniem nie wspominając innych potrzebach życiowych.
Staramy się wszyscy zapewnić dziecku wszystko czego potrzebuje i w miarę normalnie żyć ,ale sami nie damy rady.
Dlatego zwracamy się do Państwa z wielką prośbą o pomoc na leczenie naszej córeczki,która bez intensywnego leczenia nie przeżyje. Dzieck a na razie nie przypisano do Fundacji(ciągle oczekujemy na nadanie numeru ewidencyjnego by mieć możliwość korzystania z subkonta) , a my nie możemy czekać ,bo leczenie idzie swoim tokiem.
Z góry chcemy serdecznie podziękować ofiarodawcom,którym nie jest obojętny los naszego dziecka.
Dane do przelewu na konto :
Gajda Wioletta
pbs/rzeszow nr rachunku 39864211263012112198330001
dla osób chcących nam pomóc z zagranicy podaje dodatkowe dane
S.W.I.F.T code: POLUPLPR
nr IBAN PL 39864211263012112198330001
Posiadam również konto na paypal adres powiazany z kontem to:
wiolettagajda@o2.pl ( je śli to nie wystarczy proszę pyta ć podam więcej danych)
Córeczka ma też przetokę wieńcową na sercu o której dowiedzieliśmy się przy okazji tej choroby,leczenie serca będzie prowadzone po zakończeniu choroby HLH
Dojdzie bez problemu wystarczy nr konta mogę adres pdac na priv jak trzeba
Podaj publicznie Zbyszek. Dla pewności, bo myślę, że wielu jest podobnego zdania. Szkoda by była, gdyby pieniądze gdzieś wsiąkły. A to norma teraz przecież...
Adres :
Wioletta Gajda
ul.Bronisława Czecha 13
38-100 Strzyżów
woj.podkarpackie
proszę o dopisek na leczenie Majki lub podobny
Poszło Zbychu. Trzymam kciuki za Maję i za Was ...
Dziękujemy wszystkim którzy okazali bądź okażą pomoc
czekamy na krs rozliczymy się na koncu okresu rozliczeniowego poczekamy pozdrawiam
Ok serdeczne dzięki,tez na to czekamy z niecierpliwością i jak tylko nadadzą numer ewidencyjny dziecka wstawiam na forum .
Na razie mamy tylko KRS w fundacji ,ale po dzisiejszej rozmowie z pracownikiem fundacji można wpłacać 1 % na podane konto niżej,proszę tylko uważnie przepisać dane dziecka bo muszą ręcznie to księgować, bo bez numeru inaczej się nie da,a jeśli będzie błąd pieniądze nie trafia do dziecka tylko na poczet fundacji.
Proszę też o info jeśli ktos przekaże 1 % by w razie czego mozna było reklamowac.
Dane potrzebne do Pit za 2012
1) KRS : 0000037904
2) (nr ewidencyjny -na razie brak ) Rubryka ,,Informacje uzupełniające" cel 1% z dopiskiem Maja Gajda
38-100 Strzyżów
Nr konta dla zbiórek pieniężnych : (Darowizny)
BPH S.A. Oddział w Warszawie
15 1060 0076 0000 3310 0018 2615
z dopiskiem :Darowizna na leczenie i rehabilitację
dla Maja Gajda 38-100 Strzyżów
Jako emeryt będę rozliczal sie ok 15 marca wiec postaram sie przelać 1%
Trzymajcie sie napewno bedzie wiecej darowizn!
dobrze że jest krs bo za niedługo się rozliczam i przekaże 1% jakby była potrzebna krew to wal śmiało jestem dawcą krwi
Dziękujemy wszystkim którzy się przyczynią do ratowania życia naszej córeczki
Zbyszek z rodziną.
Dziękujemy wszystkim którzy się przyczynią do ratowana życia naszej córeczki
Zbyszek z rodziną.
To poprawione dane bo wcześniej nie mieliśmy numeru dziecka
Dla osób mogących przekazać 1 %
Dane potrzebne do Pit za 2012
KRS : 0000037904
Maja Gajda 12987 - wpisuje się w rubryce,,Informacje uzupełniające" -cel 1%
Szanowni Darczyńcy, prosimy o wyrażenie zgody w formularzu PIT na przekazanie swoich danych organizacji pożytku publicznego – dzięki temu będziemy wiedzieli, kto udzielił wsparcia.
Uwaga-Do Pit nie podajemy numeru konta
Pozdrawiam
prawdopodobnie będę musiał zrobić korektę więc będę miał to na uwadze jeśli da się to poprawić także , ale szlag mnie trafia jak traktuje nasz rząd chore dzieci bo sam takze sporo wydaję na wieloletnie leczenie mojej córki.
Na rząd można tylko popatrzeć przez pryzmat różowych okularów i pośmiać się z tego co wyprawiają między sobą,to na co można liczyć.Tylko dzięki takim jak wy dajemy radę.
To poprawione dane bo wcześniej nie mieliśmy numeru dziecka
Dla osób mogących przekazać 1 %
Dane potrzebne do Pit za 2012
KRS : 0000037904
Maja Gajda 12987 - wpisuje się w rubryce,,Informacje uzupełniające" -cel 1%
Szanowni Darczyńcy, prosimy o wyrażenie zgody w formularzu PIT na przekazanie swoich danych organizacji pożytku publicznego – dzięki temu będziemy wiedzieli, kto udzielił wsparcia.
Uwaga-Do Pit nie podajemy numeru konta
Pozdrawiam
Dotarły do mnie Pity i przekazałem je mojej szanownej księgowej ( szwagierce), w przyszłym tygodniu jak mnie zapewniła zostaną wysłane.Pozdrawiam
Zapraszam do artykułu w prase o naszym dziecku
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20130311%2FSTRZYZOW%2F130319913
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20130311%2FSTRZYZOW%2F130319913
Za jakis czas powinien dotrzec odpis z mojego podatku. Zycze wszystkiego dobrego, aby sie poukladalo. Pzdr
1% poszedł!
Pozdrawiam!
Drodzy koledzy,tak jak w ubiegłym roku bardzo was prosimy o wsparcie ,jesli to mozliwe jeszcze i przekazanie naszej córeczce swojego 1 % .
Obecnie nasza córeczka jest po przeszczepie szpiku i dochodzi do siebie,ale o tym wszystkim możecie przeczytać na blogu http://majusiaprosiopomoc.blogspot.com
Nasza córeczka choruje od pazdziernika 2012 roku bardzo duzo juz przeszła w swoim 4 letnim życiu.Dzieki wam ,mozemy kontynuowac leczenie i walczymy do utraty tchu ,by moc wkrotce cieszyc sie z pokonania choroby i spokojnie wyjsc na ryby ze3 zdrowa juz córeczką.
Drodzy koledzy,tak jak w ubiegłym roku bardzo was prosimy o wsparcie ,jesli to mozliwe jeszcze i przekazanie naszej córeczce swojego 1 % .
Obecnie nasza córeczka jest po przeszczepie szpiku i dochodzi do siebie,ale o tym wszystkim możecie przeczytać na blogu http://majusiaprosiopomoc.blogspot.com
Nasza córeczka choruje od pazdziernika 2012 roku bardzo duzo juz przeszła w swoim 4 letnim życiu.Dzieki wam ,mozemy kontynuowac leczenie i walczymy do utraty tchu ,by moc wkrotce cieszyc sie z pokonania choroby i spokojnie wyjsc na ryby ze3 zdrowa juz córeczką.
Zbig, parę groszy poszło na konto i życzę córeczce szybkiego powrotu do zdrowia.
Zbyszku tak jak w zeszłym roku razem z żoną przekażemy Wam, jak tylko moja szwagierka nas rozliczy. Pozdrawiam
Panowie zabieram się za rozliczanie PIT"a i przypomniałem sobie o naszym Koledze...
Może i ktoś z Was szuka osób, którym ten 1% się przyda...