Raczej się nie zgodzę. To nie furczak ale zawisak powojowiec albo tawulec ale raczej to pierwsze.
Zawisak tawulec - był taki rok ,że było ich sporo ,ale mój miernej jakości aparat udaremnił większość prób zrobienia fajnych zdjęć a pozować nie chciały. Od dwu lat nie spotkałem ani jednego w mojej okolicy.
Wpadam kiedyś do ojca na działkę rekreacyjna, otwieram drzwi, wchodzę, patrze a tu na stole stoi pół butelki wina tego taniego (sandomierskie mocne). Myślę sobie do czego to doszło. Przecież ojciec nigdy tego się nie czepiał. Dzwonie do niego a on do mnie żebym sobie przypomniał po co to potrzebne. Nie było to trudne. Pół takiego winka do tego pół piwa (najlepiej perła lubelska) i dwie łyżki miodu. Zmieszać to razem i wylać w ciepła letnią noc na pień drzewa. Podstawić wielką żarówkę albo halogen i czekać aż zleci się setki zawisaków i innych motyli nocnych. Przedstawienie murowane. Najlepszy sposób.
Coraz bardziej pociągający B&W
Jezioro Wielki Głęboczek.
Zimny rodek :) Ostrość pięknie złapałeś .
Wspomnienie pewnego wieczoru...
Wspomnienie pewnego wieczoru...
Fruczak Gołąbek :)
Czarna wdowa ? :)
Zimny rodek :) Ostrość pięknie złapałeś .
Zamiast łowić to z 20 minut do gnojka podchody robiłem. Jak aparat w torbie to na wędce wylądował. Wyjąłem aparat to po krzakach sie chował
Wspomnienie pewnego wieczoru...
Fruczak Gołąbek :)
Raczej się nie zgodzę. To nie furczak ale zawisak powojowiec albo tawulec ale raczej to pierwsze.
Wspomnienie pewnego wieczoru...
Fruczak Gołąbek :)
Raczej się nie zgodzę. To nie furczak ale zawisak powojowiec albo tawulec ale raczej to pierwsze.
Masz rację, umknęło mi kilka szczegółów, jakiś nieprzytomny byłem:)
podczas wędrówki w górach
podczas wędrówki w górach
podczas wędrówki w górach
Wspomnienie pewnego wieczoru...
Fruczak Gołąbek :)
Raczej się nie zgodzę. To nie furczak ale zawisak powojowiec albo tawulec ale raczej to pierwsze.
Zawisak tawulec - był taki rok ,że było ich sporo ,ale mój miernej jakości aparat udaremnił większość prób zrobienia fajnych zdjęć a pozować nie chciały. Od dwu lat nie spotkałem ani jednego w mojej okolicy.
Wpadam kiedyś do ojca na działkę rekreacyjna, otwieram drzwi, wchodzę, patrze a tu na stole stoi pół butelki wina tego taniego (sandomierskie mocne). Myślę sobie do czego to doszło. Przecież ojciec nigdy tego się nie czepiał. Dzwonie do niego a on do mnie żebym sobie przypomniał po co to potrzebne. Nie było to trudne. Pół takiego winka do tego pół piwa (najlepiej perła lubelska) i dwie łyżki miodu. Zmieszać to razem i wylać w ciepła letnią noc na pień drzewa. Podstawić wielką żarówkę albo halogen i czekać aż zleci się setki zawisaków i innych motyli nocnych. Przedstawienie murowane. Najlepszy sposób.
Ułańska fantazja.
Ot z lekka wkurzony ...
Na chwilę obecną najlepiej łowna rzeczka zostawię ją bez nazwy :)
Cześć :) To i ja coś dorzucę ;)
Witam :) to i ja się pochwalę :) Nie jest to zdjęcie z zoo. Już mi to jeden kolega sugerował ;).
Zdjęcie zrobione z daleka :).
Czy nie macie wrażenie że przed obiektywem przebiegł duch jeźdźca na koniu?.
Czy nie macie wrażenie że przed obiektywem przebiegł duch jeźdźca na koniu?.
Coś w tym jest :)
Czy nie macie wrażenie że przed obiektywem przebiegł duch jeźdźca na koniu?.
Jak tak przymruży się oczy to to raczej wygląda na wielbłąda :).
Jak tak przymruży się oczy to to raczej wygląda na wielbłąda :).
Możliwe że to wielbłąd.
Taaa wielbłąd :) Fotograf cygareta kurzy.Jak już, to mi lame przypomina :))
Taaa wielbłąd :) Fotograf cygareta kurzy.Jak już, to mi lame przypomina :))
Nie palę!!!.