Witam i zapraszam wszystkich z żyłką artystyczną do przedstawienia swoich dokonań. Proponuję oprócz przedstawiania swoich prac, wymianę doświadczeń, opisanie technik oraz warsztatu. Sam hobbystycznie zajmuję się wypalaniem na drewnie. Trochę rysowałem, malowałem. Dużą przyjemność sprawia mi praca w drewnie. Nie uważam się za artystę ale raczej za rzemieślnika hobbystę. Na "rozruch" zamieszczam swoją wypalankę.
Witam i zapraszam wszystkich z żyłką artystyczną do przedstawienia swoich dokonań. Proponuję oprócz przedstawiania swoich prac, wymianę doświadczeń, opisanie technik oraz warsztatu. Sam hobbystycznie zajmuję się wypalaniem na drewnie. Trochę rysowałem, malowałem. Dużą przyjemność sprawia mi praca w drewnie. Nie uważam się za artystę ale raczej za rzemieślnika hobbystę. Na "rozruch" zamieszczam swoją wypalankę.
Masz talent. Czy myślałeś nad sprzedażą swoich prac ? Artyści Olesiu nie licza na pieniądze,warto coś stworzyc i jest ok.Znałem Stanisława Zagajewskiego któremu też pomagałem przy tworzeniu jego prac,wiem o nim wszystko,jak bym napisał inaczej to sam byłbym pod wrażeniem.;-)
Czas potrzebny na wypalenie obrazu, zależny jest od wielkości i treści. Wypalam wtedy kiedy mam trochę czasu. Powiedzmy taki jak sandacz, wielkości ok 60x40, w ciągu 3-4 dni, po 2 do 3 godzin dziennie. Co do sprzedaży, to trudno to sprzedać za adekwatne do wkładu pracy pieniądze.
Na takie "cuś" naprawdę trzeba kogoś kto doceni pracochłonną, ręczną robotę. W dobie chińszczyzny, gdzie "ładny obrazeczek" można kupić za 4 zł, ograniczam się do obdarowywania rodziny i przyjaciół, mając w ten sposób pożądany i doceniony prezent. Mam dużą satysfakcję, że w wielu domach wiszą moje obrazy, ściany czekają na jeszcze a po wujku, bracie, szwagrze itd. zostanie jakaś pamiątka.
Czas potrzebny na wypalenie obrazu, zależny jest od wielkości i treści. Wypalam wtedy kiedy mam trochę czasu. Powiedzmy taki jak sandacz, wielkości ok 60x40, w ciągu 3-4 dni, po 2 do 3 godzin dziennie. Co do sprzedaży, to trudno to sprzedać za adekwatne do wkładu pracy pieniądze.
Na takie "cuś" naprawdę trzeba kogoś kto doceni pracochłonną, ręczną robotę. W dobie chińszczyzny, gdzie "ładny obrazeczek" można kupić za 4 zł, ograniczam się do obdarowywania rodziny i przyjaciół, mając w ten sposób pożądany i doceniony prezent. Mam dużą satysfakcję, że w wielu domach wiszą moje obrazy, ściany czekają na jeszcze a po wujku, bracie, szwagrze itd. zostanie jakaś pamiątka.
podaruj mi ten obraz,a podaruję Tobie woblerków troszkę,tylko powiedz jakie Cię interesują.
Czas potrzebny na wypalenie obrazu, zależny jest od wielkości i treści. Wypalam wtedy kiedy mam trochę czasu. Powiedzmy taki jak sandacz, wielkości ok 60x40, w ciągu 3-4 dni, po 2 do 3 godzin dziennie. Co do sprzedaży, to trudno to sprzedać za adekwatne do wkładu pracy pieniądze.
Na takie "cuś" naprawdę trzeba kogoś kto doceni pracochłonną, ręczną robotę. W dobie chińszczyzny, gdzie "ładny obrazeczek" można kupić za 4 zł, ograniczam się do obdarowywania rodziny i przyjaciół, mając w ten sposób pożądany i doceniony prezent. Mam dużą satysfakcję, że w wielu domach wiszą moje obrazy, ściany czekają na jeszcze a po wujku, bracie, szwagrze itd. zostanie jakaś pamiątka.
…Qrde… nie gniewaj się Kolego, za to „cuś” pięknego… Tak powiedział mój kolega, gdy zobaczył mojego pierwszego wystruganego woblerka. Dla mnie to było dzieło sztuki… dla ziomala…radość z rekordowych „pasiaków”. To taki spontaniczny wyraz emocji pomiędzy sztuką, a komercją, do której co niektórzy Cię namawiają. Dla mnie tam kończy się sztuka, gdzie zaczyna się komercja….to tak jak z wędkarstwem…:)
"
…Qrde… nie gniewaj się Kolego, za to „cuś” pięknego…" Jasne że się nie gniewam. Ja też mam poczucie humoru. Marcin, to co robisz to jest dopiero sztuka przez SZ. I ten długopis?. Coś niespotykanego. Ja również mazałem długopisem, najczęściej w czasach szkolnych i były to raczej grafiki geometryczne. Przyznam że z twarzami miałem zawsze problem. Do miękkich kształtów, cieni i przejść zawsze bliższy był mi ołówek. Nigdy jednak nie osiągnąłem takich rezultatów. Wielki szacun i podziw.
To moja galeryjka, co prawda na temat wędkarstwa jest tylko zdjęcie ale myślę że ciekawsze są moje wyczyny długopisem ;) Pozdrawiam
Coś tam kiedyś bazgrałem nawet długopisem i ołówkiem,teraz nie ma na to czasu,ale jak zobaczyłem Twoje prace to totalnie wymiękłem.Ja długopisem po Twojej galerii mogę się podpisac.;-)))
Czas potrzebny na wypalenie obrazu, zależny jest od wielkości i treści. Wypalam wtedy kiedy mam trochę czasu. Powiedzmy taki jak sandacz, wielkości ok 60x40, w ciągu 3-4 dni, po 2 do 3 godzin dziennie. Co do sprzedaży, to trudno to sprzedać za adekwatne do wkładu pracy pieniądze.
Na takie "cuś" naprawdę trzeba kogoś kto doceni pracochłonną, ręczną robotę. W dobie chińszczyzny, gdzie "ładny obrazeczek" można kupić za 4 zł, ograniczam się do obdarowywania rodziny i przyjaciół, mając w ten sposób pożądany i doceniony prezent. Mam dużą satysfakcję, że w wielu domach wiszą moje obrazy, ściany czekają na jeszcze a po wujku, bracie, szwagrze itd. zostanie jakaś pamiątka.
Wiem o tym że praca kosztuje,zwłaszcza artystyczna.Robię sobie woblery lub znajomym,bo za dzieło sztuki musiał bym wziąc więcej niż Rappala.Podziwiam woblerowych dłubaczy że tak nisko się cenią.
"""Wiem o tym że praca kosztuje,zwłaszcza artystyczna.Robię sobie woblery lub znajomym,bo za dzieło sztuki musiał bym wziąc więcej niż Rappala.Podziwiam woblerowych dłubaczy że tak nisko się cenią."""
Być może nisko się cenimy, ale radość znajomych…bezcenna…:)))
witam Panie Andrzeju dziękuje za opinię Panu i trout4444 (jeśli to dotyczyło moich "obrazków":). Co do rzeźb i pirografii to jest to moje hobby już od jakiegoś czasu i zrobiłem już tego trochę, ale z tematyki wędkarskiej jak na razie mam tylko to co na fotkach, reszta rzeźb i pirografii przedstawia wszelką dziką zwierzynę:) jakieś chłopki, figurki itp.. pozdrawiam
Świetne prace Panowie gratuluje! Ja też coś tam marze ale głównie specjalizuje się w graffiti , dla jednych to sztuka, dla drugich niszczenie mienia ja jednak nie maluje po ścianach.
cudów nie ma, ale czasem komuś się spodoba:) pozdrawiam Nooooooooo, nie gadaj. Płaskorzeźba super a wypalankom nic nie brakuje. Jak będziesz miał coś nowego to się pochwal.
Witaj Robert. Świetna praca. Szkoda tylko że zdjęcia muszą być takie małe. Moglibyśmy podziwiać dzieło w szczegółach. Zawsze podziwiałem talent malarski innych. Umiejętność mieszania i nakładania kolorów, uzyskiwania tych przejść i głębi. U Ciebie woda, wygląda jak woda. I ta soczysta zieleń z jej wszystkimi odcieniami. Świetne.Kiedyś próbowałem trochę w oleju. Były to raczej dość "płaskie" próby i dałem sobie spokój.Lepiej czuję się w ołówku i w tym czym teraz się zajmuję, czyli pirografi. Poniżej moje próby, na płycie pilśniowej. Robert, czekamy na więcej.Pozdrawiam.
racja Panowie nie ma się co sprzeczać, o gustach przecież się nie
dyskutuje, każdy ma prawo do swojej opinii. Nie wszystkim muszą się te
prace podobać, a Ci którym się podobają, wieszają je w domu lub gdzie chcą, pies na
płocie,
szczupak pod konarem... :) i takie tam pozdrawiam
dzięki spiner58 za uznanie.Twoje rybcie w sztuce są naprawdę ciekawe.kiedys miałem troszkę obrazów ze świata wodnego lecz koledzy po kiju poozdabiali sobie swoje kąciki wedkarskie;) teraz troszkę brakuje juz na to czasu ale przedstawie cos jeszcze ,co wydaje mi sie też jest sztuką:woblery wykonane od podstaw z drewna (bez żadnych szablonów ,form)łącznie z lakierowaniem ;) pozdrawiam !
Witam i zapraszam wszystkich z żyłką artystyczną do przedstawienia swoich dokonań. Proponuję oprócz przedstawiania swoich prac, wymianę doświadczeń, opisanie technik oraz warsztatu. Sam hobbystycznie zajmuję się wypalaniem na drewnie. Trochę rysowałem, malowałem. Dużą przyjemność sprawia mi praca w drewnie. Nie uważam się za artystę ale raczej za rzemieślnika hobbystę. Na "rozruch" zamieszczam swoją wypalankę.
Witam i zapraszam wszystkich z żyłką artystyczną do przedstawienia swoich dokonań. Proponuję oprócz przedstawiania swoich prac, wymianę doświadczeń, opisanie technik oraz warsztatu. Sam hobbystycznie zajmuję się wypalaniem na drewnie. Trochę rysowałem, malowałem. Dużą przyjemność sprawia mi praca w drewnie. Nie uważam się za artystę ale raczej za rzemieślnika hobbystę. Na "rozruch" zamieszczam swoją wypalankę.
Jesteś skromny kolego,bardzo piękna praca,gratuluję talentu.
Bardzo ładna rzecz . Zazdroszczę zdolności .
…no chłopie, „cuś” pięknego, jak żywy.
Chętnie zobaczyłbym coś więcej:)
Dziękuję kolegom. Więcej na moim profilu. Czekam jednak na prace innych, może też "wypalaczy"
Tak przy okazji, zapomniałem dodać w powitaniu, że tworzenie obrazów na drewnie metodą wypalania, nazywa się pirografią.
Jak długo zajęło Ci zrobienie tej pracy?
Masz talent. Czy myślałeś nad sprzedażą swoich prac ?
Masz talent. Czy myślałeś nad sprzedażą swoich prac ?
Artyści Olesiu nie licza na pieniądze,warto coś stworzyc i jest ok.Znałem Stanisława Zagajewskiego któremu też pomagałem przy tworzeniu jego prac,wiem o nim wszystko,jak bym napisał inaczej to sam byłbym pod wrażeniem.;-)
Masz talent. Czy myślałeś nad sprzedażą swoich prac ?
Podaj cenę za tę prace.Może masz lepsze?Zapodawaj swoje dzieła,nie będziesz się wstydził.działaj działaj dalej.
Czas potrzebny na wypalenie obrazu, zależny jest od wielkości i treści. Wypalam wtedy kiedy mam trochę czasu. Powiedzmy taki jak sandacz, wielkości ok 60x40, w ciągu 3-4 dni, po 2 do 3 godzin dziennie. Co do sprzedaży, to trudno to sprzedać za adekwatne do wkładu pracy pieniądze. Na takie "cuś" naprawdę trzeba kogoś kto doceni pracochłonną, ręczną robotę. W dobie chińszczyzny, gdzie "ładny obrazeczek" można kupić za 4 zł, ograniczam się do obdarowywania rodziny i przyjaciół, mając w ten sposób pożądany i doceniony prezent. Mam dużą satysfakcję, że w wielu domach wiszą moje obrazy, ściany czekają na jeszcze a po wujku, bracie, szwagrze itd. zostanie jakaś pamiątka.
Czas potrzebny na wypalenie obrazu, zależny jest od wielkości i treści. Wypalam wtedy kiedy mam trochę czasu. Powiedzmy taki jak sandacz, wielkości ok 60x40, w ciągu 3-4 dni, po 2 do 3 godzin dziennie. Co do sprzedaży, to trudno to sprzedać za adekwatne do wkładu pracy pieniądze. Na takie "cuś" naprawdę trzeba kogoś kto doceni pracochłonną, ręczną robotę. W dobie chińszczyzny, gdzie "ładny obrazeczek" można kupić za 4 zł, ograniczam się do obdarowywania rodziny i przyjaciół, mając w ten sposób pożądany i doceniony prezent. Mam dużą satysfakcję, że w wielu domach wiszą moje obrazy, ściany czekają na jeszcze a po wujku, bracie, szwagrze itd. zostanie jakaś pamiątka.
podaruj mi ten obraz,a podaruję Tobie woblerków troszkę,tylko powiedz jakie Cię interesują.
Przykro mi, ten obraz wisi już na ścianie u kogoś a co do woblerków, dziękuję.
https://picasaweb.google.com/113511933734280340215/WOBBLERHANDMADE2
https://picasaweb.google.com/113511933734280340215/WOBBLERHANDMADE
http://gutekjelonki.digart.pl/digarty/
To moja galeryjka, co prawda na temat wędkarstwa jest tylko zdjęcie ale myślę że ciekawsze są moje wyczyny długopisem ;)
Pozdrawiam
Czas potrzebny na wypalenie obrazu, zależny jest od wielkości i treści. Wypalam wtedy kiedy mam trochę czasu. Powiedzmy taki jak sandacz, wielkości ok 60x40, w ciągu 3-4 dni, po 2 do 3 godzin dziennie. Co do sprzedaży, to trudno to sprzedać za adekwatne do wkładu pracy pieniądze. Na takie "cuś" naprawdę trzeba kogoś kto doceni pracochłonną, ręczną robotę. W dobie chińszczyzny, gdzie "ładny obrazeczek" można kupić za 4 zł, ograniczam się do obdarowywania rodziny i przyjaciół, mając w ten sposób pożądany i doceniony prezent. Mam dużą satysfakcję, że w wielu domach wiszą moje obrazy, ściany czekają na jeszcze a po wujku, bracie, szwagrze itd. zostanie jakaś pamiątka.
…Qrde… nie gniewaj się Kolego, za to „cuś” pięknego…
Tak powiedział mój kolega, gdy zobaczył mojego pierwszego wystruganego woblerka.
Dla mnie to było dzieło sztuki… dla ziomala…radość z rekordowych „pasiaków”.
To taki spontaniczny wyraz emocji pomiędzy sztuką, a komercją, do której co niektórzy Cię namawiają.
Dla mnie tam kończy się sztuka, gdzie zaczyna się komercja….to tak jak z wędkarstwem…:)
Pozdrawiam i…połamania:)
" …Qrde… nie gniewaj się Kolego, za to „cuś” pięknego…" Jasne że się nie gniewam. Ja też mam poczucie humoru.
Marcin, to co robisz to jest dopiero sztuka przez SZ. I ten długopis?. Coś niespotykanego. Ja również mazałem długopisem, najczęściej w czasach szkolnych i były to raczej grafiki geometryczne. Przyznam że z twarzami miałem zawsze problem. Do miękkich kształtów, cieni i przejść zawsze bliższy był mi ołówek. Nigdy jednak nie osiągnąłem takich rezultatów. Wielki szacun i podziw.
http://gutekjelonki.digart.pl/digarty/
To moja galeryjka, co prawda na temat wędkarstwa jest tylko zdjęcie ale myślę że ciekawsze są moje wyczyny długopisem ;)
Pozdrawiam
Coś tam kiedyś bazgrałem nawet długopisem i ołówkiem,teraz nie ma na to czasu,ale jak zobaczyłem Twoje prace to totalnie wymiękłem.Ja długopisem po Twojej galerii mogę się podpisac.;-)))
Czas potrzebny na wypalenie obrazu, zależny jest od wielkości i treści. Wypalam wtedy kiedy mam trochę czasu. Powiedzmy taki jak sandacz, wielkości ok 60x40, w ciągu 3-4 dni, po 2 do 3 godzin dziennie. Co do sprzedaży, to trudno to sprzedać za adekwatne do wkładu pracy pieniądze. Na takie "cuś" naprawdę trzeba kogoś kto doceni pracochłonną, ręczną robotę. W dobie chińszczyzny, gdzie "ładny obrazeczek" można kupić za 4 zł, ograniczam się do obdarowywania rodziny i przyjaciół, mając w ten sposób pożądany i doceniony prezent. Mam dużą satysfakcję, że w wielu domach wiszą moje obrazy, ściany czekają na jeszcze a po wujku, bracie, szwagrze itd. zostanie jakaś pamiątka.
Wiem o tym że praca kosztuje,zwłaszcza artystyczna.Robię sobie woblery lub znajomym,bo za dzieło sztuki musiał bym wziąc więcej niż Rappala.Podziwiam woblerowych dłubaczy że tak nisko się cenią.
"""Wiem o tym że praca kosztuje,zwłaszcza artystyczna.Robię sobie woblery lub znajomym,bo za dzieło sztuki musiał bym wziąc więcej niż Rappala.Podziwiam woblerowych dłubaczy że tak nisko się cenią."""
Być może nisko się cenimy, ale radość znajomych…bezcenna…:)))
Być może nisko się cenimy, ale radość znajomych…bezcenna…:)))
W chwili obdarowywania--bo puzniej róznie to bywa??
takie o...
i jeszcze "strugana"
piękne:)
Witaj Michał. Wiem, że robisz ładne i skuteczne woblery. Czy przedstawione prace to tak " przy okazji" czy jest tego więcej.
witam Panie Andrzeju dziękuje za opinię Panu i trout4444 (jeśli to dotyczyło moich "obrazków":). Co do rzeźb i pirografii to jest to moje hobby już od jakiegoś czasu i zrobiłem już tego trochę, ale z tematyki wędkarskiej jak na razie mam tylko to co na fotkach, reszta rzeźb i pirografii przedstawia wszelką dziką zwierzynę:) jakieś chłopki, figurki itp.. pozdrawiam
Czy gdzieś to można zobaczyć. Może wstaw kilka.
przykładowo takie...
to prezent dla mojego psiaka:)
cudów nie ma, ale czasem komuś się spodoba:) pozdrawiam
Świetne prace Panowie gratuluje! Ja też coś tam marze ale głównie specjalizuje się w graffiti , dla jednych to sztuka, dla drugich niszczenie mienia ja jednak nie maluje po ścianach.
Tutaj mój fikuśny alfabet:
Tutaj mój fikuśny alfabet:
Widzę że mam problem z dodaniem zdjęcia.
cudów nie ma, ale czasem komuś się spodoba:) pozdrawiam
Nooooooooo, nie gadaj. Płaskorzeźba super a wypalankom nic nie brakuje. Jak będziesz miał coś nowego to się pochwal.
Tutaj mój fikuśny alfabet:
Widzę że mam problem z dodaniem zdjęcia.
Widocznie jest trochę za duże i nie wchodzi.
obraz olejny mojego autorstwa (100x700) ,,moja rzeka,,
z całym szacunkiem dla autorów prac, za chęci i wytrwałość ale takie wypalanki są ostatnią rzeczą którą bym powiesił w domu
z całym szacunkiem dla autorów prac, za chęci i wytrwałość ale takie wypalanki są ostatnią rzeczą którą bym powiesił w domu
z całym szacunkiem, ale nie zauważyłem, żeby ktoś "śmiał":) Cię prosić byś sobie je wieszał
Witaj Robert. Świetna praca. Szkoda tylko że zdjęcia muszą być takie małe. Moglibyśmy podziwiać dzieło w szczegółach. Zawsze podziwiałem talent malarski innych. Umiejętność mieszania i nakładania kolorów, uzyskiwania tych przejść i głębi. U Ciebie woda, wygląda jak woda. I ta soczysta zieleń z jej wszystkimi odcieniami. Świetne.Kiedyś próbowałem trochę w oleju. Były to raczej dość "płaskie" próby i dałem sobie spokój.Lepiej czuję się w ołówku i w tym czym teraz się zajmuję, czyli pirografi. Poniżej moje próby, na płycie pilśniowej. Robert, czekamy na więcej.Pozdrawiam.
Michał, keep it up. Pozdrawiam
witam Panie Andrzeju, szczupaczek super, zresztą obraz Robdama również, pozdrawiam
skryty nie unoś się,ja z nikogo nie drwię i niewyśmiewam,ktoś kto upublicznia swoje prace musi być gotowy na pochwały a także na słowa krytyki
@domin, może nie zauważyłeś że ta wypalanka jest prezentem dla psa i wisi na płocie.Nikt nie twierdzi że musi wisieć w domu. :)))
racja Panowie nie ma się co sprzeczać, o gustach przecież się nie dyskutuje, każdy ma prawo do swojej opinii. Nie wszystkim muszą się te prace podobać, a Ci którym się podobają, wieszają je w domu lub gdzie chcą, pies na płocie, szczupak pod konarem... :) i takie tam pozdrawiam
To ja może przedstawię inna forma ekspresji , a mianowicie " Design wnętrz"
hudzik bardzo pomyslowe, a chyba zancze sie zastanawiac nad podobnym stolikiem bo pomysl zaje.... . gratuluje pomyslowosci i Pozdrawiam
trąbka super,ogólnie fajne pomysły
dzięki spiner58 za uznanie.Twoje rybcie w sztuce są naprawdę ciekawe.kiedys miałem troszkę obrazów ze świata wodnego lecz koledzy po kiju poozdabiali sobie swoje kąciki wedkarskie;) teraz troszkę brakuje juz na to czasu ale przedstawie cos jeszcze ,co wydaje mi sie też jest sztuką:woblery wykonane od podstaw z drewna (bez żadnych szablonów ,form)łącznie z lakierowaniem ;) pozdrawiam !