Kiedy....? w końcu zrozumieją ludzie że jak dalej tak będziemy zostawiać tyle śmieci nad naszymi brzegami-to nie będzie gdzie usiąść!!! gacie koszulki itd. Sterty śmieci..co niepotrzebne to w krzaki...!
zgadzam się ze najwiecej smieci zostawiaja wedkarze, potem trzeba po nich sprzatac. Wezma ze soba to jednak zabrac sie potrafia ale juz wziac to co niepotrzebne to nie bo po co jak sa krzaki w ktore moga wrzucic i nikt nie "zobaczy" chamstwo i nic wiecej! Potem ludzie się dziwią, że ryb coraz mniej jak maja młode rybki dorastac skoro zatruty jest ich ekosystem! Tępić takich!
Zgadza się, u mnie też takie chamstwo jest, trzeba się jak najszybciej pozbyć puszek i torebek po zanęcie bo wracając przecież muszą mieć siły do tachania złowionych ryb a nie śmieci.
Bo część Polaków to chołota po prostu ! ja takich wędkarzy rozpoznaje z daleka ,często np w sklepie wedkarskim wystarczy spojrzec i posłuchać ! a nie wspomne o tych polaczkach wędkarzach co nam wstyd za granicą przynoszą ! Wybili wszystko u nas to teraz na zachód po mięso jadą ....WSTYD !!!
Te zdjęcia to niestety naturalny widok naszych łowisk, ale też miejsc wypraw na grzyby, miejsc grillowania itp. Zastanawiam się, czy ci którzy po sobie zostawiają taki bałagan we własnych domach mają tak samo...? Czego takich ludzi (śmiecących) uczyły ich matki i ojcowie I to co zawsze dodaje, wrzucając kamyczek właścicielom i administratorom łowisk i miejsc wypoczynku: czy w tamtych miejscach są kontenery na śmieci, a jeżeli są, czy są regularnie opróżniane...? Odpowiedź jest porażająca - otóż kontenerów nie ma a tam gdzie są kipią od śmieci; bo przecież najlepiej pobierać opłaty itp. ale już dbać o to i wydawać nie swoje (związkowe) pieniądze np. na bezmyślne zarybianie, czy też nagrody dla siebie - to co innego...
byłem w sobote z kolegą Piotrem100574 na zbiorniku Gołuchów i tam to se normalnie wysypisko ktoś urządził było wszystko puszki wypalone znicze paczki po zanętach aż mi wstyd że kolega przejechał taki kawał drogi żeby podziwiać śmieci po tępych bezmózgowcach
Nie przejmuj się Michał u mnie wygląda nie lepiej ,a jak ktoś skomętuje że cholera nie posprzątaliśmy ,to Michał my traktory z przyczepami sobie musimy chyba kupić ,najważniejsze że ja i ty zawsze zabieramy nasz syf z łowiska ,jak kogoś tym zarazimy to już sukces
W szczególności takie sterty śmieci można spotkać nad rzekami i jak koledzy wyżej wymienili zostawiają wędkarze.Szkoda słów. OBOWIĄZKI WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW
§ 2 5. Wędkarz zobowiązany jest utrzymać w czystości stanowisko wędkarskie w
promieniu minimum 5 metrów, bez względu na stan, jaki zastał przed
rozpoczęciem połowu.
W szczególności takie sterty śmieci można spotkać nad rzekami i jak koledzy wyżej wymienili zostawiają wędkarze.Szkoda słów. OBOWIĄZKI WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW
§ 2 5. Wędkarz zobowiązany jest utrzymać w czystości stanowisko wędkarskie w
promieniu minimum 5 metrów, bez względu na stan, jaki zastał przed
rozpoczęciem połowu. Te sterty śmieci to Kolego nie zostawiają wędkarze ,tych co to zostawiają to wędkażem nie nazywajmy ,bo to obrażliwe jest dla wielu wędkarzy ,to są gnoje którzy tylko przez przypadek jakoś zdobyli kartę wędkarską
Cześć...Chłopaki:) Tak,tych co to zostawiają nie można zwać wędkarzami!!! tak się zastanawiam teraz,przerzucałem te sterty śmieci w 85% to śmieci po (wędkarzoŚmieciu). Teraz tak! - czy być naprawdę służbistą i nie patrzeć czy w trakcie kontroli śmieci są stare i ukarać tego co na takim stanowisku wędkuje? Więc wędkarze robią sobie jaja z uwag strażników! choć to może zbyt drastyczne posunięcie,ale za obserwowałem że do tych stert śmieci są systematycznie dorzucane świeże! I czy również pisać Notatki na Zarządy Kół,które powinny zadbać o czystość łowisk ,które mają pod opieką..bo robi się coraz gorzej z tym - jak się grzecznie zwraca uwagę to wszystko cacy ..cacy! i dalej to samo! Nie chcę być jakimś nadgorliwym,ale jak nikt nie będzie na to reagował to można sobie wyobrazić ile tych śmieci przybędzie!
Zgodzę się Tu z kolegą ;/ byłem na rybach ;) widziałem że wędkarz złożył już się i wsiada do samochodu , no to idę na jego miejsce a tam zastaję co ?! pudełka po zanęcie , pudełka po robakach i złamany spławik wraz z kłębkiem żyłki ! boże nie można było tego wrzucić do reklamówki i wyrzucić ? nie waży to kg"my ! ... ale trudno pozbierałem wszystko i zaniosłem do kosza oddalonego może 50m dalej ;)
Wiem o czym mówisz bo te kłębki żyłki to też mam gdzieś na focie! dodam tylko że taki kłąb poplątanej żyłki niby to tylko żyłka..ale nie wiem czy ktoś widział jak się w to zapląta ptak!!! ja już widziałem...był to łabędź niby duże ptaszysko,ale sam nie dał rady się wyplątać z tej żyłki!!! a weź go złap że by mu pomóc!!!
To niby tylko żyłka...! ale jest tak niebezpieczna...wyobraźcie sobie jak biegniecie brzegiem,nagle gołą stopą przy posunięciu stopy w pełnym biegu trafiacie w taką żyłkę..i niech ta żyłka się jesze gdzieś zaczepi,w pewnym momencie się zatrzyma!!! co się stanie to każdy wędkarz powinien wiedzieć bo nie raz z pewnością w dłoniach próbował wytrzymałość swojej żyłki!!!
Cześć...Chłopaki:) Tak,tych co to zostawiają nie można zwać wędkarzami!!! tak się zastanawiam teraz,przerzucałem te sterty śmieci w 85% to śmieci po (wędkarzoŚmieciu). Teraz tak! - czy być naprawdę służbistą i nie patrzeć czy w trakcie kontroli śmieci są stare i ukarać tego co na takim stanowisku wędkuje? Więc wędkarze robią sobie jaja z uwag strażników! choć to może zbyt drastyczne posunięcie,ale za obserwowałem że do tych stert śmieci są systematycznie dorzucane świeże! I czy również pisać Notatki na Zarządy Kół,które powinny zadbać o czystość łowisk ,które mają pod opieką..bo robi się coraz gorzej z tym - jak się grzecznie zwraca uwagę to wszystko cacy ..cacy! i dalej to samo! Nie chcę być jakimś nadgorliwym,ale jak nikt nie będzie na to reagował to można sobie wyobrazić ile tych śmieci przybędzie!
Na wędkarza nie pisz, skoro robią sobie z ciebie jaja, to jeszcze ci mogą do tyłka nakopać, napisz po cichutku Notatkę na Zarząd Koła zwłaszcza na ten, którego nie lubisz.
Cześć...Chłopaki:) Tak,tych co to zostawiają nie można zwać wędkarzami!!! tak się zastanawiam teraz,przerzucałem te sterty śmieci w 85% to śmieci po (wędkarzoŚmieciu). Teraz tak! - czy być naprawdę służbistą i nie patrzeć czy w trakcie kontroli śmieci są stare i ukarać tego co na takim stanowisku wędkuje? Więc wędkarze robią sobie jaja z uwag strażników! choć to może zbyt drastyczne posunięcie,ale za obserwowałem że do tych stert śmieci są systematycznie dorzucane świeże! I czy również pisać Notatki na Zarządy Kół,które powinny zadbać o czystość łowisk ,które mają pod opieką..bo robi się coraz gorzej z tym - jak się grzecznie zwraca uwagę to wszystko cacy ..cacy! i dalej to samo! Nie chcę być jakimś nadgorliwym,ale jak nikt nie będzie na to reagował to można sobie wyobrazić ile tych śmieci przybędzie!
Na wędkarza nie pisz, skoro robią sobie z ciebie jaja, to jeszcze ci mogą do tyłka nakopać, napisz po cichutku Notatkę na Zarząd Koła zwłaszcza na ten, którego nie lubisz.
O witam:)) Nie można po cichutku:) a jak się znajdzie taki co chce kopnąć! to proszę spróbować:)) nie ma takiego zarządu koła którego nie lubię! są tylko ludzie w nich którzy są po to by dbać o to co mają! i są tacy co są bo są..sami nie wiedzą po co! :)
Zgodzę się Tu z kolegą ;/ byłem na rybach ;) widziałem że wędkarz złożył już się i wsiada do samochodu , no to idę na jego miejsce a tam zastaję co ?! pudełka po zanęcie , pudełka po robakach i złamany spławik wraz z kłębkiem żyłki ! boże nie można było tego wrzucić do reklamówki i wyrzucić ? nie waży to kg"my ! ... ale trudno pozbierałem wszystko i zaniosłem do kosza oddalonego może 50m dalej ;)
Często tak właśnie jest jak mówisz. Ja jeżdżę nad taki fajny staw dosyć często, fajnie się tam siedzi bo jest dookoła porośnięty drzewami i krzakami (cisza i spokój), ale syf jest nie przeciętny. przy wodzie leżą woreczki pudełeczka i różne inne badziewia, a w krzakach to lepiej nie mówić. Myślę że tego by nie było- a może nie aż tyle, gdyby były kosze na śmieci, bo jest dużo takich leserów którzy (za przeproszeniem) swojego gówna nie sprzątną. Ciekawe czy w domu tez tak robią??
Najgorsze koledzy jest to, że sprzątanie wokół łowiska coraz częściej polega na wrzuceniu śmieci do wody.... byle wkoło dupy było czysto i nikt się nie przyczepił!!
Zgodzę się z wami ,że to co się dzieje nad wodami to totalna katastrofa;/ Pełno śmieci!!! Ze smutkiem się na to patrzy i te cholerne żyłki. Będzie się sam o nią przewracał ale nie zwinie i nie schowa do kieszeni... Ahhh BRAK SŁÓW...
Nigdy chyba nie zrozumiem ludzkiej obłudy, chcąc akceptacji... Przede wszystkim bądźmy sobą, kłamstwo i obłuda zawsze wyjdą, a czym później tym szersze echo wywołają... Nie bądźmy inni niż jesteśmy na prawdę...
heh, ja powiem tylko tyle- kto nigdy nie widzial miasteczka studenckiego AGH ( Krakow ) w trakcie juwenalii o ok 6 rano, ten nie wie, co to syf :D a tak serio - to juz niestety norma.. Najgorsi sa "karpiarze", bo to oni zostawiaja najwiecej smieci - najczesciej to opakowania po bialych, czy tez po zanecie.. czasem i butelka po piwku, czy poloweczka..
mili koledzy wedkarze , mysle ze obwinianie jakiejs grupy wedkarzy , czy to sa karpiarze czy sumowcy jest moim zdaniem nie na miejscu , kazdy znas idac lowic jakiekolwiek ryby spokojnego zeru bierze ze soba mnustwo ruznego rodzaju zanet robakow peletsow itd. itp . naturalnie wszysko w pieknych opakowaniach ktore powinno zabrac sie po wedkowaniu spowrotem ze soba - "KROPKA" niestety wiemy wszyscy jak to jest w zeczywistosci , az przykro , ponad polowa tych wszystkich opakowan , puszek po kukurydzy zostaje nad woda , dochodza do tego dodatkowo cale gory smieci z kilkudniowych zasiadek , no i mamy w kraju jak mamy , PROSTE
Osobiscie znam swietna miejscowke na Odrze ( dodam ze znajduje sie w okolicach Opola ) przez weekendy tam niestety nie wedkuje bo zawsze jest zajeta przez kolegow wedkarzy z woj. slaskiego , ele idac tam po weekendzie trzeba zabrac ze soba zawsza jakies dwa niebieskie worki na smieci i pozbierac ten caly kram ktory tam zostawiaja , dopiero potem mozna zasiadac do wedkowania , w innym wypadku wedkowalo by sie na smieciowisku , a sytuacja latem powtaza cie praktycznie co weekend , zglaszalismy to wszysko , no ale coz , przy kontroli nikt niejest w stanie udowodnic czyje to smieci , hmm i sprawa sie tak zamyka .
Do czego zmiezam , otoz , bardzo duzo wedkuje na zachodzie , i tam sprawa jest rozwiazana bardzo prosto , kazdy wedkarz ktory moczy kije , obojetnie gdzie , jest zobowiazany pozostawic stanowisko czyste , obojetnie czy sa to jego smieci czy nie , a posiadanie przez wedkarza worka na smieci jest tak samo obowiaskowe jak posiadanie karty wedkarskiej , przy kontroli zwraca sie na to poprostu uwage , a una sw kraju wazniejsze od srodowiska wydaje sie byc czy czasem ktos niezapomnial wypisac godziny rozpoczecia lowienia , ostatniej zimy siedzac na mietusach , nieudalo mi sie wypisac karty bo niestety dlugopis zastrajkowal w tej temperaturze , no i akurat w tym dniu KONTROLA , niestety musialem przerwac wedkowanie i moglem je rozpoczac dopiero po wypelnieniu dokumentu , a to ze 20 metrow dalej lezalo cale mnostwo smieci wedkarskich wraz z jakims polamanym kijem akurat nieprzeszkadzalo panom kontrolerom .
Dodam jeszcze ze raz w roku na wiosne kola wedkarskie zbieraja sie i wspulnie sprzataja wody swojego terenu , a potem jest grilek no i troszka czysciej w nastepnym sezonie wedkarskim .
Z tymi śmieciami nad naszymi wodami to tak było ,jest i niestety będzie wszystko zależy od zarządcy akwenem i od nas wędkarzy !Kto zostawiał smieci to bedzie tak czynił dalej , a kto sprzątał po sobie -dalej bedzie sprzątał po sobie i przy okazji po innych .Ale i tak nie mamy co narzekać tyle mimo tego w porównaniu z Neapolem z 2008 i w tym roku podobnie :-(
Polecam wszystkim na kanale telewizyjnym PLANETE ---- odcinek często powtarzany pod tytułem PLASTIKOWA PLANETA ----- na pewno wywrze na niejednego widza , ogromne wrażenie .
Z tymi śmieciami nad naszymi wodami to tak było ,jest i niestety będzie wszystko zależy od zarządcy akwenem i od nas wędkarzy !Kto zostawiał smieci to bedzie tak czynił dalej , a kto sprzątał po sobie -dalej bedzie sprzątał po sobie i przy okazji po innych .Ale i tak nie mamy co narzekać tyle mimo tego w porównaniu z Neapolem z 2008 i w tym roku podobnie :-(
W szczególności takie sterty śmieci można spotkać nad rzekami i jak koledzy wyżej wymienili zostawiają wędkarze.Szkoda słów.
OBOWIĄZKI WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW
§ 2 5. Wędkarz zobowiązany jest utrzymać w czystości stanowisko wędkarskie w
promieniu minimum 5 metrów, bez względu na stan, jaki zastał przed
rozpoczęciem połowu.
Witam no ja również się z tym zgodzę nie raz bywam na rybach i często się widuje stertę śmieci wiec zazwyczaj zamiast wędkować to się sprząta łowisko choć wiadomo iż wracając na nie zastanie się stertę śmieci ponownie ... to nie ludzie są, ale mięsiarze tylko patrzą na to co złowią a sterta śmieci ... a co ich to ważne żeby ryba jakaś była, czasem aż się płakać chce jak się widzi takie sterty śmieci ....
Faktycznie, wielu wędkarzy zupełnie nie dba o swoje otoczenie i zostawia sporo śmieci, a przecież nie jest miło wędkować w miejscu przypominającym śmietnisko.
Nie tylko wędkarze śmiecą nad wodą. Ja na Białej Nidzie co weekend zastaję pełno śmieci(najwięcej puszek po piwie) nie zostawionych przez wędkarzy, ale przez kajakarzy, którzy mają tam postoje.
Jeżdżę często nad Wisłę i jak widzę , co wędkarze ( łatwo poznać ) i nie tylko pozostawiają na brzegach , to mnie krew zalewa , totalny brak kultury i zero poszanowania dla środowiska . Dziwię się tylko opinii kol. Domingo obciążających " Karpiarzy " - akurat mam odmienne zdanie na ten temat . Jadąc nad wodę biorę ze sobą worek 120 l ( albo nawet dwa ) i zbieram "pozostałości " po poprzednikach z trzech prozaicznych powodów , 1: nie lubię siedzieć w " syfie " , 2 : Po co mam się użerać ze strażą , 3 : nikt o mnie nie pomyśli : co za gnój , że w takim bajzlu siedzi . Połamania kija
panowie nad wodą to jeszcze jakos to wygląda ale co sie dzieje w lasach to jest horror . Jak można jechac na spacer i zabierac pelny bagaznik śmieci ? Moja działeczka graniczy z lasem oczywiscie na terenie miasta i to co sie tam znajduje to nie da sie opisac
Skąd ja to znam , raz nawet doszło do sytuacji , że będąc na grzybach i chcąc przejść z jednej strony lasu na drugą przez drogę , będąc jeszcze w krzakach oberwałem w łepetynę workiem śmieci wyrzuconym z przejeżdżającego szybko samochodu , nie było nawet szans odczytania numeru rejestracyjnego . Taka kultura niestety panuje w naszym kraju .
Zgadzam się z opiniami wyrażonymi przez niektórych z kolegów, że zjawisko śmiecenia nad wodą nie ma niczego wspólnego z określoną grupą wędkarzy np. karpiarze, a wyłącznie z poziomem kultury osobistej, jaki każdy z nas ma w sobie wykształcony. Są tacy, którzy czują się nieswojo jak zostawią śmieci coś koło siebie, więc je zbierają, ale jest też spora grupa ludzi, którym to nie przeszkadza i zostawiają chlew po sobie.
Kiedy....? w końcu zrozumieją ludzie że jak dalej tak będziemy zostawiać tyle śmieci nad naszymi brzegami-to nie będzie gdzie usiąść!!! gacie koszulki itd. Sterty śmieci..co niepotrzebne to w krzaki...!
Wszystko....można znaleźć!!! w śmieciach!!! Trafia człowieka jak się na takie coś patrzy!
a najgorsze jest to że większość śmieci jest niestety po wędkarzach burakach
cała prawda ja za każdym razem znajduje puszki po kuku, paczki po zanętach, po robakach i wiele różnych rzeczy
zgadzam się ze najwiecej smieci zostawiaja wedkarze, potem trzeba po nich sprzatac. Wezma ze soba to jednak zabrac sie potrafia ale juz wziac to co niepotrzebne to nie bo po co jak sa krzaki w ktore moga wrzucic i nikt nie "zobaczy" chamstwo i nic wiecej! Potem ludzie się dziwią, że ryb coraz mniej jak maja młode rybki dorastac skoro zatruty jest ich ekosystem! Tępić takich!
Zgadza się, u mnie też takie chamstwo jest, trzeba się jak najszybciej pozbyć puszek i torebek po zanęcie bo wracając przecież muszą mieć siły do tachania złowionych ryb a nie śmieci.
Takich chamów karać i to surowo.
Bo część Polaków to chołota po prostu ! ja takich wędkarzy rozpoznaje z daleka ,często np w sklepie wedkarskim wystarczy spojrzec i posłuchać ! a nie wspomne o tych polaczkach wędkarzach co nam wstyd za granicą przynoszą ! Wybili wszystko u nas to teraz na zachód po mięso jadą ....WSTYD !!!
Te zdjęcia to niestety naturalny widok naszych łowisk, ale też miejsc wypraw na grzyby, miejsc grillowania itp.
Zastanawiam się, czy ci którzy po sobie zostawiają taki bałagan we własnych domach mają tak samo...? Czego takich ludzi (śmiecących) uczyły ich matki i ojcowie
I to co zawsze dodaje, wrzucając kamyczek właścicielom i administratorom łowisk i miejsc wypoczynku: czy w tamtych miejscach są kontenery na śmieci, a jeżeli są, czy są regularnie opróżniane...?
Odpowiedź jest porażająca - otóż kontenerów nie ma a tam gdzie są kipią od śmieci; bo przecież najlepiej pobierać opłaty itp. ale już dbać o to i wydawać nie swoje (związkowe) pieniądze np. na bezmyślne zarybianie, czy też nagrody dla siebie - to co innego...
byłem w sobote z kolegą Piotrem100574 na zbiorniku Gołuchów i tam to se normalnie wysypisko ktoś urządził było wszystko puszki wypalone znicze paczki po zanętach aż mi wstyd że kolega przejechał taki kawał drogi żeby podziwiać śmieci po tępych bezmózgowcach
Nie przejmuj się Michał u mnie wygląda nie lepiej ,a jak ktoś skomętuje że cholera nie posprzątaliśmy ,to Michał my traktory z przyczepami sobie musimy chyba kupić ,najważniejsze że ja i ty zawsze zabieramy nasz syf z łowiska ,jak kogoś tym zarazimy to już sukces
oj nie jeden traktor byśmy wytargali z tego miejsca
W szczególności takie sterty śmieci można spotkać nad rzekami i jak koledzy wyżej wymienili zostawiają wędkarze.Szkoda słów.
OBOWIĄZKI WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW
§ 2
5. Wędkarz zobowiązany jest utrzymać w czystości stanowisko wędkarskie w promieniu minimum 5 metrów, bez względu na stan, jaki zastał przed rozpoczęciem połowu.
tak niewiele potrzeba żeby było czysto wystarczy że każdy zabierze swoje śmieci do domu a nad naszymi łowiskami będzie o wiele lepiej
W szczególności takie sterty śmieci można spotkać nad rzekami i jak koledzy wyżej wymienili zostawiają wędkarze.Szkoda słów.
OBOWIĄZKI WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW
§ 2
5. Wędkarz zobowiązany jest utrzymać w czystości stanowisko wędkarskie w promieniu minimum 5 metrów, bez względu na stan, jaki zastał przed rozpoczęciem połowu.
Te sterty śmieci to Kolego nie zostawiają wędkarze ,tych co to zostawiają to wędkażem nie nazywajmy ,bo to obrażliwe jest dla wielu wędkarzy ,to są gnoje którzy tylko przez przypadek jakoś zdobyli kartę wędkarską
Cześć...Chłopaki:) Tak,tych co to zostawiają nie można zwać wędkarzami!!! tak się zastanawiam teraz,przerzucałem te sterty śmieci w 85% to śmieci po (wędkarzoŚmieciu).
Teraz tak!
- czy być naprawdę służbistą i nie patrzeć czy w trakcie kontroli śmieci są stare i ukarać tego co na takim stanowisku wędkuje? Więc wędkarze robią sobie jaja z uwag strażników! choć to może zbyt drastyczne posunięcie,ale za obserwowałem że do tych stert śmieci są systematycznie dorzucane świeże! I czy również pisać Notatki na Zarządy Kół,które powinny zadbać o czystość łowisk ,które mają pod opieką..bo robi się coraz gorzej z tym - jak się grzecznie zwraca uwagę to wszystko cacy ..cacy! i dalej to samo! Nie chcę być jakimś nadgorliwym,ale jak nikt nie będzie na to reagował to można sobie wyobrazić ile tych śmieci przybędzie!
Zgodzę się Tu z kolegą ;/
byłem na rybach ;) widziałem że wędkarz złożył już się i wsiada do samochodu , no to idę na jego miejsce a tam zastaję co ?! pudełka po zanęcie , pudełka po robakach i złamany spławik wraz z kłębkiem żyłki ! boże nie można było tego wrzucić do reklamówki i wyrzucić ? nie waży to kg"my !
... ale trudno pozbierałem wszystko i zaniosłem do kosza oddalonego może 50m dalej ;)
Wiem o czym mówisz bo te kłębki żyłki to też mam gdzieś na focie! dodam tylko że taki kłąb poplątanej żyłki niby to tylko żyłka..ale nie wiem czy ktoś widział jak się w to zapląta ptak!!! ja już widziałem...był to łabędź niby duże ptaszysko,ale sam nie dał rady się wyplątać z tej żyłki!!! a weź go złap że by mu pomóc!!!
To niby tylko żyłka...! ale jest tak niebezpieczna...wyobraźcie sobie jak biegniecie brzegiem,nagle gołą stopą przy posunięciu stopy w pełnym biegu trafiacie w taką żyłkę..i niech ta żyłka się jesze gdzieś zaczepi,w pewnym momencie się zatrzyma!!! co się stanie to każdy wędkarz powinien wiedzieć bo nie raz z pewnością w dłoniach próbował wytrzymałość swojej żyłki!!!
Cześć...Chłopaki:) Tak,tych co to zostawiają nie można zwać wędkarzami!!! tak się zastanawiam teraz,przerzucałem te sterty śmieci w 85% to śmieci po (wędkarzoŚmieciu).
Teraz tak!
- czy być naprawdę służbistą i nie patrzeć czy w trakcie kontroli śmieci są stare i ukarać tego co na takim stanowisku wędkuje? Więc wędkarze robią sobie jaja z uwag strażników! choć to może zbyt drastyczne posunięcie,ale za obserwowałem że do tych stert śmieci są systematycznie dorzucane świeże! I czy również pisać Notatki na Zarządy Kół,które powinny zadbać o czystość łowisk ,które mają pod opieką..bo robi się coraz gorzej z tym - jak się grzecznie zwraca uwagę to wszystko cacy ..cacy! i dalej to samo! Nie chcę być jakimś nadgorliwym,ale jak nikt nie będzie na to reagował to można sobie wyobrazić ile tych śmieci przybędzie!
Na wędkarza nie pisz, skoro robią sobie z ciebie jaja, to jeszcze ci mogą do tyłka nakopać, napisz po cichutku Notatkę na Zarząd Koła zwłaszcza na ten, którego nie lubisz.
Cześć...Chłopaki:) Tak,tych co to zostawiają nie można zwać wędkarzami!!! tak się zastanawiam teraz,przerzucałem te sterty śmieci w 85% to śmieci po (wędkarzoŚmieciu).
Teraz tak!
- czy być naprawdę służbistą i nie patrzeć czy w trakcie kontroli śmieci są stare i ukarać tego co na takim stanowisku wędkuje? Więc wędkarze robią sobie jaja z uwag strażników! choć to może zbyt drastyczne posunięcie,ale za obserwowałem że do tych stert śmieci są systematycznie dorzucane świeże! I czy również pisać Notatki na Zarządy Kół,które powinny zadbać o czystość łowisk ,które mają pod opieką..bo robi się coraz gorzej z tym - jak się grzecznie zwraca uwagę to wszystko cacy ..cacy! i dalej to samo! Nie chcę być jakimś nadgorliwym,ale jak nikt nie będzie na to reagował to można sobie wyobrazić ile tych śmieci przybędzie!
Na wędkarza nie pisz, skoro robią sobie z ciebie jaja, to jeszcze ci mogą do tyłka nakopać, napisz po cichutku Notatkę na Zarząd Koła zwłaszcza na ten, którego nie lubisz.
O witam:)) Nie można po cichutku:) a jak się znajdzie taki co chce kopnąć! to proszę spróbować:)) nie ma takiego zarządu koła którego nie lubię! są tylko ludzie w nich którzy są po to by dbać o to co mają! i są tacy co są bo są..sami nie wiedzą po co! :)
Są bo zostali wybrani, wybierzcie innych.
Są bo zostali wybrani, wybierzcie innych.
Znasz takiego ptaka? o nazwie (Głuszec:) dobranoc:))Pozdrawiam...
Nie tylko takiego, znam różne.
A najgorszy jest ten ptak, który własne gniazdo kale.
Zgodzę się Tu z kolegą ;/
byłem na rybach ;) widziałem że wędkarz złożył już się i wsiada do samochodu , no to idę na jego miejsce a tam zastaję co ?! pudełka po zanęcie , pudełka po robakach i złamany spławik wraz z kłębkiem żyłki ! boże nie można było tego wrzucić do reklamówki i wyrzucić ? nie waży to kg"my !
... ale trudno pozbierałem wszystko i zaniosłem do kosza oddalonego może 50m dalej ;)
Często tak właśnie jest jak mówisz. Ja jeżdżę nad taki fajny staw dosyć często, fajnie się tam siedzi bo jest dookoła porośnięty drzewami i krzakami (cisza i spokój), ale syf jest nie przeciętny. przy wodzie leżą woreczki pudełeczka i różne inne badziewia, a w krzakach to lepiej nie mówić. Myślę że tego by nie było- a może nie aż tyle, gdyby były kosze na śmieci, bo jest dużo takich leserów którzy (za przeproszeniem) swojego gówna nie sprzątną. Ciekawe czy w domu tez tak robią??
Najgorsze koledzy jest to, że sprzątanie wokół łowiska coraz częściej polega na wrzuceniu śmieci do wody.... byle wkoło dupy było czysto i nikt się nie przyczepił!!
Zgodzę się z wami ,że to co się dzieje nad wodami to totalna katastrofa;/ Pełno śmieci!!!
Ze smutkiem się na to patrzy i te cholerne żyłki. Będzie się sam o nią przewracał ale nie zwinie i nie schowa do kieszeni... Ahhh BRAK SŁÓW...
Nigdy chyba nie zrozumiem ludzkiej obłudy, chcąc akceptacji... Przede wszystkim bądźmy sobą, kłamstwo i obłuda zawsze wyjdą, a czym później tym szersze echo wywołają... Nie bądźmy inni niż jesteśmy na prawdę...
Te gacie to pewnie jakaś wędkarska para zostawiła.
Te gacie to pewnie jakaś wędkarska para zostawiła.
Pewnie ta parka bardzo dobrze się bawiła,tylko przed końcem jakiś wędkarz ich spłoszył i uciekli w podskokach ha ha.....
A co do śmieci-jeszcze kilka lat i utoniemy w swoich śmieciach i g.....nie!!!!!Czemu ludzie tego nie mogą zrozumiec-żenada i brak słów.
heh, ja powiem tylko tyle- kto nigdy nie widzial miasteczka studenckiego AGH ( Krakow ) w trakcie juwenalii o ok 6 rano, ten nie wie, co to syf :D
a tak serio - to juz niestety norma.. Najgorsi sa "karpiarze", bo to oni zostawiaja najwiecej smieci - najczesciej to opakowania po bialych, czy tez po zanecie.. czasem i butelka po piwku, czy poloweczka..
mili koledzy wedkarze , mysle ze obwinianie jakiejs grupy wedkarzy , czy to sa karpiarze czy sumowcy jest moim zdaniem nie na miejscu , kazdy znas idac lowic jakiekolwiek ryby spokojnego zeru bierze ze soba mnustwo ruznego rodzaju zanet robakow peletsow itd. itp . naturalnie wszysko w pieknych opakowaniach ktore powinno zabrac sie po wedkowaniu spowrotem ze soba - "KROPKA" niestety wiemy wszyscy jak to jest w zeczywistosci , az przykro , ponad polowa tych wszystkich opakowan , puszek po kukurydzy zostaje nad woda , dochodza do tego dodatkowo cale gory smieci z kilkudniowych zasiadek , no i mamy w kraju jak mamy , PROSTE
Osobiscie znam swietna miejscowke na Odrze ( dodam ze znajduje sie w okolicach Opola ) przez weekendy tam niestety nie wedkuje bo zawsze jest zajeta przez kolegow wedkarzy z woj. slaskiego , ele idac tam po weekendzie trzeba zabrac ze soba zawsza jakies dwa niebieskie worki na smieci i pozbierac ten caly kram ktory tam zostawiaja , dopiero potem mozna zasiadac do wedkowania , w innym wypadku wedkowalo by sie na smieciowisku , a sytuacja latem powtaza cie praktycznie co weekend , zglaszalismy to wszysko , no ale coz , przy kontroli nikt niejest w stanie udowodnic czyje to smieci , hmm i sprawa sie tak zamyka .
Do czego zmiezam , otoz , bardzo duzo wedkuje na zachodzie , i tam sprawa jest rozwiazana bardzo prosto , kazdy wedkarz ktory moczy kije , obojetnie gdzie , jest zobowiazany pozostawic stanowisko czyste , obojetnie czy sa to jego smieci czy nie , a posiadanie przez wedkarza worka na smieci jest tak samo obowiaskowe jak posiadanie karty wedkarskiej , przy kontroli zwraca sie na to poprostu uwage , a una sw kraju wazniejsze od srodowiska wydaje sie byc czy czasem ktos niezapomnial wypisac godziny rozpoczecia lowienia , ostatniej zimy siedzac na mietusach , nieudalo mi sie wypisac karty bo niestety dlugopis zastrajkowal w tej temperaturze , no i akurat w tym dniu KONTROLA , niestety musialem przerwac wedkowanie i moglem je rozpoczac dopiero po wypelnieniu dokumentu , a to ze 20 metrow dalej lezalo cale mnostwo smieci wedkarskich wraz z jakims polamanym kijem akurat nieprzeszkadzalo panom kontrolerom .
Dodam jeszcze ze raz w roku na wiosne kola wedkarskie zbieraja sie i wspulnie sprzataja wody swojego terenu , a potem jest grilek no i troszka czysciej w nastepnym sezonie wedkarskim .
Z tymi śmieciami nad naszymi wodami to tak było ,jest i niestety będzie wszystko zależy od zarządcy akwenem i od nas wędkarzy !Kto zostawiał smieci to bedzie tak czynił dalej , a kto sprzątał po sobie -dalej bedzie sprzątał po sobie i przy okazji po innych .Ale i tak nie mamy co narzekać tyle mimo tego w porównaniu z Neapolem z 2008 i w tym roku podobnie :-(
Polecam wszystkim na kanale telewizyjnym PLANETE ---- odcinek często powtarzany pod tytułem PLASTIKOWA PLANETA ----- na pewno wywrze na niejednego widza , ogromne wrażenie .
Z tymi śmieciami nad naszymi wodami to tak było ,jest i niestety będzie wszystko zależy od zarządcy akwenem i od nas wędkarzy !Kto zostawiał smieci to bedzie tak czynił dalej , a kto sprzątał po sobie -dalej bedzie sprzątał po sobie i przy okazji po innych .Ale i tak nie mamy co narzekać tyle mimo tego w porównaniu z Neapolem z 2008 i w tym roku podobnie :-(
tak to wygladalo jak posprzatali...
to koledzy co tam było jak wszystko było rozwalone? ? ;/
W szczególności takie sterty śmieci można spotkać nad rzekami i jak koledzy wyżej wymienili zostawiają wędkarze.Szkoda słów.
OBOWIĄZKI WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW§ 2
5. Wędkarz zobowiązany jest utrzymać w czystości stanowisko wędkarskie w promieniu minimum 5 metrów, bez względu na stan, jaki zastał przed rozpoczęciem połowu.
Witam no ja również się z tym zgodzę nie raz bywam na rybach i często się widuje stertę śmieci wiec zazwyczaj zamiast wędkować to się sprząta łowisko choć wiadomo iż wracając na nie zastanie się stertę śmieci ponownie ... to nie ludzie są, ale mięsiarze tylko patrzą na to co złowią a sterta śmieci ... a co ich to ważne żeby ryba jakaś była, czasem aż się płakać chce jak się widzi takie sterty śmieci ....
Faktycznie, wielu wędkarzy zupełnie nie dba o swoje otoczenie i zostawia sporo śmieci, a przecież nie jest miło wędkować w miejscu przypominającym śmietnisko.
Nie tylko wędkarze śmiecą nad wodą. Ja na Białej Nidzie co weekend zastaję pełno śmieci(najwięcej puszek po piwie) nie zostawionych przez wędkarzy, ale przez kajakarzy, którzy mają tam postoje.
Jeżdżę często nad Wisłę i jak widzę , co wędkarze ( łatwo poznać ) i nie tylko pozostawiają na brzegach , to mnie krew zalewa , totalny brak kultury i zero poszanowania dla środowiska . Dziwię się tylko opinii kol. Domingo obciążających " Karpiarzy " - akurat mam odmienne zdanie na ten temat . Jadąc nad wodę biorę ze sobą worek 120 l ( albo nawet dwa ) i zbieram "pozostałości " po poprzednikach z trzech prozaicznych powodów , 1: nie lubię siedzieć w " syfie " , 2 : Po co mam się użerać ze strażą , 3 : nikt o mnie nie pomyśli : co za gnój , że w takim bajzlu siedzi . Połamania kija
panowie nad wodą to jeszcze jakos to wygląda ale co sie dzieje w lasach to jest horror . Jak można jechac na spacer i zabierac pelny bagaznik śmieci ? Moja działeczka graniczy z lasem oczywiscie na terenie miasta i to co sie tam znajduje to nie da sie opisac
Skąd ja to znam , raz nawet doszło do sytuacji , że będąc na grzybach i chcąc przejść z jednej strony lasu na drugą przez drogę , będąc jeszcze w krzakach oberwałem w łepetynę workiem śmieci wyrzuconym z przejeżdżającego szybko samochodu , nie było nawet szans odczytania numeru rejestracyjnego . Taka kultura niestety panuje w naszym kraju .
Zgadzam się z opiniami wyrażonymi przez niektórych z kolegów, że zjawisko śmiecenia nad wodą nie ma niczego wspólnego z określoną grupą wędkarzy np. karpiarze, a wyłącznie z poziomem kultury osobistej, jaki każdy z nas ma w sobie wykształcony. Są tacy, którzy czują się nieswojo jak zostawią śmieci coś koło siebie, więc je zbierają, ale jest też spora grupa ludzi, którym to nie przeszkadza i zostawiają chlew po sobie.