Witam, chciałbym rozpocząć długotrwałe nęcenie na Wiśle, najpewniej kukurydzą.Czym powinienem kierować się wybierając miejsce? Czy lepszy jest napływ, czy zapływ ostrogi? Jakie ilości kukurydzy stosować? Pozdrawiam
zawsze szukaj główki gdzie prąd wsteczny wchodzi od strony napływowej i głęboko w basen i ciągnie aż do główki powyżej rzeki wtedy siądź na tej główce powyżej czyli od strony wypływu ostrogi zestawy zarzucasz na stoku wypłycenia (warkocza), a dołka przed nim to miejsce przyciąga wiele ryb spokojnego żeru i nie tylko nęcisz zawsze parę metrów powyżej zarzuconych zestawów, strona napływowa główki jest dobrym miejscem kiedy ostroga jest długa wtedy siadasz na szczycie ostrogi i rzucasz prostopadle w kierunku do główki powyżej ostrogi z nęceniem to samo zawsze rzucasz powyżej zarzuconego zestawu takie miejsca są dobre w ciągu dnia w nocy sprawa ma się troszkę inaczej wtedy wybierasz spokojniejsze ostrogi gdzie woda już tak nie ciągnie ponieważ leszcze nie zerują na tej samej wodzie co w dzień tam gdzie masz maksymalnie 2m głębokości i dno jest muliste inna sprawa się ma kiedy stan wody jest tak wysoki że ostrogi są pod wodą wtedy najlepiej jest lokować zestawy i oczywiście nęcić kilka metrów przed zatopioną główką pozdrawiam mam nadzieję że trochę pomogłem
Bez dobrej znajomości wody i zwyczajów ryb jest to naprawdę trudne zadanie. Odpowiedź banalna, ale wcale nie prosta - tam, gdzie przebywają ryby lub w ich pobliżu. Całkowicie mija się z celem nęcenie obszaru, w którym ryby w danej porze roku nie pływają. Logiczne, że zapach w rzece "przemieszcza się" z nurtem, więc nie ma sensu nęcić powyżej stanowiska ryb. Ważne również, by zanęta została w łowisku i tam pracowała a nie popłynęła sobie z wodą - musi być odpowiednio dociążona i sklejona. Zmiennych jest bardzo wiele: 1. pora roku - w innych rejonach będą ryby zaraz po tarle, w innych w upalne lato i w innych gdy woda się wychłodzi na jesień. 2. poziom wody - miejsce przebywania ryb zależy od poziomu wody, a co za tym idzie uciągu wody 3. każdy gatunek ma swoje preferencje i do nich się trzeba dostosować. Nie ma idealnej recepty na sukces, ale z pewnością najważniejszy jest dobór łowiska i pewność, że zanęta zostanie tam, gdzie chcemy. W kwestii ilości - zależy ile ryb jest w łowisku i jakie są to ryby. Moim zdaniem najlepiej zaczynać od mniejszych ilości i w zależności od efektów można tą ilość zwiększać. I jeszcze jedna kwestia przykra przede wszystkim przy łowieniu z brzegu - inni wędkarze. Przy łowieniu w dość często odwiedzanych łowiskach inni wędkarze gdy zauważą dobre efekty zaczną łowić w nęconym miejscu - przykre, ale prawdziwe. Ogólnie zadanie trudne - ale efekty mogą wynagrodzić trudy z tym związane.
tak jak piszę kolega danielkas jest dużo czynników które mogą mieć duże znaczenie o sukcesywnym łowieniu trzeba umieć czytać rzekę i uczyć się cały czas zwyczajów ryb gdzie o danej porze dnia , nocy lub porze roku ryba przebywa i żeruje czy też w okresie zimowym grupuje się w stada.Jeśli chodzi o nęcenie nigdy nie nęciłem długotrwale bo nie ma to większego sensu ponieważ raz poziom wody jest bardzo wysoki a raz bardzo niski możesz donęcać łowisko dodatkowo kulami dociążonymi gliną w czasie wędkowania ja często tak robię i mam rezultaty w postaci częstych brań może to nie okazy ale tu chodzi o zabawę pozdrawiam
Witam, chciałbym rozpocząć długotrwałe nęcenie na Wiśle, najpewniej kukurydzą.Czym powinienem kierować się wybierając miejsce? Czy lepszy jest napływ, czy zapływ ostrogi? Jakie ilości kukurydzy stosować? Pozdrawiam
dolaczam sie do tematu bo rowniez jestem ciekawy
zawsze szukaj główki gdzie prąd wsteczny wchodzi od strony napływowej i głęboko w basen i ciągnie aż do główki powyżej rzeki wtedy siądź na tej główce powyżej czyli od strony wypływu ostrogi zestawy zarzucasz na stoku wypłycenia (warkocza), a dołka przed nim to miejsce przyciąga wiele ryb spokojnego żeru i nie tylko nęcisz zawsze parę metrów powyżej zarzuconych zestawów, strona napływowa główki jest dobrym miejscem kiedy ostroga jest długa wtedy siadasz na szczycie ostrogi i rzucasz prostopadle w kierunku do główki powyżej ostrogi z nęceniem to samo zawsze rzucasz powyżej zarzuconego zestawu takie miejsca są dobre w ciągu dnia w nocy sprawa ma się troszkę inaczej wtedy wybierasz spokojniejsze ostrogi gdzie woda już tak nie ciągnie ponieważ leszcze nie zerują na tej samej wodzie co w dzień tam gdzie masz maksymalnie 2m głębokości i dno jest muliste inna sprawa się ma kiedy stan wody jest tak wysoki że ostrogi są pod wodą wtedy najlepiej jest lokować zestawy i oczywiście nęcić kilka metrów przed zatopioną główką pozdrawiam mam nadzieję że trochę pomogłem
Bez dobrej znajomości wody i zwyczajów ryb jest to naprawdę trudne zadanie. Odpowiedź banalna, ale wcale nie prosta - tam, gdzie przebywają ryby lub w ich pobliżu. Całkowicie mija się z celem nęcenie obszaru, w którym ryby w danej porze roku nie pływają. Logiczne, że zapach w rzece "przemieszcza się" z nurtem, więc nie ma sensu nęcić powyżej stanowiska ryb. Ważne również, by zanęta została w łowisku i tam pracowała a nie popłynęła sobie z wodą - musi być odpowiednio dociążona i sklejona. Zmiennych jest bardzo wiele: 1. pora roku - w innych rejonach będą ryby zaraz po tarle, w innych w upalne lato i w innych gdy woda się wychłodzi na jesień. 2. poziom wody - miejsce przebywania ryb zależy od poziomu wody, a co za tym idzie uciągu wody 3. każdy gatunek ma swoje preferencje i do nich się trzeba dostosować. Nie ma idealnej recepty na sukces, ale z pewnością najważniejszy jest dobór łowiska i pewność, że zanęta zostanie tam, gdzie chcemy. W kwestii ilości - zależy ile ryb jest w łowisku i jakie są to ryby. Moim zdaniem najlepiej zaczynać od mniejszych ilości i w zależności od efektów można tą ilość zwiększać. I jeszcze jedna kwestia przykra przede wszystkim przy łowieniu z brzegu - inni wędkarze. Przy łowieniu w dość często odwiedzanych łowiskach inni wędkarze gdy zauważą dobre efekty zaczną łowić w nęconym miejscu - przykre, ale prawdziwe. Ogólnie zadanie trudne - ale efekty mogą wynagrodzić trudy z tym związane.
tak jak piszę kolega danielkas jest dużo czynników które mogą mieć duże znaczenie o sukcesywnym łowieniu trzeba umieć czytać rzekę i uczyć się cały czas zwyczajów ryb gdzie o danej porze dnia , nocy lub porze roku ryba przebywa i żeruje czy też w okresie zimowym grupuje się w stada.Jeśli chodzi o nęcenie nigdy nie nęciłem długotrwale bo nie ma to większego sensu ponieważ raz poziom wody jest bardzo wysoki a raz bardzo niski możesz donęcać łowisko dodatkowo kulami dociążonymi gliną w czasie wędkowania ja często tak robię i mam rezultaty w postaci częstych brań może to nie okazy ale tu chodzi o zabawę pozdrawiam