Witam.W sobote z samego rana ruszamy nad wodę,na średniej wielkości jezioro lub rzekę. I mam pytanie,czy jeżeli w czasie łowienia rzucimy troche grochu do wody(jako zanęta) i będziemy łowić na groch,można spodziewać się jakiś ryb,jeżeli np inni rybacy nałapali ich sporo,ale na zanęty uniwersalne itd? chodzi mi o to,czy jeżeli w danym miejscu nie było nęcone grochem,to czy w pierwszy dzień rzucania można się czegoś spodziewać?bo pośród rybaków zdania są podzielone.Będziemy łowić z brzegu,dalekie rzucanie raczej odpada.
Wędkarstwo jest nieprzewidywalne i szansa jest zawsze, można mieć szczęście np. ale najlepiej temu szczęściu pomagać. Groch jest świetny jako zanęta i przynęta ale niestety koledzy wyżej mają rację, tego typu zanętą trzeba kilka dni przed łowieniem już nęcić, ja z kolei nęcę swoją miejscówkę 3 dni przed łowieniem, o mniej więcej tej samej godzinie. Spróbuj jakąś uniwersalną zanętę zastosować i dodaj do niej kukurydzę, groch, będą szybsze i lepsze efekty. A kiedy już skończysz wędkowanie to zanęć jeszcze tym grochem jakieś wybrane miejsce i przez 3 dni nęć tym a potem na rybki i zobaczysz że będą lepsze efekty niż zanęcenie tym grochem i w tym samym czasie łowienie.
Witam.W sobote z samego rana ruszamy nad wodę,na średniej wielkości jezioro lub rzekę. I mam pytanie,czy jeżeli w czasie łowienia rzucimy troche grochu do wody(jako zanęta) i będziemy łowić na groch,można spodziewać się jakiś ryb,jeżeli np inni rybacy nałapali ich sporo,ale na zanęty uniwersalne itd? chodzi mi o to,czy jeżeli w danym miejscu nie było nęcone grochem,to czy w pierwszy dzień rzucania można się czegoś spodziewać?bo pośród rybaków zdania są podzielone.Będziemy łowić z brzegu,dalekie rzucanie raczej odpada.
ryboookWitam.Nęcę już dłuzszy czas miejsce nad rzeką wieprz grochem.Złapałem tam już Brzane około dwa kilo,parę mniejszych jazi i zdecydowanie najwięcej leszczy choć najczęściej to były dłoniaki. Problem jest taki że nie mogę przebywać tyle nad wodą,a podczas najlepszego dnia i 7 godzin spędzonych nad wodą udało mi się złowić 5 rybek.I stąd moje pytanie,jako że najbardziej nastawiam się na leszcze,czy dało by coś wymieszanie jakieś sklepowej zanęty na leszcza dodając do tego groch ? Czy miałbym wtedy więcej brań?Bo zapach mogłby ściągnąć więcej leszczy,a groch je utrzymać. Rybki w tym miejscu są już do grochu przyzwyczajone,miejsce jest z powolnym wstecznym nurtem więc zanęta powinna się w łowisku utrzymać,robiąc z niej kule. Dlatego pytam czy ma to sens bo irytuje mnie że podczas 5 godzinnej zasiadki mam średnio 2 brania.
Od lat łowię na groch w Wiśle.Narwi,Bugu,Nidzie i na jeziorach i Bóg raczy wiedzieć gdzie. Najważniejsze przyzwyczaić rybę .Nie ma bardziej selektywnej przynęty niż groch. Gdy zaczynałem swoją przygodę z kijem nikt nawet nie marzył o gotowych zanętach. Groch,kukurydza,pęczak pszenica ziemniaki i płatki to była zanęta i przynęta. Po prostu kochani zrobiliśmy się wygodni a póżniej na łowiskach pełno opakowań po zanętach zostawionych przez syfiarzy nie wędkarzy. Julian
to zaleĹźy od Ĺowiska mĂłsi byÄ czyste dno Ĺźeby neciÄ ja po wygrabieniu dna i potsypaniu grchem juĹź za dwie godziny miaĹem dobre efekty,ale nie na kaĹźdej wodzie siÄ sprawdzi odrazu?
Witam.W sobote z samego rana ruszamy nad wodę,na średniej wielkości jezioro lub rzekę. I mam pytanie,czy jeżeli w czasie łowienia rzucimy troche grochu do wody(jako zanęta) i będziemy łowić na groch,można spodziewać się jakiś ryb,jeżeli np inni rybacy nałapali ich sporo,ale na zanęty uniwersalne itd? chodzi mi o to,czy jeżeli w danym miejscu nie było nęcone grochem,to czy w pierwszy dzień rzucania można się czegoś spodziewać?bo pośród rybaków zdania są podzielone.Będziemy łowić z brzegu,dalekie rzucanie raczej odpada.
witam tak z marszu na groch raczej marne szanse ale sprubój na kuku
to prawda z marszu wedkarskie szczescie. niezwiekszysz tym swaich szans.groch jest siwietny ale po kilkudniowym neceniu.
http://www.wedkuje.pl/pokaz.php?pokaz=szukajforum&fraza=N%EAceniegrochem
Wędkarstwo jest nieprzewidywalne i szansa jest zawsze, można mieć szczęście np. ale najlepiej temu szczęściu pomagać. Groch jest świetny jako zanęta i przynęta ale niestety koledzy wyżej mają rację, tego typu zanętą trzeba kilka dni przed łowieniem już nęcić, ja z kolei nęcę swoją miejscówkę 3 dni przed łowieniem, o mniej więcej tej samej godzinie. Spróbuj jakąś uniwersalną zanętę zastosować i dodaj do niej kukurydzę, groch, będą szybsze i lepsze efekty. A kiedy już skończysz wędkowanie to zanęć jeszcze tym grochem jakieś wybrane miejsce i przez 3 dni nęć tym a potem na rybki i zobaczysz że będą lepsze efekty niż zanęcenie tym grochem i w tym samym czasie łowienie.
Witam.W sobote z samego rana ruszamy nad wodę,na średniej wielkości jezioro lub rzekę. I mam pytanie,czy jeżeli w czasie łowienia rzucimy troche grochu do wody(jako zanęta) i będziemy łowić na groch,można spodziewać się jakiś ryb,jeżeli np inni rybacy nałapali ich sporo,ale na zanęty uniwersalne itd? chodzi mi o to,czy jeżeli w danym miejscu nie było nęcone grochem,to czy w pierwszy dzień rzucania można się czegoś spodziewać?bo pośród rybaków zdania są podzielone.Będziemy łowić z brzegu,dalekie rzucanie raczej odpada.
Rybacy nie łapią na zanęty ale na sieci
utworzono: 2013/07/29 19:01
Nęcenie grochem a sklepowa zanęta
Wędkarstwo» Forum » Przynęty naturalne na forum » Grupy
Wędkarstwo gruntowe » Leszcz »
ryboookWitam.Nęcę już dłuzszy czas miejsce nad rzeką wieprz grochem.Złapałem tam już Brzane około dwa kilo,parę mniejszych jazi i zdecydowanie najwięcej leszczy choć najczęściej to były dłoniaki.
Problem jest taki że nie mogę przebywać tyle nad wodą,a podczas najlepszego dnia i 7 godzin spędzonych nad wodą udało mi się złowić 5 rybek.I stąd moje pytanie,jako że najbardziej nastawiam się na leszcze,czy dało by coś wymieszanie jakieś sklepowej zanęty na leszcza dodając do tego groch ? Czy miałbym wtedy więcej brań?Bo zapach mogłby ściągnąć więcej leszczy,a groch je utrzymać. Rybki w tym miejscu są już do grochu przyzwyczajone,miejsce jest z powolnym wstecznym nurtem więc zanęta powinna się w łowisku utrzymać,robiąc z niej kule. Dlatego pytam czy ma to sens bo irytuje mnie że podczas 5 godzinnej zasiadki mam średnio 2 brania.
Od lat łowię na groch w Wiśle.Narwi,Bugu,Nidzie i na jeziorach i Bóg raczy wiedzieć gdzie. Najważniejsze przyzwyczaić rybę .Nie ma bardziej selektywnej przynęty niż groch. Gdy zaczynałem swoją przygodę z kijem nikt nawet nie marzył o gotowych zanętach. Groch,kukurydza,pęczak pszenica ziemniaki i płatki to była zanęta i przynęta. Po prostu kochani zrobiliśmy się wygodni a póżniej na łowiskach pełno opakowań po zanętach zostawionych przez syfiarzy nie wędkarzy.
Julian
Co myślicie o nęceniu grochem?
Sprawdza wam się?
.
to zaleĹźy od Ĺowiska mĂłsi byÄ czyste dno Ĺźeby neciÄ ja po wygrabieniu dna i potsypaniu grchem juĹź za dwie godziny miaĹem dobre efekty,ale nie na kaĹźdej wodzie siÄ sprawdzi odrazu?