Witam wiem ze wkladam kij w mrowisko ale jestem ciekaw co sadzicie o przesadnym neceniu przez co poniektorych z nas wiadomo przeciez ile tlenu z wody sie marnuje by natura mogla to zneutralizowac
To faktycznie przesada. Widocznie ci ludzie nie mają pojęcia o sztuce wędkarskiej, a ich działanie przyczynia się do "psucia" wody. Z mojej obserwacji wiem że największe spustoszenie w środowisku wodnym robią tzw. "niedzielni wędkarze", którzy za bardzo nie mają czasu na realizowanie swojej pasji, a gdy już pojawią się nad wodą to za wszelką cenę chcą nadrobić straty. Nie widzę żadnego prawnego-skutecznego rozwiązania, pozostaje nam dialog z tymi ludźmi i edukacja najmłodszego pokolenia, żeby nie popełniali tych samych błędów.
cieszy mnie to ze nie jestem odosobniony w tym temacie mam nadzieje ze to ktos przeczyta i wyciagnie wnioski-szanujmy wode bo nikt tego za nas nie zrobi
Witam wiem ze wkladam kij w mrowisko ale jestem ciekaw co sadzicie o przesadnym neceniu przez co poniektorych z nas wiadomo przeciez ile tlenu z wody sie marnuje by natura mogla to zneutralizowac
A co według ciebie kolego znaczy "przesadne nęcenie"?
np 10 kilo dziennie-znam takich i to na jednohektarowym stawie gdzie jest maksymalnie dwa metry wody-moim zdaniem to przesada
To faktycznie przesada. Widocznie ci ludzie nie mają pojęcia o sztuce wędkarskiej, a ich działanie przyczynia się do "psucia" wody. Z mojej obserwacji wiem że największe spustoszenie w środowisku wodnym robią tzw. "niedzielni wędkarze", którzy za bardzo nie mają czasu na realizowanie swojej pasji, a gdy już pojawią się nad wodą to za wszelką cenę chcą nadrobić straty. Nie widzę żadnego prawnego-skutecznego rozwiązania, pozostaje nam dialog z tymi ludźmi i edukacja najmłodszego pokolenia, żeby nie popełniali tych samych błędów.
cieszy mnie to ze nie jestem odosobniony w tym temacie mam nadzieje ze to ktos przeczyta i wyciagnie wnioski-szanujmy wode bo nikt tego za nas nie zrobi