Witam, jesien jest dopiero za kilka miesiecy, ale nie mam pomyslu na necenie na moim lowisku na jesieni. Mam zamiar necic multiblendem i frolicem. Moj problem polega na tym, że karpie na jesieni wybieraja raczej glebsza wode, a ja z miejsca, ktore chcialbym necic jakies 5 m od brzegu jest okolo 3 m, a dalej nie wyrzuce, a na tym lowisku nie mozna necic ze srodkow plywajacych. Mam pomysl, zeby napakowac peletu i tego wszystkiego do workow pva, ale nie wiem czy to bedzie dobre. Kolo tego miejsca jest krzak, w ktorym siedzilao po zarybieniu 5 karpii, ale tam jest plytko, do 2m. Necenie raczej z marszu, 2 dni przed lowieniem. Prosze o porade.
Moja miejscówka
Na zdjeciu nie ma tego krzaka, tylko chcialem necic 5- 10 m od brzegu w strone wyspy, ale nie wiem czy dobrze ja widac, bo zdjecie jest z innej perspektywy, a chodzi mi o ta duza z prawej strony zdjecia. Tam sa rozlegle plycizny, do 1,5 m. Dobre miejsce na lato.
Hej,PVA może zdać egzamin, możesz nęcić rakietą zanętową lub SPOMB"em. Można też grubą zanętę podać w kulach za pomocą procy.Np. zalać wodą część Frolic"a i do masy dodać suchy + zanęta + olej łososiowy i np. booster halibut lub ryba ( kiedyś na jesieni hitem był ryba-czarna porzeczka ). Zrobić kule i strzelać.
I tylko każdy wali to PVA do wody , jak skończony głupek stworzony metodą samosiewu. Polioctan winylu to główny składnik kleju Wikol ! Waląc do wody PVA - traktuje się wodę i ryby Wikolem ! P&&y świat . Jeziora i rzeki - jak wysypisko : nawalić z 10 kg jakiegoś g*a w skarpetkach z Wikolu - byleby tylko złowić jedną , dużą rybę - wpuszczoną tam wcześniej przez człowieka (karp , amur i inne ) !
Moja opinia na ten temat : Niewolnik swojej głupoty - wyławia niewolnika swojej głupoty czyli karpia (rzecz jasna po nawaleniu do wody solidnej porcji żarcia , bo jakżeby inaczej ). W głowie się nie mieści , jakie to totalnie bezmyślne i chore .
Witam, jesien jest dopiero za kilka miesiecy, ale nie mam pomyslu na necenie na moim lowisku na jesieni. Mam zamiar necic multiblendem i frolicem. Moj problem polega na tym, że karpie na jesieni wybieraja raczej glebsza wode, a ja z miejsca, ktore chcialbym necic jakies 5 m od brzegu jest okolo 3 m, a dalej nie wyrzuce, a na tym lowisku nie mozna necic ze srodkow plywajacych. Mam pomysl, zeby napakowac peletu i tego wszystkiego do workow pva, ale nie wiem czy to bedzie dobre. Kolo tego miejsca jest krzak, w ktorym siedzilao po zarybieniu 5 karpii, ale tam jest plytko, do 2m. Necenie raczej z marszu, 2 dni przed lowieniem. Prosze o porade.
Moja miejscówka
Na zdjeciu nie ma tego krzaka, tylko chcialem necic 5- 10 m od brzegu w strone wyspy, ale nie wiem czy dobrze ja widac, bo zdjecie jest z innej perspektywy, a chodzi mi o ta duza z prawej strony zdjecia. Tam sa rozlegle plycizny, do 1,5 m. Dobre miejsce na lato.
Hej,PVA może zdać egzamin, możesz nęcić rakietą zanętową lub SPOMB"em. Można też grubą zanętę podać w kulach za pomocą procy.Np. zalać wodą część Frolic"a i do masy dodać suchy + zanęta + olej łososiowy i np. booster halibut lub ryba ( kiedyś na jesieni hitem był ryba-czarna porzeczka ). Zrobić kule i strzelać.
A w jakie miejsce rzucać tam 5- 10 m od brzegu, bo tam jest około 3 m?
I tylko każdy wali to PVA do wody , jak skończony głupek stworzony metodą samosiewu.
Polioctan winylu to główny składnik kleju Wikol ! Waląc do wody PVA - traktuje się wodę i ryby Wikolem !
P&&y świat . Jeziora i rzeki - jak wysypisko : nawalić z 10 kg jakiegoś g*a w skarpetkach z Wikolu - byleby tylko złowić jedną , dużą rybę - wpuszczoną tam wcześniej przez człowieka (karp , amur i inne ) !
Moja opinia na ten temat : Niewolnik swojej głupoty - wyławia niewolnika swojej głupoty czyli karpia (rzecz jasna po nawaleniu do wody solidnej porcji żarcia , bo jakżeby inaczej ).
W głowie się nie mieści , jakie to totalnie bezmyślne i chore .