Reklama
  • Marek0522011-10-28 09:28:59

    Nęcenie leszcza,rzeka wieprz okolice Dęblina.Kupiłem 50kg przenicy i 25 kg ziemniaków.Wieczorem przygotowywałem przenicę i ziemniaki  tzn gotowałem ich ale nie za długo. Co drugi dzień nęcenie tak około 10 kilogramów . W okresie nęcenia nie łapałem ryb w tym miejscu. Po2 tygodniach pierwsza zasiadka ,wynik  -2 leszcze 56 centymetrów i 63.I  tak  przez okres tygodnia . Nie brała dobnica  choć w stanowisku była . Leszcze  świnki ,klenie były dzień w dzień i to kolosy ,wszystko powyżej 1 kg. Tak więc panowie wędkarze wracajmy do dawnych przysmaków ryb , a gotowe zanęty zostawmy , bo ziemniaki na pewno wyjdą nas taniej ,a i żona obiad ugotuje. .Zapomniałem dodać łowiłem na to czym nęciłem.

  • JKarp 2011-10-28 09:38:36

    Cześć
    Marku przecież nikt nie neguje pszenicy, ziemniaków jako zanęty i przynęty. To tylko nasze wygodnictwo powoduje, że większość z nas pędzi do sklepu po torebkę zanęty i robale.
    Ale 10kg jednorazowo do wody ? Czy to aby nie za dużo? Rozumiem, że rzeka itd ale aż tyle a Wieprz nie jest znowu aż taki duży.
    Janusz JKarp

  • Marek052 2011-10-28 12:48:44

    Jeżeli weżmiesz 5 kg przenicy i ją ugotujesz to podwoisz jej wagę.Nęciłem mniejszymi ilościami i wyników nie było. Leszcz jest rybą  żarłoczną ,co to jest dla niego pół kilo przenicy. Jeżeli wpłynie stado leszczy  w stanowisko o słusznej wadze to wiaderko zanęty dla nich  to tyle co dla Ciebie kanapka.

  • bugsbunny 2011-10-28 13:06:08

    Jak ryba wejdzie w łowisko, to wtedy się zanęca i podtrzymuje się brania. Nie trzeba wtedy walić do wody wiader karmy. Jak zaczynasz wędkować i po zanęceniu niedużą ilością zanęty nie ma brań, to możesz sypać do śmierci i nic to nie da. Zanęcanie to sztuka i trzeba rozumieć co sie robi. Jeżdżenie na ryby z wywrotką zanęty to jakiś żart. Jak zanęcasz sukcesywnie, po trochu, a są brania, to znaczy że zanęta znika. Ale jak nie ma brań, to tylko zatruwasz wodę. 75 kilo karmy to ja nie zużywam przez 6 miesięcy, a czasem nawet przez rok. 

  • Reklama
  • bluehornet 2011-10-28 16:59:12

    A wędka gdzie ?:))

  • bluehornet 2011-10-28 17:07:09

    A wracając ad rem - bunny ma rację - miałem na zawodach na Wiśle wiadro wysokiej klasy zawodniczej zanęty MVDE i " G " pomogła - zanęciłem w sam raz - nic - donęciłem trochę po jakimś czasie - znowu nic - w końcu ratowałem się uklejkami , coby nie wyzerować - nie było ryby w stanowisku i tyle , zostało mi przeszlo pół wiadra 16 l zanęty , wykorzystałem gdzie indziej z pozytywnym skutkiem !!!

  • bugsbunny 2011-10-28 19:25:24

    A wędka gdzie ?:))





    nie kapuję.



  • bluehornet 2011-10-29 09:56:34

    A wędka gdzie  - doktorku ?:))

    Chciałem tylko sparafrazować ulubione powiedzonko bunny"ego ! :))

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-10-29 12:02:00


  • Forum wedkuje.pl 2011-10-29 12:04:23

    Nęcić trzeba raczej z umiarem. Jak nie zaczniemy dbać o te nasze wody to je kompletnie zdewastujemy.



Reklama
Reklama