Witam serdecznie wszystkich zapaleńców wędkowania spławikowego. Jak radzicie sobie w przypadku, gdy dno zbiornika wodnego jest zarośnięte praktycznie w każdej części rogatkiem itp zielskiem, a nasza zanęta kulkowa nie zdaje tu rezultatu bo ginie w głębiach jeziora. W moim przypadku jest to jezioro dość duże, głębokość do 5 metrów średnia, w niektórych 8. Czy coś dodać do zanęty, żeby jednak nie ginęła w tonie? Co polecacie czy ziemię bełchatowską czy tez glinę rozpraszającą. Przeważająca rybka to płotka i drobny leszcz.
Można spróbować słupów smużących tzn.małe rozmoczone kulki sypkiej zanęty, lub do zanęty dodać gliny rozpraszającej. Można też robić takie kule które będą się rozbijały o powierzchnię.
W dobrym sklepie wędkarskim zapytaj o zanętę windującą. myślę że połowisz z dobrymi wynikami .Z kuli które wrzucisz będą odrywały się i unosiły do góry drobinki , które na pewno ściągnął rybki. POZDROWIENIA
najlepiej wyczyscic dno grabiami albo jakas kotwiczka na lince i jak bedziesz czesto necil to ryby same zajma sie zielskiem w takich miejscach sypie pszenice jak lawica leszczy wpada na jedzonko to z zielskiem robi pogrom ale najpierw czesciowo trzeba wygrabic ja tak szykuje stanowisko na karpie i zdaje egzamin
najlepiej wyczyscic dno grabiami albo jakas kotwiczka na lince i jak bedziesz czesto necil to ryby same zajma sie zielskiem w takich miejscach sypie pszenice jak lawica leszczy wpada na jedzonko to z zielskiem robi pogrom ale najpierw czesciowo trzeba wygrabic ja tak szykuje stanowisko na karpie i zdaje egzamin
Zgadzam się z kolega to najlepszy sposób ja mam ten sam problem na moim łowisku i najpierw wyczyszcze a potem ładnie zanęcam ,rezultat jest wyśmienity , pozdrawiam
Witam serdecznie wszystkich zapaleńców wędkowania spławikowego. Jak radzicie sobie w przypadku, gdy dno zbiornika wodnego jest zarośnięte praktycznie w każdej części rogatkiem itp zielskiem, a nasza zanęta kulkowa nie zdaje tu rezultatu bo ginie w głębiach jeziora. W moim przypadku jest to jezioro dość duże, głębokość do 5 metrów średnia, w niektórych 8. Czy coś dodać do zanęty, żeby jednak nie ginęła w tonie? Co polecacie czy ziemię bełchatowską czy tez glinę rozpraszającą. Przeważająca rybka to płotka i drobny leszcz.
Można spróbować słupów smużących tzn.małe rozmoczone kulki sypkiej zanęty, lub do zanęty dodać gliny rozpraszającej. Można też robić takie kule które będą się rozbijały o powierzchnię.
W dobrym sklepie wędkarskim zapytaj o zanętę windującą. myślę że połowisz z dobrymi wynikami .Z kuli które wrzucisz będą odrywały się i unosiły do góry drobinki , które na pewno ściągnął rybki. POZDROWIENIA
najlepiej wyczyscic dno grabiami albo jakas kotwiczka na lince i jak bedziesz czesto necil to ryby same zajma sie zielskiem w takich miejscach sypie pszenice jak lawica leszczy wpada na jedzonko to z zielskiem robi pogrom ale najpierw czesciowo trzeba wygrabic ja tak szykuje stanowisko na karpie i zdaje egzamin
najlepiej wyczyscic dno grabiami albo jakas kotwiczka na lince i jak bedziesz czesto necil to ryby same zajma sie zielskiem w takich miejscach sypie pszenice jak lawica leszczy wpada na jedzonko to z zielskiem robi pogrom ale najpierw czesciowo trzeba wygrabic ja tak szykuje stanowisko na karpie i zdaje egzamin
Zgadzam się z kolega to najlepszy sposób ja mam ten sam problem na moim łowisku i najpierw wyczyszcze a potem ładnie zanęcam ,rezultat jest wyśmienity , pozdrawiam