Koledzy, mam mały problem a zarazem pytanie. Znalazłem nie uczęszczaną główkę na rzece odrze. Chciałbym tam w tym roku trochę połowić, dlatego przed łowieniem chciałbym troszkę rybę przyzwyczaić i zanęcić, pod Karpia, leszcza- jak to wszystko zrobić aby zanęta nie spłyneła a została. Czy jak dodam gliny wiążącej do kukurydzy"przykładowo" spisze to egzamin??
mozesz necic w miejscu gdzie jest mniejszy prad miedzy glowkami i wtedy bez gliny mozna albo na pograniczy nurtu i spokojnej wody wtedy lepiej skleic kule glina i je troche splaszczyc zeby sie niekulaly
Nie, woda i tak wypłucze glinę czy klej, Poprostu zanęcaj systematycznie w najspokojniejsze miejsce w zatoczce. Popatrz jak prąd wody zakręca i nęć odpowiednio kilka metrów przed zamierzonym miejscem łowienia, wyprzedź je tak, żeby zanęta pozwoliła unieść się prądowi te kilka metrów i opadła w muł/piach na Twoim miejscu zarzucania zestawu. Jesli w zakolu woda wraca w Twoją stronę, to zanętę rzucaj dalej, jesli odpływa woda w zatoczkę, to rzucaj bliżej siebie, żeby sobie dopłynęła. Rzeki sa trudne do systematycznego zanęcania, bo nurt zawsze zniesie zanęty. Ale jeśli zanecasz zanętą-kulami, to dodawaj żwirek wędkarski na rzeki, on dociąży kule, a przede wszyskim musisz robić nie kule, ale takie bardziej placki, żeby prąd nie turlał jej po dnie. Glina wiążąca też, ale to juz koszta przy systematycznym nęceniu. Na samo łowienie juz z gliną możesz dociążać, lub jak poprzednio, żwirkiem..
Koledzy, mam mały problem a zarazem pytanie. Znalazłem nie uczęszczaną główkę na rzece odrze. Chciałbym tam w tym roku trochę połowić, dlatego przed łowieniem chciałbym troszkę rybę przyzwyczaić i zanęcić, pod Karpia, leszcza- jak to wszystko zrobić aby zanęta nie spłyneła a została. Czy jak dodam gliny wiążącej do kukurydzy"przykładowo" spisze to egzamin??
mozesz necic w miejscu gdzie jest mniejszy prad miedzy glowkami i wtedy bez gliny mozna albo na pograniczy nurtu i spokojnej wody wtedy lepiej skleic kule glina i je troche splaszczyc zeby sie niekulaly
Nie, woda i tak wypłucze glinę czy klej, Poprostu zanęcaj systematycznie w najspokojniejsze miejsce w zatoczce. Popatrz jak prąd wody zakręca i nęć odpowiednio kilka metrów przed zamierzonym miejscem łowienia, wyprzedź je tak, żeby zanęta pozwoliła unieść się prądowi te kilka metrów i opadła w muł/piach na Twoim miejscu zarzucania zestawu. Jesli w zakolu woda wraca w Twoją stronę, to zanętę rzucaj dalej, jesli odpływa woda w zatoczkę, to rzucaj bliżej siebie, żeby sobie dopłynęła. Rzeki sa trudne do systematycznego zanęcania, bo nurt zawsze zniesie zanęty. Ale jeśli zanecasz zanętą-kulami, to dodawaj żwirek wędkarski na rzeki, on dociąży kule, a przede wszyskim musisz robić nie kule, ale takie bardziej placki, żeby prąd nie turlał jej po dnie. Glina wiążąca też, ale to juz koszta przy systematycznym nęceniu. Na samo łowienie juz z gliną możesz dociążać, lub jak poprzednio, żwirkiem..
Dziekuję bardzo, na pewno skorzystam z waszych podpowiedzi;)