Witam ! W poprzednim roku znalazłem sobie miejscówke na noteci i to jest taka fajna główka z zatoką i nęciłem tam bardzo grubo w sezonie 2011 czyli codziennie : Kukurydza + Groch i powiem szczeże że nie połowiłem zadużo :( i na nowy sezon musze spróbować czymś innym teraz :) Odrazu mówie że niestać mnie na nęcenie codziennie firmowymi zanętami :) Dlatego wymyśliłem sobie że spróbuje mieszanki : Pszenica + Makaron + Kukurydza + Groch :) myśle że taką mieszanką napewno trafie w upodobania rybek w tym miejscu :) Bo to było nowo wynalezione miesjce w roku 2011 i nie poznałem jeszcze dokładnie do czego podchodzą rybki w tym miejscu :) myśle że do makaronu , kukurydzy i grochu podejdą grube ryby (Leszcz , Jaź , Kleń) a tą pszenice też dam z tego względu żeby przyszła też płoć bo niechce nastęnego sezonu zmarnować :) Oczywiście nie mówie o płociach miniaturkach po 10cm :) ale takich jeszcze nie doświadczonych :) Takich żeby sobie łowić i wypuszczać jakby nie brała gruba rybka :) Także co myślicie o moim pomyśle na zanęte (Pszenica + Makaron + Kukurydza + Groch) czekam na wypowiedzi :)
Hubert ,każda z twoich zanęt jest dobra i spełnia swoja role.Ja bym do tego dodał konopie gotowane.Jednak na poczatek wymacaj miejscówkę ,rodzaj dna,czy jest dołek ,czy górka itd.--to jest wiele cenniejsze niz najlepsza zanęta. okres (pora roku ) na danym łowisku tez ma znaczenie.
Hubert ,każda z twoich zanęt jest dobra i spełnia swoja role.Ja bym do tego dodał konopie gotowane.Jednak na poczatek wymacaj miejscówkę ,rodzaj dna,czy jest dołek ,czy górka itd.--to jest wiele cenniejsze niz najlepsza zanęta. okres (pora roku ) na danym łowisku tez ma znaczenie.
To jest taka zatoka i tam jest spory dół i tam będe nęcił :) dno jest piaszczysto-kamieniste :) tylko nie wiem czy te wszystkie składniki zanęty będą do siebie pasowały :) żeby nie było że jedno wabi dobrze a drugiego nie lubią :) Chodzi o ryby Płoć , Leszcz , Jaź , Kleń :) dam zdjęcie miejscówki :) w tej zatoce na zdjęciu będe nęcił :)
Składniki "zanęty", które chcesz podawać są odpowiednie do gatunków, które chcesz łowić.Tylko nie możesz przesadzać z ilością. Myślę ,że jak chcesz nęcić codziennie to wszystkiego po garści i wystraczy. Dzień przed łowieniem nie nęć, zanęć dopiero w dzień w który pojedziesz wędkować.
Składniki są dobre. Musisz tylko dobrać odpowiednią ilość.Zależy ona od ilości ryb w łowisku,ich wielkości i tego czy intensywnie żerują. Wielkość i ilość ryb musisz ocenić na podstawie tego co wcześniej łowiłeś. Wiosną w kwiecień/maj jeśli jest tam sporo dużych ryb musisz sypnąć,ryba żre dużo. Ja też nie kupuję zanęt i wiem że kilogramowy kleń potrafi zeżreć jednorazowo tyle grochu że jak go patroszę to w garści się nie mieści. Oczywiście zawsze lepiej trochę za mało zanęty jak trochę za dużo.
Składniki są dobre. Musisz tylko dobrać odpowiednią ilość.Zależy ona od ilości ryb w łowisku,ich wielkości i tego czy intensywnie żerują. Wielkość i ilość ryb musisz ocenić na podstawie tego co wcześniej łowiłeś. Wiosną w kwiecień/maj jeśli jest tam sporo dużych ryb musisz sypnąć,ryba żre dużo. Ja też nie kupuję zanęt i wiem że kilogramowy kleń potrafi zeżreć jednorazowo tyle grochu że jak go patroszę to w garści się nie mieści. Oczywiście zawsze lepiej trochę za mało zanęty jak trochę za dużo.
W poprzedni rok nęciłem codziennie całe wiaderko 5l kukurydzy i grochu i potem na drugi dzień oglądałem bo rzucałem też przy brzegu żeby widzieć czy wszystko zjadają i ani ziarna nie było :) więc ładne stado musiało tam przyjść :) Teraz też myśle sypać całe wiaderko 5l tych składników :) może zadużo ?? ale poprzednio to wszystko wciągały rybki :)
Jeśli chodzi o kukurydzę to jest mniej "wydajna" jak przykładowo groch. Groch jest dość selektywny i odpowiednio ugotowany będzie żreć raczej tylko większa ryba.Natomiast kukurydzę zje nawet uklejka jak jest miękka.Chyba że sam gotujesz i nie na całkiem miękko. Co do stada to tak jak Ci pisałem wiosna takie ryby jak kleń,jaź żrą naprawdę dużo.Kilkanaście kilogramowych ryb czyści dno jak odkurzacz.:)
Jeśli chodzi o kukurydzę to jest mniej "wydajna" jak przykładowo groch. Groch jest dość selektywny i odpowiednio ugotowany będzie żreć raczej tylko większa ryba.Natomiast kukurydzę zje nawet uklejka jak jest miękka.Chyba że sam gotujesz i nie na całkiem miękko. Co do stada to tak jak Ci pisałem wiosna takie ryby jak kleń,jaź żrą naprawdę dużo.Kilkanaście kilogramowych ryb czyści dno jak odkurzacz.:)
No groch i kukurydze do nęcenia to tylko mocze i namoczone wrzucam do wody :) do nęcenia nie gotuje , a na przynęte to groch gotuje a kukurydze kupuje z puszki :) i powiem ci że u mnie na miejscówce tej co na zdjęciu powyżej jest dużo klenia :) tylko jak dużego to nie jestem w stanie powiedzieć bo mam bardzo często brania kleniowe czyli uderzenie w szczytówke i koniec :) tylko nie udało mi sie tego zaciąć jeszcze :( ale znajomy mi mówił że duży kleń jak weźmie to nie puści przynęty , tak biorą tylko maluchy , czy to prawda co mówił znajomy ??
Różnie z tym jest,czasem duży kleń weźmie tak że kij (feeder) zegnie się cały w pałąk,wtedy nawet nie trzeba zacinać tylko szybko chwycić kij i zacząć hol. Tak bierze gdy się nie boi i na nęconym miejscu na znaną przynętę,jak zjadł 10 z ziaren grochu to jedenaste już bierze bez obaw.
Czasem bierze delikatniej jak mała płotka.Powoli i dość pewnie aczkolwiek nieznacznie przygina szczytówkę feedera. Tak bierze przeważnie na przynętę z którą się spotyka rzadko i jej nie zna.
Natomiast brania jakie ty opisujesz takie pojedyńcze średniej mocy "trzepnięcie" w kij to przeważnie mała ryba która nie poradziła sobie z przynętą i zestawem.
Różnie z tym jest,czasem duży kleń weźmie tak że kij (feeder) zegnie się cały w pałąk,wtedy nawet nie trzeba zacinać tylko szybko chwycić kij i zacząć hol. Tak bierze gdy się nie boi i na nęconym miejscu na znaną przynętę,jak zjadł 10 z ziaren grochu to jedenaste już bierze bez obaw.
Czasem bierze delikatniej jak mała płotka.Powoli i dość pewnie aczkolwiek nieznacznie przygina szczytówkę feedera. Tak bierze przeważnie na przynętę z którą się spotyka rzadko i jej nie zna.
Natomiast brania jakie ty opisujesz takie pojedyńcze średniej mocy "trzepnięcie" w kij to przeważnie mała ryba która nie poradziła sobie z przynętą i zestawem.
Aha , czyli znajomy mówił dobrze :) A powiedz mi jeszcze : Czy do tej mojej nowej zanęty podejdzie też ..... BRZANA !! :D bo u mnie w łowisku jest dużo brzan i nawet widze nieraz jak płyną wzdłuż brzegu tylko nie moge złowić dużej :( miałem teraz potwora na haku i mi sie zerwał :( ale to walczy :) teraz w tym sezonie musze jakąś złowić :) tylko czy do mojej zanęty nowej podejdą :)
Brzana po kleniu to druga najbardziej wszystkożerna ryba,podejdzie bez problemu do takiej zanęty.Tylko miejsce dla zestawu z przynętą musisz znaleźć w nurcie na twardym dnie żwir,piasek.Jeśli na dnie będzie błoto to brzana tam nie wejdzie.
Trochę Wam zazdroszczę tych brzan na kiju, ja jeszcze nigdy nie miałem przyjemności zaciąć tej ryby. Niby są w Warcie ale nie mogę tego potwierdzić rybą złowioną osobiście.:(
Widzisz Irku,nie można mieć wszystkiego.:) Też bym chciał połowić takie okonie jak Ty,niestety u mnie w podgórskiej rzece maja jakąś blokadę i nie rosną.:)
Widzisz Irku,nie można mieć wszystkiego.:) Też bym chciał połowić takie okonie jak Ty,niestety u mnie w podgórskiej rzece maja jakąś blokadę i nie rosną.:)
Zdaję sobie z tego sprawę ale moja zachłanność ;) powoduje że nie mogę się z tym pogodzić.:)))
Zazdroszczę Koledze tego rzecznego nęcenia . Mam nadzieję , że w tym roku uda mi się też ponęcić miejscówkę na Odrze . Dziwi mnie , że nęciłeś długo i nie połowiłeś ?
Jedną z przyczyn może być nurt który podstępnie "" wybiera "" ziarenka i rybki mogą mieć jadalnie sporo niżej twojego łowiska . To , że ziaren nie widziałeś w miejscu nęcenia , blisko brzegu wcale nie znaczy , że wyjadły je ryby – warto się nad tym zastanowić i poobserwować ?
Co do Twojej zanęty to nie mam zarzutów , jedynie mi makaron nie odpowiada bo ściąga okrutnie drobnicę . Mówisz , że sporo nęciłeś – 5 litrowe wiaderko ? To wcale nie jest za dużo jak na warunki panujące na rzece , według nie to w sam raz . Co do zanęt firmowych możesz sobie odpuścić ale nie do końca . Ja mimo nęcenia łowiska i tak używam zanęt sypkich z tym , że dużo mniej niż gdy łowie z doskoku .
Możesz również kierować – selekcjonować swoje ziarna - zanętę pod konkretne ryby atraktorami , zauważyłem , że na spore leszcze , brzany i płocie można pomieszać firmowe brasem , cynamon i wanilię . Na moich rzecznych miejscówkach taka konfiguracja zapachowa wydaje się być uniwersalną , najlepiej działa latem . Oczywiście do zanęty koszykowej dodaję sporo robaczków – pinki , jak zależy mi bardziej na brzanie to potrę 15 dkg żółtego serka , siekam czerwone , czy dosypuję kuku z puszki a potem wybieram z wiadra i na nią łowię .
Na koniec dodam , że na rzece trzeba znaleźć dobre miejsce , dołek , przykosę , burtę , wsteczny prąd z zastoiskiem i tam spróbować , trzeba znaleźć drogi – rejony gdzie ryby żerują albo często bywają . Niestety bywa na rzece tak , że w jednym roku są "" tam "" cały sezon a w przyszłym rybek nie ma . Choć jak ktoś potrafi czytać rzekę to nie powinno to stanowić problemu a wprost przeciwnie , dla mnie jest to miłe wyzwanie .
Cholera , ale się rozmarzyłem , połowiłbym sobie feederkiem , oj tak :)
Brzana po kleniu to druga najbardziej wszystkożerna ryba,podejdzie bez problemu do takiej zanęty.Tylko miejsce dla zestawu z przynętą musisz znaleźć w nurcie na twardym dnie żwir,piasek.Jeśli na dnie będzie błoto to brzana tam nie wejdzie.
No jest tam dno takie piaskowe - jasne :) na dnie są też kamienie :) a nurt jest szybki :) powiedz mi a czy musze umieszczać zestawy na brzane w samym środku nurtu czy moge też w warkoczu ?? bo w nurcie noteci to koszyki 150g płyną :) bo u mnie widziałem już chyba 6 razy jak łowiłem a tutaj brzana taka z 2 kg płynie mi pod samymi nogami :) to naturalne że pływają też wzdłuż brzegu ??
Trochę Wam zazdroszczę tych brzan na kiju, ja jeszcze nigdy nie miałem przyjemności zaciąć tej ryby. Niby są w Warcie ale nie mogę tego potwierdzić rybą złowioną osobiście.:(
W warcie są brzany :) i to duże :) tylko trzeba znaleść dobry odcinek :) Jak nie możesz znaleść dobrego odcinka to jak niemasz daleko do Gościmia to zapraszam do mnie na brzany :) połowimy razem :) u mnie jest ich baaardzo dużo :)
Zazdroszczę Koledze tego rzecznego nęcenia . Mam nadzieję , że w tym roku uda mi się też ponęcić miejscówkę na Odrze . Dziwi mnie , że nęciłeś długo i nie połowiłeś ?
Jedną z przyczyn może być nurt który podstępnie "" wybiera "" ziarenka i rybki mogą mieć jadalnie sporo niżej twojego łowiska . To , że ziaren nie widziałeś w miejscu nęcenia , blisko brzegu wcale nie znaczy , że wyjadły je ryby – warto się nad tym zastanowić i poobserwować ?
Co do Twojej zanęty to nie mam zarzutów , jedynie mi makaron nie odpowiada bo ściąga okrutnie drobnicę . Mówisz , że sporo nęciłeś – 5 litrowe wiaderko ? To wcale nie jest za dużo jak na warunki panujące na rzece , według nie to w sam raz . Co do zanęt firmowych możesz sobie odpuścić ale nie do końca . Ja mimo nęcenia łowiska i tak używam zanęt sypkich z tym , że dużo mniej niż gdy łowie z doskoku .
Możesz również kierować – selekcjonować swoje ziarna - zanętę pod konkretne ryby atraktorami , zauważyłem , że na spore leszcze , brzany i płocie można pomieszać firmowe brasem , cynamon i wanilię . Na moich rzecznych miejscówkach taka konfiguracja zapachowa wydaje się być uniwersalną , najlepiej działa latem . Oczywiście do zanęty koszykowej dodaję sporo robaczków – pinki , jak zależy mi bardziej na brzanie to potrę 15 dkg żółtego serka , siekam czerwone , czy dosypuję kuku z puszki a potem wybieram z wiadra i na nią łowię .
Na koniec dodam , że na rzece trzeba znaleźć dobre miejsce , dołek , przykosę , burtę , wsteczny prąd z zastoiskiem i tam spróbować , trzeba znaleźć drogi – rejony gdzie ryby żerują albo często bywają . Niestety bywa na rzece tak , że w jednym roku są "" tam "" cały sezon a w przyszłym rybek nie ma . Choć jak ktoś potrafi czytać rzekę to nie powinno to stanowić problemu a wprost przeciwnie , dla mnie jest to miłe wyzwanie .
Cholera , ale się rozmarzyłem , połowiłbym sobie feederkiem , oj tak :)
No ja nęce w tej zatoce co na zdjęciu powyżej a tam jest bardzo mały nurt :) i też zaobserwowałem kiedyś wieczorem że jak sypnęłem zanęte to pływały tam ryby i zjadały :) to było duże stado :) ale nie widziałem dokładnie co to za gatunek ryby ale były to Klenie albo Jazie lub płocie spore :) Makaron wybrałem do zanęty z tego względu że niedaleko mnie łowi znajomy i on łowi na makaron i dobrze się sprawdza ta przynęta na jego miejscu a nie próbowałem u siebie jej i chce wypróbować :) Z zanęt firmowych nie rezygnuje do końca :) codziennie nęce ziarnami a jak przyjeżdżam na rybki to wtedy rozrabiam zanęte sypką i dodaje wszystkie te składniki z mojej codzienniej zanęty :) To moje miejsce ma spory dołek i wsteczny prąd :) i jak nieraz siedze bardzo cicho to moge zaobserwować bąble na powierzchni wody :)
Brzana po kleniu to druga najbardziej wszystkożerna ryba,podejdzie bez problemu do takiej zanęty.Tylko miejsce dla zestawu z przynętą musisz znaleźć w nurcie na twardym dnie żwir,piasek.Jeśli na dnie będzie błoto to brzana tam nie wejdzie.
No jest tam dno takie piaskowe - jasne :) na dnie są też kamienie :) a nurt jest szybki :) powiedz mi a czy musze umieszczać zestawy na brzane w samym środku nurtu czy moge też w warkoczu ?? bo w nurcie noteci to koszyki 150g płyną :) bo u mnie widziałem już chyba 6 razy jak łowiłem a tutaj brzana taka z 2 kg płynie mi pod samymi nogami :) to naturalne że pływają też wzdłuż brzegu ??
Nie musisz umieszczać na środku nurtu.U mnie na opasce gdzie nurt "idzie" po samym brzegu zdarzało mi się złowić brzanę 1-1,5 m od brzegu. Ważne żeby był to nurt z natlenioną wodą i który czyści na bieżąco dno.
Oczywiście są wyjątki od takich zasad,jak wszędzie.Jednak na początku lepiej się kierować zasadami a resztę dopracować w praktyce na swoim łowisku,bo każde jest inne.:)
Zazdroszczę Koledze tego rzecznego nęcenia . Mam nadzieję , że w tym roku uda mi się też ponęcić miejscówkę na Odrze . Dziwi mnie , że nęciłeś długo i nie połowiłeś ?
Jedną z przyczyn może być nurt który podstępnie "" wybiera "" ziarenka i rybki mogą mieć jadalnie sporo niżej twojego łowiska . To , że ziaren nie widziałeś w miejscu nęcenia , blisko brzegu wcale nie znaczy , że wyjadły je ryby – warto się nad tym zastanowić i poobserwować ?
Co do Twojej zanęty to nie mam zarzutów , jedynie mi makaron nie odpowiada bo ściąga okrutnie drobnicę . Mówisz , że sporo nęciłeś – 5 litrowe wiaderko ? To wcale nie jest za dużo jak na warunki panujące na rzece , według nie to w sam raz . Co do zanęt firmowych możesz sobie odpuścić ale nie do końca . Ja mimo nęcenia łowiska i tak używam zanęt sypkich z tym , że dużo mniej niż gdy łowie z doskoku .
Możesz również kierować – selekcjonować swoje ziarna - zanętę pod konkretne ryby atraktorami , zauważyłem , że na spore leszcze , brzany i płocie można pomieszać firmowe brasem , cynamon i wanilię . Na moich rzecznych miejscówkach taka konfiguracja zapachowa wydaje się być uniwersalną , najlepiej działa latem . Oczywiście do zanęty koszykowej dodaję sporo robaczków – pinki , jak zależy mi bardziej na brzanie to potrę 15 dkg żółtego serka , siekam czerwone , czy dosypuję kuku z puszki a potem wybieram z wiadra i na nią łowię .
Na koniec dodam , że na rzece trzeba znaleźć dobre miejsce , dołek , przykosę , burtę , wsteczny prąd z zastoiskiem i tam spróbować , trzeba znaleźć drogi – rejony gdzie ryby żerują albo często bywają . Niestety bywa na rzece tak , że w jednym roku są "" tam "" cały sezon a w przyszłym rybek nie ma . Choć jak ktoś potrafi czytać rzekę to nie powinno to stanowić problemu a wprost przeciwnie , dla mnie jest to miłe wyzwanie .
Cholera , ale się rozmarzyłem , połowiłbym sobie feederkiem , oj tak :)
No ja nęce w tej zatoce co na zdjęciu powyżej a tam jest bardzo mały nurt :) i też zaobserwowałem kiedyś wieczorem że jak sypnęłem zanęte to pływały tam ryby i zjadały :) to było duże stado :) ale nie widziałem dokładnie co to za gatunek ryby ale były to Klenie albo Jazie lub płocie spore :) Makaron wybrałem do zanęty z tego względu że niedaleko mnie łowi znajomy i on łowi na makaron i dobrze się sprawdza ta przynęta na jego miejscu a nie próbowałem u siebie jej i chce wypróbować :) Z zanęt firmowych nie rezygnuje do końca :) codziennie nęce ziarnami a jak przyjeżdżam na rybki to wtedy rozrabiam zanęte sypką i dodaje wszystkie te składniki z mojej codzienniej zanęty :) To moje miejsce ma spory dołek i wsteczny prąd :) i jak nieraz siedze bardzo cicho to moge zaobserwować bąble na powierzchni wody :)
No to brachu rybiszony tam są na 100 % ! Przy długim nęceniu powinieneś mieć od cholery rekordów na rozkładzie , szczególnie leszczy ? Więc co jest ? Czyżby syndrom pustej wody jak na moich miejscówkach w ubiegłym roku ? A w ogóle co łowiłeś , ile tego było ?
Brzana po kleniu to druga najbardziej wszystkożerna ryba,podejdzie bez problemu do takiej zanęty.Tylko miejsce dla zestawu z przynętą musisz znaleźć w nurcie na twardym dnie żwir,piasek.Jeśli na dnie będzie błoto to brzana tam nie wejdzie.
No jest tam dno takie piaskowe - jasne :) na dnie są też kamienie :) a nurt jest szybki :) powiedz mi a czy musze umieszczać zestawy na brzane w samym środku nurtu czy moge też w warkoczu ?? bo w nurcie noteci to koszyki 150g płyną :) bo u mnie widziałem już chyba 6 razy jak łowiłem a tutaj brzana taka z 2 kg płynie mi pod samymi nogami :) to naturalne że pływają też wzdłuż brzegu ??
Nie musisz umieszczać na środku nurtu.U mnie na opasce gdzie nurt "idzie" po samym brzegu zdarzało mi się złowić brzanę 1-1,5 m od brzegu. Ważne żeby był to nurt z natlenioną wodą i który czyści na bieżąco dno.
Oczywiście są wyjątki od takich zasad,jak wszędzie.Jednak na początku lepiej się kierować zasadami a resztę dopracować w praktyce na swoim łowisku,bo każde jest inne.:)
Dokładnie tak , wiele brzan , leszczy , karpi złowiłem tuż przy samym brzegu na metrze głębokości a głębokich , pionowych burtach nie wspomnę .
Zazdroszczę Koledze tego rzecznego nęcenia . Mam nadzieję , że w tym roku uda mi się też ponęcić miejscówkę na Odrze . Dziwi mnie , że nęciłeś długo i nie połowiłeś ?
Jedną z przyczyn może być nurt który podstępnie "" wybiera "" ziarenka i rybki mogą mieć jadalnie sporo niżej twojego łowiska . To , że ziaren nie widziałeś w miejscu nęcenia , blisko brzegu wcale nie znaczy , że wyjadły je ryby – warto się nad tym zastanowić i poobserwować ?
Co do Twojej zanęty to nie mam zarzutów , jedynie mi makaron nie odpowiada bo ściąga okrutnie drobnicę . Mówisz , że sporo nęciłeś – 5 litrowe wiaderko ? To wcale nie jest za dużo jak na warunki panujące na rzece , według nie to w sam raz . Co do zanęt firmowych możesz sobie odpuścić ale nie do końca . Ja mimo nęcenia łowiska i tak używam zanęt sypkich z tym , że dużo mniej niż gdy łowie z doskoku .
Możesz również kierować – selekcjonować swoje ziarna - zanętę pod konkretne ryby atraktorami , zauważyłem , że na spore leszcze , brzany i płocie można pomieszać firmowe brasem , cynamon i wanilię . Na moich rzecznych miejscówkach taka konfiguracja zapachowa wydaje się być uniwersalną , najlepiej działa latem . Oczywiście do zanęty koszykowej dodaję sporo robaczków – pinki , jak zależy mi bardziej na brzanie to potrę 15 dkg żółtego serka , siekam czerwone , czy dosypuję kuku z puszki a potem wybieram z wiadra i na nią łowię .
Na koniec dodam , że na rzece trzeba znaleźć dobre miejsce , dołek , przykosę , burtę , wsteczny prąd z zastoiskiem i tam spróbować , trzeba znaleźć drogi – rejony gdzie ryby żerują albo często bywają . Niestety bywa na rzece tak , że w jednym roku są "" tam "" cały sezon a w przyszłym rybek nie ma . Choć jak ktoś potrafi czytać rzekę to nie powinno to stanowić problemu a wprost przeciwnie , dla mnie jest to miłe wyzwanie .
Cholera , ale się rozmarzyłem , połowiłbym sobie feederkiem , oj tak :)
No ja nęce w tej zatoce co na zdjęciu powyżej a tam jest bardzo mały nurt :) i też zaobserwowałem kiedyś wieczorem że jak sypnęłem zanęte to pływały tam ryby i zjadały :) to było duże stado :) ale nie widziałem dokładnie co to za gatunek ryby ale były to Klenie albo Jazie lub płocie spore :) Makaron wybrałem do zanęty z tego względu że niedaleko mnie łowi znajomy i on łowi na makaron i dobrze się sprawdza ta przynęta na jego miejscu a nie próbowałem u siebie jej i chce wypróbować :) Z zanęt firmowych nie rezygnuje do końca :) codziennie nęce ziarnami a jak przyjeżdżam na rybki to wtedy rozrabiam zanęte sypką i dodaje wszystkie te składniki z mojej codzienniej zanęty :) To moje miejsce ma spory dołek i wsteczny prąd :) i jak nieraz siedze bardzo cicho to moge zaobserwować bąble na powierzchni wody :)
No to brachu rybiszony tam są na 100 % ! Przy długim nęceniu powinieneś mieć od cholery rekordów na rozkładzie , szczególnie leszczy ? Więc co jest ? Czyżby syndrom pustej wody jak na moich miejscówkach w ubiegłym roku ? A w ogóle co łowiłeś , ile tego było ?
No właśnie nie wiem co było w poprzednim sezonie :( Nęciłem codziennie i praktycznie nic nie złowiłem :( a ryby chodziły bo widziałem to bo bąbli było pełno :) miałem tylko brzane ale taką krowe wielką ale mi zerwała sie :( w samochodzie do tej pory wgniota jest :D ja niemoge tego przeżyć że mi taka sie zerwała :( dlatego w tym roku zmnieniam taktyke :) bo to była jedyna duża ryba jaką wogóle miałem w poprzednim sezonie na noteci :( ale itak sie zerwała :( a wzięła na granicy nurtu ale bardziej po stronie nurtu :) a pozatym to na jeziorze troche płoci ładnych było i nic więcej :(
Rozumiem , ja też w połowie sezonu przerzuciłem się prawie całkiem na jeziora , łowiłem batem i pickerem . Faktem jest , że sporo połowiłem ale strasznie zasmuciła mnie ta rzeka . Normalnie studnia , ewentualnie kiełbiki , mizeria . No ale nie ma co lamentować bo ten rok będzie lepsze , na pewno lepszy :)))
Rozumiem , ja też w połowie sezonu przerzuciłem się prawie całkiem na jeziora , łowiłem batem i pickerem . Faktem jest , że sporo połowiłem ale strasznie zasmuciła mnie ta rzeka . Normalnie studnia , ewentualnie kiełbiki , mizeria . No ale nie ma co lamentować bo ten rok będzie lepsze , na pewno lepszy :)))
No też mam taką nadzieje :) dlatego musze spróbować nowego nęcenia :) Bo dowiedziałem się że u mnie na noteci bardzo dobrze pszenica działa :) a nie próbowałem ani razu jej :) tylko ciągle KUKURYDZA+GROCH :) a ten makaron chyba będzie dobrze się komponował z ziarnami ?? bo ponoć na noteci też dobrze do makaronu podchodzą rybki :) a nie próbowałem żadnej z tych przynęt :)
Grunt kolego aby łowić na to czym się nęci . Jeżeli dodasz do zanęty sypkiej czy ziaren jakiegoś atraktora to przynęta tez powinna pachnieć tym samym zapachem . Ja osobiście najbardziej lubię łowić na kukurydzę konserwową ( nęcę długotrwale kuku gotowaną ) wybieraną z zanęty sypkiej , pachnie wtedy fajnie i atrakcyjnie wszystkimi składnikami mieszanki . Białe czy pinkę też okraszam zapachem , wcześniej piorę jak mam czas .
Grunt kolego aby łowić na to czym się nęci . Jeżeli dodasz do zanęty sypkiej czy ziaren jakiegoś atraktora to przynęta tez powinna pachnieć tym samym zapachem . Ja osobiście najbardziej lubię łowić na kukurydzę konserwową ( nęcę długotrwale kuku gotowaną ) wybieraną z zanęty sypkiej , pachnie wtedy fajnie i atrakcyjnie wszystkimi składnikami mieszanki . Białe czy pinkę też okraszam zapachem , wcześniej piorę jak mam czas .
A powiedz próbowałeś stosować takie coś do spryskiwania przynęt jak na zdjęciu ?? bo z ciekawości zakupiłem 1 sztuke i wypróbuje to :) ciekawi mnie czy ktoś jeszcze to stosował :)
Nie próbowałem ale nic nie stoi na przeszkodzie aby fuknąć trochę na przynętę i zanętę :))))
Ja myśle żeby co będe zarzucał psiknąć tym przynęte :) kupiłem ten spryskiwacz na LESZCZA :) na zdjęciu go niema :) myśle jeszcze zakupić o jakimś zapachu tylko myśle jakim ?? jak wypróbuje to zdam relacje :) narazie jeszcze musimy czekać :( znając życie nad notecią połowie dopiero w czerwcu :( ale wcześniej będe jeździł nad warte :)
Grunt kolego aby łowić na to czym się nęci . Jeżeli dodasz do zanęty sypkiej czy ziaren jakiegoś atraktora to przynęta tez powinna pachnieć tym samym zapachem . Ja osobiście najbardziej lubię łowić na kukurydzę konserwową ( nęcę długotrwale kuku gotowaną ) wybieraną z zanęty sypkiej , pachnie wtedy fajnie i atrakcyjnie wszystkimi składnikami mieszanki . Białe czy pinkę też okraszam zapachem , wcześniej piorę jak mam czas .
A powiedz próbowałeś stosować takie coś do spryskiwania przynęt jak na zdjęciu ?? bo z ciekawości zakupiłem 1 sztuke i wypróbuje to :) ciekawi mnie czy ktoś jeszcze to stosował :) CześćJak chcecie próbować dopalaczy w atomizerach to zdecydowanie polecam tej firmy:http://www.sklep-karpiowy.pl/anaconda-m-16.html?filter_id=11&sort=2a
Myślę, że Przemek na sezon powinien mieć pełną ofertę tych zapachów. Bardzo dobrze sprawdzał się scopex i " kokon jedwabnika ".JK
Grunt kolego aby łowić na to czym się nęci . Jeżeli dodasz do zanęty sypkiej czy ziaren jakiegoś atraktora to przynęta tez powinna pachnieć tym samym zapachem . Ja osobiście najbardziej lubię łowić na kukurydzę konserwową ( nęcę długotrwale kuku gotowaną ) wybieraną z zanęty sypkiej , pachnie wtedy fajnie i atrakcyjnie wszystkimi składnikami mieszanki . Białe czy pinkę też okraszam zapachem , wcześniej piorę jak mam czas .
A powiedz próbowałeś stosować takie coś do spryskiwania przynęt jak na zdjęciu ?? bo z ciekawości zakupiłem 1 sztuke i wypróbuje to :) ciekawi mnie czy ktoś jeszcze to stosował :) CześćJak chcecie próbować dopalaczy w atomizerach to zdecydowanie polecam tej firmy:http://www.sklep-karpiowy.pl/anaconda-m-16.html?filter_id=11&sort=2a
Myślę, że Przemek na sezon powinien mieć pełną ofertę tych zapachów. Bardzo dobrze sprawdzał się scopex i " kokon jedwabnika ".JK Aha , no nie widziałem nawet że są jeszcze tej firmy :) myślałem że tylko traper miał takie :) Ale nawet nie było u mnie w sklepie takich :) dlatego wzięłem do testów trapera :) Jak lód zejdzie to dam znać czy działają trapera :)
CześćAndzi były dużo wcześniej jak Trapera. Scopex ma taki zapach, że się zaślinisz jak powąchasz ;-) Ogólnie to jeszcze powiem, że bardzo dużo zapachów dedykowanych jako " karpiowe " bardzo, ale to bardzo rajcują inne rybki :-)Polecam również flavoury tej firmy ( innych też - tych co niby tylko na karpia robią zapachy ) ponieważ ich stężenie a tym samym dawkowanie to około 5ml na kilo miksu ale do zanęty sypkiej też się nadają.JK
CześćAndzi były dużo wcześniej jak Trapera. Scopex ma taki zapach, że się zaślinisz jak powąchasz ;-) Ogólnie to jeszcze powiem, że bardzo dużo zapachów dedykowanych jako " karpiowe " bardzo, ale to bardzo rajcują inne rybki :-)Polecam również flavoury tej firmy ( innych też - tych co niby tylko na karpia robią zapachy ) ponieważ ich stężenie a tym samym dawkowanie to około 5ml na kilo miksu ale do zanęty sypkiej też się nadają.JK No może i były :) ale nie przyglądam się zabardzo firmom typowo karpiowym i może dlatego nie widziałem :)
Tak z nudów szukałem fimliku o zarybieniach noteci i znalazłem "Zarybienia" odry w olzie , http://www.youtube.com/watch?v=LQgpByOraag ja nie wiem jak to tak można zarybiać :/ przecież tu chyba połowa nie przeżyła jak tak z beczki prosto do wody :( nie mogli ładnie nabierać ryb do jakieś wanny i wpuszczać pojedyńczo ?? To jest chyba koło ciebie Jędrula ??
CześćAleż to nie jest tylko na karpie :-)Scopex np bardzo działa na leszcze, karasie...JK No wypróbuje to jak dostane w sklepie w gorzowie :) a jest bardzo duży sklep :) w poniedziałek będe w tym sklepie to zobacze czy mają to :)
Nie próbowałem ale nic nie stoi na przeszkodzie aby fuknąć trochę na przynętę i zanętę :))))
Ja myśle żeby co będe zarzucał psiknąć tym przynęte :) kupiłem ten spryskiwacz na LESZCZA :) na zdjęciu go niema :) myśle jeszcze zakupić o jakimś zapachu tylko myśle jakim ?? jak wypróbuje to zdam relacje :) narazie jeszcze musimy czekać :( znając życie nad notecią połowie dopiero w czerwcu :( ale wcześniej będe jeździł nad warte :)
Wypróbowałem to narazie nad jeziorem :) Kupiłem jeszcze jedno na PŁOĆ :) i łowiłem płocie :) Najpierw łowiłem bez spryskania pinek , efekt - Brania są ale słabe , Potem spryskałem tym 2 razy przynęte (bo pierwszy raz dobrze nie trafiłem w nią) i brania się polepszyły :) co prawda nie łowiłem gigantów ale było więcej brań i pewniejsze były :)
Witam ! W poprzednim roku znalazłem sobie miejscówke na noteci i to jest taka fajna główka z zatoką i nęciłem tam bardzo grubo w sezonie 2011 czyli codziennie : Kukurydza + Groch i powiem szczeże że nie połowiłem zadużo :( i na nowy sezon musze spróbować czymś innym teraz :) Odrazu mówie że niestać mnie na nęcenie codziennie firmowymi zanętami :) Dlatego wymyśliłem sobie że spróbuje mieszanki : Pszenica + Makaron + Kukurydza + Groch :) myśle że taką mieszanką napewno trafie w upodobania rybek w tym miejscu :) Bo to było nowo wynalezione miesjce w roku 2011 i nie poznałem jeszcze dokładnie do czego podchodzą rybki w tym miejscu :) myśle że do makaronu , kukurydzy i grochu podejdą grube ryby (Leszcz , Jaź , Kleń) a tą pszenice też dam z tego względu żeby przyszła też płoć bo niechce nastęnego sezonu zmarnować :) Oczywiście nie mówie o płociach miniaturkach po 10cm :) ale takich jeszcze nie doświadczonych :) Takich żeby sobie łowić i wypuszczać jakby nie brała gruba rybka :) Także co myślicie o moim pomyśle na zanęte (Pszenica + Makaron + Kukurydza + Groch) czekam na wypowiedzi :)
Hubert ,każda z twoich zanęt jest dobra i spełnia swoja role.Ja bym do tego dodał konopie gotowane.Jednak na poczatek wymacaj miejscówkę ,rodzaj dna,czy jest dołek ,czy górka itd.--to jest wiele cenniejsze niz najlepsza zanęta. okres (pora roku ) na danym łowisku tez ma znaczenie.
Hubert ,każda z twoich zanęt jest dobra i spełnia swoja role.Ja bym do tego dodał konopie gotowane.Jednak na poczatek wymacaj miejscówkę ,rodzaj dna,czy jest dołek ,czy górka itd.--to jest wiele cenniejsze niz najlepsza zanęta. okres (pora roku ) na danym łowisku tez ma znaczenie.
To jest taka zatoka i tam jest spory dół i tam będe nęcił :) dno jest piaszczysto-kamieniste :) tylko nie wiem czy te wszystkie składniki zanęty będą do siebie pasowały :) żeby nie było że jedno wabi dobrze a drugiego nie lubią :) Chodzi o ryby Płoć , Leszcz , Jaź , Kleń :) dam zdjęcie miejscówki :) w tej zatoce na zdjęciu będe nęcił :)
Składniki "zanęty", które chcesz podawać są odpowiednie do gatunków, które chcesz łowić.Tylko nie możesz przesadzać z ilością.
Myślę ,że jak chcesz nęcić codziennie to wszystkiego po garści i wystraczy.
Dzień przed łowieniem nie nęć, zanęć dopiero w dzień w który pojedziesz wędkować.
Składniki są dobre.
Musisz tylko dobrać odpowiednią ilość.Zależy ona od ilości ryb w łowisku,ich wielkości i tego czy intensywnie żerują.
Wielkość i ilość ryb musisz ocenić na podstawie tego co wcześniej łowiłeś.
Wiosną w kwiecień/maj jeśli jest tam sporo dużych ryb musisz sypnąć,ryba żre dużo.
Ja też nie kupuję zanęt i wiem że kilogramowy kleń potrafi zeżreć jednorazowo tyle grochu że jak go patroszę to w garści się nie mieści.
Oczywiście zawsze lepiej trochę za mało zanęty jak trochę za dużo.
Składniki są dobre.
Musisz tylko dobrać odpowiednią ilość.Zależy ona od ilości ryb w łowisku,ich wielkości i tego czy intensywnie żerują.
Wielkość i ilość ryb musisz ocenić na podstawie tego co wcześniej łowiłeś.
Wiosną w kwiecień/maj jeśli jest tam sporo dużych ryb musisz sypnąć,ryba żre dużo.
Ja też nie kupuję zanęt i wiem że kilogramowy kleń potrafi zeżreć jednorazowo tyle grochu że jak go patroszę to w garści się nie mieści.
Oczywiście zawsze lepiej trochę za mało zanęty jak trochę za dużo.
W poprzedni rok nęciłem codziennie całe wiaderko 5l kukurydzy i grochu i potem na drugi dzień oglądałem bo rzucałem też przy brzegu żeby widzieć czy wszystko zjadają i ani ziarna nie było :) więc ładne stado musiało tam przyjść :) Teraz też myśle sypać całe wiaderko 5l tych składników :) może zadużo ?? ale poprzednio to wszystko wciągały rybki :)
Jeśli chodzi o kukurydzę to jest mniej "wydajna" jak przykładowo groch.
Groch jest dość selektywny i odpowiednio ugotowany będzie żreć raczej tylko większa ryba.Natomiast kukurydzę zje nawet uklejka jak jest miękka.Chyba że sam gotujesz i nie na całkiem miękko.
Co do stada to tak jak Ci pisałem wiosna takie ryby jak kleń,jaź żrą naprawdę dużo.Kilkanaście kilogramowych ryb czyści dno jak odkurzacz.:)
Jeśli chodzi o kukurydzę to jest mniej "wydajna" jak przykładowo groch.
Groch jest dość selektywny i odpowiednio ugotowany będzie żreć raczej tylko większa ryba.Natomiast kukurydzę zje nawet uklejka jak jest miękka.Chyba że sam gotujesz i nie na całkiem miękko.
Co do stada to tak jak Ci pisałem wiosna takie ryby jak kleń,jaź żrą naprawdę dużo.Kilkanaście kilogramowych ryb czyści dno jak odkurzacz.:)
No groch i kukurydze do nęcenia to tylko mocze i namoczone wrzucam do wody :) do nęcenia nie gotuje , a na przynęte to groch gotuje a kukurydze kupuje z puszki :) i powiem ci że u mnie na miejscówce tej co na zdjęciu powyżej jest dużo klenia :) tylko jak dużego to nie jestem w stanie powiedzieć bo mam bardzo często brania kleniowe czyli uderzenie w szczytówke i koniec :) tylko nie udało mi sie tego zaciąć jeszcze :( ale znajomy mi mówił że duży kleń jak weźmie to nie puści przynęty , tak biorą tylko maluchy , czy to prawda co mówił znajomy ??
Różnie z tym jest,czasem duży kleń weźmie tak że kij (feeder) zegnie się cały w pałąk,wtedy nawet nie trzeba zacinać tylko szybko chwycić kij i zacząć hol.
Tak bierze gdy się nie boi i na nęconym miejscu na znaną przynętę,jak zjadł 10 z
ziaren grochu to jedenaste już bierze bez obaw.
Czasem bierze delikatniej jak mała płotka.Powoli i dość pewnie aczkolwiek nieznacznie przygina szczytówkę feedera.
Tak bierze przeważnie na przynętę z którą się spotyka rzadko i jej nie zna.
Natomiast brania jakie ty opisujesz takie pojedyńcze średniej mocy "trzepnięcie" w kij to przeważnie mała ryba która nie poradziła sobie z przynętą i zestawem.
Różnie z tym jest,czasem duży kleń weźmie tak że kij (feeder) zegnie się cały w pałąk,wtedy nawet nie trzeba zacinać tylko szybko chwycić kij i zacząć hol.
Tak bierze gdy się nie boi i na nęconym miejscu na znaną przynętę,jak zjadł 10 z
ziaren grochu to jedenaste już bierze bez obaw.
Czasem bierze delikatniej jak mała płotka.Powoli i dość pewnie aczkolwiek nieznacznie przygina szczytówkę feedera.
Tak bierze przeważnie na przynętę z którą się spotyka rzadko i jej nie zna.
Natomiast brania jakie ty opisujesz takie pojedyńcze średniej mocy "trzepnięcie" w kij to przeważnie mała ryba która nie poradziła sobie z przynętą i zestawem.
Aha , czyli znajomy mówił dobrze :) A powiedz mi jeszcze : Czy do tej mojej nowej zanęty podejdzie też ..... BRZANA !! :D bo u mnie w łowisku jest dużo brzan i nawet widze nieraz jak płyną wzdłuż brzegu tylko nie moge złowić dużej :( miałem teraz potwora na haku i mi sie zerwał :( ale to walczy :) teraz w tym sezonie musze jakąś złowić :) tylko czy do mojej zanęty nowej podejdą :)
Brzana po kleniu to druga najbardziej wszystkożerna ryba,podejdzie bez problemu do takiej zanęty.Tylko miejsce dla zestawu z przynętą musisz znaleźć w nurcie na twardym dnie żwir,piasek.Jeśli na dnie będzie błoto to brzana tam nie wejdzie.
Trochę Wam zazdroszczę tych brzan na kiju, ja jeszcze nigdy nie miałem przyjemności zaciąć tej ryby. Niby są w Warcie ale nie mogę tego potwierdzić rybą złowioną osobiście.:(
Widzisz Irku,nie można mieć wszystkiego.:)
Też bym chciał połowić takie okonie jak Ty,niestety u mnie w podgórskiej rzece maja jakąś blokadę i nie rosną.:)
Widzisz Irku,nie można mieć wszystkiego.:)
Też bym chciał połowić takie okonie jak Ty,niestety u mnie w podgórskiej rzece maja jakąś blokadę i nie rosną.:)
Zdaję sobie z tego sprawę ale moja zachłanność ;) powoduje że nie mogę się z tym pogodzić.:)))
Ja to dopiero jestem zachłanny.:)
Z braku dużych łowie te małe,z czystej zachłanności.:)
Zazdroszczę Koledze tego rzecznego nęcenia . Mam nadzieję , że w tym roku uda mi się też ponęcić miejscówkę na Odrze . Dziwi mnie , że nęciłeś długo i nie połowiłeś ?
Jedną z przyczyn może być nurt który podstępnie "" wybiera "" ziarenka i rybki mogą mieć jadalnie sporo niżej twojego łowiska . To , że ziaren nie widziałeś w miejscu nęcenia , blisko brzegu wcale nie znaczy , że wyjadły je ryby – warto się nad tym zastanowić i poobserwować ?
Co do Twojej zanęty to nie mam zarzutów , jedynie mi makaron nie odpowiada bo ściąga okrutnie drobnicę . Mówisz , że sporo nęciłeś – 5 litrowe wiaderko ? To wcale nie jest za dużo jak na warunki panujące na rzece , według nie to w sam raz . Co do zanęt firmowych możesz sobie odpuścić ale nie do końca . Ja mimo nęcenia łowiska i tak używam zanęt sypkich z tym , że dużo mniej niż gdy łowie z doskoku .
Możesz również kierować – selekcjonować swoje ziarna - zanętę pod konkretne ryby atraktorami , zauważyłem , że na spore leszcze , brzany i płocie można pomieszać firmowe brasem , cynamon i wanilię . Na moich rzecznych miejscówkach taka konfiguracja zapachowa wydaje się być uniwersalną , najlepiej działa latem . Oczywiście do zanęty koszykowej dodaję sporo robaczków – pinki , jak zależy mi bardziej na brzanie to potrę 15 dkg żółtego serka , siekam czerwone , czy dosypuję kuku z puszki a potem wybieram z wiadra i na nią łowię .
Na koniec dodam , że na rzece trzeba znaleźć dobre miejsce , dołek , przykosę , burtę , wsteczny prąd z zastoiskiem i tam spróbować , trzeba znaleźć drogi – rejony gdzie ryby żerują albo często bywają . Niestety bywa na rzece tak , że w jednym roku są "" tam "" cały sezon a w przyszłym rybek nie ma . Choć jak ktoś potrafi czytać rzekę to nie powinno to stanowić problemu a wprost przeciwnie , dla mnie jest to miłe wyzwanie .
Cholera , ale się rozmarzyłem , połowiłbym sobie feederkiem , oj tak :)
Brzana po kleniu to druga najbardziej wszystkożerna ryba,podejdzie bez problemu do takiej zanęty.Tylko miejsce dla zestawu z przynętą musisz znaleźć w nurcie na twardym dnie żwir,piasek.Jeśli na dnie będzie błoto to brzana tam nie wejdzie.
No jest tam dno takie piaskowe - jasne :) na dnie są też kamienie :) a nurt jest szybki :) powiedz mi a czy musze umieszczać zestawy na brzane w samym środku nurtu czy moge też w warkoczu ?? bo w nurcie noteci to koszyki 150g płyną :) bo u mnie widziałem już chyba 6 razy jak łowiłem a tutaj brzana taka z 2 kg płynie mi pod samymi nogami :) to naturalne że pływają też wzdłuż brzegu ??
Trochę Wam zazdroszczę tych brzan na kiju, ja jeszcze nigdy nie miałem przyjemności zaciąć tej ryby. Niby są w Warcie ale nie mogę tego potwierdzić rybą złowioną osobiście.:(
W warcie są brzany :) i to duże :) tylko trzeba znaleść dobry odcinek :) Jak nie możesz znaleść dobrego odcinka to jak niemasz daleko do Gościmia to zapraszam do mnie na brzany :) połowimy razem :) u mnie jest ich baaardzo dużo :)
Zazdroszczę Koledze tego rzecznego nęcenia . Mam nadzieję , że w tym roku uda mi się też ponęcić miejscówkę na Odrze . Dziwi mnie , że nęciłeś długo i nie połowiłeś ?
Jedną z przyczyn może być nurt który podstępnie "" wybiera "" ziarenka i rybki mogą mieć jadalnie sporo niżej twojego łowiska . To , że ziaren nie widziałeś w miejscu nęcenia , blisko brzegu wcale nie znaczy , że wyjadły je ryby – warto się nad tym zastanowić i poobserwować ?
Co do Twojej zanęty to nie mam zarzutów , jedynie mi makaron nie odpowiada bo ściąga okrutnie drobnicę . Mówisz , że sporo nęciłeś – 5 litrowe wiaderko ? To wcale nie jest za dużo jak na warunki panujące na rzece , według nie to w sam raz . Co do zanęt firmowych możesz sobie odpuścić ale nie do końca . Ja mimo nęcenia łowiska i tak używam zanęt sypkich z tym , że dużo mniej niż gdy łowie z doskoku .
Możesz również kierować – selekcjonować swoje ziarna - zanętę pod konkretne ryby atraktorami , zauważyłem , że na spore leszcze , brzany i płocie można pomieszać firmowe brasem , cynamon i wanilię . Na moich rzecznych miejscówkach taka konfiguracja zapachowa wydaje się być uniwersalną , najlepiej działa latem . Oczywiście do zanęty koszykowej dodaję sporo robaczków – pinki , jak zależy mi bardziej na brzanie to potrę 15 dkg żółtego serka , siekam czerwone , czy dosypuję kuku z puszki a potem wybieram z wiadra i na nią łowię .
Na koniec dodam , że na rzece trzeba znaleźć dobre miejsce , dołek , przykosę , burtę , wsteczny prąd z zastoiskiem i tam spróbować , trzeba znaleźć drogi – rejony gdzie ryby żerują albo często bywają . Niestety bywa na rzece tak , że w jednym roku są "" tam "" cały sezon a w przyszłym rybek nie ma . Choć jak ktoś potrafi czytać rzekę to nie powinno to stanowić problemu a wprost przeciwnie , dla mnie jest to miłe wyzwanie .
Cholera , ale się rozmarzyłem , połowiłbym sobie feederkiem , oj tak :)
No ja nęce w tej zatoce co na zdjęciu powyżej a tam jest bardzo mały nurt :) i też zaobserwowałem kiedyś wieczorem że jak sypnęłem zanęte to pływały tam ryby i zjadały :) to było duże stado :) ale nie widziałem dokładnie co to za gatunek ryby ale były to Klenie albo Jazie lub płocie spore :) Makaron wybrałem do zanęty z tego względu że niedaleko mnie łowi znajomy i on łowi na makaron i dobrze się sprawdza ta przynęta na jego miejscu a nie próbowałem u siebie jej i chce wypróbować :) Z zanęt firmowych nie rezygnuje do końca :) codziennie nęce ziarnami a jak przyjeżdżam na rybki to wtedy rozrabiam zanęte sypką i dodaje wszystkie te składniki z mojej codzienniej zanęty :) To moje miejsce ma spory dołek i wsteczny prąd :) i jak nieraz siedze bardzo cicho to moge zaobserwować bąble na powierzchni wody :)
Brzana po kleniu to druga najbardziej wszystkożerna ryba,podejdzie bez problemu do takiej zanęty.Tylko miejsce dla zestawu z przynętą musisz znaleźć w nurcie na twardym dnie żwir,piasek.Jeśli na dnie będzie błoto to brzana tam nie wejdzie.
No jest tam dno takie piaskowe - jasne :) na dnie są też kamienie :) a nurt jest szybki :) powiedz mi a czy musze umieszczać zestawy na brzane w samym środku nurtu czy moge też w warkoczu ?? bo w nurcie noteci to koszyki 150g płyną :) bo u mnie widziałem już chyba 6 razy jak łowiłem a tutaj brzana taka z 2 kg płynie mi pod samymi nogami :) to naturalne że pływają też wzdłuż brzegu ??
Nie musisz umieszczać na środku nurtu.U mnie na opasce gdzie nurt "idzie" po samym brzegu zdarzało mi się złowić brzanę 1-1,5 m od brzegu.
Ważne żeby był to nurt z natlenioną wodą i który czyści na bieżąco dno.
Oczywiście są wyjątki od takich zasad,jak wszędzie.Jednak na początku lepiej się kierować zasadami a resztę dopracować w praktyce na swoim łowisku,bo każde jest inne.:)
Zazdroszczę Koledze tego rzecznego nęcenia . Mam nadzieję , że w tym roku uda mi się też ponęcić miejscówkę na Odrze . Dziwi mnie , że nęciłeś długo i nie połowiłeś ?
Jedną z przyczyn może być nurt który podstępnie "" wybiera "" ziarenka i rybki mogą mieć jadalnie sporo niżej twojego łowiska . To , że ziaren nie widziałeś w miejscu nęcenia , blisko brzegu wcale nie znaczy , że wyjadły je ryby – warto się nad tym zastanowić i poobserwować ?
Co do Twojej zanęty to nie mam zarzutów , jedynie mi makaron nie odpowiada bo ściąga okrutnie drobnicę . Mówisz , że sporo nęciłeś – 5 litrowe wiaderko ? To wcale nie jest za dużo jak na warunki panujące na rzece , według nie to w sam raz . Co do zanęt firmowych możesz sobie odpuścić ale nie do końca . Ja mimo nęcenia łowiska i tak używam zanęt sypkich z tym , że dużo mniej niż gdy łowie z doskoku .
Możesz również kierować – selekcjonować swoje ziarna - zanętę pod konkretne ryby atraktorami , zauważyłem , że na spore leszcze , brzany i płocie można pomieszać firmowe brasem , cynamon i wanilię . Na moich rzecznych miejscówkach taka konfiguracja zapachowa wydaje się być uniwersalną , najlepiej działa latem . Oczywiście do zanęty koszykowej dodaję sporo robaczków – pinki , jak zależy mi bardziej na brzanie to potrę 15 dkg żółtego serka , siekam czerwone , czy dosypuję kuku z puszki a potem wybieram z wiadra i na nią łowię .
Na koniec dodam , że na rzece trzeba znaleźć dobre miejsce , dołek , przykosę , burtę , wsteczny prąd z zastoiskiem i tam spróbować , trzeba znaleźć drogi – rejony gdzie ryby żerują albo często bywają . Niestety bywa na rzece tak , że w jednym roku są "" tam "" cały sezon a w przyszłym rybek nie ma . Choć jak ktoś potrafi czytać rzekę to nie powinno to stanowić problemu a wprost przeciwnie , dla mnie jest to miłe wyzwanie .
Cholera , ale się rozmarzyłem , połowiłbym sobie feederkiem , oj tak :)
No ja nęce w tej zatoce co na zdjęciu powyżej a tam jest bardzo mały nurt :) i też zaobserwowałem kiedyś wieczorem że jak sypnęłem zanęte to pływały tam ryby i zjadały :) to było duże stado :) ale nie widziałem dokładnie co to za gatunek ryby ale były to Klenie albo Jazie lub płocie spore :) Makaron wybrałem do zanęty z tego względu że niedaleko mnie łowi znajomy i on łowi na makaron i dobrze się sprawdza ta przynęta na jego miejscu a nie próbowałem u siebie jej i chce wypróbować :) Z zanęt firmowych nie rezygnuje do końca :) codziennie nęce ziarnami a jak przyjeżdżam na rybki to wtedy rozrabiam zanęte sypką i dodaje wszystkie te składniki z mojej codzienniej zanęty :) To moje miejsce ma spory dołek i wsteczny prąd :) i jak nieraz siedze bardzo cicho to moge zaobserwować bąble na powierzchni wody :)
No to brachu rybiszony tam są na 100 % ! Przy długim nęceniu powinieneś mieć od cholery rekordów na rozkładzie , szczególnie leszczy ? Więc co jest ? Czyżby syndrom pustej wody jak na moich miejscówkach w ubiegłym roku ? A w ogóle co łowiłeś , ile tego było ?
Brzana po kleniu to druga najbardziej wszystkożerna ryba,podejdzie bez problemu do takiej zanęty.Tylko miejsce dla zestawu z przynętą musisz znaleźć w nurcie na twardym dnie żwir,piasek.Jeśli na dnie będzie błoto to brzana tam nie wejdzie.
No jest tam dno takie piaskowe - jasne :) na dnie są też kamienie :) a nurt jest szybki :) powiedz mi a czy musze umieszczać zestawy na brzane w samym środku nurtu czy moge też w warkoczu ?? bo w nurcie noteci to koszyki 150g płyną :) bo u mnie widziałem już chyba 6 razy jak łowiłem a tutaj brzana taka z 2 kg płynie mi pod samymi nogami :) to naturalne że pływają też wzdłuż brzegu ??
Nie musisz umieszczać na środku nurtu.U mnie na opasce gdzie nurt "idzie" po samym brzegu zdarzało mi się złowić brzanę 1-1,5 m od brzegu.
Ważne żeby był to nurt z natlenioną wodą i który czyści na bieżąco dno.
Oczywiście są wyjątki od takich zasad,jak wszędzie.Jednak na początku lepiej się kierować zasadami a resztę dopracować w praktyce na swoim łowisku,bo każde jest inne.:)
Dokładnie tak , wiele brzan , leszczy , karpi złowiłem tuż przy samym brzegu na metrze głębokości a głębokich , pionowych burtach nie wspomnę .
Zazdroszczę Koledze tego rzecznego nęcenia . Mam nadzieję , że w tym roku uda mi się też ponęcić miejscówkę na Odrze . Dziwi mnie , że nęciłeś długo i nie połowiłeś ?
Jedną z przyczyn może być nurt który podstępnie "" wybiera "" ziarenka i rybki mogą mieć jadalnie sporo niżej twojego łowiska . To , że ziaren nie widziałeś w miejscu nęcenia , blisko brzegu wcale nie znaczy , że wyjadły je ryby – warto się nad tym zastanowić i poobserwować ?
Co do Twojej zanęty to nie mam zarzutów , jedynie mi makaron nie odpowiada bo ściąga okrutnie drobnicę . Mówisz , że sporo nęciłeś – 5 litrowe wiaderko ? To wcale nie jest za dużo jak na warunki panujące na rzece , według nie to w sam raz . Co do zanęt firmowych możesz sobie odpuścić ale nie do końca . Ja mimo nęcenia łowiska i tak używam zanęt sypkich z tym , że dużo mniej niż gdy łowie z doskoku .
Możesz również kierować – selekcjonować swoje ziarna - zanętę pod konkretne ryby atraktorami , zauważyłem , że na spore leszcze , brzany i płocie można pomieszać firmowe brasem , cynamon i wanilię . Na moich rzecznych miejscówkach taka konfiguracja zapachowa wydaje się być uniwersalną , najlepiej działa latem . Oczywiście do zanęty koszykowej dodaję sporo robaczków – pinki , jak zależy mi bardziej na brzanie to potrę 15 dkg żółtego serka , siekam czerwone , czy dosypuję kuku z puszki a potem wybieram z wiadra i na nią łowię .
Na koniec dodam , że na rzece trzeba znaleźć dobre miejsce , dołek , przykosę , burtę , wsteczny prąd z zastoiskiem i tam spróbować , trzeba znaleźć drogi – rejony gdzie ryby żerują albo często bywają . Niestety bywa na rzece tak , że w jednym roku są "" tam "" cały sezon a w przyszłym rybek nie ma . Choć jak ktoś potrafi czytać rzekę to nie powinno to stanowić problemu a wprost przeciwnie , dla mnie jest to miłe wyzwanie .
Cholera , ale się rozmarzyłem , połowiłbym sobie feederkiem , oj tak :)
No ja nęce w tej zatoce co na zdjęciu powyżej a tam jest bardzo mały nurt :) i też zaobserwowałem kiedyś wieczorem że jak sypnęłem zanęte to pływały tam ryby i zjadały :) to było duże stado :) ale nie widziałem dokładnie co to za gatunek ryby ale były to Klenie albo Jazie lub płocie spore :) Makaron wybrałem do zanęty z tego względu że niedaleko mnie łowi znajomy i on łowi na makaron i dobrze się sprawdza ta przynęta na jego miejscu a nie próbowałem u siebie jej i chce wypróbować :) Z zanęt firmowych nie rezygnuje do końca :) codziennie nęce ziarnami a jak przyjeżdżam na rybki to wtedy rozrabiam zanęte sypką i dodaje wszystkie te składniki z mojej codzienniej zanęty :) To moje miejsce ma spory dołek i wsteczny prąd :) i jak nieraz siedze bardzo cicho to moge zaobserwować bąble na powierzchni wody :)
No to brachu rybiszony tam są na 100 % ! Przy długim nęceniu powinieneś mieć od cholery rekordów na rozkładzie , szczególnie leszczy ? Więc co jest ? Czyżby syndrom pustej wody jak na moich miejscówkach w ubiegłym roku ? A w ogóle co łowiłeś , ile tego było ?
No właśnie nie wiem co było w poprzednim sezonie :( Nęciłem codziennie i praktycznie nic nie złowiłem :( a ryby chodziły bo widziałem to bo bąbli było pełno :) miałem tylko brzane ale taką krowe wielką ale mi zerwała sie :( w samochodzie do tej pory wgniota jest :D ja niemoge tego przeżyć że mi taka sie zerwała :( dlatego w tym roku zmnieniam taktyke :) bo to była jedyna duża ryba jaką wogóle miałem w poprzednim sezonie na noteci :( ale itak sie zerwała :( a wzięła na granicy nurtu ale bardziej po stronie nurtu :) a pozatym to na jeziorze troche płoci ładnych było i nic więcej :(Rozumiem , ja też w połowie sezonu przerzuciłem się prawie całkiem na jeziora , łowiłem batem i pickerem . Faktem jest , że sporo połowiłem ale strasznie zasmuciła mnie ta rzeka . Normalnie studnia , ewentualnie kiełbiki , mizeria . No ale nie ma co lamentować bo ten rok będzie lepsze , na pewno lepszy :)))
Rozumiem , ja też w połowie sezonu przerzuciłem się prawie całkiem na jeziora , łowiłem batem i pickerem . Faktem jest , że sporo połowiłem ale strasznie zasmuciła mnie ta rzeka . Normalnie studnia , ewentualnie kiełbiki , mizeria . No ale nie ma co lamentować bo ten rok będzie lepsze , na pewno lepszy :)))
No też mam taką nadzieje :) dlatego musze spróbować nowego nęcenia :) Bo dowiedziałem się że u mnie na noteci bardzo dobrze pszenica działa :) a nie próbowałem ani razu jej :) tylko ciągle KUKURYDZA+GROCH :) a ten makaron chyba będzie dobrze się komponował z ziarnami ?? bo ponoć na noteci też dobrze do makaronu podchodzą rybki :) a nie próbowałem żadnej z tych przynęt :)
Grunt kolego aby łowić na to czym się nęci . Jeżeli dodasz do zanęty sypkiej czy ziaren jakiegoś atraktora to przynęta tez powinna pachnieć tym samym zapachem . Ja osobiście najbardziej lubię łowić na kukurydzę konserwową ( nęcę długotrwale kuku gotowaną ) wybieraną z zanęty sypkiej , pachnie wtedy fajnie i atrakcyjnie wszystkimi składnikami mieszanki . Białe czy pinkę też okraszam zapachem , wcześniej piorę jak mam czas .
Grunt kolego aby łowić na to czym się nęci . Jeżeli dodasz do zanęty sypkiej czy ziaren jakiegoś atraktora to przynęta tez powinna pachnieć tym samym zapachem . Ja osobiście najbardziej lubię łowić na kukurydzę konserwową ( nęcę długotrwale kuku gotowaną ) wybieraną z zanęty sypkiej , pachnie wtedy fajnie i atrakcyjnie wszystkimi składnikami mieszanki . Białe czy pinkę też okraszam zapachem , wcześniej piorę jak mam czas .
A powiedz próbowałeś stosować takie coś do spryskiwania przynęt jak na zdjęciu ?? bo z ciekawości zakupiłem 1 sztuke i wypróbuje to :) ciekawi mnie czy ktoś jeszcze to stosował :)
Nie próbowałem ale nic nie stoi na przeszkodzie aby fuknąć trochę na przynętę i zanętę :))))
Nie próbowałem ale nic nie stoi na przeszkodzie aby fuknąć trochę na przynętę i zanętę :))))
Ja myśle żeby co będe zarzucał psiknąć tym przynęte :) kupiłem ten spryskiwacz na LESZCZA :) na zdjęciu go niema :) myśle jeszcze zakupić o jakimś zapachu tylko myśle jakim ?? jak wypróbuje to zdam relacje :) narazie jeszcze musimy czekać :( znając życie nad notecią połowie dopiero w czerwcu :( ale wcześniej będe jeździł nad warte :)
Grunt kolego aby łowić na to czym się nęci . Jeżeli dodasz do zanęty sypkiej czy ziaren jakiegoś atraktora to przynęta tez powinna pachnieć tym samym zapachem . Ja osobiście najbardziej lubię łowić na kukurydzę konserwową ( nęcę długotrwale kuku gotowaną ) wybieraną z zanęty sypkiej , pachnie wtedy fajnie i atrakcyjnie wszystkimi składnikami mieszanki . Białe czy pinkę też okraszam zapachem , wcześniej piorę jak mam czas .
A powiedz próbowałeś stosować takie coś do spryskiwania przynęt jak na zdjęciu ?? bo z ciekawości zakupiłem 1 sztuke i wypróbuje to :) ciekawi mnie czy ktoś jeszcze to stosował :)
CześćJak chcecie próbować dopalaczy w atomizerach to zdecydowanie polecam tej firmy:http://www.sklep-karpiowy.pl/anaconda-m-16.html?filter_id=11&sort=2a Myślę, że Przemek na sezon powinien mieć pełną ofertę tych zapachów. Bardzo dobrze sprawdzał się scopex i " kokon jedwabnika ".JK
Ja to dopiero jestem zachłanny.:)
Z braku dużych łowie te małe,z czystej zachłanności.:)
Piękna fotka.
A tak o nęceniu konopiami(kilka postów wyżej) to są rewelacyjne, ale nigdy nie wrzucałem ich do wody.:)
Grunt kolego aby łowić na to czym się nęci . Jeżeli dodasz do zanęty sypkiej czy ziaren jakiegoś atraktora to przynęta tez powinna pachnieć tym samym zapachem . Ja osobiście najbardziej lubię łowić na kukurydzę konserwową ( nęcę długotrwale kuku gotowaną ) wybieraną z zanęty sypkiej , pachnie wtedy fajnie i atrakcyjnie wszystkimi składnikami mieszanki . Białe czy pinkę też okraszam zapachem , wcześniej piorę jak mam czas .
A powiedz próbowałeś stosować takie coś do spryskiwania przynęt jak na zdjęciu ?? bo z ciekawości zakupiłem 1 sztuke i wypróbuje to :) ciekawi mnie czy ktoś jeszcze to stosował :)
CześćJak chcecie próbować dopalaczy w atomizerach to zdecydowanie polecam tej firmy:http://www.sklep-karpiowy.pl/anaconda-m-16.html?filter_id=11&sort=2a Myślę, że Przemek na sezon powinien mieć pełną ofertę tych zapachów. Bardzo dobrze sprawdzał się scopex i " kokon jedwabnika ".JK
Aha , no nie widziałem nawet że są jeszcze tej firmy :) myślałem że tylko traper miał takie :) Ale nawet nie było u mnie w sklepie takich :) dlatego wzięłem do testów trapera :) Jak lód zejdzie to dam znać czy działają trapera :)
CześćAndzi były dużo wcześniej jak Trapera. Scopex ma taki zapach, że się zaślinisz jak powąchasz ;-) Ogólnie to jeszcze powiem, że bardzo dużo zapachów dedykowanych jako " karpiowe " bardzo, ale to bardzo rajcują inne rybki :-)Polecam również flavoury tej firmy ( innych też - tych co niby tylko na karpia robią zapachy ) ponieważ ich stężenie a tym samym dawkowanie to około 5ml na kilo miksu ale do zanęty sypkiej też się nadają.JK
CześćAndzi były dużo wcześniej jak Trapera. Scopex ma taki zapach, że się zaślinisz jak powąchasz ;-) Ogólnie to jeszcze powiem, że bardzo dużo zapachów dedykowanych jako " karpiowe " bardzo, ale to bardzo rajcują inne rybki :-)Polecam również flavoury tej firmy ( innych też - tych co niby tylko na karpia robią zapachy ) ponieważ ich stężenie a tym samym dawkowanie to około 5ml na kilo miksu ale do zanęty sypkiej też się nadają.JK
No może i były :) ale nie przyglądam się zabardzo firmom typowo karpiowym i może dlatego nie widziałem :)
CześćZ naszych rodzimych zobacz:http://www.etja.pl/AromaFish/index.html A tu są ceny:http://www.sklep-karpiowy.pl/aromafish-m-39.html Fajne zapaszki :-)JK
CześćZ naszych rodzimych zobacz:http://www.etja.pl/AromaFish/index.html A tu są ceny:http://www.sklep-karpiowy.pl/aromafish-m-39.html Fajne zapaszki :-)JK
No jak znajde w sklepie w Gorzowie to kupie i wypróbuje :) jest u mnie troche karpi na jeziorze to może uda sie je skusić :)
Tak z nudów szukałem fimliku o zarybieniach noteci i znalazłem "Zarybienia" odry w olzie , http://www.youtube.com/watch?v=LQgpByOraag ja nie wiem jak to tak można zarybiać :/ przecież tu chyba połowa nie przeżyła jak tak z beczki prosto do wody :( nie mogli ładnie nabierać ryb do jakieś wanny i wpuszczać pojedyńczo ?? To jest chyba koło ciebie Jędrula ??
CześćAleż to nie jest tylko na karpie :-)Scopex np bardzo działa na leszcze, karasie...JK
CześćAleż to nie jest tylko na karpie :-)Scopex np bardzo działa na leszcze, karasie...JK
No wypróbuje to jak dostane w sklepie w gorzowie :) a jest bardzo duży sklep :) w poniedziałek będe w tym sklepie to zobacze czy mają to :)
Nie próbowałem ale nic nie stoi na przeszkodzie aby fuknąć trochę na przynętę i zanętę :))))
Ja myśle żeby co będe zarzucał psiknąć tym przynęte :) kupiłem ten spryskiwacz na LESZCZA :) na zdjęciu go niema :) myśle jeszcze zakupić o jakimś zapachu tylko myśle jakim ?? jak wypróbuje to zdam relacje :) narazie jeszcze musimy czekać :( znając życie nad notecią połowie dopiero w czerwcu :( ale wcześniej będe jeździł nad warte :)
Wypróbowałem to narazie nad jeziorem :) Kupiłem jeszcze jedno na PŁOĆ :) i łowiłem płocie :) Najpierw łowiłem bez spryskania pinek , efekt - Brania są ale słabe , Potem spryskałem tym 2 razy przynęte (bo pierwszy raz dobrze nie trafiłem w nią) i brania się polepszyły :) co prawda nie łowiłem gigantów ale było więcej brań i pewniejsze były :)