Witam wędkarzy.Chciałbym zapytać o nęcenie łowiąc na bata a na tyczkę.Jest u nas w kole taki chłopak który łowi na tyczkę i na początek zawodów wrzuca około 10 kul a ja łowie na bata i pytałem w sklepie wędkarskim mówili że najlepiej wrzucić na początek 3 kule i zobaczyć jak bierze dodam tylko że ten chłopak prawie ciągle zajmuje 1 miejsce
Prawdopodobnie wrzuca pięć kul ziemi z jockersem , przykrywa pięcioma kulami zanęty , a później donęca małymi kuleczkami ( być może nawet kubkiem zanętowym ) . Zwróć uwagę , czy też przypadkiem nie strzela z procy białymi robakami .
trudne pytanie...wszystko zależy od wody, na której masz rozgrywane zawody. ale ja nawet na stojącej wodzie wrzucam średnio około 20 kul. ale jest jedno ale. wrzucam 2-4 różne spoistości zanęt i kule rozmywają mi się w różnym czasie. jedne pracują max 10 minut, a inne potrafią stać całe zawody. oczywiście nie jest to 20 kul spożywki, ale łącznie z ziemią z jokiem. bardzo często robie tak, że kule w mocniej sklejone dodaję 100g ochotki hakowej, ciętego gnojaka, ale nie daję pinki czy grubego białego. ma to na celu utrzymanie wiekszych ryb, które na ogół wchodzą w zanętę później, ale jak zobaczą taki towar, to jak raz wejdą, to na ogół nie wychodzą :) drugą kwestią jest pora roku. im woda zimniejsza, tym zanęty mniej. ale ilość kul zmienia się niewiele, gdyż zmieniają się głównie ilości ziemi i spożywki. w lecie spożywki jest wiele więcej niz zimą.
No właśnie duża liczba wrzuconych kul nie oznacza dużej ilości zanęty.Ja na zawodach wrzucam najczęściej 10-15kul z tym że najczęściej 5 kul to zanęta(czysta lub z gliną)a reszta to glina lub ziemia z robactwem.
Witam wędkarzy.Chciałbym zapytać o nęcenie łowiąc na bata a na tyczkę.Jest u nas w kole taki chłopak który łowi na tyczkę i na początek zawodów wrzuca około 10 kul a ja łowie na bata i pytałem w sklepie wędkarskim mówili że najlepiej wrzucić na początek 3 kule i zobaczyć jak bierze dodam tylko że ten chłopak prawie ciągle zajmuje 1 miejsce
jego sukcesy to może być zasługa zanęty. Nie jest powiedziane że im więcej zanęty tym lepiej.
ja wrzucam 5 kul zanęt i 4 albo 5 kul jokersa
Prawdopodobnie wrzuca pięć kul ziemi z jockersem , przykrywa pięcioma kulami zanęty , a później donęca małymi kuleczkami ( być może nawet kubkiem zanętowym ) . Zwróć uwagę , czy też przypadkiem nie strzela z procy białymi robakami .
trudne pytanie...wszystko zależy od wody, na której masz rozgrywane zawody. ale ja nawet na stojącej wodzie wrzucam średnio około 20 kul. ale jest jedno ale. wrzucam 2-4 różne spoistości zanęt i kule rozmywają mi się w różnym czasie. jedne pracują max 10 minut, a inne potrafią stać całe zawody. oczywiście nie jest to 20 kul spożywki, ale łącznie z ziemią z jokiem. bardzo często robie tak, że kule w mocniej sklejone dodaję 100g ochotki hakowej, ciętego gnojaka, ale nie daję pinki czy grubego białego. ma to na celu utrzymanie wiekszych ryb, które na ogół wchodzą w zanętę później, ale jak zobaczą taki towar, to jak raz wejdą, to na ogół nie wychodzą :)
drugą kwestią jest pora roku. im woda zimniejsza, tym zanęty mniej. ale ilość kul zmienia się niewiele, gdyż zmieniają się głównie ilości ziemi i spożywki. w lecie spożywki jest wiele więcej niz zimą.
No właśnie duża liczba wrzuconych kul nie oznacza dużej ilości zanęty.Ja na zawodach wrzucam najczęściej 10-15kul z tym że najczęściej 5 kul to zanęta(czysta lub z gliną)a reszta to glina lub ziemia z robactwem.