Koleżanki i Koledzy !!! Nie wiem jak Wy, ale ja po około dwóch miesiącach bez wędki w ręce zrobiłem się strasznie nerwowy. Już nawet rybki w akwarium nie są bezpieczne. Czy jest na to jakieś lekarstwo?
Ha ha. To jest dobre. Ja proponuję żebyś się przeszedł nad zamarznięty zbiornik,pooglądał tych,którzy wędkują z pod lodu. Albo przejdzie albo wpadniesz w większe nerwy. Pocieszę Cię,że nie jesteś sam a zwiastunów przyszłej Wiosny nie ma co wyglądać jeszcze min. przez 2-3 tygodnie. Pozostaje nam tylko uzbroić się w większą cierpliwość. Wiosna na pewno przyjdzie,to jest nie uniknione. Pozdrawiam:0
Dzięki serdeczne kol. Ryzel bo już myslałem, że ze mną coś nie tak a tu sie okazuje, że na tę przypadłość jeszcze ktoś choruje i ma podobne objawy !!!!!!!
no kolego nie jesteś sam :) też tak mam a za lodem nie przepadam!!!! i już wędziska to z 20 razy przeglądałem... Mój sposób na zimę to oglądanie filmów wędkarskich np. tych z gazety WMH :)
nigdy nie łowiłem z lodu,nie mam skłonności:)ale tak jak pisze Pindral wędki już szykuje.w zeszłym sezonie zacząłem w kwietniu,i od razu ładnego karpia zaliczyłem.w tym jeżeli pogoda pozwoli zacznę wcześniej.przez zimę nowych rzeczy się dowiedziałem i muszę sprawdzić:)
Rozumie że murarz nie lubi zimy bo mu przysłowiowy kot w kalfas narobił i nie ma roboty.Ale ryby biorą cały rok. A Wy zmarzluchy!!!Jazda na lód!!! to naprawdę można polubić. A wypad na dorsza? toć to najlepsza pora na niego. Co ? Za zimno? To czekajcie tatka latka.Pozdrawiam.
nie chodzi o zimno-po prostu nie mam takich ciągotek i tyle:)zależy co kto lubi-nie będę się na silę zmuszał-poczekam i połowie tak jak lubię.ale jak ktoś to lubi to czemu nie:)
Możesz Lopez sobie połowić rybki w grze komputerowej lub pooglądać filmy jak inni łowią ryby. Możesz też po raz 10-ty dokonać przeglądu sprzętu wędkarskiego, założyć hodowlę czerwonych lub białych robaczków, ewentualnie ryby w akwarium połowić. Haha!
Właśnie,przed przeczytaniem tego postu mówiłem do żony,że już mi sie tak bardzo chce na ryby,że nie wytrzymam i popuszcze:):). A o na jak zwykle:" to jedz,jedz,jajca sobie poprzemarzaj, a potem jęcz,że ci jest zimno i kaszlesz,kichasz". Eeee,i takie mam pocieszenie.Poczekam do wiosny. W zeszlym roku pod koniec lutego bodajże ,to już sie cieszyłem,bo zobaczyłem dżdżownice na podjezdzie do garażu a potem komara w piwnicy co zwiastowało przyjściem wiosny,albo przynajmiej cieplejszych dni.
Ja przepraszam za mój żart. Sam mam paru kolegów twierdzących że lepszy jest ciepły smrodek jak zdradliwy chłodek ,. Cierpliwie całą zimę konserwują swój sprzęt i za nic nie można namówić ich do wystawienia nosa nad lód. Rozumie ich , chociaż nie podzielam ich tłumaczeń.Ja mam takiego bzika że zima i lato są dla mnie równorzędnym czasem łowienia. Jesienią nie mogę się już doczekać pierwszego lodu i pierwszych garbusów na kiju. Na pierwszym lodzie są zawsze największe, W tym, a właściwie w tamtym roku w grudniu na pierwszym lodzie złowiłem 18 okoni a najmniejszy miał 26cm. Luty-- chmmmm, To raj dla duszy na Bałtyku. I choć zimno ,ruszam na kuter w piątek 20 ego.I to nie pierwsza wyprawa tej zimy.Ale szanuje Wasze upodobania i powodzenia na wiosnę życzę.Pozdro.
Ludzie co z wami???na pstrągowe wody ruszcie!Zima choć ostra nie skuła wszystkich rzeczek i potoków,a te skute już odmarzają.Sezon na kropki sie zaczął a wy w domach ciepłe bambosze nosicie zamiast woderów i pianek-zmarżlaki.Moja rzeka wygląda trochę jak krajobraz na alasce i przeprawa przez śniegi nie lada,ale kropki biorą i to się liczy,w niedzielę dostałem pierwszego 60-taka w tym roku,mniejszych też kilkanaście w tym sezonie,tak więc spinningi w dłoń i do boju!!!
Witam kiedyś mnie nosiło teraz niby też ale jak narazie sprawujemy pieczę nad kaczkami nad wartą w Czestochowie tak że codziennie jesteśmy nad rzeką,z tego co widzimy to narazie wędkarzy brak ze względu na duże ilosci śniegu zalegającego nad brzegami pozdrawiam tych co wędkują i tych niecierpliwych.
W sobotę jadę na łowisko specjalne Czarna Przemsza, to przećwiczę nadgarstek. Mnie osobiście łowienie na lodzie ni rajcuje ale za to łowienie w rzece bardzo :))))))
Ja niestety bedę na drugim łowisku, zajmuję sie wyłącznie spinningiem. Ale mam nadzieję, że wyniki będę mieć nie gorsze od Ciebie :)))) Zresztą przygotowywałem się do tego wyjazdu od pewnego czasu i mam kilka niespodzianek dla Pstrągów i Lipieni, może sie uda zobaczyć je od pyska nie od ogona. Pozdrawiam
Luxis ja nie noszę bamboszy, ale klapki co zapewnia lepszy przepływ powietrza. Haha! U mnie rzeki prawie nie widać, bo ścięta lodem i zasypana śniegiem. Oczywiście koledzy mieszkający na wyższych wysokościach n.p.m. mając niezamarznięte rzeki i rzeczki mogą już pomoczyć kije.
Jeżeli drogi kolego WaldiFish uważasz moje pomorskie miasto Starogard za mekkę taterników ,alpinistów i stawiasz je na równi z Zakopanym to bardzo mi miło.Rzeki pstragowe nie są domeną terenów leżących wysoko n.p.m lecz równierz płaskiej północy jeśli moge się tak wyrazić.Mało tego na terenach :górskich:mój ukochany kropek nie dorasta do rozmiarów 60+,a jesli juz to niezwykle rzadko,natomiast rzeki pomorskie są tym co lubi i potoki tych rozmiarów specjalnie nie dziwią.Zima ostra była jak cholera ale to juz przeszłosć,3-4 dni odwilży wystarczą aby typu np.wierzycy czy też wietcisy poradziła sobie ze skorupą lodu,wiem co mówie -mieszkam nad ta pierwsza 15 lat a pstragi ganiam po niej ponad 20 lat.Tak więc reasumując ,biorąc pod uwagę powyższe fakty BAMBOSZE W KĄT,SPINNINGI W DŁOŃ I DO BOJU. Cholera muszę kończyć bo YETI schodził ze szczytu i niechcacy bidula lawinę spowodował,cały ogródek mnie zasypie...
Oczywiście Krszystof, że napiszę mam nadzieję, że będzie o czym......... ha ha. Ale martwi mnie Twoja rehabilitacja, czyżby jakaś przykra kontuzja, oby nie !! Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia i jak najszybciej nad wodę !!!!
W grudniu miałem lekki wylew z niedowładem lewostronnym .
Nicto szybko wychodzę z tego . Na spacerach trenuję rzuty linką muchową .
Chcę opanować tę metodę wędkowania , muszę jeszcze kupić podbierak muchowy , tylko u nas nie ma . Chyba będę musiał jechać do Pyskowic u Samola może będzie ?. Chyba że tu odezwie się ktoś kto ma do zbycia . Pozdrawiam .
Witaj Krzysztof jak nie w Pyskowicach to w drugim sklepie w Gliwicach sklep mieści się blisko autostrady i jest dużo sprzętu byłem w zeszłym roku pozdrawiam.
Przykre,ale na morzu ma dmuchać jutro 80 km / godzinę i szyper Wiśniewski odwołał rejs.Jestem nie udobruchany .Może za tydzień się uda . Jestem pełen optymizmu.Pozdro.
Luxis masz rację. Mieszkańcy Polski północno-zachodniej maja znacznie łaskawszy klimat zimą, niż my - mieszkańcy Polski wschodniej doświadczeni zimnym prądem syberyjskim. U nas rzeki nadal skute lodem i pokryte śniegiem, a Wy już możecie skutecznie wędkować, gdyż Wasze wody już odkryte. Wypada mi tylko życzyć sukcesów i prosić o opisy tych sukcesów wraz z fotkami, co nam na chwile obecną musi wystarczyć zanim wyruszymy na połów. Pozdrawiam!
No ja niestety musialem odlozyc wyjazd na ryby na taka odleglosc ze wzgledu na chorobe dziecka :(. Moglem pozwolic sobie na krotszy wypad miedzy podawaniem lekow :(. Padlo na Widawke k/Szczercowa. Niegdys plywalo tam mase ladnych lipieni. Nieaz w styczniu czy lutym jechalismy polowic "dla sportu" na nimfe. I zawsze cos tam sie zlowilo. Latem na sucharka fajnie sie lowilo. Ale niestety to przeszlosc potwierdzona wczoraj. Miejscowi na robala zrobili swoje. :(. Plywaja tam jeszcze pstragi i to spore, ale ja ich tam na muche lowic nie umiem. Malo jest wg mnie rzek niemuchowych (lowilem juz w takich gdzie jedyna metoda podania streamera bylo strzelanie z pozycji kleczacej), ale widawka mnie rozklada. Na pstragi sie tam nie nastawiam.
Koleżanki i Koledzy !!! Nie wiem jak Wy, ale ja po około dwóch miesiącach bez wędki w ręce zrobiłem się strasznie nerwowy. Już nawet rybki w akwarium nie są bezpieczne. Czy jest na to jakieś lekarstwo?
Ha ha. To jest dobre. Ja proponuję żebyś się przeszedł nad zamarznięty zbiornik,pooglądał tych,którzy wędkują z pod lodu. Albo przejdzie albo wpadniesz w większe nerwy. Pocieszę Cię,że nie jesteś sam a zwiastunów przyszłej Wiosny nie ma co wyglądać jeszcze min. przez 2-3 tygodnie. Pozostaje nam tylko uzbroić się w większą cierpliwość. Wiosna na pewno przyjdzie,to jest nie uniknione. Pozdrawiam:0
Dzięki serdeczne kol. Ryzel bo już myslałem, że ze mną coś nie tak a tu sie okazuje, że na tę przypadłość jeszcze ktoś choruje i ma podobne objawy !!!!!!!
Pozdrawiam i byle do wiosny!!!!!
no kolego nie jesteś sam :) też tak mam a za lodem nie przepadam!!!! i już wędziska to z 20 razy przeglądałem... Mój sposób na zimę to oglądanie filmów wędkarskich np. tych z gazety WMH :)
nigdy nie łowiłem z lodu,nie mam skłonności:)ale tak jak pisze Pindral wędki już szykuje.w zeszłym sezonie zacząłem w kwietniu,i od razu ładnego karpia zaliczyłem.w tym jeżeli pogoda pozwoli zacznę wcześniej.przez zimę nowych rzeczy się dowiedziałem i muszę sprawdzić:)
Rozumie że murarz nie lubi zimy bo mu przysłowiowy kot w kalfas narobił i nie ma roboty.Ale ryby biorą cały rok. A Wy zmarzluchy!!!Jazda na lód!!! to naprawdę można polubić. A wypad na dorsza? toć to najlepsza pora na niego. Co ? Za zimno? To czekajcie tatka latka.Pozdrawiam.
nie chodzi o zimno-po prostu nie mam takich ciągotek i tyle:)zależy co kto lubi-nie będę się na silę zmuszał-poczekam i połowie tak jak lubię.ale jak ktoś to lubi to czemu nie:)
Możesz Lopez sobie połowić rybki w grze komputerowej lub pooglądać filmy jak inni łowią ryby. Możesz też po raz 10-ty dokonać przeglądu sprzętu wędkarskiego, założyć hodowlę czerwonych lub białych robaczków, ewentualnie ryby w akwarium połowić. Haha!
Właśnie,przed przeczytaniem tego postu mówiłem do żony,że już mi sie tak bardzo chce na ryby,że nie wytrzymam i popuszcze:):). A o na jak zwykle:" to jedz,jedz,jajca sobie poprzemarzaj, a potem jęcz,że ci jest zimno i kaszlesz,kichasz". Eeee,i takie mam pocieszenie.Poczekam do wiosny. W zeszlym roku pod koniec lutego bodajże ,to już sie cieszyłem,bo zobaczyłem dżdżownice na podjezdzie do garażu a potem komara w piwnicy co zwiastowało przyjściem wiosny,albo przynajmiej cieplejszych dni.
Ja przepraszam za mój żart. Sam mam paru kolegów twierdzących że lepszy jest ciepły smrodek jak zdradliwy chłodek ,. Cierpliwie całą zimę konserwują swój sprzęt i za nic nie można namówić ich do wystawienia nosa nad lód. Rozumie ich , chociaż nie podzielam ich tłumaczeń.Ja mam takiego bzika że zima i lato są dla mnie równorzędnym czasem łowienia. Jesienią nie mogę się już doczekać pierwszego lodu i pierwszych garbusów na kiju. Na pierwszym lodzie są zawsze największe, W tym, a właściwie w tamtym roku w grudniu na pierwszym lodzie złowiłem 18 okoni a najmniejszy miał 26cm. Luty-- chmmmm, To raj dla duszy na Bałtyku. I choć zimno ,ruszam na kuter w piątek 20 ego.I to nie pierwsza wyprawa tej zimy.Ale szanuje Wasze upodobania i powodzenia na wiosnę życzę.Pozdro.
Ludzie co z wami???na pstrągowe wody ruszcie!Zima choć ostra nie skuła wszystkich rzeczek i potoków,a te skute już odmarzają.Sezon na kropki sie zaczął a wy w domach ciepłe bambosze nosicie zamiast woderów i pianek-zmarżlaki.Moja rzeka wygląda trochę jak krajobraz na alasce i przeprawa przez śniegi nie lada,ale kropki biorą i to się liczy,w niedzielę dostałem pierwszego 60-taka w tym roku,mniejszych też kilkanaście w tym sezonie,tak więc spinningi w dłoń i do boju!!!
REDAKCJA WEDKUJE.pl to chamy
Witam kiedyś mnie nosiło teraz niby też ale jak narazie sprawujemy pieczę nad kaczkami nad wartą w Czestochowie tak że codziennie jesteśmy nad rzeką,z tego co widzimy to narazie wędkarzy brak ze względu na duże ilosci śniegu zalegającego nad brzegami pozdrawiam tych co wędkują i tych niecierpliwych.
W sobotę jadę na łowisko specjalne Czarna Przemsza, to przećwiczę nadgarstek. Mnie osobiście łowienie na lodzie ni rajcuje ale za to łowienie w rzece bardzo :))))))
Bedziesz lowil na muche czy spinning.? Ja w sobote zaczynam sezon na CP na muchowym
Ja niestety bedę na drugim łowisku, zajmuję sie wyłącznie spinningiem. Ale mam nadzieję, że wyniki będę mieć nie gorsze od Ciebie :)))) Zresztą przygotowywałem się do tego wyjazdu od pewnego czasu i mam kilka niespodzianek dla Pstrągów i Lipieni, może sie uda zobaczyć je od pyska nie od ogona. Pozdrawiam
Luxis ja nie noszę bamboszy, ale klapki co zapewnia lepszy przepływ powietrza. Haha! U mnie rzeki prawie nie widać, bo ścięta lodem i zasypana śniegiem. Oczywiście koledzy mieszkający na wyższych wysokościach n.p.m. mając niezamarznięte rzeki i rzeczki mogą już pomoczyć kije.
Jeżeli drogi kolego WaldiFish uważasz moje pomorskie miasto Starogard za mekkę taterników ,alpinistów i stawiasz je na równi z Zakopanym to bardzo mi miło.Rzeki pstragowe nie są domeną terenów leżących wysoko n.p.m lecz równierz płaskiej północy jeśli moge się tak wyrazić.Mało tego na terenach :górskich:mój ukochany kropek nie dorasta do rozmiarów 60+,a jesli juz to niezwykle rzadko,natomiast rzeki pomorskie są tym co lubi i potoki tych rozmiarów specjalnie nie dziwią.Zima ostra była jak cholera ale to juz przeszłosć,3-4 dni odwilży wystarczą aby typu np.wierzycy czy też wietcisy poradziła sobie ze skorupą lodu,wiem co mówie -mieszkam nad ta pierwsza 15 lat a pstragi ganiam po niej ponad 20 lat.Tak więc reasumując ,biorąc pod uwagę powyższe fakty BAMBOSZE W KĄT,SPINNINGI W DŁOŃ I DO BOJU. Cholera muszę kończyć bo YETI schodził ze szczytu i niechcacy bidula lawinę spowodował,cały ogródek mnie zasypie...
Witajcie aktywni .
Lopez i pawelz mam do Was ogromną prośbę . Chciałbym Was prosić o krótką relację
jak wrócicie z tej eskapady . Teraz jeszcze jeżdżę na ćwiczenia rechabilitacyjne , ale za dwa tygodnie zamierzam odwiedzić CP .
chcę popróbować na obu odcinkach , lecz tylko na muchę . Będę ogromnie wdzięczny .
Pozdrawiam . Trzymajcie się CIEPŁO .
Oczywiście Krszystof, że napiszę mam nadzieję, że będzie o czym......... ha ha. Ale martwi mnie Twoja rehabilitacja, czyżby jakaś przykra kontuzja, oby nie !! Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia i jak najszybciej nad wodę !!!!
W grudniu miałem lekki wylew z niedowładem lewostronnym .
Nicto szybko wychodzę z tego . Na spacerach trenuję rzuty linką muchową .
Chcę opanować tę metodę wędkowania , muszę jeszcze kupić podbierak muchowy , tylko u nas nie ma . Chyba będę musiał jechać do Pyskowic u Samola może będzie ?. Chyba że tu odezwie się ktoś kto ma do zbycia . Pozdrawiam .
Bądźmy aktywni .
Witaj Krzysztof jak nie w Pyskowicach to w drugim sklepie w Gliwicach sklep mieści się blisko autostrady i jest dużo sprzętu byłem w zeszłym roku pozdrawiam.
Jeszcze raz zapomniałem wracaj szybko do zdrowia i to szybko.
Dzięki Chłopaki za życzonka .
Rechabilka idzie sprawnie , obym nie przedobrzył , bo tak ponoć też można .
Ale niema tego złęgo co by .....
Przykre,ale na morzu ma dmuchać jutro 80 km / godzinę i szyper Wiśniewski odwołał rejs.Jestem nie udobruchany .Może za tydzień się uda . Jestem pełen optymizmu.Pozdro.
Luxis masz rację. Mieszkańcy Polski północno-zachodniej maja znacznie łaskawszy klimat zimą, niż my - mieszkańcy Polski wschodniej doświadczeni zimnym prądem syberyjskim. U nas rzeki nadal skute lodem i pokryte śniegiem, a Wy już możecie skutecznie wędkować, gdyż Wasze wody już odkryte. Wypada mi tylko życzyć sukcesów i prosić o opisy tych sukcesów wraz z fotkami, co nam na chwile obecną musi wystarczyć zanim wyruszymy na połów. Pozdrawiam!
Ja nie narzekam. Powędkuję spod lodu zapewne do Świąt Wielkanocnych. Czyli będę łowił tak jak lubię...a od czerwca na sandacza....
NOO.Ja pierwszy wymach w kierunku stoku góreczki zrobię już o godz 0.01,nie mogę sie doczekać na to pierwsze pstryknięcie...
No ja niestety musialem odlozyc wyjazd na ryby na taka odleglosc ze wzgledu na chorobe dziecka :(. Moglem pozwolic sobie na krotszy wypad miedzy podawaniem lekow :(.
Padlo na Widawke k/Szczercowa. Niegdys plywalo tam mase ladnych lipieni. Nieaz w styczniu czy lutym jechalismy polowic "dla sportu" na nimfe. I zawsze cos tam sie zlowilo. Latem na sucharka fajnie sie lowilo. Ale niestety to przeszlosc potwierdzona wczoraj. Miejscowi na robala zrobili swoje. :(. Plywaja tam jeszcze pstragi i to spore, ale ja ich tam na muche lowic nie umiem. Malo jest wg mnie rzek niemuchowych (lowilem juz w takich gdzie jedyna metoda podania streamera bylo strzelanie z pozycji kleczacej), ale widawka mnie rozklada. Na pstragi sie tam nie nastawiam.