od tygodnia staram ię coś złowić i nic nie bierze ani na rzece ani na stawach. wędkuję na gronach w kaliszu, na szałe oraz na prośnie. próbowałem już na kukurydzę, czerwonego robaka, ziemniaka, białego robka oraz ochotkę. ani puknięcia. rybki się pluskają. na żywca ani na spining też nic. pomocy!
Z mojego doświadczenia (10 lat wędkowani) i meża który łowi już 23 lata wywnioskowaliśmy że najlepszą porą na wędkowanie w lecie jest godzina od 4.00 do 8.00, potem od godziny 11.00 około 2 godzin. Zaś wieczorem od 19.00 do 23.00.
Zauważylismy tez że w dni które ryby wcale nie biorą, najlepiej jest się wybrać wieczorem około 20.00 i łowić je bardzo delikatnie.
na Prośnie w okolicach Kościelnej Wsi jest bardzo ciężko coś złapać (mam na myśli rybę) ponieważ rok temu puścili tam jakieś ścieki czy coś w podobnie .
wydaje mi się że łowisz nie w tych miejscach tzn. jeżeli na płytkim to zbyt blisko brzegu i odwrotnie, wpływ aury do stosunku wędkowania w przypadku szałe jest piorunująco powiązany ze sobą. ciśnienie atmosferyczne - wiatr i jego kierunek - deszcz - słońce - itp. natomiast metoda ma równiez znaczenie jeżeli spławik to ta pora roku jest najmniej efektowna drobnica białej ryby wyciera się po basiorach i zajada smaczne i mocno energetyzujące papu... no i b.ważne zestaw na który łowisz być może jest podany w taki sposób że ewentualnemu klientowi nie podchodzi... z zębatym jest ogólnie słabo wszędzie ,jeszcze nie pobiera jak zeszłej wiosny ,trafiają się pojedyńcze egz. i to wszystko ... więc . musisz przeanalizowac swoje zamiary na połowy lub podejrzec u innych wędkujących.. ja miałem puste dni jak i ty ale zawsze jest nadzieja. no i trochę szczęścia ...pozdrawiam
Jeśli jeszcze gdzies w twojej okolicy trze sie drobnica to popróbuj w pobliżu tarliska .Na pewno kręci się tam kilka łakomych karpi i nie tylko.Na "moim" jeziorku już po tarle ale karpie nadal nie odpuszczają.Udało mi się również złowić kilka zębatych niestety nie były to okazy(do 60 cm)i wszystkie na spadach za linią zielska miedzy 4-6 metrów na 7,5cm gumę z ciężką 10g-20g główką.Jeszcze troszkę cierpliwości przyjdą cieplejsze noce to i rybki nie bedą takie markotne. Pozdrawiam
od tygodnia staram ię coś złowić i nic nie bierze ani na rzece ani na stawach.
wędkuję na gronach w kaliszu, na szałe oraz na prośnie.
próbowałem już na kukurydzę, czerwonego robaka, ziemniaka, białego robka oraz ochotkę. ani puknięcia. rybki się pluskają. na żywca ani na spining też nic.
pomocy!
jak długo rzeba czekć na branie i o której godzinie po południu rybki zaczynają brać?
Z mojego doświadczenia (10 lat wędkowani) i meża który łowi już 23 lata wywnioskowaliśmy że najlepszą porą na wędkowanie w lecie jest godzina od 4.00 do 8.00, potem od godziny 11.00 około 2 godzin. Zaś wieczorem od 19.00 do 23.00.
Zauważylismy tez że w dni które ryby wcale nie biorą, najlepiej jest się wybrać wieczorem około 20.00 i łowić je bardzo delikatnie.
na Prośnie w okolicach Kościelnej Wsi jest bardzo ciężko coś złapać (mam na myśli rybę) ponieważ rok temu puścili tam jakieś ścieki czy coś w podobnie .
wydaje mi się że łowisz nie w tych miejscach tzn. jeżeli na płytkim to zbyt blisko brzegu i odwrotnie, wpływ aury do stosunku wędkowania w przypadku szałe jest piorunująco powiązany ze sobą. ciśnienie atmosferyczne - wiatr i jego kierunek - deszcz - słońce - itp. natomiast metoda ma równiez znaczenie jeżeli spławik to ta pora roku jest najmniej efektowna drobnica białej ryby wyciera się po basiorach i zajada smaczne i mocno energetyzujące papu... no i b.ważne zestaw na który łowisz być może jest podany w taki sposób że ewentualnemu klientowi nie podchodzi... z zębatym jest ogólnie słabo wszędzie ,jeszcze nie pobiera jak zeszłej wiosny ,trafiają się pojedyńcze egz. i to wszystko ... więc . musisz przeanalizowac swoje zamiary na połowy lub podejrzec u innych wędkujących.. ja miałem puste dni jak i ty ale zawsze jest nadzieja. no i trochę szczęścia ...pozdrawiam
Jeśli jeszcze gdzies w twojej okolicy trze sie drobnica to popróbuj w pobliżu tarliska .Na pewno kręci się tam kilka łakomych karpi i nie tylko.Na "moim" jeziorku już po tarle ale karpie nadal nie odpuszczają.Udało mi się również złowić kilka zębatych niestety nie były to okazy(do 60 cm)i wszystkie na spadach za linią zielska miedzy 4-6 metrów na 7,5cm gumę z ciężką 10g-20g główką.Jeszcze troszkę cierpliwości przyjdą cieplejsze noce to i rybki nie bedą takie markotne.
Pozdrawiam