Mam pewne pytanko.Od czasu rozpoczęcia się tych przeklętych deszczów nic nie bierze i nie wiem czy to przez pogode ryby nie biorą czy może jest jakis inny powód?
kolego powodów może być 1000 ale masz racje rybki kiepsko biorą juz nawet z kalendarza brań się śmieje bo niby super a tu super nic i tak już parę razy a opadający i podnoszący sie poziom wody tez ma znaczenie ciśnienie temperatura itp.itp.
Jak to nie biorą ? Biorą jak cholera :) . Tylko trzeba kombinować z zanętami i przynętami . Na kilka ostatnich moich wypraw , żadna nie była pusta . Ostatnią wyprawę opisałem nawet na blogu . Złowiłem wtedy mojego pierwszego w życiu karpia . A kalendarze brań to trzeba między bajki włożyć :) .
wczoraj byłem na komercyjnym stawie na karpia ,każdy sie śmieje że tonie łapanie ryb a tu 3 godziny ,kombinacji z przynętami ,zanętami,wędkami , gruntem i nic.Nawet tam gdzie ryba jest na pewno też nie chce brać
Z Wisły przed wysokim stanem wody też wyciągnąłem kilka bardzo ładnych leszczy :) . Co do łowisk specjalnych to mam mieszane uczucia . Ryby niby są ale rzeczywistość to potem boleśnie weryfikuje , a w zapewnienia prowadzących te łowiska to ja zbytnio nie wierzę .
Witam serdecznie!No jesli wedkujesz na rzece to raczej nie predko zobaczysz branie.Na jeziorach zauwazylem ze ryby stoja dosc daleko od brzegu i zadko chca zerowac dzieje sie tak poniewaz sa w malym szoku i nie wiedza co sie dzieje wiec mozna je spotkac w dolkach porosnietych zielskiem,czuja sie tam bezpiecznie.
Teraz na Wisłę to nawet nie zaryzykuję , pomijając fakt że przy takiej fali na Wiśle to i 1 kg ołowiu na grunt będzie mało :) . Powiem tak , za rybą trzeba chodzić , to że w jednym miejscu bierze to nie znaczy że będzie tam brała zawsze . Druga sprawa dobór zanęty i przynęty . Trzeba kombinować żeby zachęcić rybę do żerowania . Jak się dobrze dobierze zanętę oraz przynętę to choćby ryba była nażarta to i tak weźmie .
Jest słabo w czoraj bylem na nocce i trzy plocie wydaje mi sie ze dopuki pogoda sie nie ustabilizuje to nie ma szans na lebsze brania a kaledarz bran to tak jak basnie Andersena
Wszędzie jest inaczej, na zaprówkach w mojej okolicy nie jest najgorzej, tylko dużo wody upuszczonej. W sobote na Witce 5 kleni i miarowy boleń, a w niedziele na Złotnikach 4 okonie, 2 szczupaczki, 3 bolki w tym jeden miarowy i jeden jazio. Także wszystko zależy od miejsca.
Mam pewne pytanko.Od czasu rozpoczęcia się tych przeklętych deszczów nic nie bierze i nie wiem czy to przez pogode ryby nie biorą czy może jest jakis inny powód?
kolego powodów może być 1000 ale masz racje rybki kiepsko biorą juz nawet z kalendarza brań się śmieje bo niby super a tu super nic i tak już parę razy a opadający i podnoszący sie poziom wody tez ma znaczenie ciśnienie temperatura itp.itp.
Jak to nie biorą ? Biorą jak cholera :) . Tylko trzeba kombinować z zanętami i przynętami . Na kilka ostatnich moich wypraw , żadna nie była pusta . Ostatnią wyprawę opisałem nawet na blogu . Złowiłem wtedy mojego pierwszego w życiu karpia . A kalendarze brań to trzeba między bajki włożyć :) .
Pozdrawiam i połamania życzę
wczoraj byłem na komercyjnym stawie na karpia ,każdy sie śmieje że tonie łapanie ryb a tu 3 godziny ,kombinacji z przynętami ,zanętami,wędkami , gruntem i nic.Nawet tam gdzie ryba jest na pewno też nie chce brać
Z Wisły przed wysokim stanem wody też wyciągnąłem kilka bardzo ładnych leszczy :) . Co do łowisk specjalnych to mam mieszane uczucia . Ryby niby są ale rzeczywistość to potem boleśnie weryfikuje , a w zapewnienia prowadzących te łowiska to ja zbytnio nie wierzę .
Witam serdecznie!No jesli wedkujesz na rzece to raczej nie predko zobaczysz branie.Na jeziorach zauwazylem ze ryby stoja dosc daleko od brzegu i zadko chca zerowac dzieje sie tak poniewaz sa w malym szoku i nie wiedza co sie dzieje wiec mozna je spotkac w dolkach porosnietych zielskiem,czuja sie tam bezpiecznie.
Teraz na Wisłę to nawet nie zaryzykuję , pomijając fakt że przy takiej fali na Wiśle to i 1 kg ołowiu na grunt będzie mało :) . Powiem tak , za rybą trzeba chodzić , to że w jednym miejscu bierze to nie znaczy że będzie tam brała zawsze . Druga sprawa dobór zanęty i przynęty . Trzeba kombinować żeby zachęcić rybę do żerowania . Jak się dobrze dobierze zanętę oraz przynętę to choćby ryba była nażarta to i tak weźmie .
Połamania życzę :)
Jest słabo w czoraj bylem na nocce i trzy plocie wydaje mi sie ze dopuki pogoda sie nie ustabilizuje to nie ma szans na lebsze brania a kaledarz bran to tak jak basnie Andersena
No na Wiśle od Sandomierza po Toruń tez jakoś kiepsko ostatnio. Czemu?
Może to ta duża woda winna ? :))
Wszędzie jest inaczej, na zaprówkach w mojej okolicy nie jest najgorzej, tylko dużo wody upuszczonej. W sobote na Witce 5 kleni i miarowy boleń, a w niedziele na Złotnikach 4 okonie, 2 szczupaczki, 3 bolki w tym jeden miarowy i jeden jazio. Także wszystko zależy od miejsca.
ja tam nie narzekam rybki biorą nie okazy ale biorą
Byłem dzisiaj na rybkach . Brały karpie , ale niewymiarowe . Ale zabawa była za....ista :))