Byłem wczoraj na rybach nad małą rzeką Omulew. Siedziałem 4h i nic nie złowiłem. Łowiłem na 2 feedery na białego i czerwonego robaka. Zanęta to feeder dragona. Co mam zrobić żeby coś złowić bo to już nie pierwszy raz. Trochę wiało ale nie wiem czy to mogło przeszkadzać.
Ja w tym roku byłem nad wodą 3 razy i łowiąc na jednego feedera za każdym razem miałem kilkanaście ryb, co prawda raczej przedszkole, ale zawsze coś. Może pokombinuj z przynętą, spróbuj połowić na kuku lub kanapkę (kuku z białym lub pinkami).
może miałeś źle sklejoną zanętę i spłynęła z nurtem (pomagał też wiatr jak napisałeś) więc z mojej strony raczej sprubuj dodać do zanęty gliny albo poprostu zamień zanętę dragona na gutkiewicza jak dla mnie jest ok
ja mam właśnie taki sam problem ;/ byłem na feeder już 4 razy i nic a w tamtym roku co chwile brania a teraz nic tak samo jak kolega opisał był wiatr ale zanęte miałem dobrą bo trapera z klejem ;/ chyba sprobuje następny razem na kanapke połowic kuku z białym albo kuku i czerwony
ja też narzekam na brania :( pogoda słoneczna, ale w piątek i w sobotę nic nie złowiłem, miałem co prawda 3 brania na spławiku, ale puste ;// dzisiaj posiedzę dłużej nad wodą ;) może tym razem los dopisze;)
ja byłem w piątek nad wodą, co prawda miałem spory wiatr, wiec na spławik mógłbym pomarzyć, ale na grunt mi to nie przeszkadzało, brań było sporo, ale rybek tylko kilka i to przedszkolaki...
Polecam poszukać ryby , ja ostatnio zlokalizowałem stadko płoci dopiero na czwartym stanowisku . Złapałem osiem sztuk , nic dużego ale zabawa była fajna ! Co do zanęty to dodałem sporo pinki , ochotki i raczej nie aromatyzowałem , podziałało :-) !
Ja byłem kilka godzin w piątek, kilka w sobotę no i faktycznie niezła lipa powiem. Kilka płotek, malutki leszczyk, wszystko poszło z powrotem do wody zawołać rodziców, ale tym się pofatygować nie chciało :(.
Ja dziś byłem od 4 do 16 po południu i ani jednej płoci ,ale za to świetnie brał okoń i to nie mały największy który złowiłem miał 28 cm .Moim zdaniem czasami nie bierze co myśmy chcieli ale za to inne ryby mogą brać świetnie np:okon!!!
ja ostatnio dwa kilo zdryny,rybom się przestawia,ostatnie lata zimy nie było normalnej i praktycznie zero mrozów.ta zima za to była mroźna i długa.ryby zgłupiały
ja ostatnio dwa kilo zdryny,rybom się przestawia,ostatnie lata zimy nie było normalnej i praktycznie zero mrozów.ta zima za to była mroźna i długa.ryby zgłupiały
i na blatach tzn na wypłyceniach gdzie SIĘ woda szybciej nagrzewa,nie wiem jak na południu polski ale w Suwałkach dzisiaj zimno i śnieg z deszczem sypie,trzeba czekać do czerwca aż się woda porządnie nagrzeje
Racja withanight88, ryba jest teraz blisko brzegu. We wtorek tj 20.04 siedziałem kilka godzin po południu nad wodą i były to "stracone" godziny. Brań nie było prawie wcale, raptem 3 razy coś pociągnęło delikatnie spławik pod wodę i... cisza. Za to trochę skorzystałem bo się nieco już opaliłem ;) słońce nieźle paliło po twarzy. W ten dzień też karaś miał tarło, duuuuuże sztuki po ok 30 cm długości pływały przy brzegu w zaroślach. Mimo ze zarzuciłem czerwonego w pobliżu gdzie były ryby to przez ten cały czas nic nie wzięło. Do domu wróciłem bez ryby ale za to czerwony jak rak! ;)
Szczerze powiem w tym roku nie mogę narzekać na brak brań. Jeden leszcz na brązowy medal już jest. Wydaje mi się, że przyczyna chimeryczności ryb jest pogoda (zima). Z założenia wiosną ryba powinna być bliżej brzegu. Ostatnio przekonałem się, że jest inaczej. Wszystkie ciekawe brania miałem z nurtu lub tuż przy nurcie (Odra). Zanęta własna plus brasen, kukurydza, białe robaki i pinki do tego posiekane gnojaki.
Ja byłem 21.04.10 byłem na Wiśle łowiłem na dwa feedery efekty 6h to 7 leszczy 0,5-0,8kg ,karaś,karp-2,5kg,4-certy,kilka płotek i drobnego krumpja.Zanęta Dragon karaś-lin+Dragon leszcz+puszka kuku+2pudełka pinki+pudełko białych,przynęta to kanapka kuku z białym,lub sam biały.Rano powitał mnie deszcz potem trochę wiało łowiłem 10-15metrze,od brzegu brania najlepsze od 5-10godziny potem sporadycznie nie licząc drobiazgu.
Sory że tak dawno nie odpowiadałem ale mam prośbę jaką zanętę polecacie teraz na Narew łowię na dwa feedery w Ostrołęce przy ujściu Omulwi bardzo proszę o wasze porady też do techniki połowy żebym chociaż coś złapał a nie wracał do domu o wędce.
łowię na Narwi przy ujściu Omulwi, łowię na zestawy z koszyczkiem zanętowym żyłka 0,22 bo jest dużo zaczepów, przypon 0,16 koszyczek 80g nieraz 100g na haczyk zakładam raz białe raz kukurydze lub czerwonego. Nie wiem co robię źle ale mi jakoś nie wychodzi to łowienie.
Po pierwsze to chyba trzeba zmienić miejsce bo uciąg 80-100 gram to na wiosnę troszkę dużo !!!!!!!! Znajdź przykosę , burtę albo zakole gdzie utrzymasz koszyk 20-40 gr ! Ja łapie na Odrze w miejscu obok głównego nurtu na przykosie i mam na koncie kilkanaście małych karpi , sporo dużych leszczy , jazi i fajne płocie ( na 12 wypraw 2 razy byłem bez brania ) ! Postaraj się znaleźć miejsce średnio spokojne obok nurtu , szybkiej wody , prądy wsteczne ( ich skraj , krawędź ) gdzie ryba odpoczywa a na pewno coś wyrwiesz !
musi to na Rusi ryba bierze jak chce!! tak to już jest-jedziemy bojowo nastawieni zanęty przynęty i co NIC!!!Wpatrujemy się w spławik wsłuchujemy się w czy może zadzwoni a tu NIC!!!!Ale to nie ważne radość z bycia nad wodą jest większa niż chwilowe niepowodzenie jutro też jest dzień więcej OPTYMIZMU.pozdrawiam
Faktycznie w ciągu długiego majowego weekendu nie brało nic praktycznie, jest dość zimno jak na maj, przynajmniej w moich stronach:) 1-go maja było ciepło i widziałem jak z gruntu coś tam ciągali na drugim brzegu, ja akurat biegałem ze spiningiem, 3 maja pojechałem z feederem a tu jak na złość zimno i padało... nie dogodzisz:)
Heheh racja zawsze jest przyjemność z tego pobytu na tych rybach.Ale tak poważnie ciężko jest z braniami ponieważ ta pogoda robi swoje,raz jest taka a raza taki zbyt często sie zmienia.Trzeba poczekać aż się ustabilizuje i wtedy powinno coś się ruszyć
czyli szukać spokojnej wody myślę że znajdę takie miejsce nad moją rzeką w niedługim czasie zdam relacje z wypatrywania miejsca może dom fotki rzeki a wy powiecie mi gdzie najlepiej łowić bo ja narzazie nie mam dużego doświadczenia w wędkarstwie
Znam to miejsce o którym piszesz kol. Perzan14, od lat łowię w Narwii w różnych miejscach, wybieram zawsze feeder, obciążenie zależnie od tego gdzie łowię, w nurcie lub na granicy nurtu wybieram ciężar 60-100g na koszyku, zakola i cicha woda odpowiednio mniejsze obciążenie, wtedy można liczyć na pięknego leszcza. Ostatnio jednak na wiosne w Narwi i Omulwi są marne wyniki, woda wysoka, ciężko zlokalizować większe sztuki, ja osobiście teraz jeżdżę pod Olsztyn na rybki na jeziora, czekam aż woda w Narwi spadnie i wszystkie "znajome" dołeczki zaroją się od rybek :). Omulew generalnie jest bardzo słaba, wszystko niestety jest przełowione przez okolicznych "mieszkańców" na sieci, ostatnio szczupaka w Omulwi to złapałem jakieś 7 lat temu, od tamtej pory nie widziałem ani jednego(!). Generalnie rzecz biorąc teraz o tej porze roku jak złapiesz coś większego to będzie to prawdopodobnie przypadek, ryba chodzi dziwnie, woda wysoka, niektóre sztuki jeszcze być może nie wytarte i dlatego nie biorą.
Ostatnio zasadziłem się na karpia (proteina waniliowa) i też bez efektu. W zasadzie to było ok. 7 osób i nikt nic nie złowił. Pod samym brzegiem pływało kilka niewielkich sztuk (1-1,5 kg) ale nawet jednego brania. A może łowił już ktoś w tym roku amura? "Starzy wyjadacze" z okolicy mówili że jeszcze za wcześnie na amura, ale skoro karp nie bierze...
Elo. Już jestem. Pochodziłem po mojej rzece i znalazłem takie miejsce. Nie wiem czy jest dobre powiedźcie mi czy opłaca się tam nęcić kuku pszenicą z małym dodatkiem konopi. Było by to nęcenie długotrwałe a przed zasiadko zanęta sypka a codziennie ziarno. Czy się opłaca i czy da radę coś tu złowić.To jest małe zakole ze spokojną wodą i prądami wstecznymi obok głównego nurtu.
Elo. Już jestem. Pochodziłem po mojej rzece i znalazłem takie miejsce. Nie wiem czy jest dobre powiedźcie mi czy opłaca się tam nęcić kuku pszenicą z małym dodatkiem konopi. Było by to nęcenie długotrwałe a przed zasiadko zanęta sypka a codziennie ziarno. Czy się opłaca i czy da radę coś tu złowić.To jest małe zakole ze spokojną wodą i prądami wstecznymi obok głównego nurtu.
Jeśli masz uciąg,to proponuję sklejać zanęte na długotrwałe, niech poleżą zanim prąd wody zdąży przenieść. Dodaj też zapach jakiś (czosnek,miód,wanilia itp) ,żeby ściągnąć rybe z dalszej odległości. Ale zawsze ziarna dobrze zaparzaj.
ziarna będę gotował. A powiedźcie czy ilość małego pojemniczka takiego z 0,5 l wystarczy raz na dzień wiem że to mało ale za to codziennie. Wstawiam zdjęcie mojej miejscówki.
sory że post pod postem ale zapomniałem się zapytać Chodzi o to że nie wiem jak zestawić zanętę z ziaren ile ich w mieszance możecie mi napisać procentowo moje ziarna to kukurydza pszenica konopia czasem pęczak, makaron i ziemniaki ale te 3 ostatnie to żadko tak od czasu do czasu
Zaglądnełem w rejestr połowów no i katastrofa na 11 połowów 3 ryby dwa okonie i jedna płoć. Kaszana na maxa. Łowię jakieś półtorej miesiąca ale ciągle jest zła pogoda. Msle ze to moze byc sprawka tyc bran. Wachnia pogody, teraz powodzie. Ryby wariują w między czasie ryby odbywały tarło wiec to napewno przyczyniło sie że ryby nie brły. teraz udeże na weekend gdzieś na glinianke lub jezioro w okolicach Legnicy moze cos w końcu sie nadzieje. Ostatnio byłem na Kunicach-brań od groma ale złapać nic sie nei chciało może jakaś drobnica sie bawiła.
Woda w Narwi już systematycznie opada i stare miejscówki są w większości już dostępne. W poniedziałek wyciągnąłem szczupaczka około 80cm, miałem tez coś większego, ale hak nie wytrzymał i się wyprostował :D.
moim zdaniem wiatr napewno nie przeszkadzal ja lapie tylko na rasówki i chodze tylko na nocki mialem takie dni ze czekalem 10h i nie az potem 1 branie ale zato konkretne np wegorz 80cm moj najwiekszy ja tez urzywam zanety dragon
Byłem wczoraj na rybach nad małą rzeką Omulew. Siedziałem 4h i nic nie złowiłem. Łowiłem na 2 feedery na białego i czerwonego robaka. Zanęta to feeder dragona. Co mam zrobić żeby coś złowić bo to już nie pierwszy raz. Trochę wiało ale nie wiem czy to mogło przeszkadzać.
Ja w tym roku byłem nad wodą 3 razy i łowiąc na jednego feedera za każdym razem miałem kilkanaście ryb, co prawda raczej przedszkole, ale zawsze coś. Może pokombinuj z przynętą, spróbuj połowić na kuku lub kanapkę (kuku z białym lub pinkami).
może niech ktoś inny się wypowie bo może w następny weekend spróbuje. A czy wiatr ma coś do ilości brań
może miałeś źle sklejoną zanętę i spłynęła z nurtem (pomagał też wiatr jak napisałeś) więc z mojej strony raczej sprubuj dodać do zanęty gliny albo poprostu zamień zanętę dragona na gutkiewicza jak dla mnie jest ok
ja mam właśnie taki sam problem ;/
byłem na feeder już 4 razy i nic a w tamtym roku co chwile brania a teraz nic
tak samo jak kolega opisał był wiatr
ale zanęte miałem dobrą bo trapera z klejem ;/
chyba sprobuje następny razem na kanapke połowic kuku z białym albo kuku i czerwony
ja też narzekam na brania :( pogoda słoneczna, ale w piątek i w sobotę nic nie złowiłem, miałem co prawda 3 brania na spławiku, ale puste ;// dzisiaj posiedzę dłużej nad wodą ;) może tym razem los dopisze;)
ani brania nie miałem.
ja byłem w piątek nad wodą, co prawda miałem spory wiatr, wiec na spławik mógłbym pomarzyć, ale na grunt mi to nie przeszkadzało, brań było sporo, ale rybek tylko kilka i to przedszkolaki...
Polecam poszukać ryby , ja ostatnio zlokalizowałem stadko płoci dopiero na czwartym stanowisku . Złapałem osiem sztuk , nic dużego ale zabawa była fajna ! Co do zanęty to dodałem sporo pinki , ochotki i raczej nie aromatyzowałem , podziałało :-) !
Ja byłem kilka godzin w piątek, kilka w sobotę no i faktycznie niezła lipa powiem. Kilka płotek, malutki leszczyk, wszystko poszło z powrotem do wody zawołać rodziców, ale tym się pofatygować nie chciało :(.
Ja dziś byłem od 4 do 16 po południu i ani jednej płoci ,ale za to świetnie brał okoń i to nie mały największy który złowiłem miał 28 cm .Moim zdaniem czasami nie bierze co myśmy chcieli ale za to inne ryby mogą brać świetnie np:okon!!!
ja ostatnio dwa kilo zdryny,rybom się przestawia,ostatnie lata zimy nie było normalnej i praktycznie zero mrozów.ta zima za to była mroźna i długa.ryby zgłupiały
ja ostatnio dwa kilo zdryny,rybom się przestawia,ostatnie lata zimy nie było normalnej i praktycznie zero mrozów.ta zima za to była mroźna i długa.ryby zgłupiały
O co chodzi?Co to jest zdryna?
wzdrega - zdryna
ryb trzeba teraz szukac bardzo blisko brzegu w zielsku siedza :)
i na blatach tzn na wypłyceniach gdzie SIĘ woda szybciej nagrzewa,nie wiem jak na południu polski ale w Suwałkach dzisiaj zimno i śnieg z deszczem sypie,trzeba czekać do czerwca aż się woda porządnie nagrzeje
Racja withanight88, ryba jest teraz blisko brzegu. We wtorek tj 20.04 siedziałem kilka godzin po południu nad wodą i były to "stracone" godziny. Brań nie było prawie wcale, raptem 3 razy coś pociągnęło delikatnie spławik pod wodę i... cisza. Za to trochę skorzystałem bo się nieco już opaliłem ;) słońce nieźle paliło po twarzy. W ten dzień też karaś miał tarło, duuuuuże sztuki po ok 30 cm długości pływały przy brzegu w zaroślach. Mimo ze zarzuciłem czerwonego w pobliżu gdzie były ryby to przez ten cały czas nic nie wzięło.
Do domu wróciłem bez ryby ale za to czerwony jak rak! ;)
Potwierdzam ostatnio straszna lipa nad wodą. Nic nie bierze, no poza okoniami które nawet na białego atakują.
Potwierdzam ostatnio straszna lipa nad wodą. Nic nie bierze, no poza okoniami które nawet na białego atakują.
Szczerze powiem w tym roku nie mogę narzekać na brak brań. Jeden leszcz na brązowy medal już jest.
Wydaje mi się, że przyczyna chimeryczności ryb jest pogoda (zima). Z założenia wiosną ryba powinna być bliżej brzegu. Ostatnio przekonałem się, że jest inaczej. Wszystkie ciekawe brania miałem z nurtu lub tuż przy nurcie (Odra). Zanęta własna plus brasen, kukurydza, białe robaki i pinki do tego posiekane gnojaki.
Ja byłem 21.04.10 byłem na Wiśle łowiłem na dwa feedery efekty 6h to 7 leszczy 0,5-0,8kg ,karaś,karp-2,5kg,4-certy,kilka płotek i drobnego krumpja.Zanęta Dragon karaś-lin+Dragon leszcz+puszka kuku+2pudełka pinki+pudełko białych,przynęta to kanapka kuku z białym,lub sam biały.Rano powitał mnie deszcz potem trochę wiało łowiłem 10-15metrze,od brzegu brania najlepsze od 5-10godziny potem sporadycznie nie licząc drobiazgu.
Sory że tak dawno nie odpowiadałem ale mam prośbę jaką zanętę polecacie teraz na Narew łowię na dwa feedery w Ostrołęce przy ujściu Omulwi bardzo proszę o wasze porady też do techniki połowy żebym chociaż coś złapał a nie wracał do domu o wędce.
A może to nie zanęta tylko miejsce ? Napisz w jakich miejscach łowisz i na jakie zestawy a może coś poradzimy !
łowię na Narwi przy ujściu Omulwi, łowię na zestawy z koszyczkiem zanętowym żyłka 0,22 bo jest dużo zaczepów, przypon 0,16 koszyczek 80g nieraz 100g na haczyk zakładam raz białe raz kukurydze lub czerwonego. Nie wiem co robię źle ale mi jakoś nie wychodzi to łowienie.
Po pierwsze to chyba trzeba zmienić miejsce bo uciąg 80-100 gram to na wiosnę troszkę dużo !!!!!!!! Znajdź przykosę , burtę albo zakole gdzie utrzymasz koszyk 20-40 gr ! Ja łapie na Odrze w miejscu obok głównego nurtu na przykosie i mam na koncie kilkanaście małych karpi , sporo dużych leszczy , jazi i fajne płocie ( na 12 wypraw 2 razy byłem bez brania ) ! Postaraj się znaleźć miejsce średnio spokojne obok nurtu , szybkiej wody , prądy wsteczne ( ich skraj , krawędź ) gdzie ryba odpoczywa a na pewno coś wyrwiesz !
Byłem wczoraj na rybach nad małą rzeką Omulew.
1!!!!!!!!!!!!!!!!!musi być ryba
Byłem wczoraj na rybach nad małą rzeką Omulew.
1!!!!!!!!!!!!!!!!!musi być ryba
musi to na Rusi ryba bierze jak chce!! tak to już jest-jedziemy bojowo nastawieni zanęty przynęty i co NIC!!!Wpatrujemy się w spławik wsłuchujemy się w czy może zadzwoni a tu NIC!!!!Ale to nie ważne radość z bycia nad wodą jest większa niż chwilowe niepowodzenie jutro też jest dzień więcej OPTYMIZMU.pozdrawiam
Faktycznie w ciągu długiego majowego weekendu nie brało nic praktycznie, jest dość zimno jak na maj, przynajmniej w moich stronach:) 1-go maja było ciepło i widziałem jak z gruntu coś tam ciągali na drugim brzegu, ja akurat biegałem ze spiningiem, 3 maja pojechałem z feederem a tu jak na złość zimno i padało... nie dogodzisz:)
U mnie ryby biorą znakomicie płocie 20-30cm.Frajada jak nniewiem::))
ja byłem i wyciągałem bardzo duzo karpi , a miałem mało czasu. Takie karpie od 25-40 . w poniedziałek złapałem ich 14. :)
Heheh racja zawsze jest przyjemność z tego pobytu na tych rybach.Ale tak poważnie ciężko jest z braniami ponieważ ta pogoda robi swoje,raz jest taka a raza taki zbyt często sie zmienia.Trzeba poczekać aż się ustabilizuje i wtedy powinno coś się ruszyć
czyli szukać spokojnej wody myślę że znajdę takie miejsce nad moją rzeką w niedługim czasie zdam relacje z wypatrywania miejsca może dom fotki rzeki a wy powiecie mi gdzie najlepiej łowić bo ja narzazie nie mam dużego doświadczenia w wędkarstwie
Znam to miejsce o którym piszesz kol. Perzan14, od lat łowię w Narwii w różnych miejscach, wybieram zawsze feeder, obciążenie zależnie od tego gdzie łowię, w nurcie lub na granicy nurtu wybieram ciężar 60-100g na koszyku, zakola i cicha woda odpowiednio mniejsze obciążenie, wtedy można liczyć na pięknego leszcza. Ostatnio jednak na wiosne w Narwi i Omulwi są marne wyniki, woda wysoka, ciężko zlokalizować większe sztuki, ja osobiście teraz jeżdżę pod Olsztyn na rybki na jeziora, czekam aż woda w Narwi spadnie i wszystkie "znajome" dołeczki zaroją się od rybek :). Omulew generalnie jest bardzo słaba, wszystko niestety jest przełowione przez okolicznych "mieszkańców" na sieci, ostatnio szczupaka w Omulwi to złapałem jakieś 7 lat temu, od tamtej pory nie widziałem ani jednego(!). Generalnie rzecz biorąc teraz o tej porze roku jak złapiesz coś większego to będzie to prawdopodobnie przypadek, ryba chodzi dziwnie, woda wysoka, niektóre sztuki jeszcze być może nie wytarte i dlatego nie biorą.
Ostatnio zasadziłem się na karpia (proteina waniliowa) i też bez efektu. W zasadzie to było ok. 7 osób i nikt nic nie złowił. Pod samym brzegiem pływało kilka niewielkich sztuk (1-1,5 kg) ale nawet jednego brania. A może łowił już ktoś w tym roku amura? "Starzy wyjadacze" z okolicy mówili że jeszcze za wcześnie na amura, ale skoro karp nie bierze...
Elo. Już jestem. Pochodziłem po mojej rzece i znalazłem takie miejsce. Nie wiem czy jest dobre powiedźcie mi czy opłaca się tam nęcić kuku pszenicą z małym dodatkiem konopi. Było by to nęcenie długotrwałe a przed zasiadko zanęta sypka a codziennie ziarno. Czy się opłaca i czy da radę coś tu złowić.To jest małe zakole ze spokojną wodą i prądami wstecznymi obok głównego nurtu.
Elo. Już jestem. Pochodziłem po mojej rzece i znalazłem takie miejsce. Nie wiem czy jest dobre powiedźcie mi czy opłaca się tam nęcić kuku pszenicą z małym dodatkiem konopi. Było by to nęcenie długotrwałe a przed zasiadko zanęta sypka a codziennie ziarno. Czy się opłaca i czy da radę coś tu złowić.To jest małe zakole ze spokojną wodą i prądami wstecznymi obok głównego nurtu.
Jeśli masz uciąg,to proponuję sklejać zanęte na długotrwałe, niech poleżą zanim prąd wody zdąży przenieść. Dodaj też zapach jakiś (czosnek,miód,wanilia itp) ,żeby ściągnąć rybe z dalszej odległości. Ale zawsze ziarna dobrze zaparzaj.
ziarna będę gotował. A powiedźcie czy ilość małego pojemniczka takiego z 0,5 l wystarczy raz na dzień wiem że to mało ale za to codziennie. Wstawiam zdjęcie mojej miejscówki.
Ze wzgledu na poziom wody ,uciąg jest wiekszy ,to i 0,5 litra jest za mało. Staraj sie nęcić więcej i zawsze o stałej porze.
Ostatnio bardzo slabo biora pewnie przez ta pogode
a jak oceniacie tą miejscówkę na zdjęciu jest to zakole obok głównego nurtu z prągami wstecznymi i jeszcze w którym miejscu nęcić
sory że post pod postem ale zapomniałem się zapytać Chodzi o to że nie wiem jak zestawić zanętę z ziaren ile ich w mieszance możecie mi napisać procentowo moje ziarna to kukurydza pszenica konopia czasem pęczak, makaron i ziemniaki ale te 3 ostatnie to żadko tak od czasu do czasu
proszę o odpowiedź. BARDZO
Zaglądnełem w rejestr połowów no i katastrofa na 11 połowów 3 ryby dwa okonie i jedna płoć. Kaszana na maxa. Łowię jakieś półtorej miesiąca ale ciągle jest zła pogoda. Msle ze to moze byc sprawka tyc bran. Wachnia pogody, teraz powodzie. Ryby wariują w między czasie ryby odbywały tarło wiec to napewno przyczyniło sie że ryby nie brły. teraz udeże na weekend gdzieś na glinianke lub jezioro w okolicach Legnicy moze cos w końcu sie nadzieje. Ostatnio byłem na Kunicach-brań od groma ale złapać nic sie nei chciało może jakaś drobnica sie bawiła.
Woda w Narwi już systematycznie opada i stare miejscówki są w większości już dostępne. W poniedziałek wyciągnąłem szczupaczka około 80cm, miałem tez coś większego, ale hak nie wytrzymał i się wyprostował :D.
moim zdaniem wiatr napewno nie przeszkadzal ja lapie tylko na rasówki i chodze tylko na nocki mialem takie dni ze czekalem 10h i nie az potem 1 branie ale zato konkretne np wegorz 80cm moj najwiekszy ja tez urzywam zanety dragon
to zalerzy jak lowisz ale jak jest wiatr to poprostu ciezej zobaczyc branie ;p