Reklama
  • tomik162013-10-22 14:05:26

    Szanowni koledzy po kiju, 19.10 2013 roku wybrałem się  ze znajomymi do Łeby na dorsza (dosłownie) umówiony kuter "KSIĘŻNA", pogoda super, czyste niebo, niewielki wiatr, morze buja, bajka. Wyruszamy o 6.00 rano pierwsze rzuty poleciały już o 8.00, ale cóż 15 min. i dwudziestu chłopa nie ma nic, jedziemy dalej, 8.30 powtórka z rozrywki, spoglądamy na sonar, jest sygnał do łowienia a na sonarze pusto, pierwszy szok, kolejne były co pół godziny, szyper ledwo się trzymał na nogach może dlatego nie widział czy coś jest na sonarze, potrafił zatrzymać się na pół godziny w miejscu gdzie nawet śledź nie przepływał. Na pokładzie wylądowały dwa wymiarowe dorsze reszta powinna wrócić do morza. Efekty -nie ma o czym mówić, ale jeśli ktoś lubi za 150 zl pooddychać morskim powietrzem to ok, ja za takie oddychanie płacę 3,10 opłaty klimatycznej na brzegu. Pływałem z nim ze 3 razy, za każdym razem gorzej, ale takiego gorzej nie można sobie nawet wyobrazić. Po powrocie nie było ani jednej osoby, która by stanęła w obronie szypra, każdemu cisnęło się tylko kilka słów na usta "FRYZJER", "ŁA...ZA", "G..UR", "ZŁ...EJ", to te delikatniejsze. Krótko mówiąc NIE POLECAM KSIĘŻNEJ

  • ANDRIEJEWICZ 2013-10-23 11:04:19

    ....a ile wypiliscie przed??/schlaliscie bidnego szypra a macie pretensje do calego morza, ktore notabene jest tam i tak przelowiode.Lepiej plywaj kolego po Zalewie z Gdanska tu jest dorsz

                                                                 Pozdrowienia i...taaaakiej ryby.

  • bugi 2013-11-06 16:13:29

    Koledzy co za bzdury gościu wypisuje byłem na "KSIĘŻNEJ" tego dnia .Po pierwsze  jak ktoś wypływa kutrem pijany jak bela  to nie jest w stanie  wędki utrzymać. To towarzystwo było zalane od wejścia na kuter już i jeszcze narzekali.Po drugie dorszy każdy nałapał .Gościu wybierz się lepiej do marketu i sobie ryby kup !!!!!!!!!!!!!!!!



Reklama
Reklama