ja złowiłem na spining raka , mnóstwo małży , koszyk na zanęty i wiele innych rzeczy , a przygodę z wędkarstwem dopiero zaczynam , więc ciekawe co jeszcze wyciągnę , może płetwonurka ?
chłopaki to to jest nic w porównaniu co ja złowiłem łowiąc jakieś 3 lata temu na Drwęcy miałem pobicie zacinka i jest jakiś tam opór wydawało mi się że to okonek czy coś innego z drobnicy i co przy brzegu widzę pierniczoną zurzytą podpaskę wracając do domu sikałem ze śmiechu i chyba mi by się przydała ta podpaska hehe
Ja to kiedyś,jak zaczynałem z kumplami przygodę ze spiningiem to tak się rozszalałem,że szok :) machałem sobie nowuśkim DDRowskim spinem...a kolega nie wiadomo kiedy stanął mi za plecami i gapił się co ja robię:) no i po którymś machnięciu rozległ się wrzask,i coś mi za węduchnę złapało:) a to mój kumpel jedną ręką trzymał wędkę a drugą swoje ucho i moją śliczną blachę wbitą,,,w jego uchu,jak skin wyglądał,było kupa śmiechu,ale też i dla niego trochę bólu...no i co trzeba było odhaczyć...nie zapomnę jakie hece były z tym:) starym scyzorykiem jeszcze takim dwu ostrzowym i korkociągiem dawaj wyciągać kotwiczkę z ucha...:) do dzisiaj kolega nie stoi za plecami jak ktoś spninguje:)
Ja w tym roku złowiłem kilka takich małży , Skarpetkę ,Złamaną wędkę wyciągnąłem tą część z kołowrotkiem ale to jakaś chińska była za 40 dych z rynku i cała zasyfiona , I sieć kłusowniczą był tam jeden szczupaczek 50-60 cm to go uwolniłem a sieci spaliłem .
He he he.... nie zle sobie połowiliście;))) same rekordy:)))
A ja 2 lata temu złowiłem wózek dziecinny taki spacerowy, w zeszłym roku sadzyk pełny szlamu,a w obecnym sezonie miałem rekordowo:)) wielka decha wielkosci podkładu kolejowego a gruba nie mniej niz 7 cm, no i sieć kułsowniczą na starorzeczu z dwuma płoteczkami, płoteczki uwolnione a siate w krzaczorach nozem pociąłem na strzepy, piera miałem jak nie wiem co:))))))
złowiliście kiedyś karpia na spinning? Ja ostatnio złowiłem takiego około 2 kg (dalej pływa w stawie) i miałem jeszcze jednego który sie wypią przy brzegu. Złowiłem go na czarny riper 5 cm. Trafiło sie komuś takie coś?
złowiliście kiedyś karpia na spinning? Ja ostatnio złowiłem takiego około 2 kg (dalej pływa w stawie) i miałem jeszcze jednego który sie wypią przy brzegu. Złowiłem go na czarny riper 5 cm. Trafiło sie komuś takie coś?
Karpia nie, bo tam gdzie łowie ich nie ma.
Ale leszcza, krąpia - tak
Małży to się trafia kilka na jednym wypadzie:)
A z moich ciekawych przyłowów to, rak, but (szkoda że jeden:)), czapka, kołpak i wiele wiele przynęt (przewaznie boczne troki).
Też złowiłem karpia na spinning, miał grubo ponad 3kg i kilka mi się wypięło i były to sporo większe karpiki. Miałem też leszcza 3,05kg. Jesienią i na wiosnę to zupełnie normalne i częste zjawisko.
Witajcie :) Tego raka złowiłem na delikatny sprzęt na białego robaka w sierpniu :) Za nic nie chciał oddać haczyka :) A teraz w ostatnich dniach na spining kilka małż i trzy raki :) W tym jeden jak się upiął szczypcami za gumę to musiałem dość długo czekać żeby się odpiął :) Tak małże jak i raki wróciły do wody :)
a uwierzycie że mój kolega podczas łapania płotek na stawie,dawne torfowisko ma chłopak szczęście, 100m od domu, zaciął tak 40-sto cm. szczupaka, nie picuje. byliśmy w szoku że nie przegryzł przyponu(szczupak oczywiście).
Pewnego razu na łowisku komercyjnym, wędkarz z przeciwległego brzegu łowił spiningiem i widziałem jak złowił 3 karpie zahaczone przypadkiem i tylko jednego szczupaka. Tak więc przynęta na szczupaka okazała się też skuteczna na karpia. Współczuję tylko tym karpiom ciągniętym za grzbiet czy za brzuch.
To niezła metoda, aby uzupełnić swoje zapasy sprzętu wędkarskiego i przy okazji oczyścić wodę ze śmieci. Z wody można wyciągnąć różne rzeczy. Raz wyciągnąłem majtki damskie, chyba niedawno wrzucone bo jeszcze czyste były. Widocznie jakaś para mocno baraszkowała na brzegu, bo trawa była mocno wygnieciona.
Jestem z Iławy ,u nas w Jezioraku trafiają się niezłe cuda na haczyku,ja na przykład wyłowiłem kiedyś na spina piękną poniemiecką wazę porcelanową na pieczęci z jakimś herbem był rok 1912 do dziś stoi u mojej mamy na honorowym miejscu w kredęsie. To był okaz
Hehe ja kiedyś na Narwi niedaleko miejscowości Bokiny złapałem na spining garnek :) na nurcie jak go zwijałem pracował jak duży szczupak ;] wyobraźcie sobie moją minę jak w podbieraku zamiast szczupaka wylądował garnek;] (oczywiście do wody już z powrotem go nie wyrzuciłem)
Pewnego razu łowiąc na żywca miałem branie perkoza (niedaleko spławika się kręcił), doholowałem go do brzegu po wodzie. :):D Podczas odcinania (hak miał za głęboko łyknięty), znaczy się jak go już odciąłem to myślałem, że po zanurkowaniu zakopie się jeszcze w gruncie :D:D:D, a głęboko w tym miejscu było po kolana.:D:D:):)
witam chyba przebije wszystkich , za młodu z bratem wypłynęliśmy łódką nałowić żywca i co ,łowiąc żywca znależlismy topielca . miałem wtedy z 10 lat to było przeżycie ,a pozatym to na spining złowiłem fotel bujany ,drzwi od lodówki i worek z martwymi szczeniakami i ostatnio na Narwi raka .Pozdro MIKOŁAJ
ja pewnego razu wyłowiłem podbierak heh holowałem z nadzieją na większego karpia kazałem ojcu przygotować podbierak i po chwili w podbieraku wylądował drugi podbierak siatka była nie naruszona ale tyczka była złamana
Ja złowiłem nówkę obrotówkę nr3 Effzett w czerwone paski. Moja kotwiczka była zaczepiona o oczko krętlika na tej obrotówce. Hm później okazała się bardzo łowna ( złowiła kilka szczupaków). A kolega z koła złowił żółwia na Wiśle. No i wypad na Dunajec po dużej wodzie prezes złowił telewizor i chyba koło od roweru a inny kolega deske do krojenia taka kuchenną. Z mniej przyjemnych to facet z bloku złowił na spinna o świcie trupa.....
Witam wszystkich, Ja również mam na kącie złowione na spining leszcze 56 i 59 cm oraz dwa karpie z czego jeden na komercyjnym łowisku koło 80cm. Zaczepił się za ogon i myślałem że suma ciągnę. jak zobaczyłem co jest prosiłem gościa by go odczepił bo jak coś mu się stanie to zapłacić za każde kilo bym musiał, gość się uparł że go wyciagnie do zdjęcia i z podbierakiem próbuje ale tylko łeb weszedł. W końcu go wyciągneliśmy. Fotka i do wody. Pamiątka jest. Pozdrawiam
witam raz w życiu złapalem małże na spinning,ale też kilka razy złapałem raki.Raz złowiłem karpia na obrotówke nr 1(srebrną plus czerwony chwost na kotwiczce) i....................raz z Regi wyciągnąłem rame od roweru bez kół siodełka po prsostu sama rama była bardzo skorodowana co świadczyło,że musiała tam leżeć dość długo
Nie uwierzycie co złapałem na spining,,, pochwalcie się czy zdarzyło się Wam coś podobnego
Na Wiśle nie jeden raz łapałem małże na spina.
A ja złowiłem wedke z kołowortkiem ale lerzała w wodzie chyba z 2 lata taka zasyfiona ;]
Gratki ! Nie wracasz o kiju :-}
Jak konger to mój.
Hehe a co wleciała do wody?:D .. to był jakis stary kaktus .. Okumy chyba . a kołowrotek jakis ruski ;P
Sama nie wleciała,tylko poprostu ją w....
Szkoda że mój temat w hydeparku , zanikł :D , był poświęcony właśnie takim wyłowionym przedmiotom .Ludzie mają naprawde przeróżne przygody :)
Ostatnio na zwirowni w brzózym, chyba ze 4 czy 5 koszyków z rurkami :D
ja złowiłem raka pręgowanego na kopytko , dostał prosto w odwłok , nawet dałem posta ze zdjęciem..... a i małże trafiłem...
na zwirowni w Pilcach siatke klusoli na wobka przychaczylem... prawie do mordobicia nie doszlo. Wedkarstwo to sport extremalny..he,he
ja złowiłem na spining raka , mnóstwo małży , koszyk na zanęty i wiele innych rzeczy , a przygodę z wędkarstwem dopiero zaczynam , więc ciekawe co jeszcze wyciągnę , może płetwonurka ?
Kol. Kopex2, osobiście też miałem takie połowy na spina!:)
Co do raków, to kolega ostatnio miał branko w opadzie i wyjął raka...:)
Na spin wyciagnalem krzesełko biurowe na kolkach :) na spławik zlozonał parasolke
Terz małż złapałem na spining.
chłopaki to to jest nic w porównaniu co ja złowiłem łowiąc jakieś 3 lata temu na Drwęcy miałem pobicie zacinka i jest jakiś tam opór wydawało mi się że to okonek czy coś innego z drobnicy i co przy brzegu widzę pierniczoną zurzytą podpaskę wracając do domu sikałem ze śmiechu i chyba mi by się przydała ta podpaska hehe
ja złowiłem koszyk z rurką
Ja mialem też ciekawy połów na trok wyciaglem plecka turystyczny co prawda pusty ale nie lezal dlugo w wodzie dobrze wygladal ;)
Ja to kiedyś,jak zaczynałem z kumplami przygodę ze spiningiem to tak się rozszalałem,że szok :) machałem sobie nowuśkim DDRowskim spinem...a kolega nie wiadomo kiedy stanął mi za plecami i gapił się co ja robię:) no i po którymś machnięciu rozległ się wrzask,i coś mi za węduchnę złapało:) a to mój kumpel jedną ręką trzymał wędkę a drugą swoje ucho i moją śliczną blachę wbitą,,,w jego uchu,jak skin wyglądał,było kupa śmiechu,ale też i dla niego trochę bólu...no i co trzeba było odhaczyć...nie zapomnę jakie hece były z tym:) starym scyzorykiem jeszcze takim dwu ostrzowym i korkociągiem dawaj wyciągać kotwiczkę z ucha...:) do dzisiaj kolega nie stoi za plecami jak ktoś spninguje:)
ja na wisle buta z powodzi złowiłem hehe
Mi udało się zaciąć ;)) koszule, z ciekawości przeglądnołem kieszenie a tam dwie dyszki ;)
a ja zaciołem spodnie i kalosza :-)
A JA OSTATNIO ZŁOWIŁEM ROWER ALE JUŻ STARY BYŁ :P:P
Ja w tym roku złowiłem kilka takich małży , Skarpetkę ,Złamaną wędkę wyciągnąłem tą część z kołowrotkiem ale to jakaś chińska była za 40 dych z rynku i cała zasyfiona , I sieć kłusowniczą był tam jeden szczupaczek 50-60 cm to go uwolniłem a sieci spaliłem .
He he he.... nie zle sobie połowiliście;))) same rekordy:)))
A ja 2 lata temu złowiłem wózek dziecinny taki spacerowy, w zeszłym roku sadzyk pełny szlamu,a w obecnym sezonie miałem rekordowo:)) wielka decha wielkosci podkładu kolejowego a gruba nie mniej niz 7 cm, no i sieć kułsowniczą na starorzeczu z dwuma płoteczkami, płoteczki uwolnione a siate w krzaczorach nozem pociąłem na strzepy, piera miałem jak nie wiem co:))))))
złowiliście kiedyś karpia na spinning? Ja ostatnio złowiłem takiego około 2 kg (dalej pływa w stawie) i miałem jeszcze jednego który sie wypią przy brzegu. Złowiłem go na czarny riper 5 cm. Trafiło sie komuś takie coś?
złowiliście kiedyś karpia na spinning? Ja ostatnio złowiłem takiego około 2 kg (dalej pływa w stawie) i miałem jeszcze jednego który sie wypią przy brzegu. Złowiłem go na czarny riper 5 cm. Trafiło sie komuś takie coś?
Karpia nie, bo tam gdzie łowie ich nie ma.
Ale leszcza, krąpia - tak
Małży to się trafia kilka na jednym wypadzie:)
A z moich ciekawych przyłowów to, rak, but (szkoda że jeden:)), czapka, kołpak i wiele wiele przynęt (przewaznie boczne troki).
Czyli uwierzymy nie takie rzeczy się łowiło:).
Też złowiłem karpia na spinning, miał grubo ponad 3kg i kilka mi się wypięło i były to sporo większe karpiki. Miałem też leszcza 3,05kg. Jesienią i na wiosnę to zupełnie normalne i częste zjawisko.
Witajcie :) Tego raka złowiłem na delikatny sprzęt na białego robaka w sierpniu :) Za nic nie chciał oddać haczyka :)
A teraz w ostatnich dniach na spining kilka małż i trzy raki :) W tym jeden jak się upiął szczypcami za gumę to musiałem dość długo czekać żeby się odpiął :) Tak małże jak i raki wróciły do wody :)
Ja złowiłem na bata na białego też raka w jeziorze niesłysz niestety byłem zmuszony odciąć przypon i haczyk raniąc raka został w nim.
a uwierzycie że mój kolega podczas łapania płotek na stawie,dawne torfowisko ma chłopak szczęście, 100m od domu, zaciął tak 40-sto cm. szczupaka, nie picuje. byliśmy w szoku że nie przegryzł przyponu(szczupak oczywiście).
Pewnego razu na łowisku komercyjnym, wędkarz z przeciwległego brzegu łowił spiningiem i widziałem jak złowił 3 karpie zahaczone przypadkiem i tylko jednego szczupaka. Tak więc przynęta na szczupaka okazała się też skuteczna na karpia. Współczuję tylko tym karpiom ciągniętym za grzbiet czy za brzuch.
Mi się kiedyś zdarzyło wyciągnąć spore kopyto kongera i kilkanaście metrów plecionki oraz spręzyne do gruntówki :)
To niezła metoda, aby uzupełnić swoje zapasy sprzętu wędkarskiego i przy okazji oczyścić wodę ze śmieci. Z wody można wyciągnąć różne rzeczy. Raz wyciągnąłem majtki damskie, chyba niedawno wrzucone bo jeszcze czyste były. Widocznie jakaś para mocno baraszkowała na brzegu, bo trawa była mocno wygnieciona.
Jestem z Iławy ,u nas w Jezioraku trafiają się niezłe cuda na haczyku,ja na przykład wyłowiłem kiedyś na spina piękną poniemiecką wazę porcelanową na pieczęci z jakimś herbem był rok 1912 do dziś stoi u mojej mamy na honorowym miejscu w kredęsie. To był okaz
Hehe ja kiedyś na Narwi niedaleko miejscowości Bokiny złapałem na spining garnek :) na nurcie jak go zwijałem pracował jak duży szczupak ;] wyobraźcie sobie moją minę jak w podbieraku zamiast szczupaka wylądował garnek;] (oczywiście do wody już z powrotem go nie wyrzuciłem)
Pewnego razu łowiąc na żywca miałem branie perkoza (niedaleko spławika się kręcił), doholowałem go do brzegu po wodzie. :):D Podczas odcinania (hak miał za głęboko łyknięty), znaczy się jak go już odciąłem to myślałem, że po zanurkowaniu zakopie się jeszcze w gruncie :D:D:D, a głęboko w tym miejscu było po kolana.:D:D:):)
A ja złowiłem ważkę :D wzięła na białego podczas zarzutu
witam chyba przebije wszystkich , za młodu z bratem wypłynęliśmy łódką nałowić żywca i co ,łowiąc żywca znależlismy topielca . miałem wtedy z 10 lat to było przeżycie ,a pozatym to na spining złowiłem fotel bujany ,drzwi od lodówki i worek z martwymi szczeniakami i ostatnio na Narwi raka .Pozdro MIKOŁAJ
ja w zeszłym roku utopiony ponton.... żółty...... :)
JA złowiłem w zeszłym roku raka na białego a mój tata złowił kaczkę na pinki walczyła jak kilku kilogramowy karp.
ja pewnego razu wyłowiłem podbierak heh holowałem z nadzieją na większego karpia kazałem ojcu przygotować podbierak i po chwili w podbieraku wylądował drugi podbierak siatka była nie naruszona ale tyczka była złamana
najlepszy przyłów to ten leszcz 58cm,a ze śmieci to różności ale nic ciekawego :)
najlepszy przyłów to ten leszcz 58cm,a ze śmieci to różności ale nic ciekawego :)
Ja złowiłem nówkę obrotówkę nr3 Effzett w czerwone paski. Moja kotwiczka była zaczepiona o oczko krętlika na tej obrotówce. Hm później okazała się bardzo łowna ( złowiła kilka szczupaków). A kolega z koła złowił żółwia na Wiśle. No i wypad na Dunajec po dużej wodzie prezes złowił telewizor i chyba koło od roweru a inny kolega deske do krojenia taka kuchenną. Z mniej przyjemnych to facet z bloku złowił na spinna o świcie trupa.....
najlepszy przyłów to ten leszcz 58cm,a ze śmieci to różności ale nic ciekawego :)
Ładny leszek, ale jak na leszcza to taki karpiowaty trochę:):):):) z pyszczka ale leszczyk fajny
Witam wszystkich, Ja również mam na kącie złowione na spining leszcze 56 i 59 cm oraz dwa karpie z czego jeden na komercyjnym łowisku koło 80cm. Zaczepił się za ogon i myślałem że suma ciągnę. jak zobaczyłem co jest prosiłem gościa by go odczepił bo jak coś mu się stanie to zapłacić za każde kilo bym musiał, gość się uparł że go wyciagnie do zdjęcia i z podbierakiem próbuje ale tylko łeb weszedł. W końcu go wyciągneliśmy. Fotka i do wody. Pamiątka jest. Pozdrawiam
witam raz w życiu złapalem małże na spinning,ale też kilka razy złapałem raki.Raz złowiłem karpia na obrotówke nr 1(srebrną plus czerwony chwost na kotwiczce) i....................raz z Regi wyciągnąłem rame od roweru bez kół siodełka po prsostu sama rama była bardzo skorodowana co świadczyło,że musiała tam leżeć dość długo
Ja złowiłem kilka małż na spining i szczupaka na ciasto
małże to standard na warcie, z ciekawszych rzeczy to wyłowiłem skarpetę