Witam kolegów po kiju.W Polsce coraz cieplej,lodu na zbiornikach ubywa,więc niedługo będzie można wybrać się na rybki!:)Czynicie jakieś przygotowania?Jakie macie plany na ten sezon?Ja już wędki mam uszykowane jakieś 3 tygodnie,zezwolenie kupione teraz tylko czekać....W tym roku moje plany to więcej wyjazdów;) i więcej większych rybek.
Na spławik dopiero bd się wybierał jak lodu nie będzie . Ale sezon zaczełem od początku roku w poszukiwaniu srebrniaków ale narazie małe efekty .Połamania
Jeszcze trzeba pewnie poczekac..... (niestety)dzisiaj jest ładna pogoda, ale od przyszłego tygodnia zima podobną zaś ma się odezwac,ja zbieram zapasy ;) kupuje pellety,zanęty,kulki,koszyki a kartę opłacam za tydzień, teraz tylko czekac
Się tak nie ciesz bo od poniedziałku zapowiadają powrót mrozów. Ja już zezwolenie mam kupione i sprzęt gotowy, tylko czekam jeszcze na 2paczki z przynętami no i na targach może coś się uda fajnego upolować.
Mnie nosi że za przeproszeniem dostaje jobla czytam te sameb gazetki wędkarskie po raz setny i patrze na spina w szafie , przyponki na cały rok zrobione i klepie sobie blaszki i strugam woblerki.powiem Wam że niema nic lepszego jak dorwać coś konkretnego na własnoręcznie zrobiony sprzęt a jak mam więcej luzu to kończę książke pt. opowieści około wędkarskie
Witam kolegów po kiju.W Polsce coraz cieplej,lodu na zbiornikach ubywa,więc niedługo będzie można wybrać się na rybki!:)Czynicie jakieś przygotowania?Jakie macie plany na ten sezon?Ja już wędki mam uszykowane jakieś 3 tygodnie,zezwolenie kupione teraz tylko czekać....W tym roku moje plany to więcej wyjazdów;) i więcej większych rybek.
Tak czynie przygotowania na jutro . Jednak tak jak kilkudziesięciu tysięcy wędkarzy w Polsce ,tak i mnie szlak trafia że luty to nie luty i nie ma konkretnych mrozów ... Kto nie łowi w zimie niech żałuje ...
Mnie nosi że za przeproszeniem dostaje jobla czytam te sameb gazetki wędkarskie po raz setny i patrze na spina w szafie , przyponki na cały rok zrobione i klepie sobie blaszki i strugam woblerki.powiem Wam że niema nic lepszego jak dorwać coś konkretnego na własnoręcznie zrobiony sprzęt a jak mam więcej luzu to kończę książke pt. opowieści około wędkarskie
Kolego,miałem to samo przez kilka lat,wertowanie gazet,przegląd sprzętu,plany zakupowe aż przekonałem się do podlodówki-ciut na siłę i dla zabicia czasu -nie żałuję ,jak nic nie bierze lub zmarznę konkretnie to palę ogień i smażę giętą, mały ułamek letnich zasiadek a sezonu nigdy nie kończę (bo i tak wędkuje się cały rok)
W marcu już się pewnie gdzieś ruszy za plotką i karasiem, chociaż często na przedwiośniu wraca się o kiju można uspokoić swoje żądze ;)przy odrobinie szczęścia coś się uwiesi na splawiczek.
No pewnie, że nie długo - ja jutro na rybki ze świdrem śmigam i na pewno będzie jak zawsze super nawet jak mało co złapie. A Wy jak chcecie "czekaj tatka latka":)
Gratki dla tej ploci na pickerka:)a może spróbuj kolego na spalawiczek, być może z toni będzie więcej brań:)jakiej zanęty użyleś? Już za parę dni, za dni parę, wezmę wędkę swą i robale:D
Ja dziś już czyszczę pickerki i odległościówki, naprawiam uszkodzone spławiki, smaruję kołowrotki:) już mnie po mału nosi. Mała rada, jeśli ktoś ma problem z zakleszczającymi się złączami w wędkach nasadowych to dobrze jest posmarować je woskiem ze świecy, wystarczy lekko potrzeć świeczką:) zabieg starczy raz na kilka miesięcy nawet.
Mamo jak mnie już nosi w domu. Jak myślicie jest sens wypadu na rybki na wodę stojącą (na spławik rzecz jasna ) chodzi o to, żeby nie pójść i nie zmarznąć tylko bez sensu tylko coś złowić ( nie oczekuje dużych okazów :) ) Jeżeli tak to jaka zanęta i przynęta ?
W sumie bliżej niż dalej, ale trzeba jeszcze trochę poczekać. Może w połowie Marca pogoda będzie na tyle dobra by połowić. Nie lubie marznąć, więc aby spotkać mnie na rybach, musi być jakies 10+ na termometrze hehe
w poprzednim roku 2 marca nałowiłem się pięknych płoci na warcie na 5 szt jedna miała 35cm minimum ;) , tak że jeżeli chodzi o spławik (przepływanka) to właśnie w okolicach tej daty zaczynam polować na marcowe płocie.
u mnie lodu brak dziś pogoda bardzo ładna jeśli będzie taka w sobote to ruszam na spławik z brzegu, jeśli temperatury nie będą spadać nocą poniżej -5 to za tydzień woduje łódke przygotowuje sobie miejsce i od 20 lutego zaczynam nęcic nigdy nie próbowałem tak wcześnie nęcić łowiska ale może będą efekty na przedwiośniu gdybym miał mniejszą łódke to zwodowałbym już dziś nigdy nie próbowałem z łodzi odzrazu po zejsciu lodu ,niestety moją łódkę muszą wodować trzy osoby brak przyczepki niekorzystny brzeg
Ja dziś już czyszczę pickerki i odległościówki, naprawiam uszkodzone spławiki, smaruję kołowrotki:) już mnie po mału nosi. Mała rada, jeśli ktoś ma problem z zakleszczającymi się złączami w wędkach nasadowych to dobrze jest posmarować je woskiem ze świecy, wystarczy lekko potrzeć świeczką:) zabieg starczy raz na kilka miesięcy nawet.
Sprawy techniczne mam już dawno dograne. Styczeń i luty to tu na zimnym Podkarpaciu najgorszy okres ale w tym roku nie jest najgorzej. Śnieg się stopił,woda gruntowa spływa więc myślę że jak pogoda się nie zmieni to w drugiej połowie lutego ruszę na łowy a pierwszego marca na miętucha to z pewnością.:) Oby nie były mniejsze od tego.:)
Ja tak samo wszystko dograne pozostało tylko wszystko pookładać ale jakoś nie ma weny:) Tylko aura troszkę się zmienia ale na kropka pojadę w lutym a od marca tylko miętus a w dzień grube płocie
Ja też już sprzęt mam prawie gotowy, czekam na zakup nowego feederka i w marcy na miętowego :) mam nadzieję że choć trochę zbliżą się do tego z tematu "jak było dzis na rybach" :)
Witam kolegów po kiju.W Polsce coraz cieplej,lodu na zbiornikach ubywa,więc niedługo będzie można wybrać się na rybki!:)Czynicie jakieś przygotowania?Jakie macie plany na ten sezon?Ja już wędki mam uszykowane jakieś 3 tygodnie,zezwolenie kupione teraz tylko czekać....W tym roku moje plany to więcej wyjazdów;) i więcej większych rybek.
o fajne masz plany ja chce tylko jezdzic na ryby i jak coś złapię to będzie fajne ;d
Na spławik dopiero bd się wybierał jak lodu nie będzie . Ale sezon zaczełem od początku roku w poszukiwaniu srebrniaków ale narazie małe efekty .Połamania
Jeszcze trzeba pewnie poczekac..... (niestety)dzisiaj jest ładna pogoda, ale od przyszłego tygodnia zima podobną zaś ma się odezwac,ja zbieram zapasy ;) kupuje pellety,zanęty,kulki,koszyki a kartę opłacam za tydzień, teraz tylko czekac
Ja już około 30 % sprzętu na nowy sezon mam :) jeszcze tylko kilkanaście wypadów do wedkarskiego i zaczynamy nowy sezon karpiowy :)
Ja niestety oprócz opłaconych składek nic nie mam:( Ale już się doczekać nie mogę kiedy w tym roku na ryby w końcu pojadę.
Się tak nie ciesz bo od poniedziałku zapowiadają powrót mrozów. Ja już zezwolenie mam kupione i sprzęt gotowy, tylko czekam jeszcze na 2paczki z przynętami no i na targach może coś się uda fajnego upolować.
Mnie nosi że za przeproszeniem dostaje jobla czytam te sameb gazetki wędkarskie po raz setny i patrze na spina w szafie , przyponki na cały rok zrobione i klepie sobie blaszki i strugam woblerki.powiem Wam że niema nic lepszego jak dorwać coś konkretnego na własnoręcznie zrobiony sprzęt a jak mam więcej luzu to kończę książke pt. opowieści około wędkarskie
Witam kolegów po kiju.W Polsce coraz cieplej,lodu na zbiornikach ubywa,więc niedługo będzie można wybrać się na rybki!:)Czynicie jakieś przygotowania?Jakie macie plany na ten sezon?Ja już wędki mam uszykowane jakieś 3 tygodnie,zezwolenie kupione teraz tylko czekać....W tym roku moje plany to więcej wyjazdów;) i więcej większych rybek.
Tak czynie przygotowania na jutro . Jednak tak jak kilkudziesięciu tysięcy wędkarzy w Polsce ,tak i mnie szlak trafia że luty to nie luty i nie ma konkretnych mrozów ...
Kto nie łowi w zimie niech żałuje ...
Ja zestawy do tyczki mam powiązane. Pozakładałem nowe gumy i tylko czekam aż lód na bugu stopnieje
Mnie nosi że za przeproszeniem dostaje jobla czytam te sameb gazetki wędkarskie po raz setny i patrze na spina w szafie , przyponki na cały rok zrobione i klepie sobie blaszki i strugam woblerki.powiem Wam że niema nic lepszego jak dorwać coś konkretnego na własnoręcznie zrobiony sprzęt a jak mam więcej luzu to kończę książke pt. opowieści około wędkarskie
Kolego,miałem to samo przez kilka lat,wertowanie gazet,przegląd sprzętu,plany zakupowe aż przekonałem się do podlodówki-ciut na siłę i dla zabicia czasu -nie żałuję ,jak nic nie bierze lub zmarznę konkretnie to palę ogień i smażę giętą, mały ułamek letnich zasiadek a sezonu nigdy nie kończę (bo i tak wędkuje się cały rok)
W marcu już się pewnie gdzieś ruszy za plotką i karasiem, chociaż często na przedwiośniu wraca się o kiju można uspokoić swoje żądze ;)przy odrobinie szczęścia coś się uwiesi na splawiczek.
Fajnie byłoby już w lutym uderzyc ze spławikiem na płotkę:)
Ja tez lowię z pod lodu (zerknijcie na mojego starszego bloga) ale spin to dla mnie esensja,niewiem moze jutro wyjdę na lód
No pewnie, że nie długo - ja jutro na rybki ze świdrem śmigam i na pewno będzie jak zawsze super nawet jak mało co złapie. A Wy jak chcecie "czekaj tatka latka":)
Byłem dziś było tak:
I tak:
tak
A na Wiśle tak:
Po zimie zawsze było kolorowo ciekawe jak będzie za rok jak śmieci zdrożeją ?
ja już dziś byłem z pickerkiem na starorzeczy, łowiłem w małym (ok 20m) obszarze bez lodu i uwiesiła mi się jedna płotka ok. 30cm
Ja jutro na rzekę śmigam:-) Zanęta gotowa, zestaw też...:-)
To czyste chamstwo za które powinno się surowo karać.
Po zimie zawsze nad rzekami takie widoki....przykre....
Gratki dla tej ploci na pickerka:)a może spróbuj kolego na spalawiczek, być może z toni będzie więcej brań:)jakiej zanęty użyleś?
Już za parę dni, za dni parę, wezmę wędkę swą i robale:D
Zanęta Lorpio - płoć, malutki koszyczek z doc. 5g a na spławik podejrzewam że więcej drobnicy będzie :)
Ale więcej rybek.;)
Na przedwiośniu każda płoteczka cieszy:) zwłaszcza 25+
Ja dziś już czyszczę pickerki i odległościówki, naprawiam uszkodzone spławiki, smaruję kołowrotki:) już mnie po mału nosi. Mała rada, jeśli ktoś ma problem z zakleszczającymi się złączami w wędkach nasadowych to dobrze jest posmarować je woskiem ze świecy, wystarczy lekko potrzeć świeczką:) zabieg starczy raz na kilka miesięcy nawet.
Mamo jak mnie już nosi w domu. Jak myślicie jest sens wypadu na rybki na wodę stojącą (na spławik rzecz jasna ) chodzi o to, żeby nie pójść i nie zmarznąć tylko bez sensu tylko coś złowić ( nie oczekuje dużych okazów :) ) Jeżeli tak to jaka zanęta i przynęta ?
Teraz na stojącej możesz nie znaleźć miejsca bez lodu.;)Ale jak chcesz iść to mały haczyk,pinka bądź ochotka i wtedy możesz się spodziewać brań.
No nie wiem czy nie długo sezon na suma zaczyna się lipcu.
Zawsze możesz łowić inne rybki:)
W sumie bliżej niż dalej, ale trzeba jeszcze trochę poczekać. Może w połowie Marca pogoda będzie na tyle dobra by połowić. Nie lubie marznąć, więc aby spotkać mnie na rybach, musi być jakies 10+ na termometrze hehe
w poprzednim roku 2 marca nałowiłem się pięknych płoci na warcie na 5 szt jedna miała 35cm minimum ;) ,
tak że jeżeli chodzi o spławik (przepływanka) to właśnie w okolicach tej daty zaczynam polować na marcowe płocie.
Ja rok temu zacząłem sezon późno,jakoś na początku kwietnia...W tym roku zamierzam dużo wcześniej.;)
Taki byłem zaskoczony kiedy to wiosną wyjąłem pirwszą płotkę.
u mnie lodu brak dziś pogoda bardzo ładna jeśli będzie taka w sobote to ruszam na spławik z brzegu, jeśli temperatury nie będą spadać nocą poniżej -5 to za tydzień woduje łódke przygotowuje sobie miejsce i od 20 lutego zaczynam nęcic nigdy nie próbowałem tak wcześnie nęcić łowiska ale może będą efekty na przedwiośniu gdybym miał mniejszą łódke to zwodowałbym już dziś nigdy nie próbowałem z łodzi odzrazu po zejsciu lodu ,niestety moją łódkę muszą wodować trzy osoby brak przyczepki niekorzystny brzeg
Ja w tym tygodniu w niedziele na spinning za okonkami.;)
Ja dziś już czyszczę pickerki i odległościówki, naprawiam uszkodzone spławiki, smaruję kołowrotki:) już mnie po mału nosi. Mała rada, jeśli ktoś ma problem z zakleszczającymi się złączami w wędkach nasadowych to dobrze jest posmarować je woskiem ze świecy, wystarczy lekko potrzeć świeczką:) zabieg starczy raz na kilka miesięcy nawet.
Sprawy techniczne mam już dawno dograne.
Styczeń i luty to tu na zimnym Podkarpaciu najgorszy okres ale w tym roku nie jest najgorzej.
Śnieg się stopił,woda gruntowa spływa więc myślę że jak pogoda się nie zmieni to w drugiej połowie lutego ruszę na łowy a pierwszego marca na miętucha to z pewnością.:)
Oby nie były mniejsze od tego.:)
Ja tak samo wszystko dograne pozostało tylko wszystko pookładać ale jakoś nie ma weny:)
Tylko aura troszkę się zmienia ale na kropka pojadę w lutym a od marca tylko miętus a w dzień grube płocie
Ja też już sprzęt mam prawie gotowy, czekam na zakup nowego feederka i w marcy na miętowego :) mam nadzieję że choć trochę zbliżą się do tego z tematu "jak było dzis na rybach" :)
Eh mrozy niestety nadciągają na ten weekend i chyba nie pochodzę za okonkami...trudno.:)
Jednak udało się!Pierwszy wypad na rybki zaliczony,niestety praktycznie bez kontaktu.W ten weekend moze spławiczek.;)
Zima chyba ustępuje na dobre.W drugim tygodniu marca ma być nawet 14 stopni na plusie:) Liczę na pierwsze wypady na spławiczek i grunt!:)