Witajcie.Ostatnio na forum dużo się działo mnie zainteresowały przynęty piszecie że łowicie na gume do żucia,styropian pazłotko itp.Mam czasam takie dni więc można się pobawić jak nic nie biora. ;p.Piszcie jak używacie tych przynęt i jakie ryby wyciągacie.
Kiedyś na nocnej zasiadce zarzuciłem jedna wędkę z orzeszkami ziemnymi na włosie, a na drugiej kulkę. Wyjechał taki średniak ok 10kg właśnie na te orzeszki.
hahahaaa :D a mi sie w wakacje nudzilo raz na rybach bo przez 4-5 godzin nie bylo brania to zaczalem kombinowac i karas ok 25 cm wzial mi na... peta :D
Ja często tunninguję przynęty,na moich wodach hiciorem okazała się Kalewa 3 z kilkoma otworami 0,6mm na jednej krawędzi czy np Lusox 3 stylizowany nożycami do blachy na francuskiego Suissexa.Ubiegły sezon upłynał mi pod znakiem dziwnego woblerka firmy Spro z wyłamanym sterem,ten jerkbait "na szybkiego" dał mi 6 esoxów z magicznego przedziału 100+.Potokowce na wiosnę świetnie kręcił Kenartowski okonek 6cm z przewężonym w okolicy pyska sterem a jesienne garbusy...-podlodowy szybowiec Rapali (!).
hahahaaa :D a mi sie w wakacje nudzilo raz na rybach bo przez 4-5 godzin nie bylo brania to zaczalem kombinowac i karas ok 25 cm wzial mi na... peta :D
ja na gumę do żucia miętową takie małe karasie i plocie łapałem ;d ciekawe tu macie panowie przypadki
A ja potwierdzę ,też z nudów zakładałam gumę do żucia i o dziwo kilka płoci i wzdręgi brały!no nie trwało to długo-widocznie uznały to za produkt z drugiej ręki:)
Prekursorem uzywania przynet "odjechanych" byl moj Swietej Pamieci wujek Wiesio. Podpatrzyl na poczatku mody na karpiowanie jakichs lowcow przez duze "L". I co???? Wyprazyl przepiekne kulki "proteinowe" z modeliny! Na pierwszej nocnej zasadzce udzgal 6-kilowego karpiszona , a sasiadom z lowiska-karpiarzom z zazdrosci lakier z karpiowek poodpryskiwal. W tajemnicy mi sie przyznal,ze swoje kulki zawsze przechowuje w pudelku z odrobina karmelu zmieszanego z alkoholem.
Ja używałem kiedyś kuleczki styropianowej nabitej na haczyk na to brały uklejki. Łowiłem jeszcze na rzece na watę z peta papierosowego(oczywiście znalezionego) parę okoni i nawet klenik się trafił. Nie były duże ale jak nie miałem żadnej innej przynęty to i tak cieszyły
Na rzekę polecam stonkę -dojrzaly osobnik i pijawkę klenia można skusić i nie tylko. Natmiast na stojącą wodę skórkę z chleba podsmżaną z bananem i na kulę wodną aby pływala na powierzchni.
Ryż preparowany na wiosnę kawałek czerwonej nitki na wzdręgi, płocie i karasie czasami zamoczonej w jakimś smrodku. Zielony ogórek krojony w kostkę kilka karpi leszczy i amurek. Parówka mielonka ale to wszystkim znane. Papierówka krojona w kostkę skusił się amur. Wołowina też szeroko rozpowszechniona dobra na odrę i moje żwirownie wszelaki przekrój rybek. Ale o cieście z biszkopta i alkoholu pierwszy raz słyszę może jakiś przepis?
Witajcie.Ostatnio na forum dużo się działo mnie zainteresowały przynęty piszecie że łowicie na gume do żucia,styropian pazłotko itp.Mam czasam takie dni więc można się pobawić jak nic nie biora. ;p.Piszcie jak używacie tych przynęt i jakie ryby wyciągacie.
Kiedyś na nocnej zasiadce zarzuciłem jedna wędkę z orzeszkami ziemnymi na włosie, a na drugiej kulkę. Wyjechał taki średniak ok 10kg właśnie na te orzeszki.
Śliwka kalifornijska ze spożywczaka na hak od maja do sierpnia zdaje egzamin (amur-karp nieraz karaś i leszcz)
Do koszyczka płatki owsiane a na haczyk biały ze styropianem- na rzekę idealne!
A ja na cukierka truskawkowego karpika 2 kg;) i karasia ok 30 cm;)
Dodam że inne przynęty nawet brania nie było
Ryż preparowany, leszcze podchodzą jak głupie, tylko fakt jakiegoś okazu nie złowisz na to :)
Ja kiedys leszcza na pop corn zlapalem. Nie byl to co prawda okaz zycia ale sie zlapal :)
ja okonia na gruszke ... (oczywiscie kawałek gruszki )
słyszałem o nęceniu ... kaszanką ... na suma, węgorza i leszcza ..
krew, pszenica - podobno działa cuda ... :)
hahahaaa :D a mi sie w wakacje nudzilo raz na rybach bo przez 4-5 godzin nie bylo brania to zaczalem kombinowac i karas ok 25 cm wzial mi na... peta :D
Wlasnie mi sie przypomnialo ze zlapalem kiedys okonka na kawalek szynki z kanapki:)
ja co roku łowie czasem na dmuchana pszenicę z miodem :) karpiki brały polecam
Ja często tunninguję przynęty,na moich wodach hiciorem okazała się Kalewa 3 z kilkoma otworami 0,6mm na jednej krawędzi czy np Lusox 3 stylizowany nożycami do blachy na francuskiego Suissexa.Ubiegły sezon upłynał mi pod znakiem dziwnego woblerka firmy Spro z wyłamanym sterem,ten jerkbait "na szybkiego" dał mi 6 esoxów z magicznego przedziału 100+.Potokowce na wiosnę świetnie kręcił Kenartowski okonek 6cm z przewężonym w okolicy pyska sterem a jesienne garbusy...-podlodowy szybowiec Rapali (!).
ja na gumę do żucia miętową takie małe karasie i plocie łapałem ;d ciekawe tu macie panowie przypadki
hahahaaa :D a mi sie w wakacje nudzilo raz na rybach bo przez 4-5 godzin nie bylo brania to zaczalem kombinowac i karas ok 25 cm wzial mi na... peta :D
:D
ja na gumę do żucia miętową takie małe karasie i plocie łapałem ;d ciekawe tu macie panowie przypadki
no szczególnie ten na peta hahah xD
ja na gumę do żucia miętową takie małe karasie i plocie łapałem ;d ciekawe tu macie panowie przypadki
A ja potwierdzę ,też z nudów zakładałam gumę do żucia i o dziwo kilka płoci i wzdręgi brały!no nie trwało to długo-widocznie uznały to za produkt z drugiej ręki:)
ja co roku łowie czasem na dmuchana pszenicę z miodem :) karpiki brały polecam
Czyli na" Kangusa", od wiosny to dobra przynęta na karpika, karasia, leszcza.
ja złapałem leszcza takiego ze 35-40cm na galaretkę(kostkę) o smaku kiwi :)
Ja za gówniarza targałem karaski na pusty hak MUSTADA.
Prekursorem uzywania przynet "odjechanych" byl moj Swietej Pamieci wujek Wiesio. Podpatrzyl na poczatku mody na karpiowanie jakichs lowcow przez duze "L". I co???? Wyprazyl przepiekne kulki "proteinowe" z modeliny! Na pierwszej nocnej zasadzce udzgal 6-kilowego karpiszona , a sasiadom z lowiska-karpiarzom z zazdrosci lakier z karpiowek poodpryskiwal. W tajemnicy mi sie przyznal,ze swoje kulki zawsze przechowuje w pudelku z odrobina karmelu zmieszanego z alkoholem.
ja co roku łowie czasem na dmuchana pszenicę z miodem :) karpiki brały polecam
Czyli na" Kangusa", od wiosny to dobra przynęta na karpika, karasia, leszcza.
zgadza sie:D
Okonie na spławiczek a na hak małe krewetki z kauflandu :)
ja płotki i karasie czesałem na niedojrzałą kukurydzę w kolbie (w czasie mleczkowania) jest bardzo słodka-próbowałem :D
Ja używałem kiedyś kuleczki styropianowej nabitej na haczyk na to brały uklejki. Łowiłem jeszcze na rzece na watę z peta papierosowego(oczywiście znalezionego) parę okoni i nawet klenik się trafił. Nie były duże ale jak nie miałem żadnej innej przynęty to i tak cieszyły
Ja słyszałem żę pewien koleś złapał jakąś rybę na liść z drzewa... MOŻLIWE?
Możliwe ,że był to amur.
ciasto z biszkopta nawilżonego wódką na jesienno zimowe płocie u nas nazywany (pijok)
Pszczoły i osy trudno się zakłada ale jak macie pensetę to się uda (2 sztuki pszczoły na hak 8)a osę tylko jedną .
Mi weszła mała płotka na kawałeczek ogórka kiszonego i karaś na gumisia :) ale to chyba był przypadek.
Na rzekę polecam stonkę -dojrzaly osobnik i pijawkę klenia można skusić i nie tylko.
Natmiast na stojącą wodę skórkę z chleba podsmżaną z bananem i na kulę wodną aby pływala na powierzchni.
Ryż preparowany na wiosnę kawałek czerwonej nitki na wzdręgi, płocie i karasie czasami zamoczonej w jakimś smrodku. Zielony ogórek krojony w kostkę kilka karpi leszczy i amurek. Parówka mielonka ale to wszystkim znane. Papierówka krojona w kostkę skusił się amur. Wołowina też szeroko rozpowszechniona dobra na odrę i moje żwirownie wszelaki przekrój rybek. Ale o cieście z biszkopta i alkoholu pierwszy raz słyszę może jakiś przepis?