oglądajac ten film : http://www.youtube.com/watch?v=T-0ihFEbFrA&feature=youtu.be daje zauważyc sie niudolą walkę z kormoranem, ludzie plątający sie w sznurkach którzy nie pomyśleli ze będzie tam ktoś na wiosnę chcial wedke zarzucić i sposob taki tej akcj nieudolny hmmm.......mam miesszan e uczucia
oglądajac ten film : http://www.youtube.com/watch?v=T-0ihFEbFrA&feature=youtu.be daje zauważyc sie niudolą walkę z kormoranem, ludzie plątający sie w sznurkach którzy nie pomyśleli ze będzie tam ktoś na wiosnę chcial wedke zarzucić i sposob taki tej akcj nieudolny hmmm.......mam miesszan e uczucia Witam !Tak się składa, że jestem jednym z tych jak napisałeś: "plątający sie w sznurkach".Możesz być spokojny. Na wiosnę (po odlocie kormoranów) sznurki są zdejmowane po to by było po co zarzucać tam wędkę. Jeśli masz jakieś przemyślenia i rady - jak "zasznurować" rzekę " udolniej" to proszę napisz - chętnie skorzystamy z mądrych rad i jak wnioskuję po Twoim wpisie - bogatych doświadczeń. więcej na temat "sznurowania": http://www.grodzkie.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=265 PozdrawiamT.
stary a odpowiedz na jedno pytanie co zrobiłes aby zapobiec pladze kormoranów ..... czy przyszło ci namysl zeby co kolwiek zrobic ........
a moze nastepny amator ogromnych ilosci białka rybiego ???
a jesli nic nie robisz to przynajmniej nie krytykuj innych ....co chca zrobic zebyc chooc w jakim stopniu ochronic rzeke i ryby ...........!!!!!!!!!!!!!
Krótko , bo już mi się nie chce przekrzykiwać tej hordy rozszalałych zawistników , wrogów przyrody i wrogów wszystkiego co żywi się rybą i żyje nad wodą , słowem mówiąc złych ludzi : co za chory temat ! Kretyński i nienormalny , tak jak nienormalni są ludzie pomstujący na te biedne stworzenia . To kormorany , powinny wykształcić jakieś zdolności obronne , skoro jest na nie , przeciwko nim taka nagonka . Wszystkie te działania generowane przez złych , okrutnych , bezdusznych , wyzutych ze wszelkich oznak litości i myśli wyprzedzającej teraźniejszość - gdy to widzę , czytam , słyszę - to mnie po prostu autentycznie spazmy biorą. Inna rzecz , że gwoli sprawiedliwości społecznej , temat powinien być zamknięty ( jako zdublowany, niepotrzebny , rodzący kłótnie ) , jak również dlatego , że wszystkie przeciwstawne mu pod względem treści - publikacje ( np : na tematy ochrony kormorana czy wydry ) są automatycznie blokowane lub usuwane.
Krótko , bo już mi się nie chce
przekrzykiwać tej hordy rozszalałych zawistników , wrogów przyrody i
wrogów wszystkiego co żywi się rybą i żyje nad wodą , słowem mówiąc
złych ludzi : co za chory temat ! Kretyński i nienormalny , tak jak
nienormalni są ludzie pomstujący na te biedne stworzenia . To
kormorany , powinny wykształcić jakieś zdolności obronne , skoro
jest na nie , przeciwko nim taka nagonka . Wszystkie te działania
generowane przez złych , okrutnych , bezdusznych , wyzutych ze
wszelkich oznak litości i myśli wyprzedzającej teraźniejszość - gdy
to widzę , czytam , słyszę - to mnie po prostu autentycznie spazmy
biorą. Inna rzecz , że gwoli sprawiedliwości społecznej , temat
powinien być zamknięty ( jako zdublowany, niepotrzebny , rodzący
kłótnie ) , jak również dlatego , że wszystkie przeciwstawne mu pod
względem treści - publikacje ( np : na tematy ochrony kormorana czy
wydry ) są automatycznie blokowane lub usuwane.
oglądajac ten film : http://www.youtube.com/watch?v=T-0ihFEbFrA&feature=youtu.be daje zauważyc sie niudolą walkę z kormoranem, ludzie plątający sie w sznurkach którzy nie pomyśleli ze będzie tam ktoś na wiosnę chcial wedke zarzucić i sposob taki tej akcj nieudolny hmmm.......mam miesszan e uczucia Wam przeszkadza kormoran a mnie zupełnie odwrotnie : zawiść i zabobonne , obskuranckie uprzedzenia do wszystkiego co żyje nad wodą i żywi się rybą. To jest wasz problem : nie możecie znieść nad wodą obecności stworzeń wodnych bądź nadwodnych innych niż ryba . Najlepiej , żeby te ryby , jak nad jeziorem Tonle Sap w Kambodży - wisiały na drzewach - zamiast kormoranów, rzecz jasna - to by wam pasowało ! Ptak ten bowiem nie ma w sobie niczego co można by sprzedać , przetworzyć , wypraktykować nowy zysk . Ptak ten wcale nie jest brzydki - ohydne są tylko ludzkie fantazje - woda moja , ryby moje , wszystko moje A w tle jak zawsze, pojawia się najohydniejszy ze wszystkich : brudny zwitek pieniędzy - jedyny cel do którego dąży taki człowiek jak wy !
te ptaki są pod ochroną panie wedkarzu, są i ryby pod ochroną i ptaki, jeżeli jakis kormoran wplata się w te sznury i zginie bedziecie mieli sprawe karna i wtedy bedziecie szybko te sznury sciągać, mozna to też nazwać swojego rodzaju klusownictwem (ptak jest nieświadomy ze jest persona non... nad wodą niechciany przez czlowieka, on tez chce jesc i jest tego nieswiadomy)sa bardziej cywilizowane metody ploszenia tych ptakow chocby strzaly ze straszaków, wieszanie puszek na sznurkach przyczepionych na stojaco do palika, srodki zapachowe, a tak to jak klusownicy rozstawiaja sieci na ryby to wy rozstawiacie te sznury na ptaki jeszcze bedziecie za te sznury plakac zobaczycie, wystarczy ze kormoran sie zaplata i co? macie zezwolenia wodno prawne na takie sznurowanie od RZGW. rybe mozna chronic ale madrze panowie powtarzam mądrze
I tyle jest warte to całe forum : wolno zakładać wątki podżegające do przestępstwa , na temat : jak wycinać rośliny chronione czy walczyć z gatunkami zwierząt objętych ochroną . Ale o ochronie , pisać już nie można - wątki takie są usuwane lub blokowane .Natomiast ten temat jest niezgodny z ogólnie przyjętymi normami ( chyba , że norma to ustawiczne sobiepaństwo i traktowanie przepisów prawnych według własnego "widzimisię ".) Optuję za tym , by usunąć ten wątek jak i wszystkie jemu pokrewne ( na temat wydr i kormorana ). Fakt , że jest to forum wędkarskie ( a więc poświęcone społeczności , w dużej części uprzedzonej do pewnych stworzeń ) , nie oznacza jeszcze , że hermetyczny , kuluarowy charakter dyskusji - daje komuś prawo do łamania przepisów , do śmiałych poczynań - mogących skutkować penitencjarnie.Wreszcie : niech te wątki już nigdy nie pojawiają się na żadnym forum , na żadnej stronie poświęconej wędkarzom.Moderatorze , jak możesz pozwalać na to , by wątki niezgodne z jakąkolwiek kulturą wymiany poglądów ( a właściwie zabronione również prawnie ) - znalazły tutaj swobodne , niczym niezakłócone ujście ?
pojawia się najohydniejszy ze wszystkich : brudny zwitek pieniędzy - jedyny cel do którego dąży taki człowiek jak wy !
Kolega chyba z minionej epoki. Przecież teraz już nie ma brudnych zwitków ! Przeciwnie, płaci się elegancko kartą. Ja mam nawet na karcie pięknego karpia (to moja ulubiona ryba). Jak będziesz zainteresowany, to podam Ci adres banku, który wydaje takie karty z dowolną fotografią ! Pozdrawiam serdecznie ;)
Sposób montażu linek nad wodą jest w tej chwili najbezpieczniejszym dla samych kormoranów sposobem na ochronę ryb. Wymyślonym i stosowanym w wielu krajach sąsiadujących z Polską. Podejrzewam, że dla większości z nas wędkarzy płoszenie, czy strzelanie do ptaków nie jest niczym przyjemnym, ale trzeba sobie dziś odpowiedzieć na pytanie, co za kilka lat będzie pływało w naszych wodach? Czynnika ludzkiego zagrażającego rybom nie da się wyeliminować , bo musielibyśmy wystrzelać połowę ludzi. Kormorany dziesiątkują zasoby ryb, ryb które już nie długo będą gatunkami zagrożonymi wyginięciem. Sznurki rozwieszone płoszą ptaki, których jest najzwyczajniej zbyt dużo i dziesiątkują SETKI TON RYB w naszych wodach. Panowie którym tak bardzo leży na duszy dobro kormoranów, zapraszam nad rzekę , straszcie ptaki i chrońcie ryby, szczególnie jak na zewnątrz będzie -10. Jakoś nie widziałem zbyt wielu chętnych w takich warunkach do pracy społecznej. Gdyby nie było takiej potrzeby nikt by nie poświęcał wolnego czasu na "upiększanie rzeki".
pozdrawiam i namawiam do pracy na rzecz naszych wód
niby bohaterami panowie chcecie byc ale dla mnie toniebezpieczny sposób bez zezwolen , narażać ptaki bedace pod ochrona na wyginiecie i nie daj boze jak jakies dziecko sie w ten sznurek nad rzeka wplata mi to nie odpowiada
Kolegom (a może raczej Koledze ?) : @frico (vel kaziuk włodarczyk) - ranga 12, z ....?@Gabori (vel Vasyl Gabori) - ranga 10, z.... ?@bica (vel janek smoliwąs) - ranga 13, z Częstochowy odmówię odpowiedzi na ich górnolotne przemyślenia ze względu na anonimowość, doświadczenie i dogłębną znajomość tematu, którymi to przymiotami w połączeniu z bełkotliwym i zaczepnym charakterem postów się wykazali (wykazał ?) Jedno jest pewne.W niedzielę 11.12.2011 znowu będziemy "sznurować"Niewykluczone, że użyjemy do tego pontonu, który mimo że nie będzie służył (tak dla niepoznaki) do łowienia - będzie zarejestrowany.Wszystkich sympatyków i znawców tematu zapraszamy do udziału w akcji.W związku z kasą jaka za to leci proszę o zabranie z sobą numerów kont, ponieważ mimo, że nieludzko bogate z nas chłopaki, to jednak takich kwot w kieszeniach nie nosimy.W kwestii płoszenia środkami zapachowymi to (w przypadku niemożności wzięcia udziału w naszej akcji) Kolegę @bica proszę o przesłanie koszulki zapakowanej w puszkę na sznurkach przyczepionych na stojąco do palika. Płatne oczywiście przelewem po odbiorze. Jak kolega będzie w takiej formie jak przy pisaniu postu to akceptujemy również puszkę na sznurkach przyczepionych na leżąco.... A tak na serio.Pamiętajcie, że marichuana jest nadal w Polsce zakazana i lepiej pisać przed "lufką" niż po niej;)pozdrawiamT.
Kiedyś na forum był ciekawy ,lub mało ciekawy- jak dla kogo-temat o kormoranach i ich sposobu na życie ,lub sielance. Najbardziej ostre i krytyczne wypowiedzi przeciwko ludziom którzy chca jakos walczyć z tak dużą plagą kormoranów ,były od osób które pewnie kormorana nawet na oczy nie widziały ,a z profilów prywatnych można było sie domyśleć że jedynie co w tamtych regionach lata to kaczki,perkozy i łabędzie. Łatwo pisać że lis to kochane zwierze ,jak tylko u sąsiada będzie kury wybijał,jak jednak zacznie buszować u nas i robić spustoszenie ,na głaskanie go przejdzie ochota. Kormoran to piekny ptak,w latach gdzie populacja jego była symboliczna ,pisano o jego gracji piosenki.Czasy sie zmieniły ,rzeczywistość sie zmieniła i populacja szczurów w kanał też wzrosła. Ludzie chcą mieć ryby w rzekach ,a kormoranów liczebność z roku na rok sie podwaja ,ale chcą jeść i żyć .No i co teraz ? ,ano wędkarze starają sie jakoś poradzić w działaniach,żeby był wilk syty i owca cała.Nie zawsze wilk sie nasyci ,a owce uda sie ocalić,ale z założonymi rękami nic sie robic nie da.Popieram ludzi i życze wszystkiego dobrego.
Dzięki @Perwer.Problemem jest jak napisałeś obejmowanie pewnych gatunków ochroną i niekontrolowanie tematu. Aktualnie kormoranów mamy tyle, że można by nimi obdzielić całą Europę. Zimą, kiedy zamarzną ich naturalne siedliska i łowiska, wyruszają na południe. Po drodze zatrzymują się na rzekach. Żeby ograniczyć wydatek energetyczny koncentrują się na rzekach mniejszych. Tu łatwiej zaspokoić głód. W latach ubiegłych (kiedy nie mieliśmy pozwoleń na płoszenie), kormorany w stadach liczących nawet po 300 sztuk zamieniały Bóbr i Kwisę w rybną pustynię. Ta sytuacja przypomina mi trochę klimat z łabędziami. To ludzie odzwyczaili je od migrowania. W niedzielę nad stawem wrzucą trochę suchego chleba i odchodzą dumni z "pomagania ptakom". Kiedy następują solidne mrozy i wichury.... z domu się nie chce wyjść.Kormoran to żywe stworzenie i należy się mu szacunek. Dlatego nie są przez nas zabijane a jedynie stymulowane do większego wysiłku w poszukiwaniu pokarmu. W tak rozpięte linki ptaszysko nie może się zaplątać, chociażby dlatego, że są widoczne z daleka i stanowią dla nich informację: "tu się nie da wylądować". Reszta to natura. Osobniki, które słabiej zniosą zimę złożą mniej jaj i populacja będzie miała szansę wrócić do normalnych rozmiarów.PozdrawiamT.
Kiedyś na forum był ciekawy ,lub mało ciekawy- jak dla kogo-temat o kormoranach i ich sposobu na życie ,lub sielance. Najbardziej ostre i krytyczne wypowiedzi przeciwko ludziom którzy chca jakos walczyć z tak dużą plagą kormoranów ,były od osób które pewnie kormorana nawet na oczy nie widziały ,a z profilów prywatnych można było sie domyśleć że jedynie co w tamtych regionach lata to kaczki,perkozy i łabędzie. Łatwo pisać że lis to kochane zwierze ,jak tylko u sąsiada będzie kury wybijał,jak jednak zacznie buszować u nas i robić spustoszenie ,na głaskanie go przejdzie ochota. Kormoran to piekny ptak,w latach gdzie populacja jego była symboliczna ,pisano o jego gracji piosenki.Czasy sie zmieniły ,rzeczywistość sie zmieniła i populacja szczurów w kanał też wzrosła. Ludzie chcą mieć ryby w rzekach ,a kormoranów liczebność z roku na rok sie podwaja ,ale chcą jeść i żyć .No i co teraz ? ,ano wędkarze starają sie jakoś poradzić w działaniach,żeby był wilk syty i owca cała.Nie zawsze wilk sie nasyci ,a owce uda sie ocalić,ale z założonymi rękami nic sie robic nie da.Popieram ludzi i życze wszystkiego dobrego.
No tu kolega mnie zaskoczyl :) W 100% sie zgadzam z Twoja wypowiedzia. Ludzie ktorzy tak staja w obronie tych ptakow tak naprawde pewnie nie widzieli ich na oczy. Wodom w mojej okolicy kormorany nie zagrazaja (nie wyzywilby sie chyba zaden ;) ), ale sporo naczytalem sie o ich wplywie na wody poludniowej Polski i jesli szybko cos z tym nie zrobimy, to za pare lat juz nic w nich nie zostanie.
Jedne gatunki wymierają, inne żyją. Takie jest prawo gatunku lepiej przystosowującego się do zmieniającego się otoczenia. Szczerze mówiąc nie brakuje mi w moim otoczeniu tyranozaura, ani tygrysa szablozębnego. Ale znajdą się pewnie tacy, których i z tego powodu boli głowa. Po co odtwarzać wymierające gatunki, które i tak nie przetrwają w konkurencji z człowiekiem? To jest jakieś rozdwojenie jaźni. Wypierać konkurenta do pożywienia, a tym samym przetrwania, a z drugiej strony go rozmnażać. Wiem... wiem..., kormorany zjadają nam tylko ryby, mamy jeszcze inne pokarmy. Ludzie "poprawiacze natury" dokarmiają na moim osiedlu gołębie resztkami z obiadu i efekt jest taki, że te biedne gołębie mają chore jelita i więcej srają niż latają, bo nie mają siły wystartować z trawnika.
Jedne gatunki wymierają, inne żyją. Takie jest prawo gatunku lepiej przystosowującego się do zmieniającego się otoczenia. Szczerze mówiąc nie brakuje mi w moim otoczeniu tyranozaura, ani tygrysa szablozębnego. Ale znajdą się pewnie tacy, których i z tego powodu boli głowa. Po co odtwarzać wymierające gatunki, które i tak nie przetrwają w konkurencji z człowiekiem? To jest jakieś rozdwojenie jaźni. Wypierać konkurenta do pożywienia, a tym samym przetrwania, a z drugiej strony go rozmnażać. Wiem... wiem..., kormorany zjadają nam tylko ryby, mamy jeszcze inne pokarmy. Ludzie "poprawiacze natury" dokarmiają na moim osiedlu gołębie resztkami z obiadu i efekt jest taki, że te biedne gołębie mają chore jelita i więcej srają niż latają, bo nie mają siły wystartować z trawnika.
Darwin i Freud w jednej osobie się znalazł . Ktoś , nie ma nawet najmniejszego pojęcia czym może być owo "rozdwojenie jaźni " , na które się powołuje a mimo to , używa pojęć mu nieznanych wyłącznie po to , by podkoloryzować tę swoją bzdurną , nic niewartą dykteryjkę. I jeszcze ta brednia o rozmnażaniu ( typowe hasła rzucane pod wezwaniem nieograniczonego kołtuństwa ) - tak jakby kormoran domagał się ( bynajmniej nie w ramach komensalizmu z człowiekiem ) o rozwiązanie problemu jego rozrodu .Stworzenie to nie powinno mieć i nie miałoby żadnego problemu z rozmnażaniem bądź kondycją populacji - gdyby nie degradacja środowiska wywołana głównie czynnikami antropogenicznymi .Kormoran , jest częścią ekosystemu nadwodnego , jest ptakiem odżywiającym się rybami - stąd atak gruboskórnej na rzeczywistość bandy poprawiaczy i pseudo -specjalistów od inżynierii krajobrazu . Autor tych mądrości - na co dzień zajmuje się komputerami oraz ich naprawą ( to jego druga pasja i hobby ) Dlatego też moje wczorajsze pytanie , jak dotąd - pozostaje otwarte : zaproszę mojego brata ( informatyka, samouka , operatora CNC , programistę ) na forum ( do działu Hydepark - Na każdy temat ) , gdzie swobodnie będziecie mogli wymienić swoje poglądy na różne sprawy ... Ciekawe czy wtedy będziesz taki lotny w dyskusji i pisaniu , nie popartych żadną potrzebą - "dykteryjek "... Gwarantuję i zapewniam ( jak również o tym , że jestem osobą raczej skromną , nie pyszałkowatą ) , że już po jednym temacie - twój komputer wyloguje się stąd raz na zawsze !
Kiedyś na forum był ciekawy ,lub mało ciekawy- jak dla kogo-temat o kormoranach i ich sposobu na życie ,lub sielance. Najbardziej ostre i krytyczne wypowiedzi przeciwko ludziom którzy chca jakos walczyć z tak dużą plagą kormoranów ,były od osób które pewnie kormorana nawet na oczy nie widziały ,a z profilów prywatnych można było sie domyśleć że jedynie co w tamtych regionach lata to kaczki,perkozy i łabędzie. Łatwo pisać że lis to kochane zwierze ,jak tylko u sąsiada będzie kury wybijał,jak jednak zacznie buszować u nas i robić spustoszenie ,na głaskanie go przejdzie ochota. Kormoran to piekny ptak,w latach gdzie populacja jego była symboliczna ,pisano o jego gracji piosenki.Czasy sie zmieniły ,rzeczywistość sie zmieniła i populacja szczurów w kanał też wzrosła. Ludzie chcą mieć ryby w rzekach ,a kormoranów liczebność z roku na rok sie podwaja ,ale chcą jeść i żyć .No i co teraz ? ,ano wędkarze starają sie jakoś poradzić w działaniach,żeby był wilk syty i owca cała.Nie zawsze wilk sie nasyci ,a owce uda sie ocalić,ale z założonymi rękami nic sie robic nie da.Popieram ludzi i życze wszystkiego dobrego.
No tu kolega mnie zaskoczyl :) W 100% sie zgadzam z Twoja wypowiedzia. Ludzie ktorzy tak staja w obronie tych ptakow tak naprawde pewnie nie widzieli ich na oczy. Wodom w mojej okolicy kormorany nie zagrazaja (nie wyzywilby sie chyba zaden ;) ), ale sporo naczytalem sie o ich wplywie na wody poludniowej Polski i jesli szybko cos z tym nie zrobimy, to za pare lat juz nic w nich nie zostanie.
A wy wiedzieliście .... Banda snobów , poklaskujących grupie która im imponuje - nieprzyjaciołom przyrody i złym ludziom.
Wędkarz , człowiek identyfikuje się ze
zbiornikiem , tylko jako wędkarz , w istocie pasożyt i zawalidroga
ingerujący w przyrodę. Kormoran , nie jest
rybożercą z wyboru lub co gorsza dla - zabawy. Ostatnimi czasy ,
odnotowano faktycznie , wzrost populacji tego ptaka , ale to tylko z
jednej głównej przyczyny : wzrost liczebności kormorana jest wprost
proporcjonalny do zwiększania się ilości podstawowego pokarmu -
czyli małych ryb , drobnicy inaczej mówiąc. Do wzrostu ilości
drobnicy , czyli głównego pokarmu - przyczynia się jak zwykle
człowiek , który prowadząc intensywną "gospodarkę odłowową "
eliminuje drapieżniki pierwszego rzędu ( tzw "cenne gospodarczo ).
Poza tym , wzrost fitoplanktonu ( sygnalizujący wzrost trofii
zbiornika : jego żyzność i zawartość substancji mineralnych ,
również sprzyja rozwojowi drobnych ryb karpiowatych a także
cierników - którymi żywi się kormoran ! Jeśli chodzi o nagonkę na
tego udręczonego ptaka - to absolutnie żaden , taki naciągany i
czysto powierzchowny argument , mnie nie przekona. Kormoran powoduje
obumieranie drze , jak on może , co drań , to szkodnik ! Wnet odezwą
się głosy wzburzenia A właśnie , że nie - ten ptak , gniazdując na
obumierających drzewach ( co jest spowodowane guanem o odczynie
silnie alkalicznym ) , przyczynia się do bioróżnorodności nadwodnego
ekosystemu. W osłabionej tkance , takich drzew legną się wszelkiej
maści drewnojady ( ogłodek , cetyniec , tutkarz cygarowiec, hurmak
olszowiec,spuszczel , kluk czarny itp , czy owady z rzędu gryzków
), które stają się pokarmem dla dzięciołów , remizów zwyczajnych czy
choćby pokrzewek. Powyższe słowa oraz im podobne ( potwierdzenia ,
przytupy dla jałowizny ) to kolejny przykład , typowo pustego
spojrzenia na
świat przyrody - jezioro to w tym sensie , jedynie łowisko , które
trzeba zarybiać , żeby
było co łowić , a stworzenia , które są nieodrodną częścią takiego
biotopu nadwodnego - najlepiej wygonić albo wystrzelać.
Jedne gatunki wymierają, inne żyją. Takie jest prawo gatunku lepiej przystosowującego się do zmieniającego się otoczenia. Szczerze mówiąc nie brakuje mi w moim otoczeniu tyranozaura, ani tygrysa szablozębnego. Ale znajdą się pewnie tacy, których i z tego powodu boli głowa. Po co odtwarzać wymierające gatunki, które i tak nie przetrwają w konkurencji z człowiekiem? To jest jakieś rozdwojenie jaźni. Wypierać konkurenta do pożywienia, a tym samym przetrwania, a z drugiej strony go rozmnażać. Wiem... wiem..., kormorany zjadają nam tylko ryby, mamy jeszcze inne pokarmy. Ludzie "poprawiacze natury" dokarmiają na moim osiedlu gołębie resztkami z obiadu i efekt jest taki, że te biedne gołębie mają chore jelita i więcej srają niż latają, bo nie mają siły wystartować z trawnika.
Darwin i Freud w jednej osobie się znalazł . Ktoś , nie ma nawet najmniejszego pojęcia czym może być owo "rozdwojenie jaźni " , na które się powołuje a mimo to , używa pojęć mu nieznanych wyłącznie po to , by podkoloryzować tę swoją bzdurną , nic niewartą dykteryjkę. I jeszcze ta brednia o rozmnażaniu ( typowe hasła rzucane pod wezwaniem nieograniczonego kołtuństwa ) - taka jakby kormorana domagał się ( bynajmniej nie w ramach komensalizmu z człowiekiem ) o rozwiązanie problemu jego rozrodu .Stworzenie to nie powinno mieć i nie miałoby żadnego problemu z rozmnażaniem bądź kondycją populacji - gdyby nie degradacja środowiska wywołana głównie czynnikami antropogenicznymi .Kormoran , jest częścią ekosystemu nadwodnego , jest ptakiem odżywiającym się rybami - stąd atak gruboskórnej na rzeczywistość bandy poprawiaczy i pseudo -specjalistów od inżynierii krajobrazu . Autor tych mądrości - na co dzień zajmuje się komputerami oraz ich naprawą ( to jego druga pasja i hobby ) Dlatego też moje wczorajsze pytanie , jak dotąd - pozostaje otwarte : zaproszę mojego brata ( informatyka, samouka , operatora CNC , programistę ) na forum ( do działu Hydepark - Na każdy temat ) , gdzie swobodnie będziecie mogli wymienić swoje poglądy na różne sprawy ... Ciekawe czy wtedy będziesz taki lotny w dyskusji i pisaniu , nie popartych żadną potrzebą - "dykteryjek "... Gwarantuję i zapewniam ( jak również o tym , że jestem osobą raczej skromną , nie pyszałkowatą ) , że już po jednym temacie - twój komputer wyloguje się stąd raz na zawsze !
Dlaczego moje wpisy takie jak ten poniższy są usuwane ? Nie jestem małym smarkaczem , żebyś mi usuwał wypowiedzi. Mam prawo działać w ofensywie , gdy temat godzi w moje poglądy , w idee których jestem żarliwym wyznawcą. Mam prawo , działać dosadnie ,zwłaszcza gdy wpisy na które odpowiadam są nie tyle nachalne co chamskie i niezgodne z regulaminem ! Dlaczego więc nie szanuje się tutaj mojego zdania i moich poglądów ? Wczoraj sformułowałem wypowiedź w sposób odzwierciedlający realny stan reczy na forum i poza nim . Czy kto może wytłumaczyć : dlaczego wątki niezgodne z regulaminem a nawet godzące w przepisy prawne zostają , a usuwa się odpowiedzi ich adwersarzy ? Wczoraj napisałem : I tyle jest warte to całe forum : wolno
zakładać wątki podżegające do przestępstwa , na temat : jak wycinać
rośliny chronione czy walczyć z gatunkami zwierząt objętych ochroną
. Ale o ochronie , pisać już nie można - wątki takie są usuwane lub
blokowane .Natomiast ten temat jest niezgodny z ogólnie przyjętymi
normami ( chyba , że norma to ustawiczne sobiepaństwo i traktowanie
przepisów prawnych według własnego "widzimisię ".) Optuję za tym ,
by usunąć ten wątek jak i wszystkie jemu pokrewne ( na temat wydr i
kormorana ). Fakt , że jest to forum wędkarskie ( a więc poświęcone
społeczności , w dużej części uprzedzonej do pewnych stworzeń ) ,
nie oznacza jeszcze , że hermetyczny , kuluarowy charakter
dyskusji - daje komuś prawo do łamania przepisów , do śmiałych
poczynań - mogących skutkować penitencjarnie.Wreszcie : niech te
wątki już nigdy nie pojawiają się na żadnym forum , na żadnej
stronie poświęconej wędkarzom.Moderatorze , jak możesz pozwalać na
to , by wątki niezgodne z jakąkolwiek kulturą wymiany poglądów ( a
właściwie zabronione również prawnie ) - znalazły tutaj swobodne ,
niczym niezakłócone ujście ?
Bartek jesteś jak smród z syfonu .Moderator,Redakcja wlewa w niego kreta (blokuje),ale cały czas powracasz.W grudniu w dni świąteczne ,mam nadzieje że nie narobisz nam smordu pod choinką.
Bo widzisz @gabori mocnym oszołomstwem jest styl wypowiedzi w Twoim pierwszym poście dotyczącym tego tematu. Ja jestem gotowy do rozmowy o ekologii, przyrodzie i jej ochronie, ale to trudne kiedy druga strona nie dyskutuje a jedynie wygłasza swoje poglądy nie próbując nawet słuchać tego, co ma do powiedzenia adwersarz. Wbrew temu co twierdzisz to jest temat dotyczący ochrony życia biologicznego przed nienaturalną bo coroczną migracją tego ptaka. Nieprawdą jest również Twoje stwierdzenie, że kormorany żywią się głównie drobnymi rybami. Jak widzę nie wiesz, że jest to ptak mający problem z natłuszczeniem piór. Dlatego też, by zaspokoić swoje potrzeby energetyczne preferuje "większe posiłki" zapewniające minimum kontaktu z wodą (po każdym polowaniu musi się dość długo suszyć). Oprócz tego, jest to jeden z niewielu gatunków (poza człowiekiem) często polującym dla zabawy (zwłaszcza w dni ciepłe i wietrzne - patrz suszenie piór)Chcesz porozmawiać - proszę, ale nie pod pseudonimem i bez fundamentalistycznego zacietrzewienia.PozdrawiamT.
Bo widzisz @gabori mocnym oszołomstwem jest styl wypowiedzi w Twoim pierwszym poście dotyczącym tego tematu. Ja jestem gotowy do rozmowy o ekologii, przyrodzie i jej ochronie, ale to trudne kiedy druga strona nie dyskutuje a jedynie wygłasza swoje poglądy nie próbując nawet słuchać tego, co ma do powiedzenia adwersarz. Wbrew temu co twierdzisz to jest temat dotyczący ochrony życia biologicznego przed nienaturalną bo coroczną migracją tego ptaka. Nieprawdą jest również Twoje stwierdzenie, że kormorany żywią się głównie drobnymi rybami. Jak widzę nie wiesz, że jest to ptak mający problem z natłuszczeniem piór. Dlatego też, by zaspokoić swoje potrzeby energetyczne preferuje "większe posiłki" zapewniające minimum kontaktu z wodą (po każdym polowaniu musi się dość długo suszyć). Oprócz tego, jest to jeden z niewielu gatunków (poza człowiekiem) często polującym dla zabawy (zwłaszcza w dni ciepłe i wietrzne - patrz suszenie piór)Chcesz porozmawiać - proszę, ale nie pod pseudonimem i bez fundamentalistycznego zacietrzewienia.PozdrawiamT. I co z tego - taka już jego natura. Cieszy mnie niezmiernie , że kormoran jest w stanie zadowolić swoje potrzeby energetyczne - najeść się ile wlezie . Należy mu się , na pewno bardzie niż tobie .O niedomodze natłuszczenia pierza , wiem , tak jak wiadomo , że istnieje coś takiego jak "zabawy zwierząt ( także u ludzi ) . Po co zajmujesz się "nienaturalną " coroczną migracją " ? Jesteś człowiekiem do cholery , nie żadnym komensalem tego ptaka - wciskając swoje pięć groszy , chcesz tylko zaszkodzić , regulować , sankcjonować to co mogłoby być dzikie na wieczność . Ty nie chcesz pomóc , ani nie powinieneś tego robić w żaden sposób . Jesteś człowiekiem - to się nie wtrącaj w kwestie podatnych na szkodliwy wpływ ludzkiej ingerencji.... I prawdą jest , że w większości pokarm tego ptaka stanowi drobnica - a nawet jeśli kormoran "sięga " po ryby większego kalibru - to ma do tego prawo ! Podwórkowe , chamskie przysłowie na dobranoc :żal komuś d@@@ ściska , że inne stworzenie żywi się rybami. Kormoran ma prawo wyżreć ryby do spodu - należy mu się ( jak to mówi pewien poczciwina z pobliskiej wsi całkiem mądrze zresztą : "NIECH MA , NIECH JE !). A dlaczego to tak przeszkadza , uwiera ? Bo uważacie ryby , wody , za swoje . Postrzegacie przyrodę jako coś co przekształcać powinno się w duchu skrajnie humanistycznym ( z myślą o człowieku ) . O tzw "przeklętym gospodarzu " , który patrzy na wody okiem rolnika - hodowcy (choć jest on częstym bohaterem moich paszkwili ) , pozwolę sobie nie wspominać. Wolę widzieć nad wodą kormorany - niż zachłanną zgraję ludzkiej brudnicy nieparki żerującej na przyrodzie , wrabiającej tego biednego ptaka we własne występki. A propos brudnicy nieparki , której "kolonia " nie oszczędziła min w latach 80 " minionego wieku wielu lasów -w czym ona jest gorsza od złodziei wycinających setki dębów, buków , jesionów - niszczących grądy , łęgi . Pytam się w czym ? Jeśli nie jest gorsza to może tak samo okrutna i zdeprawowana jak człowiek ? Błąd - brudnica nieparka gołoci lasy bo jest to jej cecha immanentna , ale nie można powiedzieć , że jest zła . A czy człowiek o człowieku może tak powiedzieć ? Jak najbardziej . Powtarzam zatem po raz wtóry - wszyscy ci , którzy podchodzą do kormorana z nienawiścią - to według mnie ludzie podli , źli i co najważniejsze skrajnie egoistyczni.
Bartek jesteś jak smród z syfonu .Moderator,Redakcja wlewa w niego kreta (blokuje),ale cały czas powracasz.W grudniu w dni świąteczne ,mam nadzieje że nie narobisz nam smordu pod choinką.
A ty jesteś jak buc z betonu. Mądrzejsi tłuką, tłumaczą objaśniają ale nie da się rozbić skorupy prostactwa. Mam nadzieję że nie będziesz wyzywał innych w obliczu zbliżających się świąt.
Bartek jesteś jak smród z syfonu .Moderator,Redakcja wlewa w niego kreta (blokuje),ale cały czas powracasz.W grudniu w dni świąteczne ,mam nadzieje że nie narobisz nam smordu pod choinką.
A ty jesteś jak buc z betonu. Mądrzejsi tłuką, tłumaczą objaśniają ale nie da się rozbić skorupy prostactwa. Mam nadzieję że nie będziesz wyzywał innych w obliczu zbliżających się świąt.
hahahaha powrót dzieci marnotrawnych .....Thunder mój ulubieniec,ranga początkujący z 1 grudnia ,przybył z odsieczą ,ale niestety jak zwykle z przemoczonym pampersem i długo nie zagrzał przed kompem miejsca. Słoneczko pamiętaj dbaj o zdrówko i nie denerwuj sie tak,koledzy pewne zacierają ręce to i pomogą.No i gdzie wasz Boss? Thunderku ,Bartkowi nie musisz pomagać ,sam ładnie umie zrobić zamieszanie ,po tem na chwile będzie cisza i znowu atak na portal ...Ale my damy rade.
Drogi panie Gabori, łamiąc jedną ze swoich podstawowych zasad ( nie podejmuje rozmowy z osobami anonimowymi), chciałbym zapytać, czy pańska wiedza, szczególnie w sprawach związanych z odżywianiem się Kormoranów wynika z pańskich obserwacji i badań? Jeśli tak, to jestem bardzo zainteresowany i proszę o kontakt. igor@sztukalowienia.pl
Kol. Gabori. Obrazaniem wszystkich dookola nic nie osiagniesz. Generalnie nie stoje nigdy po niczyjej stronie na tym forum. Mam zaufanie do swojego zdania i nagonki czy pochwalne posty na mnie nie dzialaja. Uwazam Ciebie za czlowieka ktory posiada duzo wiedze teoretyczna. Ale niestety teoria nie zawsze idzie w parze z praktyka. Trzymasz sie swoich teoretycznych wywodow, bedac calkowicie odpornym na praktyczne argumenty innych. Piszesz ze kormoran jest czescia przyrody i gdyby nie my wedkarze (czy wogole czlowiek) problemu by nie bylo. Kiedys kormoran doskonale funkcjonowal wraz z czlowiekiem i rybami i katastrofy nie bylo. I masz calkowicie racje. Problem tkwi w tym, ze niestety nie zyjemy w realiach sprzed kilkudziesieciu (czy kilkuset lat). Czlowiek zmienil w sposob drastyczny srodowisko zycia tych ptakow. I zadne teoretyczne dywagacje tego nie zmienia. W tej chwili tak mocno zaingerowalismy w przyrode ze pozostawienie jej samej sobie sprowadzic moze tylko nieszczescia. Po prostu zaczyna brakowac przestrzeni zyciowej dla wszystkich gatunkow. Chronimy kormorany nie chroniac w zaden sposob ryb. A jednoczesnie wraz z kormoranami trzebimy ryby. Niestety ryby tego nie wytrzymaja. Albo ochronimy ryby przed kormoranami albo przed nami. W tym drugim wypadku musielibysmy zrezygnowac z wedkarstwa a co za tym idzie zarybien i innej ochrony. A nie sadze aby nam o to chodzilo. Gdybys w jednym ze swych postow napisal: Przestanmy zajmowac sie rybami i eksploatowac wody na takim jak obecnie poziomie a cofnijmy sie z eksploatacja do 19 wieku. I zostawmy wody kormoranom. Wtedy moze bym Cie zrozumial. Ale co Ty proponujesz. ? Zostawiamy kormorany w spokoju i dalej tepimy ryby na obecnym poziomie. Tego nie wytrzyma nawet amazonka a co dopiero nasze wody, ktorych powierzchnie i tak sie kurcza z roku na rok.
Bartek jesteś jak smród z syfonu .Moderator,Redakcja wlewa w niego kreta (blokuje),ale cały czas powracasz.W grudniu w dni świąteczne ,mam nadzieje że nie narobisz nam smordu pod choinką.
A ty jesteś jak buc z betonu. Mądrzejsi tłuką, tłumaczą objaśniają ale nie da się rozbić skorupy prostactwa. Mam nadzieję że nie będziesz wyzywał innych w obliczu zbliżających się świąt.
hahahaha powrót dzieci marnotrawnych .....Thunder mój ulubieniec,ranga początkujący z 1 grudnia ,przybył z odsieczą ,ale niestety jak zwykle z przemoczonym pampersem i długo nie zagrzał przed kompem miejsca. Słoneczko pamiętaj dbaj o zdrówko i nie denerwuj sie tak,koledzy pewne zacierają ręce to i pomogą.No i gdzie wasz Boss? Thunderku ,Bartkowi nie musisz pomagać ,sam ładnie umie zrobić zamieszanie ,po tem na chwile będzie cisza i znowu atak na portal ...Ale my damy rade.
Chłopie Ty jesteś zwykły mosiek który nie dość że nie potrafi po polsku zdania sklecić to jeszcze musi mieć wodza nad sobą. Tyś jest zwykły pionek i myślę że z Twojej głupoty pół wędkarskiego świata leje ze śmiechu w gacie:):)
Kol. Gabori. Obrazaniem wszystkich dookola nic nie osiagniesz. Generalnie nie stoje nigdy po niczyjej stronie na tym forum. Mam zaufanie do swojego zdania i nagonki czy pochwalne posty na mnie nie dzialaja. Uwazam Ciebie za czlowieka ktory posiada duzo wiedze teoretyczna. Ale niestety teoria nie zawsze idzie w parze z praktyka. Trzymasz sie swoich teoretycznych wywodow, bedac calkowicie odpornym na praktyczne argumenty innych. Piszesz ze kormoran jest czescia przyrody i gdyby nie my wedkarze (czy wogole czlowiek) problemu by nie bylo. Kiedys kormoran doskonale funkcjonowal wraz z czlowiekiem i rybami i katastrofy nie bylo. I masz calkowicie racje. Problem tkwi w tym, ze niestety nie zyjemy w realiach sprzed kilkudziesieciu (czy kilkuset lat). Czlowiek zmienil w sposob drastyczny srodowisko zycia tych ptakow. I zadne teoretyczne dywagacje tego nie zmienia. W tej chwili tak mocno zaingerowalismy w przyrode ze pozostawienie jej samej sobie sprowadzic moze tylko nieszczescia. Po prostu zaczyna brakowac przestrzeni zyciowej dla wszystkich gatunkow. Chronimy kormorany nie chroniac w zaden sposob ryb. A jednoczesnie wraz z kormoranami trzebimy ryby. Niestety ryby tego nie wytrzymaja. Albo ochronimy ryby przed kormoranami albo przed nami. W tym drugim wypadku musielibysmy zrezygnowac z wedkarstwa a co za tym idzie zarybien i innej ochrony. A nie sadze aby nam o to chodzilo. Gdybys w jednym ze swych postow napisal: Przestanmy zajmowac sie rybami i eksploatowac wody na takim jak obecnie poziomie a cofnijmy sie z eksploatacja do 19 wieku. I zostawmy wody kormoranom. Wtedy moze bym Cie zrozumial. Ale co Ty proponujesz. ? Zostawiamy kormorany w spokoju i dalej tepimy ryby na obecnym poziomie. Tego nie wytrzyma nawet amazonka a co dopiero nasze wody, ktorych powierzchnie i tak sie kurcza z roku na rok.
Co ty chrzanisz jaką wiedzę ma Gbori? Spytaj perwera i podobnych jemu ważniaków to Ci powiedzą kim dla nich jest Gbori. Nie wiem czy wiesz ale za miłe zdanie o koledze Bartku można dostać bana albo zostać posądzonym o wszczynanie kłótni. Także Paweł nie znasz dnia ani godziny.....:)
Chciałbym zwrócić uwagę, że płoszenie kormoranów jest tylko jednym (i wcale nie najważniejszym) punktem odbudowy populacji pstrąga i lipienia w rzece Bóbr. Zawężanie dyskusji tylko do tej jednej kwestii, to tak jak wnioskowanie w oparciu o jedno, wyjęte z kontekstu zdanie - po prostu manipulowanie treścią przekazu.
Aby stało się to jasne cytuję skrót uchwały, którą realizuje obecnie Koło Grodzkie Jelenia Góra:
Głównym celem podjętej uchwały, a właściwie projektu działań, jest możliwie jak najszybsze rozpoczęcie odbudowy populacji pstrąga i lipienia na przekazanych nam pod "opiekę" odcinkach Bobru (pisaliśmy o tym 08 marca 2011 r.) oraz objęcie ochroną wskazanych odcinków rzeki.
Sposób realizacji projektu:
1. Opracowanie przepisów stwarzających realne warunki ochrony pstrąga i lipienia na wymienionych odcinkach rzeki. 2. Zapewnienie ochrony poprzez powołanie drużyny Społecznej Straży Rybackiej działającej przy Kole Grodzkim. 3. Udział i pomoc podczas prowadzonych przez ZO zarybień Bobru. 4. Sprzątanie i udział w pracach porządkowych. 5. Ochrona tarlisk, płoszenie kormoranów. 6. Współpraca z organizacjami niewędkarskimi oraz jednostkami samorządowymi w zakresie ochrony rzeki. 7. Działalność informacyjna - oznakowanie odcinków rzeki oraz przekazanie lokalnej społeczności wędkarskiej pełnej wiedzy nt. obowiązujących przepisów i celu działań podejmowanych na wymienionych odcinkach rzeki.
Jak łatwo zauważyć koncentrujemy się głównie na ochronie ryb przed największym drapieżnikiem tego ekosystemu - człowiekiem. To właśnie oddziaływanie człowieka przyczyniło się do "zabicia" tej rzeki w ciągu kilku ostatnich lat. Pośrednio - poprzez nieudolną gospodarkę na wodach górskich (w czym celuje PZW), a także bezpośrednio - przez osoby pozyskujące ryby rabunkowo - zarówno metodami legalnymi, jak i kłusowniczymi. Ochrona ryb przed kormoranami jest jak widać sprawą dużo mniejszej wagi.
Obecna inwazja kormoranów jest pochodną ingerencji człowieka w środowisko, dlatego traktujemy je marginalnie, lecz nie pomijamy w działaniach ochronnych. Trzeba podkreślić, że masowo występująca populacja kormorana czarnego nigdy nie stanowiła naturalnej składowej ekosystemu wód jeleniogórskich. Dlatego wody górskie nigdy nie były i nie są w żaden sposób przygotowane do udźwignięcia takiego ciężaru. Ograniczając ptakom możliwość żerowania na sztucznej rybie, wpuszczanej podczas trwających zarybień, w żaden sposób nie naruszamy naturalnego porządku. Kormorany nadal mają dostęp do takiej ilości pokarmu jaka tutaj występuje w warunkach naturalnych. Warto zrozumieć, że stanowisko osób wystąpujących w tej dyskusji w obronie dostępności wpuszczanych ryb dla kormoranów, sprowadza się, w uproszczeniu, do obrony tezy o konieczności ich dokarmiania. A to jakby przeczy całej idei ochrony tych ptaków. Nie wyobrażam sobie, aby obrońcy ptaków mieli w tej kwestii inne zdanie.
mam nadzieję, że działacze w naszym rejonie podejmą się podobnej akcji
Zarząd Okręgu Wałbrzych uchwałą nr 21/2011 wprowadza zakaz zabierania złowionego lipienie od dnia 01.01.2012na okres 1 roku. Oczywiscie chodzi o wody górskie O.Wałbrzych a płoszenie i sznurowanie rzek jest warte nasladowania.
Charakterystyka kormorana:http://www.jerzygrzesiak.pl/lista110.html Pozostanę przy faktach. Kormoran żywi się głównie większymi rybami. Małymi, żywią się ptaki nieduże i ewentualnie brodzące. Nieprawdą jest również, że nienawidzimy tych ptaków.Nie można nienawidzić stworzenia, którego całe postępowanie uwarunkowane jest potrzebą zaspokajania podstawowych potrzeb fizjologicznych.I pewnie dlatego mamy to samo w kwestii Kolegi @Gabori.... pozdrawiamT.
Charakterystyka kormorana:http://www.jerzygrzesiak.pl/lista110.html Pozostanę przy faktach. Kormoran żywi się głównie większymi rybami. Małymi, żywią się ptaki nieduże i ewentualnie brodzące. Nieprawdą jest również, że nienawidzimy tych ptaków.Nie można nienawidzić stworzenia, którego całe postępowanie uwarunkowane jest potrzebą zaspokajania podstawowych potrzeb fizjologicznych.I pewnie dlatego mamy to samo w kwestii Kolegi @Gabori.... pozdrawiamT.TO Wy właśnie nienawidzicie tego ptaka bez względu na fakt iż preferencje pokarmowe są ściśle powiązane a nawet tożsame z zaspokojeniem podstawowych potrzeb fizjologicznych . Jesteście zbyt niemrawi pod względem refleksyjnym , by przyznać się do winy : do tego , że głoszone przez was hasła nie mają nic wspólnego ani z logiką ani tez żadną nauką , czasem tylko nadmiernie opiętą w sztywne ramy teorii. To co głosicie , nie jest zgodne nawet z paranauką . Chętnie podjąłbym się dyskusji o wyższości ufologii nad demagogią , którą wspólnie tworzycie na tym internetowym zaścianku.I przeforsowałbym swoje argumenty , bez problemu ( oczywiście musiałbym mieć wsparcie osób mających poglądy dosłownie identyczne jak moje ,ale nie będące za to : drętwym naśladownictwem w myśl żarliwego snobizmu tak jak się dzieje waszym przypadku ). Odczepcie się raz na zawsze od stworzeń żyjących
zarówno nad wodą jak i w jej odmętach. Już naprawdę , czytać się tego nie
chce. Dzieciaki , które na oczy nie widziały ani wydry , ani bobra , ani
kormorana ani nawet mrówki nie znają ( na pociąg jadący torami
krzyczą, patrz : UFO ) ; martwią się o komercyjne stawy zarybione karpiem i
amurem . Martwią się o swoją karpiowo -plastykową przyszłość. O nic
więcej ! Mam realny pomysł : może postaralibyście się przelać ten cały
bezsens na karty "Naszej Klasy" i "Fotki " - w miejsca gdzie
pozostanie on niezauważalny ? W istocie , całej tej masy głupot które
tutaj wypisujecie ( począwszy od tematyki hodowli nie mającej nic
wspólnego z wędkarstwem , na kormoranach , bobrach i wydrach skończywszy
) nie da się już rozważyć nawet w najbardziej analitycznym umyśle .
Dezintegracja i masowy zalew głupot - oto co zagraża zamiłowaniu do
kontaktu z naturą , pięknemu hobby za jakie uważam wędkarstwo.
NIENAWIDZICIE tych ptaków , bo jesteście złymi ludżmi z dużych , zabudowanych szkłem , metalem i betonem miast . Jesteście odzwierciedleniem tego , czym żyje duże miasto a ono stoi w opozycji do źródeł życia pojętych w sposób dwojaki : biologicznych i duchowych. Dla was wszystko ma wymiar techniczny - zarówno środowisko jak i przyroda . Ekstrapolacja poza techniczny wymiar świata , jest dla was niemożliwa , groźna - tak jak nieznośna jest dla was obecność zwierząt rybożernych nad wodą !
Kolega (za przeproszeniem) @kibel napisał: 1. "Chętnie podjąłbym się dyskusji o wyższości ufologii nad demagogią , którą wspólnie tworzycie na tym internetowym zaścianku." Niestety zajmujemy się ekologią i ochroną środowiska. W związku z tym, nie ma wśród nas ludzi o Twojej specjalizacji naukowej. Jeśli jednak kiedyś dołączy do nas fachowiec od "ufologii" skontaktujemy się :) 2."I przeforsowałbym swoje argumenty , bez problemu ( oczywiście musiałbym mieć wsparcie osób mających poglądy dosłownie identyczne jak moje ,ale nie będące za to : drętwym naśladownictwem w myśl żarliwego snobizmu tak jak się dzieje waszym przypadku )" Z zapartym tchem oczekujemy na efekt poszukiwań. W związku z osiągnięciem przez Kolegę wysokiego poziomu niepowtarzalności, domyślam się, że obejmą one nie tylko nasz rodzimy układ słoneczny... powodzenia i pozdrów od nas lorda Vadera T.
Kolega (za przeproszeniem) @kibel napisał: 1. "Chętnie podjąłbym się dyskusji o wyższości ufologii nad demagogią , którą wspólnie tworzycie na tym internetowym zaścianku." Niestety zajmujemy się ekologią i ochroną środowiska. W związku z tym, nie ma wśród nas ludzi o Twojej specjalizacji naukowej. Jeśli jednak kiedyś dołączy do nas fachowiec od "ufologii" skontaktujemy się :) 2."I przeforsowałbym swoje argumenty , bez problemu ( oczywiście musiałbym mieć wsparcie osób mających poglądy dosłownie identyczne jak moje ,ale nie będące za to : drętwym naśladownictwem w myśl żarliwego snobizmu tak jak się dzieje waszym przypadku )" Z zapartym tchem oczekujemy na efekt poszukiwań. W związku z osiągnięciem przez Kolegę wysokiego poziomu niepowtarzalności, domyślam się, że obejmą one nie tylko nasz rodzimy układ słoneczny... powodzenia i pozdrów od nas lorda Vadera T. Celowo ,podałem przykład paranauki jaką jest ufologia . Na tle waszych wywodów - hipotezy stawiane przez kosmogonicznych fantastów wyglądają niczym usystematyzowane , spójne i połączone w logiczną całość - teorie naukowe. Niejeden też ufolog załamałby cię - swoją wiedzą na temat biologii i ekologii - do zajmowania się którymi raczej nie macie uprawnień. Ja w odróżnieniu od was nią się nie zajmuję . Podziękował.
Kosmiczny Kolego ! :) Mimo Twej anonimowości, nie mam serca pozostawić Cię bez odpowiedzi. Po kolei jednak:
" Niejeden też ufolog załamałby cię - swoją wiedzą na temat biologii i ekologii - do zajmowania się którymi raczej nie macie uprawnień. Ja w odróżnieniu od was nią się nie zajmuję . Podziękował." Oczywiście szybko ten błąd naprawimy. Zastanawiamy się jednak, czy takie uprawnienia lepiej uzyskać w akademii gwiezdnej floty czy może szkole Jedi. Jak radzisz ? ------------------------------ " Niejeden też ufolog załamałby cię - swoją wiedzą na temat biologii i ekologii- do zajmowania się którymi raczej nie macie uprawnień. Ja w odróżnieniu od was nią się nie zajmuję . Podziękował." Spoko ! Oczywista - oczywistość; udowadniasz to każdym swoim postem :) --------------------------- " Niejeden też ufolog załamałby cię - swoją wiedzą na temat biologii i ekologii - do zajmowania się którymi raczej nie macie uprawnień. Ja w odróżnieniu od was nią się nie zajmuję . Podziękował." A drobiazg. Nie ma za co (pomagamy wszystkim żywym stworzeniom) :)
W sobotę 10.12 "ekolodzy - ornitolodzy" pocięli założone przez nas sznurki. W trosce o ptaki podobno...Szkoda, że sznurki zostały obcięte z jednej strony rzeki a nie z obu. W niedzielę 11.12 zastaliśmy w wodzie sznurki wijące i plączące się między roślinnością zanurzoną. Takiego sznurka "ukrytego" w zielsku ptak nie jest w stanie "uniknąć"... Tak wyglądają przemyślane "ekologiczne działania" tych, którzy wiedzę czerpią z Akademii Gwiezdnej Floty :(T. P.S. 11.12 zasadzki "ekologów" zostały zlikwidowane. W to miejsce ponownie zawieszono oznakowane sznurki.
oglądajac ten film :
http://www.youtube.com/watch?v=T-0ihFEbFrA&feature=youtu.be
daje zauważyc sie niudolą walkę z kormoranem, ludzie plątający sie w sznurkach którzy nie pomyśleli ze będzie tam ktoś na wiosnę chcial wedke zarzucić i sposob taki tej akcj nieudolny hmmm.......mam miesszan e uczucia
Najlepiej stać z boku i krytykować . Nie pomagasz to przynajmniej nie przeszkadzaj
takimi ironicznymi wpisami. Nieudolny.... eh !
oglądajac ten film :
http://www.youtube.com/watch?v=T-0ihFEbFrA&feature=youtu.be
daje zauważyc sie niudolą walkę z kormoranem, ludzie plątający sie w sznurkach którzy nie pomyśleli ze będzie tam ktoś na wiosnę chcial wedke zarzucić i sposob taki tej akcj nieudolny hmmm.......mam miesszan e uczucia
Witam !Tak się składa, że jestem jednym z tych jak napisałeś: "plątający sie w sznurkach".Możesz być spokojny. Na wiosnę (po odlocie kormoranów) sznurki są zdejmowane po to by było po co zarzucać tam wędkę. Jeśli masz jakieś przemyślenia i rady - jak "zasznurować" rzekę " udolniej" to proszę napisz - chętnie skorzystamy z mądrych rad i jak wnioskuję po Twoim wpisie - bogatych doświadczeń.
więcej na temat "sznurowania": http://www.grodzkie.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=265
PozdrawiamT.
stary a odpowiedz na jedno pytanie co zrobiłes aby zapobiec pladze kormoranów ..... czy przyszło ci namysl zeby co kolwiek zrobic ........
a moze nastepny amator ogromnych ilosci białka rybiego ???
a jesli nic nie robisz to przynajmniej nie krytykuj innych ....co chca zrobic zebyc chooc w jakim stopniu ochronic rzeke i ryby ...........!!!!!!!!!!!!!
Krótko , bo już mi się nie chce przekrzykiwać tej hordy rozszalałych zawistników , wrogów przyrody i wrogów wszystkiego co żywi się rybą i żyje nad wodą , słowem mówiąc złych ludzi : co za chory temat ! Kretyński i nienormalny , tak jak nienormalni są ludzie pomstujący na te biedne stworzenia . To kormorany , powinny wykształcić jakieś zdolności obronne , skoro jest na nie , przeciwko nim taka nagonka . Wszystkie te działania generowane przez złych , okrutnych , bezdusznych , wyzutych ze wszelkich oznak litości i myśli wyprzedzającej teraźniejszość - gdy to widzę , czytam , słyszę - to mnie po prostu autentycznie spazmy biorą. Inna rzecz , że gwoli sprawiedliwości społecznej , temat powinien być zamknięty ( jako zdublowany, niepotrzebny , rodzący kłótnie ) , jak również dlatego , że wszystkie przeciwstawne mu pod względem treści - publikacje ( np : na tematy ochrony kormorana czy wydry ) są automatycznie blokowane lub usuwane.
ale taki kormoran to jest faktycznie brzydki ptak szczygieł mi się lepiej podoba ,bocian zresztą też
Krótko , bo już mi się nie chce przekrzykiwać tej hordy rozszalałych zawistników , wrogów przyrody i wrogów wszystkiego co żywi się rybą i żyje nad wodą , słowem mówiąc złych ludzi : co za chory temat ! Kretyński i nienormalny , tak jak nienormalni są ludzie pomstujący na te biedne stworzenia . To kormorany , powinny wykształcić jakieś zdolności obronne , skoro jest na nie , przeciwko nim taka nagonka . Wszystkie te działania generowane przez złych , okrutnych , bezdusznych , wyzutych ze wszelkich oznak litości i myśli wyprzedzającej teraźniejszość - gdy to widzę , czytam , słyszę - to mnie po prostu autentycznie spazmy biorą. Inna rzecz , że gwoli sprawiedliwości społecznej , temat powinien być zamknięty ( jako zdublowany, niepotrzebny , rodzący kłótnie ) , jak również dlatego , że wszystkie przeciwstawne mu pod względem treści - publikacje ( np : na tematy ochrony kormorana czy wydry ) są automatycznie blokowane lub usuwane.
oglądajac ten film :
http://www.youtube.com/watch?v=T-0ihFEbFrA&feature=youtu.be
daje zauważyc sie niudolą walkę z kormoranem, ludzie plątający sie w sznurkach którzy nie pomyśleli ze będzie tam ktoś na wiosnę chcial wedke zarzucić i sposob taki tej akcj nieudolny hmmm.......mam miesszan e uczucia
Wam przeszkadza kormoran a mnie zupełnie odwrotnie : zawiść i zabobonne , obskuranckie uprzedzenia do wszystkiego co żyje nad wodą i żywi się rybą. To jest wasz problem : nie możecie znieść nad wodą obecności stworzeń wodnych bądź nadwodnych innych niż ryba . Najlepiej , żeby te ryby , jak nad jeziorem Tonle Sap w Kambodży - wisiały na drzewach - zamiast kormoranów, rzecz jasna - to by wam pasowało ! Ptak ten bowiem nie ma w sobie niczego co można by sprzedać , przetworzyć , wypraktykować nowy zysk . Ptak ten wcale nie jest brzydki - ohydne są tylko ludzkie fantazje - woda moja , ryby moje , wszystko moje A w tle jak zawsze, pojawia się najohydniejszy ze wszystkich : brudny zwitek pieniędzy - jedyny cel do którego dąży taki człowiek jak wy !
Ptak ten bowiem nie ma w sobie niczego co można by sprzedać , przetworzyć ,
i tu sie mylisz kolego PIEKNIE Z JEGO PIÓR MOZNA ZROBIC MUCHY ........!!!!!!!
te ptaki są pod ochroną panie wedkarzu, są i ryby pod ochroną i ptaki, jeżeli jakis kormoran wplata się w te sznury i zginie bedziecie mieli sprawe karna i wtedy bedziecie szybko te sznury sciągać, mozna to też nazwać swojego rodzaju klusownictwem (ptak jest nieświadomy ze jest persona non... nad wodą niechciany przez czlowieka, on tez chce jesc i jest tego nieswiadomy)sa bardziej cywilizowane metody ploszenia tych ptakow chocby strzaly ze straszaków, wieszanie puszek na sznurkach przyczepionych na stojaco do palika, srodki zapachowe, a tak to jak klusownicy rozstawiaja sieci na ryby to wy rozstawiacie te sznury na ptaki jeszcze bedziecie za te sznury plakac zobaczycie, wystarczy ze kormoran sie zaplata i co? macie zezwolenia wodno prawne na takie sznurowanie od RZGW. rybe mozna chronic ale madrze panowie powtarzam mądrze
macie zezwolenia wodno prawne na takie sznurowanie od RZGW. rybe mozna chronic ale madrze panowie powtarzam mądrze
Oczywiście, że tak. Przecież bez odpowiednich pozwoleń nikt by nie przystąpił do takich działań.
I tyle jest warte to całe forum : wolno zakładać wątki podżegające do przestępstwa , na temat : jak wycinać rośliny chronione czy walczyć z gatunkami zwierząt objętych ochroną . Ale o ochronie , pisać już nie można - wątki takie są usuwane lub blokowane .Natomiast ten temat jest niezgodny z ogólnie przyjętymi normami ( chyba , że norma to ustawiczne sobiepaństwo i traktowanie przepisów prawnych według własnego "widzimisię ".) Optuję za tym , by usunąć ten wątek jak i wszystkie jemu pokrewne ( na temat wydr i kormorana ). Fakt , że jest to forum wędkarskie ( a więc poświęcone społeczności , w dużej części uprzedzonej do pewnych stworzeń ) , nie oznacza jeszcze , że hermetyczny , kuluarowy charakter dyskusji - daje komuś prawo do łamania przepisów , do śmiałych poczynań - mogących skutkować penitencjarnie.Wreszcie : niech te wątki już nigdy nie pojawiają się na żadnym forum , na żadnej stronie poświęconej wędkarzom.Moderatorze , jak możesz pozwalać na to , by wątki niezgodne z jakąkolwiek kulturą wymiany poglądów ( a właściwie zabronione również prawnie ) - znalazły tutaj swobodne , niczym niezakłócone ujście ?
pojawia się najohydniejszy ze wszystkich : brudny zwitek pieniędzy - jedyny cel do którego dąży taki człowiek jak wy !
Kolega chyba z minionej epoki. Przecież teraz już nie ma brudnych zwitków ! Przeciwnie, płaci się elegancko kartą. Ja mam nawet na karcie pięknego karpia (to moja ulubiona ryba). Jak będziesz zainteresowany, to podam Ci adres banku, który wydaje takie karty z dowolną fotografią ! Pozdrawiam serdecznie ;)
Witam serdecznie
Sposób montażu linek nad wodą jest w tej chwili najbezpieczniejszym dla samych kormoranów sposobem na ochronę ryb. Wymyślonym i stosowanym w wielu krajach sąsiadujących z Polską.
Podejrzewam, że dla większości z nas wędkarzy płoszenie, czy strzelanie do ptaków nie jest niczym przyjemnym, ale trzeba sobie dziś odpowiedzieć na pytanie, co za kilka lat będzie pływało w naszych wodach? Czynnika ludzkiego zagrażającego rybom nie da się wyeliminować , bo musielibyśmy wystrzelać połowę ludzi. Kormorany dziesiątkują zasoby ryb, ryb które już nie długo będą gatunkami zagrożonymi wyginięciem. Sznurki rozwieszone płoszą ptaki, których jest najzwyczajniej zbyt dużo i dziesiątkują SETKI TON RYB w naszych wodach.
Panowie którym tak bardzo leży na duszy dobro kormoranów, zapraszam nad rzekę , straszcie ptaki i chrońcie ryby, szczególnie jak na zewnątrz będzie -10. Jakoś nie widziałem zbyt wielu chętnych w takich warunkach do pracy społecznej.
Gdyby nie było takiej potrzeby nikt by nie poświęcał wolnego czasu na "upiększanie rzeki".
pozdrawiam i namawiam do pracy na rzecz naszych wód
Igor Glinda
:)
niby bohaterami panowie chcecie byc ale dla mnie toniebezpieczny sposób bez zezwolen , narażać ptaki bedace pod ochrona na wyginiecie i nie daj boze jak jakies dziecko sie w ten sznurek nad rzeka wplata mi to nie odpowiada
Jak pan miał okazję przeczytać kilka postów wyżej decyzji o montażu nie podjęto bez zezwoleń.
A dzieci o tej porze roku rzadko się kąpią w rzece.
pozdrawiam i ponawiam zaproszenie nad rzekę, pracy przy niej jest ogrom.
Igor Glinda
Kolegom (a może raczej Koledze ?) :
@frico (vel kaziuk włodarczyk) - ranga 12, z ....?@Gabori (vel Vasyl Gabori) - ranga 10, z.... ?@bica (vel janek smoliwąs) - ranga 13, z Częstochowy
odmówię odpowiedzi na ich górnolotne przemyślenia ze względu na anonimowość, doświadczenie i dogłębną znajomość tematu, którymi to przymiotami w połączeniu z bełkotliwym i zaczepnym charakterem postów się wykazali (wykazał ?)
Jedno jest pewne.W niedzielę 11.12.2011 znowu będziemy "sznurować"Niewykluczone, że użyjemy do tego pontonu, który mimo że nie będzie służył (tak dla niepoznaki) do łowienia - będzie zarejestrowany.Wszystkich sympatyków i znawców tematu zapraszamy do udziału w akcji.W związku z kasą jaka za to leci proszę o zabranie z sobą numerów kont, ponieważ mimo, że nieludzko bogate z nas chłopaki, to jednak takich kwot w kieszeniach nie nosimy.W kwestii płoszenia środkami zapachowymi to (w przypadku niemożności wzięcia udziału w naszej akcji) Kolegę @bica proszę o przesłanie koszulki zapakowanej w puszkę na sznurkach przyczepionych na stojąco do palika. Płatne oczywiście przelewem po odbiorze. Jak kolega będzie w takiej formie jak przy pisaniu postu to akceptujemy również puszkę na sznurkach przyczepionych na leżąco....
A tak na serio.Pamiętajcie, że marichuana jest nadal w Polsce zakazana i lepiej pisać przed "lufką" niż po niej;)pozdrawiamT.
...marihuana jest nadal w Polsce zakazana i lepiej pisać przed "lufką" niż po niej...
A Desperado legalne, ale też potrafi sponiewierać ?!!! ;-)
Kiedyś na forum był ciekawy ,lub mało ciekawy- jak dla kogo-temat o kormoranach i ich sposobu na życie ,lub sielance.
Najbardziej ostre i krytyczne wypowiedzi przeciwko ludziom którzy chca jakos walczyć z tak dużą plagą kormoranów ,były od osób które pewnie kormorana nawet na oczy nie widziały ,a z profilów prywatnych można było sie domyśleć że jedynie co w tamtych regionach lata to kaczki,perkozy i łabędzie.
Łatwo pisać że lis to kochane zwierze ,jak tylko u sąsiada będzie kury wybijał,jak jednak zacznie buszować u nas i robić spustoszenie ,na głaskanie go przejdzie ochota.
Kormoran to piekny ptak,w latach gdzie populacja jego była symboliczna ,pisano o jego gracji piosenki.Czasy sie zmieniły ,rzeczywistość sie zmieniła i populacja szczurów w kanał też wzrosła.
Ludzie chcą mieć ryby w rzekach ,a kormoranów liczebność z roku na rok sie podwaja ,ale chcą jeść i żyć .No i co teraz ? ,ano wędkarze starają sie jakoś poradzić w działaniach,żeby był wilk syty i owca cała.Nie zawsze wilk sie nasyci ,a owce uda sie ocalić,ale z założonymi rękami nic sie robic nie da.Popieram ludzi i życze wszystkiego dobrego.
Dzięki @Perwer.Problemem jest jak napisałeś obejmowanie pewnych gatunków ochroną i niekontrolowanie tematu. Aktualnie kormoranów mamy tyle, że można by nimi obdzielić całą Europę. Zimą, kiedy zamarzną ich naturalne siedliska i łowiska, wyruszają na południe. Po drodze zatrzymują się na rzekach. Żeby ograniczyć wydatek energetyczny koncentrują się na rzekach mniejszych. Tu łatwiej zaspokoić głód. W latach ubiegłych (kiedy nie mieliśmy pozwoleń na płoszenie), kormorany w stadach liczących nawet po 300 sztuk zamieniały Bóbr i Kwisę w rybną pustynię. Ta sytuacja przypomina mi trochę klimat z łabędziami. To ludzie odzwyczaili je od migrowania. W niedzielę nad stawem wrzucą trochę suchego chleba i odchodzą dumni z "pomagania ptakom". Kiedy następują solidne mrozy i wichury.... z domu się nie chce wyjść.Kormoran to żywe stworzenie i należy się mu szacunek. Dlatego nie są przez nas zabijane a jedynie stymulowane do większego wysiłku w poszukiwaniu pokarmu. W tak rozpięte linki ptaszysko nie może się zaplątać, chociażby dlatego, że są widoczne z daleka i stanowią dla nich informację: "tu się nie da wylądować". Reszta to natura. Osobniki, które słabiej zniosą zimę złożą mniej jaj i populacja będzie miała szansę wrócić do normalnych rozmiarów.PozdrawiamT.
Kiedyś na forum był ciekawy ,lub mało ciekawy- jak dla kogo-temat o kormoranach i ich sposobu na życie ,lub sielance.
Najbardziej ostre i krytyczne wypowiedzi przeciwko ludziom którzy chca jakos walczyć z tak dużą plagą kormoranów ,były od osób które pewnie kormorana nawet na oczy nie widziały ,a z profilów prywatnych można było sie domyśleć że jedynie co w tamtych regionach lata to kaczki,perkozy i łabędzie.
Łatwo pisać że lis to kochane zwierze ,jak tylko u sąsiada będzie kury wybijał,jak jednak zacznie buszować u nas i robić spustoszenie ,na głaskanie go przejdzie ochota.
Kormoran to piekny ptak,w latach gdzie populacja jego była symboliczna ,pisano o jego gracji piosenki.Czasy sie zmieniły ,rzeczywistość sie zmieniła i populacja szczurów w kanał też wzrosła.
Ludzie chcą mieć ryby w rzekach ,a kormoranów liczebność z roku na rok sie podwaja ,ale chcą jeść i żyć .No i co teraz ? ,ano wędkarze starają sie jakoś poradzić w działaniach,żeby był wilk syty i owca cała.Nie zawsze wilk sie nasyci ,a owce uda sie ocalić,ale z założonymi rękami nic sie robic nie da.Popieram ludzi i życze wszystkiego dobrego.
No tu kolega mnie zaskoczyl :)
W 100% sie zgadzam z Twoja wypowiedzia. Ludzie ktorzy tak staja w obronie tych ptakow tak naprawde pewnie nie widzieli ich na oczy. Wodom w mojej okolicy kormorany nie zagrazaja (nie wyzywilby sie chyba zaden ;) ), ale sporo naczytalem sie o ich wplywie na wody poludniowej Polski i jesli szybko cos z tym nie zrobimy, to za pare lat juz nic w nich nie zostanie.
Jedne gatunki wymierają, inne żyją.
Takie jest prawo gatunku lepiej przystosowującego się do zmieniającego się otoczenia.
Szczerze mówiąc nie brakuje mi w moim otoczeniu tyranozaura, ani tygrysa szablozębnego.
Ale znajdą się pewnie tacy, których i z tego powodu boli głowa.
Po co odtwarzać wymierające gatunki, które i tak nie przetrwają w konkurencji z człowiekiem?
To jest jakieś rozdwojenie jaźni.
Wypierać konkurenta do pożywienia, a tym samym przetrwania, a z drugiej strony go rozmnażać.
Wiem... wiem..., kormorany zjadają nam tylko ryby, mamy jeszcze inne pokarmy.
Ludzie "poprawiacze natury" dokarmiają na moim osiedlu gołębie resztkami z obiadu i efekt jest taki, że te biedne gołębie mają chore jelita i więcej srają niż latają, bo nie mają siły wystartować z trawnika.
Jedne gatunki wymierają, inne żyją.
Takie jest prawo gatunku lepiej przystosowującego się do zmieniającego się otoczenia.
Szczerze mówiąc nie brakuje mi w moim otoczeniu tyranozaura, ani tygrysa szablozębnego.
Ale znajdą się pewnie tacy, których i z tego powodu boli głowa.
Po co odtwarzać wymierające gatunki, które i tak nie przetrwają w konkurencji z człowiekiem?
To jest jakieś rozdwojenie jaźni.
Wypierać konkurenta do pożywienia, a tym samym przetrwania, a z drugiej strony go rozmnażać.
Wiem... wiem..., kormorany zjadają nam tylko ryby, mamy jeszcze inne pokarmy.
Ludzie "poprawiacze natury" dokarmiają na moim osiedlu gołębie resztkami z obiadu i efekt jest taki, że te biedne gołębie mają chore jelita i więcej srają niż latają, bo nie mają siły wystartować z trawnika.
Darwin i Freud w jednej osobie się znalazł . Ktoś , nie ma nawet najmniejszego pojęcia czym może być owo "rozdwojenie jaźni " , na które się powołuje a mimo to , używa pojęć mu nieznanych wyłącznie po to , by podkoloryzować tę swoją bzdurną , nic niewartą dykteryjkę. I jeszcze ta brednia o rozmnażaniu ( typowe hasła rzucane pod wezwaniem nieograniczonego kołtuństwa ) - tak jakby kormoran domagał się ( bynajmniej nie w ramach komensalizmu z człowiekiem ) o rozwiązanie problemu jego rozrodu .Stworzenie to nie powinno mieć i nie miałoby żadnego problemu z rozmnażaniem bądź kondycją populacji - gdyby nie degradacja środowiska wywołana głównie czynnikami antropogenicznymi .Kormoran , jest częścią ekosystemu nadwodnego , jest ptakiem odżywiającym się rybami - stąd atak gruboskórnej na rzeczywistość bandy poprawiaczy i pseudo -specjalistów od inżynierii krajobrazu . Autor tych mądrości - na co dzień zajmuje się komputerami oraz ich naprawą ( to jego druga pasja i hobby ) Dlatego też moje wczorajsze pytanie , jak dotąd - pozostaje otwarte : zaproszę mojego brata ( informatyka, samouka , operatora CNC , programistę ) na forum ( do działu Hydepark - Na każdy temat ) , gdzie swobodnie będziecie mogli wymienić swoje poglądy na różne sprawy ... Ciekawe czy wtedy będziesz taki lotny w dyskusji i pisaniu , nie popartych żadną potrzebą - "dykteryjek "... Gwarantuję i zapewniam ( jak również o tym , że jestem osobą raczej skromną , nie pyszałkowatą ) , że już po jednym temacie - twój komputer wyloguje się stąd raz na zawsze !
Kiedyś na forum był ciekawy ,lub mało ciekawy- jak dla kogo-temat o kormoranach i ich sposobu na życie ,lub sielance.
Najbardziej ostre i krytyczne wypowiedzi przeciwko ludziom którzy chca jakos walczyć z tak dużą plagą kormoranów ,były od osób które pewnie kormorana nawet na oczy nie widziały ,a z profilów prywatnych można było sie domyśleć że jedynie co w tamtych regionach lata to kaczki,perkozy i łabędzie.
Łatwo pisać że lis to kochane zwierze ,jak tylko u sąsiada będzie kury wybijał,jak jednak zacznie buszować u nas i robić spustoszenie ,na głaskanie go przejdzie ochota.
Kormoran to piekny ptak,w latach gdzie populacja jego była symboliczna ,pisano o jego gracji piosenki.Czasy sie zmieniły ,rzeczywistość sie zmieniła i populacja szczurów w kanał też wzrosła.
Ludzie chcą mieć ryby w rzekach ,a kormoranów liczebność z roku na rok sie podwaja ,ale chcą jeść i żyć .No i co teraz ? ,ano wędkarze starają sie jakoś poradzić w działaniach,żeby był wilk syty i owca cała.Nie zawsze wilk sie nasyci ,a owce uda sie ocalić,ale z założonymi rękami nic sie robic nie da.Popieram ludzi i życze wszystkiego dobrego.
No tu kolega mnie zaskoczyl :)
W 100% sie zgadzam z Twoja wypowiedzia. Ludzie ktorzy tak staja w obronie tych ptakow tak naprawde pewnie nie widzieli ich na oczy. Wodom w mojej okolicy kormorany nie zagrazaja (nie wyzywilby sie chyba zaden ;) ), ale sporo naczytalem sie o ich wplywie na wody poludniowej Polski i jesli szybko cos z tym nie zrobimy, to za pare lat juz nic w nich nie zostanie.
A wy wiedzieliście .... Banda snobów , poklaskujących grupie która im imponuje - nieprzyjaciołom przyrody i złym ludziom.
Wędkarz , człowiek identyfikuje się ze zbiornikiem , tylko jako wędkarz , w istocie pasożyt i zawalidroga ingerujący w przyrodę. Kormoran , nie jest rybożercą z wyboru lub co gorsza dla - zabawy. Ostatnimi czasy , odnotowano faktycznie , wzrost populacji tego ptaka , ale to tylko z jednej głównej przyczyny : wzrost liczebności kormorana jest wprost proporcjonalny do zwiększania się ilości podstawowego pokarmu - czyli małych ryb , drobnicy inaczej mówiąc. Do wzrostu ilości drobnicy , czyli głównego pokarmu - przyczynia się jak zwykle człowiek , który prowadząc intensywną "gospodarkę odłowową " eliminuje drapieżniki pierwszego rzędu ( tzw "cenne gospodarczo ). Poza tym , wzrost fitoplanktonu ( sygnalizujący wzrost trofii zbiornika : jego żyzność i zawartość substancji mineralnych , również sprzyja rozwojowi drobnych ryb karpiowatych a także cierników - którymi żywi się kormoran ! Jeśli chodzi o nagonkę na tego udręczonego ptaka - to absolutnie żaden , taki naciągany i czysto powierzchowny argument , mnie nie przekona. Kormoran powoduje obumieranie drze , jak on może , co drań , to szkodnik ! Wnet odezwą się głosy wzburzenia A właśnie , że nie - ten ptak , gniazdując na obumierających drzewach ( co jest spowodowane guanem o odczynie silnie alkalicznym ) , przyczynia się do bioróżnorodności nadwodnego ekosystemu. W osłabionej tkance , takich drzew legną się wszelkiej maści drewnojady ( ogłodek , cetyniec , tutkarz cygarowiec, hurmak olszowiec,spuszczel , kluk czarny itp , czy owady z rzędu gryzków ), które stają się pokarmem dla dzięciołów , remizów zwyczajnych czy choćby pokrzewek. Powyższe słowa oraz im podobne ( potwierdzenia , przytupy dla jałowizny ) to kolejny przykład , typowo pustego spojrzenia na świat przyrody - jezioro to w tym sensie , jedynie łowisko , które trzeba zarybiać , żeby było co łowić , a stworzenia , które są nieodrodną częścią takiego biotopu nadwodnego - najlepiej wygonić albo wystrzelać.
Jedne gatunki wymierają, inne żyją.
Takie jest prawo gatunku lepiej przystosowującego się do zmieniającego się otoczenia.
Szczerze mówiąc nie brakuje mi w moim otoczeniu tyranozaura, ani tygrysa szablozębnego.
Ale znajdą się pewnie tacy, których i z tego powodu boli głowa.
Po co odtwarzać wymierające gatunki, które i tak nie przetrwają w konkurencji z człowiekiem?
To jest jakieś rozdwojenie jaźni.
Wypierać konkurenta do pożywienia, a tym samym przetrwania, a z drugiej strony go rozmnażać.
Wiem... wiem..., kormorany zjadają nam tylko ryby, mamy jeszcze inne pokarmy.
Ludzie "poprawiacze natury" dokarmiają na moim osiedlu gołębie resztkami z obiadu i efekt jest taki, że te biedne gołębie mają chore jelita i więcej srają niż latają, bo nie mają siły wystartować z trawnika.
Darwin i Freud w jednej osobie się znalazł . Ktoś , nie ma nawet najmniejszego pojęcia czym może być owo "rozdwojenie jaźni " , na które się powołuje a mimo to , używa pojęć mu nieznanych wyłącznie po to , by podkoloryzować tę swoją bzdurną , nic niewartą dykteryjkę. I jeszcze ta brednia o rozmnażaniu ( typowe hasła rzucane pod wezwaniem nieograniczonego kołtuństwa ) - taka jakby kormorana domagał się ( bynajmniej nie w ramach komensalizmu z człowiekiem ) o rozwiązanie problemu jego rozrodu .Stworzenie to nie powinno mieć i nie miałoby żadnego problemu z rozmnażaniem bądź kondycją populacji - gdyby nie degradacja środowiska wywołana głównie czynnikami antropogenicznymi .Kormoran , jest częścią ekosystemu nadwodnego , jest ptakiem odżywiającym się rybami - stąd atak gruboskórnej na rzeczywistość bandy poprawiaczy i pseudo -specjalistów od inżynierii krajobrazu . Autor tych mądrości - na co dzień zajmuje się komputerami oraz ich naprawą ( to jego druga pasja i hobby ) Dlatego też moje wczorajsze pytanie , jak dotąd - pozostaje otwarte : zaproszę mojego brata ( informatyka, samouka , operatora CNC , programistę ) na forum ( do działu Hydepark - Na każdy temat ) , gdzie swobodnie będziecie mogli wymienić swoje poglądy na różne sprawy ... Ciekawe czy wtedy będziesz taki lotny w dyskusji i pisaniu , nie popartych żadną potrzebą - "dykteryjek "... Gwarantuję i zapewniam ( jak również o tym , że jestem osobą raczej skromną , nie pyszałkowatą ) , że już po jednym temacie - twój komputer wyloguje się stąd raz na zawsze !
Szkoda czasu i klawiatury na odpowiedź.
Dlaczego moje wpisy takie jak ten poniższy są usuwane ? Nie jestem małym smarkaczem , żebyś mi usuwał wypowiedzi. Mam prawo działać w ofensywie , gdy temat godzi w moje poglądy , w idee których jestem żarliwym wyznawcą. Mam prawo , działać dosadnie ,zwłaszcza gdy wpisy na które odpowiadam są nie tyle nachalne co chamskie i niezgodne z regulaminem ! Dlaczego więc nie szanuje się tutaj mojego zdania i moich poglądów ? Wczoraj sformułowałem wypowiedź w sposób odzwierciedlający realny stan reczy na forum i poza nim . Czy kto może wytłumaczyć : dlaczego wątki niezgodne z regulaminem a nawet godzące w przepisy prawne zostają , a usuwa się odpowiedzi ich adwersarzy ? Wczoraj napisałem : I tyle jest warte to całe forum : wolno zakładać wątki podżegające do przestępstwa , na temat : jak wycinać rośliny chronione czy walczyć z gatunkami zwierząt objętych ochroną . Ale o ochronie , pisać już nie można - wątki takie są usuwane lub blokowane .Natomiast ten temat jest niezgodny z ogólnie przyjętymi normami ( chyba , że norma to ustawiczne sobiepaństwo i traktowanie przepisów prawnych według własnego "widzimisię ".) Optuję za tym , by usunąć ten wątek jak i wszystkie jemu pokrewne ( na temat wydr i kormorana ). Fakt , że jest to forum wędkarskie ( a więc poświęcone społeczności , w dużej części uprzedzonej do pewnych stworzeń ) , nie oznacza jeszcze , że hermetyczny , kuluarowy charakter dyskusji - daje komuś prawo do łamania przepisów , do śmiałych poczynań - mogących skutkować penitencjarnie.Wreszcie : niech te wątki już nigdy nie pojawiają się na żadnym forum , na żadnej stronie poświęconej wędkarzom.Moderatorze , jak możesz pozwalać na to , by wątki niezgodne z jakąkolwiek kulturą wymiany poglądów ( a właściwie zabronione również prawnie ) - znalazły tutaj swobodne , niczym niezakłócone ujście ?
Bartek jesteś jak smród z syfonu .Moderator,Redakcja wlewa w niego kreta (blokuje),ale cały czas powracasz.W grudniu w dni świąteczne ,mam nadzieje że nie narobisz nam smordu pod choinką.
Bo widzisz @gabori mocnym oszołomstwem jest styl wypowiedzi w Twoim pierwszym poście dotyczącym tego tematu. Ja jestem gotowy do rozmowy o ekologii, przyrodzie i jej ochronie, ale to trudne kiedy druga strona nie dyskutuje a jedynie wygłasza swoje poglądy nie próbując nawet słuchać tego, co ma do powiedzenia adwersarz. Wbrew temu co twierdzisz to jest temat dotyczący ochrony życia biologicznego przed nienaturalną bo coroczną migracją tego ptaka. Nieprawdą jest również Twoje stwierdzenie, że kormorany żywią się głównie drobnymi rybami. Jak widzę nie wiesz, że jest to ptak mający problem z natłuszczeniem piór. Dlatego też, by zaspokoić swoje potrzeby energetyczne preferuje "większe posiłki" zapewniające minimum kontaktu z wodą (po każdym polowaniu musi się dość długo suszyć). Oprócz tego, jest to jeden z niewielu gatunków (poza człowiekiem) często polującym dla zabawy (zwłaszcza w dni ciepłe i wietrzne - patrz suszenie piór)Chcesz porozmawiać - proszę, ale nie pod pseudonimem i bez fundamentalistycznego zacietrzewienia.PozdrawiamT.
Bo widzisz @gabori mocnym oszołomstwem jest styl wypowiedzi w Twoim pierwszym poście dotyczącym tego tematu. Ja jestem gotowy do rozmowy o ekologii, przyrodzie i jej ochronie, ale to trudne kiedy druga strona nie dyskutuje a jedynie wygłasza swoje poglądy nie próbując nawet słuchać tego, co ma do powiedzenia adwersarz. Wbrew temu co twierdzisz to jest temat dotyczący ochrony życia biologicznego przed nienaturalną bo coroczną migracją tego ptaka. Nieprawdą jest również Twoje stwierdzenie, że kormorany żywią się głównie drobnymi rybami. Jak widzę nie wiesz, że jest to ptak mający problem z natłuszczeniem piór. Dlatego też, by zaspokoić swoje potrzeby energetyczne preferuje "większe posiłki" zapewniające minimum kontaktu z wodą (po każdym polowaniu musi się dość długo suszyć). Oprócz tego, jest to jeden z niewielu gatunków (poza człowiekiem) często polującym dla zabawy (zwłaszcza w dni ciepłe i wietrzne - patrz suszenie piór)Chcesz porozmawiać - proszę, ale nie pod pseudonimem i bez fundamentalistycznego zacietrzewienia.PozdrawiamT.
I co z tego - taka już jego natura. Cieszy mnie niezmiernie , że kormoran jest w stanie zadowolić swoje potrzeby energetyczne - najeść się ile wlezie . Należy mu się , na pewno bardzie niż tobie .O niedomodze natłuszczenia pierza , wiem , tak jak wiadomo , że istnieje coś takiego jak "zabawy zwierząt ( także u ludzi ) . Po co zajmujesz się "nienaturalną " coroczną migracją " ? Jesteś człowiekiem do cholery , nie żadnym komensalem tego ptaka - wciskając swoje pięć groszy , chcesz tylko zaszkodzić , regulować , sankcjonować to co mogłoby być dzikie na wieczność . Ty nie chcesz pomóc , ani nie powinieneś tego robić w żaden sposób . Jesteś człowiekiem - to się nie wtrącaj w kwestie podatnych na szkodliwy wpływ ludzkiej ingerencji.... I prawdą jest , że w większości pokarm tego ptaka stanowi drobnica - a nawet jeśli kormoran "sięga " po ryby większego kalibru - to ma do tego prawo ! Podwórkowe , chamskie przysłowie na dobranoc :żal komuś d@@@ ściska , że inne stworzenie żywi się rybami. Kormoran ma prawo wyżreć ryby do spodu - należy mu się ( jak to mówi pewien poczciwina z pobliskiej wsi całkiem mądrze zresztą : "NIECH MA , NIECH JE !). A dlaczego to tak przeszkadza , uwiera ? Bo uważacie ryby , wody , za swoje . Postrzegacie przyrodę jako coś co przekształcać powinno się w duchu skrajnie humanistycznym ( z myślą o człowieku ) . O tzw "przeklętym gospodarzu " , który patrzy na wody okiem rolnika - hodowcy (choć jest on częstym bohaterem moich paszkwili ) , pozwolę sobie nie wspominać. Wolę widzieć nad wodą kormorany - niż zachłanną zgraję ludzkiej brudnicy nieparki żerującej na przyrodzie , wrabiającej tego biednego ptaka we własne występki. A propos brudnicy nieparki , której "kolonia " nie oszczędziła min w latach 80 " minionego wieku wielu lasów -w czym ona jest gorsza od złodziei wycinających setki dębów, buków , jesionów - niszczących grądy , łęgi . Pytam się w czym ? Jeśli nie jest gorsza to może tak samo okrutna i zdeprawowana jak człowiek ? Błąd - brudnica nieparka gołoci lasy bo jest to jej cecha immanentna , ale nie można powiedzieć , że jest zła . A czy człowiek o człowieku może tak powiedzieć ? Jak najbardziej . Powtarzam zatem po raz wtóry - wszyscy ci , którzy podchodzą do kormorana z nienawiścią - to według mnie ludzie podli , źli i co najważniejsze skrajnie egoistyczni.
Bartek jesteś jak smród z syfonu .Moderator,Redakcja wlewa w niego kreta (blokuje),ale cały czas powracasz.W grudniu w dni świąteczne ,mam nadzieje że nie narobisz nam smordu pod choinką.
A ty jesteś jak buc z betonu. Mądrzejsi tłuką, tłumaczą objaśniają ale nie da się rozbić skorupy prostactwa. Mam nadzieję że nie będziesz wyzywał innych w obliczu zbliżających się świąt.
Bartek jesteś jak smród z syfonu .Moderator,Redakcja wlewa w niego kreta (blokuje),ale cały czas powracasz.W grudniu w dni świąteczne ,mam nadzieje że nie narobisz nam smordu pod choinką.
A ty jesteś jak buc z betonu. Mądrzejsi tłuką, tłumaczą objaśniają ale nie da się rozbić skorupy prostactwa. Mam nadzieję że nie będziesz wyzywał innych w obliczu zbliżających się świąt.
hahahaha powrót dzieci marnotrawnych .....Thunder mój ulubieniec,ranga początkujący z 1 grudnia ,przybył z odsieczą ,ale niestety jak zwykle z przemoczonym pampersem i długo nie zagrzał przed kompem miejsca.
Słoneczko pamiętaj dbaj o zdrówko i nie denerwuj sie tak,koledzy pewne zacierają ręce to i pomogą.No i gdzie wasz Boss?
Thunderku ,Bartkowi nie musisz pomagać ,sam ładnie umie zrobić zamieszanie ,po tem na chwile będzie cisza i znowu atak na portal ...Ale my damy rade.
Drogi panie Gabori, łamiąc jedną ze swoich podstawowych zasad ( nie podejmuje rozmowy z osobami anonimowymi), chciałbym zapytać, czy pańska wiedza, szczególnie w sprawach związanych z odżywianiem się Kormoranów wynika z pańskich obserwacji i badań? Jeśli tak, to jestem bardzo zainteresowany i proszę o kontakt. igor@sztukalowienia.pl
pozdrawiam
Igor Glinda
Kol. Gabori. Obrazaniem wszystkich dookola nic nie osiagniesz.
Generalnie nie stoje nigdy po niczyjej stronie na tym forum. Mam zaufanie do swojego zdania i nagonki czy pochwalne posty na mnie nie dzialaja.
Uwazam Ciebie za czlowieka ktory posiada duzo wiedze teoretyczna. Ale niestety teoria nie zawsze idzie w parze z praktyka. Trzymasz sie swoich teoretycznych wywodow, bedac calkowicie odpornym na praktyczne argumenty innych.
Piszesz ze kormoran jest czescia przyrody i gdyby nie my wedkarze (czy wogole czlowiek) problemu by nie bylo. Kiedys kormoran doskonale funkcjonowal wraz z czlowiekiem i rybami i katastrofy nie bylo. I masz calkowicie racje. Problem tkwi w tym, ze niestety nie zyjemy w realiach sprzed kilkudziesieciu (czy kilkuset lat). Czlowiek zmienil w sposob drastyczny srodowisko zycia tych ptakow. I zadne teoretyczne dywagacje tego nie zmienia. W tej chwili tak mocno zaingerowalismy w przyrode ze pozostawienie jej samej sobie sprowadzic moze tylko nieszczescia. Po prostu zaczyna brakowac przestrzeni zyciowej dla wszystkich gatunkow. Chronimy kormorany nie chroniac w zaden sposob ryb. A jednoczesnie wraz z kormoranami trzebimy ryby. Niestety ryby tego nie wytrzymaja. Albo ochronimy ryby przed kormoranami albo przed nami. W tym drugim wypadku musielibysmy zrezygnowac z wedkarstwa a co za tym idzie zarybien i innej ochrony. A nie sadze aby nam o to chodzilo.
Gdybys w jednym ze swych postow napisal: Przestanmy zajmowac sie rybami i eksploatowac wody na takim jak obecnie poziomie a cofnijmy sie z eksploatacja do 19 wieku. I zostawmy wody kormoranom. Wtedy moze bym Cie zrozumial. Ale co Ty proponujesz. ? Zostawiamy kormorany w spokoju i dalej tepimy ryby na obecnym poziomie. Tego nie wytrzyma nawet amazonka a co dopiero nasze wody, ktorych powierzchnie i tak sie kurcza z roku na rok.
Moim zdaniem inicjatywa słuszna w sprawie tych kormoranów na rzece Bóbr, aby rozwiać co niektórych wątpliwości.Pozdrawiam
mam nadzieję, że działacze w naszym rejonie podejmą się podobnej akcji
Bartek jesteś jak smród z syfonu .Moderator,Redakcja wlewa w niego kreta (blokuje),ale cały czas powracasz.W grudniu w dni świąteczne ,mam nadzieje że nie narobisz nam smordu pod choinką.
A ty jesteś jak buc z betonu. Mądrzejsi tłuką, tłumaczą objaśniają ale nie da się rozbić skorupy prostactwa. Mam nadzieję że nie będziesz wyzywał innych w obliczu zbliżających się świąt.
hahahaha powrót dzieci marnotrawnych .....Thunder mój ulubieniec,ranga początkujący z 1 grudnia ,przybył z odsieczą ,ale niestety jak zwykle z przemoczonym pampersem i długo nie zagrzał przed kompem miejsca.
Słoneczko pamiętaj dbaj o zdrówko i nie denerwuj sie tak,koledzy pewne zacierają ręce to i pomogą.No i gdzie wasz Boss?
Thunderku ,Bartkowi nie musisz pomagać ,sam ładnie umie zrobić zamieszanie ,po tem na chwile będzie cisza i znowu atak na portal ...Ale my damy rade.
Chłopie Ty jesteś zwykły mosiek który nie dość że nie potrafi po polsku zdania sklecić to jeszcze musi mieć wodza nad sobą. Tyś jest zwykły pionek i myślę że z Twojej głupoty pół wędkarskiego świata leje ze śmiechu w gacie:):)
Kol. Gabori. Obrazaniem wszystkich dookola nic nie osiagniesz.
Generalnie nie stoje nigdy po niczyjej stronie na tym forum. Mam zaufanie do swojego zdania i nagonki czy pochwalne posty na mnie nie dzialaja.
Uwazam Ciebie za czlowieka ktory posiada duzo wiedze teoretyczna. Ale niestety teoria nie zawsze idzie w parze z praktyka. Trzymasz sie swoich teoretycznych wywodow, bedac calkowicie odpornym na praktyczne argumenty innych.
Piszesz ze kormoran jest czescia przyrody i gdyby nie my wedkarze (czy wogole czlowiek) problemu by nie bylo. Kiedys kormoran doskonale funkcjonowal wraz z czlowiekiem i rybami i katastrofy nie bylo. I masz calkowicie racje. Problem tkwi w tym, ze niestety nie zyjemy w realiach sprzed kilkudziesieciu (czy kilkuset lat). Czlowiek zmienil w sposob drastyczny srodowisko zycia tych ptakow. I zadne teoretyczne dywagacje tego nie zmienia. W tej chwili tak mocno zaingerowalismy w przyrode ze pozostawienie jej samej sobie sprowadzic moze tylko nieszczescia. Po prostu zaczyna brakowac przestrzeni zyciowej dla wszystkich gatunkow. Chronimy kormorany nie chroniac w zaden sposob ryb. A jednoczesnie wraz z kormoranami trzebimy ryby. Niestety ryby tego nie wytrzymaja. Albo ochronimy ryby przed kormoranami albo przed nami. W tym drugim wypadku musielibysmy zrezygnowac z wedkarstwa a co za tym idzie zarybien i innej ochrony. A nie sadze aby nam o to chodzilo.
Gdybys w jednym ze swych postow napisal: Przestanmy zajmowac sie rybami i eksploatowac wody na takim jak obecnie poziomie a cofnijmy sie z eksploatacja do 19 wieku. I zostawmy wody kormoranom. Wtedy moze bym Cie zrozumial. Ale co Ty proponujesz. ? Zostawiamy kormorany w spokoju i dalej tepimy ryby na obecnym poziomie. Tego nie wytrzyma nawet amazonka a co dopiero nasze wody, ktorych powierzchnie i tak sie kurcza z roku na rok.
Co ty chrzanisz jaką wiedzę ma Gbori? Spytaj perwera i podobnych jemu ważniaków to Ci powiedzą kim dla nich jest Gbori. Nie wiem czy wiesz ale za miłe zdanie o koledze Bartku można dostać bana albo zostać posądzonym o wszczynanie kłótni. Także Paweł nie znasz dnia ani godziny.....:)
Chciałbym zwrócić uwagę, że płoszenie kormoranów jest tylko jednym (i wcale nie najważniejszym) punktem odbudowy populacji pstrąga i lipienia w rzece Bóbr. Zawężanie dyskusji tylko do tej jednej kwestii, to tak jak wnioskowanie w oparciu o jedno, wyjęte z kontekstu zdanie - po prostu manipulowanie treścią przekazu.
Aby stało się to jasne cytuję skrót uchwały, którą realizuje obecnie Koło Grodzkie Jelenia Góra:
Głównym celem podjętej uchwały, a właściwie projektu działań, jest możliwie jak najszybsze rozpoczęcie odbudowy populacji pstrąga i lipienia na przekazanych nam pod "opiekę" odcinkach Bobru (pisaliśmy o tym 08 marca 2011 r.) oraz objęcie ochroną wskazanych odcinków rzeki.
Sposób realizacji projektu:
1. Opracowanie przepisów stwarzających realne warunki ochrony pstrąga i lipienia na wymienionych odcinkach rzeki.
2. Zapewnienie ochrony poprzez powołanie drużyny Społecznej Straży Rybackiej działającej przy Kole Grodzkim.
3. Udział i pomoc podczas prowadzonych przez ZO zarybień Bobru.
4. Sprzątanie i udział w pracach porządkowych.
5. Ochrona tarlisk, płoszenie kormoranów.
6. Współpraca z organizacjami niewędkarskimi oraz jednostkami samorządowymi w zakresie ochrony rzeki.
7. Działalność informacyjna - oznakowanie odcinków rzeki oraz przekazanie lokalnej społeczności wędkarskiej pełnej wiedzy nt. obowiązujących przepisów i celu działań podejmowanych na wymienionych odcinkach rzeki.
Jak łatwo zauważyć koncentrujemy się głównie na ochronie ryb przed największym drapieżnikiem tego ekosystemu - człowiekiem. To właśnie oddziaływanie człowieka przyczyniło się do "zabicia" tej rzeki w ciągu kilku ostatnich lat. Pośrednio - poprzez nieudolną gospodarkę na wodach górskich (w czym celuje PZW), a także bezpośrednio - przez osoby pozyskujące ryby rabunkowo - zarówno metodami legalnymi, jak i kłusowniczymi. Ochrona ryb przed kormoranami jest jak widać sprawą dużo mniejszej wagi.
Obecna inwazja kormoranów jest pochodną ingerencji człowieka w środowisko, dlatego traktujemy je marginalnie, lecz nie pomijamy w działaniach ochronnych. Trzeba podkreślić, że masowo występująca populacja kormorana czarnego nigdy nie stanowiła naturalnej składowej ekosystemu wód jeleniogórskich. Dlatego wody górskie nigdy nie były i nie są w żaden sposób przygotowane do udźwignięcia takiego ciężaru. Ograniczając ptakom możliwość żerowania na sztucznej rybie, wpuszczanej podczas trwających zarybień, w żaden sposób nie naruszamy naturalnego porządku. Kormorany nadal mają dostęp do takiej ilości pokarmu jaka tutaj występuje w warunkach naturalnych. Warto zrozumieć, że stanowisko osób wystąpujących w tej dyskusji w obronie dostępności wpuszczanych ryb dla kormoranów, sprowadza się, w uproszczeniu, do obrony tezy o konieczności ich dokarmiania. A to jakby przeczy całej idei ochrony tych ptaków. Nie wyobrażam sobie, aby obrońcy ptaków mieli w tej kwestii inne zdanie.
mam nadzieję, że działacze w naszym rejonie podejmą się podobnej akcji
Zarząd Okręgu Wałbrzych uchwałą nr 21/2011 wprowadza zakaz zabierania złowionego lipienie od dnia 01.01.2012na okres 1 roku. Oczywiscie chodzi o wody górskie O.Wałbrzych a płoszenie i sznurowanie rzek jest warte nasladowania.
Nie wędkuję w wodach górskich, ale jak tak czytam to mam dla kolegów i koleżanek jedną radę:
Zacznijcie przyzwyczajać się do mówienia nie "idę wędkować, idę na ryby "tylko "idę nad wodę" "lub idę karmić komary" :-)
Albo raczej kormorany.
Charakterystyka kormorana:http://www.jerzygrzesiak.pl/lista110.html
Pozostanę przy faktach. Kormoran żywi się głównie większymi rybami. Małymi, żywią się ptaki nieduże i ewentualnie brodzące. Nieprawdą jest również, że nienawidzimy tych ptaków.Nie można nienawidzić stworzenia, którego całe postępowanie uwarunkowane jest potrzebą zaspokajania podstawowych potrzeb fizjologicznych.I pewnie dlatego mamy to samo w kwestii Kolegi @Gabori.... pozdrawiamT.
Charakterystyka kormorana:http://www.jerzygrzesiak.pl/lista110.html
Pozostanę przy faktach. Kormoran żywi się głównie większymi rybami. Małymi, żywią się ptaki nieduże i ewentualnie brodzące. Nieprawdą jest również, że nienawidzimy tych ptaków.Nie można nienawidzić stworzenia, którego całe postępowanie uwarunkowane jest potrzebą zaspokajania podstawowych potrzeb fizjologicznych.I pewnie dlatego mamy to samo w kwestii Kolegi @Gabori.... pozdrawiamT.TO
Wy właśnie nienawidzicie tego ptaka bez względu na fakt iż preferencje pokarmowe są ściśle powiązane a nawet tożsame z zaspokojeniem podstawowych potrzeb fizjologicznych . Jesteście zbyt niemrawi pod względem refleksyjnym , by przyznać się do winy : do tego , że głoszone przez was hasła nie mają nic wspólnego ani z logiką ani tez żadną nauką , czasem tylko nadmiernie opiętą w sztywne ramy teorii. To co głosicie , nie jest zgodne nawet z paranauką . Chętnie podjąłbym się dyskusji o wyższości ufologii nad demagogią , którą wspólnie tworzycie na tym internetowym zaścianku.I przeforsowałbym swoje argumenty , bez problemu ( oczywiście musiałbym mieć wsparcie osób mających poglądy dosłownie identyczne jak moje ,ale nie będące za to : drętwym naśladownictwem w myśl żarliwego snobizmu tak jak się dzieje waszym przypadku ). Odczepcie się raz na zawsze od stworzeń żyjących zarówno nad wodą jak i w jej odmętach. Już naprawdę , czytać się tego nie chce. Dzieciaki , które na oczy nie widziały ani wydry , ani bobra , ani kormorana ani nawet mrówki nie znają ( na pociąg jadący torami krzyczą, patrz : UFO ) ; martwią się o komercyjne stawy zarybione karpiem i amurem . Martwią się o swoją karpiowo -plastykową przyszłość. O nic więcej ! Mam realny pomysł : może postaralibyście się przelać ten cały bezsens na karty "Naszej Klasy" i "Fotki " - w miejsca gdzie pozostanie on niezauważalny ? W istocie , całej tej masy głupot które tutaj wypisujecie ( począwszy od tematyki hodowli nie mającej nic wspólnego z wędkarstwem , na kormoranach , bobrach i wydrach skończywszy ) nie da się już rozważyć nawet w najbardziej analitycznym umyśle . Dezintegracja i masowy zalew głupot - oto co zagraża zamiłowaniu do kontaktu z naturą , pięknemu hobby za jakie uważam wędkarstwo.
NIENAWIDZICIE tych ptaków , bo jesteście złymi ludżmi z dużych , zabudowanych szkłem , metalem i betonem miast . Jesteście odzwierciedleniem tego , czym żyje duże miasto a ono stoi w opozycji do źródeł życia pojętych w sposób dwojaki : biologicznych i duchowych. Dla was wszystko ma wymiar techniczny - zarówno środowisko jak i przyroda . Ekstrapolacja poza techniczny wymiar świata , jest dla was niemożliwa , groźna - tak jak nieznośna jest dla was obecność zwierząt rybożernych nad wodą !
Kolega (za przeproszeniem) @kibel napisał: 1. "Chętnie podjąłbym się dyskusji o wyższości ufologii nad demagogią , którą wspólnie tworzycie na tym internetowym zaścianku."
Niestety zajmujemy się ekologią i ochroną środowiska. W związku z tym, nie ma wśród nas ludzi o Twojej specjalizacji naukowej. Jeśli jednak kiedyś dołączy do nas fachowiec od "ufologii" skontaktujemy się :)
2."I przeforsowałbym swoje argumenty , bez problemu ( oczywiście musiałbym mieć wsparcie osób mających poglądy dosłownie identyczne jak moje ,ale nie będące za to : drętwym naśladownictwem w myśl żarliwego snobizmu tak jak się dzieje waszym przypadku )"
Z zapartym tchem oczekujemy na efekt poszukiwań. W związku z osiągnięciem przez Kolegę wysokiego poziomu niepowtarzalności, domyślam się, że obejmą one nie tylko nasz rodzimy układ słoneczny...
powodzenia i pozdrów od nas lorda Vadera T.
Kolega (za przeproszeniem) @kibel napisał: 1. "Chętnie podjąłbym się dyskusji o wyższości ufologii nad demagogią , którą wspólnie tworzycie na tym internetowym zaścianku."
Niestety zajmujemy się ekologią i ochroną środowiska. W związku z tym, nie ma wśród nas ludzi o Twojej specjalizacji naukowej. Jeśli jednak kiedyś dołączy do nas fachowiec od "ufologii" skontaktujemy się :)
2."I przeforsowałbym swoje argumenty , bez problemu ( oczywiście musiałbym mieć wsparcie osób mających poglądy dosłownie identyczne jak moje ,ale nie będące za to : drętwym naśladownictwem w myśl żarliwego snobizmu tak jak się dzieje waszym przypadku )"
Z zapartym tchem oczekujemy na efekt poszukiwań. W związku z osiągnięciem przez Kolegę wysokiego poziomu niepowtarzalności, domyślam się, że obejmą one nie tylko nasz rodzimy układ słoneczny...
powodzenia i pozdrów od nas lorda Vadera T.
Celowo ,podałem przykład paranauki jaką jest ufologia . Na tle waszych wywodów - hipotezy stawiane przez kosmogonicznych fantastów wyglądają niczym usystematyzowane , spójne i połączone w logiczną całość - teorie naukowe. Niejeden też ufolog załamałby cię - swoją wiedzą na temat biologii i ekologii - do zajmowania się którymi raczej nie macie uprawnień. Ja w odróżnieniu od was nią się nie zajmuję . Podziękował.
Kosmiczny Kolego ! :) Mimo Twej anonimowości, nie mam serca pozostawić Cię bez odpowiedzi. Po kolei jednak:
" Niejeden też ufolog załamałby cię - swoją wiedzą na temat biologii i ekologii - do zajmowania się którymi raczej nie macie uprawnień. Ja w odróżnieniu od was nią się nie zajmuję . Podziękował."
Oczywiście szybko ten błąd naprawimy. Zastanawiamy się jednak, czy takie uprawnienia lepiej uzyskać w akademii gwiezdnej floty czy może szkole Jedi. Jak radzisz ? ------------------------------ " Niejeden też ufolog załamałby cię - swoją wiedzą na temat biologii i ekologii - do zajmowania się którymi raczej nie macie uprawnień. Ja w odróżnieniu od was nią się nie zajmuję . Podziękował."
Spoko ! Oczywista - oczywistość; udowadniasz to każdym swoim postem :)
---------------------------
" Niejeden też ufolog załamałby cię - swoją wiedzą na temat biologii i ekologii - do zajmowania się którymi raczej nie macie uprawnień. Ja w odróżnieniu od was nią się nie zajmuję . Podziękował."
A drobiazg. Nie ma za co (pomagamy wszystkim żywym stworzeniom) :)
W sobotę 10.12 "ekolodzy - ornitolodzy" pocięli założone przez nas sznurki. W trosce o ptaki podobno...Szkoda, że sznurki zostały obcięte z jednej strony rzeki a nie z obu. W niedzielę 11.12 zastaliśmy w wodzie sznurki wijące i plączące się między roślinnością zanurzoną. Takiego sznurka "ukrytego" w zielsku ptak nie jest w stanie "uniknąć"... Tak wyglądają przemyślane "ekologiczne działania" tych, którzy wiedzę czerpią z Akademii Gwiezdnej Floty :(T.
P.S. 11.12 zasadzki "ekologów" zostały zlikwidowane. W to miejsce ponownie zawieszono oznakowane sznurki.
Dobrze że nad "moim" kawałkiem Wisły wypatrzenie kormorana to nie lada wyzwanie:) Bo jak widzę w innych częściach polski jest ich cała zgraja:)
A co na to wszystko założyciel tematu...? (klonowanie na zamówienie ?):) standard.T.