Niewiarygodna sprawa dotycząca ......... amurów. Bowiem na Cegielni w Kostrzynie Wlkp. ( koło Poznania) pływają piękne ryby. Karpi masa, szczupaki, sandacze i wszystkie gatunki ryb, które występują w tym rejonie. No ale przejdźmy do meritum sprawy - amury. Ponoć pływają tam tak duże amury, że przeżuciły się z roślin na ryby i jedzą 2 kg karpie. Wiem to od znajomych, którzy tam łowią. Ponoć mają je wyłowić w sierpniu. Płetwonurkowie zaobserwowali te "potwory". Czy to możliwe, że amury jedzą 2kg karpie? Opowiadał mi to znajomy, który mogł troszkę " dobarwić" sprawę.
Po pierwsze to niezłe sci-fi ;) Powiedz temu znajomemu żeby zaczął pisać władcę pierścieni 4 ;)
A po drugie! Po co ktoś chce te Amury wyławiać? Przecież takie ryby działają jak magnez na karpiarzy, którzy słono zapłacą za łowienie ich wędką. Wystarczy pomyśleć i zarabiać pieniądze.
Coraz bardziej nie rozumiem choroby tego Świata. O własnym kraju nie wspomnę...
P.S. Jak będziesz wiedział coś więcej nt. wyławiania tych ryb to daj info na halo bo znam kogoś kto może je kupić (oczywiście żywe), wpuścić do swojej wody i zarabiać na nich pieniądze ;)
Niewiarygodne to na pewno nie są amury jak już to mogą być bassy przywiezione z południowej które dorastają do 500kg wagi j maja ogromna paszczę i łapie się je właśnie na żywca coś ok 2kg ;p No albo sumy ;p. Pozdrawiam i życzę aby twoim kolegom udało się takiego złowić tylko niech uważają żeby ich do wody nie wciągnęły ;D LapiePlocie
Słyszałem, że w żołądku jednego z tych amurów, znaleziono rower, wiosło i beret tego kto go złowił, ale nikt nie ustalił dotąd kim był i gdzie jest szczęśliwy łowca:-)).
Łowca pewnie został wciągnięty przez amura który chciał zjeść tego holowanego juz amura ;) Ludzie to mają wyobraznie. A jak to bassy to LapiePlocie jedz i złów na swój metalowy przypon, tylko rekawiczki załóż hahaha :)
Ja proponuje je na prąd wyłowić 9999999V i po nich tylko ciekawe czy one nie są
przypadkiem nieśmiertelne ;DDD hahaha , Pozdrawiam i życzę złapania tych ryb KONIECZNIE Z METALOWYM PRZYPONEM ;D LapiePlocie
Kolego pyniek, magnez jest metalem - taki pierwiastek ;-)) Natomiast przyciągać może magnes - ale to na marginesie. A te amury? - no co szkodzi najpierw kupić w Realu karpie po 2 kilo, i uzyć ich na zywca? W końcu nad Ebro, na suma zakłada sie na hak nawet indyki w całości i karpie po 4-5 kilo. JEZUS MARYJKO! A CO NA TO KARPIORZE?! TO ICH MUSI BOLEĆ, ŻE KTOŚ IM KAPRY WYJODO!
Tak jak pyniek mówił koszt łowienia na kwartał to 60 zł ( o ile dobrze pamiętam). A ten bajkopisarz ( kolega którego tak nazywamy gdy nie słyszy) to raczej nie jest wiarygodny i uwierzę mu, że te "amury, basy i co tam jeszcze chcecie" jedzą 0,5 kg karpie.
I tu proszę o odpowiedź. Czy amur może w ogóle jeść rybki? Jeszcze nie słyszałem o takim przypadku.
A na marginesie to zapraszam na cegielnie w Kostrzynie koło Poznania na piękne szczupaki i karpie oraz liny. Na prawdę byłem świadkiem, gdy inny kolega złowił 80cm szczupaka. Adrenalina tak mu "podskoczyła" że zachowywał się jakby wciągnął kilogram anfy najlepszej jakości ( żart). Ale łapy mu drżały jakby był 87 letnim pijakiem z parkinsonem ( nie obrażając 87 letnich pijaków z parkinsonem)
Nie, amur nie jest drapieżnikiem i nie będzie jadł miecha żywych ryb, nawet jak mu sie to każe to robić - ale jak mu to nakazać?! Martwych chyba też nie będzie pożerał. Bo jak się nie je żywych, to martwych raczej też nie! :-)) Dla przykładu ja abarotna - pożeram tylko martwe. Ale mnie nikt nie zmusza. ;-))
dembica 333 hahahah ale zes tekstem zarzucil hahahaha usmialem sie do łez mianowicie chodzi mi o ten tekst :
A jak to bassy to LapiePlocie jedz i złów na swój metalowy przypon, tylko rekawiczki załóż hahaha :)
Nie wiem jak jest z amurami ale taki lin czy leszcz też jest wegetarianinem a wiem o przypadkach kiedy się na wirówkę dał skusić. I miał ją w pysku a nie w grzbiecie czy ogonie czyli zrobił to świadomie. Kiedyś też nad jeziorem obserwowałem malutkiego chłopczyka łowiącego malućkie płoteczki. Pakował je do wiadra. Zapytałem po co mu te ryby to mi powiedział że jego ojciec na płotki łowi szczupaki i liny. Wtedy uśmiałem się z tego ale teraz zaczynam się zastanawiać czy słusznie.
Koledzy to niewiarygodne!:D bo to naprawdę było tak: kolega kolegi Pana Zbycha łowił na ciasto ukleje i w czasie holu uklei ją oną wciągnął okoń a że karpie tam również się przezucily na mięcho to okonia zeżarł karp i tego 2kg karpia na koniec 30 kg amur a jego bass 500kg wraz z łódką i wypił połowe wody z jeziora...
.. ale się nie urwał bo wędkarz miał przypon, zgadnijcie jaki?:D
Kolega PYNIEK napisał :
„Po co ktoś chce te Amury wyławiać? Przecież takie ryby działają jak magnez na karpiarzy, którzy słono zapłacą za łowienie ich wędką. Wystarczy pomyśleć i zarabiać pieniądze. Coraz bardziej nie rozumiem choroby tego Świata. O własnym kraju nie wspomnę...”
Moim zdaniem właśnie tu mamy przykład największej choroby tego świata . Choroby którą jest pieniądz i to co ludzie z nim i dla niego potrafią zrobić . Jedni za wszelką cenę próbują na wszystkim zarobić a inni za wszelką cenę za pieniądze chcą wszystko kupić . Za niedługo dojdziemy do tego że dla niektórych wędkarstwo będzie polegało na wyjmowaniu ryb z wody które na haczyk zakładać będą wynajęci płetwonurkowie aby panowie z kasą mogli się zabawić i zaliczać rekordowe wyniki . Czym większa kasa tym większa ryba na haku. :-)) Niestety mamy coraz więcej takich nowobogackich którym się wydaje że wszystko jest tylko dla nich a reszta się nie liczy , gdy oni się bawią niech im hołota nie przeszkadza . Widuję ich często nad wodą jeżdżących na skuterach wodnych , quadach , surfingach i innym sprzęcie , dla zabawy dewastują środowisko naturalne , płoszą ptactwo i zwierzęta . Niejednokrotnie dla zabawy lub złośliwie uprzykrzają życie zwykłym wędkarzom bo oni mają kasę to wszystko im wolno . Gdy jednak oni mają zamiar powędrować to dla nich powinien być przygotowany pełen staw ryb i niech hołota nie przeszkadza . To dla nich zamyka się najpiękniejsze wody i odcinki naszych rzek które przez lata były zagospodarowywane i zarybiane ze składek wszystkich wędkarzy i nadal za naszą kasę są zarybiane i zagospodarowywane. Coraz mniej zaczyna się dbać o pozostałe nasze wody bo liczy się tylko łatwa i szybka kasa . Tych których nie stać na komercyjne łowiska niech płacą składki i moczą kije w ściekach i bezrybnych wodach .
Pozdrawiam Grzegorz
myślę podobnie, ale ciągle się oszukiwałem ,że może nie jest tak do końca.dzisiaj umarłem bo jest jak piszesz.nie ma nawet sensu rozwijać wywodu,samo sedno. gratuluję spostrzeżeń,współczuję nam wszystkim.na pohybel pyńkom i wszelkiej tandecie.
jak napisal kolega informacje sa niesprawdzone zarowno leszcz jak i lin potrafi uderzyc w obrotowke choc nie jest drapieznikiem amur gdy nie ma wystarczajaco roslinnosci rowniez zjada male rybki choc sa to przypadki malo spotykane glownie na stawach chodowlanych 2 kg karpie to juz super przesada. ale nawet wegetarianin jak glodny to zje schabowe. z wedkarskim podrowieniem
A już było takie ciekawe forum, jak nigdy się uchachałem po pachy. Czy wszystko trzeba sprowadzić do ochrony środowiska? Składek? Nowobogackich? Przecież chodzi o amury co żrą inne ryby , tu potrzebni są "faceci w czerni" oni mają takie fajne polaroidy tylko nie wiem gdzie sobie takie sprawić? Kochani trochę luzu i poczucia chumoru tego nigdy za wiele. Po co łowimy ryby , żeby sie bawić czy żeby mieć co jeść? U mnie, w jeziorze jest poniemiecki motocykl z koszem i jeszcze się w nim światło pali..........jak te amury nie będą amurami to ja zgaszę światło w tym motorze. PDK
withanight88 co do tego tekstu to tak jakoś mi sie skojarzyło ;) Ale najwazniejsze jest to ze umiemy smiać sie z samych siebie kiedy trzeba ;) Chodzi mi o wypowiedz "Pozdrawiam i życzę złapania tych ryb KONIECZNIE Z METALOWYM PRZYPONEM ;D LapiePlocie" Zdziwiło mnie to ale takze wielce pozytywnie zaskoczyło ;) Tak dalej chłopaki I oby jak najwiecej było w nas tego poczucia chumoru hahahahaha
I oto mi chodziło. Rozweselić forum. Myślę, że kolega Lapieplocie się na nas nie obraża. Ta historia z amurami które żrą karpie została wymyślona na doczekaniu. Później troszku zszedłem.
Ale w jednym nie skłamałem. Z tym kolegą "bajkopisarzem". To autentyk. Kiedyś dawno temu gdy pojawiła się FIFA 2003 chwalił się, że ją ma już w czerwcu 2002r. No to pożyczysz ( takie pytanie zadałem) - Nie mogę. Pożyczyłem kuzynowi, który wyjechał w góry na 2 tyg.
Zrobiliśmy taki teścik z kumplami. Mianowicie zapytaliśmy się o inną grę.... ( rozmowa wyglądała tak) - Ej, masz tą nową grę "Eyesaj olimbarg football" - No, a jaka fajna... -To pożycz tylko pzegram płytę i już oddaje. - Nie mogę. Pożyczyłem kuzynowi, który wyjechał w góry na 2 tyg.
No wyszło ale... kilku chyba chciało uwierzyć hahaha I mała uwaga chyba zbyt fantazyjna ta historyjka ;) Lepsza ta którą napisał (celowo nie pisze wymyslił bo jeszcze to nie zostało stwierdzone) LapiePlocie ;) Bo bardziej wiarygodna. ale i tak forum weselsze ;)
Niewiarygodna sprawa dotycząca ......... amurów. Bowiem na Cegielni w Kostrzynie Wlkp. ( koło Poznania) pływają piękne ryby. Karpi masa, szczupaki, sandacze i wszystkie gatunki ryb, które występują w tym rejonie. No ale przejdźmy do meritum sprawy - amury. Ponoć pływają tam tak duże amury, że przeżuciły się z roślin na ryby i jedzą 2 kg karpie. Wiem to od znajomych, którzy tam łowią. Ponoć mają je wyłowić w sierpniu. Płetwonurkowie zaobserwowali te "potwory".
Czy to możliwe, że amury jedzą 2kg karpie? Opowiadał mi to znajomy, który mogł troszkę " dobarwić" sprawę.
Te informacje pochodzą z "niepewnego źródła"
Pozdrawiam
Po pierwsze to niezłe sci-fi ;) Powiedz temu znajomemu żeby zaczął pisać władcę pierścieni 4 ;)
A po drugie! Po co ktoś chce te Amury wyławiać? Przecież takie ryby działają jak magnez na karpiarzy, którzy słono zapłacą za łowienie ich wędką. Wystarczy pomyśleć i zarabiać pieniądze.
Coraz bardziej nie rozumiem choroby tego Świata. O własnym kraju nie wspomnę...
P.S. Jak będziesz wiedział coś więcej nt. wyławiania tych ryb to daj info na halo bo znam kogoś kto może je kupić (oczywiście żywe), wpuścić do swojej wody i zarabiać na nich pieniądze ;)
Niewiarygodne to na pewno nie są amury jak już to mogą być bassy przywiezione z południowej które dorastają do 500kg wagi j maja ogromna paszczę i łapie się je właśnie na żywca coś ok 2kg ;p No albo sumy ;p. Pozdrawiam i życzę aby twoim kolegom udało się takiego złowić tylko niech uważają żeby ich do wody nie wciągnęły ;D LapiePlocie
Słyszałem, że w żołądku jednego z tych amurów, znaleziono rower, wiosło i beret tego kto go złowił, ale nikt nie ustalił dotąd kim był i gdzie jest szczęśliwy łowca:-)).
Łowca pewnie został wciągnięty przez amura który chciał zjeść tego holowanego juz amura ;)
Ludzie to mają wyobraznie.
A jak to bassy to LapiePlocie jedz i złów na swój metalowy przypon, tylko rekawiczki załóż hahaha :)
ludzie to mają historyjki takie że szoook xD a kolega LapiePlocie chwytaj swój najwytrwalszy sprzęt i do boju :) nie to tylko żart :) pozdro
Ja proponuję TE Basy połowić na BŁYSK wrzucasz granat Jest błysk i same wypływają TYLKO trzeba zawleczkę przed zarzuceniem wyjąć
Ja proponuje je na prąd wyłowić 9999999V i po nich tylko ciekawe czy one nie są przypadkiem nieśmiertelne ;DDD hahaha , Pozdrawiam i życzę złapania tych ryb KONIECZNIE Z METALOWYM PRZYPONEM ;D LapiePlocie
Kolego pyniek, magnez jest metalem - taki pierwiastek ;-)) Natomiast przyciągać może magnes - ale to na marginesie. A te amury? - no co szkodzi najpierw kupić w Realu karpie po 2 kilo, i uzyć ich na zywca? W końcu nad Ebro, na suma zakłada sie na hak nawet indyki w całości i karpie po 4-5 kilo. JEZUS MARYJKO! A CO NA TO KARPIORZE?! TO ICH MUSI BOLEĆ, ŻE KTOŚ IM KAPRY WYJODO!
Tak jak pyniek mówił koszt łowienia na kwartał to 60 zł ( o ile dobrze pamiętam). A ten bajkopisarz ( kolega którego tak nazywamy gdy nie słyszy) to raczej nie jest wiarygodny i uwierzę mu, że te "amury, basy i co tam jeszcze chcecie" jedzą 0,5 kg karpie.
I tu proszę o odpowiedź.
Czy amur może w ogóle jeść rybki?
Jeszcze nie słyszałem o takim przypadku.
A na marginesie to zapraszam na cegielnie w Kostrzynie koło Poznania na piękne szczupaki i karpie oraz liny. Na prawdę byłem świadkiem, gdy inny kolega złowił 80cm szczupaka. Adrenalina tak mu "podskoczyła" że zachowywał się jakby wciągnął kilogram anfy najlepszej jakości ( żart). Ale łapy mu drżały jakby był 87 letnim pijakiem z parkinsonem ( nie obrażając 87 letnich pijaków z parkinsonem)
Pozdr.
Nie, amur nie jest drapieżnikiem i nie będzie jadł miecha żywych ryb, nawet jak mu sie to każe to robić - ale jak mu to nakazać?! Martwych chyba też nie będzie pożerał. Bo jak się nie je żywych, to martwych raczej też nie! :-)) Dla przykładu ja abarotna - pożeram tylko martwe. Ale mnie nikt nie zmusza. ;-))
dembica 333 hahahah ale zes tekstem zarzucil hahahaha usmialem sie do łez mianowicie chodzi mi o ten tekst : A jak to bassy to LapiePlocie jedz i złów na swój metalowy przypon, tylko rekawiczki załóż hahaha :)
Nie wiem jak jest z amurami ale taki lin czy leszcz też jest wegetarianinem a wiem o przypadkach kiedy się na wirówkę dał skusić. I miał ją w pysku a nie w grzbiecie czy ogonie czyli zrobił to świadomie. Kiedyś też nad jeziorem obserwowałem malutkiego chłopczyka łowiącego malućkie płoteczki. Pakował je do wiadra. Zapytałem po co mu te ryby to mi powiedział że jego ojciec na płotki łowi szczupaki i liny. Wtedy uśmiałem się z tego ale teraz zaczynam się zastanawiać czy słusznie.
LapiePłocie widze ze matka natura ładna Cie wyobraznia obdarzyła:)
Koledzy to niewiarygodne!:D bo to naprawdę było tak: kolega kolegi Pana Zbycha łowił na ciasto ukleje i w czasie holu uklei ją oną wciągnął okoń a że karpie tam również się przezucily na mięcho to okonia zeżarł karp i tego 2kg karpia na koniec 30 kg amur a jego bass 500kg wraz z łódką i wypił połowe wody z jeziora... .. ale się nie urwał bo wędkarz miał przypon, zgadnijcie jaki?:D
Kolega PYNIEK napisał : „Po co ktoś chce te Amury wyławiać? Przecież takie ryby działają jak magnez na karpiarzy, którzy słono zapłacą za łowienie ich wędką. Wystarczy pomyśleć i zarabiać pieniądze. Coraz bardziej nie rozumiem choroby tego Świata. O własnym kraju nie wspomnę...” Moim zdaniem właśnie tu mamy przykład największej choroby tego świata . Choroby którą jest pieniądz i to co ludzie z nim i dla niego potrafią zrobić . Jedni za wszelką cenę próbują na wszystkim zarobić a inni za wszelką cenę za pieniądze chcą wszystko kupić . Za niedługo dojdziemy do tego że dla niektórych wędkarstwo będzie polegało na wyjmowaniu ryb z wody które na haczyk zakładać będą wynajęci płetwonurkowie aby panowie z kasą mogli się zabawić i zaliczać rekordowe wyniki . Czym większa kasa tym większa ryba na haku. :-)) Niestety mamy coraz więcej takich nowobogackich którym się wydaje że wszystko jest tylko dla nich a reszta się nie liczy , gdy oni się bawią niech im hołota nie przeszkadza . Widuję ich często nad wodą jeżdżących na skuterach wodnych , quadach , surfingach i innym sprzęcie , dla zabawy dewastują środowisko naturalne , płoszą ptactwo i zwierzęta . Niejednokrotnie dla zabawy lub złośliwie uprzykrzają życie zwykłym wędkarzom bo oni mają kasę to wszystko im wolno . Gdy jednak oni mają zamiar powędrować to dla nich powinien być przygotowany pełen staw ryb i niech hołota nie przeszkadza . To dla nich zamyka się najpiękniejsze wody i odcinki naszych rzek które przez lata były zagospodarowywane i zarybiane ze składek wszystkich wędkarzy i nadal za naszą kasę są zarybiane i zagospodarowywane. Coraz mniej zaczyna się dbać o pozostałe nasze wody bo liczy się tylko łatwa i szybka kasa . Tych których nie stać na komercyjne łowiska niech płacą składki i moczą kije w ściekach i bezrybnych wodach . Pozdrawiam Grzegorz
Amen.
myślę podobnie, ale ciągle się oszukiwałem ,że może nie jest tak do końca.dzisiaj umarłem bo jest jak piszesz.nie ma nawet sensu rozwijać wywodu,samo sedno. gratuluję spostrzeżeń,współczuję nam wszystkim.na pohybel pyńkom i wszelkiej tandecie.
jak napisal kolega informacje sa niesprawdzone
zarowno leszcz jak i lin potrafi uderzyc w obrotowke choc nie jest drapieznikiem
amur gdy nie ma wystarczajaco roslinnosci rowniez zjada male rybki choc sa to przypadki malo spotykane glownie na stawach chodowlanych
2 kg karpie to juz super przesada.
ale nawet wegetarianin jak glodny to zje schabowe.
z wedkarskim podrowieniem
A już było takie ciekawe forum, jak nigdy się uchachałem po pachy.
Czy wszystko trzeba sprowadzić do ochrony środowiska? Składek? Nowobogackich? Przecież chodzi o amury co żrą inne ryby , tu potrzebni są "faceci w czerni" oni mają takie fajne polaroidy tylko nie wiem gdzie sobie takie sprawić?
Kochani trochę luzu i poczucia chumoru tego nigdy za wiele.
Po co łowimy ryby , żeby sie bawić czy żeby mieć co jeść?
U mnie, w jeziorze jest poniemiecki motocykl z koszem i jeszcze się w nim światło pali..........jak te amury nie będą amurami to ja zgaszę światło w tym motorze.
PDK
withanight88 co do tego tekstu to tak jakoś mi sie skojarzyło ;)
Ale najwazniejsze jest to ze umiemy smiać sie z samych siebie kiedy trzeba ;)
Chodzi mi o wypowiedz "Pozdrawiam i życzę złapania tych ryb KONIECZNIE Z METALOWYM PRZYPONEM ;D LapiePlocie"
Zdziwiło mnie to ale takze wielce pozytywnie zaskoczyło ;)
Tak dalej chłopaki
I oby jak najwiecej było w nas tego poczucia chumoru hahahahaha
I oto mi chodziło. Rozweselić forum. Myślę, że kolega Lapieplocie się na nas nie obraża.
Ta historia z amurami które żrą karpie została wymyślona na doczekaniu. Później troszku zszedłem.
Ale w jednym nie skłamałem. Z tym kolegą "bajkopisarzem". To autentyk. Kiedyś dawno temu gdy pojawiła się FIFA 2003 chwalił się, że ją ma już w czerwcu 2002r. No to pożyczysz ( takie pytanie zadałem)
- Nie mogę. Pożyczyłem kuzynowi, który wyjechał w góry na 2 tyg.
Zrobiliśmy taki teścik z kumplami. Mianowicie zapytaliśmy się o inną grę....
( rozmowa wyglądała tak)
- Ej, masz tą nową grę "Eyesaj olimbarg football"
- No, a jaka fajna...
-To pożycz tylko pzegram płytę i już oddaje.
- Nie mogę. Pożyczyłem kuzynowi, który wyjechał w góry na 2 tyg.
TO autentyk.
No ale jak myślicie. Historia z amurem wyszła czy nie.
No wyszło ale...
kilku chyba chciało uwierzyć hahaha
I mała uwaga chyba zbyt fantazyjna ta historyjka ;)
Lepsza ta którą napisał (celowo nie pisze wymyslił bo jeszcze to nie zostało stwierdzone) LapiePlocie ;)
Bo bardziej wiarygodna.
ale i tak forum weselsze ;)