Reklama
  • Sith2015-07-13 17:58:40

    Oto przykład realizacji konstytucyjnej zasady niezawisłości sądownictwa w naszym "wspaniałym" Kraju:
    http://finanse.wp.pl/kat,1013819,title,Sedzia-zarabia-co-najmniej-6-tys-zl-na-reke-Bez-dodatkow,wid,16780966,wiadomosc.html?ticaid=115371

    Jeśli sędziowie są wynagradzani z budżetu, którym dysponuje Parlament i Rząd, można mówić o "niezawisłości"? Zwłaszcza ciekawym jest przełożenie tego faktu na sądy administracyjne, rozpatrujące spory podatkowe z Fiskusem.
    Czy niezawisły jest sędzia, który wie kto mu płaci? Czy będzie orzekał na korzyść podatnika, czy budżetu? Na korzyść jakiegoś "Kowalskiego", czy "pracodawcy"?
    Jak myślicie?

  • ogtw 2015-07-13 18:33:00

    Żeby sądy były niezawisłe, trzeba najpierw odkryć, który gen odpowiada za oszustwo i ludzi, którzy posiadają taki gen odsunąć od zawodów prawniczych. Odkrycie takiego genu jest warte każdych pieniędzy. Teraz sądy mogą człowieka uznać za winnego, bez żadnych (nawet fałszywych) dowodów. W budynku sądu, zamiast ochroniarza z wykrywaczem metalu powinien stać egzorcysta z wodą święconą.



Reklama
Reklama