Wkrotce skonczy sie u mnie kolejny sezon letni i ryby w Laponii odgrodza sie od wedkarza gruba warstwa lodu. Chcialbym sie podzielic z kolegami kilkoma refleksjami dotyczacymi wedkarzy Polakow ,ktorych co roku poznaje kilkudziesieciu nowych.Otoz : 90% przyjezdzajacych do mnie gosci deklaruje,ze ryb z lowiska praktycznie nie zabiera ewentualnie tylko na kolacje. 10%deklaruje no kill i w zasadzie oni mowia prawde( rzeczywiscie puszczaja ryby)Prawda jest niestety bardzo brzydka. Po 2-3 dniach pobytu zamrazarka jest pelna filetow i pojawia sie problem co ze zlowionymi rybami robic. Oczywiscie sa "wedkarze-przetwornie" przywoza ze soba zgrzewki octu i dziesiatki plastykowych wiaderek po sledziach i zapelniaja je szczupaczym miesem. Najgorsze jest to ,ze wbrew przepisom i zdrowemu rozsadkowi zabijaja okazy przeszlo metrowe. Rekordzisci ze" stolycy" przerabiali tymi sposobami 30kg filetow dziennie. Biedactwa sie nie mogly w samochod na droge powrotna zapakowac....Ciekawe co powiedza,kiedy przy wjezdzie na prom skuszone zapachem rybek przybiegna do nich psy policyjne? Sam lubie i zjadam ryby,ale wyczuwam mrozona rybe na 5 metrow i stokroc wole swiezego okonia od tego mrozonego.Ten sezon obdazyl nas niesamowita iloscia sandacza. Nie wiem skad i dlaczego ,ale zawodowi lapacze (Pozdrawiam Grzeskow i Dziubkow) potrafili dziennie zlowic 100szt sandacza. Chyle czolo przed tymi kolegami ktozy oparli sie checi zabrania wszystkich ryb i przeksztalcenia je w filety.Wiekszosc kolegow jest naprawde ok . Ale te kilkanascie procent miesiarzy naprawde psuje obraz wedkarza -Polaka zagranica. Ostatnio znajomy Szwed zapytal mnie czemu za moja lodzia dzien w dzien jest wleczonych 20 szczupakow na agrafkach? Co ci ludzie robia z taka iloscia ryb? To zdjecie to jedna z trzech taczek ryb przywiezionych jednego dnia....
Mój post nie ma być czepianiem się Twojej osoby Tomku więc tak tego nie odbieraj:)
Lecz czy nie mógł byś najnormalniej w świecie wyznaczyć własnych limitów? Kto by zrozumiał to by zrozumiał i wrócił do Ciebie, a kto nie to kij mu w oko. Oczywiście zdaję sobie sprawę że dla Ciebie to zarobek, bo rozumiem iż jesteś przewodnikiem lecz jak byś od razu postawił jasno sprawę to byś nie musiał patrzeć na tą rzeź a i przy okazji ludzie by Ciebie szanowali jako człowieka z zasadami. Myślę że warto było by zaryzykować.
Problem w tym,ze ja wyznaczylem limity. Tylko niestety nie moge pilnowac ( z oczywistych wzgledow) kazdej lodzi i kazdego wedkarza. Mysle,ze to bardziej kwestia etyki niz przepisow.
Skoro ustanowiłeś limity to zmienia postać rzeczy. Lecz jeśli masz innych ludzi na Twoich łódkach to powinni oni przecież przestrzegać Twoich wytycznych, prawda? Bo rozumiem że są zatrudnieni u Ciebie. Jeśli nie to wyprowadź mnie z błędu i wyjaśnij sytuację.
Problem w tym,ze ja wyznaczylem limity. Tylko niestety nie moge pilnowac ( z oczywistych wzgledow) kazdej lodzi i kazdego wedkarza. Mysle,ze to bardziej kwestia etyki niz przepisow. To jest troszkę chore,a nawet bardzo. Nie wiem co można w takiej sprawie powiedzieć. Bo szybko w ten sposób z eldorada, stanie się kolejną pustynią jak nasze krajowe wody.
Mam pytanie, Czy tam nie ma prawdziwych limitów. Bo mniemam że jest to łowisko w Szwecji, a ty tylko wynajmujesz ludziom łodzie? Co tamtejsze przepisy na to.
Może rozwiązaniem by było ustalenie też kaucji, dość wysokiej, i jak ktoś przekroczy choć raz limit, traci ją. Narazie koledzy tylko pytają Cię dlaczego, Ci żądni mięsa rybiego, tyle ryb zabierają. Później może obrócić się w niechęć do twojej osoby i twego interesu...
Uwierz mi ja znam takie łowiska gdzie sami wędkarze zdziesiątkowali populacje i nie trzeba było rybaków, no czasami tylko kłusol im pomógł. I teraz tam nawet o wymiar trudno. Bo jak już trafi na wędkę to znika w siatce. Zresztą są tacy, co i niewymiarowemu nie przepuszczą...
Ja kiedys zwróciłem mięsiarzom uwage i skończyło się to dwoma złamaniami ręki i paru żeber czego skutki coraz silniej odczuwam,można ztym walczyc ale nie w pojedynke
nie tylko w Szwecji, ale i w innych krajach Polacy sieją spustoszenie. nawet w UK, gdzie jest zakaz zabierania. wiem bo widziałem i słyszałem co wyprawiają, a tam gdzie go nie ma to szkoda gadać. taką właśnie mamy później opinie za granicą. ja nie zabieram ryb z łowisk na których łowię i polecam wszystkim wypuszczać. ;) "RYBY NIE GRZYBY I PRZEZ NOC NIE UROSNĄ ."
Troche to przypomina walke z wiatrakami. Czasami wydaje mi sie,ze co niektorzy "wedkarze chca odlowic koszty wyprawy. Zrozumiale jest dla mnie,ze ktos zabiera pare filetow,ale pustoszenie lowiska z duzych okazow to zwykle barbarzynstwo. Wynajmuje dom i lodzie ,paranoja by bylo sprawdzanie ludziom toreb. Jedno jest pewne,nie chce juz miesiarzy u siebie. Serce mi krwawilo kiedy zobaczylem 120cm szczupaka walonego w leb kolkiem. Na szczescie jezioro jest duze i polaczone z duza rzeka ktora wedruja ryby co roku z Zatoki Botnickiej,wiec pewnie niepredko ich braknie. Ale jakies zasady powinien miec kazdy w glowie. Jestes glodny zabierz i zjedz. Obdarowywanie rybami rodziny i znajomych to zwykla glupota.
Gdyby nie miesiarskie zapedy wielu naszych kolego po kiju to bysmy nie musieli wyjezdzac za granice w poszukiwaniu ryb dajacych emocje... ale co mokzna zrobic? Przeciez im wolno...
Z mieszanymi odczuciami przeczytałem Twoje utyskiwania publiczne na klientów , na których zarabiasz napewno reklamujesz jako"eldorado" wiec trzeba sie liczyć z różnymi zachowaniami ludzi bo nie wszyscy są jednakowi . Natomiast takie brudy należało by załatwiać na swoim podwórku a nie na forum. Podejrzewam że w ten sposób zrobiłeś sobie antyreklamę, bo nie każdy "wędkarz"teraz przyzna się ze był u Tomka w Szwecji na rybach, natomiast przyjadą tacy chętnie których właśnie krytykujesz.
Troche to przypomina walke z wiatrakami. Czasami wydaje mi sie,ze co niektorzy "wedkarze chca odlowic koszty wyprawy. Zrozumiale jest dla mnie,ze ktos zabiera pare filetow,ale pustoszenie lowiska z duzych okazow to zwykle barbarzynstwo. Wynajmuje dom i lodzie ,paranoja by bylo sprawdzanie ludziom toreb. Jedno jest pewne,nie chce juz miesiarzy u siebie. Serce mi krwawilo kiedy zobaczylem 120cm szczupaka walonego w leb kolkiem. Na szczescie jezioro jest duze i polaczone z duza rzeka ktora wedruja ryby co roku z Zatoki Botnickiej,wiec pewnie niepredko ich braknie. Ale jakies zasady powinien miec kazdy w glowie. Jestes glodny zabierz i zjedz. Obdarowywanie rybami rodziny i znajomych to zwykla glupota.
Tak więc widzę, że po raz kolejny reklamujesz swoją ofertę bo jak inaczej można nazwać ten "niesmaczny" i kontrowersyjny post? Zdjęcie z pełną taczką bądź co bądź ładnych szczupaków niby nieetyczne ale pokazujące jakie ryby są w łowisku i na pewno będą bo jezioro duże i rzeka duża itp.... Ja od pierwszych Twoich postów na tym forum traktuje je jako komercyjna reklamę. A z wiatrakami to walczył "błędny rycerz" a Ty myślę jak byś chciał to byś do takich zachowań nie dopuścił. Nie przestrzegają ustalonych zasad to pakować walizki i do domu ale przecież to KLIENCI - zapłacili więc ...........
Z mieszanymi odczuciami przeczytałem Twoje utyskiwania publiczne na klientów , na których zarabiasz napewno reklamujesz jako"eldorado" wiec trzeba sie liczyć z różnymi zachowaniami ludzi bo nie wszyscy są jednakowi . Natomiast takie brudy należało by załatwiać na swoim podwórku a nie na forum. Podejrzewam że w ten sposób zrobiłeś sobie antyreklamę, bo nie każdy "wędkarz"teraz przyzna się ze był u Tomka w Szwecji na rybach, natomiast przyjadą tacy chętnie których właśnie krytykujesz.
Coś ci sie Bernard pomyliło. O jakim swoim podwórku ty mówisz. Właśnie ta zasada pozwala tym wszystkim robić dalej to co robią bo nikt im uwagi nie zwróci. Natomiast jak zwrócusz to ci odpowie, ze to jego podwórko a tobie nic do tego. W ten sposób kołtuństwo ma się całkiem dobrze w naszym kochanym kraju. Gdyby było ogólne i publiczne potępienie takiego zachowania to, przynajmniej, niektórzy by się zastanowili i dzieci też by uczyli podstawowych zasad kultury. Ten problem dotyczy nie tylko ryb ale całości życia. Jak kiedyś usłyszałem od oszczyjmurka -gdzie sie pchasz stara krowo - to pomyślałem, że już się tak pop.....ło że czas umierać. Za moich czasów to sami koledzy by odrzucili takiego chama. A w tej sytuacji to od razu dostałby w pałę od najbliższego MĘŻCZYZNY. A może jestem w błędzie i to mięso biorą ci co przeżyli Oswięcim i obawiają się głodu? Zapamiętaj takie powiedzenie - Ty z wiochy możesz wyjechać ale wiocha z ciebie nie wyjedzie. Pisząc wiocha mam na mysli nie to skąd pochodzą ale, że zachowują się gorzej jak wieśniak średniowieczny.
Z mieszanymi odczuciami przeczytałem Twoje utyskiwania publiczne na klientów , na których zarabiasz napewno reklamujesz jako"eldorado" wiec trzeba sie liczyć z różnymi zachowaniami ludzi bo nie wszyscy są jednakowi . Natomiast takie brudy należało by załatwiać na swoim podwórku a nie na forum. Podejrzewam że w ten sposób zrobiłeś sobie antyreklamę, bo nie każdy "wędkarz"teraz przyzna się ze był u Tomka w Szwecji na rybach, natomiast przyjadą tacy chętnie których właśnie krytykujesz.
No przecież o to chodzi.. taczka pełna szczupaków to najlepsza reklama. :)
Przeczytałem pozostałe posty i widzę, że wielu uważa, że jest OK. Na wpis - chciałbym miec takie problemy na swoim łowisku. Widocznie to tolerujesz skoro miesiarze, za kasę wykosili co łowisko i nic nie zrobiłeś więc takie zachowanie polaków cie pewnie nie razi. Obtłuklem sie trochę po Europie i nieraz musiałem udawac, że nie znam polskiego. Co, myślisz, że to jest przyjemne? Przyjemnym nie jest jak , kiedyś syn pisał, ze policja sciga polaków bo łapią i jedzą łabędzie. Tu o pokoleń leżą moi przodkowie i chyba ja tez zostanę chociaż już wszyscy powyjeżdżali a ktoś mi będzie pisał, że trzeba to załatwiac na swoim podworku. No to weź kałacha i wywal tych tych paru aby nie psuli nam zycia na zewnątrz jak i na tym naszym podwórku. A jak to zrobisz to ja mogę za ciebie siedzieć. Krew człowieka zalewa jak niektórzy uzalają się , że nie ma ryb a jak ktoś opisuje mięsiarstwo to mówią, że to nic takiego, że to reklama itp bzdety. Może lepiej napiszcie prace doktorska na temat swojej etyki to przynajmniej będzie kasa,. Moderator nie wycinaj mojego wpisu.
Przeczytałem pozostałe posty i widzę, że wielu uważa, że jest OK. Na wpis - chciałbym miec takie problemy na swoim łowisku. Widocznie to tolerujesz skoro miesiarze, za kasę wykosili co łowisko i nic nie zrobiłeś więc takie zachowanie polaków cie pewnie nie razi. Obtłuklem sie trochę po Europie i nieraz musiałem udawac, że nie znam polskiego. Co, myślisz, że to jest przyjemne? Przyjemnym nie jest jak , kiedyś syn pisał, ze policja sciga polaków bo łapią i jedzą łabędzie. Tu o pokoleń leżą moi przodkowie i chyba ja tez zostanę chociaż już wszyscy powyjeżdżali a ktoś mi będzie pisał, że trzeba to załatwiac na swoim podworku. No to weź kałacha i wywal tych tych paru aby nie psuli nam zycia na zewnątrz jak i na tym naszym podwórku. A jak to zrobisz to ja mogę za ciebie siedzieć. Krew człowieka zalewa jak niektórzy uzalają się , że nie ma ryb a jak ktoś opisuje mięsiarstwo to mówią, że to nic takiego, że to reklama itp bzdety. Może lepiej napiszcie prace doktorska na temat swojej etyki to przynajmniej będzie kasa,. Moderator nie wycinaj mojego wpisu.
zgadzam się. i do tego zawsze mówią, że to wina wyłącznie rybaków i kłusoli. też trochę jeździłem po europie i naprawdę trzeba było udawać, że się nie zna polskiego. Byłem kiedyś w Holandii i tamtejsi rolnicy, czy ogrodnicy sprzedawali swoje produkty przy drodze. była torba np z jabłkami i kartka ile trzeba pieniędzy wrzucić za nie do skrzynki, a polak wiadomo, jak nikogo niema i nikt nie pilnuje to poco płacić. to są pozostałości po poprzednim systemie i tak szybko to się nie zmieni. znam takich co na łowiskach prywatnych, gdzie trzeba płacić za rybę zabierają wszystko co złowią bo im szkoda wypuścić. pytam się takiego; do czego ci 20 karpi? przecież w każdej chwili możesz przyjechać i sobie złowić. a on na to; "gdybym złapał 30 to i 30 zabiorę", ba jak się pochwalić inaczej, jaki to wędkarz z niego. jak byłem młodszy to pytali mojego ojca gdzie syn? na rybach. a dużo to syn przywozi? no nic panie . a to słaby z niego rybak. takie przekonania są do tej pory.
Jak tak się zgadzacie i taka "mocna z was grupa" przeciwko temu co napisałem z wielkim przymrużeniem oka i szerokim uśmiechem na twarzy to zróbcie coś z tym.
Ja wam powiem co trzeba zrobić, nie powiem wam jednak jak bo tego nikt nie wie (albo nie chce zrobić). :)))
Jak tak się zgadzacie i taka "mocna z was grupa" przeciwko temu co napisałem z wielkim przymrużeniem oka i szerokim uśmiechem na twarzy to zróbcie coś z tym.
Ja wam powiem co trzeba zrobić, nie powiem wam jednak jak bo tego nikt nie wie (albo nie chce zrobić). :)))
Krzysztof to jest nieuniknione jak fotoradary i krokodylki na drogach. gdyby każdy jeździł przepisowo i budżet państwa był pełny, to by kontrole i mandaty nie były potrzebne. w Szwecji z tego co wiem mandaty są adekwatne do zarobków. kara i jeszcze raz kara taka aby zabolała każdego nie tylko biedaka. u mnie w kole w tym roku jest górny wymiar szczupaka, sandacza i limit okonia i co z tego, jak już niema takich okazów. masz swoiste poczucie humoru, za to Cię lubię, ale czytają to też (albo w większości) ludzie bez poczucia humoru i po obejrzeniu twojego filmiku i paru twoich wypowiedziach wywnioskują, że wędkarstwo to jak najwięcej nałowić i zabić. to nie średniowiecze! wiemy co trzeba zrobić i pomału się to udaje tylko nie przeszkadzaj jak nie chcesz pomóc. w tej chwili wędkarstwo to raczej pasja niż sposób aby przeżyć i tak to należy postrzegać. zaraz pewnie pojawi się głos,że go stać na wszystko, a ryby zabija bo lubi wiedzieć co je. jak kogoś stać to zapłaci za świeżą rybę nawet z drugiego końca świata. kury, świnie, kaczki też sami łapiecie???
Tylko że znam mnóstwo osób które dostały na drodze mandaty czy nawet poważniejsze kary. Nie znam jednak nikogo kto dostał karę za kłusowanie a kłusowników nad wodą widziałem w swoim życiu mnóstwo.
zaraz pewnie pojawi się głos,że go stać na wszystko, a ryby zabija bo
lubi wiedzieć co je. jak kogoś stać to zapłaci za świeżą rybę nawet z
drugiego końca świata. kury, świnie, kaczki też sami łapiecie???
Przeczytaj to co napisałeś i zastanów sie spokojnie bez zbytnich emocji, żyjemy w realnym świecie. Odpowiedz sobie na pytanie co jest dla ciebie świeża ryba ?
zgadza się. niema co sie dziwić u nas za gwałt dostaje się góra 8 lat z czego po połowie się wychodzi, albo za pobicie ze skutkiem śmiertelnym 4 i po 2 na wolność to już w ogóle parodia można powiedzieć w odniesieniu do ryb; ja nie zabiłem tylko pobiłem rybę na śmierć;) masakra z tym polskim prawem.
Kary adekwatne w Polsce do zarobków ? Zbynio33 hahaha nie rozśmieszaj mnie ;) Mogę na lewo biznes kręcić, jeździc nowym Mercedesem i zapłacę mniejszy mandat niż ktoś, kto jeździ 15 letnim golfem i zarabia 1500zł. A co do sprawy, to podejrzewam, ze jak tak dalej pójdzie to za granicą wprowadzi się surowe limity dla wędkarzy i dotkliwe kary za ich łamanie i będzie wsio.Mentalności wielu Polaków nie zmienisz, bo to pozostało z czasów PRLu, czyli mi się wszystko należy. A co do kolegi, który założył ten wątek, to jestem przekonany,że jak byś chciał to byś mógł to ukrócić ale twój biznes mógłby to poważnie odczuć, bo jeśli Ty nie pozwolisz na taki proceder, to znajdzie się dziesięciu innych, którym na etyce nie zależy i na to pozwolą, więc Szanowna Brac Mięsiarska się wybierze do nich.
zaraz pewnie pojawi się głos,że go stać na wszystko, a ryby zabija bo
lubi wiedzieć co je. jak kogoś stać to zapłaci za świeżą rybę nawet z
drugiego końca świata. kury, świnie, kaczki też sami łapiecie???
Przeczytaj to co napisałeś i zastanów sie spokojnie bez zbytnich emocji, żyjemy w realnym świecie. Odpowiedz sobie na pytanie co jest dla ciebie świeża ryba ?
może jakaś podpowiedź???? przeczytaj jeszcze raz co napisałem to zrozumiesz. mała podpowiedź koledzy z Norwegi latają po wódkę do polski bo jest taniej (razem z przelotem) i o każdej porze.
Coś ci sie Bernard pomyliło. O jakim swoim podwórku ty mówisz. Właśnie
ta zasada pozwala tym wszystkim robić dalej to co robią bo nikt im uwagi
nie zwróci. Natomiast jak zwrócusz to ci odpowie, ze to jego podwórko a
tobie nic do tego. W ten sposób kołtuństwo ma się całkiem dobrze w
naszym kochanym kraju.
Jako wychowawca młodzieży staraj sie czytać i zrozumieć to co inny chciał przekazać. Przecie sam sobie zaprzeczasz.
No przecież o to chodzi.. taczka pełna szczupaków to najlepsza reklama. :)
Irek nie chciałem aż tak to nazwać, ale w 100% masz takie jak i ja zdanie. Podobnie jak inni drażni ich to co sami praktykują dla kasy,kropka.
mała podpowiedź koledzy z Norwegi latają po wódkę do polski bo jest taniej (razem z przelotem) i o każdej porze.
Bo są mało przedsiębiorczy wódki Polskiej jest w każdym kraju europejskim w drugim obiegu pod dostatkiem, natomiast po lekarstwa do fryzjera dentysty przylatuja przy okazji autochtoni. Ale co to ma wspólnego ze świeżą ryba chyba że kupisz u klienta który wrócił od Tomka z Szwecji a nie w sklepie.
Kary adekwatne w Polsce do zarobków ? Zbynio33 hahaha nie rozśmieszaj mnie ;) Mogę na lewo biznes kręcić, jeździc nowym Mercedesem i zapłacę mniejszy mandat niż ktoś, kto jeździ 15 letnim golfem i zarabia 1500zł. A co do sprawy, to podejrzewam, ze jak tak dalej pójdzie to za granicą wprowadzi się surowe limity dla wędkarzy i dotkliwe kary za ich łamanie i będzie wsio.Mentalności wielu Polaków nie zmienisz, bo to pozostało z czasów PRLu, czyli mi się wszystko należy. A co do kolegi, który założył ten wątek, to jestem przekonany,że jak byś chciał to byś mógł to ukrócić ale twój biznes mógłby to poważnie odczuć, bo jeśli Ty nie pozwolisz na taki proceder, to znajdzie się dziesięciu innych, którym na etyce nie zależy i na to pozwolą, więc Szanowna Brac Mięsiarska się wybierze do nich.
już niedługo mamy dziurę Tusk Ci nie pozwoli na lewo kręcić to kuleczkę z nosa....;)) a tak serio to ile na lewo ukręcisz żeby sąsiad nie widział. pomału się to zmienia. skarbówka siedziała u mnie 2 dni i nie daj borze, żebym nie miał faktury na jakiś sprzęt albo umowy. a co do mandatu tam jeśli zrobisz jakieś poważniejsze wykroczenie to konfiskata auta może być nawet ferrari za 3000000 zł i idzie pod młotek.
mała podpowiedź koledzy z Norwegi latają po wódkę do polski bo jest taniej (razem z przelotem) i o każdej porze.
Bo są mało przedsiębiorczy wódki Polskiej jest w każdym kraju europejskim w drugim obiegu pod dostatkiem, natomiast po lekarstwa do fryzjera dentysty przylatuja przy okazji autochtoni. Ale co to ma wspólnego ze świeżą ryba chyba że kupisz u klienta który wrócił od Tomka z Szwecji a nie w sklepie.
gdybyś czytał uważnie to byś zrozumiał, że chodzi mi szybkość połączenia a nie o przedsiębiorczość. czyli można i w sklepie. w końcu zrozumiałeś.
To wymień mi te sklepy, "markety"hurtownie duże wszystko bazuje na rybach z ferm chodowlanych nawet już w tej chwili ryba morska jest w fermach morskich produkowana. Jeżeli ty uważasz że to jest ryba świeża to pewno wychowałeś się na kurczakach świeżych z ferm sprzedawanych w sklepie
Coś ci sie Bernard pomyliło. O jakim swoim podwórku ty mówisz. Właśnie
ta zasada pozwala tym wszystkim robić dalej to co robią bo nikt im uwagi
nie zwróci. Natomiast jak zwrócusz to ci odpowie, ze to jego podwórko a
tobie nic do tego. W ten sposób kołtuństwo ma się całkiem dobrze w
naszym kochanym kraju.
Jako wychowawca młodzieży staraj sie czytać i zrozumieć to co inny chciał przekazać. Przecie sam sobie zaprzeczasz.
No przecież o to chodzi.. taczka pełna szczupaków to najlepsza reklama. :)
Irek nie chciałem aż tak to nazwać, ale w 100% masz takie jak i ja zdanie. Podobnie jak inni drażni ich to co sami praktykują dla kasy,kropka.
Ten cytat to ja napisałem i nie jestem żadnym wychowawcą młodzieży. Co ma do tego młodzież. Jak ktoś jest miesiarzem to wiek nie ma tu nic do znaczenia. Znam i takich i takich. Dobrym objawem jest to, że tych dibrych jest o wiele wieecej. Ja swoją swiadomość nabywalem najpierw od ojca a potem ciężką pracą w przemysle. Dlaczego mam sięgac do twojego mózgu i domyślać się że co innego piszesz a co innego myślisz.
Może to jest całkiem inaczej. naucz się, że nie sztuka mówic co sie wie a potem w metny sposób się z tego wycofywać ale powinno się wiedzieć co się mówi. Przynajmniej na forum które czytaja ludzie o róznym spojrzeniu na zycie a nie znający się tak dobrze, ze wiedzą co mozesz myśleć mimo, ze piszesz inaczej. Załóż post z zartami i uzywaj sobie do woli.
Niby to w czym sam sobie zaprzeczam. Sam poczytaj dokładnie.
Może to jest całkiem inaczej. naucz się, że nie sztuka mówic co sie wie a
potem w metny sposób się z tego wycofywać ale powinno się wiedzieć co
się mówi.
Tu trafiłeś w sedno ,tylko przeczytaj post rozpoczynający wątek tematu ,i podejrzewam że uspokoisz swoje emocje (czytaj uważnie)
Może to jest całkiem inaczej. naucz się, że nie sztuka mówic co sie wie a
potem w metny sposób się z tego wycofywać ale powinno się wiedzieć co
się mówi.
Tu trafiłeś w sedno ,tylko przeczytaj post rozpoczynający wątek tematu ,i podejrzewam że uspokoisz swoje emocje (czytaj uważnie)
Bernard. Mnie nie obchodzi facet co sie reklamuje czy nie reklamuje. Natomiast wypowiedzi biore całkiem serio bo ludzie wypowiadaja swoje zdanie. twoje tez tak odbieram i nie lekceważę dlatego mnie rusza. Czy myslisz, ze jak młody czyta to juz zrozumie, że sobie jaja robi? Jezeli ktos kpi to powinien robić w sposób bardziej widoczny. To przeciez nie jest program zgaduj zgadula. A to, że są tacy co piszą tak a robią inaczej to też zetknąłem sie z taką sytuacją. na blogu super wzorowy a nasi straznicy dowalili mu mandat z nieprzepisowe połowy. Ale to sytuacja ,, na miejscu" i dało sie sprawdzic.
To wymień mi te sklepy, "markety"hurtownie duże wszystko bazuje na rybach z ferm chodowlanych nawet już w tej chwili ryba morska jest w fermach morskich produkowana. Jeżeli ty uważasz że to jest ryba świeża to pewno wychowałeś się na kurczakach świeżych z ferm sprzedawanych w sklepie
po mięsie z ferm dziewczynkom w wieku 7 lat rosną piersi, 9 lat dojrzewają , w wieku 11 rosną im wąsy.;))) jeśli będziesz w okolicy to zapraszam serdecznie do siebie. kolega nam przywiezie świeżą rybkę na tel. w każdej postaci (w okolicy jest pełno hodowli mogę Ci polecić gdzie bez paszy) i przy okazji wódkę. wędliny też mamy swojskie i nie są w cale droższe od tych z marketu. a nawet tańsze bo płacisz za mięso, a nie za dodatki. nie mówie tu o kiełbasie za 5 zł kg. naprawdę serdecznie zapraszam! Jak można być tak ograniczonym jak ty????!!! kto Ci każe łazić po marketach, zastanów się, uspokój i przeczytaj jeszcze raz.
Jak można być tak ograniczonym jak ty????!!! kto Ci każe łazić po marketach, zastanów się, uspokój i przeczytaj jeszcze raz.
Dziękuje że wreszcie mnie doceniłeś.
tak , bo widzę, że trzeba mówić dosadnie, aby ktoś zrozumiał. wg Ciebie jak ktoś nie złowi i nie przytaszczy ryby do domu to nie zje świeżej.:))) co mają powiedzieć ci ,którzy nie są wędkarzami?? myślisz, że jedzą stare leżące w siatkach po 2 dni, albo nakarmione paszą i Bóg wie czym jeszcze ryby. daj spokój. o czym Ty piszesz?? piszesz jasno i wyraźnie, że jak nie złowisz to ryba nie świeża. jeszcze raz się zastanów do czego namawiasz, a wnioski jak ktoś Cię przeczyta i nie daj Boże się wzoruje wyciągnie tylko jedne; trzeba łowić i zabierać ryby z łowiska, żeby wiedzieć co się je, a więc wszyscy nad wodę i pustoszmy nasze wody.
tak , bo widzę, że trzeba mówić dosadnie, aby ktoś zrozumiał. wg Ciebie jak ktoś nie złowi i nie przytaszczy ryby do domu to nie zje świeżej.:))) co mają powiedzieć ci ,którzy nie są wędkarzami?? myślisz, że jedzą stare leżące w siatkach po 2 dni, albo nakarmione paszą i Bóg wie czym jeszcze ryby. daj spokój. o czym Ty piszesz?? piszesz jasno i wyraźnie, że jak nie złowisz to ryba nie świeża. jeszcze raz się zastanów do czego namawiasz, a wnioski jak ktoś Cię przeczyta i nie daj Boże się wzoruje wyciągnie tylko jedne; trzeba łowić i zabierać ryby z łowiska, żeby wiedzieć co się je, a więc wszyscy nad wodę i pustoszmy nasze wody.
to jest chore.
Miałem już nie pisać w tym wątku bo zszedł na zupełnie inne tory. Lecz to co tu pisze @zbynio33, to podkreślone, to totalna bzdura. Wybacz ale mieszkam pod Toruniem, miasto 200 tys, z wiochami wokół ok ćwierć milona ludzi. I wiesz gdzie można kupić świeżą rybę? Tylko w Makro oraz w Lubiczu w hodowli pstrąga, pstrąga który jest paszony samą chemią-smaczny prawda...? I NIGDZIE INDZIEJ!!!
Niestety ale ty zbynio33, kurde co to za klient nawet nie ma w profilu imienia, piszesz bzdety udając wszechwiedzącego. A takim nie jesteś. Bernard ma całkowitą rację: jak sobie nie złowisz SAM RYBY to nie zjesz jej świeżej bo te z super i hipermarketów mają więcej lodu niż samej ryby. W rybnych podobnie, ryby tzw. "świeże" leżą w taki stanie że miałbym opory dać je mojemu kotu. I tak jest w znakomitej większości Polski, niestety. Jedynie na wybrzeżu oraz Warmii i Mazurach rybka jest dostępna "od ręki" dla przeciętnego Kowalskiego. Podkreślam przeciętnego a nie człowieka którego stać na przejechanie kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu kilosów po 2 kilo faktycznie świeżego leszcza czy szczupaka. Ale pewno ciężko to zrozumieć nawiedzonemy C&Rowcowi...
Przeczytałem pozostałe posty i widzę, że wielu uważa, że jest OK. Na wpis - chciałbym miec takie problemy na swoim łowisku. Widocznie to tolerujesz skoro miesiarze, za kasę wykosili co łowisko i nic nie zrobiłeś więc takie zachowanie polaków cie pewnie nie razi. Obtłuklem sie trochę po Europie i nieraz musiałem udawac, że nie znam polskiego. Co, myślisz, że to jest przyjemne? Przyjemnym nie jest jak , kiedyś syn pisał, ze policja sciga polaków bo łapią i jedzą łabędzie. Tu o pokoleń leżą moi przodkowie i chyba ja tez zostanę chociaż już wszyscy powyjeżdżali a ktoś mi będzie pisał, że trzeba to załatwiac na swoim podworku. No to weź kałacha i wywal tych tych paru aby nie psuli nam zycia na zewnątrz jak i na tym naszym podwórku. A jak to zrobisz to ja mogę za ciebie siedzieć. Krew człowieka zalewa jak niektórzy uzalają się , że nie ma ryb a jak ktoś opisuje mięsiarstwo to mówią, że to nic takiego, że to reklama itp bzdety. Może lepiej napiszcie prace doktorska na temat swojej etyki to przynajmniej będzie kasa,. Moderator nie wycinaj mojego wpisu.
Masz pełną rację mnie też jest wstyd za Polaków. Nie będę rozwijał tego tematu, bo musiałbym bluzgać i nie chciałbym się narazić niewinnym, bo pzrecież są i dobrzy Polacy":):) Problem jest w tym, że nie tylko na tym forum, ale i wszędzie nie ma z kim o tym pogadać, tylko poruszysz temat i od razu dostajesz kołkiem po łbie. A dlaczego? A no dlatego, że jesteśmy otoczeni polskimi mięsiarzami. To tak jak wejść między kiboli z szalikiem przeciwnej drużyny. Trudno zwalczyć polski problem mięsiarstwa, kiedy twoje słowa czytają właśnie tacy, co chętnie natrzepaliby 100 takich taczek szczupaków. Zeżreć, nasprzedawać, rozdać znajomym i sąsiadom, kotom, świniom i jeśli jeszcze zostanie to wyrzucić, to polska mentalność. Co do tych samochodów pełnych ryb. Jeśli w naszym kraju panuje teoria, że "karta musi się zwrócić", to co Polak mówi w Szwecji, kiedy musi zapłacić za tydzień łowienia 2 tyś zł? Odpowiedź nasuwa się sama. Mam nadzieję, że skandynawowie się opamiętają i wprowadzą kontrolę graniczną. Jak ja bym chciał przeczytać w prasie i obejrzeć w wiadomościach, że Polak otrzymał 10 tysięcy euro kary za kłusownictwo
tak , bo widzę, że trzeba mówić dosadnie, aby ktoś zrozumiał. wg Ciebie jak ktoś nie złowi i nie przytaszczy ryby do domu to nie zje świeżej.:))) co mają powiedzieć ci ,którzy nie są wędkarzami?? myślisz, że jedzą stare leżące w siatkach po 2 dni, albo nakarmione paszą i Bóg wie czym jeszcze ryby. daj spokój. o czym Ty piszesz?? piszesz jasno i wyraźnie, że jak nie złowisz to ryba nie świeża. jeszcze raz się zastanów do czego namawiasz, a wnioski jak ktoś Cię przeczyta i nie daj Boże się wzoruje wyciągnie tylko jedne; trzeba łowić i zabierać ryby z łowiska, żeby wiedzieć co się je, a więc wszyscy nad wodę i pustoszmy nasze wody.
to jest chore.
Miałem już nie pisać w tym wątku bo zszedł na zupełnie inne tory. Lecz to co tu pisze @zbynio33, to podkreślone, to totalna bzdura. Wybacz ale mieszkam pod Toruniem, miasto 200 tys, z wiochami wokół ok ćwierć milona ludzi. I wiesz gdzie można kupić świeżą rybę? Tylko w Makro oraz w Lubiczu w hodowli pstrąga, pstrąga który jest paszony samą chemią-smaczny prawda...? I NIGDZIE INDZIEJ!!!
Niestety ale ty zbynio33, kurde co to za klient nawet nie ma w profilu imienia, piszesz bzdety udając wszechwiedzącego. A takim nie jesteś. Bernard ma całkowitą rację: jak sobie nie złowisz SAM RYBY to nie zjesz jej świeżej bo te z super i hipermarketów mają więcej lodu niż samej ryby. W rybnych podobnie, ryby tzw. "świeże" leżą w taki stanie że miałbym opory dać je mojemu kotu. I tak jest w znakomitej większości Polski, niestety. Jedynie na wybrzeżu oraz Warmii i Mazurach rybka jest dostępna "od ręki" dla przeciętnego Kowalskiego. Podkreślam przeciętnego a nie człowieka którego stać na przejechanie kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu kilosów po 2 kilo faktycznie świeżego leszcza czy szczupaka. Ale pewno ciężko to zrozumieć nawiedzonemy C&Rowcowi...
Sam jesteś nawiedzony. Że pod Toruniem nie kupisz gdzie indziej ryby, jak w markecie? Przecież kłusole nie będą się afiszować. Handel na czarnym rynku kwitnie w najlepsze, a ty chyba żyjesz na alternatywnym świecie, skoro gadasz takie farmazony:) W łodzi skupowane są ryby do ZOO pochodzące z zimowisk pod zaporą na Jeziorsku, ale zoo ogłoszenia nie daje, po prostu dowożą je filcowane dziady nieoficjalnie. Połowa restauracji w Toruniu to ryby z Wisły, zarówno te z "legalnych" siat, jak i kłusownictwa. Temat długi nie chce mi się pisać, Idź na targ i pogadaj z ludźmi, zaraz wskażą ci kto rybkę ma. Tylko cicho sza
Ty masz jakąś manię mięsiarzy ?! Wszędzie dookoła Ciebie są mięsiarze, którzy dzień i noc wyłapują Ci ryby i wożą ciężarówkami do domu aby każdy mógł się nażreć. Oczywiście ludzie dzień w dzień wpierdzielają ryby bo nic innego nie lubią. Rzeczywiście mi jako spinningiście, który wydaje rocznie około 1000zł sprzęt i przynęty, kosztów benzyny, której samochód mi wypala około 12l/100km, te kilka rybek które zjem w ciągu roku zwraca te wszystkie koszty i zabieram ryby tylko i wyłącznie dlatego, że musi mi się zwrócić. Popieram Tomasa81, jak sobie nie złapiesz, to sobie świeżej nie zjesz. ;) Chcecie mnie bluzgac bądź nawracac na fanatyczne C&R ? To róbcie to nad wodą w cztery oczy ;)
Ty masz jakąś manię mięsiarzy ?! Wszędzie dookoła Ciebie są mięsiarze, którzy dzień i noc wyłapują Ci ryby i wożą ciężarówkami do domu aby każdy mógł się nażreć. Oczywiście ludzie dzień w dzień wpierdzielają ryby bo nic innego nie lubią. Rzeczywiście mi jako spinningiście, który wydaje rocznie około 1000zł sprzęt i przynęty, kosztów benzyny, której samochód mi wypala około 12l/100km, te kilka rybek które zjem w ciągu roku zwraca te wszystkie koszty i zabieram ryby tylko i wyłącznie dlatego, że musi mi się zwrócić. Popieram Tomasa81, jak sobie nie złapiesz, to sobie świeżej nie zjesz. ;) Chcecie mnie bluzgac bądź nawracac na fanatyczne C&R ? To róbcie to nad wodą w cztery oczy ;)
Po prostu rzygać mi się chce po przeczytaniu twojego posta. Jak wyżej napisałem nie chcę obrazić "dobrych Polaków":), ale ty to jesteś Polak
tak , bo widzę, że trzeba mówić dosadnie, aby ktoś zrozumiał. wg Ciebie jak ktoś nie złowi i nie przytaszczy ryby do domu to nie zje świeżej.:))) co mają powiedzieć ci ,którzy nie są wędkarzami?? myślisz, że jedzą stare leżące w siatkach po 2 dni, albo nakarmione paszą i Bóg wie czym jeszcze ryby. daj spokój. o czym Ty piszesz?? piszesz jasno i wyraźnie, że jak nie złowisz to ryba nie świeża. jeszcze raz się zastanów do czego namawiasz, a wnioski jak ktoś Cię przeczyta i nie daj Boże się wzoruje wyciągnie tylko jedne; trzeba łowić i zabierać ryby z łowiska, żeby wiedzieć co się je, a więc wszyscy nad wodę i pustoszmy nasze wody.
to jest chore.
Miałem już nie pisać w tym wątku bo zszedł na zupełnie inne tory. Lecz to co tu pisze @zbynio33, to podkreślone, to totalna bzdura. Wybacz ale mieszkam pod Toruniem, miasto 200 tys, z wiochami wokół ok ćwierć milona ludzi. I wiesz gdzie można kupić świeżą rybę? Tylko w Makro oraz w Lubiczu w hodowli pstrąga, pstrąga który jest paszony samą chemią-smaczny prawda...? I NIGDZIE INDZIEJ!!!
Niestety ale ty zbynio33, kurde co to za klient nawet nie ma w profilu imienia, piszesz bzdety udając wszechwiedzącego. A takim nie jesteś. Bernard ma całkowitą rację: jak sobie nie złowisz SAM RYBY to nie zjesz jej świeżej bo te z super i hipermarketów mają więcej lodu niż samej ryby. W rybnych podobnie, ryby tzw. "świeże" leżą w taki stanie że miałbym opory dać je mojemu kotu. I tak jest w znakomitej większości Polski, niestety. Jedynie na wybrzeżu oraz Warmii i Mazurach rybka jest dostępna "od ręki" dla przeciętnego Kowalskiego. Podkreślam przeciętnego a nie człowieka którego stać na przejechanie kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu kilosów po 2 kilo faktycznie świeżego leszcza czy szczupaka. Ale pewno ciężko to zrozumieć nawiedzonemy C&Rowcowi...
jeśli chcesz to Ci się przedstawię jeśli to dla Ciebie problem. wyrywasz moje słowa. jeśli chcesz cytować to od początku, ponieważ dyskutowałem z Bernardem, a nie z tobą. Bernard też się przyczepił jednego słówka. nie jestem wszechwiedzący, jak każdy człowiek zresztą. czytaj ze zrozumieniem i opanuj emocje Kolego. nie pisałem o przeciętnym kowalskim i o twoim mieście więc wara ode mnie!
Kolego @tatamarcelka wybacz ale widzę że nie znasz realiów. Otóż u mnie w całym okręgu NIE MA ŻADNEGO KOMERCYJNEGO RYBAKA już od przeszło 4 lat... A ryby są ściągane z wód, które nie są pod jurysdykcją PZW Toruń. Więc niemały kawałek.
Piszesz też o czarnym rynku. "Brawo"!!! :-( Skoro masz w ten sposób kupować ryby to "gratuluję". To ja wydzwaniam po PSR aby siatę ściągnęli a ty C&Rowiec namawiasz do sponsorowania kłusoli...Wybacz ale z takimi jak ty nie mam zamiaru polemizować...
I na koniec żeby wszytko było jasne. Nie namawiam do mięsiarstwa ale każdy ma prawo zabrać sobie uczciwie złowioną rybę, co sam też czasem robię. Natomiast to co opisywał Tomek to faktycznie żenada i przegięcie. Osobiście bym gonił takich "krajanów" ile wlezie bo woda bez ryby to pusty portfel... i wstyd za to że jest się Polakiem.
Ty masz jakąś manię mięsiarzy ?! Wszędzie dookoła Ciebie są mięsiarze, którzy dzień i noc wyłapują Ci ryby i wożą ciężarówkami do domu aby każdy mógł się nażreć. Oczywiście ludzie dzień w dzień wpierdzielają ryby bo nic innego nie lubią. Rzeczywiście mi jako spinningiście, który wydaje rocznie około 1000zł sprzęt i przynęty, kosztów benzyny, której samochód mi wypala około 12l/100km, te kilka rybek które zjem w ciągu roku zwraca te wszystkie koszty i zabieram ryby tylko i wyłącznie dlatego, że musi mi się zwrócić. Popieram Tomasa81, jak sobie nie złapiesz, to sobie świeżej nie zjesz. ;) Chcecie mnie bluzgac bądź nawracac na fanatyczne C&R ? To róbcie to nad wodą w cztery oczy ;)
strach pomyśleć ile byś musiał zabrać tych ryb z Szwecji, albo Norwegi. zdarza Ci się dołożyć do interesu??? normalni margines.
Przepraszam tatamarcelka a Ty jeśli nie Polak to kto ? Mi również chce się rzygać jak czytam Twoje posty ;) Spinasz się i frustrujesz bo nie masz poklasku i poparcia Tu na forum, bo każdy bardziej rozsądniejszy wędkarz, który jest na tym forum trochę dłużej nie przyznaje Ci racji ;) Nie masz argumentów ? Ja Ci zaargumentowałem, dlaczego NIKOMU SIĘ NIGDY KARTA NIE ZWRÓCI. Więc zacznij swoje żale albo argumentować czymś co rzeczywiście istnieje a nie, że ktoś mówi, że w okolicach Torunia nie kupi świeżej rybki a ty mu karzesz kupowac u kłusowników w Łodzi ;)
Kto Ci zbynio powiedział, że bym je zabrał ? Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem ? Zabieram tylko tyle ryb ile sam zjem. Nie mam żony i dzieci do wykarmienia, stać mnie kupić dobrą rybę, ale wole zjeść z rzeki którą dobrze znam. Aż takie wszyscy macie pretensje do tego, że zabiorę w symbolicznej ilości przykładowo 2-3 szczupaki w miesiącu ? I dlatego, że nie wypuszczam WSZYSTKICH jestem nazywany przez dwóch mało inteligentnych frustratów mięsiarzem ?! Chyba sobie jaja robicie.
Kto Ci zbynio powiedział, że bym je zabrał ? Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem ? Zabieram tylko tyle ryb ile sam zjem. Nie mam żony i dzieci do wykarmienia, stać mnie kupić dobrą rybę, ale wole zjeść z rzeki którą dobrze znam. Aż takie wszyscy macie pretensje do tego, że zabiorę w symbolicznej ilości przykładowo 2-3 szczupaki w miesiącu ? I dlatego, że nie wypuszczam WSZYSTKICH jestem nazywany przez dwóch mało inteligentnych frustratów mięsiarzem ?! Chyba sobie jaja robicie.
czytaj ze zrozumieniem!!! gdzie Cię nazwałem mięsiarzem, albo kogoś innego???? a ty mi ubliżasz. to chba nie świadczy o twojej inteligencji. nie wymyślaj Kolego!
Wkrotce skonczy sie u mnie kolejny sezon letni i ryby w Laponii odgrodza sie od wedkarza gruba warstwa lodu. Chcialbym sie podzielic z kolegami kilkoma refleksjami dotyczacymi wedkarzy Polakow ,ktorych co roku poznaje kilkudziesieciu nowych.Otoz : 90% przyjezdzajacych do mnie gosci deklaruje,ze ryb z lowiska praktycznie nie zabiera ewentualnie tylko na kolacje. 10%deklaruje no kill i w zasadzie oni mowia prawde( rzeczywiscie puszczaja ryby)Prawda jest niestety bardzo brzydka. Po 2-3 dniach pobytu zamrazarka jest pelna filetow i pojawia sie problem co ze zlowionymi rybami robic. Oczywiscie sa "wedkarze-przetwornie" przywoza ze soba zgrzewki octu i dziesiatki plastykowych wiaderek po sledziach i zapelniaja je szczupaczym miesem. Najgorsze jest to ,ze wbrew przepisom i zdrowemu rozsadkowi zabijaja okazy przeszlo metrowe. Rekordzisci ze" stolycy" przerabiali tymi sposobami 30kg filetow dziennie. Biedactwa sie nie mogly w samochod na droge powrotna zapakowac....Ciekawe co powiedza,kiedy przy wjezdzie na prom skuszone zapachem rybek przybiegna do nich psy policyjne? Sam lubie i zjadam ryby,ale wyczuwam mrozona rybe na 5 metrow i stokroc wole swiezego okonia od tego mrozonego.Ten sezon obdazyl nas niesamowita iloscia sandacza. Nie wiem skad i dlaczego ,ale zawodowi lapacze (Pozdrawiam Grzeskow i Dziubkow) potrafili dziennie zlowic 100szt sandacza. Chyle czolo przed tymi kolegami ktozy oparli sie checi zabrania wszystkich ryb i przeksztalcenia je w filety.Wiekszosc kolegow jest naprawde ok . Ale te kilkanascie procent miesiarzy naprawde psuje obraz wedkarza -Polaka zagranica. Ostatnio znajomy Szwed zapytal mnie czemu za moja lodzia dzien w dzien jest wleczonych 20 szczupakow na agrafkach? Co ci ludzie robia z taka iloscia ryb? To zdjecie to jedna z trzech taczek ryb przywiezionych jednego dnia....
Mój post nie ma być czepianiem się Twojej osoby Tomku więc tak tego nie odbieraj:)
Lecz czy nie mógł byś najnormalniej w świecie wyznaczyć własnych limitów? Kto by zrozumiał to by zrozumiał i wrócił do Ciebie, a kto nie to kij mu w oko. Oczywiście zdaję sobie sprawę że dla Ciebie to zarobek, bo rozumiem iż jesteś przewodnikiem lecz jak byś od razu postawił jasno sprawę to byś nie musiał patrzeć na tą rzeź a i przy okazji ludzie by Ciebie szanowali jako człowieka z zasadami. Myślę że warto było by zaryzykować.
Pozdrawiam
Tomek
Problem w tym,ze ja wyznaczylem limity. Tylko niestety nie moge pilnowac ( z oczywistych wzgledow) kazdej lodzi i kazdego wedkarza. Mysle,ze to bardziej kwestia etyki niz przepisow.
Skoro ustanowiłeś limity to zmienia postać rzeczy. Lecz jeśli masz innych ludzi na Twoich łódkach to powinni oni przecież przestrzegać Twoich wytycznych, prawda? Bo rozumiem że są zatrudnieni u Ciebie. Jeśli nie to wyprowadź mnie z błędu i wyjaśnij sytuację.
"Najgorsze jest to ,ze wbrew przepisom i zdrowemu rozsądkowi zabijają okazy przeszło metrowe. Rekordziści ze" stolycy" przerabiali tymi sposobami 30kg filetów dziennie."
Może Tomaszu warto byłoby grzecznie zwrócić uwagę tym co tamtejsze przepisy łamią...
Problem w tym,ze ja wyznaczylem limity. Tylko niestety nie moge pilnowac ( z oczywistych wzgledow) kazdej lodzi i kazdego wedkarza. Mysle,ze to bardziej kwestia etyki niz przepisow.
To jest troszkę chore,a nawet bardzo. Nie wiem co można w takiej sprawie powiedzieć. Bo szybko w ten sposób z eldorada, stanie się kolejną pustynią jak nasze krajowe wody.
Mam pytanie, Czy tam nie ma prawdziwych limitów. Bo mniemam że jest to łowisko w Szwecji, a ty tylko wynajmujesz ludziom łodzie? Co tamtejsze przepisy na to.
Może rozwiązaniem by było ustalenie też kaucji, dość wysokiej, i jak ktoś przekroczy choć raz limit, traci ją.
Narazie koledzy tylko pytają Cię dlaczego, Ci żądni mięsa rybiego, tyle ryb zabierają. Później może obrócić się w niechęć do twojej osoby i twego interesu...
Uwierz mi ja znam takie łowiska gdzie sami wędkarze zdziesiątkowali populacje i nie trzeba było rybaków, no czasami tylko kłusol im pomógł.
I teraz tam nawet o wymiar trudno. Bo jak już trafi na wędkę to znika w siatce.
Zresztą są tacy, co i niewymiarowemu nie przepuszczą...
Ja kiedys zwróciłem mięsiarzom uwage i skończyło się to dwoma złamaniami ręki i paru żeber czego skutki coraz silniej odczuwam,można ztym walczyc ale nie w pojedynke
Dodam że nie jestem niekilającym bo czasem coś zabiore - w tym roku z ryb limitowanych zabrałem trzy sztuki mimo że złowiłem znacznie więcej
nie tylko w Szwecji, ale i w innych krajach Polacy sieją spustoszenie. nawet w UK, gdzie jest zakaz zabierania. wiem bo widziałem i słyszałem co wyprawiają, a tam gdzie go nie ma to szkoda gadać. taką właśnie mamy później opinie za granicą. ja nie zabieram ryb z łowisk na których łowię i polecam wszystkim wypuszczać. ;) "RYBY NIE GRZYBY I PRZEZ NOC NIE UROSNĄ ."
Troche to przypomina walke z wiatrakami. Czasami wydaje mi sie,ze co niektorzy "wedkarze chca odlowic koszty wyprawy. Zrozumiale jest dla mnie,ze ktos zabiera pare filetow,ale pustoszenie lowiska z duzych okazow to zwykle barbarzynstwo. Wynajmuje dom i lodzie ,paranoja by bylo sprawdzanie ludziom toreb. Jedno jest pewne,nie chce juz miesiarzy u siebie. Serce mi krwawilo kiedy zobaczylem 120cm szczupaka walonego w leb kolkiem. Na szczescie jezioro jest duze i polaczone z duza rzeka ktora wedruja ryby co roku z Zatoki Botnickiej,wiec pewnie niepredko ich braknie. Ale jakies zasady powinien miec kazdy w glowie. Jestes glodny zabierz i zjedz. Obdarowywanie rybami rodziny i znajomych to zwykla glupota.
Gdyby nie miesiarskie zapedy wielu naszych kolego po kiju to bysmy nie musieli wyjezdzac za granice w poszukiwaniu ryb dajacych emocje... ale co mokzna zrobic? Przeciez im wolno...
Z mieszanymi odczuciami przeczytałem Twoje utyskiwania publiczne na klientów , na których zarabiasz napewno reklamujesz jako"eldorado" wiec trzeba sie liczyć z różnymi zachowaniami ludzi bo nie wszyscy są jednakowi . Natomiast takie brudy należało by załatwiać na swoim podwórku a nie na forum.
Podejrzewam że w ten sposób zrobiłeś sobie antyreklamę, bo nie każdy "wędkarz"teraz przyzna się ze był u Tomka w Szwecji na rybach, natomiast przyjadą tacy chętnie których właśnie krytykujesz.
Troche to przypomina walke z wiatrakami. Czasami wydaje mi sie,ze co niektorzy "wedkarze chca odlowic koszty wyprawy. Zrozumiale jest dla mnie,ze ktos zabiera pare filetow,ale pustoszenie lowiska z duzych okazow to zwykle barbarzynstwo. Wynajmuje dom i lodzie ,paranoja by bylo sprawdzanie ludziom toreb. Jedno jest pewne,nie chce juz miesiarzy u siebie. Serce mi krwawilo kiedy zobaczylem 120cm szczupaka walonego w leb kolkiem. Na szczescie jezioro jest duze i polaczone z duza rzeka ktora wedruja ryby co roku z Zatoki Botnickiej,wiec pewnie niepredko ich braknie. Ale jakies zasady powinien miec kazdy w glowie. Jestes glodny zabierz i zjedz. Obdarowywanie rybami rodziny i znajomych to zwykla glupota.
Tak więc widzę, że po raz kolejny reklamujesz swoją ofertę bo jak inaczej można nazwać ten "niesmaczny" i kontrowersyjny post? Zdjęcie z pełną taczką bądź co bądź ładnych szczupaków niby nieetyczne ale pokazujące jakie ryby są w łowisku i na pewno będą bo jezioro duże i rzeka duża itp.... Ja od pierwszych Twoich postów na tym forum traktuje je jako komercyjna reklamę. A z wiatrakami to walczył "błędny rycerz" a Ty myślę jak byś chciał to byś do takich zachowań nie dopuścił. Nie przestrzegają ustalonych zasad to pakować walizki i do domu ale przecież to KLIENCI - zapłacili więc ...........
Chciałbym mieć takie problemy u siebie nad wodą.:)
Z mieszanymi odczuciami przeczytałem Twoje utyskiwania publiczne na klientów , na których zarabiasz napewno reklamujesz jako"eldorado" wiec trzeba sie liczyć z różnymi zachowaniami ludzi bo nie wszyscy są jednakowi . Natomiast takie brudy należało by załatwiać na swoim podwórku a nie na forum.
Podejrzewam że w ten sposób zrobiłeś sobie antyreklamę, bo nie każdy "wędkarz"teraz przyzna się ze był u Tomka w Szwecji na rybach, natomiast przyjadą tacy chętnie których właśnie krytykujesz.
Coś ci sie Bernard pomyliło. O jakim swoim podwórku ty mówisz. Właśnie ta zasada pozwala tym wszystkim robić dalej to co robią bo nikt im uwagi nie zwróci. Natomiast jak zwrócusz to ci odpowie, ze to jego podwórko a tobie nic do tego. W ten sposób kołtuństwo ma się całkiem dobrze w naszym kochanym kraju.
Gdyby było ogólne i publiczne potępienie takiego zachowania to, przynajmniej, niektórzy by się zastanowili i dzieci też by uczyli podstawowych zasad kultury.
Ten problem dotyczy nie tylko ryb ale całości życia.
Jak kiedyś usłyszałem od oszczyjmurka -gdzie sie pchasz stara krowo - to pomyślałem, że już się tak pop.....ło że czas umierać. Za moich czasów to sami koledzy by odrzucili takiego chama.
A w tej sytuacji to od razu dostałby w pałę od najbliższego MĘŻCZYZNY.
A może jestem w błędzie i to mięso biorą ci co przeżyli Oswięcim i obawiają się głodu?
Zapamiętaj takie powiedzenie - Ty z wiochy możesz wyjechać ale wiocha z ciebie nie wyjedzie.
Pisząc wiocha mam na mysli nie to skąd pochodzą ale, że zachowują się gorzej jak wieśniak średniowieczny.
Z mieszanymi odczuciami przeczytałem Twoje utyskiwania publiczne na klientów , na których zarabiasz napewno reklamujesz jako"eldorado" wiec trzeba sie liczyć z różnymi zachowaniami ludzi bo nie wszyscy są jednakowi . Natomiast takie brudy należało by załatwiać na swoim podwórku a nie na forum.
Podejrzewam że w ten sposób zrobiłeś sobie antyreklamę, bo nie każdy "wędkarz"teraz przyzna się ze był u Tomka w Szwecji na rybach, natomiast przyjadą tacy chętnie których właśnie krytykujesz.
No przecież o to chodzi.. taczka pełna szczupaków to najlepsza reklama. :)
Czyli podsumowując :
"Przyjeżdżajcie do mnie tylko weźcie dziesiątki plastikowych wiaderek żeby mieć gdzie filety pakować." :))
Przeczytałem pozostałe posty i widzę, że wielu uważa, że jest OK.
Na wpis - chciałbym miec takie problemy na swoim łowisku.
Widocznie to tolerujesz skoro miesiarze, za kasę wykosili co łowisko i nic nie zrobiłeś więc takie zachowanie polaków cie pewnie nie razi.
Obtłuklem sie trochę po Europie i nieraz musiałem udawac, że nie znam polskiego. Co, myślisz, że to jest przyjemne?
Przyjemnym nie jest jak , kiedyś syn pisał, ze policja sciga polaków bo łapią i jedzą łabędzie.
Tu o pokoleń leżą moi przodkowie i chyba ja tez zostanę chociaż już wszyscy powyjeżdżali a ktoś mi będzie pisał, że trzeba to załatwiac na swoim podworku.
No to weź kałacha i wywal tych tych paru aby nie psuli nam zycia na zewnątrz jak i na tym naszym podwórku. A jak to zrobisz to ja mogę za ciebie siedzieć.
Krew człowieka zalewa jak niektórzy uzalają się , że nie ma ryb a jak ktoś opisuje mięsiarstwo to mówią, że to nic takiego, że to reklama itp bzdety.
Może lepiej napiszcie prace doktorska na temat swojej etyki to przynajmniej będzie kasa,.
Moderator nie wycinaj mojego wpisu.
Przeczytałem pozostałe posty i widzę, że wielu uważa, że jest OK.
Na wpis - chciałbym miec takie problemy na swoim łowisku.
Widocznie to tolerujesz skoro miesiarze, za kasę wykosili co łowisko i nic nie zrobiłeś więc takie zachowanie polaków cie pewnie nie razi.
Obtłuklem sie trochę po Europie i nieraz musiałem udawac, że nie znam polskiego. Co, myślisz, że to jest przyjemne?
Przyjemnym nie jest jak , kiedyś syn pisał, ze policja sciga polaków bo łapią i jedzą łabędzie.
Tu o pokoleń leżą moi przodkowie i chyba ja tez zostanę chociaż już wszyscy powyjeżdżali a ktoś mi będzie pisał, że trzeba to załatwiac na swoim podworku.
No to weź kałacha i wywal tych tych paru aby nie psuli nam zycia na zewnątrz jak i na tym naszym podwórku. A jak to zrobisz to ja mogę za ciebie siedzieć.
Krew człowieka zalewa jak niektórzy uzalają się , że nie ma ryb a jak ktoś opisuje mięsiarstwo to mówią, że to nic takiego, że to reklama itp bzdety.
Może lepiej napiszcie prace doktorska na temat swojej etyki to przynajmniej będzie kasa,.
Moderator nie wycinaj mojego wpisu.
zgadzam się. i do tego zawsze mówią, że to wina wyłącznie rybaków i kłusoli. też trochę jeździłem po europie i naprawdę trzeba było udawać, że się nie zna polskiego. Byłem kiedyś w Holandii i tamtejsi rolnicy, czy ogrodnicy sprzedawali swoje produkty przy drodze. była torba np z jabłkami i kartka ile trzeba pieniędzy wrzucić za nie do skrzynki, a polak wiadomo, jak nikogo niema i nikt nie pilnuje to poco płacić. to są pozostałości po poprzednim systemie i tak szybko to się nie zmieni. znam takich co na łowiskach prywatnych, gdzie trzeba płacić za rybę zabierają wszystko co złowią bo im szkoda wypuścić. pytam się takiego; do czego ci 20 karpi? przecież w każdej chwili możesz przyjechać i sobie złowić. a on na to; "gdybym złapał 30 to i 30 zabiorę", ba jak się pochwalić inaczej, jaki to wędkarz z niego. jak byłem młodszy to pytali mojego ojca gdzie syn? na rybach. a dużo to syn przywozi? no nic panie . a to słaby z niego rybak. takie przekonania są do tej pory.
Jak tak się zgadzacie i taka "mocna z was grupa" przeciwko temu co napisałem z wielkim przymrużeniem oka i szerokim uśmiechem na twarzy to zróbcie coś z tym.
Ja wam powiem co trzeba zrobić, nie powiem wam jednak jak bo tego nikt nie wie (albo nie chce zrobić). :)))
Jak tak się zgadzacie i taka "mocna z was grupa" przeciwko temu co napisałem z wielkim przymrużeniem oka i szerokim uśmiechem na twarzy to zróbcie coś z tym.
Ja wam powiem co trzeba zrobić, nie powiem wam jednak jak bo tego nikt nie wie (albo nie chce zrobić). :)))
Krzysztof to jest nieuniknione jak fotoradary i krokodylki na drogach. gdyby każdy jeździł przepisowo i budżet państwa był pełny, to by kontrole i mandaty nie były potrzebne. w Szwecji z tego co wiem mandaty są adekwatne do zarobków. kara i jeszcze raz kara taka aby zabolała każdego nie tylko biedaka. u mnie w kole w tym roku jest górny wymiar szczupaka, sandacza i limit okonia i co z tego, jak już niema takich okazów. masz swoiste poczucie humoru, za to Cię lubię, ale czytają to też (albo w większości) ludzie bez poczucia humoru i po obejrzeniu twojego filmiku i paru twoich wypowiedziach wywnioskują, że wędkarstwo to jak najwięcej nałowić i zabić. to nie średniowiecze! wiemy co trzeba zrobić i pomału się to udaje tylko nie przeszkadzaj jak nie chcesz pomóc. w tej chwili wędkarstwo to raczej pasja niż sposób aby przeżyć i tak to należy postrzegać.
zaraz pewnie pojawi się głos,że go stać na wszystko, a ryby zabija bo lubi wiedzieć co je. jak kogoś stać to zapłaci za świeżą rybę nawet z drugiego końca świata. kury, świnie, kaczki też sami łapiecie???
Zgadzam się, jest to nieuniknione.
Tylko że znam mnóstwo osób które dostały na drodze mandaty czy nawet poważniejsze kary. Nie znam jednak nikogo kto dostał karę za kłusowanie a kłusowników nad wodą widziałem w swoim życiu mnóstwo.
zaraz pewnie pojawi się głos,że go stać na wszystko, a ryby zabija bo lubi wiedzieć co je. jak kogoś stać to zapłaci za świeżą rybę nawet z drugiego końca świata. kury, świnie, kaczki też sami łapiecie???
Przeczytaj to co napisałeś i zastanów sie spokojnie bez zbytnich emocji, żyjemy w realnym świecie.
Odpowiedz sobie na pytanie co jest dla ciebie świeża ryba ?
zgadza się. niema co sie dziwić u nas za gwałt dostaje się góra 8 lat z czego po połowie się wychodzi, albo za pobicie ze skutkiem śmiertelnym 4 i po 2 na wolność to już w ogóle parodia można powiedzieć w odniesieniu do ryb; ja nie zabiłem tylko pobiłem rybę na śmierć;) masakra z tym polskim prawem.
Kary adekwatne w Polsce do zarobków ? Zbynio33 hahaha nie rozśmieszaj mnie ;) Mogę na lewo biznes kręcić, jeździc nowym Mercedesem i zapłacę mniejszy mandat niż ktoś, kto jeździ 15 letnim golfem i zarabia 1500zł.
A co do sprawy, to podejrzewam, ze jak tak dalej pójdzie to za granicą wprowadzi się surowe limity dla wędkarzy i dotkliwe kary za ich łamanie i będzie wsio.Mentalności wielu Polaków nie zmienisz, bo to pozostało z czasów PRLu, czyli mi się wszystko należy.
A co do kolegi, który założył ten wątek, to jestem przekonany,że jak byś chciał to byś mógł to ukrócić ale twój biznes mógłby to poważnie odczuć, bo jeśli Ty nie pozwolisz na taki proceder, to znajdzie się dziesięciu innych, którym na etyce nie zależy i na to pozwolą, więc Szanowna Brac Mięsiarska się wybierze do nich.
zaraz pewnie pojawi się głos,że go stać na wszystko, a ryby zabija bo lubi wiedzieć co je. jak kogoś stać to zapłaci za świeżą rybę nawet z drugiego końca świata. kury, świnie, kaczki też sami łapiecie???
Przeczytaj to co napisałeś i zastanów sie spokojnie bez zbytnich emocji, żyjemy w realnym świecie.
Odpowiedz sobie na pytanie co jest dla ciebie świeża ryba ?
może jakaś podpowiedź???? przeczytaj jeszcze raz co napisałem to zrozumiesz. mała podpowiedź koledzy z Norwegi latają po wódkę do polski bo jest taniej (razem z przelotem) i o każdej porze.
Coś ci sie Bernard pomyliło. O jakim swoim podwórku ty mówisz. Właśnie ta zasada pozwala tym wszystkim robić dalej to co robią bo nikt im uwagi nie zwróci. Natomiast jak zwrócusz to ci odpowie, ze to jego podwórko a tobie nic do tego. W ten sposób kołtuństwo ma się całkiem dobrze w naszym kochanym kraju.
Jako wychowawca młodzieży staraj sie czytać i zrozumieć to co inny chciał przekazać.
Przecie sam sobie zaprzeczasz.
No przecież o to chodzi.. taczka pełna szczupaków to najlepsza reklama. :)
Irek nie chciałem aż tak to nazwać, ale w 100% masz takie jak i ja zdanie.
Podobnie jak inni drażni ich to co sami praktykują dla kasy,kropka.
mała podpowiedź koledzy z Norwegi latają po wódkę do polski bo jest taniej (razem z przelotem) i o każdej porze.
Bo są mało przedsiębiorczy wódki Polskiej jest w każdym kraju europejskim w drugim obiegu pod dostatkiem, natomiast po lekarstwa do fryzjera dentysty przylatuja przy okazji autochtoni. Ale co to ma wspólnego ze świeżą ryba chyba że kupisz u klienta który wrócił od Tomka z Szwecji a nie w sklepie.
Kary adekwatne w Polsce do zarobków ? Zbynio33 hahaha nie rozśmieszaj mnie ;) Mogę na lewo biznes kręcić, jeździc nowym Mercedesem i zapłacę mniejszy mandat niż ktoś, kto jeździ 15 letnim golfem i zarabia 1500zł.
A co do sprawy, to podejrzewam, ze jak tak dalej pójdzie to za granicą wprowadzi się surowe limity dla wędkarzy i dotkliwe kary za ich łamanie i będzie wsio.Mentalności wielu Polaków nie zmienisz, bo to pozostało z czasów PRLu, czyli mi się wszystko należy.
A co do kolegi, który założył ten wątek, to jestem przekonany,że jak byś chciał to byś mógł to ukrócić ale twój biznes mógłby to poważnie odczuć, bo jeśli Ty nie pozwolisz na taki proceder, to znajdzie się dziesięciu innych, którym na etyce nie zależy i na to pozwolą, więc Szanowna Brac Mięsiarska się wybierze do nich.
już niedługo mamy dziurę Tusk Ci nie pozwoli na lewo kręcić to kuleczkę z nosa....;)) a tak serio to ile na lewo ukręcisz żeby sąsiad nie widział. pomału się to zmienia. skarbówka siedziała u mnie 2 dni i nie daj borze, żebym nie miał faktury na jakiś sprzęt albo umowy. a co do mandatu tam jeśli zrobisz jakieś poważniejsze wykroczenie to konfiskata auta może być nawet ferrari za 3000000 zł i idzie pod młotek.
mała podpowiedź koledzy z Norwegi latają po wódkę do polski bo jest taniej (razem z przelotem) i o każdej porze.
Bo są mało przedsiębiorczy wódki Polskiej jest w każdym kraju europejskim w drugim obiegu pod dostatkiem, natomiast po lekarstwa do fryzjera dentysty przylatuja przy okazji autochtoni. Ale co to ma wspólnego ze świeżą ryba chyba że kupisz u klienta który wrócił od Tomka z Szwecji a nie w sklepie.
gdybyś czytał uważnie to byś zrozumiał, że chodzi mi szybkość połączenia a nie o przedsiębiorczość. czyli można i w sklepie. w końcu zrozumiałeś.
To wymień mi te sklepy, "markety"hurtownie duże wszystko bazuje na rybach z ferm chodowlanych nawet już w tej chwili ryba morska jest w fermach morskich produkowana. Jeżeli ty uważasz że to jest ryba świeża to pewno wychowałeś się na kurczakach świeżych z ferm sprzedawanych w sklepie
Coś ci sie Bernard pomyliło. O jakim swoim podwórku ty mówisz. Właśnie ta zasada pozwala tym wszystkim robić dalej to co robią bo nikt im uwagi nie zwróci. Natomiast jak zwrócusz to ci odpowie, ze to jego podwórko a tobie nic do tego. W ten sposób kołtuństwo ma się całkiem dobrze w naszym kochanym kraju.
Jako wychowawca młodzieży staraj sie czytać i zrozumieć to co inny chciał przekazać.
Przecie sam sobie zaprzeczasz.
No przecież o to chodzi.. taczka pełna szczupaków to najlepsza reklama. :)
Irek nie chciałem aż tak to nazwać, ale w 100% masz takie jak i ja zdanie.
Podobnie jak inni drażni ich to co sami praktykują dla kasy,kropka.
Ten cytat to ja napisałem i nie jestem żadnym wychowawcą młodzieży. Co ma do tego młodzież. Jak ktoś jest miesiarzem to wiek nie ma tu nic do znaczenia. Znam i takich i takich. Dobrym objawem jest to, że tych dibrych jest o wiele wieecej.
Ja swoją swiadomość nabywalem najpierw od ojca a potem ciężką pracą w przemysle. Dlaczego mam sięgac do twojego mózgu i domyślać się że co innego piszesz a co innego myślisz.
Może to jest całkiem inaczej. naucz się, że nie sztuka mówic co sie wie a potem w metny sposób się z tego wycofywać ale powinno się wiedzieć co się mówi. Przynajmniej na forum które czytaja ludzie o róznym spojrzeniu na zycie a nie znający się tak dobrze, ze wiedzą co mozesz myśleć mimo, ze piszesz inaczej. Załóż post z zartami i uzywaj sobie do woli.
Niby to w czym sam sobie zaprzeczam. Sam poczytaj dokładnie.
Może to jest całkiem inaczej. naucz się, że nie sztuka mówic co sie wie a potem w metny sposób się z tego wycofywać ale powinno się wiedzieć co się mówi.
Tu trafiłeś w sedno ,tylko przeczytaj post rozpoczynający wątek tematu ,i podejrzewam że uspokoisz swoje emocje (czytaj uważnie)
Może to jest całkiem inaczej. naucz się, że nie sztuka mówic co sie wie a potem w metny sposób się z tego wycofywać ale powinno się wiedzieć co się mówi.
Tu trafiłeś w sedno ,tylko przeczytaj post rozpoczynający wątek tematu ,i podejrzewam że uspokoisz swoje emocje (czytaj uważnie)
Bernard.
Mnie nie obchodzi facet co sie reklamuje czy nie reklamuje. Natomiast wypowiedzi biore całkiem serio bo ludzie wypowiadaja swoje zdanie. twoje tez tak odbieram i nie lekceważę dlatego mnie rusza.
Czy myslisz, ze jak młody czyta to juz zrozumie, że sobie jaja robi?
Jezeli ktos kpi to powinien robić w sposób bardziej widoczny. To przeciez nie jest program zgaduj zgadula. A to, że są tacy co piszą tak a robią inaczej to też zetknąłem sie z taką sytuacją. na blogu super wzorowy a nasi straznicy dowalili mu mandat z nieprzepisowe połowy. Ale to sytuacja ,, na miejscu" i dało sie sprawdzic.
Ja pierniczę...ludzie...ale Wy macie problemy...:-)
To wymień mi te sklepy, "markety"hurtownie duże wszystko bazuje na rybach z ferm chodowlanych nawet już w tej chwili ryba morska jest w fermach morskich produkowana. Jeżeli ty uważasz że to jest ryba świeża to pewno wychowałeś się na kurczakach świeżych z ferm sprzedawanych w sklepie
po mięsie z ferm dziewczynkom w wieku 7 lat rosną piersi, 9 lat dojrzewają , w wieku 11 rosną im wąsy.;))) jeśli będziesz w okolicy to zapraszam serdecznie do siebie. kolega nam przywiezie świeżą rybkę na tel. w każdej postaci (w okolicy jest pełno hodowli mogę Ci polecić gdzie bez paszy) i przy okazji wódkę. wędliny też mamy swojskie i nie są w cale droższe od tych z marketu. a nawet tańsze bo płacisz za mięso, a nie za dodatki. nie mówie tu o kiełbasie za 5 zł kg. naprawdę serdecznie zapraszam! Jak można być tak ograniczonym jak ty????!!! kto Ci każe łazić po marketach, zastanów się, uspokój i przeczytaj jeszcze raz.
Jak można być tak ograniczonym jak ty????!!! kto Ci każe łazić po marketach, zastanów się, uspokój i przeczytaj jeszcze raz.
Dziękuje że wreszcie mnie doceniłeś.
Jak można być tak ograniczonym jak ty????!!! kto Ci każe łazić po marketach, zastanów się, uspokój i przeczytaj jeszcze raz.
Dziękuje że wreszcie mnie doceniłeś.
tak , bo widzę, że trzeba mówić dosadnie, aby ktoś zrozumiał. wg Ciebie jak ktoś nie złowi i nie przytaszczy ryby do domu to nie zje świeżej.:))) co mają powiedzieć ci ,którzy nie są wędkarzami?? myślisz, że jedzą stare leżące w siatkach po 2 dni, albo nakarmione paszą i Bóg wie czym jeszcze ryby. daj spokój. o czym Ty piszesz?? piszesz jasno i wyraźnie, że jak nie złowisz to ryba nie świeża. jeszcze raz się zastanów do czego namawiasz, a wnioski jak ktoś Cię przeczyta i nie daj Boże się wzoruje wyciągnie tylko jedne; trzeba łowić i zabierać ryby z łowiska, żeby wiedzieć co się je, a więc wszyscy nad wodę i pustoszmy nasze wody.
to jest chore.
Ja pierniczę...ludzie...ale Wy macie problemy...:-)
No pewnie, najlepiej nic nie widzieć, nic nie słyszec. Dżdzownica też nie ma problemów.
po tekscie "rekordzisci ze "stolycy"" czuć też kompleksy małomieszczańskie :) pozdrawiam autora...
tak , bo widzę, że trzeba mówić dosadnie, aby ktoś zrozumiał. wg Ciebie jak ktoś nie złowi i nie przytaszczy ryby do domu to nie zje świeżej.:))) co mają powiedzieć ci ,którzy nie są wędkarzami?? myślisz, że jedzą stare leżące w siatkach po 2 dni, albo nakarmione paszą i Bóg wie czym jeszcze ryby. daj spokój. o czym Ty piszesz?? piszesz jasno i wyraźnie, że jak nie złowisz to ryba nie świeża. jeszcze raz się zastanów do czego namawiasz, a wnioski jak ktoś Cię przeczyta i nie daj Boże się wzoruje wyciągnie tylko jedne; trzeba łowić i zabierać ryby z łowiska, żeby wiedzieć co się je, a więc wszyscy nad wodę i pustoszmy nasze wody.
to jest chore.
Miałem już nie pisać w tym wątku bo zszedł na zupełnie inne tory. Lecz to co tu pisze @zbynio33, to podkreślone, to totalna bzdura. Wybacz ale mieszkam pod Toruniem, miasto 200 tys, z wiochami wokół ok ćwierć milona ludzi. I wiesz gdzie można kupić świeżą rybę? Tylko w Makro oraz w Lubiczu w hodowli pstrąga, pstrąga który jest paszony samą chemią-smaczny prawda...? I NIGDZIE INDZIEJ!!!
Niestety ale ty zbynio33, kurde co to za klient nawet nie ma w profilu imienia, piszesz bzdety udając wszechwiedzącego. A takim nie jesteś. Bernard ma całkowitą rację: jak sobie nie złowisz SAM RYBY to nie zjesz jej świeżej bo te z super i hipermarketów mają więcej lodu niż samej ryby. W rybnych podobnie, ryby tzw. "świeże" leżą w taki stanie że miałbym opory dać je mojemu kotu. I tak jest w znakomitej większości Polski, niestety. Jedynie na wybrzeżu oraz Warmii i Mazurach rybka jest dostępna "od ręki" dla przeciętnego Kowalskiego. Podkreślam przeciętnego a nie człowieka którego stać na przejechanie kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu kilosów po 2 kilo faktycznie świeżego leszcza czy szczupaka. Ale pewno ciężko to zrozumieć nawiedzonemy C&Rowcowi...
Przeczytałem pozostałe posty i widzę, że wielu uważa, że jest OK.
Na wpis - chciałbym miec takie problemy na swoim łowisku.
Widocznie to tolerujesz skoro miesiarze, za kasę wykosili co łowisko i nic nie zrobiłeś więc takie zachowanie polaków cie pewnie nie razi.
Obtłuklem sie trochę po Europie i nieraz musiałem udawac, że nie znam polskiego. Co, myślisz, że to jest przyjemne?
Przyjemnym nie jest jak , kiedyś syn pisał, ze policja sciga polaków bo łapią i jedzą łabędzie.
Tu o pokoleń leżą moi przodkowie i chyba ja tez zostanę chociaż już wszyscy powyjeżdżali a ktoś mi będzie pisał, że trzeba to załatwiac na swoim podworku.
No to weź kałacha i wywal tych tych paru aby nie psuli nam zycia na zewnątrz jak i na tym naszym podwórku. A jak to zrobisz to ja mogę za ciebie siedzieć.
Krew człowieka zalewa jak niektórzy uzalają się , że nie ma ryb a jak ktoś opisuje mięsiarstwo to mówią, że to nic takiego, że to reklama itp bzdety.
Może lepiej napiszcie prace doktorska na temat swojej etyki to przynajmniej będzie kasa,.
Moderator nie wycinaj mojego wpisu.
Masz pełną rację mnie też jest wstyd za Polaków. Nie będę rozwijał tego tematu, bo musiałbym bluzgać i nie chciałbym się narazić niewinnym, bo pzrecież są i dobrzy Polacy":):) Problem jest w tym, że nie tylko na tym forum, ale i wszędzie nie ma z kim o tym pogadać, tylko poruszysz temat i od razu dostajesz kołkiem po łbie. A dlaczego? A no dlatego, że jesteśmy otoczeni polskimi mięsiarzami. To tak jak wejść między kiboli z szalikiem przeciwnej drużyny. Trudno zwalczyć polski problem mięsiarstwa, kiedy twoje słowa czytają właśnie tacy, co chętnie natrzepaliby 100 takich taczek szczupaków. Zeżreć, nasprzedawać, rozdać znajomym i sąsiadom, kotom, świniom i jeśli jeszcze zostanie to wyrzucić, to polska mentalność. Co do tych samochodów pełnych ryb. Jeśli w naszym kraju panuje teoria, że "karta musi się zwrócić", to co Polak mówi w Szwecji, kiedy musi zapłacić za tydzień łowienia 2 tyś zł? Odpowiedź nasuwa się sama. Mam nadzieję, że skandynawowie się opamiętają i wprowadzą kontrolę graniczną. Jak ja bym chciał przeczytać w prasie i obejrzeć w wiadomościach, że Polak otrzymał 10 tysięcy euro kary za kłusownictwo
tak , bo widzę, że trzeba mówić dosadnie, aby ktoś zrozumiał. wg Ciebie jak ktoś nie złowi i nie przytaszczy ryby do domu to nie zje świeżej.:))) co mają powiedzieć ci ,którzy nie są wędkarzami?? myślisz, że jedzą stare leżące w siatkach po 2 dni, albo nakarmione paszą i Bóg wie czym jeszcze ryby. daj spokój. o czym Ty piszesz?? piszesz jasno i wyraźnie, że jak nie złowisz to ryba nie świeża. jeszcze raz się zastanów do czego namawiasz, a wnioski jak ktoś Cię przeczyta i nie daj Boże się wzoruje wyciągnie tylko jedne; trzeba łowić i zabierać ryby z łowiska, żeby wiedzieć co się je, a więc wszyscy nad wodę i pustoszmy nasze wody.
to jest chore.
Miałem już nie pisać w tym wątku bo zszedł na zupełnie inne tory. Lecz to co tu pisze @zbynio33, to podkreślone, to totalna bzdura. Wybacz ale mieszkam pod Toruniem, miasto 200 tys, z wiochami wokół ok ćwierć milona ludzi. I wiesz gdzie można kupić świeżą rybę? Tylko w Makro oraz w Lubiczu w hodowli pstrąga, pstrąga który jest paszony samą chemią-smaczny prawda...? I NIGDZIE INDZIEJ!!!
Niestety ale ty zbynio33, kurde co to za klient nawet nie ma w profilu imienia, piszesz bzdety udając wszechwiedzącego. A takim nie jesteś. Bernard ma całkowitą rację: jak sobie nie złowisz SAM RYBY to nie zjesz jej świeżej bo te z super i hipermarketów mają więcej lodu niż samej ryby. W rybnych podobnie, ryby tzw. "świeże" leżą w taki stanie że miałbym opory dać je mojemu kotu. I tak jest w znakomitej większości Polski, niestety. Jedynie na wybrzeżu oraz Warmii i Mazurach rybka jest dostępna "od ręki" dla przeciętnego Kowalskiego. Podkreślam przeciętnego a nie człowieka którego stać na przejechanie kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu kilosów po 2 kilo faktycznie świeżego leszcza czy szczupaka. Ale pewno ciężko to zrozumieć nawiedzonemy C&Rowcowi...
Sam jesteś nawiedzony. Że pod Toruniem nie kupisz gdzie indziej ryby, jak w markecie? Przecież kłusole nie będą się afiszować. Handel na czarnym rynku kwitnie w najlepsze, a ty chyba żyjesz na alternatywnym świecie, skoro gadasz takie farmazony:) W łodzi skupowane są ryby do ZOO pochodzące z zimowisk pod zaporą na Jeziorsku, ale zoo ogłoszenia nie daje, po prostu dowożą je filcowane dziady nieoficjalnie. Połowa restauracji w Toruniu to ryby z Wisły, zarówno te z "legalnych" siat, jak i kłusownictwa. Temat długi nie chce mi się pisać, Idź na targ i pogadaj z ludźmi, zaraz wskażą ci kto rybkę ma. Tylko cicho sza
Ty masz jakąś manię mięsiarzy ?! Wszędzie dookoła Ciebie są mięsiarze, którzy dzień i noc wyłapują Ci ryby i wożą ciężarówkami do domu aby każdy mógł się nażreć.
Oczywiście ludzie dzień w dzień wpierdzielają ryby bo nic innego nie lubią.
Rzeczywiście mi jako spinningiście, który wydaje rocznie około 1000zł sprzęt i przynęty, kosztów benzyny, której samochód mi wypala około 12l/100km, te kilka rybek które zjem w ciągu roku zwraca te wszystkie koszty i zabieram ryby tylko i wyłącznie dlatego, że musi mi się zwrócić.
Popieram Tomasa81, jak sobie nie złapiesz, to sobie świeżej nie zjesz. ;) Chcecie mnie bluzgac bądź nawracac na fanatyczne C&R ? To róbcie to nad wodą w cztery oczy ;)
Ty masz jakąś manię mięsiarzy ?! Wszędzie dookoła Ciebie są mięsiarze, którzy dzień i noc wyłapują Ci ryby i wożą ciężarówkami do domu aby każdy mógł się nażreć.
Oczywiście ludzie dzień w dzień wpierdzielają ryby bo nic innego nie lubią.
Rzeczywiście mi jako spinningiście, który wydaje rocznie około 1000zł sprzęt i przynęty, kosztów benzyny, której samochód mi wypala około 12l/100km, te kilka rybek które zjem w ciągu roku zwraca te wszystkie koszty i zabieram ryby tylko i wyłącznie dlatego, że musi mi się zwrócić.
Popieram Tomasa81, jak sobie nie złapiesz, to sobie świeżej nie zjesz. ;) Chcecie mnie bluzgac bądź nawracac na fanatyczne C&R ? To róbcie to nad wodą w cztery oczy ;)
Po prostu rzygać mi się chce po przeczytaniu twojego posta. Jak wyżej napisałem nie chcę obrazić "dobrych Polaków":), ale ty to jesteś Polak
tak , bo widzę, że trzeba mówić dosadnie, aby ktoś zrozumiał. wg Ciebie jak ktoś nie złowi i nie przytaszczy ryby do domu to nie zje świeżej.:))) co mają powiedzieć ci ,którzy nie są wędkarzami?? myślisz, że jedzą stare leżące w siatkach po 2 dni, albo nakarmione paszą i Bóg wie czym jeszcze ryby. daj spokój. o czym Ty piszesz?? piszesz jasno i wyraźnie, że jak nie złowisz to ryba nie świeża. jeszcze raz się zastanów do czego namawiasz, a wnioski jak ktoś Cię przeczyta i nie daj Boże się wzoruje wyciągnie tylko jedne; trzeba łowić i zabierać ryby z łowiska, żeby wiedzieć co się je, a więc wszyscy nad wodę i pustoszmy nasze wody.
to jest chore.
Miałem już nie pisać w tym wątku bo zszedł na zupełnie inne tory. Lecz to co tu pisze @zbynio33, to podkreślone, to totalna bzdura. Wybacz ale mieszkam pod Toruniem, miasto 200 tys, z wiochami wokół ok ćwierć milona ludzi. I wiesz gdzie można kupić świeżą rybę? Tylko w Makro oraz w Lubiczu w hodowli pstrąga, pstrąga który jest paszony samą chemią-smaczny prawda...? I NIGDZIE INDZIEJ!!!
Niestety ale ty zbynio33, kurde co to za klient nawet nie ma w profilu imienia, piszesz bzdety udając wszechwiedzącego. A takim nie jesteś. Bernard ma całkowitą rację: jak sobie nie złowisz SAM RYBY to nie zjesz jej świeżej bo te z super i hipermarketów mają więcej lodu niż samej ryby. W rybnych podobnie, ryby tzw. "świeże" leżą w taki stanie że miałbym opory dać je mojemu kotu. I tak jest w znakomitej większości Polski, niestety. Jedynie na wybrzeżu oraz Warmii i Mazurach rybka jest dostępna "od ręki" dla przeciętnego Kowalskiego. Podkreślam przeciętnego a nie człowieka którego stać na przejechanie kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu kilosów po 2 kilo faktycznie świeżego leszcza czy szczupaka. Ale pewno ciężko to zrozumieć nawiedzonemy C&Rowcowi...
jeśli chcesz to Ci się przedstawię jeśli to dla Ciebie problem. wyrywasz moje słowa. jeśli chcesz cytować to od początku, ponieważ dyskutowałem z Bernardem, a nie z tobą. Bernard też się przyczepił jednego słówka. nie jestem wszechwiedzący, jak każdy człowiek zresztą. czytaj ze zrozumieniem i opanuj emocje Kolego. nie pisałem o przeciętnym kowalskim i o twoim mieście więc wara ode mnie!
Kolego @tatamarcelka wybacz ale widzę że nie znasz realiów. Otóż u mnie w całym okręgu NIE MA ŻADNEGO KOMERCYJNEGO RYBAKA już od przeszło 4 lat... A ryby są ściągane z wód, które nie są pod jurysdykcją PZW Toruń. Więc niemały kawałek.
Piszesz też o czarnym rynku. "Brawo"!!! :-( Skoro masz w ten sposób kupować ryby to "gratuluję". To ja wydzwaniam po PSR aby siatę ściągnęli a ty C&Rowiec namawiasz do sponsorowania kłusoli...Wybacz ale z takimi jak ty nie mam zamiaru polemizować...
I na koniec żeby wszytko było jasne. Nie namawiam do mięsiarstwa ale każdy ma prawo zabrać sobie uczciwie złowioną rybę, co sam też czasem robię. Natomiast to co opisywał Tomek to faktycznie żenada i przegięcie. Osobiście bym gonił takich "krajanów" ile wlezie bo woda bez ryby to pusty portfel... i wstyd za to że jest się Polakiem.
Ty masz jakąś manię mięsiarzy ?! Wszędzie dookoła Ciebie są mięsiarze, którzy dzień i noc wyłapują Ci ryby i wożą ciężarówkami do domu aby każdy mógł się nażreć.
Oczywiście ludzie dzień w dzień wpierdzielają ryby bo nic innego nie lubią.
Rzeczywiście mi jako spinningiście, który wydaje rocznie około 1000zł sprzęt i przynęty, kosztów benzyny, której samochód mi wypala około 12l/100km, te kilka rybek które zjem w ciągu roku zwraca te wszystkie koszty i zabieram ryby tylko i wyłącznie dlatego, że musi mi się zwrócić.
Popieram Tomasa81, jak sobie nie złapiesz, to sobie świeżej nie zjesz. ;) Chcecie mnie bluzgac bądź nawracac na fanatyczne C&R ? To róbcie to nad wodą w cztery oczy ;)
strach pomyśleć ile byś musiał zabrać tych ryb z Szwecji, albo Norwegi. zdarza Ci się dołożyć do interesu??? normalni margines.
Przepraszam tatamarcelka a Ty jeśli nie Polak to kto ? Mi również chce się rzygać jak czytam Twoje posty ;) Spinasz się i frustrujesz bo nie masz poklasku i poparcia Tu na forum, bo każdy bardziej rozsądniejszy wędkarz, który jest na tym forum trochę dłużej nie przyznaje Ci racji ;) Nie masz argumentów ? Ja Ci zaargumentowałem, dlaczego NIKOMU SIĘ NIGDY KARTA NIE ZWRÓCI. Więc zacznij swoje żale albo argumentować czymś co rzeczywiście istnieje a nie, że ktoś mówi, że w okolicach Torunia nie kupi świeżej rybki a ty mu karzesz kupowac u kłusowników w Łodzi ;)
Kto Ci zbynio powiedział, że bym je zabrał ? Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem ? Zabieram tylko tyle ryb ile sam zjem. Nie mam żony i dzieci do wykarmienia, stać mnie kupić dobrą rybę, ale wole zjeść z rzeki którą dobrze znam. Aż takie wszyscy macie pretensje do tego, że zabiorę w symbolicznej ilości przykładowo 2-3 szczupaki w miesiącu ? I dlatego, że nie wypuszczam WSZYSTKICH jestem nazywany przez dwóch mało inteligentnych frustratów mięsiarzem ?! Chyba sobie jaja robicie.
Kto Ci zbynio powiedział, że bym je zabrał ? Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem ? Zabieram tylko tyle ryb ile sam zjem. Nie mam żony i dzieci do wykarmienia, stać mnie kupić dobrą rybę, ale wole zjeść z rzeki którą dobrze znam. Aż takie wszyscy macie pretensje do tego, że zabiorę w symbolicznej ilości przykładowo 2-3 szczupaki w miesiącu ? I dlatego, że nie wypuszczam WSZYSTKICH jestem nazywany przez dwóch mało inteligentnych frustratów mięsiarzem ?! Chyba sobie jaja robicie.
czytaj ze zrozumieniem!!! gdzie Cię nazwałem mięsiarzem, albo kogoś innego???? a ty mi ubliżasz. to chba nie świadczy o twojej inteligencji. nie wymyślaj Kolego!