Witam! Jestem z koła PZW Azoty Kędzierzyn-Koźle w okręgu PZW Opole i w naszym przypadku składki opłacamy w sklepie wędkarskim, ponieważ prowadzi go nasz skarbnik. Dzisiaj rano wszedłem na stronę internetową tego sklepu i zainteresował mnie punkt Regulamin PZW Katowice 2015. Otóż odcinek Odry w Kędzierzynie-Koźlu należy jeszcze do okręgu Katowice. Dzięki porozumieniom wędkarze którzy chcą z Okręgu Opole na nim wędkować nie muszą opłacać całego okręgu Katowice tylko mogą opłacić ten odcinek Odry za 35 zł rocznie. Należę do tej właśnie rzeszy wędkarzy więc ten podpunkt mnie zainteresował. Kiedy zacząłem czytać ten regulamin zauważyłem zmiany. Otóż: r zeka Odra nr 033 wraz z Kanałem Ulgi w Raciborzu oraz dopływami z wyłączeniem rzeki Psiny obowiązuje : - w miejscowości Kędzierzyn Koźle-Rogi, wprowadza się na odcinku od mostu drogowego drogi nr 418 (most im. Józefa Długosza w ciągu ul. Dunikowskiego przy wyspie) do ujścia kanału Gliwickiego: · zakaz zabierania złowionych ryb oraz posiadania wcześniej złowionych ryb przy sobie z wyłączeniem wtorków i czwartków, odcinek NO KILL, I tu mam pytanie do kolegów wędkarzy. Jak myślicie czy takie zmiany regulaminu sprawią, że ryb będzie więcej? Co o tym w ogóle sądzicie? Dodam jeszcze, że odcinek tej Odry jest mocno przetrzebiony przez wędkarzy i w ciągu ostatnich 10 lat rybostan mocno się zmniejszył. Link: https://sklep-szczepan.pl/pl/i/Regulamin-PZW-Katowice-2015/20
Ale Jondruś! Już widzę, jak niedługo, coby zaplanować wyjazd na ryby, będziem musieli interesujące nas łowisko studiować w publikacjach, kalendarzach, spisach, w urzędach, w organicacjach, związkach przez tydzień, bo może się okazać, że w piątek od 17.00 do 23.00 jest limit na węgorza, w czerwcu jest zamknięte łowisko, w środę każdego tygodnia są zawody, ale raz do południa, a dwa razy po południu, że w godzinach nocnych nie wolno stosować robaków, a po południu ziaren, i od 15.00 do 18.00 zabrania się zabierania płoci, a potem dwie godziny dla leszcza, że wymiary są inne niż wszędzie, że zarybiono i zamknięto na tydzień, że w poniedziałki jest NIEKIL, ale za wyjątkiem Wielkanocy, że do 12.30 jest zakaz spinningowania, a w soboty zakaz żywca, i na dodatek trzeba przedłożyć w stosownym urzędzie podanie o pozwolenie, abu jeszcze że w niedzielę nie wolno na grunt łowić, a z przerębla, to tylko jak władze pozwolą, a o łódkach zapomnij, a okoń to tylko w Barbórkę, a karpia to tylko po Nowym Roku przez 3 dni......
I jeszcze takie info na Odrze na tym odcinku od mostu do ujścia Kanału Gliwickiego jest limit dobowy połowu leszcza 10 szt, a na wodach całego okręgu Katowice jest zakaz przetrzymywania w siatce ryb nieprzeznaczonych do zabrania - to sie z pewnością nie spodoba tyczkarzom, którzy lubią trzymać ryby w siatce przez całe wędkowanie a potem je i tak wypuszczać
I jeszcze nastepne info na Odrze od ujścia Kanału ulgi w Raciborzu do ujścia Kanału Gliwickiego można w końcu wędkować ze środków pływających z wyjątkiem miejsc, w których odbywaja się zawody
I jeszcze takie info na Odrze na tym odcinku od mostu do ujścia Kanału Gliwickiego jest limit dobowy połowu leszcza 10 szt, a na wodach całego okręgu Katowice jest zakaz przetrzymywania w siatce ryb nieprzeznaczonych do zabrania - to sie z pewnością nie spodoba tyczkarzom, którzy lubią trzymać ryby w siatce przez całe wędkowanie a potem je i tak wypuszczać
Przepraszam za pomyłkę, ale limit dobowy połowu leszcza jest na odcinku r zeka Odra nr 033 wraz z Kanałem Ulgi w Raciborzu oraz dopływami z wyłączeniem rzeki Psiny
Każdy , nawet jeden dzień w tygodniu zakazu/no kill to pożytek dla wody gdzie obowiązuje . To czysta matematyka , tu niema co dywagować .
Fakt, Odra w Kędzierzynie jest poddana mocnej presji wędkarskiej i często zabiera się tu ryby na styk z regulaminem. Myślę, że ten no kill tutaj troche pomoże, ale znając pomysłowość wielu wędkarzy będą we wtorek i czwartek łowić do oporu ryby, bo trzeba przetrwać jakos ten no kill
Ale Jondruś! Już widzę, jak niedługo, coby zaplanować wyjazd na ryby, będziem musieli interesujące nas łowisko studiować w publikacjach, kalendarzach, spisach, w urzędach, w organicacjach, związkach przez tydzień, bo może się okazać, że w piątek od 17.00 do 23.00 jest limit na węgorza, w czerwcu jest zamknięte łowisko, w środę każdego tygodnia są zawody, ale raz do południa, a dwa razy po południu, że w godzinach nocnych nie wolno stosować robaków, a po południu ziaren, i od 15.00 do 18.00 zabrania się zabierania płoci, a potem dwie godziny dla leszcza, że wymiary są inne niż wszędzie, że zarybiono i zamknięto na tydzień, że w poniedziałki jest NIEKIL, ale za wyjątkiem Wielkanocy, że do 12.30 jest zakaz spinningowania, a w soboty zakaz żywca, i na dodatek trzeba przedłożyć w stosownym urzędzie podanie o pozwolenie, abu jeszcze że w niedzielę nie wolno na grunt łowić, a z przerębla, to tylko jak władze pozwolą, a o łódkach zapomnij, a okoń to tylko w Barbórkę, a karpia to tylko po Nowym Roku przez 3 dni......
Kuźwa dej spokój!
Nie rób scen , ryb coraz mniej mniej to coś trzeba robić ! Wiem , wiem...niech zarybiają ! Zarybiają już całe lata i jest jak jest , głową muru nie przebijesz , a takie jaskółki cieszą .
Każdy , nawet jeden dzień w tygodniu zakazu/no kill to pożytek dla wody gdzie obowiązuje . To czysta matematyka , tu niema co dywagować .
Fakt, Odra w Kędzierzynie jest poddana mocnej presji wędkarskiej i często zabiera się tu ryby na styk z regulaminem. Myślę, że ten no kill tutaj troche pomoże, ale znając pomysłowość wielu wędkarzy będą we wtorek i czwartek łowić do oporu ryby, bo trzeba przetrwać jakos ten no kill
Właśnie , wędkarzy coraz więcej , ryb mniej a regulamin trwa !
Wykaz okresów zezwalajacych na zabieranie ryb z łowiska:
łowisko 601 poniedziałek od 0.00 do 12.00
łowisko 008 poniedziałek od 12.00 do 24.00
łowisko 007 wtorek do południa
łowisko 623 wtorek po południu
łowisko 624 środa do południa
łowisko 642 środa po południu
łowisko 033 czwartek do południa
łowisko 621 czwartek po południu
łowisko 607 piatek do południa
łowisko 627 piatek po południu
sobota - przerwa
niedziela na wszystkich łowiskach od 10.00 do 11. 15
należy sprawdzać czy na danym łowisku nie są właśnie organizowane zawody.
I kurde będzie wreszcie spokój z mięsiorzami takimi jak jo, co to w sezonie 2014 byli nad wodą z kijami całe aż 7 ( msłownie siedem) razy i zabrali z łowiska cuzamen do kupy całe 4 kilo ryb!
Hura!
Idiotów nie sieją -rodzą się sami za pomocą sił natury, lub przez cesarkę.
a może by tak przestać opłacać kartę i poszukać inne hobby ??? same porzytki , nocki przespane w domu , paliwa zaoszczędzone tony , same plusy , posiedzieć nad wodą też bez wędek można bo czy je mamy czy nie to i tak rzadko coś sensow2nego da się złapać więc po co to
Każdy , nawet jeden dzień w tygodniu zakazu/no kill to pożytek dla wody gdzie obowiązuje . To czysta matematyka , tu niema co dywagować .
Fakt, Odra w Kędzierzynie jest poddana mocnej presji wędkarskiej i często zabiera się tu ryby na styk z regulaminem. Myślę, że ten no kill tutaj troche pomoże, ale znając pomysłowość wielu wędkarzy będą we wtorek i czwartek łowić do oporu ryby, bo trzeba przetrwać jakos ten no kill
tam od dobrych 5 lat nic nie idzie złapać więc winy wędkarzy raczej bym nie szukał ale jak pogłębiarki chodzą na okrągło to co ta ryba ma żreć , piasek????????
Właśnie , wędkarzy coraz więcej , ryb mniej a regulamin trwa !
No jak by nie patrzeć to jest krok do przodu, a Ciebie kedzio jak się uczepisz jakiegoś tematu to tylko trzeba podziwiać za upór a może inaczej "upierdliwość". Wyluzuj.... jak Jędrek pisze, nic nie zmienisz a wątroba cierpi.
r zeka Odra nr 033 wraz z Kanałem Ulgi w Raciborzu oraz dopływami z wyłączeniem rzeki Psiny obowiązuje : - w miejscowości Kędzierzyn Koźle-Rogi, wprowadza się na odcinku od mostu drogowego drogi nr 418 (most im. Józefa Długosza w ciągu ul. Dunikowskiego przy wyspie) do ujścia kanału Gliwickiego: · zakaz zabierania złowionych ryb oraz posiadania wcześniej złowionych ryb przy sobie z wyłączeniem wtorków i czwartków, odcinek NO KILL,
Co tu kurna ma być!? Albo robimy odcinek NK i traktujemy ten odcinek jako odcinek sportowy, albo w ogóle. Co za genialny dekiel wymyślił te wtorki i czwartki? W Jakim celu?
Chyba chodzi o to, żeby rzeszy wędkarzy, którzy zjeżdżają się tam na weekend nie mogli zabierać ryb. Wtorek i czwartek to środek tygodnia i jest tam mało wędkarzy więc można zezwolić na zabieranie ryb
Każdy , nawet jeden dzień w tygodniu zakazu/no kill to pożytek dla wody gdzie obowiązuje . To czysta matematyka , tu niema co dywagować .
ŚWIĘTA PRAWDA. Im szybciej to wszyscy zrozumiemy, tym większy pożytek dla nas, bo będziemy bardziej zadowoleni z naszych wędkarskich wyjazdów w przyszłości.
Druga sprawa jest taka, że woda nie musi być "No Kill", ale my sami starajmy się przynajmniej część ryb wypuścić, z korzyścią na przyszłość dla nas samych.
Ale Jondruś! Już widzę, jak niedługo, coby zaplanować wyjazd na ryby, będziem musieli interesujące nas łowisko studiować w publikacjach, kalendarzach, spisach, w urzędach, w organicacjach, związkach przez tydzień, bo może się okazać, że w piątek od 17.00 do 23.00 jest limit na węgorza, w czerwcu jest zamknięte łowisko, w środę każdego tygodnia są zawody, ale raz do południa, a dwa razy po południu, że w godzinach nocnych nie wolno stosować robaków, a po południu ziaren, i od 15.00 do 18.00 zabrania się zabierania płoci, a potem dwie godziny dla leszcza, że wymiary są inne niż wszędzie, że zarybiono i zamknięto na tydzień, że w poniedziałki jest NIEKIL, ale za wyjątkiem Wielkanocy, że do 12.30 jest zakaz spinningowania, a w soboty zakaz żywca, i na dodatek trzeba przedłożyć w stosownym urzędzie podanie o pozwolenie, abu jeszcze że w niedzielę nie wolno na grunt łowić, a z przerębla, to tylko jak władze pozwolą, a o łódkach zapomnij, a okoń to tylko w Barbórkę, a karpia to tylko po Nowym Roku przez 3 dni......
Kuźwa dej spokój!
Popieram już nie wiedzą co wymyślać i tak to nic nie da jak nad wodami nie ma kontroli.
Bez ciągłych kontroli strażników nad wodami tyle to da co i nic bo jeden czy drugi z nas tego będzie przestrzegał a inni będą ładowć do wora jak leci i czuć się bezkarnie jak to jest na większości wód naszego okręgu.Sam niejednokrotnie byłem tego naocznym świadkiem i interweniowałem a będąc na rybach kilkaset razy w ciągu roku miałem tylko raz kontrolę którą to przeprowadzała jedna osoba w podeszłym wieku o siatach kłusowniczych już nie wspominam nawet.
Pomysł ciekawy ale chyba spóźnili się o kilka dobrych lat..Osobiście cieszę się że w końcu zaczynamy w jakiś tam sposób chronić rybki.Do tego powinni tam zwiększyć kontrole i na efekty tego nie do końca zrozumiałego dla wszystkich przepisu nie będziemy musieli długo czekać.Sam także zabieram jakieś tam rybki z łowiska ale ilości ryb zabieranych przez wędkarzy z odry w Rogach już od dawna wołała o pomste do nieba;-(
Pomysł ciekawy ale chyba spóźnili się o kilka dobrych lat..Osobiście cieszę się że w końcu zaczynamy w jakiś tam sposób chronić rybki.Do tego powinni tam zwiększyć kontrole i na efekty tego nie do końca zrozumiałego dla wszystkich przepisu nie będziemy musieli długo czekać.Sam także zabieram jakieś tam rybki z łowiska ale ilości ryb zabieranych przez wędkarzy z odry w Rogach już od dawna wołała o pomste do nieba;-(
Nie do końca zrozumiałego??? Oczywiście, bo przepis jest idiotyczny, na moje oko uchwalony przy flaszce wódki. Niby w zamyśle zakłada ochronę rybostanu na danym odcinku rzeki, a z drugiej strony zachęca amatorów rybiego mięsa do odwiedzin we wtorki i czwartki, aby przyjeżdżali i tłukli do oporu - bo we wtorki i czwartki "mięso jest bez kartek". A więc Panowie emeryci i bezrobotni, teraz więcej ryby dla was zostaje, tym co pracują od poniedziałku do piątku współczujemy i przepraszamy - dla nich niestety jest NK, no chyba, że urlop wezmą.
PZW uchwala zakaz łowienia z łodek z pomimo, że nie ma do tego żadnego prawa - jest OK ;-)PZW mówi No Kill na jakimś kawałku obwodu rybackiego - oooo... a to nie dobre PZW ( akurat tu działają zgodnie z prawem ).Czekajcie aż każą Wam łowić w zielonych skarpetach ... JK
Według mnie ten przepis powinien tylko dotyczyć szczupaka, suma, sandacza, okonia, leszcza, bolenia, klenia i jazia bo teoretycznie nie można nawet założyć ryby na żywca lub trupka np. uklejki bo jej ten no kill też się dotyczy. A uklei jest masa na odrze i jest to spowodowane tym, że drapieżnika ubyło.
PZW uchwala zakaz łowienia z łodek z pomimo, że nie ma do tego żadnego prawa - jest OK ;-)PZW mówi No Kill na jakimś kawałku obwodu rybackiego - oooo... a to nie dobre PZW ( akurat tu działają zgodnie z prawem ).Czekajcie aż każą Wam łowić w zielonych skarpetach ...
JK
Osobiście nie jestem przeciwnikiem czegoś co ma jakieś logiczne uzasadnienie i jest tworzone dla ogólnego dobra, ale w tym przypadku to jakiś mało śmieszny żart. (S)hit roku.
Nie chodzi o logikę a to, że albo popieramy PZW mimo, że dość często nie działa zgodnie z prawem i nie jesteśmy wybiórczo ustawieni na te działania albo nie popieramy. Proszę prześledzić ten temat i wszystko będzie jasne. http://forum.wedkuje.pl/f,zakaz-polowu-ze-srodkow-plywajacych,799543,0.html JK
Nie chodzi o logikę a to, że albo popieramy PZW mimo, że dość często nie działa zgodnie z prawem i nie jesteśmy wybiórczo ustawieni na te działania albo nie popieramy. Proszę prześledzić ten temat i wszystko będzie jasne. http://forum.wedkuje.pl/f,zakaz-polowu-ze-srodkow-plywajacych,799543,0.html JK
Jak już wcześniej pisalem, ogólnie popieram dzialania ktore maja logiczne uzasadnienie i służą jakiemuś wiekszemu dobru. W tym przypadku podejrzewam, że kilku starych komuchów coś sobie tam wymyśliło niby "No kill" - rzekomo dla dobra rybostanu, a we wtorki i czwartki będą tam targać leszcza jak ruski dentysta siekacze... Pracujący od poniedzialku do piątku -NK. Tylko chyba w Polsce takie dekle tworzą prawo.
Co tu kurna ma być!? Albo robimy odcinek NK i traktujemy ten odcinek jako odcinek sportowy, albo w ogóle. Co za genialny dekiel wymyślił te wtorki i czwartki? W Jakim celu?
Bo we wtorki i czwartki łowi tam prezes i jego zastępcy.
Co tu kurna ma być!? Albo robimy odcinek NK i traktujemy ten odcinek jako odcinek sportowy, albo w ogóle. Co za genialny dekiel wymyślił te wtorki i czwartki? W Jakim celu? Bo pewnie prześledzili wpisy z rejestrów.I okazało się, że w te dni jest mniej wędkarzy niż w inne dni.JK
Dlaczego w każdym pomyśle doszukujecie się drugiego dna?Odnosząc sie do wspomnianego "zakazu połowu z łodzi" jestem za ponieważ stwarza to rybie obszar do spokojnego bytowania lecz mimo moich najszczerszych chęci jeżeli nie jest to obwód rybacki to taki zakaz nie powinien istnieć bo jest niezgodny z prawem.Jeżeli chodzi o NK na Odrze to dobrze że zaistniał bo chociaż ryba ma parę dni spokoju ale z drugiej strony trochę dyskryminuje ludzi pracujących bo nie wszyscy mogą sobie pozwolić na wypad w tygodniu na rybki( czyt. po rybkę) która czy się to komuś podoba czy nie zgodnie z prawem nam się należy, uwzględniając oczywiście limit i wymiar.Więc albo NK siedem dni w tygodniu albo wcale, tak chyba by było najsprawiedliwiej, chyba że sie mylę ?
tak czy siak to nie ma większego znaczenia bo tam w tym akurat miejscu nie ma ryb chyba że ktoś uważa że leszczyki 30 cm to trofeum a takich tam też nie brakuje . tam nie ma ryb bo od kilku dobrych lat jest wybierany piasek żwir i barki walą raz w tą raz w tamtą i normalnie w świecie te ryby nie mają co żreć więc popłynęły gdzieś w siną dal to chyba normalne tak dla ciekawości bywałem tam przez ostatnie 5 lat po około 5-8 razy w sezonie i nigdy nie złapałem jakiejś sensownej ryby ba nawet nie widziałem aby któryś z co najmniej 10-ciu obok coś sensownego złapał więc pitolenie o n/k jakoś do mnie nie przemawia i nie wieże aby od tego przybyło ryb bo skoro ich tam nie ma to nikt ich nie łowi
I dlatego jest tam NK ;-)Tylko jak słusznie zauważono jest to bez sensu bo dwa dni hulaj dusza ;-)JK
A właśnie niesłusznie Janusz . Jak ktoś zachce to będzie brał ryby czy to w dni NK czy nie w NK . To takie pieprzenie kotka przy pomocy młotka . Bo będą w te dwa dni brali do oporu ! Co to za brednie ?! Jak spojrzeć na to poprzez pryzmat postepowanie uczciwych wędkarzy to dlaczego mają brać w ""te"" dwa dni do oporu ? Przecież regulamin obowiązuje , kiepski ale obowiązuje . A co do nieuczciwych wędkarzy to żadne NK czy inne regulaminy ich nie dotyczą , o czym wiec mowa ?
Dodam iż właśnie to doskonały pomysł , w weekendy jest nad woda najwięcej ludzi , presja jest potężna , większość tylko pakuje do siaty i wypełniają zamrażarki . Komu zależy na przyrodzie i rybach to się dostosuje ( zwłaszcza na tamtym odcinku Odry ) , a jak nie zrozumie to niech jedzie gdzieś indziej .
Ten odcinek rzeki od mostu
drogowego w KK do wpływu Kanału Gliwickiego był rybnym odcinkiem rzeki, ale "BARKI" zrobiły swoje. W sumie to prześladuje mnie myśl,
co z rzeką od wpływu Kanału Gliwickiego do śluzy w Januszkowicach (z
kolei ten odcinek należy do PZW Opole), czy tam też taki zakaz
obowiązuje?
Jeśli tak to wszystko jest w porządku, jeśli nie to naprawdę nie rozumiem zamysłu tego przepisu.
Wtedy przepis ten nie będzie miał zastosowania w celu, do którego został stworzony czyli do ochrony ryb, czy wody.
Przecież ryby w rzece poruszają
się, migrują w poszukiwaniu pożywienia, oczywiście mają stałe miejsca dołki progi itd., ale podczas większej wody ryby
bardzo często spływają w dół koryta rzeki. Rzeka Odra na tym odcinku nie
jest przedzielona żadną siatką, z tego co wiem żadna rzeka nie jest
siatką przedzielona. W takim obrocie rzeczy jaki byłby zamiar tego
zakazu?
Rozumiem duża presja wędkarska na
tym odcinku rzeki powoduje, że często podczas odgrywanych zawodów
wędkarskich na tym odcinku można nic nie złowić, ale zakaz tylko od
mostu w KK do wpływu Kanału Gliwickiego nie pomoże w lepszym rybostanie
tego odcinka, jak już to Panowie z PZW proszę walczcie też, o taki zakaz na odcinku
Opolskim od Kanału Gliwickiego do śluzy w Januszkowicach na rzece Odrze i niech nasze Państwo przestanie pogłębiać dno rzeki.
Ja nic sensownego nie złowiłem na Odrze od 4 lat, a bywałem tam często. Za każdym razem widziałem pracujące pogłębiarki i to nie tylko na tym odcinku rzeki. Ryby od kilku lat już nie mają tam stałych miejsc bytowania, co z tarłem, z narybkiem, z drapieżnikiem? Jak by ktoś mi dom codziennie niszczył i nie mógłbym nic zrobić to bym się wk...... i wyniósł, gdzie indziej.
Kolego @Wespin , słusznie prawisz . Jak patrzę na moje wyniki sprzed kilu lat to śmiem twierdzić , że NK powinno się nałożyć na cała Odrę . Po drugie , mam takie pytanie do wędkujących na Odrze , czy ktoś słyszał o zarybieniach tej rzeki ?
Witam . Słyszałem od jednego z działaczy PZW o zarybieniu świnką Odry na naszym odcinku , nie znalazłem żadnego potwierdzenia .Normalnie Odra jest zarybiana tym co zabierze podczas powodzi i podobno przez czechów , po 2010 roku rzeka totalnie się zmieniła a moje wyniki są bardzo słabe [łowię między Raciborzem a Koźlem .
Witam . Słyszałem od jednego z działaczy PZW o zarybieniu świnką Odry na naszym odcinku , nie znalazłem żadnego potwierdzenia .Normalnie Odra jest zarybiana tym co zabierze podczas powodzi i podobno przez czechów , po 2010 roku rzeka totalnie się zmieniła a moje wyniki są bardzo słabe [łowię między Raciborzem a Koźlem .
Bardzo dziękuję za informację , gdybyś słyszał coś więcej to byłbym wdzięczny za info na priwa. Od siebie dodam , iż w ubiegłym roku Czesi zarybili Odrę poniżej Ostrawy .
I dlatego jest tam NK ;-)Tylko jak słusznie zauważono jest to bez sensu bo dwa dni hulaj dusza ;-)JK
A właśnie niesłusznie Janusz . Jak ktoś zachce to będzie brał ryby czy to w dni NK czy nie w NK . To takie pieprzenie kotka przy pomocy młotka . Bo będą w te dwa dni brali do oporu ! Co to za brednie ?! Jak spojrzeć na to poprzez pryzmat postepowanie uczciwych wędkarzy to dlaczego mają brać w ""te"" dwa dni do oporu ? Przecież regulamin obowiązuje , kiepski ale obowiązuje . A co do nieuczciwych wędkarzy to żadne NK czy inne regulaminy ich nie dotyczą , o czym wiec mowa ? Otóż to dokładnie mam takie same zdanie na ten temat co ty bo taka jest niestety prawda.Tak jak z wymiarami ryb wymiarowa czy nie to biorą i maja w dupie przepis skoro nie ma strażników i nikt nie pilnuje wody to nie ma to wcale sensu i nic to nie da nawet jak by zrobili to przez cały tydzień.
No tak , tu żaden przepis nie pomoże skoro nie ma kto go egzekwować , to smutne . Na szczęście w ubiegłym roku byłem kontrolowany trzykrotnie , ponadto widziałem nad woda PSR i SSR kilka razy , to budujące .
Mieszkam w Kędzierzynie i w sezonie letnim często jestem nad Odrą albo na rybach albo przejazdem na rowerze. I powiem jedno. Jakieś jeszcze 3 lata temu w okolicy jazu w Kędzierzynie jakieś 200m poniżej niego pracowała pogłębiarka. I poniżej tego miejsca faktycznie z rybą jest krucho. Nie jest to wina wędkarzy, którzy co prawda zabieraja sporo ryb, ale nie tyle aby wyrządzić taką szkodę w takiej skali. Jest to wina tego, że ryby spłynęły po prostu w dół rzeki bo pogłębiarka zniszczyła im siedlisko. W okolicy tego jazu, tuż przed nim, powyżej miejsca gdzie pracowała pogłębiarka dno jest normalne i ryba jest. Jako dowód daję link gdzie są zdjęcia wędkarzy z mojego koła z właśnie zdobyczami z tego miejsca głównie. Ryba jet tylko trzeba wiedzieć co, jak, czym, gdzie. http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/137809/_szczupak_z_odry http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/144379/rekordowy_sandacz http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/147124/sandacz_83_cm http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/147125/karp_pelnoluski_z_odry http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149578/adam_i_bolenie http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149579/adam_i_brzana http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149580/brzana_prezesa http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149581/leszcz_adama http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149585/bolen_adama http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149586/rybka_andrzeja http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149587/wasata_zdobycz_ http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149588/andrzej_z_brzana http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149832/sandacz_85_cm http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149856/brzana
W czwartki i wtorki nie będą brali ryb do oporu, ponieważ zostały zaostrzone własnie limity połowu np. limit leszcza 10 szt, limit łączny szczupaka i sandacza 2 szt. Fakt faktem przydałyby się jeszcze kontrole, bo co z tego że jest surowe prawo, skoro nikt go nie chroni i nie pilnuje aby przestrzegano. A no kill został zadany z myślą o bardziej odcinku koło jazu gdzie ryba się jeszcze trzyma i aby jej nie wyłowili
Mieszkam w Kędzierzynie i w sezonie letnim często jestem nad Odrą albo na rybach albo przejazdem na rowerze. I powiem jedno. Jakieś jeszcze 3 lata temu w okolicy jazu w Kędzierzynie jakieś 200m poniżej niego pracowała pogłębiarka. I poniżej tego miejsca faktycznie z rybą jest krucho. Nie jest to wina wędkarzy, którzy co prawda zabieraja sporo ryb, ale nie tyle aby wyrządzić taką szkodę w takiej skali. Jest to wina tego, że ryby spłynęły po prostu w dół rzeki bo pogłębiarka zniszczyła im siedlisko. W okolicy tego jazu, tuż przed nim, powyżej miejsca gdzie pracowała pogłębiarka dno jest normalne i ryba jest. Jako dowód daję link gdzie są zdjęcia wędkarzy z mojego koła z właśnie zdobyczami z tego miejsca głównie. Ryba jet tylko trzeba wiedzieć co, jak, czym, gdzie. http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/137809/_szczupak_z_odry http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/144379/rekordowy_sandacz http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/147124/sandacz_83_cm http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/147125/karp_pelnoluski_z_odry http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149578/adam_i_bolenie http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149579/adam_i_brzana http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149580/brzana_prezesa http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149581/leszcz_adama http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149585/bolen_adama http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149586/rybka_andrzeja http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149587/wasata_zdobycz_ http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149588/andrzej_z_brzana http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149832/sandacz_85_cm http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149856/brzana
Piękne zdjęcia jednak przypuszczam, że te zdjęcia nie pochodzą głównie z jazu przy ul. Xawerego Dunikowskiego w Kędzierzynie (są chyba z dwa), prawdopodobnie większość zdjęć jest robiona przy jazach poniżej ujścia Kanału Gliwickiego?
Gdyby wędkarze zachowywali się w sposób godziwy, szanowali swoje hobby i postępowali z rybami jak z godnymi przeciwnikami a nie tylko walili do wora co się da i ile się da nie byłoby przepisów które dzielą wędkarzy i prowadzą do często bardzo gorących dyskusji.A co się dzieje nad woda jak ryba bierze każdy z nas wie..Dla mnie nawet pomysł na jeden dzień NK w tygodniu to szansa na lepsze jutro być może jestem w błędzie ale jestem pełen nadzieji że ten pomysł w jakiś sposób się sprawdzi.Po rybe zawsze można pojechach na inny odcinek rzeki lub do sklepu;-)
Witam! Jestem z koła PZW Azoty Kędzierzyn-Koźle w okręgu PZW Opole i w naszym przypadku składki opłacamy w sklepie wędkarskim, ponieważ prowadzi go nasz skarbnik. Dzisiaj rano wszedłem na stronę internetową tego sklepu i zainteresował mnie punkt Regulamin PZW Katowice 2015. Otóż odcinek Odry w Kędzierzynie-Koźlu należy jeszcze do okręgu Katowice. Dzięki porozumieniom wędkarze którzy chcą z Okręgu Opole na nim wędkować nie muszą opłacać całego okręgu Katowice tylko mogą opłacić ten odcinek Odry za 35 zł rocznie. Należę do tej właśnie rzeszy wędkarzy więc ten podpunkt mnie zainteresował. Kiedy zacząłem czytać ten regulamin zauważyłem zmiany. Otóż: r zeka Odra nr 033 wraz z Kanałem Ulgi w Raciborzu oraz dopływami z wyłączeniem
rzeki Psiny obowiązuje :
- w miejscowości Kędzierzyn Koźle-Rogi, wprowadza się na odcinku od mostu drogowego
drogi nr 418 (most im. Józefa Długosza w ciągu ul. Dunikowskiego przy wyspie) do ujścia
kanału Gliwickiego:
· zakaz zabierania złowionych ryb oraz posiadania wcześniej złowionych ryb
przy sobie z wyłączeniem wtorków i czwartków, odcinek NO KILL,
I tu mam pytanie do kolegów wędkarzy. Jak myślicie czy takie zmiany regulaminu sprawią, że ryb będzie więcej? Co o tym w ogóle sądzicie? Dodam jeszcze, że odcinek tej Odry jest mocno przetrzebiony przez wędkarzy i w ciągu ostatnich 10 lat rybostan mocno się zmniejszył.
Link: https://sklep-szczepan.pl/pl/i/Regulamin-PZW-Katowice-2015/20
Każdy , nawet jeden dzień w tygodniu zakazu/no kill to pożytek dla wody gdzie obowiązuje . To czysta matematyka , tu niema co dywagować .
Ale Jondruś! Już widzę, jak niedługo, coby zaplanować wyjazd na ryby, będziem musieli interesujące nas łowisko studiować w publikacjach, kalendarzach, spisach, w urzędach, w organicacjach, związkach przez tydzień, bo może się okazać, że w piątek od 17.00 do 23.00 jest limit na węgorza, w czerwcu jest zamknięte łowisko, w środę każdego tygodnia są zawody, ale raz do południa, a dwa razy po południu, że w godzinach nocnych nie wolno stosować robaków, a po południu ziaren, i od 15.00 do 18.00 zabrania się zabierania płoci, a potem dwie godziny dla leszcza, że wymiary są inne niż wszędzie, że zarybiono i zamknięto na tydzień, że w poniedziałki jest NIEKIL, ale za wyjątkiem Wielkanocy, że do 12.30 jest zakaz spinningowania, a w soboty zakaz żywca, i na dodatek trzeba przedłożyć w stosownym urzędzie podanie o pozwolenie, abu jeszcze że w niedzielę nie wolno na grunt łowić, a z przerębla, to tylko jak władze pozwolą, a o łódkach zapomnij, a okoń to tylko w Barbórkę, a karpia to tylko po Nowym Roku przez 3 dni......
Kuźwa dej spokój!
Trochę takie dziwne wtorek i czwartek.
Czyli jak jadę na ryby na nockę poniedziałek/wtorek to muszę się zwinąć o 24 jeśli chcę zabrać ryby?!
Niby dobre ,ale trochę skomplikowane.
Jeśli jedziesz na ryby w nocy z poniedziałku na wtorek to ryby możesz zabierać tylko te złowione po 24
I jeszcze takie info na Odrze na tym odcinku od mostu do ujścia Kanału Gliwickiego jest limit dobowy połowu leszcza 10 szt, a na wodach całego okręgu Katowice jest zakaz przetrzymywania w siatce ryb nieprzeznaczonych do zabrania - to sie z pewnością nie spodoba tyczkarzom, którzy lubią trzymać ryby w siatce przez całe wędkowanie a potem je i tak wypuszczać
I jeszcze nastepne info na Odrze od ujścia Kanału ulgi w Raciborzu do ujścia Kanału Gliwickiego można w końcu wędkować ze środków pływających z wyjątkiem miejsc, w których odbywaja się zawody
I jeszcze takie info na Odrze na tym odcinku od mostu do ujścia Kanału Gliwickiego jest limit dobowy połowu leszcza 10 szt, a na wodach całego okręgu Katowice jest zakaz przetrzymywania w siatce ryb nieprzeznaczonych do zabrania - to sie z pewnością nie spodoba tyczkarzom, którzy lubią trzymać ryby w siatce przez całe wędkowanie a potem je i tak wypuszczać
Przepraszam za pomyłkę, ale limit dobowy połowu leszcza jest na odcinku r zeka Odra nr 033 wraz z Kanałem Ulgi w Raciborzu oraz dopływami z wyłączeniem rzeki Psiny
Każdy , nawet jeden dzień w tygodniu zakazu/no kill to pożytek dla wody gdzie obowiązuje . To czysta matematyka , tu niema co dywagować .
Fakt, Odra w Kędzierzynie jest poddana mocnej presji wędkarskiej i często zabiera się tu ryby na styk z regulaminem. Myślę, że ten no kill tutaj troche pomoże, ale znając pomysłowość wielu wędkarzy będą we wtorek i czwartek łowić do oporu ryby, bo trzeba przetrwać jakos ten no kill
Ale Jondruś! Już widzę, jak niedługo, coby zaplanować wyjazd na ryby, będziem musieli interesujące nas łowisko studiować w publikacjach, kalendarzach, spisach, w urzędach, w organicacjach, związkach przez tydzień, bo może się okazać, że w piątek od 17.00 do 23.00 jest limit na węgorza, w czerwcu jest zamknięte łowisko, w środę każdego tygodnia są zawody, ale raz do południa, a dwa razy po południu, że w godzinach nocnych nie wolno stosować robaków, a po południu ziaren, i od 15.00 do 18.00 zabrania się zabierania płoci, a potem dwie godziny dla leszcza, że wymiary są inne niż wszędzie, że zarybiono i zamknięto na tydzień, że w poniedziałki jest NIEKIL, ale za wyjątkiem Wielkanocy, że do 12.30 jest zakaz spinningowania, a w soboty zakaz żywca, i na dodatek trzeba przedłożyć w stosownym urzędzie podanie o pozwolenie, abu jeszcze że w niedzielę nie wolno na grunt łowić, a z przerębla, to tylko jak władze pozwolą, a o łódkach zapomnij, a okoń to tylko w Barbórkę, a karpia to tylko po Nowym Roku przez 3 dni......
Kuźwa dej spokój!
Nie rób scen , ryb coraz mniej mniej to coś trzeba robić ! Wiem , wiem...niech zarybiają ! Zarybiają już całe lata i jest jak jest , głową muru nie przebijesz , a takie jaskółki cieszą .
Każdy , nawet jeden dzień w tygodniu zakazu/no kill to pożytek dla wody gdzie obowiązuje . To czysta matematyka , tu niema co dywagować .
Fakt, Odra w Kędzierzynie jest poddana mocnej presji wędkarskiej i często zabiera się tu ryby na styk z regulaminem. Myślę, że ten no kill tutaj troche pomoże, ale znając pomysłowość wielu wędkarzy będą we wtorek i czwartek łowić do oporu ryby, bo trzeba przetrwać jakos ten no kill
Właśnie , wędkarzy coraz więcej , ryb mniej a regulamin trwa !
Dobra zróbmy tak.
Wykaz okresów zezwalajacych na zabieranie ryb z łowiska:
łowisko 601 poniedziałek od 0.00 do 12.00
łowisko 008 poniedziałek od 12.00 do 24.00
łowisko 007 wtorek do południa
łowisko 623 wtorek po południu
łowisko 624 środa do południa
łowisko 642 środa po południu
łowisko 033 czwartek do południa
łowisko 621 czwartek po południu
łowisko 607 piatek do południa
łowisko 627 piatek po południu
sobota - przerwa
niedziela na wszystkich łowiskach od 10.00 do 11. 15
należy sprawdzać czy na danym łowisku nie są właśnie organizowane zawody.
I kurde będzie wreszcie spokój z mięsiorzami takimi jak jo, co to w sezonie 2014 byli nad wodą z kijami całe aż 7 ( msłownie siedem) razy i zabrali z łowiska cuzamen do kupy całe 4 kilo ryb!
Hura!
Idiotów nie sieją -rodzą się sami za pomocą sił natury, lub przez cesarkę.
Howgh.
a może by tak przestać opłacać kartę i poszukać inne hobby ??? same porzytki , nocki przespane w domu , paliwa zaoszczędzone tony , same plusy , posiedzieć nad wodą też bez wędek można bo czy je mamy czy nie to i tak rzadko coś sensow2nego da się złapać więc po co to
Dalej dramatyzujesz , nie ma co po próżnicy strzępić języka .
Każdy , nawet jeden dzień w tygodniu zakazu/no kill to pożytek dla wody gdzie obowiązuje . To czysta matematyka , tu niema co dywagować .
Fakt, Odra w Kędzierzynie jest poddana mocnej presji wędkarskiej i często zabiera się tu ryby na styk z regulaminem. Myślę, że ten no kill tutaj troche pomoże, ale znając pomysłowość wielu wędkarzy będą we wtorek i czwartek łowić do oporu ryby, bo trzeba przetrwać jakos ten no kill
tam od dobrych 5 lat nic nie idzie złapać więc winy wędkarzy raczej bym nie szukał ale jak pogłębiarki chodzą na okrągło to co ta ryba ma żreć , piasek????????
Właśnie , wędkarzy coraz więcej , ryb mniej a regulamin trwa !
Całkowite niekil!
Całkowite niekil!
Całkowite niekil!
Psia mać...
No jak by nie patrzeć to jest krok do przodu, a Ciebie kedzio jak się uczepisz jakiegoś tematu to tylko trzeba podziwiać za upór a może inaczej "upierdliwość".
Wyluzuj.... jak Jędrek pisze, nic nie zmienisz a wątroba cierpi.
r zeka Odra nr 033 wraz z Kanałem Ulgi w Raciborzu oraz dopływami z wyłączeniem
rzeki Psiny obowiązuje :
- w miejscowości Kędzierzyn Koźle-Rogi, wprowadza się na odcinku od mostu drogowego
drogi nr 418 (most im. Józefa Długosza w ciągu ul. Dunikowskiego przy wyspie) do ujścia
kanału Gliwickiego:
· zakaz zabierania złowionych ryb oraz posiadania wcześniej złowionych ryb
przy sobie z wyłączeniem wtorków i czwartków, odcinek NO KILL,
Co tu kurna ma być!? Albo robimy odcinek NK i traktujemy ten odcinek jako odcinek sportowy, albo w ogóle. Co za genialny dekiel wymyślił te wtorki i czwartki? W Jakim celu?
Chyba chodzi o to, żeby rzeszy wędkarzy, którzy zjeżdżają się tam na weekend nie mogli zabierać ryb. Wtorek i czwartek to środek tygodnia i jest tam mało wędkarzy więc można zezwolić na zabieranie ryb
Dobry pomysł z tym no kill
Każdy , nawet jeden dzień w tygodniu zakazu/no kill to pożytek dla wody gdzie obowiązuje . To czysta matematyka , tu niema co dywagować .
ŚWIĘTA PRAWDA. Im szybciej to wszyscy zrozumiemy, tym większy pożytek dla nas, bo będziemy bardziej zadowoleni z naszych wędkarskich wyjazdów w przyszłości.
Druga sprawa jest taka, że woda nie musi być "No Kill", ale my sami starajmy się przynajmniej część ryb wypuścić, z korzyścią na przyszłość dla nas samych.
Ale Jondruś! Już widzę, jak niedługo, coby zaplanować wyjazd na ryby, będziem musieli interesujące nas łowisko studiować w publikacjach, kalendarzach, spisach, w urzędach, w organicacjach, związkach przez tydzień, bo może się okazać, że w piątek od 17.00 do 23.00 jest limit na węgorza, w czerwcu jest zamknięte łowisko, w środę każdego tygodnia są zawody, ale raz do południa, a dwa razy po południu, że w godzinach nocnych nie wolno stosować robaków, a po południu ziaren, i od 15.00 do 18.00 zabrania się zabierania płoci, a potem dwie godziny dla leszcza, że wymiary są inne niż wszędzie, że zarybiono i zamknięto na tydzień, że w poniedziałki jest NIEKIL, ale za wyjątkiem Wielkanocy, że do 12.30 jest zakaz spinningowania, a w soboty zakaz żywca, i na dodatek trzeba przedłożyć w stosownym urzędzie podanie o pozwolenie, abu jeszcze że w niedzielę nie wolno na grunt łowić, a z przerębla, to tylko jak władze pozwolą, a o łódkach zapomnij, a okoń to tylko w Barbórkę, a karpia to tylko po Nowym Roku przez 3 dni......
Kuźwa dej spokój!
Popieram już nie wiedzą co wymyślać i tak to nic nie da jak nad wodami nie ma kontroli.
Bez ciągłych kontroli strażników nad wodami tyle to da co i nic bo jeden czy drugi z nas tego będzie przestrzegał a inni będą ładowć do wora jak leci i czuć się bezkarnie jak to jest na większości wód naszego okręgu.Sam niejednokrotnie byłem tego naocznym świadkiem i interweniowałem a będąc na rybach kilkaset razy w ciągu roku miałem tylko raz kontrolę którą to przeprowadzała jedna osoba w podeszłym wieku o siatach kłusowniczych już nie wspominam nawet.
Pomysł ciekawy ale chyba spóźnili się o kilka dobrych lat..Osobiście cieszę się że w końcu zaczynamy w jakiś tam sposób chronić rybki.Do tego powinni tam zwiększyć kontrole i na efekty tego nie do końca zrozumiałego dla wszystkich przepisu nie będziemy musieli długo czekać.Sam także zabieram jakieś tam rybki z łowiska ale ilości ryb zabieranych przez wędkarzy z odry w Rogach już od dawna wołała o pomste do nieba;-(
Pomysł ciekawy ale chyba spóźnili się o kilka dobrych lat..Osobiście cieszę się że w końcu zaczynamy w jakiś tam sposób chronić rybki.Do tego powinni tam zwiększyć kontrole i na efekty tego nie do końca zrozumiałego dla wszystkich przepisu nie będziemy musieli długo czekać.Sam także zabieram jakieś tam rybki z łowiska ale ilości ryb zabieranych przez wędkarzy z odry w Rogach już od dawna wołała o pomste do nieba;-(
Nie do końca zrozumiałego??? Oczywiście, bo przepis jest idiotyczny, na moje oko uchwalony przy flaszce wódki. Niby w zamyśle zakłada ochronę rybostanu na danym odcinku rzeki, a z drugiej strony zachęca amatorów rybiego mięsa do odwiedzin we wtorki i czwartki, aby przyjeżdżali i tłukli do oporu - bo we wtorki i czwartki "mięso jest bez kartek".A więc Panowie emeryci i bezrobotni, teraz więcej ryby dla was zostaje, tym co pracują od poniedziałku do piątku współczujemy i przepraszamy - dla nich niestety jest NK, no chyba, że urlop wezmą.
Widocznie uchwalali Ci co się wcześniej urodzili, urodzeni póżniej nie mieli głosu.
Widocznie uchwalali Ci co się wcześniej urodzili, urodzeni póżniej nie mieli głosu.
Na to wygląda.
PZW uchwala zakaz łowienia z łodek z pomimo, że nie ma do tego żadnego prawa - jest OK ;-)PZW mówi No Kill na jakimś kawałku obwodu rybackiego - oooo... a to nie dobre PZW ( akurat tu działają zgodnie z prawem ).Czekajcie aż każą Wam łowić w zielonych skarpetach ...
JK
Według mnie ten przepis powinien tylko dotyczyć szczupaka, suma, sandacza, okonia, leszcza, bolenia, klenia i jazia bo teoretycznie nie można nawet założyć ryby na żywca lub trupka np. uklejki bo jej ten no kill też się dotyczy. A uklei jest masa na odrze i jest to spowodowane tym, że drapieżnika ubyło.
PZW uchwala zakaz łowienia z łodek z pomimo, że nie ma do tego żadnego prawa - jest OK ;-)PZW mówi No Kill na jakimś kawałku obwodu rybackiego - oooo... a to nie dobre PZW ( akurat tu działają zgodnie z prawem ).Czekajcie aż każą Wam łowić w zielonych skarpetach ...
JK
Osobiście nie jestem przeciwnikiem czegoś co ma jakieś logiczne uzasadnienie i jest tworzone dla ogólnego dobra, ale w tym przypadku to jakiś mało śmieszny żart. (S)hit roku.
Nie chodzi o logikę a to, że albo popieramy PZW mimo, że dość często nie działa zgodnie z prawem i nie jesteśmy wybiórczo ustawieni na te działania albo nie popieramy. Proszę prześledzić ten temat i wszystko będzie jasne. http://forum.wedkuje.pl/f,zakaz-polowu-ze-srodkow-plywajacych,799543,0.html
JK
Nie chodzi o logikę a to, że albo popieramy PZW mimo, że dość często nie działa zgodnie z prawem i nie jesteśmy wybiórczo ustawieni na te działania albo nie popieramy. Proszę prześledzić ten temat i wszystko będzie jasne. http://forum.wedkuje.pl/f,zakaz-polowu-ze-srodkow-plywajacych,799543,0.html
JK
Jak już wcześniej pisalem, ogólnie popieram dzialania ktore maja logiczne uzasadnienie i służą jakiemuś wiekszemu dobru. W tym przypadku podejrzewam, że kilku starych komuchów coś sobie tam wymyśliło niby "No kill" - rzekomo dla dobra rybostanu, a we wtorki i czwartki będą tam targać leszcza jak ruski dentysta siekacze... Pracujący od poniedzialku do piątku -NK. Tylko chyba w Polsce takie dekle tworzą prawo.
Co tu kurna ma być!? Albo robimy odcinek NK i traktujemy ten odcinek jako odcinek sportowy, albo w ogóle. Co za genialny dekiel wymyślił te wtorki i czwartki? W Jakim celu?
Bo we wtorki i czwartki łowi tam prezes i jego zastępcy.
Co tu kurna ma być!? Albo robimy odcinek NK i traktujemy ten odcinek jako odcinek sportowy, albo w ogóle. Co za genialny dekiel wymyślił te wtorki i czwartki? W Jakim celu?
Bo pewnie prześledzili wpisy z rejestrów.I okazało się, że w te dni jest mniej wędkarzy niż w inne dni.JK
Dlaczego w każdym pomyśle doszukujecie się drugiego dna?Odnosząc sie do wspomnianego "zakazu połowu z łodzi" jestem za ponieważ stwarza to rybie obszar do spokojnego bytowania lecz mimo moich najszczerszych chęci jeżeli nie jest to obwód rybacki to taki zakaz nie powinien istnieć bo jest niezgodny z prawem.Jeżeli chodzi o NK na Odrze to dobrze że zaistniał bo chociaż ryba ma parę dni spokoju ale z drugiej strony trochę dyskryminuje ludzi pracujących bo nie wszyscy mogą sobie pozwolić na wypad w tygodniu na rybki( czyt. po rybkę) która czy się to komuś podoba czy nie zgodnie z prawem nam się należy, uwzględniając oczywiście limit i wymiar.Więc albo NK siedem dni w tygodniu albo wcale, tak chyba by było najsprawiedliwiej, chyba że sie mylę ?
NK siedem dni w tygodniu JK
tak czy siak to nie ma większego znaczenia bo tam w tym akurat miejscu nie ma ryb chyba że ktoś uważa że leszczyki 30 cm to trofeum a takich tam też nie brakuje . tam nie ma ryb bo od kilku dobrych lat jest wybierany piasek żwir i barki walą raz w tą raz w tamtą i normalnie w świecie te ryby nie mają co żreć więc popłynęły gdzieś w siną dal to chyba normalne
tak dla ciekawości bywałem tam przez ostatnie 5 lat po około 5-8 razy w sezonie i nigdy nie złapałem jakiejś sensownej ryby ba nawet nie widziałem aby któryś z co najmniej 10-ciu obok coś sensownego złapał więc pitolenie o n/k jakoś do mnie nie przemawia i nie wieże aby od tego przybyło ryb bo skoro ich tam nie ma to nikt ich nie łowi
I dlatego jest tam NK ;-)Tylko jak słusznie zauważono jest to bez sensu bo dwa dni hulaj dusza ;-)JK
I dlatego jest tam NK ;-)Tylko jak słusznie zauważono jest to bez sensu bo dwa dni hulaj dusza ;-)JK
A właśnie niesłusznie Janusz . Jak ktoś zachce to będzie brał ryby czy to w dni NK czy nie w NK . To takie pieprzenie kotka przy pomocy młotka . Bo będą w te dwa dni brali do oporu ! Co to za brednie ?! Jak spojrzeć na to poprzez pryzmat postepowanie uczciwych wędkarzy to dlaczego mają brać w ""te"" dwa dni do oporu ? Przecież regulamin obowiązuje , kiepski ale obowiązuje . A co do nieuczciwych wędkarzy to żadne NK czy inne regulaminy ich nie dotyczą , o czym wiec mowa ?
Dodam iż właśnie to doskonały pomysł , w weekendy jest nad woda najwięcej ludzi , presja jest potężna , większość tylko pakuje do siaty i wypełniają zamrażarki . Komu zależy na przyrodzie i rybach to się dostosuje ( zwłaszcza na tamtym odcinku Odry ) , a jak nie zrozumie to niech jedzie gdzieś indziej .
Ten odcinek rzeki od mostu drogowego w KK do wpływu Kanału Gliwickiego był rybnym odcinkiem rzeki, ale "BARKI" zrobiły swoje. W sumie to prześladuje mnie myśl, co z rzeką od wpływu Kanału Gliwickiego do śluzy w Januszkowicach (z kolei ten odcinek należy do PZW Opole), czy tam też taki zakaz obowiązuje? Jeśli tak to wszystko jest w porządku, jeśli nie to naprawdę nie rozumiem zamysłu tego przepisu. Wtedy przepis ten nie będzie miał zastosowania w celu, do którego został stworzony czyli do ochrony ryb, czy wody. Przecież ryby w rzece poruszają się, migrują w poszukiwaniu pożywienia, oczywiście mają stałe miejsca dołki progi itd., ale podczas większej wody ryby bardzo często spływają w dół koryta rzeki. Rzeka Odra na tym odcinku nie jest przedzielona żadną siatką, z tego co wiem żadna rzeka nie jest siatką przedzielona. W takim obrocie rzeczy jaki byłby zamiar tego zakazu?
Rozumiem duża presja wędkarska na tym odcinku rzeki powoduje, że często podczas odgrywanych zawodów wędkarskich na tym odcinku można nic nie złowić, ale zakaz tylko od mostu w KK do wpływu Kanału Gliwickiego nie pomoże w lepszym rybostanie tego odcinka, jak już to Panowie z PZW proszę walczcie też, o taki zakaz na odcinku Opolskim od Kanału Gliwickiego do śluzy w Januszkowicach na rzece Odrze i niech nasze Państwo przestanie pogłębiać dno rzeki.
Ja nic sensownego nie złowiłem na Odrze od 4 lat, a bywałem tam często. Za każdym razem widziałem pracujące pogłębiarki i to nie tylko na tym odcinku rzeki. Ryby od kilku lat już nie mają tam stałych miejsc bytowania, co z tarłem, z narybkiem, z drapieżnikiem? Jak by ktoś mi dom codziennie niszczył i nie mógłbym nic zrobić to bym się wk...... i wyniósł, gdzie indziej.
Kolego @Wespin , słusznie prawisz . Jak patrzę na moje wyniki sprzed kilu lat to śmiem twierdzić , że NK powinno się nałożyć na cała Odrę . Po drugie , mam takie pytanie do wędkujących na Odrze , czy ktoś słyszał o zarybieniach tej rzeki ?
Witam . Słyszałem od jednego z działaczy PZW o zarybieniu świnką Odry na naszym odcinku , nie znalazłem żadnego potwierdzenia .Normalnie Odra jest zarybiana tym co zabierze podczas powodzi i podobno przez czechów , po 2010 roku rzeka totalnie się zmieniła a moje wyniki są bardzo słabe [łowię między Raciborzem a Koźlem .
Witam . Słyszałem od jednego z działaczy PZW o zarybieniu świnką Odry na naszym odcinku , nie znalazłem żadnego potwierdzenia .Normalnie Odra jest zarybiana tym co zabierze podczas powodzi i podobno przez czechów , po 2010 roku rzeka totalnie się zmieniła a moje wyniki są bardzo słabe [łowię między Raciborzem a Koźlem .
Bardzo dziękuję za informację , gdybyś słyszał coś więcej to byłbym wdzięczny za info na priwa. Od siebie dodam , iż w ubiegłym roku Czesi zarybili Odrę poniżej Ostrawy .
I dlatego jest tam NK ;-)Tylko jak słusznie zauważono jest to bez sensu bo dwa dni hulaj dusza ;-)JK
A właśnie niesłusznie Janusz . Jak ktoś zachce to będzie brał ryby czy to w dni NK czy nie w NK . To takie pieprzenie kotka przy pomocy młotka . Bo będą w te dwa dni brali do oporu ! Co to za brednie ?! Jak spojrzeć na to poprzez pryzmat postepowanie uczciwych wędkarzy to dlaczego mają brać w ""te"" dwa dni do oporu ? Przecież regulamin obowiązuje , kiepski ale obowiązuje . A co do nieuczciwych wędkarzy to żadne NK czy inne regulaminy ich nie dotyczą , o czym wiec mowa ?
Otóż to dokładnie mam takie same zdanie na ten temat co ty bo taka jest niestety prawda.Tak jak z wymiarami ryb wymiarowa czy nie to biorą i maja w dupie przepis skoro nie ma strażników i nikt nie pilnuje wody to nie ma to wcale sensu i nic to nie da nawet jak by zrobili to przez cały tydzień.
No tak , tu żaden przepis nie pomoże skoro nie ma kto go egzekwować , to smutne . Na szczęście w ubiegłym roku byłem kontrolowany trzykrotnie , ponadto widziałem nad woda PSR i SSR kilka razy , to budujące .
Mieszkam w Kędzierzynie i w sezonie letnim często jestem nad Odrą albo na rybach albo przejazdem na rowerze. I powiem jedno. Jakieś jeszcze 3 lata temu w okolicy jazu w Kędzierzynie jakieś 200m poniżej niego pracowała pogłębiarka. I poniżej tego miejsca faktycznie z rybą jest krucho. Nie jest to wina wędkarzy, którzy co prawda zabieraja sporo ryb, ale nie tyle aby wyrządzić taką szkodę w takiej skali. Jest to wina tego, że ryby spłynęły po prostu w dół rzeki bo pogłębiarka zniszczyła im siedlisko. W okolicy tego jazu, tuż przed nim, powyżej miejsca gdzie pracowała pogłębiarka dno jest normalne i ryba jest. Jako dowód daję link gdzie są zdjęcia wędkarzy z mojego koła z właśnie zdobyczami z tego miejsca głównie. Ryba jet tylko trzeba wiedzieć co, jak, czym, gdzie. http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/137809/_szczupak_z_odry http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/144379/rekordowy_sandacz http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/147124/sandacz_83_cm http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/147125/karp_pelnoluski_z_odry http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149578/adam_i_bolenie http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149579/adam_i_brzana http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149580/brzana_prezesa http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149581/leszcz_adama http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149585/bolen_adama http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149586/rybka_andrzeja http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149587/wasata_zdobycz_ http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149588/andrzej_z_brzana http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149832/sandacz_85_cm http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149856/brzana
W czwartki i wtorki nie będą brali ryb do oporu, ponieważ zostały zaostrzone własnie limity połowu np. limit leszcza 10 szt, limit łączny szczupaka i sandacza 2 szt. Fakt faktem przydałyby się jeszcze kontrole, bo co z tego że jest surowe prawo, skoro nikt go nie chroni i nie pilnuje aby przestrzegano. A no kill został zadany z myślą o bardziej odcinku koło jazu gdzie ryba się jeszcze trzyma i aby jej nie wyłowili
i.
Mieszkam w Kędzierzynie i w sezonie letnim często jestem nad Odrą albo na rybach albo przejazdem na rowerze. I powiem jedno. Jakieś jeszcze 3 lata temu w okolicy jazu w Kędzierzynie jakieś 200m poniżej niego pracowała pogłębiarka. I poniżej tego miejsca faktycznie z rybą jest krucho. Nie jest to wina wędkarzy, którzy co prawda zabieraja sporo ryb, ale nie tyle aby wyrządzić taką szkodę w takiej skali. Jest to wina tego, że ryby spłynęły po prostu w dół rzeki bo pogłębiarka zniszczyła im siedlisko. W okolicy tego jazu, tuż przed nim, powyżej miejsca gdzie pracowała pogłębiarka dno jest normalne i ryba jest. Jako dowód daję link gdzie są zdjęcia wędkarzy z mojego koła z właśnie zdobyczami z tego miejsca głównie. Ryba jet tylko trzeba wiedzieć co, jak, czym, gdzie. http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/137809/_szczupak_z_odry http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/144379/rekordowy_sandacz http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/147124/sandacz_83_cm http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/147125/karp_pelnoluski_z_odry http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149578/adam_i_bolenie http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149579/adam_i_brzana http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149580/brzana_prezesa http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149581/leszcz_adama http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149585/bolen_adama http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149586/rybka_andrzeja http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149587/wasata_zdobycz_ http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149588/andrzej_z_brzana http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149832/sandacz_85_cm http://www.pzw.org.pl/azoty/galeria/149856/brzana
Piękne zdjęcia jednak przypuszczam, że te zdjęcia nie pochodzą głównie z jazu przy ul. Xawerego Dunikowskiego w Kędzierzynie (są chyba z dwa), prawdopodobnie większość zdjęć jest robiona przy jazach poniżej ujścia Kanału Gliwickiego?
Gdyby wędkarze zachowywali się w sposób godziwy, szanowali swoje hobby i postępowali z rybami jak z godnymi przeciwnikami a nie tylko walili do wora co się da i ile się da nie byłoby przepisów które dzielą wędkarzy i prowadzą do często bardzo gorących dyskusji.A co się dzieje nad woda jak ryba bierze każdy z nas wie..Dla mnie nawet pomysł na jeden dzień NK w tygodniu to szansa na lepsze jutro być może jestem w błędzie ale jestem pełen nadzieji że ten pomysł w jakiś sposób się sprawdzi.Po rybe zawsze można pojechach na inny odcinek rzeki lub do sklepu;-)