Póki co na nocki to pewnie tylko karpiarze. Na węgorza w nocy to chyba dopiero w maju...o ile pogoda dopisze. W każdym bądź razie ja juz szykuje sprzęt i komponuje zanęte na węgorza.
Nie wiem co myśleć o takich przyłowach.Nawet nie chciał bym aby jakś drapieżna wzięła mi przed końcem okr.ochronnego,więc nawet nie próbuję nawet na czerwone.Węgorz zaczyna intensywnie w maju więc jeszcze też się nie napalam.Ale przedwczoraj wyjąłem na wiązanego jokersa+ pinki raka pręgowanego,samicę,miała pod ogonem mnóstwo jajeczek.Pozdro
Nie wiem co myśleć o takich przyłowach.Nawet nie chciał bym aby jakś drapieżna wzięła mi przed końcem okr.ochronnego,więc nawet nie próbuję nawet na czerwone.Węgorz zaczyna intensywnie w maju więc jeszcze też się nie napalam.Ale przedwczoraj wyjąłem na wiązanego jokersa+ pinki raka pręgowanego,samicę,miała pod ogonem mnóstwo jajeczek.Pozdro
Masz racje, nie ma to jak nastawiać się na "przyłow"
Łowię z gruntu,ale podnoszę przynętę nad dno. Łowie na rosówkę,pęczek czerwonych,filet ze świeżej rybki,albo na całą uklejkę,a hitem ostatniego sezonu był pellet halinitowy 8mm.
Nęcę zmielonym pelletem halibutowym,z kawałkami drobiowej wątroby i krwią. Mieszam to z wodą i nęcę procą.
Ja jutro rano wybieram się na pobliskie jezioro pobawić się z amurem znajomi już coś tam łowią. A dopiero w środę na wieczór nad Odrę tak do 23 myślę,że węgorz juz powinien ruszyć.
Wybierał się już ktoś w tym sezonie na Nocki? Jak wyniki.Głównie mowa o wegorzu i ewentualnie przyłowie jakim bywa sum czy sandacz.
Póki co na nocki to pewnie tylko karpiarze. Na węgorza w nocy to chyba dopiero w maju...o ile pogoda dopisze. W każdym bądź razie ja juz szykuje sprzęt i komponuje zanęte na węgorza.
Już pierwsze sztuki wpadają znajomy dwa złapał nad Odrą.Mógłbyś napisać jak je napisz ja nigdy się do tego nie zabieralem.A i gdzie lowisz? ;)
Nie wiem co myśleć o takich przyłowach.Nawet nie chciał bym aby jakś drapieżna wzięła mi przed końcem okr.ochronnego,więc nawet nie próbuję nawet na czerwone.Węgorz zaczyna intensywnie w maju więc jeszcze też się nie napalam.Ale przedwczoraj wyjąłem na wiązanego jokersa+ pinki raka pręgowanego,samicę,miała pod ogonem mnóstwo jajeczek.Pozdro
Nie wiem co myśleć o takich przyłowach.Nawet nie chciał bym aby jakś drapieżna wzięła mi przed końcem okr.ochronnego,więc nawet nie próbuję nawet na czerwone.Węgorz zaczyna intensywnie w maju więc jeszcze też się nie napalam.Ale przedwczoraj wyjąłem na wiązanego jokersa+ pinki raka pręgowanego,samicę,miała pod ogonem mnóstwo jajeczek.Pozdro
Masz racje, nie ma to jak nastawiać się na "przyłow"
Mam nadzieję że nie wrócił do wody bo to gatunek inwazyjny!!!!
Łowię z gruntu,ale podnoszę przynętę nad dno. Łowie na rosówkę,pęczek czerwonych,filet ze świeżej rybki,albo na całą uklejkę,a hitem ostatniego sezonu był pellet halinitowy 8mm. Nęcę zmielonym pelletem halibutowym,z kawałkami drobiowej wątroby i krwią. Mieszam to z wodą i nęcę procą.
Byłem w tamtą sobotę i w tą jakieś leszczyki płoteczki zrypałem dwa karpie. Wszystkie rybki do wody bo przed tarłem.
Ja jutro rano wybieram się na pobliskie jezioro pobawić się z amurem znajomi już coś tam łowią. A dopiero w środę na wieczór nad Odrę tak do 23 myślę,że węgorz juz powinien ruszyć.
I jak tam?Ruszył się już węgorz