Witam. Mam trochę głupie pytanie,ale czy napadł was ktoś w nocy nad wodą? Ja mam zamiar pójsć na nockę,ale troche się boje że ktoś może w nocy przyjsć i mi zapieprzy wędki, albo co gorsze napadnie mnie...
Kiedyś byłem z dziadkiem na jeziorze w nocy i kręciły tam sie jakieś żule pijaki itp mój dziadek miał paralizator a mi dał gaz pieprzowy wrazie czego miej coś do samoobrony nazsczęscie nie musieliśmy tego używać i mieliśmy dużo lamp w namiocie włączonych to było widać co i jak
Na wszelki wypadek to lepiej kup gaz pieprzowy :) u mnie kosztuje od 15 zł do 35 jak sie nie myle jeszcze menela walniesz z pały to cie do misiaczków zgłosi ;p
O nie, w życiu nie dam im browara albo wina xD Wystarczy dać im raz, to potem sie nie odczepią. ;/ Kiedyś dałem takiemu Jurkowi 5 zł, to do teraz mam ciągle przeje***ne, bo jak wejde do sklepu to pyta sie czy nie pożycze.
JAK SIE WYBIERASZ NA NOCKĘ TO NAJLEPIEJ Z KIMS I UWAŻAJ Z PIEPRZEM I PAŁĄ ŻEBYS NIE TRAFIŁ NA STRAZNIKÓW , ZNAM TAKIE PRZYPATKI JAK PODCHODZILI STRAŻNICY A KOLEDDZY MYŚLELI ŻE TO ŻULE . JAK MASZ PSA RASY ZACZEPNO -OBRONNY TO POLECAM GO WZIAŚĆ NA RYBY .BEZPIECZNYCH POLOWÓW POZDRAWIAM.
na noc samemu to nie przyjemnie we dwóch to juz razniej w nocy to sam na łódke wypływałem ale z brzegu to zawsze z kims jezdze bo to takie czasy pozdrawiam
Swoje noce nad wodą spędzam sam i nigdy nie miałem problemów.Mieszkam na wsi przy rzece nie ma dróg,nikt tam się prawie nie pojawia ,czasem inny wędkarz.Jeśli łowisz jednak w mieście,przy drogach gdzie można kogoś spotkać trzeba by się jakoś przygotować.Szczerze powiem nie do końca wiem jak,ja bym zabrał psa i dobry kij.
Witam. Mam trochę głupie pytanie,ale czy napadł was ktoś w nocy nad wodą? Ja mam zamiar pójsć na nockę,ale troche się boje że ktoś może w nocy przyjsć i mi zapieprzy wędki, albo co gorsze napadnie mnie...
Kiedyś byłem z dziadkiem na jeziorze w nocy i kręciły tam sie jakieś żule pijaki itp
mój dziadek miał paralizator a mi dał gaz pieprzowy wrazie czego miej coś do samoobrony nazsczęscie nie musieliśmy tego używać i mieliśmy dużo lamp w namiocie włączonych to było widać co i jak
No własnie ja też sie obawaim meneli... Chyba wezme kij beysboloy na wszelki wypadek :D
Na wszelki wypadek to lepiej kup gaz pieprzowy :) u mnie kosztuje od 15 zł do 35 jak sie nie myle jeszcze menela walniesz z pały to cie do misiaczków zgłosi ;p
Wiatrówke wezme, jak przyjdą to ich postrasze i spierdzielą pijaki. ;p
No albo przekup ich browcem np albo winiaczem ;]
O nie, w życiu nie dam im browara albo wina xD Wystarczy dać im raz, to potem sie nie odczepią. ;/ Kiedyś dałem takiemu Jurkowi 5 zł, to do teraz mam ciągle przeje***ne, bo jak wejde do sklepu to pyta sie czy nie pożycze.
kiedys jezdziłem sam na nocki i zawsze miałem stracha jak siedziałem nad wisłą ,lepiej jedz z kolega zawsze jest razniej
JAK SIE WYBIERASZ NA NOCKĘ TO NAJLEPIEJ Z KIMS I UWAŻAJ Z PIEPRZEM I PAŁĄ ŻEBYS NIE TRAFIŁ NA STRAZNIKÓW , ZNAM TAKIE PRZYPATKI JAK PODCHODZILI STRAŻNICY A KOLEDDZY MYŚLELI ŻE TO ŻULE . JAK MASZ PSA RASY ZACZEPNO -OBRONNY TO POLECAM GO WZIAŚĆ NA RYBY .BEZPIECZNYCH POLOWÓW POZDRAWIAM.
na noc samemu to nie przyjemnie we dwóch to juz razniej w nocy to sam na łódke wypływałem ale z brzegu to zawsze z kims jezdze bo to takie czasy pozdrawiam
Swoje noce nad wodą spędzam sam i nigdy nie miałem problemów.Mieszkam na wsi przy rzece nie ma dróg,nikt tam się prawie nie pojawia ,czasem inny wędkarz.Jeśli łowisz jednak w mieście,przy drogach gdzie można kogoś spotkać trzeba by się jakoś przygotować.Szczerze powiem nie do końca wiem jak,ja bym zabrał psa i dobry kij.