czy macie koledzy już jakieś wyniki w łowieniu nocą?planuję się wybrać w wikend i nie wiem za bardzo na co się nastawić.będę łowił na jeziorze,średnia głębokość około 3-4metrów,jast ładny lin ale jeszcze nie chce wyjść z trzcin,więc może karp chociaz podejdzie.
Witam. ja Ogólnie na nocke byłęm juz 2 razy. Szczerze ? 0 efektów ryba sie pokazuje ale nie chce brać. przy brzegu jak pływały duże płocie. to schodziły w stronę haczyka pukały przyneteo pyskiem i odpływały ( tak jest w nocy i nad samym rankiem jak juz widać dno wody) jak narazie to najlepiej jechać na rybki od ok 6 rano na cały dzień. w tedy efekty jakieś są jak narazie :) Pozdrawiam i Połamania
Też byłem dwa razy na nocce w tym roku i nic.... jedno piękne branie i nic po za tym. Także lepiej jest jechać z samego rańca jak jeszcze jest ciemno i poczekać....
Nocka super sprawa a z rybą jak to z rybą raz w dzień raz w nocy bierze no co gorsza jak wcale nie bierze to wtedy lipa ale ogólnie wolę nocki więcej ciszy i spokoju, efekty mam lepsze w nocy jak w dzień
Nocka super sprawa a z rybą jak to z rybą raz w dzień raz w nocy bierze no co gorsza jak wcale nie bierze to wtedy lipa ale ogólnie wolę nocki więcej ciszy i spokoju, efekty mam lepsze w nocy jak w dzień
pewnie że nocka to jest super sprawa, no ale jak nic nie bierze to aż szlag człowieka trafia....
Ja dzisiaj z synem wróciłem z nocki ale u mnie bez rewelacji syn na swojej miejscówce wyciągnął 1,5 kg karpika leszczyka 0,80 kg i węgorza ale marny był tylko 82 cm nawet nie ważyliśmy go syn od razu powiedział przed nocką że będzie bez rewelacji i miał rację była jasna noc więc i tylko jeden węgorz karpik coś koło 23 wziął a lesz koło 3 zmiana pogody i dupa blada. a z 02 na 03 maja nad odrą parę leszczyków największy 2,30 a średniaki od 0,5 kg i parę płotek
następna nocka 16 maja więc zobaczymy co się dzieje znowu na odrze
W tym roku jeszcze nie byłem na nocce i dziś dopiero jadę ale nad Wisłę na węgorza i lecha. Natomiast ogólnie ryby na które głównie się nastawiam są bardziej aktywne właśnie w nocy a są to sumki, węgorze i sandacze. A i na moich łowiskach ładny leszcz dużo lepiej bierze w nocy. Generalnie polecam nocne łowienie ale z kompanem, nie samemu bo czasem można się zanudzić jak ryba nie chce z nami współpracować.
u mnie liny na trzcine wyskakują i nie mogą zejść,niektóre nawet na oko wyglądały na ponad 2 kg,liniska potęrzne.ale nie chcą wyjśc z trzcin jeszcze,dlatego pytałem jak tam u was nocki,bo może w nocy pojawi się za trzcinami.i prawdopodobnie karp grasuje na moim miejscu bo pod wieczór potęrzny spław był.w wikend spróbuje na nocce zapolować na nie.może sie poszczęści i walka będzie zagorzała:)dziękuje za informacje.
Witajcie;) jeśli chodzi o wędkowanie nocą to byłem w miniony weekend i muszę przyznać że efekty były zadowalające, łowiłem na jeziorze Miłoszewskim (województwo pomorskie, nie daleko Wejherowa) i złowiłem 4 ładne węgorze.. Łowiłem na grunt, miałem też przynętę na szczupaka a mianowicie łowiłem przy brzegu na świetlika i nałapałem parę małych płoteczek i pociąłem ją na kawałki tak aby były "krwiste" zawszę tak łowię i moim zdaniem jest to naprawdę bardzo dobry sposób.. Także moja przygoda w wędkowanie nocą skończyła się bardzo pozytywnie;) Także czekam na wasze przygody:) pozdrawiam
czy macie koledzy już jakieś wyniki w łowieniu nocą?planuję się wybrać w wikend i nie wiem za bardzo na co się nastawić.będę łowił na jeziorze,średnia głębokość około 3-4metrów,jast ładny lin ale jeszcze nie chce wyjść z trzcin,więc może karp chociaz podejdzie.
Też wybieram sie na nocke :) Wszelkie informacje dla mnie tez beda przydatne :)
Witam. ja Ogólnie na nocke byłęm juz 2 razy. Szczerze ? 0 efektów ryba sie pokazuje ale nie chce brać. przy brzegu jak pływały duże płocie. to schodziły w stronę haczyka pukały przyneteo pyskiem i odpływały ( tak jest w nocy i nad samym rankiem jak juz widać dno wody) jak narazie to najlepiej jechać na rybki od ok 6 rano na cały dzień. w tedy efekty jakieś są jak narazie :) Pozdrawiam i Połamania
Też byłem dwa razy na nocce w tym roku i nic.... jedno piękne branie i nic po za tym. Także lepiej jest jechać z samego rańca jak jeszcze jest ciemno i poczekać....
Nocka super sprawa a z rybą jak to z rybą raz w dzień raz w nocy bierze no co gorsza jak wcale nie bierze to wtedy lipa ale ogólnie wolę nocki więcej ciszy i spokoju, efekty mam lepsze w nocy jak w dzień
zgadzam sie w 100 % z tobą Kolego zaku81
Nocka super sprawa a z rybą jak to z rybą raz w dzień raz w nocy bierze no co gorsza jak wcale nie bierze to wtedy lipa ale ogólnie wolę nocki więcej ciszy i spokoju, efekty mam lepsze w nocy jak w dzień
pewnie że nocka to jest super sprawa, no ale jak nic nie bierze to aż szlag człowieka trafia....
nie do końca ale w dzień też może cię trafić jak nie ma bioru, kwestia podejścia
Ja dzisiaj z synem wróciłem z nocki ale u mnie bez rewelacji syn na swojej miejscówce wyciągnął 1,5 kg karpika leszczyka 0,80 kg i węgorza ale marny był tylko 82 cm nawet nie ważyliśmy go syn od razu powiedział przed nocką że będzie bez rewelacji i miał rację była jasna noc więc i tylko jeden węgorz karpik coś koło 23 wziął a lesz koło 3 zmiana pogody i dupa blada.
a z 02 na 03 maja nad odrą parę leszczyków największy 2,30 a średniaki od 0,5 kg i parę płotek
następna nocka 16 maja więc zobaczymy co się dzieje znowu na odrze
W tym roku jeszcze nie byłem na nocce i dziś dopiero jadę ale nad Wisłę na węgorza i lecha. Natomiast ogólnie ryby na które głównie się nastawiam są bardziej aktywne właśnie w nocy a są to sumki, węgorze i sandacze. A i na moich łowiskach ładny leszcz dużo lepiej bierze w nocy. Generalnie polecam nocne łowienie ale z kompanem, nie samemu bo czasem można się zanudzić jak ryba nie chce z nami współpracować.
u mnie liny na trzcine wyskakują i nie mogą zejść,niektóre nawet na oko wyglądały na ponad 2 kg,liniska potęrzne.ale nie chcą wyjśc z trzcin jeszcze,dlatego pytałem jak tam u was nocki,bo może w nocy pojawi się za trzcinami.i prawdopodobnie karp grasuje na moim miejscu bo pod wieczór potęrzny spław był.w wikend spróbuje na nocce zapolować na nie.może sie poszczęści i walka będzie zagorzała:)dziękuje za informacje.
witam ja jutro na nocke sie wybiore w okolice legnicy na jezioro zapoluje na wegorza i leszcze jak wruce to napisze o wynikach pozdrawiam
Witajcie;) jeśli chodzi o wędkowanie nocą to byłem w miniony weekend i muszę przyznać że efekty były zadowalające, łowiłem na jeziorze Miłoszewskim (województwo pomorskie, nie daleko Wejherowa) i złowiłem 4 ładne węgorze.. Łowiłem na grunt, miałem też przynętę na szczupaka a mianowicie łowiłem przy brzegu na świetlika i nałapałem parę małych płoteczek i pociąłem ją na kawałki tak aby były "krwiste" zawszę tak łowię i moim zdaniem jest to naprawdę bardzo dobry sposób.. Także moja przygoda w wędkowanie nocą skończyła się bardzo pozytywnie;) Także czekam na wasze przygody:) pozdrawiam
dwa dni zanęcałem jeziorko kukurydzą i robakami,dziś się szykuje na polowanie na lina.zobaczymy co będzie się działo:)efekty jutro
jeden leszczyk 40cm,pare płotek.nie za duży połów ale może byc.
na jeziorze w sobote byłen dno małe leszczyki i to słabo.
witam,jak tom połowy u kolegów?my na ostatnią nocke wybraliśmy się pod koniec wrzesnia.ognisko,kiełbasa,parę rybek i zakończenie sezonu nocnego:)