Coś takiego znalazłem dzisiaj na jednym z moich łowisk.!!! Nie zwrócił bym na to uwagi bo było przykryte liśćmi... tylko zahaczyłem o to butem i to mnie zainteresowało...linka prowadziła do wody!!! z pod liści wyskoczyło kawałek klapki plastykowej,nawinięte było na nią kilkanaście m bardzo mocnej linki..! kiedy zacząłem tą linkę wyciągać z wody to na jej końcu był taki dziwny duży ciężarek..! miał dwie odnogi z drutu do których były dowiązane dwa mocne przypony z dużymi hakami..! na hakach były dwa Karasie takie około 10 cm...na łowisku żywej duszy..! fotkę zrobiłem na białym wiaderku by było lepiej to zobaczyć..!
Pierwszy raz coś takiego znalazłem..różne samo łapki widziałem ale takiej jeszcze nie..!!! Zastanawiam się na co było to zastawione w zbiorniku tym jest sum,sandacz,szczupak..! Czego to nie wy myślą...! jednego sprzętu mniej:)) t
To jedna z odmian samołówek . Ten ktoś sobie po prostu to tak rozwiązał . Na co było to zarzucone ? A mianowicie analizując obecną porę i wykonanie tej samołówki , oraz przynętę w postaci karasi to na suma chyba nie bo za zimno , na szczupaka tez nie bo po dłuższym czasie szamotania przeciął by żyłkę , więc wychodzi że na sandacza , miętusa lub dużego okonia .
Kaziu..myślę że na sandacza!!! bo ostatnio na tym zbiorniku to jest (Glinianka) biorą !!!
Piter...a jak myślałeś że nie będzie to na oku...:) tylko kurcze staw jest na widoku blisko wioski..i trochę gapiów było,niby to rodziny na spacerze..:) no zobaczymy ? co się przytrafi...:)
Sznur jak nic za młodu nie raz to znajdywałem nad Wisłą jak jeździłem z Ojcem tylko że więcej było haków niż na tym foto. Oczywiście niszczyłem jak nic hehehe, a haczyki zawsze się przydawały.
Witam.Też ostatnio wywlokłem coś podobnego z tą różnicą że było kilka haków .Byłem nad wodą i miałem zaczep więc wszedłem kawałek do wody i podhaczyło mi się o wodera ,ciągnę i ciągnę i patrze a tu plecionka bardzo gruba a wiem że tu na zbiorniku mało kto takiej używa więc troszkę suchej trawy i z dymkiem poszło.Ja posiedziałem dość długo ale nikt nie przyszedł po to ale nie zostawiłem tego miejsca bez podglądu powiedziałem znajomemu strażnikowi żeby miał to miejsce na oku bo tam coś znalazłem i zniszczyłem.Pozdrawiam.
To popularnie zwany " sznurek" narzędzie kłusownicze. Dwa żywczyki i czeka na sumy. Po kilkunastu godz zjawia się kłusol i wyciąga na siłę na brzeg.
Oj, "sznurka", "sznura", to ty nie widziałeś......to zupełnie inny wynalazek kłusowniczy, a nawet rybacki. To jest najzwyklejsza samołówka denna na trupka, bez znaczenia czy na suma, sandacza, węgorza czy inną rybe zjadającą padlinę, rosówki. Na naszym terenie to jest dość popularne z np jednym aż do sześciu drutów (jak rozłożona ośmiornica) zatopionych w ołowiu, lub betonowej kostce. Druty są robione przeważnie ze szprych rowerowych.
........I du....a!!! nikt po to nie przyszedł :( szkoda! Dzisiaj jeszcze na to miejsce zwrócę uwagę! może ktoś po to przyjdzie!!!! było by miło...:)dla mnie,,:)
........I du....a!!! nikt po to nie przyszedł :( szkoda! Dzisiaj jeszcze na to miejsce zwrócę uwagę! może ktoś po to przyjdzie!!!! było by miło...:)dla mnie,,:)
............dla wszystkich wędkarzy Marek, dla wszystkich!
........I du....a!!! nikt po to nie przyszedł :( szkoda! Dzisiaj jeszcze na to miejsce zwrócę uwagę! może ktoś po to przyjdzie!!!! było by miło...:)dla mnie,,:)
............dla wszystkich wędkarzy Marek, dla wszystkich!
............:)) Dzięki...!!! tak dla wszystkich :))
To popularnie zwany " sznurek" narzędzie kłusownicze. Dwa żywczyki i czeka na sumy. Po kilkunastu godz zjawia się kłusol i wyciąga na siłę na brzeg.
Oj, "sznurka", "sznura", to ty nie widziałeś......to zupełnie inny wynalazek kłusowniczy, a nawet rybacki. To jest najzwyklejsza samołówka denna na trupka, bez znaczenia czy na suma, sandacza, węgorza czy inną rybe zjadającą padlinę, rosówki. Na naszym terenie to jest dość popularne z np jednym aż do sześciu drutów (jak rozłożona ośmiornica) zatopionych w ołowiu, lub betonowej kostce. Druty są robione przeważnie ze szprych rowerowych.
Nie wiem jak jest w Twoich stronach ale w moich to nazywa się "sznurek"
Poznałem to kiedyś. Wygląda to na zwykły zestaw podwójny, czyli rzutkę tak skonstruowaną, ny można było zarzucić dwa haki na raz. O ile można tu mówić o normalności oczywiście.
........I du....a!!! nikt po to nie przyszedł :( szkoda! Dzisiaj jeszcze na to miejsce zwrócę uwagę! może ktoś po to przyjdzie!!!! było by miło...:)dla mnie,,:)
Koledzy nie ważne jak w różnych stronach nazywają takie pseudo sprzęty ważne jest to aby eliminowac takie elementy co się tymi sprzętami bawią!!! Marku musisz obserwowac to miejsce, ktoś kto to tam zostawił na pewno spróbuje znowu,bo kłusole zazwyczaj mają więcej takiego pseudo sprzętu. P.S.Wiedz że w razie potrzeby możesz liczyc na moją pomoc.
Witam...Wszystkich..
Coś takiego znalazłem dzisiaj na jednym z moich łowisk.!!!
Nie zwrócił bym na to uwagi bo było przykryte liśćmi... tylko zahaczyłem o to butem i to mnie zainteresowało...linka prowadziła do wody!!! z pod liści wyskoczyło kawałek klapki plastykowej,nawinięte było na nią kilkanaście m bardzo mocnej linki..! kiedy zacząłem tą linkę wyciągać z wody to na jej końcu był taki dziwny duży ciężarek..! miał dwie odnogi z drutu do których były dowiązane dwa mocne przypony z dużymi hakami..! na hakach były dwa Karasie takie około 10 cm...na łowisku żywej duszy..! fotkę zrobiłem na białym wiaderku by było lepiej to zobaczyć..!
to narzędzie kłusownicze bez wątpienia
Pierwszy raz coś takiego znalazłem..różne samo łapki widziałem ale takiej jeszcze nie..!!! Zastanawiam się na co było to zastawione w zbiorniku tym jest sum,sandacz,szczupak..! Czego to nie wy myślą...! jednego sprzętu mniej:)) t
To popularnie zwany " sznurek" narzędzie kłusownicze. Dwa żywczyki i czeka na sumy. Po kilkunastu godz zjawia się kłusol i wyciąga na siłę na brzeg.
To jedna z odmian samołówek . Ten ktoś sobie po prostu to tak rozwiązał . Na co było to zarzucone ? A mianowicie analizując obecną porę i wykonanie tej samołówki , oraz przynętę w postaci karasi to na suma chyba nie bo za zimno , na szczupaka tez nie bo po dłuższym czasie szamotania przeciął by żyłkę , więc wychodzi że na sandacza , miętusa lub dużego okonia .
Marek trzeba było na tego jegomościa poczekać i kazać mu to zeżreć ,pozdrawiam
Witajcie :) Chłopaki..!
Kaziu..myślę że na sandacza!!! bo ostatnio na tym zbiorniku to jest (Glinianka) biorą !!!
Piter...a jak myślałeś że nie będzie to na oku...:) tylko kurcze staw jest na widoku blisko wioski..i trochę gapiów było,niby to rodziny na spacerze..:) no zobaczymy ? co się przytrafi...:)
Sznur jak nic za młodu nie raz to znajdywałem nad Wisłą jak jeździłem z Ojcem tylko że więcej było haków niż na tym foto. Oczywiście niszczyłem jak nic hehehe, a haczyki zawsze się przydawały.
Witaj Tomku - tak jak mówisz....:)
Marek jak go złapiesz to fote wstaw jak wygląda
Witam.Też ostatnio wywlokłem coś podobnego z tą różnicą że było kilka haków .Byłem nad wodą i miałem zaczep więc wszedłem kawałek do wody i podhaczyło mi się o wodera ,ciągnę i ciągnę i patrze a tu plecionka bardzo gruba a wiem że tu na zbiorniku mało kto takiej używa więc troszkę suchej trawy i z dymkiem poszło.Ja posiedziałem dość długo ale nikt nie przyszedł po to ale nie zostawiłem tego miejsca bez podglądu powiedziałem znajomemu strażnikowi żeby miał to miejsce na oku bo tam coś znalazłem i zniszczyłem.Pozdrawiam.
prawidłowo. powinno się tępić kłusownictwo, a jak chce rybę to niech idzie do sklepu rybnego albo bierze wędkę i "poluje" na swoją zdobycz.
Ja bym proponował to i inne podobne przypadki zgłosić odpowiednim służbą niech oni czatuja nic samemu bo kłusol to nie obliczalna osoba :-(
To popularnie zwany " sznurek" narzędzie kłusownicze. Dwa żywczyki i czeka na sumy. Po kilkunastu godz zjawia się kłusol i wyciąga na siłę na brzeg.
Oj, "sznurka", "sznura", to ty nie widziałeś......to zupełnie inny wynalazek kłusowniczy, a nawet rybacki. To jest najzwyklejsza samołówka denna na trupka, bez znaczenia czy na suma, sandacza, węgorza czy inną rybe zjadającą padlinę, rosówki. Na naszym terenie to jest dość popularne z np jednym aż do sześciu drutów (jak rozłożona ośmiornica) zatopionych w ołowiu, lub betonowej kostce. Druty są robione przeważnie ze szprych rowerowych.
Sznury które ja spotykam najczęściej to są zwykłymi kawałkami sznurka do którego na żyłce dowiązywane są haki. Nieraz tych haków jest nawet 10 sztuk.
........I du....a!!! nikt po to nie przyszedł :( szkoda! Dzisiaj jeszcze na to miejsce zwrócę uwagę! może ktoś po to przyjdzie!!!! było by miło...:)dla mnie,,:)
........I du....a!!! nikt po to nie przyszedł :( szkoda! Dzisiaj jeszcze na to miejsce zwrócę uwagę! może ktoś po to przyjdzie!!!! było by miło...:)dla mnie,,:)
............dla wszystkich wędkarzy Marek, dla wszystkich!
........I du....a!!! nikt po to nie przyszedł :( szkoda! Dzisiaj jeszcze na to miejsce zwrócę uwagę! może ktoś po to przyjdzie!!!! było by miło...:)dla mnie,,:)
............dla wszystkich wędkarzy Marek, dla wszystkich!
............:)) Dzięki...!!! tak dla wszystkich :))To popularnie zwany " sznurek" narzędzie kłusownicze. Dwa żywczyki i czeka na sumy. Po kilkunastu godz zjawia się kłusol i wyciąga na siłę na brzeg.
Oj, "sznurka", "sznura", to ty nie widziałeś......to zupełnie inny wynalazek kłusowniczy, a nawet rybacki. To jest najzwyklejsza samołówka denna na trupka, bez znaczenia czy na suma, sandacza, węgorza czy inną rybe zjadającą padlinę, rosówki. Na naszym terenie to jest dość popularne z np jednym aż do sześciu drutów (jak rozłożona ośmiornica) zatopionych w ołowiu, lub betonowej kostce. Druty są robione przeważnie ze szprych rowerowych.
Nie wiem jak jest w Twoich stronach ale w moich to nazywa się "sznurek"
Poznałem to kiedyś. Wygląda to na zwykły zestaw podwójny, czyli rzutkę tak skonstruowaną, ny można było zarzucić dwa haki na raz. O ile można tu mówić o normalności oczywiście.
Widać zerwało się to komuś nieuczciwemu.
Ale gnój..... nie ma to tamto.
A ta zielona linka to była w komplecie?
Nie zauważyłem - sorry. W takim razie to samopał.
........I du....a!!! nikt po to nie przyszedł :( szkoda! Dzisiaj jeszcze na to miejsce zwrócę uwagę! może ktoś po to przyjdzie!!!! było by miło...:)dla mnie,,:)
pewnie Twojego posta czytal.. :)))
Kol. Spiner64, dorwij gnoja i nakop do dupy i za mnie...!:)
Kurde, zasrane gnoje, żeby to kiedyś wyginęło śmiercią naturalną...
Albo i nie naturalną, bez różnicy...:P
To typowy smołówek który często jest używany przez kłusoli amatorów oczywiście sądzę Marek że zgłosiłeś to PSR lub SSR że taki fakt miał miejsce
POZDRAWIAM
Koledzy nie ważne jak w różnych stronach nazywają takie pseudo sprzęty ważne jest to aby eliminowac takie elementy co się tymi sprzętami bawią!!!
Marku musisz obserwowac to miejsce, ktoś kto to tam zostawił na pewno spróbuje znowu,bo kłusole zazwyczaj mają więcej takiego pseudo sprzętu.
P.S.Wiedz że w razie potrzeby możesz liczyc na moją pomoc.
To jest blacha